•  

    pokaż komentarz

    Świetna "furtka", ktoś genialnie wymyślił jak problem zanieczyszczenia odwrócić w coś pozytywnego, nie ma pomysłu jak sobie z tym poradzić to wymyślmy jak "zamieść niewygodny temat pod dywan". Wiec teraz co? Brudźmy, kopćmy, zanieczyszczajmy hurra!

    •  

      pokaż komentarz

      @pheankaa:
      Jeszcze inaczej - jaka wspaniała okazja do dojenia ludzi w przyszłości: fazy zjawisk wpływających na klimat się odwrócą - klimat się ociepli (bo musi, niezależnie od człowieka). Wtedy euro-mafia wyciągnie lepkie łapki po kasę - bo przecież jest dowód - żaden oszołom nie powie już, że klimat się nie ociepla. I znów rozkwitnie handel wirtualnym towarem jakim są limity emisji. (Już kwitnie, ale może podniosą ceny wtedy).

      W dawnych czasach stara barbarzyńska mafia handlowała "bezpieczeństwem". Nowa euro-mafia też handluje bezpieczeństwem - klimatycznym. Ten "handel" działa na podobnych zasadach. Nikt specjalnie nie chce kupować, ale mafie mają swoje sposoby, żeby klienci musieli chcieć.

    •  
      f.................................u via iOS

      +1

      pokaż komentarz

      @pheankaa: mam wrażenie, że te raporty się wzajemnie wykluczają, w zależności od interesu zlecającego

    •  

      pokaż komentarz

      http://data.giss.nasa.gov/gistemp/graphs/Fig.A2.gif

      - bzdura, trend 5 czy 11 letni nadal jest wzrostowy, a 2010 rok był NAJCIEPLEJSZY

      http://data.giss.nasa.gov/gistemp/graphs/

      ps. a przy okazji mały prztyczek, do tych, co zauważają TYLKO chwilowe ochłodzenia, a nie widzą ciągłych wysokich temperatur.
      Był ostatnio wykop, że w Tatrach na 2000m spadł śnieg .... i juz jazda, że koniec GO :D

      Przypominam więc, że na 2000m typowa temp. to +7C. Więc wystarczy spadek o 7 stopni i mamy śnieg w Tatrach latem, co się zdarza prawie co roku w jakieś 1-3 dni.
      Natomiast dziwnym trafem nikt nie widzi lub nie wie, że średnia temp. latem w Polsce na nizinach to zaledwie + 18C (czyli około +22 w dzień i około +13 w nocy/ranem). Tak jak bywają dni, że temp. spada o 7C poniżej średniej, tak bywają latem dni, że wzrasta o 7-8C powyżej średniej i w te dni mamy 30*C w dzień, a czasem nawet 35. Tylko tego już wybiórczo nikt nie widzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Na tych wykresach niczego nie widać (skala) poza tym, że po "krótkiej epoce lodowcowej" przyszedł czas na "korektę". http://members.cox.net/rcoppock/RSS-MSU.jpg Tutaj masz dokładny wykres z MSU, który rzeczywiście wskazuje na silny spadek anomalii w okresie 1998-2010. I jak widać póki co na ten rok można się spodziewać nawet spadku temperatury.

