•  

    pokaż komentarz

    Stary, wygrałeś!
    Z Iranu:
    "Facet w taksówce, którą wracamy, na pulpicie ma biało-czerwony szalik reprezentacji Polski! Nie mówi po angielsku, więc nie jest mi w stanie wytłumaczyć, skąd go ma. Ale serce rośnie!:) "

    Masz zamiar napisać kiedyś jakąś książkę? Tego bloga o Iranie świetnie się czyta.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak było z higieną w podróży i ubraniami na zmianę ? Po tygodniu waliło od ciebie jak od rasowego menela ? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Maxxtom: Nocując w schronisku dla bezdomnych w Batumi taki obrazek. Ławka przed schroniskiem siedzimy i czekamy na otwarcie, ja, jakaś babka z 6 reklamówkami, i jakiś facet- widać chory. Wszyscy śmierdzimy. To jest trochę nie do opisania i nie do wyobrażenia, jeśli człowiek tego nie przeżył na własnej skórze.
      Ubrania przepieram na bieżąco, najczęściej korzystając z wody na stacjach benzynowych, albo u ludzi - b. często są to jednak noclegi u ludzi
      Biorę ze soba mydło, obciętą szczoteczkę do zębów i koncentrat pasty. http://i43.tinypic.com/282kec4.jpg Do tego ścierka z mikrofibry jako ręcznik.

  •  

    pokaż komentarz

    W jakim celu robić hardkor-nocleg skoro bez wiekszych problemów a araczej całkowicie bezproblemowo można kimac gratis z hospitality club, coachsurfing nie wpominając o servas i esperantystach.
    Gratis najczęściej z wyżywieniem grzecznościowym ciepłym prysznicem i praniem plus opieka hosta.
    Nie bardzo rozumiem tę potrzebę robienia z siebie kloszarda/squatersa/survivalowca.

    •  

      pokaż komentarz

      @o90: Zdarzyło mi się kimać kilka razy z couchsurfingu, jednak często wolę przekimać się na luzie w outdoorze;-) Co więcej podróżując na spontanie, bez konkretnych planów - nie wiedząc gdzie będę jutro, a tym bardziej za tydzień nie ma szans na sensowne szukanie noclegów przez CS. Tym bardziej nocując w na prawdę ciekawych miejscach, wsiach zabitych dechami, gdzie nie ma czasem Internetu w promieniu 100km nie ma tym bardziej możliwości takiego nocowania.

      Nie bardzo rozumiem tę potrzebę robienia z siebie kloszarda/squatersa/survivalowca.
      Ja określam siebie jako skrytonocnik
      Pozdrawiam

  •  

    pokaż komentarz

    1. Jakieś przygody z stróżami prawa?
    2. Co sądzisz o Węgrach?
    3. Co to za model roweru?
    4. Co zabierasz ze sobą w podróż?
    5. 3 największe mity związane z takim stylem podróżowania?
    6. Co zamierzasz robić po studiach?

    •  

      pokaż komentarz

      @ElCidX:

      1. Niejednokrotnie
      W Iranie to w sumie od komisariatu do komisariatu, m.in radiowozem is tłuczka po drodze.. więcej tutaj http://www.kryvan.yoyo.pl/iran3.php
      Tak to za łapanie stopa na autostradzie skasowali mnie w Norwegii, Francji i Polsce, kończyło się zawsze wywózką poza teren autostrady, zawsze bez mandatu. P.S. Fajnie przejechać się tą ich tajniacką vectrą.
      Do tego 2 razy problemy większe z policją w Stambule, raz przejazd w eskorcie radiowozu z Europy do Azji, a raz uciekcza przed policją po autostradzie..
      2. Płaskie jak stół na rower. Ludzie spoko, jechałem tam z europosłem i nocowałem m.in. w aquaparku;)
      3. Felt qx 100 z wymienionym widelcem z amortyzowanego na zwykły carbonowy
      4. Pisałem o tym wcześniej.
      5. Na to pytanie chyba musi odpowiedzieć sobie każdy we własnym zakresie czytając moje odpowiedzi i obalając ewentualnie swoje mity
      6. To jest dobre pytanie. Sam na ten moment nie wiem. Myślę nad misyjnym wolontariatem w Afryce, na jakieś 10 ms-cy, a tak kiedyś to chciałbym założyć rodzinę i chyba trochę się ustatkować;-) Nie powiem fajnie by było połączyć przyjemne z pożytecznym - może biuro podróży alternatywnych? W każdym razie jakaś własna działalność.. sobie żaglem, sterem i okrętem

  •  

    pokaż komentarz

    Mówisz ,że podróżowałeś po krajach muzułmańskich. Nie miałeś kiedyś nieprzyjemnych sytuacji z powodu swojej religii?

    •  

      pokaż komentarz

      @Andrew9219: Nigdy nie miałem problemów z tym, żeby przyznawać się za granicą do swojej wiary. Czasami było to karkołomne, bo jak opowiedzieć muzułmaninowi o istocie Trójcy Świętej, skoro nawet po polsku nie potrafię tego zrobić? Nie miałem z tego powodu nigdy poważnych konsekwencji. Jednak chrześcijanie są mocno prześladowani, np. w Turcji odwiedziłem Antakyę i Trabzon, miasta w których niewiele wcześniej zostali zamordowani odpowiednio biskup i ksiądz katolicki. W Trabzonie 300tys ludzi, z czego 8 katolików. Hardkor, prawdziwa wiara - tak jak pierwsi chrześcijanie