•  

    pokaż komentarz

    Ne wiesz, że handlarzom aut się nie ufa? Czy auto było sprawdzane w serwisie przed zakupem?

    ps. niebezpieczny

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu_blady: To nie moje auto. Ja je ściągałem z drogi, mam Pomoc Drogową.

    •  

      pokaż komentarz

      @judam: W taki razie jesteś ekspertem i możemy zadawać pytania? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      ile bierzesz za kilometr? (i czy dla użytkowników Wykopu jest jakaś zniżka np. 20%?)

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu_blady: Sprawę zgłosić na policję, żeby skvrwysyn@ dorwali i zamknęli, bo w ciupie jest jego miejsca za takie przekręty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Harven: Sk%$@YSYNA, nie umiesz pisać po polsku? :[

      Jak się boisz użyć wulgaryzmu, to napisz "syn prostytutki", bo od takich komentarzy jak twój bolą oczy.

      edit: o jejciu, jejciu, spadnęęę w rankingu! (takie jest teraz podejście, czy w co kurde chodzi z dym udziwnianiem przekleństw?)

    •  

      pokaż komentarz

      @Koniuu: no, ja to się przynajmniej nie p$!#%$%ę!

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu_blady: a czym Ty się zajmujesz ? jestem przekonany, że Tobie też się nie powinno ufać

    •  

      pokaż komentarz

      @wadimmm: Powiedzmy, że jestem związany z branżą IT. Skąd wniosek, że nie powinno mi się ufać? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Harven: czy twój nick sie czyta HARUEN ???

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu_blady: rok temu sprowadziliśmy ze słynnego Ultrechtu Renault Lagune. Rocznik 2001, super wyposażenie, 8 poduszek, nie bity. Tydzień temu jechaliśmy na wakacje z moim bratem i dziewczynami, po drodze na autostradzie mieliśmy wypadek (fachowo to kolizję bo na szczeście nikomu się nic nie stało). W wyniku czego uderzył w nasz bok samochód i wylądowaliśmy w rowie na boku. Co ciekawe żadna z 8 poduszek nie wystrzeliła bo jak się okazało... ich nie było. Samochód poobijany praktycznie z każdej strony. Mieliśmy naprawdę dużo szcześcia, że nikomu nic się nie stało.

    •  
      A......n

      -13

      pokaż komentarz

      @judam: po polsku pisz, po polsku, nie po chachłacku czy jakąś tam gwarą. Co ci język ojczysty zrobił, że go tak kaleczysz? Szacunek dla Ojczyzny.

    •  

      pokaż komentarz

      @judam: Zgniły! Samochód jest zgniły, nie zgnity!

    •  

      pokaż komentarz

      @Kozzi: Tak jesli chodzi o pomoc drogową to śmiało

    •  

      pokaż komentarz

      Za 1 km liczone jest różnie w zależności od typu pojazdu jego wagi uszkodzenia itp. Za autko z wypadku 100 - 300 zł za wyciąganie np z rowu lub przy innych problemach to 100 zł za godzinę pracy. Za transport lokalny samochodów, maszyn rolniczych itp też 100 zł / godzinę. Ale zabieramy też BUSY MAXI 1,50 - 2 zł za 1km. Ach taka mała reklama :)

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu_blady: ostatnio miałem sytuację przykra sytuację z handlarzem. Moja siotra chciała kupic sobie samochód, ale poprosiła mnie bym przedtem zaprowadził go do mechanika i sprawdził jego stan. Samochód z zewnątrz był bardzo ładny, utrzymany, śladów korozji nie było widać. Progi całe i nadkola. Ale jak się go podniosło, był caly przerdzewiały. A szpachla na dodatek była robiona na "odczep się". odradziłem jej kupno tego samochodu. Tak więc, zanim kupicie jakiś samochód od handlarza, czy od kogo kolwiek, najpierw sprawdzcie jego stan techniczny u znajomego mechanika, czy w jakiejkolwiek stacji kontroli pojazdów.

    •  

      pokaż komentarz

      @byleco: A tak na prawdę to przerdzewiały.

