•  
    M..............r

    +56

    pokaż komentarz

    - Co to znaczy, gdy trzech pedałów idzie gęsiego?
    - Ten w środku ma urodziny.

  •  

    pokaż komentarz

    Uwaga! Jeżeli jesteś gejem/lesbijką i czytasz ten komentarz to wiedz, że prędzej zaakceptuję związki ludzi ze zwierzętami niż twoje z drugim człowiekiem tej samej płci.

    •  

      pokaż komentarz

      @krossmaker: a możesz powiedzieć ile masz lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @krossmaker: Jak ma na imię twoja koziczka?

    •  

      pokaż komentarz

      @krossmaker: jej, aż się popłakałam. No po prostu jest tak mi smutno, że tego nigdy nie zaakceptujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @krossmaker: Czy naprawdę myślisz, że jakiegoś geja/lesbijkę interesuje twoja akceptacja?

    •  

      pokaż komentarz

      @krossmaker: Hahaha! Jaki żałosny koment :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Alfu: gdyby ich nie interesowała to by nie wychodzili na ulice.

    •  

      pokaż komentarz

      @krossmaker: oświecę cię: parady nie są organizowane z twojego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alfu: w takim razie oświeć mnie jeszcze bardziej i powiedz w takim razie z jakiego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @krossmaker: Po co cię oświecać - jak widać, że jesteś jeszcze misiem o bardzo małym rozumku. Ponabijać się z ciebie co najwyżej można. Do dyskusji to trzeba mieć jakiś poziom, a gimbusów się wyśmiewa, a nie zaszczyca dysputą.

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1: gimbusom też by się należało kilka słów wyjaśnienia, bo najpierw kopiują zdanie rodziców, a potem wyrastają na takie same konserwy jak ich starzy. A konserwa teoretycznie chroni to, co dobre, ale nie pozwala się do tego dostać - czyli: nie pozwolimy gejom żyć pełnią życia, bo wartości takie jak rodzina i rodzicielstwo mają rację bytu tylko w parach mieszanych.
      A już jak idziesz w paradzie, zacieszając facjatę, na kolorowo, nie jak nudna procesja za proboszczem, to wtedy grabisz sobie, oj grabisz :P

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1: a ja bym się chciał dowiedzieć, po co w takim razie organizuje się te parady, jeśli nie dla pozyskania akceptacji społeczeństwa. Być może niektórzy "działacze" są w błędzie, skoro tak mówią.

    •  

      pokaż komentarz

      @krossmaker: Niby dlaczego? Moim zdaniem dużej różnicy nie ma. Jedno i drugie to zboczenie. Kiedyś słyszałem jak jakiś homoś bronił się argumentami w stylu: "To naturalne, u zwierząt też można zaobserwować takie zachowania" lub "To nie jest jakiś nowy wymysł (upadek jakichś norm moralnych w społeczeństwie), w starożytnośći/średniowieczu takie praktyki też były znane".W tym miejscu ja czegoś nie rozumiem, jak to jest że pociąg seksualny do przedstawicieli innej rasy jest uznany za zboczenie, a do przedstawiciela tej samej płci już nie? Z pewnościa wielu z was widziało jak jakiś pies zapinał od tyłu jakąś koze/owce/kota/świnie itp., można powiedzieć że to też naturalne. W kwestii tego od jak dawna to jest znane, to ja zawsze myślałem że ludzie jakoś dążą do wzrostu poziomu cywilizacyjnego, podnoszenia norm moralnych itp., a tu się okazuje że powinniśmy sięcofnąć do średniowiecza i naśladować zwierzęta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lach92: ale właściwie jak niezakochiwanie się w tej samej płci podniosłoby normy moralne? Właśnie podnoszeniem norm będzie niewtrącanie się w prywatne życie ludzi i pozwolenie im na szczęście.
      Porównanie z zoofilią jest głupie, bo nie ma tu dwóch w pełni świadomych swoich czynów osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Nie wiem o co im konkretnie chodzilo z komentarzami, ale parady nie są skierowane do tak skrzywionych ludzi jak autor tego wątku wolący zoofilię od milości dwóch ludzi tej samej plci. To jest beton. To jest taka skrajność, że im się do rozsądku nie przemówi.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Ależ te parady dość dobrze spełniają swoją funkcję. Agresję wzbudzają tylko wśród najbardziej prymitywnej części społeczeństwa, ale z tym już trzeba się pogodzić. Z moich znajomych tylko największe głąby powtarzają, że to „zbozczeńcy ulicami chodzą", „dzieci na to patrzą" itd. Tzn. wszyscy moi kumple z klimatów skrajnej prawicy, ale i oni (poza najbardziej zatwardziałymi skinami) coraz rzadziej głoszą takie poglądy w towarzystwie, bo wiedzą, że to po pierwsze wstyd dla dorosłego człowieka, a po drugie zaraz ktoś ich zgasi argumentem (szczególnie dobrze robią to dziewczyny). Jeden z moich kumpli zamknął się w końcu jak od kolejnej osoby usłyszał:„co ty k%%@a masz z tymi gejami?". Widać odpowiedź byłaby dla niego zbyt okrutna, więc wolał temat zostawić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: A co to ma wspólnego z moją wypowiedzią?