    •  

      pokaż komentarz

      @pheankaa: czy u demoludów zawsze musi istnieć jakiś wróg? A tak w ogóle to po co zajmować się problemami Ziemi? Uważam, że jest na tyle duża i dorosła, że może zacząć sama rozwiązywać swoje problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Szpeniu07: Moim zdaniem, niezależnie co byśmy zrobili a czego nie,to nie mamy wpływu na cykle klimatyczne ziemi, albo przynajmniej nie mamy takiego wpływu jak nam się może wydawać. Jest dziedzina nauki która zajmuje się zmianami klimatycznymi, wiec siłą rzeczy wciąż o tym słyszymy- bo gdybyśmy nie słyszeli obcięto by fundusze na badania klimatu. Ale z biegiem czasu możemy dojść do wniosku że nikt i tak nic nie wie. Najpierw mówiono o ociepleniu klimatu, co ma być w niedalekiej przyszłości tragiczne w skutkach dla naszej cywilizacji, potem powstała teoria jakoby pozorne, chwilowe ocieplenie jest wstępem do kolejnej epoki lodowcowej. Następnie informacje iż to CO2 jest w największej mierze za to odpowiedzialne, wprowadzono ograniczenia emisji, i co, nagle kolejne wyniki badan wskazujące na to że nasza cywilizacja nie jest w stanie wydzielić takiej ilości gazów żeby realnie ocieplenie powodować. Idąc tym tropem, czy musi istnieć jakiś wróg? Nie, nie musi i dobrze by było gdyby nie istniał. Szukamy wrogów wśród innych, których możemy obarczyć wina za domniemane zmiany klimatyczne tylko dlatego żeby nie musieć spoglądać na siebie. Za chwile stwierdzimy jednomyślnie ze naszym największym wrogiem jest Ziemia - bo jak ona śmie narażać nas na problemy związane z taka czy inna zmianą czy anomalia klimatyczna! Tak Ziemia jest na tyle dorosła że umie zadbać o siebie. Jestem pewna,że jeśli będzie do tego zmuszona to tak własnie zrobi - nie pytając nas o zdanie!

    •  

      pokaż komentarz

      @pheankaa: Może jakies dotacje za zwiększenie zanieczyszczeń? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Tak, to też jest prawda, i możemy prowadzić tu sobie świetne dyskusje, które udowadniają, że nie jesteśmy jak bydło, niczego nie świadomi. Wiemy do czego to ostatecznie prowadzi- wspomniana przez ciebie mafia szykuje sobie wstęp pod nowe inwestycje. Zastanawia mnie tylko, kto jest tak nieodpowiedzialny (żeby nie napisać głupi), że próbuje nam wszystkim wmówić iż omawiane fazy klimatyczne w przeciągu, powiedzmy, 50- lecia zmieniały się już kilka razy- i to może jeszcze tylko i wyłącznie z naszego powodu. Zmiany klimatu, nawet jeśli w tej chwili następuje, nie będziemy w stanie my oceniać. Próbujemy oszacować temperatury wód oceanicznych, skale topnienia lodowców, rejestrujemy anomalie temperatury na podstawie badan prowadzonych w czasie tak krótkim (w skali szacowanego wieku Ziemi) jak mrugniecie okiem. Wiemy, że klimat się zmieniał nawet jak nas - ludzi - nie było, wiec jestem za stwierdzeniem,( jak zresztą niżej napisałam), iż dzieje się to faktycznie niezależnie od nas. Ale już za bardzo się przyzwyczailiśmy do tego że to my jesteśmy panami i władcami wszystkiego - wiec i klimatem władamy, a skoro tak to możemy nim sterować, i pewnie przyszłość się na tym skupi. Niestety dla nas. Tak jak napisałeś - handel bezpieczeństwem klimatycznym - może nawet kiedyś dojdzie do tego że państwa które będzie na to stać, będą sobie mogły żądany model klimatyczny zamawiać. Pewnie ze skutkiem marnym, ale to jest tak, że jak mamy za co to przecież możemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @GzS: Dotacje hiii nie sądzę, mogą Cię za to poklepać po plecach i pochwalić tekstem, jaki to z Ciebie dobry i przykładny obywatel. Ale uważaj! Jeśli dojdą do wnioski że emisja zanieczyszczeń jednak szkodzi to zostaniesz rozliczony skrupulatnie za każdy pyłek.

    •  

      pokaż komentarz

      @pheankaa:
      To czy jesteśmy świadomi czy nie - wiele nie zmienia. Polityka, zwłaszcza ponadnarodowa (w skali UE lub świata) nie zależy w najmniejszym stopniu od obywateli. Ogólnie polityka od dawna nie zależy od nas. Po pierwsze - nikt nas (obywateli, na drodze referendum) nie pyta, czy chcemy zaakceptować limity emisji CO2, ani tym bardziej, czy akceptujemy ich wielkość i ceny. To ważne.

      Z drugiej strony - na pozycji negocjacyjnej są być może rządy państw, ale te z kolei także nie zależą od nas. Tzw "demokracja medialna" (lub wirtualna, jak kto woli) straciła już jakiekolwiek sprzężenie zwrotne ze strony rządzonych. De facto rządy rządzą jak im się podoba, w najmniejszym, nawet śladowym już stopniu nie licząc się ze zdaniem wyborców (vide wyniki sondaży). I znów - jesteśmy świadomi dlaczego tak jest (zasada "the winner takes it all" - rząd ma media, kto ma media tego się wybiera), ale kompletnie nie możemy tego zmienić.

      No dobra, jest promyk nadziei. Marazm jako efekt uboczny medialnego prania mózgów może się przełożyć na takie zmniejszenie frekwencji w wyborach, że garstka której zależy będzie w stanie przegłosować swoją opcję jako mniejszość, podczas gdy większość zostanie w domu w kapciach. Czyli - jedyna szansa w tym, że demokracja za którymś razem w końcu nie zadziała :)

    •  

      pokaż komentarz

      @HansOlo:
      _który rzeczywiście wskazuje na silny spadek anomalii w okresie 1998-2010


      - to niesamowite, jak rok 1998 jest przez niektórych "speców" stawiany jako odniesienie :D
      Jeden rok, który w klimacie NIE może absolutnie o niczym świadczyć, chyba tylko poza tym, że coś musiało się wtedy dziwnego dziać ... i działo, wyjątkowo silne el Ninio. Absolutnie najkrótszy okres, jaki można w ogóle rozważać w przypadku klimatu to 5 lat. Więc jak widzę jakiegoś "speca od klimatu", który bredzi coś o 1998 roku, to od razu wiem, że to nie jest spec, tylko pierdoła.

  •  

    pokaż komentarz

    "Globalne Ocieplenie" - pieprzenie kota za pomocą młota! Wiele organizacji ekologicznych "dba" o naszą planetę, a to są tylko złodzieje, którzy chcą otrzymywać pieniądze na swoją działalność od różnych organizacji albo od UE.

    Globalne ocieplenie to wymysł, który jednak dobrze się sprzedaje. Jak ktoś nie wierzy, to niech zobaczy na ten wykres - http://img232.imageshack.us/img232/8748/screenshotce5.jpg

    Żyjemy w najchłodniejszym okresie od ostatnich wielkich mroźnych czasów jak epoka lodowcowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @eudialit: Zanim zaczniesz rzucać wykresikami od jednego z największych kłamców w temacie, obejrzyj wykresik i zadaj sobie pytanie "czy naprawdę mamy teraz globalne temperatury w okolicach -30 stopni Celsjusza?". Potem sprawdź sobie oryginalne źródło. Oszczędzę ci szukania, praca "Curry & Clow (1997)" nie istnieje. Istnieje za to "Cuffey and Clow (1997)". Teraz zaoszczędzę ci dalszego szukania - nie ma tam takiego wykresu. Znajdziesz go natomiast jak weźmiesz sobie wykres temperatur na Grenlandii (bo o tym jest praca) i poobracasz.
      http://mind.ofdan.ca/?p=1991

      Co nie znaczy, że kiedyś nie było cieplej, ale co z tego?
      http://en.wikipedia.org/wiki/File:All_palaeotemps.png

      Jakbyś jeszcze miał zamiar kiedyś Moncktona słuchać:
      http://www.stthomas.edu/engineering/jpabraham/
      http://www.skepticalscience.com/Monckton-response.pdf

      I tak to wygląda. Kampania kłamstw sponsorowana przez najpotężniejszy przemysł na świecie, ale to globalne ocieplenie jest wymysłem i dobrze się sprzedaje. Ehh....

      Poza tym, było.
      http://www.wykop.pl/link/803167/globalne-ocieplenie-zatrzymalo-sie-na-10-lat-naukowcy-wymyslaja-przyczyny/

    •  
      m.......o

      +3

      pokaż komentarz

      @Ardai: Ok, może i zwolennicy teorii GO mają rację. Pytanie jednak brzmi - czy staramy się chronić klimat planety czy swoje własne tyłki? Życie na Ziemi naprawdę sobie poradzi. Robiło to już nie raz i nie dwa w znacznie gorszych przypadkach. Ewolucja znajdzie nowe rozwiązania a po jakimś czasie życie na nowo eksploduje na tej planecie. Jeśli zaś próbujemy po prostu chronić swoje tyłki to cóż... Nie dostrzegam tu żadnych wyższych i szlachetnych celów tylko szczurze ratowanie się z pokładu. Przyjmijmy więc to na klatę i umierajmy jak mężczyźni, jak mój dziadek na przykład. Spokojnie, we śnie. A nie jak pasażerowie autobusu którego był kierowcą... :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ardai; @eudialit: Jesteście śmieszni z tymi sporami czy jest globalne ocieplenie czy go niema. Tak naprawdę klimat na naszej planecie nie ma tu najmniejszego znaczenia, bo gdyby się oziębiał to eko-oszołomy powiedzą że to przez działalność człowieka, a politycy zaraz znajdą sposób na robienie kasy dzięki tępym wystraszonym lemingom.
      Wcześniej klimat się ocieplał to oczywiście eko-kretyni mówią że to przez przemysł, a sk%!$ili politycy wymyślają jakieś limity, podatki, akcyzy.
      Teraz znowu ktoś odkrył że klimat się ostatnio nie zmienia i jakże inaczej znowu obwiniają o to działalność człowieka.
      Wniosek jest prosty, co by się nie działo z klimatem to zawsze zajdzie się idiota który będzie obwiniał o to ludzką gospodarkę, oraz menda która spróbuje się dorobić na naiwnych, wystraszonych ludziach.
      Jeśli dzięki nowym regulacjom podwoją się ceny elektryczności, ogrzewania, oraz transportu, (co oznaczało by wzrost cen wszystkich produktów), to proszę przypomnij mi Ardai żebym ci odpowiednio podziękował za popieranie tej zbrodniczej ideologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ardai: To, że średnia temperatura rośnie to fakt. Trudno z nim dyskutować. Pytanie, na które do tej pory nie ma odpowiedzi brzmi: dlaczego temperatura rośnie. Bo wpływ człowieka (np. ilość produkowanego CO2) wydaje się być znikomy w porównaniu do fluktuacji powodowanych przez promieniowanie słońca, wybuchy wulkanów oraz naturalne cykle naszej planety. Na terenie obecnej Polski były kiedyś lodowce (w skali gelologicznej całkiem niedawno). Czy one też się cofnęły bo przodkowie Mieszka I zaczęli wypalać lasy i hodować krowy, które jak wiadomo produkują dużo metanu czyli gazu cieplarnianego?

    •  

      pokaż komentarz

      @saveman: Pytanie, na które do tej pory nie ma odpowiedzi brzmi: dlaczego temperatura rośnie. Bo wpływ człowieka (np. ilość produkowanego CO2) wydaje się być znikomy w porównaniu do fluktuacji powodowanych przez promieniowanie słońca, wybuchy wulkanów oraz naturalne cykle naszej planety.

      Praktycznie cały świat naukowy mówi inaczej. Dlaczego tak sądzisz? Jaką masz wiedzę? Ile recenzowanych artykułów napisałeś? Masz doktorat z jakiej dziedziny?

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Logika i pradawna wiedza z geografii szkoły podstawowej mi podpowiada (może błędnie), że w czasach ludzie siedzieli jeszcze w jaskiniach (o ile nie na drzewach) zdarzały się okresy nazywane glacjałami oraz interglacjałami. I jakoś te okresy się przeplatały chociaż nikt nie odprowadzał podatku od CO2. Być może to kwestia tego, czy ludziom chciało się nazbierać chrustu na ognisko czy nie, chyba już się tego nie dowiemy... A tak bez ironii: nie neguję GO. Chciałbym tylko mieć pewność, że powody dla których moje pieniądze odprowadzane jako podatek od emisji CO2 z polskich elektrowni mają potwierdzenie w rzeczywistości a nie są zgadywanką, za która spora część ludzi zajmujących się badaniami zgarnia kasę. Patrząc na to po ludzku: gdyby był naukowcem też bym wolał pisać (mając choćby minimalne podstawy), że GO jest powodowane przez człowieka bo: (a) większa szansa, że ktoś zaprosiłby mnie na konferencję, (b) mniejsza szansa na ostracyzm środowiskowy (piszę to co większość uważa za prawdę), (c) większa szansa na kolejne pieniądze na badania (trudno je dostać kiedy się stwierdzi, że człowiek nie ma wpływu - bo niby co wtedy byłoby do badania).

    •  

      pokaż komentarz

      @saveman: jak szybko wtedy zachodziły zmiany? Tak szybko jak teraz? Potrafisz odpowiedzieć na to pytanie korzystając ze swojej wiedzy z podstawówki i logiki?

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Analizując rysunek przedstawiony poniżej:
      http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Ice_Age_Temperature.png&filetimestamp=20091205172424
      można powiedzieć, że fazy wzrostu temperatur było dość gwałtowne, natomiast spadki były powolne.
      Opinie naukowców też są różne: http://pl.wikipedia.org/wiki/Opinia_naukowa_o_zmianie_klimatu

      Czy obecne zmiany są szybsze niż dawniej? Nie wiem. Wiem natomiast, że kilka czy kilkaset tysięcy lat temu raczej nie było stacji meteo a temperatury do których teraz się porównujemy są wynikiem badań i nie można ich w 100% zweryfikować.

      Osobiście uważam, że należy chronić środowisko. Nawet redukując emisję CO2 i przechodząc na lepsze technologie (zużywające mniej energii i produkujące ją z lepszych źródeł np. w elektrowniach atomowych). Jednak przyglądając się działaniom ekologów widzę, że oni mają w d** środowisko: protestują zarówno przeciw energii z węgla jak i przeciw energii atomowej. Jednocześnie promują rozwiązania mocno ingerujące w środowisko: elektrownie wiatrowe (przepływ wiatru, ptaki) oraz wodne (spiętrzanie wody bardzo wpływa na środowisku zarówno w górę jak i w dół rzeki).

    •  
      S.....o

      0

      pokaż komentarz

      @Ardai: No, w końcu ktoś coś mądrego powiedział. Niestety, dużo artykułów jest sponsorowanych i to w najbardziej poczytnych publikacjach i TV, a zbyt mało osób stara się zrobic użytek ze swojego intelektu. Daja się podpuszczac ludziom którym tylko chodzi o to, żeby dalej nikt im nie przeszkadzał zarabiac więcej pieniędzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Niby większość na wykopie wyśmiewa globalne ocieplenie, ale jakoś to przeważnie zwolennicy tej teorii potrafią przestawiać rzeczowe argumenty w przeciwieństwie do przeciwników, którzy co najwyżej wyciągają wnioski oglądając aktualną pogodę za oknem lub zwyczajnie obrażają każdego kto ma inne zdanie.

    •  
      M...........s

      -1

      pokaż komentarz

      @fliperro: Nie twierdzę, że klimat się nie ociepla, ale tu nie chodzi o to. Pod pozorem globalnego ocieplenia "ekolodzy" domagają się płacenia za emisję CO2, jak zawsze chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @fliperro: Jedynym argumentum jaki mają zwolennicy tej teorii jest to że naukowcy tak twierdzą. Jedyne co potrafią zrobić to zarzucić "mądrym" wykresem lub artykułem. A na wszelkie merytoryczne argumenty, logikę i zdrowy rozsądek zdają się być uodpornieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @fliperro: Proszę zwolenników teorii wobec tego o rzeczowy argument poparty badaniami (najlepiej link do prac naukowych): ile procentowo człowiek produkuje gazów cieplarnianych w porównaniu do naturalnej ich produkcji (np. CO2 produkowane przez wulkany) oraz jaki wpływ miała działalność człowieka na cofnięcie się lodowców z terenów dzisiejszej Europy i czym było spowodowane tamto GO. Z góry dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lisiu: A na wszelkie merytoryczne argumenty, logikę i zdrowy rozsądek zdają się być uodpornieni.

