•  

    pokaż komentarz

    Do lekarza czesto przychodza baby, ktore maja naj%%#ne w glowach i dostaja recepte na takie leki, zeby do lbow im sie wj%%#lo ze im cos to daje w ich wyimaginowanej chorobie.

    Placebo, nie zaden absurd

    •  
      k..f

      +28

      pokaż komentarz

      @NattyAvada: Nie można oczekiwać racjonalnego podejścia naszego społeczeństwa do farmacji, skoro w każdej telewizji mają takie "specjalistę" od zdrowego, ekologicznego życia. Dla przykładu Reni Jusis w TVN. Nie szczepi dzieci, bo to szkodzi. Nie bierze antybiotyków, bo szkodzą, a homeopatia lepsza. Pranie pierze tylko w brazylijskich orzechach, bo są naturalne, a proszek nie. Skoro takie bzdury wykładają celebryci na każdym kanale, to czego tu się spodziewać?

    •  

      pokaż komentarz

      @kaef: Tak, na dłuższą metę antybiotyki szkodzą i będziemy z każdym rokiem odczuwać tego skutki coraz bardziej. Niezniszczalne bakterie będą coraz częstsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @NattyAvada: Jednak reklamowanie kulek z cukru jako skutecznych leków i branie za to grubej kasy nie jest w porządku. Nie każdy musi się znać na farmakologii i mechanizmach działania leków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: Ja myślę, że właśnie dzięki antybiotykom i innym lekom, niedługo mogą wyginąć wszystkie złośliwe (czyli szkodzące człowiekowi) bakterie. Wynika to z praw ewolucji, jak bakteria szkodzi, to człowiek stara się ją wybić, czyli jest to cecha niekorzystna do przetrwania (była korzystna w przypadku zwierząt, gdy je zabijały to ze zwłok było łatwiej się rozprzestrzeniać), która spowoduje ich wyginięcie. Ogólnie rzecz w tym, że mechanizmy, którymi posługiwały się bakterie, jak zwykły kaszel, katar (tłumione przez zwykłe leki przeciwgrypowe), zmiany w zachowaniu (jak toksoplazmoza, która działa na mózg szczurów, by te chętniej dały się pożerać drapieżnikom), uszkodzenie nerwów, czy nawet śmierć, obecnie nie mają zastosowania, dzięki higienie i medycynie, i są tylko obciążeniem, przez które nie przetrwają.

    •  

      pokaż komentarz

      @adamw92: Escherichia coli potrafi być jedną z najbardziej niebezpiecznych bakterii, ale podaj mi choć jeden powód, dla którego byłoby w ogóle warto ją eliminować. Z resztą bakterii się nie pozbędziesz lekiem, który ma pewną zasadniczą ułomność - jeśli nieprawidłowo stosowany, bakteria uodparnia się na niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: od razu mogę Cię wyprowadzić z błędu, i powiedzieć, że ODPOWIEDNIO zażywane antybiotyki nie szkodzą, ani nie powodują wzmocnienia bakterii. to właśnie błędne zażywanie antybiotyków powoduje, że bakterie na nie się uodparniają, tak jak my uodparniamy się na słabe bakterie.

      PS: widzę, że już zmieniłeś zdanie i jednak szkodzą tylko jak się źle zażywa, nie widziałem wtedy posta wyżej. w takim razie dopiszę ze swojego doświadczenia coś. mam w rodzinie farmaceutę, i mówi on, że jest o wiele więcej absurdów i głupich paragrafów w prawie farmaceutycznym, natomiast urząd zajmujący się tym prawem, nie interesuje się poprawianiem i usprawnianiem go.

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Nie wiem skąd taka nagonka ostatnio na leki homeopatyczne. Nie jest ani zwolennikiem, ani przeciwnikiem ale w mojej subiektywnej ocenie to chyba koncerny farmaceutyczne płacą za tę najazd na homeopatię, a niektórzy się tu kłócą jak dzieciaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @fabek: A środki (nie leki!) homeopatyczne to kto produkuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @fabek: Bo (maksymalnie skracając) to cukrowe kuleczki i pastylki z wypełniaczy nie zawierających nawet femtograma właściwej substancji leczniczej, które są reklamowane jako normalne leki, a ich obrót mimo wszystko odbywa się na podobnych zasadach, co zwykłych leków, tyle, że jak czytamy, nawet wprowadzanie ich do obrotu jest ułatwianie.

      W wyniku skutecznej reklamy i lobbowania kilku firm wmówiono ludziom, że to są leki, przez co niektórzy odstawiają prawdziwe leki na rzecz tej mistyfikacji. Efekty można sobie wyobrazić.

    •  

      pokaż komentarz

      @fabek: Koncerny farmaceutyczne to jedne z największych legalnie istniejących mafii na świecie. Skoro na homeopatii mogą zarobić (bo idiotów na świecie nie brakuje) to po co sobie furtkę zamykać?

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil: Ale przecież na tym się tak nie zarabia, najwięcej kasy idzie na leki szpitalne, choroby przewlekłe i oczywiście choroby sezonowe, co roku nowe i śmiertelnie groźne :) Homeopatia to odsetek, powtarzam odsetek rynku farmaceutycznego. Lekarze przepisują przecież zwykłe leki, oczywiście najdroższe, nawet jak są polskie tanie odpowieniki.Zastanówcie się skąd biorą się co roku grypy świńskie, ptasie i panika związana z nimi. "Jak się nie zaszczepisz i swojej rodziny to powikłania mogą powodować nawet śmierć", "Nie wolno stosować aspiryny w przypadku grypy" - takie drętwe hasła słyszałem w Tusk Vision Network (czyt. TVN).

      Moi drodzy, do każdych sensacji proponuję podchodzić na zimno, ze spokojem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: Nie ma czegoś takiego jak "niezniszczalne bakterie" :)

    •  
      M......k

      0

      pokaż komentarz

      @kabzior: Jeżeli się rozpatruje bakterie jako osobny byt to jasne, że zawsze da się je ubić. Ale w organizmie człowieka już niekoniecznie.

      @UlfNitjsefni: "Nie szkodzą" to też uogólnienie. W jakimś stopniu każda substancja jest toksyczna (nawet glukoza, sód, czy w końcu woda) i antybiotyki również. Jednak masz absolutną rację, że standardowa, dobrze przeprowadzona antybiotykoterapia jest bezpieczna :)

    •  

      pokaż komentarz

      @fabek: Zgadzam się z Tobą, ale to tylko potwierdza moją opinię, że farmacja = mafia.

    •  

      pokaż komentarz

      @fabek: Zauważ, że tutaj możesz narzucić olbrzymią marżę, tak więc sprzedając nawet niewielkie ilości możesz zarobić krocie. Cukier czy talk to substancje skrajnie tanie, a mimo wszystko preparaty homeopatyczne do tanich nie należą.

    •  

      pokaż komentarz

      @fabek: (nie mogę już edytować)
      Właśnie zajrzałem na stronę Heel, jednego z producentów tych wynalazków, sprawdzam pierwszy preparat na jaki natrafiłem (Vertigoheel) zawiera w swoim składzie ropę naftową w rozcieńczeniu 1:100000000 w 30mg, czyli nie zawiera jej wcale :) Nie chce mi się liczyć prawdopodobieństwa, że jeden atom ropy naftowej (czyli tak właściwie czego? To jest mix różnych substancji) w ogóle znajduje się wśród 30mg wypełniacza

  •  
    m...a

    -12

    pokaż komentarz

    Prawo farmaceutyczne samo w sobie jest o kant d... potłuc, tak jak i prawo budowlane i setki innych regulacji. Ale do rzeczy, co mnie wkurza w PF:
    - są leki na receptę i bez recepty - wszystko powinno być dostępne i tak, i tak - jeżeli chcę sobie kupić antybiotyk to powinienem mieć do tego pełne prawo, żeby jednak uzmysłowić problem - lekarstwa przeciwko kurzajkom - te służące do smarowania miejsc - niektóre z nich też wymagają recepty - farmaceuta kręci nosem; albo leki przeciwbólowe oparte na ibuprofenie - te droższe są bez recepty, te tańsze na receptę - dlaczego? PF! Jeżeli ktoś sądzi, że nie da się popełnić samobójstwa tylko dzięki temu, że jakiegoś leku nie będzie bez recepty to się grubo myli, to nie jest żadne ułatwienie. To jest utrudnienie dla szarych obywateli. Jeżeli moje dziecko choruje regularnie na zapalenie ucha i regularnie dostaje ten sam antybiotyk to po co mam jechać do lekarza znowu po ten sam antybiotyk marnując czas na kolejki, specjalistów, by otrzymać tylko receptę?
    - przeterminowanie leków - w czasach komuny Polska otrzymywała ogromne ilości leków z darów, czyli z Zachodu przychodziły leki już przeterminowane lub bliskie temu stanowi - ludzie dostawali je nieodpłatnie z różnych punktów redystrybucji - Kościół, szpitale itp.; dlaczego teraz jeżeli ktoś ma pół szafy leków - bo nakupił, bo babcia zrobiła zapasy nie może ich oddać komu chce? Jeżeli ten ktoś będzie chciał tego użyć (przeterminowane lub nie) to dlaczego mu tego zabronić? PF? Mniejsze zyski?
    - wolność - jestem wolnym człowiekiem i nie życzę sobie, by ktokolwiek zmuszał mnie do tej lub innej terapii, a zabraniał innej. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to niech obejrzy "Olej Lorenza" - urzędnicy nie mogą mogą zrozumieć prostych prawd - że to ludzie wybierają lekarstwa, a nie oni (urzędnicy) i to do ludzi - pacjentów, lekarzy, farmaceutów powinno należeć ostatnie słowo, a nie do mend siedzących za biurkami.

    •  
      c.............t

      +3

      pokaż komentarz

      Jakiś czas temu chciał kupić tabletki na alergię. Zawsze kupuję takie same, bo są bez recepty i nie trzeba tracić czasu u lekarza. Tym bardziej że nie różnią się one składem od droższych zamienników na receptę. Niestety było tylko opakowanie tych leków w dużej paczce, z większą ilością tabletek (20 zamiast standardowych 10), przez co były dostępne tylko na receptę.

    •  
      m...a

      -3

      pokaż komentarz

      @carlosterrorist: Dokładnie o tym mówię - to absurd. Im, urzędnikom, się wydaje, że gdyby nie oni to ludzie umierali by na ulicach z głodu, przedawkowania leków lub by się pozabijali.

    •  

      pokaż komentarz

      @micra: To, co piszesz o dostępie do wszystkiego OTC, jest pomysłem nie tylko głupim, ale i niebezpiecznym. Mówimy tu o substancjach w przypadku antybiotyków szkodliwych, jeśli przyjmuje się je nieodpowiednio - nie mówię o doborze dawek, ale o wytwarzaniu na nie oporności przez szczepy bakterii obecne w ciele pacjenta. Widać, że nie masz pojęcia, o czym mówisz. No i oczywiście jeśli nabierzesz ochoty na lek dzisiaj dostępny na różową receptę - też powinieneś go otrzymać?

      Przeterminowane leki tracą i zmieniają swoje właściwości. Oczywiście nikt nie może Ci zabronić przyjmowania ich, ale robisz to na własną odpowiedzialność, gdyż zostałeś przed tym przestrzeżony za pomocą ulotki.