      @neib1: Dla mnie wstydem jest nie tylko takie ciągłe gadanie o gejach. Większym wstydem jest latanie z gołą dupą po ulicach. Może oni się nie wstydzą, natomiast mi w ich byłoby bardzo, bardzo głupio.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Napisalem mniej więcej to samo co neib1. Gość uważający zoofilię za coś normalniejszego do homoseksualizmu jest już na tyle skrzywiony, że jego w życiu już najprawdopodobniej nic nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: ale ja o tym człowieku nie napisałem ani słowa!

      a ja bym się chciał dowiedzieć, po co w takim razie organizuje się te parady, jeśli nie dla pozyskania akceptacji społeczeństwa. Być może niektórzy "działacze" są w błędzie, skoro tak mówią.

      Z wypowiedzi neib1 wynika, że faktycznie parady organizuje się, by pozyskać akceptację społeczeństwa, oczywiście z wyjątkiem tego niewykształconego, pewnie kryptohomosiowego, marginalnego elementu łysogłowego :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Jak któryś na paradzie lata z gołą dupą to też jak dla mnie wstyd. Mało tego - to całe ich przebieranie się w dziwne ciuszki uważam za śmieszne, ale nie wzbudza to we mnie żadnej agresji (chociaż za rozbieranie się powinien być zwyczjny mandat i podwózka na dołek w razie odmowy zmiany takiego stanu rzeczy).
      Parady są od tego, żeby mogli się pokazać, a każda taka parada jest zawsze sygnałem do debaty o nietolerancji, związkach partnerskich i tego typu rzeczach. Bez zwrócenia na siebie uwagi taka debata nie jest możliwa, więc nic dziwnego, że używają takiego akurat sposobu.
      Sama parada nie jest stricte bezpośrednim sposobem uzyskania akceptacji społeczeństwa. Jest nim debata, którą taka parada wywołuje.
      I jednak ta debata pomaga. Coraz częściej taka typowa agresja wobec osób homoseksualnych jest piętnowana w większości środowisk
      oczywiście z wyjątkiem tego niewykształconego, pewnie kryptohomosiowego, marginalnego elementu łysogłowego :) - ja bym jeszcze dorzucił element młody, który dalej ma tę pozostałą z liceum skłonność do agresji na zasadzie - „patrzcie jak ich nie lubię - jaki jestem hetero" co - tak myślę - ma jakoś podnieść ich męskość w oczach innych.
      Nie zrozum mnie źle - ja nawet rozumiem, że komuś się może taka parada nie podobać. Mnie jakoś też to nie zachwyca i śmieszą mnie typki zachowujące się jak kobity, ale ich obecność w świecie w żadnen sposób mi nie zagraża, więc nie mam powodu się przed tym bronić, a wiele osób jest takich, które widzą w tym jakieś wyimaginowane zagrożenie i nie dość, że się bronią to jeszcze robią to w sposób agresywny. A akurat bezpodstawna agresja jest już czymś co może już kiedyś zagrozić mi i dlatego staram się to piętnować. Tak na zasadzie słynnego wierszyka tego gościa:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Martin_Niem%C3%B6ller

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: I jakbyś czytal ze zrozumieniem to z mojego wpisu odczytalbyś to samo. Chodzi o pokazanie się spoleczeństwu. Postawienie się i powiedzenie, że oni nie zamierzają dlużej traktować tego kim są jako coś gorszego, wstydliwego. Coś co trzeba chować do szafy. Na kogoś normalnego może to wplynąć (zauważ, że nie napisalem, że normalni są tylko ci, na których się wplynie), a na takiego fanatyka jak autor tych slów o zoofilii już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1: Owszem, mamy wolność słowa, ale chodzi właśnie głównie o sposób manifestacji swoich żądań. Za te gołe dupy powinny być mandaty, zresztą sami do siebie zniechęcają taką postawą. Powinni paradować w sposób kulturalny i cywilizowany, żeby pokazać, że rzeczywiście są kimś wartościowym. A tak to przedstawiają się jak pajace, czym szkodzą i sobie i normalnym homoseksualistom (bo wtedy każdy z nich kojarzy się z tymi paradującymi pajacami, którzy często sami nie są homo).

      @Ryu: Oczywiście, że to wpływa na normalnych ludzi - wzbudza niechęć i odrazę. Nie wiem, czy to jest celem tych parad?

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Żartuj sobie, żartuj. Na zachodzie są już związki partnerskie, malżeństwa i prawo do adopcji. Nawet w Polsce mimo próby zaczarowania rzeczywistości już ponad polowa spoleczeństwa popiera

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Dlatego zachód upada. Z tym poparciem przez połowę społeczeństwa to dopiero dobry żart, szczególnie, że bez wiarygodnego źródła.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Przesadzilem, bo różne sondaże pokazują różne wartości i tylko jeden 54%. Wszystkie jednak pokazują trend zwyżkowy. I dzięki Bogu!

      Aha i fajnie wygląda jak osoba twierdząca, że jakiś mityczny upadek zachodu ma cokolwiek wspólnego ze zdrowym podejściem do seksualności, a później mnie ,,zaczyna podejrzewać o fanatyzm" Pewnie dla kreacjonisty, albo zwolennika teorii o plaskości Ziemi też bym wypadl na fanatyka...

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: O rozwoju i upadku cywilizacji świadczą jej zasady. Dzięki zasadom tzw. "cywilizacja białego człowieka" rządziła większością świata. Zasady chińskie również dały im wielkość. Chodzi o filozofię, podejście do człowieka i do jego otoczenia, porządek społeczny, jasność prawa etc.

      Najśmieszniejsze jest to, że każdy gej czy homoseksualista może założyć z partnerem spółkę "Małżeństwo Kowalskiego z Borkowskim" i normalnie dziedziczyć majątek, a wypełniając (obowiązkowy!) druczek w swojej przychodni może określić wyraźnie, kto może uzyskiwać szczegółowe dane o jego zdrowiu (można też zaznaczyć, że nikt nie ma takiego prawa).

      O co "geje" walczą? Bo na pewno nie o to, co postulują.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Kalmstwa o spólce "Małżeństwo Kowalskiego z Borkowskim" to już się tym bardziej po tonbie nie spodziewalem. Ty chcesz tworzyć sobie spólkę malżeństwo to sobie rejestruj spólkę. Później spóbuj wspólniczkę odwiedzieć w szpitalu gdy będzie w śpiączce, albo spróbuj decydować o jej operacji.

      O rozwoju i upadku cywilizacji świadczą jej zasady
      I idiotyczny strach przed traktowaniem seksualności inaczej niż na misjonarza przez chlopczyka z dziewczynką w celu zrobienia sobie 40 niedożywionego dzieciaka ma z pewnością niesamowity wplyw na rozwój cywilizacji. Cywilizacja zajebiście się rozwoja gdy część ich przedstawicieli musi siedzieć w szafie wstydząc się przyznać do czegoś normalnego, bo kiedyś jakiś religijny dupek tak sobie wymyślil.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Później spóbuj wspólniczkę odwiedzieć w szpitalu gdy będzie w śpiączce, albo spróbuj decydować o jej operacji.

      Wyraźnie napisałem: "a wypełniając (obowiązkowy!) druczek w swojej przychodni może określić wyraźnie, kto może uzyskiwać szczegółowe dane o jego zdrowiu (można też zaznaczyć, że nikt nie ma takiego prawa)"

      Jak nie wierzysz, to przejdź się do swojej przychodni i zapytaj o taki kwitek (jeśli sami Ci go nie każą wypełnić).

      Cywilizacja zajebiście się rozwoja gdy część ich przedstawicieli musi siedzieć w szafie wstydząc się przyznać do czegoś normalnego, bo kiedyś jakiś religijny dupek tak sobie wymyślil.

      A kto im każe siedzieć w szafie? Znam wielu homoseksualistów, którzy normalnie przyznają się do swojej orientacji, ale zaznaczają od razu, że nie są takimi pajacami co chodzą na te parady, i że wstydzą się za tych pajaców. Rozumiem, że lepiej z homoseksualistów na siłę zrobić pajaców, zamiast pozwolić im normalnie żyć?

      No i znowu kłamiesz, że ja kłamię (odnośnie spółki "Małżeństwo...") :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma:
      Wyraźnie napisałem: "a wypełniając (obowiązkowy!) druczek w swojej przychodni może określić wyraźnie, kto może uzyskiwać szczegółowe dane o jego zdrowiu (można też zaznaczyć, że nikt nie ma takiego prawa)"

      Właśnie, jak ostatnio zmieniałem przychodnie to wypełniałem coś takiego.Wyjaśni mi jakiś aktywista, o co chodzi z tym argumentem? Czy też może wypełnianie druczków jest upokarzające :-)?

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma:
      "ale zaznaczają od razu, że nie są takimi pajacami co chodzą na te parady, i że wstydzą się za tych pajaców."

      i nic Ci nie mówi fakt, że tak muszą się tłumaczyć, asekuracyjnie wypierać się ludzi, którzy wspierają ich prawa? Milczeniem wspierać kretynów krzyczących "pedały do gazu"?
      A "pajaców" może byś sam na żywo zobaczył, a nie wypisywał w Internecie kłamstwa o dupach. Idź na jakąś paradę i policz gołe dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Oni nie wspierają ich praw, tylko po prostu szkodzą ich wizerunkowi. W ogóle, to świetna manipulacja z tym pojęciem "prawa LGBT".

      A milczenie, czyli ignorowanie, w żaden sposób nie jest wspieraniem... poza tym to działa też w drugą stronę - niektórzy krzyczą "pedały do gazu", przez co całe grupy społeczne są utożsamiane z takimi odchyłami. Ich też nie trawię.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma:
      "Oni nie wspierają ich praw, tylko po prostu szkodzą ich wizerunkowi"

      Taa, na co świetnym przykładem są losy praw LGBT na zachodzie. Och, ach, ależ im te Pride Parades zaszkodziły...

      @mklj:
      a jest na druczku, kto może decydować o leczeniu i o pochówku? Oraz skąd naiwna nadzieja, że w Polsce lekarze respektują druczki?

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Jesteś nieźle zacietrzewiony. Pewnie jedyni homoseksualiści, których znasz, to tacy, którzy chcą się zeszmacić i podpiąć pod pępowinę tej międzynarodówki. Co dopiero jeśli mielibyśmy mówić o przeciętnym, normalnym homoseksualiście na zachodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: skończyły się argumenty, więc sięgnąłeś po stare dobre chwyty erystyczne: wmawianie stanów psychicznych rozmówcy i snucie domysłów o jego krewnych-i-znajomych? Szczerze mówiąc, nie spodziewałabym się po Tobie, raczej zawsze próbujesz być merytoryczny i chłodny.
      No a serio, to jak można widząc sytuację normalnego przeciętnego homoseksualisty na zachodzie (który może ze swoim partnerem wziąć ślub lub związek partnerski i bez żadnej papierkologii być jego rodziną) twierdzić, że aktywiści psują wizerunek i działają na szkodę LGBT? Geje i lesbijki w Polsce muszą być naprawdę nieźle zastraszeni, jeśli biorą taki szantaż na serio.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Myślę, że lepiej by było, gdybyś pogadał z homoseksualistą (nie gejem) zamiast ze mną. Gwarantuję, że byłoby o wiele bardziej emocjonalnie. Mi byłoby bardzo głupio, gdyby przez orientację kojarzono mnie z takimi paradami. Z miejsca znajomi uznają taką osobę za uczestnika takich parad i nie zawsze zdąży to wszystko wytłumaczyć, tym bardziej, że zazwyczaj nie on informuje o swojej orientacji, a wcześniej to mówią inni znajomi. Przez co muszą się kryć i wstydzić.

      Dzisiaj się robi idiotów z normalnych homosiów za pomocą gejów, a jutro się zrobi idiotów ze wszystkich katolików przez mohery.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma:
      "Mi byłoby bardzo głupio, gdyby przez orientację kojarzono mnie z takimi paradami"

      Mnie by było bardzo głupio kojarzyć homoseksualizm z paradami. A już paskudnie głupio jest zrzucać winę za swoje stereotypowe myślenie na homoseksualistów. To nie ich wina, że kojarzysz gejów z paradami, a parady z dupami, ale Twoja.

      "a jutro się zrobi idiotów ze wszystkich katolików przez mohery."

      I Twoim tokiem myślenia będzie Ci bardzo głupio, gdy przez wyznanie będą Cię kojarzyć z moherami? Serio, Tobie będzie głupio? Dasz sobie tak narzucić bezmyślne stereotypy? Naprawdę nie widzisz, że ustawiasz się w pozycji ofiary?

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: to nie chodzi o to, co ja sobie kojarzę, bo ja sobie homoseksualistów z paradami nie kojarzę (gejów owszem). Zabawne jest to, jak celowo mieszasz pojęcia "homoseksualista" i "gej".

      I Twoim tokiem myślenia będzie Ci bardzo głupio, gdy przez wyznanie będą Cię kojarzyć z moherami?

      Tak, bo mimo, że ja wiem, jak jest naprawdę, to musiałbym za każdym razem tłumaczyć znajomym, że nie jestem fanatykiem i nie chodzę pod pałac przybijać się do krzyża (odpowiednik parad równości). Już nie mówiąc o ludziach obcych, np. w rozmowie kwalifikacyjnej o pracę, którzy to ludzie nie pytają o szczegóły typu "a jakim katolikiem jesteś?" albo "a jakim homoseksualistą jesteś, czy chodzisz na parady?". Od razu jest domysł, a ja za skojarzenia innych nie odpowiadam. Myślę, że nietrudno to pojąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma:
      "Zabawne jest to, jak celowo mieszasz pojęcia "homoseksualista" i "gej"."

      Zabawne jest dzielenie homoseksualistów na homoseksualistów i gejów. Dla mnie to synonimy. Nie kojarzę słowników, które by robiły jakąś różnicę.

      "Już nie mówiąc o ludziach obcych, np. w rozmowie kwalifikacyjnej o pracę, którzy to ludzie nie pytają o szczegóły typu "a jakim katolikiem jesteś?" albo "a jakim homoseksualistą jesteś, czy chodzisz na parady?""

      Ale chyba rozumiesz, że takie pytania są zwyczajnie bucowate i świadczą o ograniczeniu i myśleniu stereotypami? Więc przykro mi, że dajesz się wpędzać w poczucie winy za czyjąś bucowatość. I uwierz, kobiety już to dawno przećwiczyły, społeczności LGBT na zachodzie też -- uległość i pokora wobec takich ludzi tylko utwierdza Cię w roli ofiary. Myślenie stereotypami jest głupie; przejmowanie się ludzmi, którzy myślą stereotypami, jest jeszcze głupsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot:
      Zabawne jest dzielenie homoseksualistów na homoseksualistów i gejów.
      Widocznie nie jest takie zabawne dla samych homoseksualistów. Natomiast dla ignorantów jest zaiste zabawne, bo oni na takim ujednoliceniu nie cierpią.

      Więc przykro mi, że dajesz się wpędzać w poczucie winy za czyjąś bucowatość.
      Świetnie, bardzo mi miło. Ale wolę kiedy buc mi płaci pieniądze za pracę, niż kiedy miły pan odmawia mi tejże pracy. Chwytasz, o co chodzi? Idąc za ciosem:

      przejmowanie się ludzmi, którzy myślą stereotypami, jest jeszcze głupsze.
      Chyba tylko dla tych, którzy nie muszą zarabiać...

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma:
      "Widocznie nie jest takie zabawne dla samych homoseksualistów."

      Nie wszyscy to robią, wystaw sobie. Zwykle czują taką potrzebę w obecności ludzi, którzy reagują skojarzeniem "dupa" na ich orientację.

      "Chyba tylko dla tych, którzy nie muszą zarabiać"

      Na zachodzie homoseksualiści nie muszą się ani ukrywać ani zapewniać, że nie chodzą na parady. Kobiety nie muszą zapewniać, że nie są feministkami. A jeśli uważasz, że takie trudności napotyka homoseksualista u polskiego pracodawcy, to tym bardziej powinieneś się wstydzić, że swoją postawą i powielaniem głupich memów legitymujesz bucerkę, krzywdzące stereotypy i dyskryminację.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: takim gadaniem nie zmienisz realnej sytuacji, na którą ani Ty ani ja nie mamy wpływu. Tzn. mamy, ale minimalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: mam wpływ na moje otoczenie. Na przykład na to, jak się przy mnie czują moi homoseksualni znajomi. Niepodzianka, nie mają potrzeby zapewniania, że są grzecznymi, przykładnymi homosiami i że się nie obnoszą i że absolutnie nich ich nie łączy z gejami, lesbijkami z parad. Bo serio, musiałabym być kretynką, żeby kogoś źle oceniać za fakt bycia na paradzie.
      Możemy mieć minimalny wpływ, ale to nie usprawiedliwia uprzykrzania innym życia swoimi uprzedzeniami ani powielania krzywdzących stereotypów (np. o utożsamianiu parad z gołymi dupami albo o podziale na "grzecznych" homoseksualistów, którzy siedzą cicho, i gejów, którzy chcą się podczepić pod jakąś międzynarodówkę i szkodzą swoją obecnością tym grzecznym).

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Ale przy mnie też nie muszą zapewniać! Jednak niejednokrotnie wolą zapewnić tak na zapas, jeszcze nie znając dobrze poglądów danej osoby, albo jej charakteru. Natomiast parady oczywiście mają na celu narobienie maksymalnie pajacowatego szumu - dlatego to właśnie te parady szufladkują.

      Zabawne, że uznałaś fakt za "krzywdzący stereotyp". To właśnie parady kreują krzywdzący stereotyp geja-pajaca. A że Ty wcale tak tego nie odbierasz, nie oznacza, że wszyscy inni również są dobrze zorientowani w temacie i nie ulegają stereotypom.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: jeśli ktoś widzi relację z parady i sobie szufladkuje gej=pajac, to znaczy że przystąpił do oglądania z zapasem już gotowych stereotypów i uprzedzeń. Trzeba naprawdę dużo złej woli, żeby zauważyć w tym tłumie tylko "pajaców", żeby nie zauważyć nikogo niepajacowatego, żeby nie usłyszeć żadnego rozsądnego postulatu. (Tak, to też przytyk do Ciebie, jeśli zauważyłeś na paradzie tylko robienie pajacowatego szumu, a przegapiłeś m.in. transparent akcji "miłość nie wyklucza", to chyba nie patrzysz na świat zbyt obiektywnie)
      Przypomina mi to JKM-a, który przy okazji jakiejś parady dał u siebie na blogu zdjęcie kolesi w fikuśnych skórzanych wdziankach. To nie przeszkadza mu płakać, jak to niesprawiedliwie media go przedstawiają, że filmują ze złego ujęcia, że pokazują tylko jego jak sala jest pełna albo całą salę jak nie jest pełna, że wycinają wypowiedzi z kontekstu i tak dalej.

      No i przestałbyś wreszcie powtarzać, że parady szkodzą gejom. Skup się, spróbuję to jeszcze raz wytłumaczyć. Był kiedyś na wykopie filmik parady środowisk gejowskich w Belgradzie. Żadnych karnawałowych przebieranek, po prostu marsz. Ludzie dookoła mało ich nie rozszarpali, leciały butelki, kamienie.
      Na paradach na zachodzie gromadzą się milionowe tłumy, przebieranki o jakich się na polskich paradach nikomu nie śniło, i dziwnym trafem to właśnie tam istnieją jednopłciowe małżeństwa, to tam lesbijka może zostać premierem, a gej burmistrzem Berlina.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Przecież ja mówię o ogóle, który to ogół też uznał wszystkich kibiców za "kiboli" albo wszystkich narodowców/patriotów za nazistów czy faszystów. A myślę, że kiboli i faszystów/nazistów jest w takich środowiskach znacznie, znacznie mniej, niż pajaców w środowiskach aktywistów gejowskich.

      Zresztą to oczywiste, że nie mogą być tam "same pajace" (chociaż tak to pokazuje telewizja, na ich własne życzenie!!!), bo inaczej nie mieliby żadnego przebicia wyżej.

      to tam lesbijka może zostać premierem, a gej burmistrzem Berlina
      A u nas to niby nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma:

      Przecież ja mówię o ogóle

      Ogół na zachodzie jakoś sobie radzi mimo parad z o wiele większą ilością golizny niż w Polsce. Jesteśmy od nich głupsi?

      A u nas to niby nie?

      naprawdę pomyślałeś, że chodzi o formalną możliwość bycia wybranym, czy tak sobie lubisz bezsensownie przeciągać dyskusje?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem jaki to ma związek z artystami czy w ogóle sztuką - po prostu jest jakieś ogólne przyzwolenie do jeżdzenia po katolicyźmie. A Żydzi, geje, muzułmanie, feministki itp. się odgryzają i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kogr: jakie przyzwolenie do jeżdżenia po katolicyzmie? wystarczy powiedzieć coś złego na Kościół, a z miejsca zostaje się oskarżonym o obrazę "uczuć religijnych"

    •  

      pokaż komentarz

      @Kogr: Bo katolicyzm z całą swoją otoczką modlitw do świętych, kultu maryjnego, papieża - ojca świętego, członków ciała wynoszonych na ołtarze, mało ma wspólnego z chrześcijaństwem - czyli biblią.

    •  
      m.........7

      -2

      pokaż komentarz

      @JarodSLFlow:
      jesteś protestantem?:)
      biblia również ma mało wspólnego z jej protestancką interpretacją

    •  

      pokaż komentarz

      @mnemonic007: Nie, ale jeśli porównujesz katolicyzm, a protestantyzm to jak porównywać dobrobyt papieża i księdza.

    •  

      pokaż komentarz

      @JarodSLFlow: to co wymieniłeś, to kwestia Tradycji i oczywiście nie ma literalnego nakazu w Piśmie Św., Tradycja jest jedynie z tego Pisma wydedukowana przez ludzi. Chociaż jeśli chodzi o pozycję Ojca Świętego, to jednak w Biblii jest dość dobitnie to przedstawione - jako kontynuator roli Jezusa na ziemi (choć tradycja również wskazuje na prymat Rzymu - choćby dlatego, że tam była największa i najbardziej zaawansowana chrześcijańska społeczność, tam chrześcijaństwo zostało religio licita, no i tylko tam było dwóch Apostołów, a nie jeden).

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Nie "kontynuator roli Jezusa", a głosiciel ewangelii, ale jak widać bycie królem jest bardziej pociągające.

    •  

      pokaż komentarz

      @JarodSLFlow: Jak to nie kontynuator roli Jezusa? Czy Jezus nie głosił dobrej nowiny?

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: To się nam teologiczna rozmowa zrobiła :).Dobra nowina, ewangelia to właśnie dzieje Jezusa. Apostołowie po jego śmierci głosili dobrą nowinę, jako jego uczniowie, kontynuowali jego nauki, ale nie jego rolę - Jezus był synem boga, więc byłoby nieco trudne w realizacji ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @JarodSLFlow: no tak, Jego rolę, a nie jego istotę czy właściwości. Jego rolą było głoszenie dobrej nowiny. Rolą czyli zajęciem :) A dobra nowina to nie dzieje Jezusa, tylko wieść o zmartwychwstaniu i odkupieniu ludzkości - Jezus wiedział o tym jeszcze przed śmiercią i głosił to, że umrze, zmartwychwstanie i tym odkupi ludzkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Trochę wstyd, bo jednak za wikipedią, ale co tam: Ewangela: jako określenie gatunku literatury stosowanej, pisma chrześcijańskie opisujące życie i śmierć Jezusa Chrystusa. Jednak wracając do meritum, ojciec święty, tytuł, którego sam Jezus zakazał używać wobec innych, niż bóg, to obecnie dziedzic tronu piotrowego. Jednak nie miał on wyłączności na głoszenie ewangelii, byli i inni uczniowie. Na początkach naszej ery, było wiele odłamów chrześcijaństwa, niektóre bliższe słowom Jezusa, niż katolicyzm, który już swoją nazwą (powszechny z greki) próżnie stoi według siebie jako synonim chrześcijaństwa, choć ugruntował się dopiero po 10 wiekach. Stanie na czele milinów dusz to jednak bardziej pociągające, niż wędrowna ewangelizacja, bo z milionem dusz, masz i milion mieszków.
      Przez dziesięciolecia katolicyzm stworzył swoistą mitologię - o ile częściej spotyka się modlitwy do Marii czy świętych, niż jak Jezus nauczał (tylko przez niego wiedzie droga do boga). Jak wiele dolepiono świąt, których bazą były pogańskie (według chrześcijan) zwyczaje, jak choćby wielkanoc.

