•  

    pokaż komentarz

    Bierze się w takiej sytuacji rzeczoznawcę niezależnego z PZMOT.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawostka z Link 4: Znajomy wykupił sobie assistance, czyli w przypadku wypadku powinien zostać odholowany do najbliższego serwisu. Zdarzył się wypadek i dzwoni do Link 4, żeby przysłali mu lawetę. Okazało się, że w najbliższym małym miasteczku (ok.10 000 ludu) nie ma współpracowników Link 4, więc przyślą z innego miasta. Czekał na lawetę ponad godzinę, po czym okazało się, że i tak musi zapłacić za holowanie bo laweciarz z Link 4 na holowanie ma przeznaczone 350 zł, nadwyżkę pokrywa poszkodowany, a że liczy sobie 3zł z kilometra (dojazd i powrót) to kwota przekroczyła to 350. Gdyby znajomy nie skorzystał z Assitance Link 4, tylko zorganizował coś na własną rękę, zaoszczędziłby kilkadziesiąt złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrueManPL: czyli prawdopodobnie zapisek o granicy 350zł jest zapisany w regulaminie, a reklamy w TV ochoczo wykrzykują hasło "bezpłatne holowanie*". Także pretensje chyba powinien miec kolega tylko do siebie, bo wątpię, ze jest inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrueManPL: Napiszę Ci ciekawostkę (kilka szczegółów z niemieckiej firmy ADAC działającej w DE)

      W razie usterki naprawa do 200€ za darmo, bywa, że nawet na miejscu. Pasek, opona itp.
      Gdy awaria twego auta ma miejsce ponad 200 kilometrów od domu najpierw wiozą do siebie na warsztat, ty dostajesz hotel, a jeśli się okaże, że nie można jej naprawić (przykładowo: silnik Ci pada) auto zawożą do Twego domu. A Ty gdy właśnie jechałeś na urlop, na ten czas dostajesz auto zastępcze, które oddajesz w miejscu zamieszkania.
      Dodam, że posiadają także własne helikoptery i samoloty. Gdy masz wypadek poza granicami Niemiec, a chcesz być leczony w De. Przyleci po Ciebie - za darmo!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @chaberr: za darmo ? to nie trzeba nic za ubespieczenie płacić ?

    •  

      pokaż komentarz

      A ja mając Assistance w Interrisku poprosiłem o transport do zaprzyjaźnionego mechanika, choć po drodze mieli swoich i nie robili problemów. Laweciarz tylko zadzwonił do szefa o pozwolenie. Nie zawsze trzeba się ubezpieczać w znanych firmach.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrueManPL: nie ma to jak niemiecki ADAC - zalatwiaja nawet hotel za darmo jesli jakims cudem nie moga dojechac itp... a po samochod przyjada nawet do PL, do tego mozesz miec 10 samochod i tylko 1 polise... za grosze Polska vs Szwabowo 0:1

    •  

      pokaż komentarz

      @bartekgej: To nie jest ubezpieczenie tylko oddzielna firma zajmująca się assistance.
      Składka roczna, na całą Europę to 80€.

      Tak jak pisze kolega. Możesz mieć 10 samochodów, albo awarię w aucie znajomego - ich to nie obchodzi, bo to funkcjonuje na zasadzie imiennej, a nie konkretnego samochodu.

    •  
      f......9

      -2

      pokaż komentarz

      @Kazaan: w Polsce też działa Starter24 Pl - De 1:1

    •  

      pokaż komentarz

      @TrueManPL @unearth: zakres polisy AC zarówno w Link4 jak i u innych TU jest zróżnicowany i uzależniony od ceny.
      Obowiązkiem każdego ubezpieczyciela jest udostępnić przed zawarciem polisy, szczegółowe warunki określające przypadki, w których polisa zadziała oraz te, w których ochrona jest wyłączona. Takie dokumenty (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) są udostępnione do pobrania z naszej strony internetowej i można zapoznać się z nim w każdym momencie – zarówno przed jak i po podpisaniu polisy.
      Co istotne, w przeciwieństwie do OWU polisy OC, którą szczegółowo definiuje ustawa, OWU polis nieobowiązkowych są na ogół opisane w przystępniejszym, nie narzucającym czysto prawniczego języka.
      Podsumowując: opisywane przez Ciebie zdarzenie mogło mieć miejsce, bo w jednym z wariantów polisy autocasco występują ograniczenia maksymalnych kosztów holowania. W naszym interesie jest rzetelne informowanie konsumentów o zakresie polisy, ale wybacz – nie możemy nikogo zmuszać do czytania OWU, staramy się natomiast zawsze pamiętać o tym, by przed zakupem polisy poinformować/zachęcić ubezpieczającego do zapoznania się z Warunkami.

  •  

    pokaż komentarz

    Problem w tym, że moja żona po tych doświadczeniach nie chce wracać do Polski.

    Powinien posłuchać żony

  •  

    pokaż komentarz

    Jedna nieprzemyślana decyzja, i 11lat kłopotów + koszty ponad 200.000. Wyobrażacie sobie inną narodowość której członek zachowałby się tak jak ten polak w stosunku do prośby rodaka by załatwić synowi pracę w Niemczech? Nawet zwykły żyd, lub turek wyciągnął by braterską dłoń do swojego w potrzebie, tym bardziej, że ten miał czym się zrewanżować.

  •  
    m............t

    -53

    pokaż komentarz

    Zależy w jakiej firmie masz ubezpieczenie. Taki Agropolis kto o tym w ogolę słyszał? Nie warto oszczędzać na ubezpieczeniach 50 zł naprawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-loskot: Tutaj chodzi o to że sprawca miał w Agropolisie ubezpieczenie - czyli poszkodowany nie miał na wybór ubezpieczyciela wpływu.
      Z OC już tak jest, że opłaca się wziąć byle jaką, najtańszą polise, bo w razie incydentu z naszej winy, to poszkodowany się martwi o swoje prawa.

    •  
      m............t

      -36

      pokaż komentarz

      @rusty_zn-e: A jak on w ciebie walnie to co? To on się nie martwi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rusty_zn-e: widzę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego iż można zgłosić szkodę z AC (jeżeli się posiada) a nasz ubezpieczyciel sam dokona regresu na OC sprawcy. Zero kłopotów. Sam tak już dwa razy zrobiłem, jedynym minusem jest to, że zanim regres będzie wykonany może przyjść nam zapłacić droższą składkę. Oczywiście później można poprosić o zwrot nadpłaconej sumy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-loskot:
      Każda firma okrada klientów. Dlatego warto jeździć starym (ale sprawnym technicznie) samochodem. Mniejsza strata do przebolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spitfire92:
      Załóżmy, że masz stary porysowany samochód. Ktoś Ci zarysuje. Przejmiesz się? Nie!. Teraz zobacz z drugiej strony. Kupujesz samochód za 150 tyś zł, będziesz spłacał 15-20 lat. ktoś niechcący zarysuje lakier - od razu lecisz do niego z pięściami, albo z kijem, bo miał czelność zrobić małą rysę (na nie twoim samochodzie).

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: nie no, świetne podejście do życia. Najlepiej jeździć na rowerze, bo jak ktoś ukradnie ci rower, to mniejsza strata będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Ludzie jeżdżący samochodami za 150 tys. raczej nie kupują ich w 15-letnich kredytach. Po paru latach sprzedają je na rynku wtórnym i biorą sobie nowy. Dzięki temu ci biedniejsi mogą mieć bardzo fajne auta za przystępną cenę i po paru latach zrobić to samo aż do zeszrocenia w 5-tym pokoleniu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar:
      Uwierz mi, kupują. Mam znajomą w banku. Zdarza się, że bierze luksusowe auto na kredyt, a po 2-3 latach nie może go spłacić i rusza cała bankowa machina. Niestety te autko dziwnym trafem kupują dyrektorzy banku po bardzo dobrych cenach.

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Ja nie mówię, że się ich nie kredytuje, bo ludzie mają różne pomysły, ale trochę wątpię w te 15 lat. Tak z 6, to spoko. No i leasing, ale to też nie takie terminy. Chociaż pewnie i są wyjątki, które myślą, że zawsze będą mieć pracę, a koniecznie chcą jeździć nową Navarrą (strzelam - nie wiem po ile chodzą nowe, ale wiem, że jeździ tego do znudzenia) ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Podobno najbardziej boli właściciela pierwsza rysa. A potem to już lotto...

    •  

      pokaż komentarz

      @ICalebI: Wiele osób myśli że jedynym kryterium przy polisie OC to najniższa cena i kupują jakieś agropolisy czy samoasekuracje. W przypadku gdy wycena ubezpieczyciela nie odpowiada poszkodowanemu lub odmawia on wypłaty odszkodowania, on może wziąć do odpowiedzialności sprawce całego zajścia i od niego domagać się odszkodowania.

      Na chłopski rozum jeśli ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania to domagam się od sprawcy, a sprawca poźniej od ubezpieczyciela który go wydymał ... logiczne ?

      Wiele jest takich przypadku np. ktoś posiada bardzo rzadki model samochodu lub odrestaurował np garbusa i wsadził w niego np 50 tys zł, a ubezpieczyciel bierze wartość rynkową i wypłaca 2 tys.

      Ciekawostka przydatna w życiu codziennym
      Czy wiecie że w przypadku jeśli macie stłuczkę z samochodem posiadającym chińskie ksenony (łatwo rozpoznać wystarczy zajrzeć pod maskę i znaleźć przetwornice) lub diody led i to ze swojej winy to zawsze możecie powiedzieć policji że was oślepił i to on będzie podciągnięty do odpowiedzialności i z jego OC będzie wypłacone odszkodowanie! Tyczy się to każdego niestandardowego nieatestowanego oświetlenia z którym samochód nie przejdzie przeglądu.

      Dlatego śmieszą mnie ludzie którzy montują te ledowe badziewie za 5zł z allegro w swoich auta i nie zdają sobie sprawy ile mogą mieć przez to problemów. To nie istotne że one świecą z mocą 1 wata. Samochód z nimi nie przejdzie przeglądu czyli jeśli będzie uczestnikiem wypadku to jego właściciel będzie odpowiedzialny za wszystko. Fajnie nie ? ;)

      Co do chińskich ksenonów nawet jeśli mają ates i są dopuszczone do montażu to tylko sam przetwornik. Pozostaje problem braku spryskiwaczy, brak automatycznego poziomowania reflektorów oraz problem formalny: na kloszu jest symbol, który mówi, że reflektor przystosowany jest do żarówki halogenowej a w to właściciele starych szrotów już nie zainwestują.

    •  

      pokaż komentarz

      @iyasiu: Nie ma nic gorszego już chińskie xenony w golfach i BMW (chociaż i w tico widywalem). Szkoda, że drogowka ma to w dupie.

      Co do OC to nie masz racji, kierować należy się tylko cena. Jasne, możesz kupić w cholernie drogim Liberty Direct, ale mogą tak samo zanizyc koszty jak każda inna ubezpieczalnia.

      Ja teraz biorę w Hestii chyba. MBank mi wylicza na 450 jakoś, Hestia stowe mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @rusty_zn-e: Masz trochę racji:
      Ostatnio zarysowałem lekko drzwi, byłem wściekły, ale jak pomyślałem, że auto ma i tak trochę niedoskonałości lakierniczych to już to olałem. A, że mechanicznie pomimo 10 lat chodzi cudownie - no to jeżdżę :)
      Fakt - odkładam na lepsze auto i jak już kupię, to już tak myśleć pewnie nie będę...