      Człowieku, mówimy tu o lekach, o silnych środkach chemicznych z założenia wywierających wpływ na zdrowie. Osoba bez wykształcenia medycznego nie potrafi się z nimi obchodzić - nie weźmie pod uwagę interakcji, działań niepożądanych, uczuleń... Dlatego właśnie lekarz musi mieć pewną kontrolę nad tym, co pacjent przyjmuje - wyłącznie dla dobra pacjenta. Nie mówię, że nie da się zrobić sobie krzywdy za pomocą leków OTC, ale jeśli taki jest pacjenta zamiar - nie będzie do tego potrzebował nic więcej. Zdrowia życzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @micra: Jeśli chcesz sam leczyć swoje dziecko, to znaczy że jesteś skrajnie nieodpowiedzialny.

    •  
      M......k

      +8

      pokaż komentarz

      @micra: Wyjdź na ulice i zapytaj dziesięć losowych osób co znaczy, że substancja bądź lek są teratogenne. Zapytaj o interakcję pomiędzy tetracyklinami i wapniem, sprawdź ile osób wie, że cytrusy zmieniają działanie wielu leków. Zapytaj o geny oporności na antybiotyki, dla przykładu NDM. Poza tym poszukaj przypadków przyjmowania różnych preparatów o tej samej substancji czynnej i akumulacji leków w tkance tłuszczowej na przykład. W Polsce antybiotyków ludzie od lekarzy żądają na wirusową grypę, więc co się stanie dając wszystkim te antybiotyki?

    •  

      pokaż komentarz

      @Markosek: Dość ważną w tym temacie kwestię poruszyłeś - jak niby, na Orbital, pacjent ma się samodzielnie prawidłowo zdiagnozować?

    •  

      pokaż komentarz

      @micra: "oparte na ibuprofenie - te droższe są bez recepty, te tańsze na receptę - dlaczego?" bo są kuźwa refundowane.

      Refundowane leki są tańsze ale wymagają recepty. I bardzo dobrze, nie chce żeby za moje podatki jakiś gnojek sobie prawie za darmo ze środków na bóle zębów otrzymywał kodeinę (bajecznie prosty proces, lodówka, miska, woda i lek, i można otrzymywać).

      @carlosterrorist : "Jakiś czas temu chciał kupić tabletki na alergię. Zawsze kupuję takie same, bo są bez recepty i nie trzeba tracić czasu u lekarza. Tym bardziej że nie różnią się one składem od droższych zamienników na receptę. Niestety było tylko opakowanie tych leków w dużej paczce, z większą ilością tabletek (20 zamiast standardowych 10), przez co były dostępne tylko na receptę."

      Claritine Active, Alerteks, Zyretc i ogólnie leki na cytyzynie czy loratydynie w dużych opakowaniach są na receptę (i tak jak chciał kolega wyżej SĄ TEŻ BEZ RECEPTY!)

      Różnica polega na tym że 7 tabletkowy Alerteks kosztuje około 12 zł. Za to NA RECEPTĘ 21 tabletek kosztuje 16 zł. Dlatego że lek jest refundowany! Jeżeli uprzedzicie farmaceutę że chcecie zabulić 30 zł, to da wam te leki bez recepty.

      @carlosterrorist: i tu wracam do Ciebie. Chcesz wszystko dostępne na receptę i bez. I bardzo często tak jest! Ale leki na receptę są refundowane, są tańsze, a farmaceutom nie chce się tego tłumaczyć czemu jedna osoba płaci 1 zł za nitroglicerynę a ktoś inny musiałby 60-100 zł. Wystarczy zapytać czy lek jest dostępny po stawce bez refundowania.

      Mylnie sądzisz że te "tańsze" są na receptę. Są po prostu refundowane i dlatego są na receptę. Gdyby nie były na receptę czyli nie były też refundowane to by kosztowały tyle co inne. Wiec nie denerwuj się tak z tymi lekami przeciwbólowymi czy lekami na kurzajki. Recepty nie są tylko po to aby bronić dostępu do poważnych leków, głównie są po to aby nie naciągać państwa na leki, które państwo refunduje.