      "oczywiście nie ma literalnego nakazu w Piśmie Św" owszem jest nakaz, nie tworzenia podobizn boga, bałwochwalstwa, modlitwy do innych niż w trójcyjedyny bóg - i to już w dekalogu. A jest tych zakazów dużo więcej, jednak istnieją w tradycji i mają większe poszanowanie, są bardziej powszechne, niż sama biblia.

  •  

    pokaż komentarz

    Po prostu Katolicy nie potrafią bronić swoich racji. Za to my geje mamy honor i nie damy się poniżać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gej: Na pierwszym obrazku jest Biblia, a nie katolicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Na drugim jest flaga, a nie pedały.

    •  

      pokaż komentarz

      @pitrah606: WIem, że nie ma pedalów bo to nie o rowerach, tylko o homoseksualistach.

      Porównaj sobie podpisy. W pierwszym masz opinię o książce, w drugim o orientacji seksualnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Tylko widzisz, w tej "książce", której są fundamenty chrześcijanizmu (którego wyznawcy są większością). Na drugiej masz masz flagę. A co ma flaga to homoseksualizmu, pedałów czy innych ciot?

    •  

      pokaż komentarz

      @pitrah606: Nie wiem co ma do części od rowerów ani twoi kolegów.
      Nie ma znaczenia czy 99,999% ludzi to chrześcijanie. Religia jest kwestią opinii, czymś co się wybiera. Orientacje są po prostu orientacjami. Czymś co się po prostu ma i nie ma różnicy którą z nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Religię można zmienić. Czy wiesz, że orientację seksualną również da się zmienić?

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Nie, nie można. Można czlowiekowi wyprać psychikę by zdawalo mu się, że jest innej orientacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: To było śmieszne. Fanatyk religijny powiedziałby, że nie można zmienić wiary, tylko jest to efekt wyprania mózgu. Powyżej mamy najwidoczniej wypowiedź fanatyka gejowskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Fanatyk religijny by się mylil. A orientacja jest czymś, czego się nie zmienia. Fanatycy z Frondy teraz sobie szarlatana z USA przywieźli oklamującego ludzi, że homoseksualizm da się leczyć, ale jego metoda jest uznawana za szkodliwą i nie przyjmowana przez nikogo poza religijnymi ideologami.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: „Czy wiesz, że orientację seksualną również da się zmienić?"
      Odpowiedź uzasadnij. Bo środowisko naukowe mówi co innego. Ale to pewnie banda lewaków?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Kłamiesz, jak na fanatyka przystało.

      @neib1: a nie wiem, czy banda lewaków, czy po prostu kochają pieniądze, ale tak jak Ryu napisał, jest wiele znanych przykładów tego, że z homoseksualizmu się "wyleczono". Oczywiście to dla mnie trochę nienaturalne, ale jak komuś przeszkadza, to może śmiało się wyleczyć z takiej orientacji.

      Poza tym ile razy się słyszało, że - w drugą stronę - ktoś został homoseksualistą lub biseksualistą...
      Tak więc jak najbardziej da się zmienić orientację seksualną i to w obie strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Zawsze mialem Cię za gościa, który ma odmienne poglądy od moich, ale nie zaklamuje rzeczywistości. Niestety mylilem się. Twoja religijna nietolerancja do seksualności bierze górę nad racjonalne myślenie i badania naukowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Ależ ja toleruję czyjąś seksualność. Pod warunkiem, że ma do tego zdrowe podejście, bo seksualność jest sprawą prywatną. Podobnie jak wiara, dlatego moja "nietolerancja" nie jest powodowana żadną religią, a zdrowym rozsądkiem. W ogóle żadnych argumentów, gdzie tu niby religia wpływa na moją postawę. Nie miałem Cię za fanatyka, teraz się to powoli zmienia.

      Tolerancja to nie to samo, co akceptacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: tu nie chodzi o tolerancje tylko zakłamywanie rzeczywistości. Przez swoją ideologię zaklinasz rzeczywistość, odrzucasz udowodnione fakty i kwestionujesz naukę. Nie ma to nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, jest tylko wynikiem ideologicznego zacietrzewienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: opinia naukowców WHO (którzy nagle przestali uznawać homoseksualizm za chorobę) nie przeważa nad opinią innych naukowców. Kto tu gwałci naukę i używa jej instrumentalnie? No i chciałbym jakiś przykład udowodnionego faktu, który odrzucam na bazie jakiejkolwiek ideologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: nie przeważa nad opinią innych naukowców.

      Których dokładnie naukowców? Tych leczących modlitwą?

      Dodam jeszcze, że pisanie o WHO w kontekście homoseksualizmu idealnie pokazuje jakim jesteś ignorantem w tym temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Ty natomiast jesteś zwyczajnym trollem, bo nie mogę uwierzyć, że taki obrońca tej hucpy nie ma pojęcia o związku WHO z ruchem pederastów.

      Twoje argumenty przygniotły mnie swym ciężarem!

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Ty natomiast jesteś zwyczajnym trollem, bo nie mogę uwierzyć, że taki obrońca tej hucpy nie ma pojęcia o związku WHO z ruchem pederastów.

      No powiedz jaki jest ten związek, może czegoś po prostu nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: WHO twierdziło, że homoseksualizm jest chorobą, natomiast potem nagle stwierdziło, że homoseksualizm nie jest chorobą. Związek jest więc najwyraźniej głęboki.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: jeszcze wcześniej zrobiło to APA. Tak to już jest - nauka się rozwija, poznajemy nowe fakty i czasami trzeba zweryfikować niektóre decyzje.

      Kiedyś próbowano "leczyć" z leworęczności. Rozumiem, że jako konserwatysta też to popierasz, bo wszystko, co było było kiedyś jest lepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Jeszcze wcześniej NIE leczono z leworęczności :) Dopiero kiedy weszło socjalistyczne myślenie, że każdy ma być taki sam, zaczęto zmuszać ludzi do pisania prawą ręką, co często powodowało problemy nerwowe.

      Tylko, że dzisiaj nikogo się nie zmusza do leczenia się z homoseksualizmu. Natomiast próbuje się zmusić ludzi do akceptacji tej dewiacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: To ja kiedyś myślałem, że może i masz inne poglądy niż ja to przynajmniej myślisz samodzielnie, a Ty walisz głupotami jak z elementarza ideologicznego - chyba za długo w tym siedzisz. No po prostu nowomowa partyjna. Już po tym jak palnąłeś wypowiedź, z której wynikało, że wszystko poza liberalizmem w stylu Korwina to socjalizm to się trochę zdziwiłem, ale teraz już nie mam wątpliwości.
      „Homoseksualizm to dewiacja i choroba. Środowisko naukowe też jest tego zdania. Można to leczyć. Parady szkodzą homoseksualistom. "
      Mnie to już ręce opadły. Już nawet nie wiem czy tak zawsze miałeś czy ostatnio tak Ci się zrobiło, ale wrażenie miałem jakieś inne. A tu nagle jesteś odporny na argumenty jak uparte dziecko. Tu już nawet nie ma co rozmawiać. Masz zakodowane gej=zły i koniec.
      Może już nie mi, bo sensu dyskusji nie widzę, ale sam sobie odpowiedz szczerze na pytanie - czy to co piszesz jest wynikiem racjonalnego przemyślenia czy emocjonalnego afektu i dopiero później próbą zracjonalizowania go?

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1: Masz zakodowane gej=zły i koniec.

      Oczywiście! Nawet dla samych homoseksualistów aktywiści gejowscy są wrogami, kreującymi dokuczliwe stereotypy. Może nie z Twojego kręgu znajomych, ale z mojego i owszem.

      Od zawsze (dla upartego, można sprawdzać moje komentarze) jestem przeciwnikiem autorytaryzmu naukowego. To, że ktoś coś orzekł, jeszcze nie oznacza, że musi być prawdziwe. A w tym przypadku sami homoseksualiści wiedzą najlepiej, co to jest. Szczególnie ci "wyleczeni".

      Homoseksualizm jest dewiacją. Kto twierdzi inaczej, niech sobie sprawdzi w słowniku co "dewiacja" oznacza.

      Jak mogę być odporny na argumenty, których po prostu nie ma?

      To, co piszę, to wynik przemyśleń - ale przede wszystkim obserwacji i słuchania tego, co mają do powiedzenia sami zainteresowani. Ja sam do takich wniosków bym nie doszedł, bo mnie bezpośrednio problem nie dotyczy, nie przeżywam tego na własnej skórze. Ale jest to dołujące, bo powoduje u całkiem normalnych ludzi kompleksy z powodu ukrywania swojej orientacji, bo ktoś go skojarzy z taką paradą równości. Wiem, mogę mieć na to wylane, bo mnie nie dotyczy, ale jednak wolę stanąć po stronie normalności nawet wtedy, kiedy nie ma ze mną nic wspólnego. Bo nie wiem, czy np. w przyszłości mój syn nie będzie miał takiego samego problemu jak znajomi "homosie".

      Jeśli nadal mnie nie rozumiesz, to widocznie Ty jesteś sprany, nie tyle przez ideologię, co przez idiotyczną propagandę, mającą na celu nie ochronę homoseksualistów, a rozbicie społeczeństwa na kilka zwalczających się obozów. W imię zasady Divide et impera.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGrandma: Co mnie najbardziej bawi to fakt, że zupełnie przypadkowo „w wyniku przemyśleń" doszedłeś do takich samych wniosków jak Janusz Korwin Mikke. W tylu zupełnie niezwiązanych ze sobą kwestiach samodzielnie :) doszedłeś do takich samych wniosków, że to niesamowite. Szansa mniejsza niż wygranie w totka. To widocznie faktycznie ja jestem sprany skoro jest wiele kwestii, z którymi się u niego nie zgadzam.

      Od zawsze (dla upartego, można sprawdzać moje komentarze) jestem przeciwnikiem autorytaryzmu naukowego.

      Wiem o tym doskonale, ale to kwestia nomenklatury. Ja to nazywam raczej odpornością na wiedzę :)

      To, że ktoś coś orzekł, jeszcze nie oznacza, że musi być prawdziwe.

      No pewnie, ale co to ma wspólnego z nauką?

  •  

    pokaż komentarz

    Oba rysunki to dno. Zakop za szukanie 'dziury w całym'.