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu_blady: Ja sprzedaję samochody, wywnioskowałeś, że ufać mi nie można, Tobie zapewne również w takim razie

    •  

      pokaż komentarz

      @wadimmm: Mój płytki umysł nie jest chyba w stanie pojąć Twojej metody dedukcji. Zostawmy to tak jak jest i zakończmy naszą konwersację.

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu_blady: postawie sobie jednak za punktu honoru wytłumaczyć Ci to. Otóż Twoim zdaniem wszyscy handlarze to oszuści czy złodzieje (nie pamiętam, którego zwrotu użyłeś, może obu) tak więc ja stwierdzam, według powszechnych opinii odnośnie Twojej branży, że Twoja kobieta to redtube, wyglądasz jak pół dupy zza krzaka, nie masz życia towarzyskiego i 18h dziennie spędzasz przed komputerem. Ot tak, stereotypowy i wyśmiewczy obraz informatyka przypiąłem do Ciebie - pracownika branży. Podobnie jak Ty do mnie - złodzieja (bądź oszusta)

    •  

      pokaż komentarz

      @wadimmm: Napisałem, że 'handlarzom aut się nie ufa' co nie jest jednoznaczne z, jak to ująłeś 'oszustem czy złodziejem'. Wybrałeś sobie branżę, w której ciężko utrzymać wizerunek uczciwego, więc nie dziw się że i Ciebie oceniają według stereotypów. Zgodzę się, że jednak uczciwi sprzedawcy istnieją, ale zapewne jest ich mało. Zdecydowana większość jednak robi przekręty, niektórzy mniejsze, niektórzy większe jak np. w tym wykopie. I nie spinaj się tak na przyszłość ;)

      A i możesz sądzić o mnie co chcesz. Póki nie muszę z Tobą pić wódki ani robić interesów to możesz nawet uważać, że hoduje w domu stado różowych jednorożców. Dziękuję, dobranoc.

  •  

    pokaż komentarz

    Wybierz się do ex wlasciciela i porozmawiaj z nim uzywajac odpowiednich argumentów.

  •  

    pokaż komentarz

    w końcu Gazeta Polska się na coś przydała

  •  

    pokaż komentarz

    A nie ma na to jakiegoś paragrafu??? Wkońcu wprowadził w błąd narażając czyjeś zdrowie lub życie.....

    •  

      pokaż komentarz

      @loocas: Dokładnie, niech idzie do kolesia i żąda zwrotu kasy. Niezależnie od tego niech idzie do sądu i złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado: Ja bym poszedł z kolega do kolesia i zażądał natychmiastowego zwrotu gotówki (za auto i lawetę) i zabrania auta w !$%!u (na jego koszt) a jakby się coś ciskał to do sądu. I w pape też by nie zaszkodziło dać.
      Oczywiście, że jest na to paragraf, może nawet kilka. Poza tym w normalnej umowie kupna-sprzedaży auta jest na takie coś paragraf.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc:

      Jakie masz prawa jako kupujący?
      Masz duże prawa jako kupujący, bo polskie przepisy są dla sprzedawców bezwzględne. Warunek: nie możesz już na początku dać się złapać na jedną ze sztuczek, które są przez handlarzy stosowane na porządku dziennym.

      1.Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego wprowadza termin "zgodność towaru z umową". Przyjmuje się, że towar jest zgodny z umową, jeśli przez dwa lata od transakcji nie ujawnią się jego poważne wady. W przypadku towarów używanych strony mogą za porozumieniem skrócić ten termin do roku, ale nie bardziej. Skrócenie okresu odpowiedzialności sprzedawcy musi być wyraźnie ujęte na piśmie i nie może być żadnych niejasności.

      2.Aby kupujący mógł skutecznie domagać się czegokolwiek od sprzedawcy, wada musi być poważna. Jeśli auto było teoretycznie bezwypadkowe i okaże się, że miało malowany błotnik, wada może nie być uznana za wystarczająco poważną. Jednak już naruszenie konstrukcji, konsekwencje niedbale wykonanej naprawy blacharskiej - jak najbardziej. To samo dotyczy wyeksploatowanego silnika, którego naprawa lub kompletny remont pociągają za sobą znaczne koszty.