      Podaj chociaż jeden "merytoryczny argument".

      ile procentowo człowiek produkuje gazów cieplarnianych w porównaniu do naturalnej ich produkcji (np. CO2 produkowane przez wulkany) oraz jaki wpływ miała działalność człowieka na cofnięcie się lodowców z terenów dzisiejszej Europy i czym było spowodowane tamto GO. Z góry dziękuję.

      @saveman:
      Tu nie chodzi o jakieś procentowe porównanie, tylko o nadwyżkę CO2 jaka powstaje z powodu spalania paliw kopalnianych. Tutaj masz wykres: http://www.newscientist.com/data/images/ns/cms/dn11638/dn11638-4_738.jpg

      aki wpływ miała działalność człowieka na cofnięcie się lodowców z terenów dzisiejszej Europy i czym było spowodowane tamto GO

      W jakim czasie się te lodowce cofnęły? Kilkadziesiąt lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @saveman: Akurat argument wulkanów wraca jak bumerang przy prawie każdym wykopie o GO i niestety jest to mit. Dla przykładu. Wg specjalistów rok temu wulkan eyjafjallajokull emitował dziennie około 150-300 tys. ton CO2 ( http://www.breitbart.com/article.php?id=CNG.8cc536b2db245bb0c34359dccb86d29a.161&show_article=1 ). Dla porównania sama elektrownia Bełchatów w 2006 emitowała 82 tys. ton dziennie czyli jedynie 2x do 4x mniej niż wulkan, a przecież funkcjonuje ona nieprzerwanie!

    •  

      pokaż komentarz

      @fliperro: OK, masz rację. Dałem się nabrać na ten mit. Z załączonego rysunku wynika jednak, że działalność człowieka to nie aż tak duży procent całości. Czy wobec tego rzeczywiście może mieć aż tak katastrofalny wpływ?

    •  

      pokaż komentarz

      @saveman: Ja skłaniam się ku zdaniu większości naukowców czyli, że GO istnieje. Wątpliwy jest dla mnie dla obecny sposób walki z nim (limity CO2), ale to już wina raczej polityków, nie uczonych.

