•  

    pokaż komentarz

    Powinno być tak - w ciągu roku sędzia może odmówić prowadzenia trzech spraw (podając jakieś tam powody, które są inne niż przepustowość sądu). Za 4tym razem odmówić nie może. Jak się nie podoba-wylatuje z pracy. Mamy tylu absolwentów prawa, że i sędziów nowych też się znajdzie wielu. Tak jak jest teraz sprzyja krętactwu i stanowi prawo dla równych i równiejszych.

    •  

      pokaż komentarz

      Bredzisz jak potłuczony. 'Wylatuje z pracy'. A o niezawisłości sądów słyszałeś? Problem w tym, że sędziów jest zbyt mało, a nie, że im się nie chce.
      Sędziów nowych się nie znajdzie, zwłaszcza w świetle ustaw proponowanych przez podobnego Tobie geniusza Ćwiąkalskiego. O pensji nie wpomnę...

    •  

      pokaż komentarz

      Sam bredzisz. Przeciez wyraźnie jest napisane: "sprawy, w których oskarżonymi są prawnicy i politycy" - jakoś w innych sprawach jakoś nie jest za mało?

    •  

      pokaż komentarz

      Jest za mało. We wszystkich sprawach. To że o tym się nie pisze nie znaczy, że tak nie jest. Ponadto wszyscy są równi wobec prawa i jeden pies czy polityk czy obszymur, ma takie same prawa do procesu. Poczytaj sobie na początek konstytucję - jest naprawdę krótka.

    •  

      pokaż komentarz

      @devil44

      Hahahahaa czy ty naprawdę wierzysz, że jest tak jak jest zapisane w konstytucji? :D
      Chyba jesteś prawnikiem lub kimś z tej "szajki" i bronisz swoich :P

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado Hahaha, czy naprawdę wierzysz w boga wszechmogącego w trójcy jedynego i sąd ostateczny? Chyba jesteś jakimś nawiedzonym fanatykiem lub kimś z tej "szajki".

      Argument z dupy, ale wpisuje się w twoją retorykę. :>

    •  

      pokaż komentarz

      Art. 180. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi:
      "1. Sędziowie są nieusuwalni.
      2. Złożenie sędziego z urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie.
      3. Sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku na skutek uniemożliwiających mu sprawowanie jego urzędu choroby lub utraty sił. Tryb postępowania oraz sposób odwołania się do sądu określa ustawa.
      4. Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.
      5. W razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia."

      Prawnicy od siedmiu boleści :/

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby kierować się tylko tym, że sędziowie są nieusuwalni, to po zostaniu takim sędzią w ogóle nie musieliby pracować. Ciekawe, za niewypełnianie obowiązków skazują ich wyrokiem sądowym?

    •  

      pokaż komentarz

      @argothiel
      Nie ma tak dobrze. Sędzia odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia służbowe w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawnych oraz uchybienia godności urzędu. Sądami dyscyplinarnymi do orzekania w sprawach dyscyplinarnych sędziów są: w pierwszej instancji - sądy apelacyjne, w drugiej instancji - Sąd Najwyższy

    •  

      pokaż komentarz

      To jeśli będzie przepis, że sędzia nie może się uchylać bez istotnego uzasadnienia od prowadzenia sprawy więcej niż trzy razy w ciągu roku, to może być skazany za rażące naruszenie przepisów i ukarany dyscyplinarnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @argothiel może uświadomisz sobie fakt, że sąd MUSI rozpatrzyć KAŻDĄ sprawę która wpłynie. Może umorzyć na starcie, ale musi rozpatrzyć. Artykuł jest nie o uchylaniu się, tylko o przerzucaniu się tym kto ma sprawę rozpatrywać. A nie chcą rozpatrywać, ze względu na zawiłość postępowania oraz brak kadr do jego przeprowadzenia.

      Co do waszych pomysłów - wyobraź sobie teraz taką sytuację: wpływa sprawa, i wszyscy, WSZYSCY sędziowie danego sądu odmawiają prowadzenia sprawy bo mogą odmówić. Nawet jeszcze 3 razy. I co wtedy? Do innego sądu skierujesz? Niby na jakiej podstawie, skoro jest ustalona właściwość sądu i to właśnie w tym sądzie powinna być rozpatrzona sprawa. Trzebaby zmienić kolejny przepis aby się to kupy trzymało. A potem jeszcze parę bo też się nie będzie kleić.

      I tym oto sposobem otrzymujemy ustawę o ubezpieczaniech zdrowotnych, przepisy podatkowe i inne zgnojone prawa które są niespójne. Przez paru mądrzejszych inaczej wybrańców ludu, którzy jak im na roli nie szło to postanowili robić prawo i zostali wybrani do sejmu i senatu.

  •  

    pokaż komentarz

    devil44 napisał: "może uświadomisz sobie fakt, że sąd MUSI rozpatrzyć KAŻDĄ sprawę która wpłynie."

    Skoro tak, to dlaczego przez niechęć do prowadzenia tylu spraw przez sędziów tak wiele spraw toczy się lub nawet nie może rozpocząć latami i ulega przedawnieniu? Czym się różni obecna sytuacja od opisywanej przez Ciebie? - odpowiedź jest prosta - wg mojej modyfikacji szanse na stan podobny obecnemu maleją, a wariant opisany przez Ciebie nie mógłby mieć miejsca. Jeśli z sądu wylatuje po kolei sędzia jeden po drugim, to któryś nastepny może zechce się wziąć za robotę. I niech nikt nie mówi, że sędziowie mało zarabiają. Tak samo prokuratura. Tyle, że to skostniałe prl-owskie instytucje, które nadal zarabiają wg zasady - czy się stoi, czy się leży.
    Co do konstytucji - nieusuwalność sędziów jest może szczytną ideą w państwie prawa... tylko, że Polska takim państwem nie jest, co widać gołym okiem podczas śledzenia codziennych wiadomości.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy ten artykuł nie jest w trochę histerycznym tonie? Czytając go ma się wrażenie, że wnioski o przekazanie są niesamowicie powszechne, a potem okazuje się, że to 277 z kilkudziesięciu tysięcy spraw rocznie. Rozumiem, że problem dotyczy specyficznej kategorii spraw, ale czy skala rzeczywiście zasługuje na jakieś dramatyczne reakcje?