•  

    pokaż komentarz

    Nihil novi, zwyczajna polityka. Silniejsi kupują i sprzedają słabszych jak na targu. Tekst o skrzywdzonych Niemcach mnie nieźle rozbawił - Winston miał poczucie humoru. No i wychodzi na to, że największym powojennym dobroczyńcą dla Polski był Stalin - szkoda, że nie walczył tak o nasze granice na Wschodzie ;)

    Ten artykuł powinni przeczytać wszyscy, którzy wypisują bajki o przyjaźni między państwami i tym podobne brednie. A, zapomniałem, czasy o których mówi artykuł minęły i teraz wszystko jest inaczej, bardziej cywilizowanie i "europejsko".

    BTW: Jeśli mamy być precyzyjni to naszymi sojusznikami byli tylko Brytyjczycy. Z Amerykanami nie wiązała nas żadna umowa o sojuszu, jeśli dobrze pamiętam, więc z formalnego punktu widzenia nas nie zdradzili.

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Formalnego sojuszu nie było, jednak zależy czy traktować to pojęcie bardzo "prawniczo", czy po prostu uznać, że byliśmy częścią sojuszu antyhitlerowskiego/antyniemieckiego, a sojusznik naszego sojusznika był naszym sojusznikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Co do twojej teorii "związania umową i sojuszu" z Brytyjczykami mam pewne obawy. Jak zapewne wiesz mieliśmy również umowy pokojowe z faszystowskimi Niemcami jak i z ZSRR. Co z tego wyszło? wiemy wszyscy. W momencie kiedy skończyła się wojna a tym samym zagrożenie państwowości WB, myślą przewodnią stały się rachunki i kasa za ten cały syf, który trzeba było posprzątać. My czyli Polacy sprzątamy ten syf po dziś dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Stalin zrealizował po prostu Plan Sazanowa, stworzony podczas I WŚ plan przesunięcia granic przez zwycięskie Imperium Rosyjskie. Chodziło o to, aby śmiertelnie skłócić Polaków z Niemcami, stając się automatycznie jedynym protektorem. Duża część legitymizacji rządów komunistów w Polsce opierała się na antyniemieckiej propagandzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Woody_90: Oczywiście!To te wredne komuchy siały taką propagandę,a Niemcy od 1939 do 1945 przebywali u nas z dobrosąsiedzką wizytą szerząc u nas wysoką kulturę,tak jak Starowieyski uczył Kaśkę i Józkę ze wsi zachowania przy stole i manier jaśniepańskich przy podawaniu hrabiemu nocnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Woody_90: Poza tym w jego interesie było, aby zadowolić Polaków, zabierając nam kresy i nie dając nic w zamian dużo więcej zwolenników by nie uzyskał w tym kraju. Do tego i tak chciał okroić Niemcy, każdy jej kawałek w podporządkowanej mu Polsce był naprawdę jego sukcesem, bo i tak on tu rządził tak naprawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Powiedz to Węgrom, którzy odmówili udziału w agresji na nas, Bułgarom, którzy nie chcieli walczyć z ZSRR czy jak potraktowali wypowiedzenie wojny Japonii przez Polskę sami Japończycy w 1941 roku.
      A co do sojuszu polsko-amerykańskiego to masz http://pl.wikipedia.org/wiki/Karta_Atlantycka
      Nic nas nie łączyło?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: A czy ja pisałem, że nic nas nie łączyło? Pisałem, że nie mieliśmy formalnego sojuszu, tak jak z Brytyjczykami. Karta Atlantycka dowodem na sojusz nie jest.
      Bułgarom w ogóle nie opłacało się wojować z ZSRR, więc nie wojowali - tutaj ich dyplomacja dobrze zadziałała. Japończykom zaś zwisało czy są w stanie wojny z nami czy nie - i tak to nic nie zmieniało w ich położeniu - wykonali tylko taki kurtuazyjny gest. Co do Węgier to możemy mówić tutaj o pewnym sentymencie. Ale odmówili oni udziału w agresji, gdyż nie mieli w niej żadnego interesu. Oni patrzyli na Słowację i Siedmiogród a nie polskie ziemie.

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Zaiste Bułgarii się udało, ocaliło ich to od okupacji ZSRR...

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Chodziło mi o to, że w przeciwieństwie od innych sojuszników Hitlera Bułgarzy nie walczyli na froncie wschodnim - uniknęli niepotrzebnych strat w ludziach. Okupacja sowiecka i tak ich czekała, fakt (jak zresztą prawie wszystkie państwa regionu) ale mieli za to parę tys obywateli więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Zaiste bez tych kilku tys. obywateli kraj by się całkowicie załamał, tak samo jak ZSRR po stracie milionów swoich obywateli, Polski, Jugosławii czy Niemiec......

    •  
      Z............................y

      0

      pokaż komentarz

      byliśmy częścią sojuszu antyhitlerowskiego/antyniemieckiego, a sojusznik naszego sojusznika był naszym sojusznikiem.

      @histeryk_13:
      ZSRR też? :P

    •  

      pokaż komentarz

      Nihil novi, zwyczajna polityka. Silniejsi kupują i sprzedają słabszych jak na targu. Tekst o skrzywdzonych Niemcach mnie nieźle rozbawił - Winston miał poczucie humoru. No i wychodzi na to, że największym powojennym dobroczyńcą dla Polski był Stalin - szkoda, że nie walczył tak o nasze granice na Wschodzie ;)

      Ten artykuł powinni przeczytać wszyscy, którzy wypisują bajki o przyjaźni między państwami i tym podobne brednie. A, zapomniałem, czasy o których mówi artykuł minęły i teraz wszystko jest inaczej, bardziej cywilizowanie i "europejsko".

      BTW: Jeśli mamy być precyzyjni to naszymi sojusznikami byli tylko Brytyjczycy. Z Amerykanami nie wiązała nas żadna umowa o sojuszu, jeśli dobrze pamiętam, więc z formalnego punktu widzenia nas nie zdradzili.

      @willard: Przepraszam, że wołam do wpisu sprzed 7 lat, ale jaki ten wpis jest dzisiaj aktualny. A 7 lat duża część ludzi myślała, że to już koniec historii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Polska nawet będąc po stronie aliantów w tej wojnie ją po prostu przegrała.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale o czym mowa. Przy polsko - bolszewickiej Piłsudskiemu powiedziano wprost albo wygracie albo wyp%%%#!$acie z mapy i nikt się za wami nie wstawi. To samo było i wcześniej i później. Prawdziwy sojusznik Polski to Rumunia i Węgry. Dyplomacja powinna iść w kierunku północy i południa a nie w kierunku zachodnim. Niemcy - wiadomo, Francja - największe %$@@y pod słońcem, Hiszpania - to my im jesteśmy krewni za Napoleona (swoją drogą Polacy w Hiszpanii niezły kipisz robili), UK - tak samo jak i Francja - dwulicowe sk$@$ysyny.
    Północ - Południe to są odpowiednie kierunki dyplomacji dla Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek: Rumunia? Rumunia we wrześniu 39' bez uprzedzenia internowała nasz rząd uciekający z Polski, co naruszyło warunki wcześniejszych porozumień... Dogadali się w tej sprawie za naszymi plecami z francuzami i pod naciskami Niemiec i ZSRR.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bord: Jak ci przystawią pistolet do głowy oraz zaprezentują rozstrzelanie rodziny naprzeciwko, sam skopiesz do nieprzytomności dziecko sąsiada, jeśli ten z bronią tak ci rozkaże. To w kwestii Rumunii. Z drugiej strony nie wierzę, żebyś zrozumiał co tu napisałem, bo do tego potrzebna jest choć szczątkowa wyobraźnia, a przecież siedząc za kompem jesteś nieśmiertelny.

    •  

      pokaż komentarz

      @airwolf: Ty tu nic nie napisałeś, chyba, że elWykopek to twoje ,multikonto to reporcik będzie. Przestań pier%^&ć o tych sojusznikach pokroju rumunii. To była chłodna kalkulacja, nie opłacało się pomagać rządowi kraju, który został de facto zamazany z mapy. Nie ma takiego czegoś jak "sojusznik", jest tylko wspólna grupa interesów. Ile razy w historii sojusznicy pomagali dopiero w momencie kiedy mieli w tym interes (chociażby ZSRR, wcześniej agresor sprzymierzony z nazistami, po 41' nagle po stronie alliantów)? Jest tylko czysta polityka nic więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty tu nic nie napisałeś, chyba, że elWykopek to twoje ,multikonto to reporcik będzie

      @Bord: ciekawy sposób rozmowy, zaczynamy od zarzutu multi, bo ośmieliłem się nie zgodzić. Złóż, złóż raporcik, admini mają dostęp do IP, nawet nie będą mieli z ciebie ubawu, bo takich durniów-pieniaczy tu pewnie na setki.

    •  

      pokaż komentarz

      @airwolf: No akurat to ty się pienisz, i mnie obrażasz w poprzednim poście. Moralność kalego.

  •  

    pokaż komentarz

    Władcy USA i UK realizują politykę USA i UK. Polityka nie zna pojęcia moralności, liczy się skuteczność.
    Zresztą do dziś widać, że USA "sojusz" z Polską traktuje bardzo egoistycznie.

  •  
    k...v

    -14

    pokaż komentarz

    Gdybym żył w 1945 byłbym przeciwny zabierania Niemcom Ziem Zachodnich, natomiast byłbym zwolennikiem zachowania Kresów Wschodnich. Wolę nieco biedniejsze tereny, ale z panującą w znacznej mierze polską kulturą niż ziemie zachodnie o innej kulturze. Polacy żyjący w miastach zbudowanych przez niemiecką cywilizację jeszcze długo będą budować nową tożsamość tych miast. Niemców wyrzuciłbym jednak z Prus Wschodnich, skoro była ku temu okazja; ten organizm zawsze był dużym obciążeniem geopolitycznym dla Polski, zwłaszcza w kontekście dostępu do morza.

    •  

      pokaż komentarz

      @klfov: Tyle, że z większości niemieckich miast, na ziemiach uzyskanych, po wojnie zostały gruzy. Gruzy te następnie zostały wywiezione do Warszawy a to co działało, na wschód do naszych "braci". To co zostało jest zakopane pod ziemią(jak nieśmiertelna kostka brukowa). Niemców też wielu nie zostało. Swoją tożsamość posiadamy. Jesteśmy mieszanką wielu narodów oraz kultur ale wielu "nowych" mieszkańców ziem zachodnich utraciło swoją tradycyjną kulturę. Problemu z tym większego już nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia: za każdym razem gdy odwiedzam takie miasto jak Wrocław wyraźnie widzę, że jednak problem istnieje. To miasto wciąż szuka nowej tożsamości. Trochę zgrywa nowoczesne, trochę czerpie z Krakowa (nawet mieli przez jakiś czas bardzo podobnego mima na rynku, tylko w innym kolorze), natomiast nie istnieje ciągłość kulturowa, której przedstawicielami są przede wszystkim ludzie, co jest charakterystyczne już nawet dla Poznania. Wiadomo, że typowo niemiecka architektura starego Wrocławia z czasem się wtopi w nowy kontekst polskości tych obszarów, ale to potrwa jeszcze jakieś 100 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @klfov:
      O ile mi wiadomo Poznań jest polski o około 30 lat dłużej :)

      I nieźle mnie rozbawiłeś o "wzorowaniu się na Krakowie". Nie znam i nie znałem ani jednej osoby z Wrocławia uważającej, że Kraków jest w czymś fajniejszy od Wrocławia. Jeden mim (którzy to są w większości rynków dużych europejskich miast) to trochę kiepski przykład. W każdej innej kwestii Wrocław różni się drastycznie od Krakowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ragnarokk: Nie przesadzaj Poznań (pomijając czas zaboru pruskiego) zawsze był polskim miastem ze sporym wpływem kultury niemieckiej. To samo było z miastami na wschodzie tyle, że był wpływ wschodnich ludów.

    •  
      l.....2

      +7

      pokaż komentarz

      @klfov: Czy naprawdę tożsamość kulturowa miasta, a właściwie jej brak jest takim dużym problemem? Nawet jeśli Wrocław jej nie ma, nie przeszkadza mu to być jednym z najbogatszych i najszybciej rozwijających się miejsc w Polsce, czego nie można powiedzieć o np. teoretycznie dużo bardziej "ciągłej kulturowo" Łodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2:
      Wrocław ma jak najbardziej swoją tożsamość. Nie wiem, czemu ludzie myślą, że jest inaczej.
      Nawet to, że od kilkunastu lat u władzy jest ta sama ekipa świadczy o tym, że Wrocławianie stworzyli wspólną wizję swojego miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @klfov: Tylko, że Ty nie miałbyś nic do gadania, bo wszystko to Stalin zaplanował. Bajać to sobie możesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @zgon:
      Podejściem do turystyki, podejściem do historii, podejściem do polityki, podejściem do religii.
      Wiadomo, oba to miasta środkowoeuropejskie o wielowiekowej historii, więc wiele cech mają wspólnych, tak jak i wiele innych miast. Natomiast nie znajduję wielu cech, które Wrocław ma wspólne z Krakowem a nie ma z innymi miastami.