      3.To, że sprzedawca o wadzie nie wiedział, nie zwalnia go z odpowiedzialności. Przepisy przyjmują, że jako profesjonalista zajmujący się sprzedażą aut powinien wiedzieć. Słowo "profesjonalista" jest ważne, ponieważ ochrona ustawowa dotyczy tych przypadków, gdy samochód kupiliśmy od firmy. Jeżeli kupiliśmy auto od osoby fizycznej, żadnej ochrony nie możemy oczekiwać. Prywatny sprzedawca nie odpowiada za stan samochodu, który sprzedaje, z wyjątkiem sytuacji, gdy dopuścił się oszustwa - np. przekręcenia licznika.

      4.Poważną wadą są także wszelkie oszustwa maskujące rzeczywisty stan i wartość auta - np. zmiana stanu licznika czy podrobienie książki serwisowej.

      5.W przypadku, gdy stwierdzimy poważną wadę auta, powinniśmy nie później niż w ciągu 2 miesięcy zgłosić ją sprzedawcy na piśmie. Telefony i uprzedzanie go o naszych roszczeniach nie mają sensu. Jeśli nie odpowie w ciągu 2 tygodni, w świetle prawa uznał nasze żądania.

      6.Mamy prawo domagać się: odstąpienia od umowy, usunięcia wady lub obniżenia cen

      z autoswiat.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @kravjec: tam juz mniejsza o prawa kupujacego, ale tutaj mamy probe zabojstwa. nie oszukujmy sie, to nie jest jakas tam powazna wada, to jest zastawienie pulapki na drugiego czlowieka i gdybym byl na miejscu tego kto to kupil wlasnie z takim oskarzeniem poszedlbym do sadu. ten kto zrobil ta pulapke powinien dostac najwyzszy wyrok kary bo to juz nie jest oszustwo tylko chec popelnienia morderstwa

    •  

      pokaż komentarz

      @kravjec: I co z tego, że istnieje taka ustawa. Pojechałem z kolegą na komis, kupiliśmy mu auto. Pod domem wyciekł olej z silniki i gaz strzelał. Okazało się, że miska była na silikon który się stopił a gaz był założony nie do tego silnika co trzeba.

      No to na drugi dzień już po oględzinach w warsztacie do kolesia dzwonimy i on oczywiście ma nas w dupie bo kase już wydał. No to doniesienie na policje. Sam składałem zeznania jako świadek, że koleś zarzekał się, że auto igła i takie tam. Po dwóch tygodniach przychodzi z prokuratury pismo o umorzeniu śledztwa bo sprzedający się nie przyznał.

      Wykopowicze przepisy widzę znają na pamięć ale o życiu gówno wiedzą.

    •  
      m.......u

      0

      pokaż komentarz

      @kravjec: No to ja mam takie zapytanie, bo kupiłem meganke tydzień temu i okazało się, że padła uszczelka pod głowicą. Koszt naprawy około 500 zł. Cały układ chłodzenia zapchany masłem koloru kawa z mlekiem. Czy mogę w takim wypadku odstąpić od umowy ? Na umowie mam napisane blablabla kupujący zaznajomił się ze stanem auta (chociaż nie wiedziałem o uszczelce) blablabla sprzedający oznajmia że pojazd jest bez ukrytych wad.

  •  
    p.....t

    +67

    pokaż komentarz

    Czy coś takiego nie podchodzi pod usiłowanie zabójstwa? No dajcie spokój...

    •  
      r......7

      +6

      pokaż komentarz

      @poochat: raczej nie, bo trzeba by udowodnić, że sprzedał go konkretnej osobie, którą chciał umrzeć. :P
      Ale na pewno są inne paragrafy, może sprowadzenie zagrożenia w ruchu lądowym, może świadome narażenie zdrowia i życia kupującego, no i oczywiście zrobienie kupującego w $#%$a.