•  

    pokaż komentarz

    Czy wiesz ile płacą sklepy za tranzakcie kartą? Czy uważasz że sprzedanie czegoś za 5zł przy marży 30% i przy zapłacie za tranzakcję 2,50 jest opłacalne?
    Czy wiesz że VISA i MASTERCARD pławią się w pieniądzach?
    Pomyśl!

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: Racja. Wyobraźmy sobie, że przy kasie w naszym osiedlowym spożywczaku stoi pan w garniturze. Jego funkcją jest podawanie kasjerce pieniędzy od klienta. Za każde podanie chowa sobie do kieszeni po parę złotych. Jego usługi opłaca sklep, a więc klienci sklepu. Instytucje finansowe obsługujące karty płatnicze właśnie tak działają -- pobierają swojego rodzaju podatek od każdej transakcji bezgotówkowej. Zaś ceny towarów trochę rosną.

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: zgadzam się, pomyślałem nawet że ten wykop zrobił ktoś z firm pośredniczących, VISA, MASTERCARD czy inny zbój. Mamy w naszym kraju zbójeckie prowizje za płacenie kartami a zarabiają na nich nie nasze firmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Er4ser: W sumie jakby się dodało razem wszystkie prowizje, opłaty, przeliczniki stosowane przez banki to mogłoby by się okazać, że banki są większymi krwiopijcami niż państwo i jego podatki (dzięki którym coś tam do nas wraca). Tłumaczy to też czemu prezesi instytucji finansowych zarabiają rocznie po kilka milionów złoty. Czy rzeczywiście ich praca powoduje wzrost zamożności kraju, czy jest to tylko kolejny ukryty podatek?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: Zaś paradoksalnie z skutek działania tego ukrytego podatku wzrasta bożek Balcerowicza: PKB.

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: Patrzę na to z punktu widzenia klienta, który żyje w 21 wieku i czasem nie ma przy sobie gotówki, a nie sklepikarza. Warto znać swoje prawa, a to czy ktoś je wykorzysta czy ze zrozumieniem i z uśmiechem na ustach poleci szukać bankomatu swojego banku (żeby nie płacić prowizji za wypłatę w obcym bankomacie, np. w mBanku 5 zł) to jego sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @gof: Ale patrzenie lokalnie tylko na swoje korzyści może w skali globalnej prowadzić do dużo większych kosztów.
      Przykład: w bloku są cztery rodziny, jedna z rodzin w imię swoich korzyści nie płaci za wodę. Przyjeżdżają Wodociągi i demontują wspólny licznik wody. Zainstalowanie ponowne licznika kosztuje np. 1000 i wszystkie rodziny są obciążane po 250zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: Dlatego niech każdy sam zadecyduje, czy chce korzystać ze swoich praw, czy w ramach solidarności z uciskiwanymi sprzedawcami grzecznie odejdzie bez towaru.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrucyfon: Zbójeckie czyli jak wysokie? Pytam z ciekawości, bo często pada ten argument ale bez żadnych konkretów.

    •  

      pokaż komentarz

      @koniarek: Z tego co wiem ok. 3% płaconej kwoty. Więksi sprzedawcy mogą wynegocjować mniejszą marżę. Nie mam linka do cennika ani stuprocentowej pewności.

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: czekałem aż ktoś to napisze :))) a dlaczego? Bo co mnie ile oni płacą marży za płatności elektroniczne, co mnie ile oni płacą za towar i co mnie ile płacą obsługującemu mnie pracownikowi? Mnie interesuje (jako klienta) wyłącznie cena końcowa1

    •  

      pokaż komentarz

      @gof:
      To teraz postaw się w roli właściciela sklepu, który musi oddać 3% swojego obrotu bezgotówkowego, dla twojej wygody!

    •  

      pokaż komentarz

      @gav: To straszne, niech spali zatem terminale i wróci do handlu wymiennego. Business is business, jeśli chce mieć klientów którzy płacą kartą, to musi ponieść koszt, nic w tym nienormalnego nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @gEeK: Cena końcowa rośnie dzięki marży, którą płaci sprzedawca.

    •  

      pokaż komentarz

      @jbialoszewski:
      Ale dlaczego? Może kupujący powinien ponosić ten koszt?

    •  

      pokaż komentarz

      @gav: Chyba pozostałeś trochę myślowo w PRLu... Kij mnie obchodzi, co sobie pomyśli i jak się czuje sprzedawca. Jestem klientem i pójdę tam, gdzie mogę bez spojrzenia z wyrzutem zapłacić plastikiem. Bo tak mi jest wygodniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @jurii:
      Twoje prawo. Ja natomiast wiem, jak się czuje sprzedawca i nie będę mu robił kłopotu i sobie wstydu, płacąc 5 zł kartą!
      Pamiętaj jeszcze o jednym, płacą kartą, płacisz więcej! Niektórzy sprzedawcy np. sieciówki, doliczają te koszty do produktów. Ale generalnie rozumiem takich polaczków, którym się należy.... taka mentalność.

    •  

      pokaż komentarz

      @gEeK: Więc sprzedawca dolicza sobie 3% do marży, do tego wkalkulowuje minimalny kosz transakcji, koszt dzierżawy terminala i po sprawie. A głupi klient którego interesuje tylko cena końcowa płaci jakieś 5% więcej i się jeszcze cieszy, bo zapłacił kartą

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: ojej, to jak biedne sklepy płaczą po nocach z tego powodu, to niech zrezygnują z płatności kartą i nie płacą marży. Pozostanie problem wszystkich tych klientów, którzy wtedy zrezygnują z zakupów w tym sklepie. Nie przesadzaj, to sklep ma być dla klienta, a nie klient dla sklepu. Jakoś w innych miejscach sobie radzą z małymi kwotami, więc nikt mi nie wmówi, że kupując batona i płacąc kartą doprowadzam do bankructwa międzynarodową firmę.

      Może jeszcze niedługo się dowiem, że płatność gotówką też jest od np. 20 złotych, bo przy mniejszych kwotach nie zarabiają wystarczająco dużo, do tego tylko im kolejkę do kas wydłużam. :/

      @gav: "płacą kartą, płacisz więcej! Niektórzy sprzedawcy np. sieciówki, doliczają te koszty do produktów. " - a jak nie płacisz kartą to może nie doliczają? Poza tym - no fakt, toż to wstyd zapłacić kartą za rachunek 5zł, wiocha na całego, jeszcze sobie dziewczyny dookoła pomyślą, że jest się biednym, ale siara!

    •  

      pokaż komentarz

      @rss:
      Niektóre nie doliczają, znasz słowo konkurencja?

      "toż to wstyd zapłacić kartą za rachunek 5 zł, wiocha na całego,"
      Oczywiście, że jest to wstyd! Chamstwo i spowalnianie kolejki! Jak nie masz 5 zł to dziad jesteś i chwalenie się kartami tego nie zmieni :)
      Są nawet pajace, którzy noszą kilka kart ze sobą i przy kasie zastanawiają się którą zapłacić! Ech....

    •  

      pokaż komentarz

      @gav: tak, jestem dziadem, bo nie noszę przy sobie zbędnego żelastwa w portfelu, skoro wszędzie, gdzie chcę, mogę użyć plastiku. Ba, takim paypassem zapłacę szybciej niż kasjerka otworzyłaby kasę, policzyła i wydała resztę (bo taka płatność to kilka sekund), więc na dobrą sprawę tylko bym przyspieszył obsługę.

    •  

      pokaż komentarz

      @rss:
      "wszędzie, gdzie chcę, mogę użyć plastiku."
      Ano nie wszędzie :)
      " zapłacę szybciej niż kasjerka otworzyłaby kasę, policzyła i wydała resztę "
      Bzdura.

    •  
      b.........o

      +7

      pokaż komentarz

      @gav: rss ma racje, paypassem płaci się naprawdę szybko i trwa to krócej od obsługi przez kasjerkę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Er4ser:
      PKB to wzrasta ale w kraju operatora kart a u nas w dół bo ta kasa wylatuje z gospodarki za granicę - Sklepikarz nie pójdzie z nią do szewca tylko zapłaci prowizję.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Wikipedia: "PKB opisuje zagregowaną wartość dóbr i usług finalnych wytworzonych na terenie danego kraju w określonej jednostce czasu (najczęściej w ciągu roku).
      Kryterium geograficzne jest jedyne i rozstrzygające. Nie ma znaczenia pochodzenie kapitału, własność firmy itp."

      To, co mówisz jest rozsądne, ale jak widać PKB to po części wskaźnik po prostu fikcyjny.

    •  

      pokaż komentarz

      @gav: nie bzdura, bo płatność paypassem naprawdę trwa ok. 5 sekund (w przeciwieństwie do np. weryfikacji podpisem), tak więc jeśli czegoś nie wiesz, to nie udawaj mądrzejszego niż jesteś i nie kombinuj, a po prostu się przyznaj, że nigdy nie miałeś okazji użyć takiej metody.

    •  

      pokaż komentarz

      sklepy płacą np. 1,5% od transakcji, całej, nie od tego co zarabiajatylko calej kwoty, i nie mniej niż 50 gr. Więc jak ktoś sprzedaje ci płytke za 1,20pln, zarabia na tym zazwyczaj 30-40 gr, to dlatego mu sie nie opłaca. Takie "wielkie" akcje jedyne do czego doprowadzają to do tego że małe sklepy zrezygnują z transacji kartą, wy powiecie " to my nie kupimy u nich" to oni stracą prace, pójdą na bezrobocie, zajmą wasze miejsce w pracy, itd itd.
      JAk zwykle walczyć o swoje prawa to potrafimy ale nie z tym kim trzeba tylko ze sobą. Zysk tego małego sklepiku na waszym osiedlu oznacza obrót większy dookoła wa w waszej gminie. Jak chcecie działać na jego niekorzyść to generalnie podkopujecie sobie dołki pod własnymi tyłkami...!

      JA klientom proponowałem rabat przy zakupie gotówką, a jak chcieli płacić karta to sie zgadzałem, ale juz bez rabatu bo bank ten rabat zabiera....! I wszyscy jakoś woleli rabat.

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: Czy wiesz, że ryzyko gospodarcze ponosi przedsiębiorca, a nie konsument? Analogicznie mógłbyś napisać odezwę, żeby płacić więcej za chleb, bo jest sprzedawany prawie po kosztach.

    •  
      n........n

      +1

      pokaż komentarz

      @manyec: Niech wprowadzą polską kartę płatniczą, a prowizja niech idzie na nasze emerytury!

    •  

      pokaż komentarz

      @rss: Ba, takim paypassem zapłacę szybciej niż kasjerka otworzyłaby kasę
      On tego nie skuma....

    •  

      pokaż komentarz

      @rss: Chyba nie rozumiesz, to płatność kartą jest dla klienta a nie dla sklepu, to sklep robi tobie dobrze ponosząc koszty, tak jak powiedzmy z jednorazowymi torebkami, albo są i klient się cieszy albo wszystko trzyma w łapie.
      Masz ograniczony tok myślenia kolejny z klapkami na oczach.

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: tak jak napisałem wyżej. Polcard i eService mają minimalną marże 60 gr. Czyli żeby małemu sklepowi się opłcało (mają prowizje na poziomie 2,5%) klient musi wydać ok. 30 zł. Sory ale wykop bez sensu moim zdaniem. Uderza w małe sklepy, a wielkie między narodowe korporacje (Polcard mimo nazwy nie jest polską firmą należy do chyba brytyjskiej First Daty) będą na tym zarabiać, a nie o to chyba chodzi... jeśli już to płaćmy gotówką i po sprawie!

    •  

      pokaż komentarz

      @jarzyn123: Klient nigdy nie jest głupi - nawet jeśli w istocie taki jest - albo akceptuje daną cenę, albo szuka innego sprzedawcy. Prawo wolnego rynku i kapitalizmu. Gdyby tak spojrzeć jak to ująłeś językiem emocji - to każdy z nas jest głupi, bo przecież sprzedawca od hurtowni albo producenta kupuje to taniej niżeli mi od niego.

      To zadaniem sprzedawcy jest tak manewrować między wszystkimi podatkami, narzutami i marżami żeby klient ostatecznie chciał kupić u niego. Jeśli dojdzie do wniosku że jego marża jest zbyt niska, to niech zmieni dostawcę, a w ostateczności branżę lub niech da sobie spokój.

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec:
      Co mnie to obchodzi? Skoro sklep zgodził się na takie warunki to niech gra fair.

    •  
      v.....k

      -1

      pokaż komentarz

      @gav: Płacenie karta 5 zł to wstyd? Podobnie jak placenie 10 groszowkami to pewnie tez obicach. Ja tak sie nie czuje, dla mnie pieniadz to pieniadz. Mamy 21 wiek, płacenie kartą jest czesto sprawniejsze niż gotówką.
      Nie bede rozplywal sie nad trudnym zyciem i kosztami sprzedawcy. Nie chce przyjmowac transakcji karta, ok - rozumiem to. Jego dobra wola. Pojde gdzie indziej :)
      Nie trawię natomiast ciaglego kombinowania. Przykład osiedlowy sklepik. Zakupy za 8,90 zł. Nie mam akurat gotowki. Place karta, wszystko ok. Nastepnego dnia, znow zdarzylo mi sie tam zajrzec. Zakupy za 9,50 zł, podaje karte i co? "Nie panie, u nas to od 10 zł można dopiero". Słusznie wypowiedzial sie cytowany przez jednego z wykopowiczow rzecznik praw konsumenta - informacja od jakiej kwoty można płacić kartą powinna być umieszczona w centralnym miejscu - wchodzę i wiem na czym stoję.

    •  

      pokaż komentarz

      @gEeK: Może przesadziłem z tym "klient jest głupi", ale wolałbym kupić taniej o kilka %, albo żeby sąsiad prowadzący sklep to zarobił, a nie prezes Visa, czy Polcard.

    •  
      v.....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Ojciec_Tadeusz: Miej jednak na uwadze, że koszt obslugi(w tym druku) gotówki ponosi państwo, a więc w praktyce obywatele. W skali roku to gigantyczna kwota.

    •  

      pokaż komentarz

      @vandzik:
      Tak to wstyd! Ale przede wszystkim jest to zwykła chamstwo!

      "Zakupy za 8,90 zł. Nie mam akurat gotowki"
      To idź do bankomatu i nie rób wiochy!
      Zrozum jedną rzecz której już wiele osób tu pisało!

      Sprzedawca dla twoje wygody, oddaje 2,5% ze swojego obrotu(bezgotówkowego).
      Jeśli chleb kosztuje 2 zł marża na chlebie wynosi 3% to cały zarobek jest zjadany przez "terminal" czyli idzie do kieszeni firmy od płatności kartą! Ale ta marża nie może być mniejsza niż np 50 groszy. Do tego jeszcze trzeba płacić za terminal.
      W rezultacie, sklep zamiast zarabiać, traci! Musi sobie to jakoś odbić, więc podnosi ceny niektórych produktów i w rezultacie wszyscy płacimy więcej za produkty!
      Na przykładzie:
      Kupujesz gazetę za 2 zł, na każdej gazecie koskiarz ma 50 gr. Płacisz karta te 2 zł i kiskarz na tej gazecie nie zarabia nic! Cały zarobek musi oddać "terminalom"

      Ja rozumiem, że są ludzie którzy zostali wychowani w mentalności PRL-owskiej i uważają, że im się k##$a należy! "Ja panisko i bede se płacił jak bede k##$a chciał" Ale z drugie strone zawsze jest człowiek i trzeba chociaż postarać się go zrozumieć! Pamiętaj, że jeśli ty masz innych w dupie, to inny maja w dupie Ciebie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Fuel_72: W kapitaliźmie dąży się do zwiększania własnego dochodu a nie dochodu państwa :( Państwo wzbogaca się przy okazji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Er4ser: Oni pobierają prowizję ale od wartości transakcji. Nie ma więc znaczenia kwota. Jeżeli prowizja wynosi załóżmy 3% to zabiorą tyle z 5 zł a nie 2,5 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Er4ser: Nie rozumiem dlaczego transakcje kartą są droższe. Przecież chyba taniej wysłać ileś kilobajtów informacji przez sieć niż wysyłać konwój po gotówkę.

    •  
      v.....k

      -1

      pokaż komentarz

      @gav: To właśnie ty przedstawiasz mentalność rodem z PRL. Klienta ktory chce zapłacić dopuszczonym do obrotu srodkiem platnosci oceniasz z perspektywy "Cham się uprze i mu daj". Biedny sprzedawca, bo przecież został zmuszony do zawarcia krzywdzacej umowy z operatorem kart.
      Tak, tym różni się obecny ustrój od poprzedniego, że zapłacę tak jak będę chciał :)
      Pogódź się z tym :)
      Sprzedawca bierze na siebie ryzyko, dopuszcza płatność kartą, więc może przyciągnąć inną klientele :) Ale jednoczesnie godzi sie na to ze ktos zaplaci za towar o nizszej wartosci i wtedy nie bedzie na tym zarobiony :)
      Powiedz mi gav, czmeu mam wrazenie, ze dla ciebie posiadanie i uzywanie karty platniczej to jakis przejaw luksusu czy szpanu?
      Dla mnie obciachem jest sprzedawca albo wlasciciel knajpy, ktory każe swoim pracownikom wciskac kit, że terminal nie działa ;) A i z takimi przypadkami miałem styczność :)

    •  

      pokaż komentarz

      @vandzik:
      Ech....
      Pamiętaj, każdy medal ma dwie strony. Zainteresuj się zasadami panującymi w tej branży a zrozumiesz o co chodzi albo poczytaj kilka postów wyżej. Sprawa nie jest oczywista i prosta. Nie lubię jak ktoś opowiada historie, nie znając podstaw. Zawsze najwięcej o biznesie mają do powiedzenia ludzie, którzy nie mają z nim nic wspólnego. Dla was wszystko jest proste, a to świadczy o waszej ignorancji. Porównaj polski rynek płatności bezgotówkowych, do zagranicznych, sprawdź prowizje, zasady działania, opłaty itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @djbbl:
      3% ale nie mniej niż...

    •  

      pokaż komentarz

      @mrucyfon: Właśnie szukałem tego wykopu żeby sprawdzić jednego gościa. Ale przekonałeś mnie. Wolę pocierpieć niż dać zarobić nie tym co trzeba.

  •  

    pokaż komentarz

    Nad morzem jak byłem w tym roku, wziąłem 4 piwa żeby nie mówiła że płatność kartą powyżej 10 zł,
    wyciągam kartę a kasjerka do mnie że kartą od 30 zł ;o

  •  

    pokaż komentarz

    Przydałaby się źródło dla potwierdzenia tego co napisałeś. Artykuł z przed roku jasno mówi, że sklepikarze mają prawo. Gdy już potwierdzisz prawdziwość swojej teorii, przydałaby się lista minimalnych płatności u poszczególnych agentów. + Odpowiedź na to pytanie nic nie wyjaśnia.

  •  

    pokaż komentarz

    raczej powinno się wprowadzić ustawę ograniczającą marzę na rynku prowizji z kart, lub liberalizacje rynku transakcji. (by wzrosła konkurencyjność rynku)

    Srednia prowizja transakcji to koło 1,5%-2,5% od transakcji, plus kwota stała 0,5 - 2 zl. W zaleznosci od wielkości sklepiku i obrotów, ma się inną marże i kwotę stałą
    Jeśli kupujesz cos za 10 zł sprzedawca ma zapłacic np. 10 zł * 2% + 1 zł= 1,2 zł czyli 12%.

    Te procenty są wliczone w ceny. Więc płaci ostatecznie klient.

    Jeśli miesięcznie wydajesz 2000 zł kartą, to daje to dochod bankom i pośrednikom 40 zł. rocznie 480 zł.
    Razy 480 zł * 20 00 0000 ludzi drosłych w polsce = 9 600 000 000 zł

    Dla porównania w innych krajach UE marze są w poniżej 1%. Rząd dlatego powinnien ograniczyć marzę, lub uwolnić rynek stwarzając możliwość działania konkurencji.

    Problemem nie jest Polcard, Ecard, Eservice itd... a raczej firmy MasterCard, Visa, ktore daja min. marze na karty i posrednik zarabia np 0,1 - 0,3% a firma VISA 2,2%.

    Przy okazaji ustawa zwalczyła by 1% inflacji, lub zwiekszyla dochodowsc firm 1% które mozna by zainwestowac w nowe technologie lub zatrudnienie czy powiekszenie firm.

    Dlaczego o to nie walczysz? A energie chcesz marnowac na donoszenie na sklepikarzy ktorzy np w moim warzywniaku pracuj od 7 rano do 22 i wystawili kartke ze min zakup na karte 10 zl??? Na tym zalezy wlasnie wszystkim bysmy skakali sobie do gardla i walczyli miedzy soba , zamiast zająć się źrodłem problemu.

    •  
      B...........i

      +13

      pokaż komentarz

      @ShabowyKotlet: Twoje wyliczenia wg których dwadzieścia milionów Polaków wydaje co miesiąc dwa tysiące złotych płacąc kartą. niesamowicie do mnie przemówiły. Chyba mnie przekonałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShabowyKotlet: Jeszcze piękniej by było, gdyby umożliwić działanie lokalnym wydawcom kart.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShabowyKotlet: Osobiście nie mam nic do sklepu, który obok informacji o akceptacji płatności kartą doda informację że dolnym limicie. Ale kiedy zrobię zakupy i dowiaduję się przy kasie że nie mogę zapłacić kartą to jest oszustwo.

      Sklep ma prawo ustanowić swój regulamin i ale muszę się z nim mieć możliwość zapoznania przed zrobieniem zakupów.
      Za nie uzasadnione nie sprzedanie towaru grozi kara do 5000 grzywny.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakie walczmy o swoje?
    Chyba walczmy o biznes operatora karty!
    Prowizje i koszta.
    Nie dosc ze od towaru placi sie 23%VAT to jeszcze dochodzi do tego prowizja karciana.

    Moze i karty sa fajne ale dosyc drogo wychodzi ich uzywanie.
    W praktyce koszta sa niewielkie (terminal, polaczenie do banku) w porownaniu do wozenia kasy samochodami.

    Zakop za bzdure.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki1: Walczmy o swoje - o swoje prawo zapłacenia kartą, nie posiadając gotówki, gdy jesteśmy głodni, gdy nie ma bankomatu, gdy sklepikarz nie chce wydać (co też z tego co wiem jest niezgodne z prawem - jak nie ma wydać to powinien rozmienić a nie wysyłać klienta, żeby rozmienił - ale nie znam konkretnego przepisu, możliwe że się mylę). Jeżeli ktoś uważa karty płatnicze za zło wcielone, to niech płaci wyłącznie gotówką, wtedy ten wykop go nie dotyczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @gof: Ale nikt ci nie odmówi zakupu jak dobierzesz sobie herbatniki, jakiś sztuczny problem tworzysz, to nie są jakieś olbrzymie kwoty!

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: Jeżeli nie są olbrzymie to dlaczego sprzedawca tworzy sztuczny problem? Kupię herbatniki jak będę miał na nie ochotę, nie chcę ich kupować tylko dlatego, że sprzedawca ustalił sobie wewnętrzny regulamin niezgodny z tym, który go obowiązuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @gof: ależ tak trudno zrozumieć że dlatego żebyś kupował taniej, bo sklep za rogim nie ma terminala a ma niższe ceny więc trzeba być konkurencyjnym, proszę pomyśl, a nie tylko JA i JA!

    •  

      pokaż komentarz

      @manyec: Ty byś w imię tańszego kupowania zrezygnował z takiej transakcji? Płacisz w ogóle kartami, czy tylko gotówką?

    •  

      pokaż komentarz

      @gof:
      Bardzo dobrze cie rozumiem.
      Ale transakcje kupna-sprzedazy to nie niewolnictwo. Nie mozna zmusic kogos zeby sprzedawal lub kupowal w konkretny sposob.
      To dziala w obie strony.
      Jesli sklep jest tak nastawiony ze nie chce tak sprzedawac (bo mu sie to pewnie nie oplaca) to trudno.
      Zawsze warto miec w portfelu pieniadze papierowe/bilon aby sie na takie problemy nie natknac.

      Ja rozumiem kogos kto z karta w kieszeni sadzi ze "ma pieniadze" ale rozumiem rowniez to ze jak sie sprzeda bilet autobusowy za 2 zl i zaplaci za transakcje 2,50zl to sie do biznesu doklada.

      Tu nie ma magii. Nalezy zrozumiec dlaczego jest jak jest.
      A winnymi nie sa sklepikarze a operatorzy karciani.

    •  

      pokaż komentarz

      @gof: Uwierz mi nie noszę gotówki przy sobie i też mnie czasem to bulwersuje, ale mam więcej empatii w sobie no i prowadzę DG wiem jak niszczą człowiekowi życie pazerne bogate firmy. Nie chce dawać im satysfakcji z ukarania kogoś kto kilka złotych przez to oszczędzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @gof:
      Albo jeszcze inaczej ci napiszę:
      Czy gdyby kazdorazowo za operacje karciana pobierano ci z konta dodatkowa oplate, tak samo chetnie bys sie nia poslugiwal?
      Wyobraz sobei ze kazde zakupy robia sie drozsze o te 2zl.

    •  
      M.........1

      +4

      pokaż komentarz

      @gof: sklep to nie instytucja charytatywna. Ciekaw jestem czy ty na miejscu jakiegoś usługodawcy, wykonałbyś usługę której koszty są większe od osiągniętego dochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @gof: Z tym rozmienianiem też nie jest tak wesoło. Pracuję na stacji paliw, która jest oddalona od innych punktów usługowych, które i tak są czynne tylko do 22 maksymalnie. Rozumiem że wg Ciebie kolega który na nocnej zmianie jest sam ma wygonić klienta na zewnątrz, zamknąć wszystko w cholerę i jechać do oddalonego o 20 km miasta w poszukiwaniu całodobowego punktu usługowego tylko po to żeby rozmienić pieniądze żeby wydać gościowi który postanowił że za piwo i batona zapłaci stówką? Trochę myślenia by się przydało, a nie tylko JA i JA.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mandulzz:
      A tu troche zaprotestuje.
      Kiedys normalne bylo ze sklepikarz pytal czy ma sie drobne. Wtedy kazdy mogl zaniesc do sklepu drobniaki i albo zrobic za nie zakupy albo wymienic za darmo na cos grubego.
      Jak bylem maly to tach "odchudzalem" swoja skarbonke. A dzis?
      Jak place drobnymi to koniec kolejki burczy i sie niecerpliwi...

      Trzeba zadbac aby bylo z czego wydawac reszte.
      Troche mnie dziwi ze dosyc czesto w tych samych miejscach spotykam sie z problemami z wydawaniem reszty.
      Zeby sie z tym nie boksowac nosze ze soba tyle pieniedzy zeby zawsze cos sie dalo wyrzezbic przy placeniu.
      Ale wkurza mnie ze tak prostej sprawy nie mozna zalatwic.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki1: "Trzeba zadbać aby było z czego wydawać reszte" - nie zawsze tak się da. Drobnych nie stworzysz, jak od klienta nie dostaniesz to nie masz. A uwierz mi, są takie dni że większość rzuca grube nominały, przychodzą kozaki "panie rozmień na myjnie" i są bardzo obrażeni jak im nie rozmienisz ("to za co ja umyje samochód?!") i tylko "busiarze" dostarczają drobnych. A np. w niedziele busy się nie tankują, drobnych nie ma. I jak tu wszystkich zadowolić?

    •  

      pokaż komentarz

      @gof: Tak, gof, walcz dalej o swoje. Nie posiadasz gotówki, zgłodniałeś, zapragnąłeś kupić sobie batona za 0,99 zł, jakimś cudem znalazłeś bankomat, ale co to - nie możesz wypłacić 0,99 zł! Będziesz musiał wypłacić minimum 20 zł albo o zgrozo! nawet 50. Toż to skandal :)))