•  

    pokaż komentarz

    O ile się orientuje to przynajmniej microsoft office-a można częściowo zastąpić open officem więc nie zbyt rozumiem zarzuty odnośnie wymaganego formatu, ba nawet dalej o tym wspominają. Gorzej oczywiście z cadami bo nie ma chyba ich darmowych odpowiedników, ale to już jest wymóg danego profilu.
    Ps. Jak profesor ma rozpoznać czy praca została napisana na legalnym programie/systemie czy przeczytał książkę czy nielegalną kserówkę? Naprawdę chciałbym się dowiedzieć. Dalej idąc czemu profesora ma to obchodzić, on ma nauczać, a nie kontrolować życie prywatne studentów.

  •  

    pokaż komentarz

    To ja wkleję swój komentarz z osnews.pl

    To może ja się wypowiem co mnie spotkało na mojej wspaniałej uczelni.
    1. Studiuje na kierunku Automatyka i Robotyka na PG, uczelni, która nazywa sama siebie przyjazną dla studentów i wszystko byłoby ok poza kilkoma sprawami.
    2. Przedmioty kierunkowe, tzw. kobyły mające większą część punktów ECTS na danym semestrze posiadają część zwaną szumnie laboratorium.
    3. Laboratorium trwa 2 godziny lekcyjne (tzn. 2×45 minut) w tygodniu, modelujemy tam różne ciekawe układy używając oprogramowania Matlab/Simulink wraz z komponentem Control System Toolbox, dodatkowo na innych przedmiotach używamy także Optymalization Toolbox i innych toolboxów. Rzeczą fizycznie nie możliwą jest uczynienie całego ćwiczenia na zajęciach, gdyż wykonanie go wraz ze zrobieniem sprawozdania to minimum 4 godziny w domu, więc ten program muszę posiadać.
    4. Jedyny słuszny format oddawania czegokolwiek w formie elektronicznej to pakiet MS Office, tak samo większość materiałów jest w formacie tego pakietu.
    5. Na innych przedmiotach używamy lub używaliśmy innego komercyjnego oprogramowania takiego, różne CAD’y itp.
    6. Ze strony wykładowców była zachęta do “kombinowania” softu we własnym zakresie, ba są osoby, które same go udostepniały.
    Teraz sedno sprawy.
    Mieszkam, a dokładniej mieszkałem w akademiku i z przymusu posiadałem takie oprogramowanie (cała reszta softu legalna, do tego jakieś kilka GB niszowego, nigdzie niedostępnego Death Metalu :P ). Pewnego pięknego dnia o godzinie 7.15 obudzili mnie panowie specjalnie wyszkoleni do zwalczania groźnych przestępców z nakazem zatrzymania mojego komputera (przy okazji bez nakazu, bezprawnie zatrzymali komputer mojego współlokatora). Zarzuca mi się, że korzystałem z uczelnianego huba DC++, który działa za PRZYZWOLENIEM władz uczelni, posiada regulamin zatwierdzony przez pana prorektora który wydał zgodę dla policji na wejście na teren uczelni. Najlepsze jest to, że hub nie był dostępny z zewnątrz, więc organy ścigania nie mogły o nim wiedzieć, tym brdziej inwigilować go zbierając logi, które podobno są dowodem w mojej sprawie (udostępniałem pliki, których nie posiadam :P ). Prawdopodobnie osoby zainteresowane wiedzą o konflikcie rektora z administratorami SKOS’u, który miał miejsce na poczatku kwietnia oraz o tym, że logi na podstawie których zatrzymano sprzęt nie tylko mi, ale i innym osobą pochodzą z kwietnia. Myślę, że nie jest to zbieg okoliczności.

    Tak więc wyglądają realia polskich uczelni, gdzie najpierw zachęca się do łamania prawa, umożliwa się łamanie go, wręcz pomaga w tym udostępniając różne programy, a następnie współpracuje z policją w celu złaania takiej osoby.

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko dziwne, że nikt nie wspomniał o tym, iż w większość uczelni można dostać do użytkowania różne komercyjne programy za darmo do użytku na czas nauki. U mnie wystarczy podpisać specjalną umowę i można sobie wziąść z uczelni płytkę/lub ściągnąć interesujący nas program np. Windowsa, pakiet Office czy Visual Studio.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem czy masz na myśli MSDNAA, ale jeśli tak, to jest tam Windows, VS, i parę innych, ale MS Office nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Ba, licencja Windowsa u nas na uczelni przewiduje korzystanie z niego do końca życia, nie można tylko ściągać aktualizacji po skończeniu studiów.
      Mamy też Autocada, a w tym semestrze będziemy mieli 3dmaxa (szok), prawdopodobnie na tej samej licencji.
      Jak się chce to można :)

    •  

      pokaż komentarz

      "Tylko dziwne, że nikt nie wspomniał o tym, iż w większość uczelni można dostać do użytkowania różne komercyjne programy za darmo do użytku na czas nauki."

      Następny po lobo, który chyba tylko przejrzał tekst zamiast przeczytać. Ludzie - najpierw czytamy potem komentujemy. Cytaty:

      "Pół biedy, jeśli uczelnia dzięki porozumieniu z producentem udostępnia swym studentom możliwość nieodpłatnego pobrania i wykorzystywania tych programów w czasie trwania studiów dla celów edukacyjnych. Ale po pierwsze – stosunkowo niewiele uczelni zawarło takie porozumienia, a po drugie według relacji moich studentów nawet na tych uczelniach korzystanie z tej możliwości jest dla nich dość uciążliwe."

      "Nie jest bynajmniej moją intencją zmuszanie kogokolwiek do korzystania z oprogramowania nieodpłatnego. W wielu przypadkach oprogramowanie komercyjne jest wręcz niezastąpione. Ale jeśli wymagamy, aby studenci je wykorzystywali to powinniśmy im to umożliwić. Pomocne mogą być wszelkie inicjatywy firm oferujących oprogramowanie."

    •  

      pokaż komentarz

      @noiprox
      upewnij sie czy licencja pozwala na reinstalacje systemu po zakonczeniu studiow czy mozesz go uzywac do kiedy jest zainstalowany.
      Aha i nie ma sie tak do konca z czego cieszyc bo licencje edukacyjne nie zezwalaja na komercyjne wykorzystanie produktu. Czyli afaik jak masz Windows z MSDN AA i nim sobie zainstalujesz np Photoshopa kupionego to wykorzystujesz Windows komercyjnie czyli nielegalnie ;p

    •  

      pokaż komentarz

      "Czyli afaik jak masz Windows z MSDN AA i nim sobie zainstalujesz np Photoshopa kupionego to wykorzystujesz Windows komercyjnie czyli nielegalnie ;p"

      Wykorzystanie komercyjne jest wtedy, gdy wykorzystujesz program komercyjnie, a nie gdy wykorzystujesz komercyjny program. Różnica jak między koniem i koniakiem, albo rumem i rumakiem. Czyli w tym fotoszopie musiałbyś tworzyć grafikę, którą potem byś komuś sprzedawał.

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciez to chyba w miare logiczne ze jak ktos kupuje orginal photoshopa, to nie po to zeby kolezankom z fotki syfy usuwac...

      Czy tu wszystko trzeba pisac jak na umowach, bo zaraz znajdzie sie ktos kto chce poswiecic inteligencja i Ci wypunktuje brak 2 slow? Przeciez tego ze bedzie sie uzywac photoshopa do pracy mozna bylo sie domyslic z kontekstu wypowiedzi, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      No to nie jest takie oczywiste, bo całkiem sporo ludzi się zajmuje grafiką hobbystycznie, albo artystycznie. Jak taki ktoś ma kasę to sobie może kupić fotoszopa i go używać nie komercyjnie. Więc się tak nie oburzaj bo nie wszystko jest tak oczywiste jak Ci się wydaje. I nie wymagaj żeby się domyślać czego nie napisałeś, ale miałeś na myśli.

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy student z praktycznie każdej lepszej uczelni ma dostęp do MDSA. Z tym, że faktycznie jest z tym troche roboty w niektórych szkołach.

  •  

    pokaż komentarz

    to jest polska a nie stany, jak studenta który ledwo sie utrzymuje w dużym mieście ma być stać na licencje jednoego programu np do grafiki 3d która kosztuje tyle co mały uzywany samochów ~15.000 zl

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi właśnie o to, żeby student tej licencji nie musiał kupować. Można to zrealizować poprzez programy partnerskie dla uczelni lub przez danie studentom możliwości wykonania pracy nie tylko w wypasionych i superdrogich programach. Chodzi o likwidacje sytuacji typu -- "Mnie nie obchodzi, że Pan nie ma najnowszego MS Office, sprawozdanie ma być w jako .docx!" #

      Jeśli student potrafi zrobić to samo w Blenderze, to czemu ograniczać go do 3D Studio Max (czy co tam jest na topie). Jeśli naprawdę się nie da, to udostępnić mu tego 3DS na jakiejś edukacyjnej licencji za darmo albo w cenie sześciopaka (wody mineralnej).

      # Nie jestem pewien czy dobry przykład wybrałem, ale wydaję mi się, że pomimo akceptacji przez ISO format OOXML jest na razie obsługiwany tylko przez MSO.

      BTW Czemu jedna gwiazdka daje kursywę? Musiałem płotek (#) postawić.

Dodany przez:

avatar michuk dołączył
194 wykopali 6 zakopali 8.3 tys. wyświetleń