2077

  •  

    #lacunafabularniekrucjata #lacunafabularniejihad #lacunafabularnie

    Skoro już dzielimy się zakulisowymi sprawami to chciałbym zapytać jaki model miski został użyty do przesłuchania?
    No i czy są dostępne w kolorze niebieskim?

  •  

    Spam nr 2.
    @Gregua chciał wiedzieć, gdzie teraz jest jego truchło. Odpowiedź - wszędzie. xD
    Takie wytyczne wysłałem @lacuna zaraz po wrzuceniu wpisu roleplejowego o ćwiartowaniu:

    Głowę wysyłam do sułtana Zafariego, z listem wskazującym, że wysyłam do niego głowę jednego z największych wrogów, którego niewierni uznali za świętego, mimo że był tchórzem i samobójcą, co w jego wierze oznacza wieczne potępienie, ale moim zdaniem ten czerep nadałby się nieźle na świecznik do komnaty sułtana.

    Prawą rękę wysyłam do sułtana Toghrula, opisując w liście ciężką walkę z la Greguą i opisem, jak na własne oczy widziałem wielu Turków padających od ciosów zadanych mieczem dzierżonym w tej ręce z nadzieją, że możemy się zjednoczyć we wspólnej walce przeciw wspólnemu wrogowi.

    Prawą nogę wysyłam do Cyrenaiki, do rady starszych, by pokazać im, że nadal żyję, krzyżowcy są śmiertelni. Jednocześnie przesyłam wiadomość z prośbą o posiłki, albo w formie oddziałów, albo zasobów, które pozwolą nam szybciej się zregenerować.

    Lewą rękę wręczam @ahctunki bo ładnie poprosił.

    Lewą nogę wysyłam do do Jerozolimy by tam została wystawiona na widok publiczny, jako znak nadziei w tych trudnych czasach.

    Tułów zatrzymujemy w Tyrze będzie naszym transparentem podczas przemarszów przez miasto

    I w końcu, wisienka na torcie:
    Dupę z włócznią w odbycie wysyłam do papieża z listem o treści "Mam nadzieję, że ta żydówka, którą posuwasz ma lepszą dupę."


    Jednocześnie dodałem, znany już niektórym, schemat rozkawałkowania. xD

    pokaż spoiler Mówiłem, że to będzie set Legionisty z Heroes 3. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #lacunafabularnie #lacunafabularniejihad #lacunafabularniekrucjata #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @SzlachcicPolny:

      Bezem był zwykłym 25 letnim przegrywem, który został potrącony przez walec drogowy, gdy wracał z kupioną przez steama grą do domu. Nieszczęśnik zginął, ale nie przed tym jak poczuł ciepło. Zwieracze puściły. Jednak ułożenie gwiazd sprawiło, że odrodził się w XII wieku jako syn bogatego szlachcica.

      Nasz żyd Zakarin robił golemy z krwi dzieci

      Jerozolima może się walić. Ja chcę kotodziewczynek

      Robienie z siebie ofiary to jedno, ale żeby mieć tak nasrane we łbie to się nie spodziewałem XDDDDDDDD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #niepopularnaopinia

    Po pierwsze dzieki @lacuna za grę. Dzięki niej poznałem mega dużo wspaniałych osób. Całe PA, BA, ich generałowie (zasługują na wymianę z nicku @Queltas , @Akumulat ), naczelne śmieszki @Zeroskilla oraz @kolorowy_jelonek , jihad, który tak się wczuł, że aż miecz sam rwał się do tanga ( @Onde oraz @Stah-Schek , super robota a szczególnie ten drugi śmiesznie pisał). Do tego RP z @Diamond-kun , który do teraz na mnie warczy, że musiał zginąc ratując Hrabiego xD
    Panowie i Pani (Pani biskup @Stalowa_Figura ) dobra robota.

    Ale… no właśnie jest ale... @lacuna zrobiła super robotę i w sumie pewnie nawet nie wiemy ile ją to kosztowało. Ale mu również wiele od siebie daliśmy. Q oraz Aku siedzieli godzinami kombinując i licząc. Symulacje, próby, rozmyślanie. Ile tego było na discordzie. Każdy smaczek i RP wiele razy rozmyślany. Każda strona wie, że tam tego było 10x więcej niż na tagu na wykopie. I co? Bo kilka osób skomentowało system lacuny i nagle koniec? Zabieramy zabawki nikt się nie bawi? Z wikingami też tak było.. Nie zrozumcie mnie źle, proszę. Ja mega szanuję jej pracę i nawet byłem skłonny płacić na Patronite, bo wiem, że za plusy się nie najesz, ale tak się nie robi. Jesteśmy pewną grupą i to powinno iść w dwie strony.
    Szkoda mi zaangażowania, ale nie żałuję, bo było fajnie i pozwałem kilka super osób.
    No i zostałem świętym!
    Dzięki, cześć

    #lacunafabularniekrucjata #lacunafabularniejihad
    pokaż całość

  •  

    To może po raz kolejny wtrącę trzy grosze. Jeżeli jakiś gracz Ci nie odpowiada, to go wywal z gry i już, nie rób dramy. Wielu graczy poświęciło naprawdę dużo czasu na przygodę, napisali ściany tekstów, a Ty całe zaangażowanie kilkudziesięciu osób chcesz wyrzucić do kosza. Ja tam może też bez winy nie jestem, ale co ci inni zrobili? Nie jesteś nam nic winna, nie chcesz tłumaczyć decyzji w grze, spoko, ale proszę nie olewaj nas, bo jest nam po prostu przykro.

    @lacuna

    #lacunafabularniejihad #lacunafabularniekrucjata #lacunafabularnie
    pokaż całość

  •  

    Krucjata 5R - RAPORT #lacunafabularniekrucjata #lacunafabularniejihad
    Otwórz muzykę w drugiej karcie

    ----------------------------------------

    Generał Bastian du Chuarn wjechał na czele karawany do Bejrutu. Nie zobaczył salutujących przy bramie kuszników Mario Brossoliniego, ponieważ jego uwagę przykuło samo miasto.

    Był tutaj pierwszy raz i choć uważał rodzinną Fryzję za najpiękniejsze miejsce na świecie, to miasto zrobiło na nim ogromne wrażenie. Ulice, choć zapełnione wojskiem, znowu tętniły życiem. Drobny handel kwitł, ulice były czystsze od niejednego europejskiego miasta, a dobra pogoda i wiatr od morza sprawiały, że miasto nie śmierdziało tak mocno jak inne.

    - W raportach miasto opisano trochę inaczej... - zamyślił się Vaelkonys Marr - dobrze że wszystko wraca na dobre tory.

    - Nie byłbym tego taki pewien - powiedział hrabia, wskazując na krzątaninę na murach - coś wisi w powietrzu. Tymczasem udajmy się do portu powitać Wojowników z Latakii.

    Kiedy sztab Ramienia Samaela przybył do portu, wszyscy oficerowie zaniemówili.

    * * *

    - Na łodzie weszła zaledwie garstka cywili z miasta - jęknął Robert De Tussipect - musimy koniecznie odpływać!

    Phillipe d'Annecy zaklął pod nosem i nakazał oficerom wejście na pokład. Statki odbiły od brzegu i obrały kurs na Bejrut. Mgła spowijała horyzont, a od zachodu nadchodziła burza. Flota poruszała się bardzo leniwie, statki załadowane były ludźmi i towarami pod limit ładowności. Phillipe karcącym spojrzeniem wprawił w zakłopotanie Magdę, która ciągnęła nadprogramowy kufer z tylko jej znanymi fantami, zrabowanymi z miasta.

    - Dlaczego... - Phillipe urwał i pobladł. Ze statków rozległy się okrzyki i dziesiątki rąk marynarzy zaczęły wskazywać w stronę mgły, z której powoli wyłoniły się tureckie holki. Poruszały się z wiatrem z zawrotną prędkością.

    - Panie Generale, wróg uderzy w statki na tyle za mniej niż kwadrans, czekam na rozkazy! - kapitan statku usiłował panować nad drżeniem głosu.

    Książę podszedł do burty. Sytuacja wyglądała beznadziejnie, konfrontacja nie wchodziła w grę - wszyscy z tyłu głowy wciąż mieli masakrę pod Tyrem. W całej tej sytuacji można było jedynie zmniejszyć potencjalne straty. Generał zacisnął pięści.

    - Chagatai ni Ai Bogdh, Sir Mulich, Felicio Accardi i Miguel Ángel Félix Gallardo zawracają do Latakii, żeby rozdzielić flotę turecką. Znajda, Issei Hyodou, Akeno i Niccolò di Savoia osłaniają nasz odwrót, związując w walce kogo się da. Statki z cywilami płyną prosto na wroga w tym samym celu. My razem z resztą płyniemy do Bejrutu.

    Zapadła grobowa cisza.

    - Też mam gdzieś cywili - nie wytrzymał Dayone Virtanen - ale pierwszą czwórkę wysyłasz na pewną śmierć. Nigdy nie dopłyną do Latakii, turcy są zbyt blisko.
    - Druga czwórka też nie ma zbyt dużych szans na ucieczkę. - dodal cicho Akeno
    - Czyżbym znalazł ochotników do misji samobójczej? - zadrwił generał - To zresztą bez znaczenia, Wy jesteście tu, na tym statku. Kapitanie, słyszał Pan rozkazy.

    Kapitan skinął głową i pobiegł na przód statku. Oficerowie patrzyli tępo w horyzont. Rozległy się trąby, sygnalizujące wykonanie planu generała. Po pewnym czasie w oddali rozległ się trzask pękającego drewna, a ze statków zaczęły sypać się strzały.

    Magda Lolikon spojrzała na generała, wzięła go pod rękę, drugą chwytając bukłak z bimbrem.

    - Nie musimy tego oglądać, i tak nic nie zrobimy - rzekła, po czym zaprowadziła generała do kajuty i zamknęła za sobą drzwi.

    * * *

    - Tak się nie godzi - zaklął Miguel Ángel Félix Gallardo - nie poślę dobrych ludzi na śmierć. Statki, odwrót!

    Gwałtowny manewr wywował zamieszanie na statku, na którym przebywał Zefel Mangele. Łajba inżyniera wyhamowała, by uniknąć kolizji z zawracającym statkiem Miguela. Niestety manewr całkowicie ją wyhamował, marynarze wpadli w panikę, próbując ponownie rozpędzić statek.

    - Lepiej Ty niż ja - pomyślał Miguel, goniąc statki uciekające na południe.

    * * *

    Zefel spacerował po chmurze, oglądając z wysokości świat pod swoimi stopami. Usiadł na ławce i zaczął myśleć o projekcie swojego życia. Reakcja jego organizmu była natychmiastowa i naukowiec odruchowo skierował swoją lewą dłoń w stronę spodni. Poczuł jednak, że ktoś ujął go za tę dłoń, delikatnie powstrzymując od planowanego działania. Podniósł głowę, by zobaczyć dziewczynę siedzącą obok niego na ławce.

    Dziewczyna była bardzo drobna i niewysoka. Miała bursztynową karnację, kruczoczarne włosy i piękne, zielone oczy. Uśmiechnęła się do niego łagodnie, na co naukowiec zareagował rumieńcem i spuszczeniem głowy.

    - Jesteś chory.
    - Tak, zostałem otruty w Latakii, cholerny list...
    - Ja nie o tym, jesteś bardzo, bardzo chory - oczy dziewczyny wypełniało współczucie - ale nie nadszedł jeszcze Twój czas.

    Po czym uderzyła go otwartą dłonią w twarz. Zanim Zefel zdążył zareagować, dziewczyna strzeliła go jeszcze raz, tym razem mocniej, co tym razem poczuł. Zorientował się, że znajduje się na pokładzie statku. Znajda szykował się do kolejnego "plaskacza", ale Zefel powstrzymał go dłonią, krztusząc się od wody. Znajda pomógł wstać inżynierowi i okrył przemoczonego Zefela wielbłądzią skórą. Obaj w milczeniu obserwowali z odległości tonący statek.

    * * *

    Gdy przybili do Bejrutu, czekały na nich delegacje trzech armii i pozostałości Zakonu, ale ani wiwatów, ani radości nie było.

    - Prowadźcie do Mario Brossoliniego czy kto tam zarządza miastem - czknął wciąż lekko pijany Phillipe - Musimy bardzo poważnie porozmawiać.

    ----------------------------------------

    I bitwa morska pod Latakią

    Atakujący: **Armia Seldżuków (?? / ?? statków) vs 1. "Wojownicy Dziewicy Miecza (1980 / 20 statków)"

    Straty atakujących: ??

    Straty obrońców:

    animelover97 Ciężka kawaleria : 20
    Dayone Łucznicy : 0
    EvilSoul Łucznicy : 50
    Kamero Inżynierowie : 49
    kbryla Inżynierowie : 0
    kinasato Lekka piechota z włóczniami : 0
    Na
    pewnonieArtur Milicja : 150
    Nie_anonimowy_Anonek Łucznicy : 160 - śmierć bohatera
    NiesmiesznyJa Łucznicy : 160 - śmierć bohatera
    Niezbyt-Oczywista Ciężka kawaleria : 0
    Pas-ze-mna-owce Ciężka piechota z mieczami : 0
    Pecetsson Kusznicy : 100
    SpacePotato Kusznicy : 140 - śmierć bohatera
    watashi_wa Lekka piechota z włóczniami : 200 - śmierć bohatera
    Zakarin Ciężka piechota z mieczami : 0

    Łącznie: 1029

    Bohaterowie @Nie_anonimowy_Anonek @NiesmiesznyJa @SpacePotato i @watashi_wa zginęli na morzu.

    Ładowność floty Krucjaty została zmniejszona z 2000 do 1000

    ----------------------------------------

    CIĄG DALSZY NASTĄPI

    FAQ
    Temat do zadawania pytań
    Karta postaci i armii
    Link do mapy sektorowej

    ----------------------------------------

    Grafika Gambargin @ deviantart

    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Epilog #lacunafabularnie #lacunafabularniekrucjata #lacunafabularniejihad

    ----------------------------------------

    Mały Ibrahim pomagał mamie w okrywaniu ciała swojego ojca całunem. Choć miał zaledwie 9 lat, zdążył już poznać wojnę od najgorszej strony, gdy obserwował jak płonie jego rodzinny dom, a cała Latakia jest równana z ziemią. Zaraz po pochowaniu zmarłych czekała ich wielotygodniowa tułaczka w poszukiwaniu nowego domu, z dala od wojny.

    * * *

    Ziemia Święta jeszcze długo pogrążona była w chaosie wojennym, do czasu podpisania układu o zawieszeniu broni przez wszystkie strony konfliktu. O wskazanie zwycięzców pokusili się niektórzy historycy, lecz i oni nie potrafili dojść do porozumienia w tej sprawie, poza jedną kwestią - każdy czuł się odrobinę zwycięzcą i odrobinę przegranym.

    ----------------------------------------

    Nie mam ani siły, ani ochoty na konflikty, tłumaczenia na temat sensu czy sprawiedliwości gry i prosze nie wciągajcie mnie w dyskusję. Ostatnie dwa tygodnie są dla mnie bardzo ciężkie, a gra przynosiła mi przez ten czas ukojenie.

    Dziękuję jeszcze raz wszystkim, który wzięli udział w zabawie i poważnie traktowali całą rozgrywkę, jesteście powodem, dla którego ta gra się odbywała i dla którego spędzałam wieczory z kostkami i excelem.

    Spokojnej nocy.
    pokaż całość

  •  

    Magda Lolikon, chorąży Armii Latakii

    Ojciec w oczekiwaniu na narodziny syna ciężko pracował by sprostać wydatkom które na niego czekają. Ciężka praca wynagrodziła go sowicie. Miał spory awans, dzięki któremu stać go było na kupienie dobrego ziołowego wina. Postanowił, że zachowa go dla syna i wypije z nim na jego osiemnaste urodziny, gdy Allah nie będzie patrzył.
    Na ukradzionym wózku inwalidzkim z tym samym winem siedziała Magda Lolikon. Ostatnio zasiedziała się w Latakii jako kontrwywiadzista, a właściwie pod tym pretekstem "konfiskowała" ludziom dobra jakie jej się podobały. Na dworze księcia nauczyła się po wielu latach cennej umiejętności. Otwierania wina łechtaczką, co właśnie zrobiła przy zawstydzonym zastępcy, który czytał jej listy od arabskich wielbicielek.
    - O kurwa Lenny, ale ból dupy mają te panie domu - powiedziała śmiejąc się Magda - to było dobre, dawaj następny.
    Louis otworzył kolejny list i zaczął czytać.
    "Ty kurwo

    Nie wiem co zrobiłaś mojemu mężowi. Zapewniał mnie, że to tylko jednorazowy wybryk, ale swoją rozkłapaną pizdą zdołałaś zniszczyć naszą rodzinę. Z wiernego, wspaniałego człowieka stał się dziwkarzem i agresywnym alkoholikiem. Już widzę, że z zachodu nie przyjdzie nic dobrego, skoro pozwalają żyć takim kurwom. Oby cię złapały turki i zrobiły z ciebie garnizonowy wór na spermę.

    Obyś zdechła,
    Zdradzona żona"
    Magda zarumieniła się. Ten pomysł z Turkami wydał się jej atrakcyjny. Postanowiła, że się podda jeśli następnym razem wróg ją otoczy. Wzięła łyk wina.
    - Dobra, starczy. Możesz resztę spalić - powiedziała dowódczyni - Po tej wczorajszej akcji w karczmie będzie za niedługo tu ich o wiele więcej.
    - Jak pani rozkaże - rzekł Louis wrzucając listy do kominka. Po chwili dało się słyszeć głośne syczenie i z żelaznych kratek biło zielone światło.
    - O, widzę, że któraś była naprawdę wściekła - powiedziała Magda śmiejąc się.

    #lacunafabularniekrucjata #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

  •  

    #lacunafabularniekrucjata

    ----------------------------------------

    - Wejść! - krzyknął Phillipe d'Annecy, trzymając rękę na kuszy, schowanej pod stołem. Dwóch strażników, stojących blisko gościa generała bacznie obserwowało każdy jego ruch.

    - Generale, nazywam się Miguel Ángel Félix Gallardo, jestem człowiekiem konkretnym, więc nie będę marnować twojego czasu. Mieszkam w Latakii od niemal zawsze, byłem obrońcą tego miasta zanim pierwszy chrześcijański papież wysłał europejskich żołnierzy do Ziemi Świętej.

    - Co tam wspominałeś o marnowaniu czasu? - uśmiechnął się krzywo generał.

    - Zbiorę oddział milicji i przyłączę się do Krucjaty, w zamian chcę zostać chorążym Twojej armii i dostać własne barwy.

    Phillipe spojrzał z nieufnością na nieznajomego.

    - Gdzie pracujesz na co dzień?
    - Wcześniej dzieliłem pracę w urzędzie z wartami na murach, teraz jestem urzędnikiem, pracowałem w Hiszpanii i na Sycylii. W Latakii..
    - Wystarczy, nieistotne. I kiedy postanowiłeś do nas dołączyć?
    - Noo... kilka dni temu - Miguel zawahał się
    - Czym walczysz?
    - Trochę łukiem, trochę włócznią, normalne przeszkolenie milicjanta.
    - Dlaczego mielibyśmy Ci w ogóle zaufać?

    Miguel w końcu się rozluźnił i uśmiechnął z nutką szyderstwa

    - Ponieważ Turcy zbliżają się do bram, próbujecie rekrutować miejscowych, a nawet jedna osoba się do Was nie przyłączyła. A ja po kilku dniach od narodzin mojego pomuysłu mam już dwudziestu ludzi, oczekujących na Twoją decyzję przed Twoją siedzibą.

    Phillipe spojrzał pytająco na strażników, na co oni kiwnęli głowami potwierdzająco.

    - Wróć do mnie jak będzie Was co najmniej setka - oświadczył generał. Hiszpan skinął głową i wyszedł z gabinetu.

    * * *

    - To znowu Ty - Phillipe d'Annecy pokiwał głową przyjaźnie - czy udało Ci się zwerbować stu milicjantów?

    Miguel wskazał generałowi okno. Phillipe oglądając się dwukrotnie dookoła podszedł ostrożnie do okna. Na dziedzińcu kłębił się ogromny tłum mężczyzn i kobiet, a gdy ujrzeli generała w oknie, wydali niejednolity okrzyk, pozdrawiając zaskoczonego franka

    - Potrzebujemy dla każdego milicjanta włócznię, łuk i strzały, łącznie trzysta włóczni, trzysta łuków i trzysta kołczanów ze strzałami. Szaty w barwach armii to na razie drugorzędna sprawa.

    Miguelowi rozbłysły oczy

    - A no i oczywiście trzeba pomyśleć o barwach dla mnie...

    ----------------------------------------

    @Na_pewno_nie_Artur - wchodzisz do gry, wołam również @Pas-ze-mna-owce

    FAQ
    Temat do zadawania pytań
    Karta postaci i armii
    Link do mapy sektorowej

    ----------------------------------------

    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    pokaż całość

    źródło: media.moddb.com

  •  

    #lacunafabularnie

    Ten wpis poświęcony jest pytaniom, dotyczącym aktualnej rozgrywki w przygodzie w czasach Krucjat. Na pewno o czymś zapomniałam albo niedostatecznie jasno opisałam, więc nie krępujcie się pytać.

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika 2077

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)