    •  

      pokaż komentarz

      @fliperro: od ilu lat jest monitorowana pogoda? 30-50? ile lat ma Ziemia? Kilka miliardów. Ile było zlodowaceń w tym czasie? Kilka. Chcesz powiedzieć, że wszystkie one (a również późniejsze ocieplenia) były działaniem człowieka? Czy może wpływ na klimat Ziemi w 99,999999999999999999999999999999999999 ma wpływ słońce i jego aktywność, a pozostała część w ogóle czynnik ziemski (w którym to czynnik ludzki jest również nikły, bo większość "gazów cieplarnianych" tworzone jest przez naturę.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: 30-50? Jeżeli masz na myśli badania satelitarne to pewnie tak. Jednak zwykły termometr znany był ludzkości dłużej. Zresztą bez urazy, ale jak mam wybierać miedzy tobą i twoimi statystykami wziętymi z dupy, a badaniom naukowym, to jednak wole te drugie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @fliperro: no dobra: "Średni wzrost temperatury powietrza w latach 1906-2005" 100 lat. faktycznie szmat czasu. To wytłumacz mi jak odbywało się poprzednie zlodowacenia i czemu znikały.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: Ale tu nie chodzi o to, że zmian klimatycznych kiedyś nie było, tylko o to jak dzięki wpływowi człowieka te zmiany stały się bardziej gwałtowne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Naprawdę nie chce mi się tego pisać, bo to przypomina walkę z wiatrakami i już dawno temu przestałe się angażować w takie dyskusje, ale niech będzie:
      1.Już same podstawy teorii jakoby człowiek był odpowiedzialny za ocieplenie klimatu są mocno naciągane. Tylko ok. 5% emisji CO2 jest dziełem człowieka, a sam dwutlenek węgla nie jest nawet głównym gazem cieplarnianym, tak naprawdę jest odpowiedzialny tylko za ok. 5-10% tego efektu. Ponadto sam efekt cieplarniany nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na klimat na ziemi. Jeśli by zebrać do kupy wszystkie te informację to okaże się że potencjalny wpływ działalności człowieka na klimat jest minimalny i zupełnie nieistotny.
      2. Obecny trend wzrostu temperatur rozpoczął się ponad 300lat temu, natomiast gwałtowny rozwój przemysłu nastąpił dopiero pod koniec XIX w. Skąd więc przypuszczenie że obecne ocieplenie jest spowodowane ludzką emisją CO2, a nie po prostu kontynuacją naturalnego trendu.
      3. Kłamstwem jest jakoby obecny wzrost temperatur następował rekordowo szybko. W średniowieczu klimat był na tyle łagodny że wikińscy osadnicy na Grenlandii byli w stanie z powodzeniem uprawiać jęczmień (na co dzisiejszy klimat nie pozwala), natomiast już pod koniec VI w. klimat był tak srogi że Bałtyk zimą zamarzał.
      4. Mało prawdopodobna jest informacja często poważana przez eko-oszołomów informacja o topniejących lodowcach. Jakiś czas temu czytałem artykuł o amerykańskim myśliwcu z czasów II wojny światowej, który musiał awaryjnie lądować na Grenlandii. 50 lat po tym wydarzeniu odnaleziono ten samolot 80 metrów pod lodem. To ciekawe że pomimo ocieplającego się klimatu pokrywa lodowa urosła aż tyle w tak krótkim czasie. Wygląda na to że nie musimy się bać roztopienia lodowców w najbliższym czasie.
      5. Jakiś czas temu było głośno w mediach na temat Malediwów które rzekomo są zalewane wskutek rosnącego poziomu oceanów. Co ciekawe jest to zupełna bzdura, wyspy te stopniowo znikają w skutek zwykłej erozji, a poziom oceanów nie podniósł się przez ostatnie 100lat ani o centymetr.
      Dobra, puki co wystarczy. Wszystkie powyższe argumenty można szybko samemu zweryfikować i sprawdzić ich autentyczność. Więc proszę mi w odpowiedzi nie wysyłać jakiegoś wykresu, który każdy dureń może narysować w paincie, w max. 5 minut.

    •  

      pokaż komentarz

      @fliperro: udowodnij tezę. Udowodnij, że kiedyś były łagodniejsze. Nie ma na to danych. To są jedynie domysły, które można interpretować dowolnie. Nagłe zatrzymanie się "efektu cieplarnianego" i zmiana nazwy na "zmiany klimatyczne", bo temperatura przestała się podnosić - w tym okresie również aktywność słońca zdecydowanie spadła (poparcie mojej tezy).

      Mój nauczyciel kiedyś opowiedział historię:
      żyły sobie mrówki na kamieniu, kamień był bardzo duży i mrówek było dużo. Mrówki, bestie mądre znalazły sposób aby napalić i utrzymać ognisko (jedno) po czym przyszedł ktoś zdecydowanie większy i zaczął ten kamień przypiekać lupą (dużą, przez co i punkt na którym lupa grzała był duży). Temperatura kamienia znacząco zaczęła się podnosić, ale mrówki nie wiedząc nic o lupie zaczęły domagać się aby ugasić ognisko, bo było im za gorąco.

      To samo jest w tym momencie, nie mamy danych aby można było postawić jednoznacznie teorię o "zmianach klimatyczny spowodowanych przez działanie człowieka", za to jest masa przykładów z historii Ziemi, że podobne zmiany miały miejsce już dawno.
      "Badania rdzeni lodowych Antarktydy i Grenlandii dostarczają danych na temat temperatur panujących w plejstocenie, pokazują np. regularny cykl ochłodzeń i ociepleń, zsynchronizowany prawdopodobnie z cyklami Milankovicia*."

      * - Cykle Milankovicia - periodyczne zmiany parametrów orbity ziemskiej, obejmujące ekscentryczność i nachylenie ekliptyki oraz precesję.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: Niestety, ale nie udowodnię bo się na tym nie znam :) Mam po prostu wyrobione zdanie na temat GO, bo argumenty zwolenników do mnie bardzie przemawiają. Mam założyć, że większość naukowców na świecie odpowiedzialnych za badania nad GO jest przekupiona? Poza tym argumenty przeciwników GO są często bardzo wątpliwe jak te nieszczęsne wulkany lub choćby, żeby nie szukać daleko, problem podnoszenia się poziomu oceanów wspomniany przez @Lisiu w tym wątku. Wiem, że może wikipedia to jest jakieś mega wiarygodne źródło, ale jeżeli ten wykres to kłamstwo to proszę o sprostowanie -> http://en.wikipedia.org/wiki/File:Recent_Sea_Level_Rise.png

    •  

      pokaż komentarz

      @fliperro: większość naukowców? Ta większość naukowców to jest ich kilku. Jak gdzieś czytałem, że to właśnie większość uważa, że globalne ocieplenie nie istnieje - ale o tych opiniach nie usłyszysz - bo nie są w modzie i nie można na nich zarobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lisiu: Jeśli by zebrać do kupy wszystkie te informację to okaże się że potencjalny wpływ działalności człowieka na klimat jest minimalny i zupełnie nieistotny.

      Bzdura, zostało naukowo udowodnione, że jest odwrotnie i spowodowane jest to uwalnianiem CO2 przez człowieka.

      Obecny trend wzrostu temperatur rozpoczął się ponad 300lat temu, natomiast gwałtowny rozwój przemysłu nastąpił dopiero pod koniec XIX w. Skąd więc przypuszczenie że obecne ocieplenie jest spowodowane ludzką emisją CO2, a nie po prostu kontynuacją naturalnego trendu.

      Chciałbym zobaczyć wykres z tym 300 letnim trendem, który udowadnia, że gwałtowny rozwój przemysłu na nic nie wpłynął.

      Mało prawdopodobna jest informacja często poważana przez eko-oszołomów informacja o topniejących lodowcach. Jakiś czas temu czytałem artykuł o amerykańskim myśliwcu z czasów II wojny światowej, który musiał awaryjnie lądować na Grenlandii. 50 lat po tym wydarzeniu odnaleziono ten samolot 80 metrów pod lodem. To ciekawe że pomimo ocieplającego się klimatu pokrywa lodowa urosła aż tyle w tak krótkim czasie. Wygląda na to że nie musimy się bać roztopienia lodowców w najbliższym czasie.

      Super, coś sobie tam przeczytałeś i już wysuwasz daleko idące wnioski. Na szczęście naukowcy przeprowadzają pomiary a nie czytają artykuliki w prasie i na ich podstawie wysnuwają teorie. Poczytaj sobie: http://en.wikipedia.org/wiki/Retreat_of_glaciers_since_1850

      Kłamstwem jest jakoby obecny wzrost temperatur następował rekordowo szybko. W średniowieczu klimat był na tyle łagodny że wikińscy osadnicy na Grenlandii byli w stanie z powodzeniem uprawiać jęczmień (na co dzisiejszy klimat nie pozwala), natomiast już pod koniec VI w. klimat był tak srogi że Bałtyk zimą zamarzał.

      Podaj naukowe źródła, które udowadniają, że kiedyś wzrost temperatur był gwałtowniejszy, bo na razie kierujesz się mitami zielonej Grenlandii. Konkrety, a nie argumenty z dupy na poziomie zasłyszanych plotek.

      Co ciekawe jest to zupełna bzdura, wyspy te stopniowo znikają w skutek zwykłej erozji, a poziom oceanów nie podniósł się przez ostatnie 100lat ani o centymetr.

      Kolejne kłamstwo. http://en.wikipedia.org/wiki/Current_sea_level_rise - widać, że poziom oceanów rośnie. Teraz całkowicie się pogrążyłeś i twoje komentarze można włożyć pomiędzy resztę bajeczek denialistów, którzy kwestionują pracę setek naukowców korzystając ze swojej wiedzy z podstawówki. Koń by się uśmiał.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja proponuję przestać słuchać argumentów z obu stron barykady i się po prostu nawalić. Zdrówko !