•  

    pokaż komentarz

    Nie no, to już przesada! Gdzie my żyjemy, żebyśmy dali sobą tak pomiatać?! To jest NASZ kraj i nie pozwalajmy sobie na to, by robić z siebie więźniów we własnym domu! Ucieczka to nie sposób, tu trzeba pokazać nasze niezadowolenie i w końcu coś zmienić!

    •  

      pokaż komentarz

      torby do bagażnika a klucze od auta do kieszeni!

    •  

      pokaż komentarz

      jak sam napisałeś "to jest nasz kraj" dlatego do wojska powinieneś iść :| głupie jest to co napisałeś.

      ps. a jescze dostajesz za to plusy Oo

    •  

      pokaż komentarz

      jak sam napisałeś "to jest nasz kraj" dlatego do wojska powinieneś iść :| głupie jest to co napisałeś
      Bo jak wiadomo lepiej dla kraju jeśli młodzi obywatele zamiast budować wzrost gospodarczy, albo edukować się siedzą przez 9 miesięcy w koszarach i szkolą się w piciu ewentualnie czasem w jakiś prostych pracach. Armia poborowa nadaje się jedynie na mięso armatnie. W razie wojny przeszkolenie można przejść w przyspieszonym tempie i nie zrobi to żadnej różnicy, bo u nas i tak po odbyciu zasadniczej służby nie wzywa się na ćwiczenia, przez co cała ta sławna rezerwa dosyć szybko traci całą wartość bojową.
      Służba wojskowa to 9 miesięcy wyrwane z życia w najważniejszym jego okresie i tyle, nic nie daje ani poborowemu ani ojczyźnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Kobiety powinny służyć w wojsku, jak w Izraelu.

    •  

      pokaż komentarz

      Spokojnie przysiądź do książek i Internetu. Poszukaj trochę, naucz się i odpowiedz na pytanie: Czym się różni obecna sytuacja Polski od sytuacji Izraela? Argumenty o podłożu historycznym a także politycznym miło widziane.

    •  

      pokaż komentarz

      To irrelewantny truizm. Powszechna armia jest realizacją republikańskich wartości. Po Wielkiej Rewolucji armia miała być desygnatem idei egalitaryzmu i równości. Od tamtego czasu idee posunęły się w postępie, zwłaszcza na płaszczyźnie równouprawnienia płci. Czas by desygnat nadążył za ideą.

    •  

      pokaż komentarz

      @vul6
      northrop ma racje - niby czemu mamy dyskryminować Panie?
      Izrael to inna sytuacja, cieżko to ukrywać, tam po 1wsze było na tyle mało ludzi, a prali się non-stop, że musieli brać kobiety do armii, po 2gie był czynnik psychologiczny, muzułmanie (tak mi się pamięta, jeśli się myle - proszę o sprostowanie) wierzą, że śmierć z ręki kobiety jest niehonorowa i bez względu na zasługi nie trafia się za to do nieba

      ale na tle tego, że jesteśmy ultrapoprawni i arcytolerancyjni, to że Panie są tutaj przez prawo inaczej traktowane jest zwykłym szowinizmem, gdyby podobny podział na płeć był wprowadzony w prawie karnym, albo podatkowym nikt nie miał by oporów nazywać tego po imieniu

    •  

      pokaż komentarz

      Pozwolę podzielić się z Wami moim zdaniem na temat przydatności kobiet w wojsku i tym podobnych służbach.

      Najpierw zacytuję słowa emerytowanego pana pułkownika z którym miałem przyjemność mieć wykłady z przysposobienia wojskowego. Leciało to mniej więcej tak: "Wojsko jest dzisiaj na kobiety otwarte, co prawda niewielki jest tam z nich pożytek, ale jest na nie otwarte". Później powiedział, że w ciągu całego swojego życia miał okazję spotkać sześć kobiet, które robiły wszystko lepiej od facetów: lepiej wypadały na testach, lepiej szło im strzelanie czy bieganie. No ale takich w całym swoim życiu spotkał tylko sześć.

      Czytałem ostatnio o dyskryminacji dziewczęcych podań o udział w studenckim przeszkoleniu wojskowym. Zdarzyło się raz, że nie przyjęto żadnego. Urażone panie napisały w tej sprawie do ministra uskarżając się na dyskryminację i nierówne szanse w rozwoju zawodowym/ edukacji. Jak chodzi o równouprawnienie to jest/ było (?) nawet jakieś biuro w rządzie które się tym zajmuje. Tak więc od tamtej pory każdy mundurowy chce być poprawny politycznie- szkoda że ta poprawność polityczna przysłania niektórym zdrowy rozsądek.

      Teraz opiszę sytuację w której spotkałem kobietę żołnierza. Zmierzając na przeszkolenie wojskowe przejechałem prawie całą Polskę aby dotrzeć do Poznania. Na miejscu zacząłem korzystać z podmiejskich. Trochę trudno było mi się zorientować w obcym mieście więc zacząłem wypytywać pasażerów o poznańskie CSWL. Pewna młoda kobieta spytała się po co tam jadę i zaoferowała mi pomoc- miałem podążać za nią. Była nawet fajnie ubrana- w stylu "military". Kiedy wyszliśmy z podmiejskiego to zauważyłem, że rusza się bardzo szybko i zdecydowanie. W podobny sposób też mówiła. Okazało się, że jest czołgistką w stopniu kaprala. Spytałem jak to jest, że ją przyjęli bo ostatnio to nie chciano przyjmować kobiet np. na takie przeszkolenia jak moje, że kobiety raczej się do wojska nie nadają. Odpowiedziała, że ją już przyjęli więc "mogą [jej] nachuchać" i w sprawie kobiet przyznała mi rację. Powiedziała, że w 99% to dziewczyny tylko by się malowały i siedziały przed lustrami. Tak więc jak już sama kobieta żołnierz twierdzi, że kobiety w 99% się nie nadają to jakiego argumentu jeszcze chcecie!?

      Na miejscu gdzie odbywało się nasze przeszkolenie była bardzo mała garstka kobiet. Musiano im zapewnić oddzielne sale (znajdowały się w oddzielnym budynku). Jest takie powiedzenie "w wojsku jest ch.... ale jednakowo". Codziennie rano biegaliśmy, często bez koszulek. Dziewczyny biegały w koszulkach- co za pogwałcenie dyscypliny...;) Strasznie dużo zachodu z nimi.

      Jak chodzi o służbę kobiet w Izraelu to słyszałem, że szybko wycofano się z tego pomysłu bo gdy kobiety zostawały ranne podczas bitwy to faceci nie mogli tego znieść i rzucając się im na ratunek często rozkładali całą bitwę... Chcecie żeby Wasze córki szły na wojnę? Poza tym podczas wojny, dłuższego szkolenia zaraz dochodziło by do wchodzenia w relacje w sferze damsko- męskiej. No i zaraz mielibyśmy całą telenowelę- związki, zerwania, zdrady, ciąże (i kto tu jest ojcem!?), zazdrość, zawiść, złamane serca, zawiedzionych żołnierzy i... broń pod ręką... Dodajmy do tego jeszcze alkohol i warunki bojowe no i mamy mieszankę iście wybuchową. A to jedna panienka jest zazdrosna o jakiegoś chłopaka i planuje sabotaż podczas którego pozbędzie się konkurencji. A to jakiś żołnierz zaczyna się zbytnio popisywać podczas bitwy żeby zrobić wrażenie na paniach. A to jakiś żołnierz został odtrącony przez dziewczynę która wybrała innego i chce się iść gdzieś wyżyć (jest taka piosenka: "(...)dostanę kulę, śmierć mnie pocałuje, ale nie TY) albo się zemścić na konkurencie. Może ludzie zaczęli by zawierać tam małżeństwa. I jak ja mam się skupić na zadaniach bojowych jak wiem że tam gdzieś jest moja kobieta/ siostra? Nie będę uważał na to na co mam uważać podczas starcia tylko będę patrzeć czy z moją kobietą jest wszystko OK. A jak tylko stracę ją z oczu to zaraz zacznę świrować... Niech tylko jedna kobieta oberwie (a jak ładna to już w ogóle porażka bo zaraz się wszyscy faceci rzucą na pomoc)- no i weź tu czymś takim dowódź czy obierz jakąś strategię... A co jak kobieta dostanie okresu? Nafaszerować ją przeciwbólowymi!? To co- lekarz ma nosić pół plecaka przeciwbólowych!? Poza tym kobiety często płaczą, są inaczej zbudowane... Słyszałem też (nie wiem czy to prawda) że zdolność bojowa (chodzi mi o krótki, intensywny okres skupiania uwagi podczas trudnych warunków) kobiety jest znacznie krótsza od zdolności bojowej mężczyzny.

      Tutaj dochodzę do innego wymiaru- duchowości/ psychiki mężczyzny i kobiety. CDN

    •  

      pokaż komentarz

      CD Różne są kobiety i różni są mężczyźni. Zdarzają się kobiety odważne i wysportowane. No ale to są kobiety- to tylko kwestia czasu kiedy ich kobiecość da o sobie znać. Nie twierdzę że kobiety nie nadają się do takich funkcji ze względu na kwalifikacje- nie nadają się do tego ze względu na powołanie. Facet jest powołany do czego innego a kobieta do czego innego. Księga Genesis. Kobieta może i poradzi sobie jako lider gdy będzie tego mocno chciała, ale na dłuższą metę to nie będzie szczęśliwa sprawując taką funkcję. No np. nasza Agata Wróbel- miała trenować, trener czekał a ta bez słowa dała sobie z tym spokój i wyjechała po czym znalazła sobie faceta... Inny przykład- spójrzcie tylko np. na transmisję z obrad sejmu. Ile widzicie tam kobiet? Dyskryminacja? Przepraszam, jak chodzi o nasz kraj to statystycznie rzecz ujmując kobiety stanowią większość. Mamy demokrację- podczas ostatnich wyborów startowała Polska Partia Kobiet. Nawet nie przekroczyła progu wyborczego.. Kobiety- czemu na nią nie głosowałyście? Mogłyście rządzić... Od czasu do czasu zdarza się, że jakaś kobieta pojawia się w polityce. Gdyby jedna kobieta załatwiła jakąś posadę przynajmniej dwóm swoim koleżankom a każda koleżanka kolejnym dwóm to w bardzo szybkim czasie kobiety zajmowały by całkiem sporą część sceny politycznej- czemu jedna drugiej nie pomoże? Ale się rozpisałem;)

    •  

      pokaż komentarz

      @1plastyc: wiem, że piszę trochę późno, ale wyczerpałeś k$#$a temat i jesteś zaj!!isty. spoko

    •  
      j................................a

      +8

      pokaż komentarz

      @greendevil861: Musimy żądać jego odbanowania!

    •  

      pokaż komentarz

      @jedenzwieluniewolnikowpremiera: Jego drugie konto to Goral_nizinny, więc wciąż jest z nami.

  •  

    pokaż komentarz

    Młodzi, wykształceni, inteligentni... naiwni gołodupce zagłosowali na partię, która obiecała szybko znieść pobór ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz powinien się pojawić kontrartykuł, który by to obalił :|

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest tak zle...
      Z wikipedii:
      Pobór obejmuje całokształt przedsięwzięć związanych z oceną zdolności fizycznej i psychicznej młodych ludzi do służby wojskowej oraz ujęciem ich w ewidencji wojskowej. Nie należy mylić poboru z powołaniem, kiedy to otrzymuje się kartę powołania (tzw. bilet) nakładającą obowiązek stawienia się w określonym miejscu i czasie do odbycia czynnej służby wojskowej.

    •  
      a.......i

      0

      pokaż komentarz

      A jak skończysz studia, powiedzmy w przyszłym roku, to co? Na siłę będą brali jak masz kategorię A? Nie będzie automatycznego przeniesienia do rezerwy dla absolwentów (ja tak miałem)? Potraktujcie to proszę jako pytanie i w miarę możliwości odpowiedzcie

    •  

      pokaż komentarz

      Jak skończysz studia to prawdopodobnie (do tej pory tak było) pójdziesz na 3 miesięczne przeszkolenie. W trakcie studiów możesz uczęszczać na wykłady z przysposobienia wojskowego (przynajmniej II rok) i jak zdasz egzamin to w momencie ukończenia studiów automatycznie zostajesz przeniesiony do rezerwy (o ile pamiętam to ze stopniem starszego szeregowego). Możesz też zrobić tak jak ja czyli po zdaniu tego egzaminu zgłosić się jeszcze na sześciu tygodniowe przeszkolenie wojskowe dla studentów odbywające się w trakcie wakacji i mieć problem od razu z głowy bez konieczności kończenia studiów a do tego (po zdaniu egzaminu) otrzymać stopień kaprala podchorążego.

    •  

      pokaż komentarz

      Na studentów, którzy byli na 3-miesięcznym przeszkoleniu mówiono swojego czasu "bażanty" :P

    •  

      pokaż komentarz

      No nie ukrywam, że dla tych biedaków skazanych na przymusową służbę zasadniczą czy nawet młodych, nisko kwalifikowanych zawodowych może to być denerwujące, że oni męczą się przez tak długi czas i prawie nic nie mają a tu wpadają totalni laicy i w 6 tygodni dostają więcej od nich... Z drugiej strony czy ktoś komuś zabrania zdać maturę i iść na studia?

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna