Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.

Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Premier już przegina pałę.

Premier już przegina pałę.

@B......k wykop.pl #ekonomia #wykresy #placa #minimalna #premier #rzad #podatki

Jak bardzo trzeba mieć własny naród w poważaniu i traktować ich jako debili, byle tylko mieć poparcie!?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak widać, wzrost pensji minimalnej powoduje zmniejszenie się liczby miejsc pracy. Jest to uwarunkowane tym, że jeśli mamy kilkunastu pracowników, którym musimy podnieść płacę, to trzeba kogoś zwolnić żeby dalej biznes się opłacał.

    NIEPRAWDA. To jest prawdą tylko wtedy, kiedy biznes działa na granicy opłacalności. Zakładając niemniejszy popyt, pensja minimalna zmniejszy tylko zyski firmy, nie liczbę miejsc pracy. Zwolnienie pracowników nie ma sensu, dopóki wytwarzają więcej niż dostają.
    Z tego powodu, funkcja miejsc pracy od pensji minimalnej NIE JEST LINIOWA.
    Nawet nie poruszam bardziej skomplikowanych zależności.

    Modele modelami ale trzeba zauważyć, kiedy przystają a kiedy nie przystają do rzeczywistości!

    To jest podstawowa hipoteza całego rozumowania więc jej obalenie wystarczy do obalenia reszty.

    Innym zagadnieniem jest długotrwały wpływ płacy minimalnej na gospodarkę. Wyższa przesuwa środki z firm (zmniejszając zyski) do pracowników.
    Pomijam kredyty i oszczędności bo to za bardzo wszystko skomplikuje.

    Przypadek skrajny 1 - wszyscy pracują za darmo - wszystkie pieniądze trafiają do firm. Mimo ogromnych środków inwestycyjnych, brak jest konsumentów, więc jakakolwiek produkcja nie ma sensu. Absurd.

    Przypadek skrajny 2 - żadna firma nie ma zysków, każdy dostaje dokładnie tyle, ile wytworzył. Gospodarka jakoś działa, ale nie rozwija się - brak jakichkolwiek inwestycji, bo wszystko idzie na konsumpcję. Stagnacja.

    Wnioskiem z tego jest istnienie optymalnego punktu dystrybucji dochodów między firmy a pracowników, maksymalizującego wzrost gospodarczy, a więc i zwiększającego zatrudnienie. Pensja minimalna jest istotnym (nie jedynym) czynnikiem wpływającym na dystrybucję, co oznacza, że istnieje optymalny poziom pensji minimalnej maksymalizujący wzrost gospodarczy.

    Tak więc hipoteza o liniowym powiązaniu miejsc pracy z wysokością pensji minimalnej - zarówno w krótkim terminie, jak i w długim - jest fałszywa.

    Q.E.D.

  •  

    pokaż komentarz

    Student wlasnie uslyszal o placy minimalnej i zaczyna dzielic sie swoja wiedza. Ah. Gdyby tylko nie sugerowal tym wykopem, ze to Tusk chcial podwyzszac place minimalna, bo wcale tak nie bylo.

  •  
    T......M

    +5

    pokaż komentarz

    Taa a ja uważam, że idiotami są ci pseudo znawcy ekonomii w tym student ekonomii z tego wykopu. Łatwo gadać i malować wykresów. Tylko przypominam , ze liczy sie to co jest w zyciu czyli PRAKTYKA a nie pusta TEORIA.

    Gdyby ograniczono place do 0 to pracodawcy dawaliby smieciowe wynagrodzenia albo szukaliby darmowych robotnikow.

    Wystarczy sie przejsc do jakiegokolwiek urzedu pracy i sami zobaczycie, ze wiekszosc ofert opiera sie na placy minimalnej ;). Gdyby jej nie bylo to pewnie 200 brutto byloby norma.

    •  

      pokaż komentarz

      @ToshioSM: Hej bez wyzwisk, podpisał się imieniem i nazwiskiem, nikogo nie wyzywał, zasługuje na elementarny szacunek

    •  
      T......M

      +4

      pokaż komentarz

      @koszernyrozum: Fakt przesadziłem z "idiotami", ale po prostu wkurza mnie takie niepoważne myślenie i bazowanie na TEORII. Teoria wcale nie musi się sprawdzać w praktyce..

      Sam widzę, że gdyby nie ta płaca minimalna to bez urazy , ale wiekszosc ofert bylaby rodem z Wietnamu , Tajwanu gdzie pracuja za grosze i miske ryzu. Sam obserwuje rynek pracy i widze, ze podwyzki sa tylko dzieki podwyzce placy minimalnej. Ciezko dorwac cos powyzej minimalnej.

      Aby nie było , że rzucam puste słowa to ogladalem oferty informatyka po studiach wyzszych jako administratora sieci w sadzie rejonowym w zabrzu za marne 1387 zł brutto .

      I nie tylko w sadzie takie stawki. Wszedzie próbują nas wycyckać. Także kazdy co krytykuje mminimalna place niech spada zarabiac miske ryzu

    •  

      pokaż komentarz

      @ToshioSM:

      Gdyby ograniczono place do 0 to pracodawcy dawaliby smieciowe wynagrodzenia albo szukaliby darmowych robotnikow.

      Rozumiem, że chodzi o usunięcie odgórnie ustalanego minimum płacy (czyli płacy minimalnej).
      Gdyby nagle płace znacząco by zmalały to konsumpcja także by spadła - przedsiębiorcy chcąc zachować zyski na dawnym poziomie miałby dwie drogi.
      a) szukać oszczędności - jeżeli obniżyliby płace jeszcze bardziej nastąpiłby dalszy spadek konsumpcji -> mniejsze zyski przedsiębiorców.
      b) podnieść ceny ale, że ludzi nie stać na produkty w aktualnych cenach to droższych produktów też nie kupią.
      Dlatego albo przedsiębiorcy nie obniżyliby pensji (no bo nikt wtedy nie kupi produktów) albo obniżyliby ceny (czyli nastąpiłaby deflacja). Nie mówie, że w przypadku zniesienia płacy minimalnej wszystkie zmiany nastąpiłyby gwałtownie w przeciągu dnia czy dwóch. Takie zmiany zajęłyby miesiąc, dwa albo i sześć. Chodzi o to, że rynek dostosowałby się.

    •  
      k..e

      -1

      pokaż komentarz

      @MarMac: to ma sens, tylko jeżeli jest 1 pracodawca w systemie. To, że ja obetnę pensję z 2k do 1,5k całej załogi, nie oznacza że spadnie popyt na moje towary. Przez pierwszy miesiąc, może 4, zarobię więcej, ale po pół roku odejdą wykwalifikowani pracownicy i sumarycznie stracę na tym.

      Albo inaczej. Dlaczego obecnie pracodawcy nie zatrudniają wszystkich na minimalnej płacy?

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby ograniczono place do 0 to pracodawcy dawaliby smieciowe wynagrodzenia albo szukaliby darmowych robotnikow.

      @kite: Na tym opierałem swóją wypowiedź. Założyłem, że skoro więcej niż jeden pracodawca obniżyłby płace to odczułaby to znaczna część społeczeństwa.

      Dlaczego obecnie pracodawcy nie zatrudniają wszystkich na minimalnej płacy?

      Bo pracodawcy nie są głupi (przynajmniej część z nich) i wiedzą, że praca niektórych ludzi jest więcej warta niż innych.

    •  
      T......M

      +3

      pokaż komentarz

      @MarMac: Słuchaj mi chodzi o to, że pracodawcy chetnie obniza stawki poniżej minimalnej ... Tylko znów zapominacie o tym, że ludzie muszą przeżyć. Opłaty za mieszkanie , prad, gaz ,woda , media + wyzywienie . Ta minimalna obecnie to smiechu warte zwlaszcza, ze maja podrozec prad, gaz, woda i zywnosc :). Takze jak ktoś mi powie, że minimalna psuje rynek pracy to go wyśmieję ponieważ to pracodawcy psują ten rynek swoim cwaniactwem i podejściem do pracowników jak do niewolników.

      To jak wyjaśnicie sens wynagrodzenia dla informatyków w sadach za 1387 zł brutto. To po cholere oni studiuja, poswiecaja czas na szkolenia (tak , szkolenia bo studia nie wystarcza) , zdobywaja certyfikaty. Pewnie jakby tej minimalnej nie było to jeszcze mniej by dostali ;).

    •  
      i..8

      0

      pokaż komentarz

      @ToshioSM: w sadach to chyba ogrodnicy, a nie informatycy - to po pierwsze.
      Po drugie nikt tych informatyków nie zmusza do pracy tam, a skoro zgadzają się za tyle pracować to śmiem wątpić czy ich "zdolności" po tych studiach, szkoleniach i certyfikatach warte są tej kwoty.
      Po trzecie płaca minimalna w tej samej wysokości obowiązuje osobę mieszkającą w centrum Warszawy i osobę mieszkającą w wiosce na Podlasiu lub Warmińsko-mazurskim gdzie do najbliższego miasta jest 30km albo i więcej, infrastruktura jest słaba, energia jedna z droższych w kraju. Śmiało możesz mnie wyśmiać, ale już teraz wiele zakładów w tych uboższych rejonach ledwo wiąże koniec z końcem, są przestoje w produkcji ale właśnie dzięki umowom śmieciowym ludzie mają jakikolwiek grosz. Nowe inwestycje powstają głównie w strefach ekonomicznych, a nie na takich zadupiach.
      Czy jesteś pewien, że każdy z tych pracowników wypracuje dla pracodawcy prawie 2000zł zysku, aby opłacało się go utrzymywać na umowie o pracę? Może lepiej wypłacić im zasiłki na ten prąd, gaz, wodę i żywność z kasy zabranej dla pozostałych pracujących? A może lepiej pozwolić im zdechnąć z głodu?
      Ja osobiście wolałbym, aby firmy upadałby bo nie znalazł się nikt kto by zgodził się pracować za te X zł, niż gdy muszą upaść bo ktoś wymyślił sobie, że nikt nie może pracować w Polsce za mniej niż Y zł. Jeśli ludzie będą mieli możliwość zmiany pracy na lepiej płatną lub w lepszych warunkach to to zrobią.

    •  

      pokaż komentarz

      @i0_8: Trudno się nie zgodzić, dlatego pojde inną drogą. Zamiast sie skupić na wykresach, ktore faktycznie są błędnawe. To jednak warto sie skupić na tym, co to faktycznie da/ nie gra. Jestesmy krajem wysoko zbiurokratyzowanym, z wysokimi kosztami pracy i wysokimi podatkami. To jezeli dodamy do tego podwyzszenie płacy minimalnej. nie zabrzmi to za dobrze. Szczegolnie dla małych i średnich firm. Hmm.. Jezeli Toshio pisze o tym, że za tą płacę trzeba przezyć, to też można tą sprawę rozwinąc. Ile z naszej płacy łącznie idzie na podatki, a ile kasy oddajemy drugiemu człowieczkowi? Na podatek takze trzeba zapracować i nie ma bata, zeby było inaczej (sprzedajemy chleb -> podatek i wyplata idzie w chleb). W tym wypadku wysokosc placy jest problemem przez wielkosc oddawanego panstwu haraczu - tak jak piszesz. Bo ile jest podatku w durnym litrze benzyny, albo bochenku chleba? Bezrobocie faktycznie wzrośnie (tak jak piszesz), a raczej przejdziemy do szarej strefy. Ale to raczej gadanie na inny temat (to samo brak placy minimalnej) ;) Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @ToshioSM: rynek sam by sie rozprawil z tymi co placiliby glodowe stawki. Choc z drugiej strony bylaby nieco wieksza dzicz, bo bylyby pewnie miejsca gdzie ludzie akceptowaliby i takie zarobki jesli zadne zasilki by im sie nie nalezaly. Trudno wiec okreslic. Nasz poziom bezrobocia jest chyba na zbyt wysokim poziomie zeby zniesc place minimalna, bo w wyniku tego powstalyby obozy pracy dla tych co sie nie zalapali na prace a rzad pialby pewnie z zawchwytu ze bezrobocie spada.

    •  
      T......M

      +1

      pokaż komentarz

      @ludzik: A teraz nie ma obozów pracy kolego ? ;) Są i to niemało tych obozów. NIeraz w mediach mówiono o spartańskich warunkach i śmieciowych pieniądzach za wykonaną pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ToshioSM: sa, nie zaprzeczam. Jak dotychczas to chyba skosnoocy sa w tym dosc dobrzy. Chodzi mi wciaz ze gdyby upieprzyc minimalna to byloby ich wiecej.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak się zastanawiam z której książki zakuwasz do tej mikro. Jeśli z Begga to jak przekartkujesz ją dalej to znajdziesz rozdział o elastyczności popytu gdzie jest napisane, że popyt na pracę jest nieelastyczny. Co więcej, sam Begg przytacza w tym podręczniku, że badania nie stwierdzają jednoznacznie, że płaca minimalna powoduje wzrost bezrobocia (ba, jest przytoczony przykład dla struktury rynku w postaci monopsonu gdzie jest napisane, że wzrost płacy minimalnej może obniżyć bezrobocie).

    Jest to uwarunkowane tym, że jeśli mamy kilkunastu pracowników, którym musimy podnieść płacę, to trzeba kogoś zwolnić żeby dalej biznes się opłacał.

    Jeśli firma działa na granicy progu rentowności, i nie generuje zysku to tak.

    Sytuacja wywoła spadek zatrudnienia niezbędnych pracowników, głównie fizycznych, co zmniejszy możliwości produkcyjne w większości zakładów.

    Przecież akapit wcześniej przeszli do szarej strefy ;)

    Oczywistym jest, że jak ustalimy płacę minimalną na poziomie 5000zł to oberwiemy i bezrobociem i inflacją, ale próba udowodnienia złego wpływu płacy minimalnej na podstawie kilku, czysto poglądowych, wykresów jest, moim zdaniem, mało wartościowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Te wykresy są tak głupie, że trzeba wykluczyć prowokację. Świadomie czegoś takiego nie da się wymyślić.
    Ta książka do mikro to starszego brata tak?