      Co więcej uważam że szczególnie do antybiotyków o których piszesz powinien być zabroniony dostęp jak się da. Szprycujemy się tymi silnymi lekami co chwile a potem się dziwią że wirusy się szybko mutują. Na razie udaje nam się na czasie zrobić nowy lek, ale pewnego dnia zaczniemy być w tyle, tylko dlatego że lekarz na byle gówno przepisuje antybiotyk. Antybiotyk to broń niemalże ostateczna i często nasza jedyna szansa w groźnych przypadkach, nie przyzwyczajajmy wirusów do tych substancji, bo pewnego dnia możemy zostać bezbronni, a wtedy grypa morduje pół europy(nie mówię o ptasich i świńskich plotkach zarobkowych dużych koncernów farmaceutycznych).

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Wszystko ok, tylko wirusów nie leczy się antybiotykami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farrahan: mówisz? Grypa to ostra choroba zakaźna układu oddechowego wywołana zakażeniem wirusem grypy, na którą to jest antybiotyk.

      Jesteś pewien? Pytam bo sam nie wiem. Czy na bakterie czy nie?

    •  
      M......k

      +4

      pokaż komentarz

      @akwes: Nie, na grypę nie ma antybiotyków. W ogóle sposób ich działania nie pozwala aby działały na wirusy. Antybiotyki są albo cytotoksyczne czyli ubijają komórki albo cytostatyczne i blokują ich podziały. Wirusy same w sobie nie posiadają komórek, są tylko kawałkiem białka i kwasu nukleinowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Nie, grypy nie leczy się antybiotykami :) Grypę leczy się objawowo. Rzadko podaje się leki przeciwwirusowe (w grupach zwiększonego ryzyka).

    •  

      pokaż komentarz

      @Farrahan: @Markosek: cholera, musiałem się kiedyś czymś źle zasugerować, a potem poszło ;p z zasłyszanego antybiotyki na grypę do walki antybiotyków z wirusami. No to widzę jest fopa :<

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: Idź i nie grzesz więcej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @micra: Morfinę też byś chciał bez recepty? Raj na Ziemii dla ćpunów byś stworzył.

    •  

      pokaż komentarz

      @micra: Człowieku, kto by chodził do lekarza, gdyby mógł sobie wszystko kupić w aptece bez recepty? Już sobie wyobrażam masę dzieciaków w kolejce po psychotropy, morfinę itp. Leki przeterminowane możesz sobie oddać komu chcesz - ale spożywanie jest na własną odpowiedzialność!

    •  

      pokaż komentarz

      @Markosek: Oklaski ode mnie :)

    •  
      M......k

      0

      pokaż komentarz

      @rojka: Znalazłby się niejeden pacjent, który po nałykaniu się losowych pigułek poszedłby z objawami ubocznymi do lekarza i jeszcze wydarł japę, że jakieś uboczne efekty leki mają ;] Dzięki za oklaski tylko nie wiem do czego klaskać ;P

  •  

    pokaż komentarz

    TO jest absurd? hahahah. Jesteśmy jedynym Państwem na kuli ziemskiej które wymaga aby przy produkcji leku wymagana byłaby na czas testów oddzielna linia produkcyjna. TO jest ku.. chore. Kogo na ziemi byłoby na to stać?
    Dlatego u nas nie ma Polskich firm farmaceutycznych tylko te z zagranicy. Witam w Polsce.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie zmienisz tego. Może po prostu czas rozkręcić Polski homeopatyczny eksport : ))

  •  
    S.........y

    +4

    pokaż komentarz

    To tak jak z róźnej maści suplementami diety.

    •  
      a....l

      -4

      pokaż komentarz

      @Szybkowolny: tak, np. witaminy, BCAA itp. nie mają żadnego działania? zanim zaczniesz pisać takie głupoty radzę się doedukować

    •  

      pokaż komentarz

      @azalol:
      Nie wiem, jak B i A ale czytalem na jakims portalu medycznym, ze udowodniono, iz witamina C w tabletkach jest wydalana. Nie ma sensu jest w ten sposob podawac, bo dawka, ktora otrzymujemy z typowego jedzenia jest calkowicie wystarczajca... a ze sie sprzedaje, to inna sprawa.

    •  
      a....l

      -2

      pokaż komentarz

      @arti040: no tak, jeden portal medyczny wie lepiej niż cała reszta świata (pewnie złe firmy farmaceutyczne chcą ukryć fakt że witamina C w tabletkach nie działa, bo gdyby prawda wyszła na jaw ponieśli by gigantyczne straty!)
      poza tym witamina C jeżeli występuje jej nadmiar jest ZAWSZE wydalana, bardzo łatwo manipulować faktami, zwłaszcza jeżeli czytelnicy nie są zbyt obeznani

    •  

      pokaż komentarz

      @arti040: Każda witamina C w nadmiarze jest wydalana z organizmu! Witamina C jako nierozpuszczalna w tłuszczach (nie tylko C) w nadmiarze podana przelatuje przez nas i wylatuje razem z moczem. Co nie znaczy że nie jest wchłaniana. Zeżryj 4 paczki witaminy C, to wyskoczą Ci żółtawe plamy na ciele - efekt przedawkowania witaminy C. Myślę że to idealny dowód na to że jednak jest wchłaniana, jednak również szybko wydalana. Szybkie wydalanie nie musi oznaczać że nic nie robi, po prostu niektóre witaminy wydalamy z moczem, a inne magazynujemy w tłuszczu... em, właściwie to same się tam magazynują.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale ja niczemu nie zaprzeczam, nie neguje... po prostu czytalem.

    •  
      S.........y

      +1

      pokaż komentarz

      @azalol: Suplementy diety mają mniejsze wymagania co do skuteczności oraz wprowadzania na rynek.Z jednej strony jest to furtka dla wprowadzani różnego rodzaju farmaceutyków począwszy od sumplementów diety na pocenie po odchudzanie.

    •  
      a....l

      -2

      pokaż komentarz

      @Szybkowolny: niech ludzie plusujący spróbują uprawiać jakiś sport wytrzymałościowy bez suplementacji, gwarantuję wizytę u ortopedy + regularne przetrenowanie (nie wspominając o skurczach itp.)
      zupełnie nie znasz się na tym temacie więc łaskawie się nie wypowiadaj

    •  

      pokaż komentarz

      @azalol: Ależ Szybkowolny ma rację! Dużo suplementów powstaje tylko i wyłącznie dla zysków, typu "odchudzacze" :) Po prostu nie ma przy nich tyle papierkowej roboty i nie muszą spełniać wielu regorystycznych warunków (jak w wypadku leków roślinnych, które trzeba poddawać testom ok. 12 razy [hodowla, obróbka]).

    •  
      S.........y

      +3

      pokaż komentarz

      @azalol: A czy ja, gdzieś pisałem o sportowcach? Pisze o suplementach, które zostały wprowadzone na rynek komercyjny. Pojawia się preparat do ochudzania w formie tabletek czy to napojów jako suplement bo poprostu łatwiej i szybciej można wprowadzić go na rynek czyt. szybciej zarobić na naiwniakach, którzy myślą, że schudną 10 kg w miesiąc bez wychodzenia z domu.Taki suplement przechodzi mniej rygorystyczne badania co do skuteczności ale skoro się znasz to takie podstawowe informacjie powinieneś posiadać.
      Są różne wymagania dla poszczególnych farmaceutyków.Nazwanie suplementem diety tabletek na gardło to już chyba lekka przesada.
      Druga sprawa zanim będziesz odsyłam mnie na powtórną drogę edukacji to proponuję, abyś sam zaczął uczęszczać na zajęcia z czytania ze zrozumieniem.Wyjdzie Ci to tylko na dobre.