•  

    pokaż komentarz

    Żarówki energooszczędne są tylko wtedy energooszczędne gdy palą się przez dłuższy czas. Jeśli są włączane na krótki czas powiedzmy od minuty do godziny to pobierają więcej energii niż zwyczajne żarówki, tak więc nie nadają się do łazienek i wszystkich innych miejsc w których włącza się je często i na krótszy czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Ich światło jest gorszej jakości (zimniejsze), żywotność krótsza (tak wynika z mojego z nimi wieloletniego doświadczenia), a cena wielokrotnie większa. Zużycia prądu nie badałem, być może jest niższe, tylko że nie rekompensuje ono wymienionych wcześniej wad. Dlaczego jakiś komisarz w Brukseli wie lepiej co jest dla mnie dobre i czego chcę niż ja sam?

      Also zakop za Fakt. Do powiązanych dodałem link z argumentami "drugiej strony".

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer:
      "a krótki czas powiedzmy od minuty do godziny to pobierają więcej energii niż zwyczajne"

      nie przesadzaj. godzine czasu to nawet duze lampy sodowe sie nie rozgrzewaja

      "krotsza zywotnosc" ??? energooszczedne padaja szybciej niz wolframowe? zartujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @emuw3p8bryw3an8: Co jakości światła i ceny masz rację. Ale co do żywotności nie. Energooszczędne żarówki palą się jakieś 8-10 razy dłużej od zwykłych. Ja to ćwiczę aktualnie u siebie w firmie. Nawet sprawdziłem specjalnie w SAP wydatki na żarówki rok do roku. Dwa lata temu kupiliśmy zwykłych 490 żarówek, trzy lata temu 540, cztery - 510. W ubiegłym roku natomiast energooszczędnych, którymi zastępowaliśmy zwykłe było tylko 70. Do czerwca tego roku 23.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaceks: Tu nie chodzi o czas rozgrzewania tylko o ilość energii na to potrzebnej. Widziałem gdzieś tabelkę pokazującą zużycie enregii przez zwykłą żarówkę i energoszczędną w ciagu godziny od włączenia i bilans jest lepszy dla żarówki. Wieczorem poszukam i wstawię odpowiedni lin.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Energooszczędne żarówki palą się jakieś 8-10 razy dłużej od zwykłych.
      To to akurat nieprawda. Włączyłem obie na godzinę i kiedy obie wyłączyłem, zgasły.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer:
      ale wieksze zuzycie na poczatku to wlasnie kwestia rozgrzania (gazu) i jak moze nie chodzic o czas jesli mowimy o lacznym zuzyciu energii?

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Pierdoły gadasz. Energooszczędna żarówka od samego początku zużywa tyle samo prądu... a do łazieniek się nie nadaje gdyż początkowe światło jest dosyć ciemne... po kilku minutach świeci dopiero pełną jasnością.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Słyszałem że to mit.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: W ubiegłym roku natomiast energooszczędnych, którymi zastępowaliśmy zwykłe było tylko 70. Do czerwca tego roku 23.
      Coś dziwnie wnioski wysnuwasz. Skoro zwykłe, które się popsuły zastępowaliście 'energooszczędnymi', to w jaki sposób to niby świadczy o (bez)awaryjności 'energooszczędnych'?

      Z mojego doświadczenia te całe super-duper świetlówki wcale nie są bardziej trwałe od zwykłych żarówek, a często potrafią się popsuć nawet szybciej. Tylko wk%## dużo większy jak do kosza wrzucasz 30 zeta, zamiast 2.50.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: Dobrze słyszałeś, zwiększony pobór prądu jest w czasie rzędu milisekund i wykorzystywany przez starter.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Zależy gdzie się świecą. Gdy ją często włączasz i wyłączasz "przepalą" się szybko. Świetlówka energooszczędna w kuchni wytrzymała mi rok, a identyczna w pokoju działa już 3 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @kibiklops: Wtedy gdy normalni ludzie juz z niej wychodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: Ok. A Ty całą noc świecisz u siebie? Wchodzisz do kibla się wyszczać. Ile Ci to zajmuje 1min, 2 min?. Idziesz do kuchni po coś do lodówki. Zajmuje Ci to parę godzin? Gdy zakładasz buty w przedpokoju, to na ile zapalasz światło. Siedząc przy komputerze nawet całą noc, też masz zapalone światło?

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: Jak wytrzymała rok to trzeba reklamować i się dostaje nową (zobowiązanie gwarancyjne z pudełka jest ważne) - a jak producent nie daje gwarancji to sklep z ustawy odpowiada i też wymieniają w ciągu 2 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alchemik2600: Siedząc przy komputerze czy czytając książkę mam włączone światło, nie lubię siedzieć po ciemku i szukać za każdym razem po omacku szklanki z wodą. Mój poprzedni komentarz miał na celu pokazanie, że jest sens stosowania tego typu świetlówek w miejscach, gdzie światło świeci się przez dłuższy czas np. pokoje. W kuchni czy WC to jest raczej bezsensu, bo zapalasz światło na minutę góra dwie ta świetlówka popsuje się szybciej i już nie będzie tak "oszczędna".

