Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.
Wyspa Niedźwiedzi – najstraszniejsza bajka dzieciństwa?

Wyspa Niedźwiedzi – najstraszniejsza bajka dzieciństwa?

@c..........a karawana.eu #kultura #film #wyspa #niedzwiedzi #bajka #animowany #mrok #dziecinstwo

Tekst poświęcony prawdopodobnie najdziwniejszej bajce lat 90.

  •  
    o.........y

    +24

    pokaż komentarz

    Też kojarzę tego miśka z przepaską na oczach... Oj było tych bajek. Chciałbym się przejść po jakimś archiwum tvp :)

    •  
      z..........3

      +1

      pokaż komentarz

      @odrealniony: TVP ma swoje bardzo dobrze zrealizowane VOD, fajnie by było gdyby archiwalne programy i nagrania wrzucono na niego. Z chęcią bym obejrzał jeszcze raz starsze programy, aktualnie dostępne chyba tylko na kasetach VHS i pewnie odłożone na stertę gdzieś w rogu pokoju razem z magnetowidem.

    •  
      c......r

      +9

      pokaż komentarz

      @odrealniony: to serio jest ewenement. Ja kojarzę tylko, że była bajka z niedźwiedziem w opasce na oczy i fragment z intro gdzie facet leci samolotem z działkiem. Absolutnie nic z fabuły :P

    •  

      pokaż komentarz

      @odrealniony: muszę sie podpiąć pod 1szy komentarz, bo nie moge sobie przypomnieć tytułu pewnej bajki, a bardzo mi na tym zalezy, bowiem moim zdaniem byla ona o wiele dziwniejsza od "wyspy niedźwiedzi". Niestety jedyne co z tej bajki pamiętam, to grupkę małych minionów latających na purchawie, czy jakimś innym brązowym grzybie, z którego trzon służył za rurę wydechową. W dodatku zawsze, gdy te paskudztwa latały na tym czymś, w tle leciał nieco przerażający motyw muzyczny. Aha, w dodatku byli to pomagierowie jakiejś master of evil. Być może pomocne okaże się, że bajka była emitowana na tvn. Pomóżcie, bo będzie mnie męczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @odrealniony:
      Dopiero zajarzyłem jak usłyszałem intro bajki :)
      Dziwne. Wcześniej nie kojarzyłem, a jak usłyszałem tę melodie to przypomniały mi się słowa.

    •  
      o.........y

      -1

      pokaż komentarz

      @Blaskun: Ciekawe czy było puszczane w sobotę, bo jak obejrzałem to intro to miałem na myśli sobotę :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Mroczny_Pyton: tak, to byl OMER, dzięki :D

  •  

    pokaż komentarz

    Dołują mnie to nostalgiczne wykopy, przy okazji włączyłem sobie intro "Tajemnic złotego miasta" i się prawie rozpłakałem..... http://www.youtube.com/watch?v=4E2kuNumhM0

  •  

    pokaż komentarz

    pamięta ktoś Prawdziwe Przygody Johnnego Questa? niektóre odcinki miały potężny klimat...

  •  

    pokaż komentarz

    No i w końcu wiem jak to się nazywało. Miałem wtedy dwa lata i w sumie jak przez mgłę, ale jak obejrzałem odcinek z powiązanych to od razu mi się rozjaśniło. Ogólnie nie przypominam sobie żeby była to jakaś psychodeliczna bajka ani wtedy ani teraz. Tak więc średnio się zgadzam z autorem tekstu.

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: ja w opisie widzę tylko fajne smaczki do wypatrzenia przez dojrzalszych widzów. Dziecko widzi przygody misia i królika, a stare dziady widzą skażoną wodę i rzeczywistość post-apo. Ciekawe, czy jest tego tam więcej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: Ludzie głupieją. Dobra bajka (wiem z autopsji, bo oglądałem jak miałem koło 7-10 lat), a ludzie doczepiają się nie wiadomo czego, dla mnie nie była ani mroczna, ani straszna, a z ta muzyka to już zupełnie nie wiem o co chodzi,. Zakończenie było, tylko po tylu latach nie pamiętam jakie dokładnie, w każdym bądź razie Edi doleciał na wyspę, była ona gdzieś na na biegunie. W pamięci mam scenę jak Edi rozmawia z innymi niedźwiedziami patrząc się gwiazdy (mozliwe, że miały jakiś związek z przeznaczeniem Ediego). Wtedy CHYBA właśnie w ostatnich odcinkach na wyspie zostały wytłumaczone wszystkie "tajemnice", bodajże nawet ta o opasce na oczy Ediego, pochodzenie Oka, los pogodotwórców, przepowiednia itp. Coś tam mi w pamięci miga, ze było też coś topnieniu lodowca, ale to tylko przez mglę.

      PS. Ciekawe czemu obrońcy dziecięcej psychiki nie wypominają scen ja doktorek wpuszczał dragi w królika, zamieniając go w krwiożercze monstrum, niczym królik z Pythona

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator:

      Woda wcale nie była skażona - patrz odcinek w powiązanych. Co do upadku ludzkiej cywilizacji tak samo wymysły - już prędzej mogą to być sprzęty tych białych niedźwiedzi - co tym odcinku jest zresztą jasno sugerowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @et0: No właaaśnie, ta bajka wcale nie była psychodeliczna i straszna. Dalej uważam że buka była straszniejsza. A Wyspa Niedzwiedzi była i jest dla mnie świetna. Jedna z najlepszych, najciekawszych bajek jakie oglądałem. Do tego pełno smaczków, dzieki którym nawet po podrośnięciu ogląda się z przyjemnością :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: No dokładnie. Wtedy taka bajka to była wielka radocha w porównaniu z tym co mieliśmy (czyli Reksio, Bolek i Lolek czy Miś Koralgol). Nie mówię, że bajki rysunkowe były złe, ale dla dziecka wszystko co ładniejsze, żywsze to lepsze. Ja się tą bajką jarałem nie powiem. Nie widziałem wtedy, żadnych postapokaliptycznych scenerii, skażonej wody, nie przeszkadzało mi to, że czarnych bohaterów jest wielu to raczej jest zaleta. Nie wiem czy autor tego tekstu jest jakiś uprzedzony do tej bajki czy po prostu lubi szukać dziury w całym. Btw nie wiecie czy gdzieś można dorwać wszystkie odcinki Wyspy po polsku lub angielsku?;>

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: Latającego kondoma :)

    •  

      pokaż komentarz

      @et0: też oglądałem "Wyspę Niedźwiedzi" jak miałem ok. 7-8 lat, i uwielbiałem ją. Z zapartym tchem czekałem na kolejne odcinki. Uwielbiałem jej mroczny klimat. Tylko że po latach nie potrafiłem sobie przypomnieć tytułu ani fabuły. Pamiętałem tylko białego niedźwiedzia w czarnej masce i królika latających balonem i piratów ze sterowca, choć nie mogłem sobie przypomnieć, jak wyglądali ci piraci. Pamiętałem też specyficzne uczucie przy oglądaniu. Ta bajka była inna niż wszystkie. Mroczne lokacje, przewaga czarnych charakterów, nieprzyjazne środowisko, lodowce, szalony naukowiec eksperymentujący z eliksirem okrucieństwa, psychopatyczny małpiszon chcący zniszczyć wszystko co się da zniszczyć, same oceany z burzami, chmurami i małą ilością słońca, podróżowanie pojazdami powietrznymi, jakby nie było na świecie stałego lądu, tylko same wyspy, muzyka z syntetycznymi męskimi chórkami i przeplatana kobiecymi krzykami bólu i przerażenia (np. w odcinku 13 pt. "Wyspy ciemności" i w 3 odcinku pt. "Laboratorium dr Lękusa" - również w retrospekcji z 4 odcinka pt. "Piramida Pota Pako") - więc jak najbardziej była to mroczna i straszna bajka. Odcinek 25 ma bodajże tytuł "Kraina duchów" i to tam jest o pochodzeniu Oka. Tylko że kompletnie nie pamiętam, jakie ono było. Czy Ty pamiętasz? Czy Ok to dusza człowieka, czy coś innego? Co pamiętasz z tego odcinka?

  •  

    pokaż komentarz

    A pamięta ktoś co to była za bajka o tygrysach piratach ? Tygrysy były różnokolorowe tzn np. niebieskie czy zielone z normalnymi czarnymi pasami. Oglądałem to na kasetach, więc nie wiem czy było kiedykolwiek w telewizji, ale nie sądzę. Ogólnie było parę części po chyba 1,5h.

    Będe wdzieczny za każde info, bo już pare długich lat się męcze :D

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna