•  

    pokaż komentarz

    @daj_mi_szyfr:

    Też jestem ciekaw o noclegu u mordercy, napisz coś więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @daj_mi_szyfr:
      @aldon:

      W Armenii niedaleko miejscowości Echmiadzin jechałem sobie rowerkiem i z ulicy przywołało mnie dwóch mężczyzn. Obalali flaszkę. Porozmawialiśmy trochę. Kiedy jeden z nich dowiedział się, że nie mam gdzie spać, co więcej nie mam ze sobą palatki (namiotu) zaprosił mnie do siebie. Nie mam w zwyczaju odmawiać, więc się zgodziłem. Pół wsi śledziło ans wzrokiem, jeszcze wtedy nie wiedziałem dlaczego. Podczas kolacji, kiedy obaliliśmy kolejną butelkę owy jegomość wyznał mi, że 2 miesiące temu wyszedł z więzienia, w którym siedział 13 lat za morderstwo swojego brata, którego przyłapał w łóżku ze swoją żoną. Dodam tylko, że żona przygotowała nam kolację. Byłem mega scykany zasypiając wtedy. No ale obyło się bez przykrych konsekwencji.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie bałeś się czasem, że zrobiłeś wjazd na chatę jakiemuś żulowi?

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego? Oszczędzasz zwiedzając? Taka zajawka?

  •  

    pokaż komentarz

    1. Najśmieszniejsza przygoda?
    2. Czy spotkałeś ludzi którzy proponowali jedzenie, nocleg?
    3. Ile czasu zajmują takie podróże?
    4. Czy podczas wyjazdów zostałeś okradziony?

    •  

      pokaż komentarz

      @daft_apple:

      1.
      Na jednej z parafii we Włoszech był włoski proboszcz i dwóch polskich wikarych. [...]Kiedy proboszcz zauważył mnie i 2 kumpli, zmierzył nas wzrokiem i mówi 'blablablablablabla Auschwitz blablablabla Auschwitz blablabla'. Myślimy, że pewnie był na wycieczce, czy z Polski kojarzy to miejsce. Ale polscy księża spojrzeli się na siebie i przetłumaczyli nam to tak : ‘Monsiniore mówi, że wyglądacie bardzo szczupło jak na Polaków'
      Innym razem w Syrii niedaleko wzgórz Golan byłem w domu u takich syryjczyków, którzy ugościli nas shishą, plackiem z kwaśnym mlekiem itp. Mieliśmy w zwyczaju zostawiać jakiś drobiazg ludziom, których po drodze spotykaliśmy. Był to obrazek Matki Boskiej Piekarskiej. Kiedy wręczyłem go głowie domu, on tak na ten obrazek spojrzał, wskazał na małego Jezuska i zapytał, czy to ja jak byłem mały ;-) Trochę mnie przecenił ;p

      2. Tak, oczywiście - jest to bardzo częste na wschodzie, zarówno w krajach muzułmańskich jak i postsowieckich. Ludzie są przeogromnie życzliwi, czasami aż do przesady. Prawie nigdy sam nie proszę kogoś o nocleg, ale tak samo jak dla mnie wszystko podczas drogi jest czymś nowym, przygodą to tym bardziej ja jestem ciekawostką dla tych ludzi - biała twarz w naszej wiosce zabitej dechami. Więc ludzie b. często zapraszają na żarcie i nocleg.
      3.
      To zależy od możliwości. Najdłuższa podróż, którą odbłyem samotnie trwała 72 dni. Inne dłuższe trwały 48, 40, 35dni no i mnóstwo od 2 dni do dwóch tygodni.
      4.
      Tak. Zostałem okradziony w Iranie z wszystkich dokumentów i pieniędzy. Katastrofa, ale to dłuższa historia do której odsyłam Cię na moją stronę: http://www.kryvan.yoyo.pl/iran3.php

  •  

    pokaż komentarz

    @kryv: jeśli numer Twojego gadu kończy się zerem, a suma wszystkich cyfr wynosi 29, to wygląda na to, że tak ;-) Jaki ten świat mały :-D

1 2 3 4 5 6 7 ... 27 28 następna