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: żarówki energooszczędne philipsa można kupić w kauflandzie już od 5,6pln ( odpowiednik 60W zwyklej ) więc nie wypisujcie głupot o 30pln, równie dobrze można by znaleźć zwykłe żarówki po 5-6pln za szt

    •  

      pokaż komentarz

      @kwiatosz: Nawet nie widziałem, że to ma jakąś gwarancję. Jeszcze stare przyzwyczajenie po normalnych żarówkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: no ale jak widać, zakaz to zakaz, i teraz trzeba będzie świeczek używać w klopie, albo w przedpokoju :D

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: masz jakiekolwiek badania potwierdzające swoje tezy o poborze energii? Bo ja jedynie pamiętam, że w pogromcach mitów to badali i większy pobór mocy był tylko przez kilka milisekund. A to co opowiadasz to generalnie taki mit sprzed dobrych kilku lat, kiedy ludzie nie wiedzieli jeszcze co to żarówka energooszczędna.

      Zgodzę się, że tanie żarówki energooszczędne mają po prostu kiepskie światło - przy tych droższych można już wybrać, czy ma być cieplejsze, zimniejsze, czy nawet kolorowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @kibiklops: Dlatego zapalam światło w WC, idę na spacer na balkon, wracam, w WC jasno, zapalam więc obok w łazience gdyż później z niej skorzystam, korzystam z WC, wychodzę i idę w prawo gdzie już jest jasno. Jak się przepalają to 3 minuty przed "potrzebą" zapalam tu i tu. ;] pewna oszczędność jest, w przedpokoju już nie zapalam bo nim się naładuję to ja już dawno będę w autobusie.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: zastanawia mnie różnica zużytej energii przy produkcji takich żarówek i różnica zużytej energii przy utylizacji. Do tego dodajmy żywotność (ilość zużywania energi do producji nowej). Już genialna unia wymyśliła luty bezołowiowe... %@$!, że częsciej trzeba wymieniać sprzęt a ołowiu i tak w poprzednich lutach było bardzo niewiele... EKOLOGIA SRANIE W BANIE.

    •  

      pokaż komentarz

      @emuw3p8bryw3an8:
      Zimniejsze? To kup o temperaturze 2700, a nie kupujesz o temp. 6000 czy większej.
      U mnie żarówka trzyma pół roku, a świetlówka kompaktowa (nie żarówka energooszczędna - przecież tam nie ma żarnika, to co za debil mówi żarówka?). Cena wielokrotnie większa? Ja kupiłem za 8zł /szt. Trzeba kupować dobre marki (philips lighting, lub osram), a nie badziewie (apollo).

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer:
      energooszczędne to ona daje tylko światło które ma bardzo ubogie spektrum widma. Duże zakłady nie kupują tego badziewia ponieważ one pobierają dużo energii biernej (3 razy droższa od energii czynnej) za którą zakłady muszą płacić. Pozatym one bardzo sieją wyższymi harmonicznymi do sieci które niszczą inne urządzenia i zakłócają prace innych urządzeń (np. starsze telewizory).

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Ja również kupuję markowe lecz one również się trochę za mocno, hm..."czasowo skróciły"

      Jakieś 12 lat temu Philips wkraczał do Kętrzyna (przejmując Polam - Farel). Dostałem wtedy od jednego pracownika tej firmy prezent do mojego nowego mieszkania - jedną z pierwszych żarówek-świetlówek energooszczędnych. Wówczas to było coś nowego i bardzo drogiego.
      Oryginalny produkt, zmontowany za granicą, wytrzymał w kuchni(!)... równo siedem lat!
      Następne już nie wytrzymują nawet połowy tego czasu.

      Następny dowód na to że technologia się uwstecznia?;)

    •  

      pokaż komentarz

      @taxi20:
      Po prostu im wiecej bedziemy musieli kupowac zarowek tym wiecej oni zarobia. Jak by te zarowki naprawde tyle wytrzymywaly to by mniej zarobili. Z moich obserwacji wynika, ze im wiecej sie taka zarowke wlacza i wlacza tym bardziej skraca sie jej zywotnosc.

