•  

    pokaż komentarz

    no cóż akcja likwidacji polskiego wojska trwa

    •  
      B...........i

      +8

      pokaż komentarz

      @kolanin: Zmienił się szef MON. Może ten ma więcej oleju w głowie i wycofuje się z bzdurnych działań poprzednika?
      Czas pokaże. W moim przypadku może też pokarze ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kolanin: Akurat ten przetarg to idiotyzm. Jak na ilość samolotów które posiadamy to najlepszym wyjściem pod każdym względem jest dalsze szkolenie pilotów w USA, a nie tworzenie dla tych kilkudziesięciu osobnej szkoły za miliardy złotych.

    •  
      a.......i

      +8

      pokaż komentarz

      @LooZ: Aaa, pierdzielisz. Zakup maszyn typu LIFT dla podchorążych zwróciłby się w kilka lat. Czy zdajesz sobie sprawę ile kosztuje wyszkolenie jednego naszego pilota w USA? Zamiast latać na Iskrach i później przeszkalać się na "efy" w Stanach można by był robić to na miejscu ale krócej i za mniejsze pieniądze

    •  

      pokaż komentarz

      @LooZ: Niby pod jakim względem jest tańsze wyszkolenie w USA? Podaj konkrety. Otóż do USA ściagaja na te kursy nawet polskie nauczycielki angielskiego. Jest masa kasy pompowanej w ten projekt. A jak zostanie wprowadzony sprawdzony samolot (nie nowy) to zostanie szybciej wprowadzony do służby - i bardzo dobrze. Iskry swoje lata mają i potrzebne jest coś nowego i to szybko. Odpowiednie papiery i wszystko może być zrobione w Krzesinach, Łasku czy nawet Dęblinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @aes_sedai: Kilka lat? ZA MON:

      "Wyszkolenie pilota do poziomu F-16 Basic kosztuje około 2 mln dolarów, wyszkolenie do poziomu dowódcy klucza (FLUG) – 2,5 mln USD, a przygotowanie pilota instruktora to koszt około 3 milionów dolarów.".

      Szacunkowy koszt przetargu to 600mln dolarów. Za te pieniądze wyszkolić można wśród najlepszych nauczycieli, na najlepszych na świecie poligonach ok 250 pilotów. W chwili obecnej mamy właściwie wszystkie etaty pilotów F-16 zajęte, zakładając rotację, w ile lat będziemy potrzebować wyszkolić 250 pilotów? 10? 15? 20? No i uczyć ich w Polsce mają "wybitni" przedstawiciele polskiego lotnictwa, tak wybitnego, ze rozwiązuje się "elitarną" jednostkę lotnictwa. Dzięki, ale nie.

      @TRop3r: Podałem. Kupienie T-50 z pewnością nie spowoduje, że nasi instruktorzy staną się wyjadaczami na poziomie tych z USA. Niestety, działamy w patologicznym systemie (o czym świadczą niestety dwie katastrofy) i wymiana sprzętu nic nie da.

    •  
      a.......i

      +6

      pokaż komentarz

      @LooZ: Pomyśl - nawet jeśli oszczędności miałyby być za 10 lat to nie uważasz, że lepiej żeby młodzi piloci uczyli się na zaawansowanym technologicznie, bezpiecznym, baaardzo podobnym w pilotażu do "efa" LIFcie u nas, w POLSCE? Teraz jest tak - Orlik, Iskra, USA - T-38 i dopiero "ef". A może być tak - Orlik, LIFT, szkolenie na "efa" w Polsce. Poza tym to zastrzyk technologiczny dla naszego lotnictwa czy ogólnie wojska. Nawet się nie spodziewasz jak wielki skok zanotowały bazy w Łasku i Krzesinach w związku z wprowadzeniem tam F-16. I to w każdym aspekcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LooZ: Czy Ty masz coś wspólnego z lotnictwem wojskowym? Czy tylko czytasz Polske skrzydlata?

    •  

      pokaż komentarz

      Tak jest, skrzydlata to taki lotniczy fakt:P A przetarg dobrze, że anulowany bo wygrałby skośnooki niepotrzebny nikomu stwór. A tak jest jeszcze szansa na Jaka-130... tfu M-346.:)

    •  
      e.....z

      +3

      pokaż komentarz

      @Mekki:
      No właśnie. Uważam, że akurat rezygnacja z dotychczasowych założeń, to jest krok naprzód a przetarg to pod T-50 były pisany.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolanin: nam już nawet wojsko niepotrzebne.. kto nas niby będzie napadać? po co ktoś ma nas napadać jak polski rząd z wielkim głupkowatym uśmiechem oddaje wszystko co się da na lewo i prawo? ;)

      polecieliśmy za Bushem do Iraku i mamy chociaż wizy? guzik mamy.
      podpisaliśmy z Rosją niekorzystną dla nas umowę na dostawy gazu na pierdylion lat. Ruscy się cieszą :]
      Donek się cieszy jak pies do jeża i krzyczy że będziemy ratować Grecję (czyt. niemieckie i francuskie banki).

      my robimy w Europie za dziecko z downem, któremu nie trzeba zabierać lizaka, wystarczy wspomnieć że miałbyś ochotę na lizaka a dzieciak z wielką frajdą sam Ci go odda ;P

      nie mówię że wojsko jest niepotrzebne, oczywiście że jest. mamy świetne warunki by być siłą gospodarczą, polityczną i militarną w Europie. to ta banda debili na górze robi z nas ofiary losu :(

  •  

    pokaż komentarz

    mam lepszą aferę o której "liberalny" rząd PO jakoś zadziwiająco milczy

    Departament Zaopatrywania SZ MON zamówił 10 grudnia 2008 bez przetargu 12 samolotów transportowych PZL M28B/PT Bryza od należących do United Technology Holding PZL w Mielcu. Samoloty mają kosztować tyle ile 8 C-295M "CASA" o ponad 4-krotnie większym udźwigu.

    Według danych SP godzina lotu M28 kosztuje 5300 zł, podczas gdy C295M tylko 3184 zł.

    Umowa ma wartość 635 mln zł(czyli 211,7 mln USD). Obejmuje 12 samolotów PZL M28 Bryza, z czego 2 w wariancie pasażersko-dyspozycyjnym (VIP); jeden symulator samolotu PZL M28 Bryza; narzędzia i sprzęt niezbędny do eksploatacji samolotów (1 komplet na samolot); części zamienne (w stosunku 1:5).

    Warto przypomnieć, że kontrakt z 2001 na zakup 8 samolotów CASA C295M był wart... 212 mln USD. CASA ma udźwig 9,5 t, a Bryza tylko 2,3 t. W ramach offsetu związanego z zakupem samolotów F-16 Amerykanie nie chcieli płacić za Bryzę więcej niż 5 mln USD, a w ramach wynegocjowanej, a zablokowanej przez Amerykanów umowy z Indonezją, Bryza miała kosztować 6 mln USD. Cena, którą zapłaci MON amerykańskiej spółce jest blisko 3 razy wyższa. Co więc skłoniło MON do pozytywnego rozpatrzenia 3 krotnie wyższej oferty amerykanów? Chyba tylko to, że są amerykanami.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam wątpliwości czy posiadając tak szczupłe siły powietrzne powinniśmy kupować szkolne samoloty bez możliwości ich uzbrojenia, lekki myśliwiec taki jak HAWK, czy czeski L-159 dawałby możliwość wykorzystania bojowego. A szkolący się piloci mieliby świadomość, że nie latają na zabawce. Może się mylę, ale skoro już kupujemy niech ma to jakiś potencjał obronny i szkoli pilotów wojskowych a nie cywilnych.

    •  

      pokaż komentarz

      lekki myśliwiec taki jak HAWK, czy czeski L-159

      @VictorL: Jak masz ochotę na lekki myśliwiec, to akurat najlepszym kandydatem jest T-50.

    •  

      pokaż komentarz

      @VictorL: Coś się słabo orientujesz, gdyż LIFT to akronim od Lead In Fighter Trainer, więc jakby nie patrzeć to był przetarg na lekki samolot szkolno-bojowy, ba nawet wyposażony w porządną stację radiolokacyjną.

    •  

      pokaż komentarz

      @aviation_maniac: Z mojego posta wynika, że słabo się orientuję. Skrzydlatą przestałem prenumerować 20 lat temu. Czyli rozumiem, że można podwiesić pod T-50 uzbrojenie? Ale ile? Tonę, dwie?

    •  

      pokaż komentarz

      @VictorL: Pod wszystkie startujące w tym przetargu maszyny można podczepiać uzbrojenie. Ale to nie o ilość chodzi tylko o typy uzbrojenia. Oczywiście należy pamiętać, że aspekt przenoszonego uzbrojenia/wyposażenia to tylko jeden z czynników biorących udział w procesie wyboru najlepszego LIFTa dla Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      T-50

      @aviation_maniac: Ale czy te samoloty prezentowały by na współczesnym polu bitwy jakąś realną i zauważalną siłę bojową? Pytam bo się nie orientuje ale jeśli taki samolot byłby niszczony praktycznie przez każdy typowo bojowy samolot przeciwnika to chyba nie ma sensu dopłacać do tych właściwości bojowych. Chyba że są jakieś inne możliwości jego wykorzystania (np. w współpracy i pod osłoną f16)?

      A druga sprawa to według mnie jednak trzeba kupić samoloty szkoleniowe do Polski bo przecież nie jest powiedziane że zostaniemy tylko z około 50 f16. Z tego co się orientuję to trzeba będzie wymienić niedługo Su22 wiec pewnie kolejne f16 a w przyszłości może f35. W takiej sytuacji nie ma co pisać że tą garstkę pilotów bardziej się opłaca szkolić w USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @czarny-grigori: Sprawa jest troszkę bardziej złożona niestety.

      Po pierwsze: Taki kraj jak Polska, jako członek NATO, nie może sobie pozwolić, żeby zostać bez samolotów szkolnych. Nawet zmodernizowane Orliki TC-II sprawy tu bardzo nie zmieniają. Jeżeli musimy zastąpić świetną, ale niestety już prawie archaiczną Iskrę to musimy się na coś zdecydować. Samoloty klasy LIFT bardzo dobrze wpasowują się w lukę w naszym systemie szkolenia, umożliwiając jednocześnie uproszczenie szkolenia pilotów na docelowe jaszczomby.

      Po drugie: Podważasz tutaj koncepcję samolotu LIFT jako takiego. Ja nie zamierzam tutaj twierdzić, że to jakieś niesamowite konstrukcje, ale jednak musisz przyznać, że takie samolotu są i sprawdzają się bardzo dobrze. Jako przykład można tutaj wymienić chociażby wspomniane HAWKi.
      Co do właściwości bojowych, no wiesz, może udźwigiem to by one nie grzeszyły, ale jeśli wymagania naszego przetargu (swoją drogą jak to @emceusz zauważył pisanego pod T-50) zostałyby spełnione, to mielibyśmy platformę z niezłą stacją radiolokacyjną w dużym stopniu kompatybilną z uzbrojeniem stosowanym na naszych szesnastkach.
      Na współczesnym polu walki nie wygrywa manewrowość, czy udźwig tylko informacja i możliwość jej wykorzystania. Na co komu 3 tony uzbrojenia, którego nie zdąży odpalić?

  •  

    pokaż komentarz

    Załamałem się. Na FB przeczytałem wpis Radka Sikorskiego, że nie będzie zakupu LIFT-ów, a szkoleniem zajmie się ppp, czyli prywatna firma. Dzisiaj od kumpla z Sił Powietrznych dowiedziałem się, że to gówno prawda. A właściwie po wszystkich pokazach samolot został wybrany (T-50). Politycy jak widać wciąż mają g. do powiedzenia w armii.