    •  

      pokaż komentarz

      @emuw3p8bryw3an8:
      Ci z Brukseli mają nas głęboko. Tu chodzi o biznes, lobby, kasę. Ja już dawno przestałem wierzyć, że rząd czy nasz, czy ten z Brukseli działa na korzyść ludzi. Nie. Oni ustawiają świat pod siebie. Tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @kibiklops: do łazienek się nie nadaje, a u brata takie zamontowali na klatce schodowej... Więc jak zapragnie się od niego wyjść to się wychodzi na klatkę, klika pstryczka, wraca do mieszkania jeszcze się pożegnać i po minucie się wychodzi, zaświeca jeszcze raz.
      W innym przypadku ciężko zauważyć, że cokolwiek jest włączone.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: gwarantuje Ci, że to bzdura. Sam przez bite dwie godziny spisywałem na laborce wskazania mierników. Skok na początku oczywiście jest, ale czas jego trwania jest tak krótki, że nie ma żadnego znaczenia.

      Co do czasu rozgrzewnia, to po prostu nie kupuje się tych najtańszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @lucku: zwiększony pobór prądu (bliski zwarciu) jest gdy włączamy świetlówkę kompaktową, bo na wejściu świetlówki jest kondensator (za prostownikiem) który się ładuje w ułamku sekundy od włączenia.

  •  

    pokaż komentarz

    @Majid Dzięki Unii nie mamy już 100 watowych żarówek tylko 100 watowe grzejniki :-D

  •  
    P.......5

    +37

    pokaż komentarz

    Jak dla mnie wnętrze oświetlone żarówką energooszczędną wygląda nienaturalnie, światło wydaje się zimne i jest prawie tak paskudne jak diodowe.

  •  
    m........a

    +53

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @mandolinka: Ja osobiście polecam pół energooszczędne czyli halogen w zwykłej żarówce, ma najbardziej zbliżone świtało do neutralnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mandolinka: Poza tym co to za energooszczędność i ekologia, skoro do wyprodukowania tych 'ekologicznych' zużywa się dużo więcej energii oraz surowców? Na dodatek znacznie trudniejsza jest ich utylizacja gdyż zawierają substancje toksyczne m.in.rtęć oraz plastik.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: Fakt, takie żarówki są nawet lepsze od zwykłych żarowych, odkąd kiedyś kupiłem jedną taką 40W żeby mieć bielsze światło na biurku i odkryłem, że świeci jak 60W (nikt wtedy o tym jeszcze nie mówił, jedynie na opakowaniu była podana wyższa klasa energetyczna) to kupuje tylko takie. Przykładowo w dużym i dość ciemnym przedpokoju mieliśmy 2 plafoniery "max 60W" no i było po prostu ciemno. Po wymianie na 70W halogenowe ("jak 100W") jest w końcu jasno jak należy :)

      Tak więc można zakaz demonizować, na złość kupować "grzałki" i "żarówki warsztatowe", a może czasem spojrzeć na jaśniejszą ;) stronę tego zakazu i kupić dla odmiany halogenową?

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: I ma cenę normalniejszą, bo taki około 100 W Philips kosztuje coś koło 10 zł.

    •  
      M..............................a

      +11

      pokaż komentarz

      @kminu: k%!$y z UE mają "dotacje" od producentów, więc jest już ekologicznie. Podobnie było z ślimakiem jako rybą. Komuś się to opłacało, te szmaty mają w dupie ekologie. Liczy się kasa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mandolinka: Ja miałam takie przez 2 lata. Męczy się oczy przy czytaniu, dlatego szybko padałam, gdy chciałam się czegoś nauczyć, np. na sprawdzian. Nie za dobrze się czułam przy takim oświetleniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalaSlodkaRozowaPluszowaKuleczka: Ja to wiem, tylko drażni mnie samo już nazywanie tych świetlówek ekologicznymi, czy energooszczędnymi. Urzędackie zaklinanie rzeczywistości w myśl zasady: kłamstwo powtórzone odpowiednią ilość razy staje się prawdą (w przekonaniu ludzi, oczywiście).
      To analogicznie jak PO jest liberalne. Każdy to bezrefleksyjnie powtarza, a ta partia nie jest liberalna ani obyczajowo, ani tym bardziej gospodarczo (tu jest wręcz dokładnym przeciwieństwem liberalizmu).

    •  

      pokaż komentarz

      @mandolinka: Miałem nieprzyjemność pracować przy lampce z żarówką energooszczędną, myślałem, że po 15 minutach ocipieję od tego światła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mibars: Ja kupiłem żarówkę halogenową w oprawie zwykłej z gwintem. Świeci jak zwykłe żarówki i ma jeszcze jeden plus - jedna upadła na ziemię i potłukła się, ale tylko z zewnątrz. Halogen jest nienaruszony i nadal działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mgr_rybak:
      To uruchomiłeś właśnie funkcję opalania - teraz świeci również ultrafioletem.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: z moich doświadczeń wynika, że obok pewnej energooszczędności i normalnej barwy światła halogenówki są też zdecydowanie trwalsze, niż zwykłe żarówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Że co? Dlaczego halogen ma swiecić ultrafioletem? Przecież to jest zwykła żarówka, tylko zamiast próżni bańka jest wypełniona specjalną mieszaniną gazową. Ale technologia świecenia jest taka sama, więc halogen nie emituje jakoś specjalnie więcej ultrafioletu niz zwykła żarówka...
      Poza tym zewnetrzna bańka szklana w takiej zarówce o jakiej pisze mgr_rybak ma tylko funkcję ozdoby i tego, zeby wygodniej było taka zarówke chwycić :). Wewnątrz dużej szklanej bańki jest umieszczona normalna mała zarówka halogenowa, z własna bańką która tak samo dobrze filtruje ultrafiolet (jeżeli ma cokolwiek do filtrowania :)) jak ta zewnętrzna. I włąsnie ta zewnętrzna bańka mu sie stłukła, natomiast żarówka zawarta wewnątrz jest nienaruszona i normalnie świeci.

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: Niestety trochę się mylisz. Żarówki halogenowe pracują pod wysokim ciśnieniem (dlatego są takie małe i z grubego szkła) i powierzchnia szkła bardzo się nagrzewa. Z tego powodu zwykłe szkło by nie dało rady wytrzymać naprężeń, stosuje się szkło kwarcowe, które jest przezroczyste dla ultrafioletu.

      Z tego powodu wszystkie oprawy używające lamp halogenowych mają dodatkowe szybki (często można znaleźć ostrzeżenia by nie używać bez założonej szybki) zaś w przypadku zamiennika zwykłej żarówki rolę szybki pełni po prostu klasyczna bańka. Mówiąc krótko używanie takiej zbitej żarówki w otwartej oprawce nie jest najzdrowsze dla twoich oczu, poza tym możesz się trochę opalić ;)

      Podsumowując: Tak, żarówka ze zbitą bańką ochronną emituje promieniowanie ultrafioletowe, które nie jest najzdrowsze, można jej dalej używać w oprawach ze szklanym kloszem, np. plafonierach, o ile uda nam się ją wkręcić/wykręcić ani się nie porazić prądem od gołych drutów :) (Uwaga - czasem wyłącznik wyłącza zero, a nie fazę, wtedy nawet na wyłączonym świetle żarówka może być pod napięciem, warto o tym pamiętać przy zmianie dowolnej żarówki)

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros:
      U mnie padają po jakimś miesiącu.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrDevil:
      Dziwne, o nie ma czegoś takiego jak żarówka energooszczędna. Żarówki są tylko jedne!

    •  

      pokaż komentarz

      @Mibars: "Podsumowując: Tak, żarówka ze zbitą bańką ochronną emituje promieniowanie ultrafioletowe, które nie jest najzdrowsze" Moze i faktycznie emituje - jeżeli rzeczywiście jest tak jak piszesz, ze halogeny sa ze szkła kwarcowego (nie interesowałem się tym zbytnio więc nie wiem) to rzeczywiście przepuszcza ono ultrafiolet. Ale ile tego ultrafioletu może emitowac rozżarzony drut? Ultrafioletem sieje jak diabli swietlówka, w której np. był kiepski jakosciowo luminofor i poodpadał od bańki, bo wyładowania w świetlówce generują własnie ultrafiolet, który dopiero luminofor zamienia na światło widzialne... Natomiast w przypadku zarówek myślę, ze ostrzeżenia o jakich piszesz są troche na wyrost. Poza tym wydaje mi się, że ostrzeżenia żeby nie używac halogenów bez dodatkowej osłony mają tez troche inny powód. Ten sam, dla którego zaleca się nie dotykać baniek zarówek halogenowych gołymi rekami przy wkręcaniu, żeby ich nie zatłuścić (do lamp mających oprawy na małe halogenki zwykle dodawane sa specjalne uchwyty do żarówek), bo mogą wtedy pęknąć. Z uwagi na to, co piszesz (mocno nagrzana bańka, duże naprężenia) wystarczy byle kropla jakiejkolwiek substancji ciekłej czy pól-ciekłej ;), żeby żarówka pękła, co może byc niebezpieczne. Więc stąd to wymaganie dodatkowej osłony w postaci np. szybki.

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: Też prawda, poza tym raz zbiłem żarówkę halogenową... Chodź "zbiłem" to chyba złe słowo, żarówka po puknięciu o metal eksplodowała jak mała petarda :) Więc może i przed wybuchem zabezpieczać.

      Teoretycznie świetlówki są ze "zwykłego" szkła, wiec nie powinny zbytnio emitować promieniowania ultrafioletowego, w każdym razie ja nie widzę, by np. farba fluorescencyjna świeciła jaśniej przy świetlówkach

  •  

    pokaż komentarz

    Unia tak naprawdę chce abyśmy nie próbowali tego numeru z wkładaniem żarówki do ust, dlatego będą zabronione ;)

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna