•  

    Ostatnie dni były w moim życiu jak prawdziwy rollercoaster. Raz na dnie, a za chwilę pełen energii i szczęścia. W to wszystko było zaangażowanych wiele osób, od przyjaciół, po kompletnie nieznajome osoby. Ale zanim zacznę opisywać co się wydarzyło to może słowem wstępu, dla kogo to piszę i jaki jest cel tego wpisu. Kieruję go do ludzi którzy mają w tej chwili to uczucie, które ja miałem jakiś tydzień temu, i które ciągnęło się w nieskończoność. Piszę dla tych którzy nie mogą się pozbierać po nieudanych #zwiazki . Do tych którzy pokochali jakiegoś #rozowepaski , #niebieskiepaski ale ta miłość okazała się nieodwzajemniona. Piszę to dla tych którzy przez innych ludzi trafili w #depresja . To co napiszę nie uleczy, ale może da komuś nadzieję. Nadzieję na to, że może być lepiej. Czasami nie zdajemy sobie sprawy jak inni ludzie mogą na nas wpływać. Jeśli nie pasujesz do odbiorców tej wiadomości to możesz nie zrozumieć o jakim bólu mówię, albo zrozumiesz, bo już przez to przechodziłeś, albo przechodziłaś.

    Każda osoba w naszym życiu jest pod jakimś względem ważna i ma wpływ na nasze otoczenie. Czasami jeśli ktoś był w naszym życiu, to wyrył sobie w naszych umysłach (albo bardziej poetycko: sercach) miejsce. Im dłużej był, tym to miejsce było mocniej zakorzenione. Było wypełnione rozmowami, obrazami, wydarzeniami, innymi ludźmi. Jeśli ta osoba od tak znika z naszego życia (śmierć, zerwanie, jakakolwiek inna przyczyna) to jako ludzie, którzy nie lubią nagłych zmian (są one interpretowane jako zagrożenie), musimy walczyć z tym poczuciem pustki. Uczuciem które będzie w nas próbowało przywołać wszystkie wspólne chwile. Będziesz płakać, błagać o to by to uczucie odeszło. To naturalne, normalne. Każde uświadomienie sobie że to nie wróci powoduje ból.. Pisząc to wiem, że właśnie przywołuję te emocje, wiem że boli. Współczuję Ci bardzo i przepraszam że to robię, ale wiedz, że robię to dla Twojego dobra. Ten ból który Ci towarzyszy jest w pewnym sensie początkiem zmian które mogą sprawić że staniesz się lepszym człowiekiem. Będzie to zależało od Ciebie i Twojego nastawienia i otwartego umysłu. Będzie to trwało latami, albo tygodniami. Każdy potrzebuje innej ilości czasu. To że u jednego trwało to miesiąc, nie znaczy że Ty pobijesz ten rekord. Jeśli masz pomoc, dasz radę zrobić to szybko. Jeśli nie, będziesz potrzebować więcej czasu. Wszystko to jest procesem. Opowiem Ci co mi się przytrafiło. Postaram się krótko, bo nie o mnie tu chodzi.

    Rok temu poznałem dziewczynę, zauroczyłem się, ona też. Wszystko było idealnie, rodzina, znajomi, każdy był zadowolony z naszego związku. My sami byliśmy szczęśliwi do czasu aż u jednej osoby uczucie zniknęło. Było i nagle go nie ma. W tym wszystkim była jeszcze jedna osoba, o której dowiedziałem się później i to mnie najbardziej bolało. Zaczęło się niewinnie, aż przybrało to podwaliny stanów depresyjnych. No po prostu szok. Ale wiedziałem co się dzieje, wiedziałem co to jest i dlaczego ma miejsce. Zareagowałem. Udałem się po pomoc. Zacząłem od przyjaciół, wystarczyło kilka rozmów i byłem w stanie zebrać myśli. Ale te stany wracały, więc kontynuowałem - telefon, numer do kumpla - "potrzebuję się wygadać, nic nie mów tylko wysłuchaj" - pomogło, kolejny dzień zaliczony. Ale to nie było lekarstwem. Lekarstwem okazało się wsparcie osób które mnie nie znały. Przypadek? Zbieg okoliczności? Siła wyższa? Prosiłem o pomoc w pogodzeniu się z tymi wydarzeniami i przyszła. Niespodziewane kilka słów, które spowodowały że zapomniałem o tym co się działo kilka dni wcześniej. To była nieznajoma dziewczyna, z którą zacząłem rozmawiać o kuchni i podróżach. Poczułem w tej samej chwili że mogę być ponad to wszystko, że te emocje mną nie żądzą. Wystarczyło zrobić ten pierwszy krok, nie stać, nie płakać w poduszkę, tylko wyjść do ludzi i pogadać o czymś innym. Oderwać te myśli. To był pierwszy krok. Jaki będzie kolejny? Tego jeszcze nie wiem, ale czuję że zapanowałem nad emocjami i myślami w sposób jaki jeszcze dotąd nie był mi znany.

    Jaką mądrość chciałbym Ci przekazać? Uwierz w to, że może być dobrze i spróbuj sięgnąć po pomoc. Chwytaj się każdej możliwej opcji pomocy. Byle to byli ludzie, nie gry, nie książki, nie narkotyki, czy alkohol. Tylko ludzie mogą pomóc Ci wyjść z najgorszych sytuacji. Jeśli jest źle pokieruj się nawet o pomoc w modlitwie, TAK, w modlitwie. Jedyna osoba która zawsze jest, i zawsze będzie, niezależnie od tego jak wygląda Twoje życie, to właśnie Bóg. Możesz nie wierzyć, ale jeśli ma Ci to pomóc, spróbuj. Ktoś bardzo mądry kiedyś powiedział mi że on nie osądza Twojego poczynania, wie co jest dla Ciebie w danej chwili najlepsze i spełni Twoje prośby zanim go poprosisz, wysłucha Cię zanim się odezwiesz. Nie ma warunków, jedyne co to musisz, to szczerze wiedzieć czego potrzebujesz, wtedy dostrzeżesz tę zmianę. #mirkomodlitwa

    Jeśli ktoś uzna to za jakieś tam głupie gadanie, to trudno, oby nigdy nie przytrafiła Ci się taka sytuacja. Nie życzę tego nikomu. Dla innych może to być lekcja życia, dla jeszcze innych dobra zabawa na czyichś emocjach. Tak to niestety wygląda. Mając taką moc nad innymi ludźmi warto nie sprowadzać na nich piekła. Czasami wystarczy wcześnie zareagować, a świat będzie piękniejszym miejscem.
    pokaż całość

    •  

      @Acidiscus: mam właśnie taką sytuację i to co napisałeś tylko mnie dobiło. Ale dziękuję za staranie, może komuś się przyda. Czasem upadek czegoś tylko ukazuje Twoje niedomagania, widzisz, że to wierzchołek góry lodowej i zamiast szansy dostrzegasz tylko czarną dziurę.

    •  

      @budep: Przykro mi to słyszeć. Na pewno uda Ci się z tego wyjść. To tylko kwestia czasu. Każdy czasami potrzebuje poklepania po ramieniu i tej świadomości że nie jest sam. To jest tylko portal ze śmiesznymi obrazkami, ale wiedz że są tu też ludzie z którymi możesz porozmawiać. Napisz do mnie, nie jesteś w tym sam :)

  •  

    Ogarnia mnie przerażenie jak wielki problem ma spora część społeczeństwa z wyobraźnią (abstrakcyjnym myśleniem również) i brakiem jakiegokolwiek pojęcia o tym jak zachowywać szczególną ostrożność (np. w sklepach) w obecnej sytuacji. Ostatnio mówię mamie - "wyczyść ten telefon raz na dzień, bo to wylęgarnia zarazków" to dostałem odp. Przecież jest czysty.. xd A pan Janusz w sklepie smarkał przy mnie w bawełnianą chusteczkę, którą później chował do kieszeni. (tru story - idę o zakład że gdyby przebadać powierzchnię ekranu losowego telefonu to znalazłoby się na nim DNA przynajmniej 5 osób)

    Zróbmy prosty eksperyment. Ubrudźmy farbą jakąś rzecz w sklepie (przedmiot A). Powiedzmy osobie X (niech to będzie dla przykładu nasza bliska osoba z którą mieszkamy), że prosimy ją by kupiła przedmiot A i mleko oraz bułki. Teraz prześledźmy drogę jaką ta osoba wykonała i co zostało uwalone farbą mimo zachowania "szczególnej" ostrożności przez osobę X.

    - osoba X idzie do sklepu, przed wejściem zakłada rękawiczki
    - w sklepie szuka przedmiotu A, kiedy dotyka przedmiot rękawiczka zostaje ubrudzona
    - dzwoni telefon, albo osoba chwyta brudną ręką w rękawiczce za torebkę, albo sięga do kieszeni spodni z przyzwyczajenia, cokolwiek, zostają dotknięte miejsca które później będą źródłem zanieczyszczenia
    - X chodzi po sklepie, bierze brudną rękawiczką kolejne rzeczy, mleko, papier toaletowy #pdk, bułki i tak dalej
    - wszystko jest teraz uwalone od farby
    - X w kasie sięga po portfel, wyciąga kartę, albo bierze telefon by zapłacić
    - płaci, chowa wszystkie przedmioty do torby i zdejmuje rękawiczki
    - przedmiot A oraz kilka innych produktów znajduje się w torbie, wszystko w środku w farbie, telefon upierdzielony, kieszenie brudne i idziemy do domu
    - przed wejściem do domu X czyści ręce środkiem z alkoholem, rączka czysta, pojemnik z alkoholem uwalony
    - wchodzi do domu, kładzie torbę na podłodze, ściąga buty, bierze torbę i idzie do kuchni
    - w kuchni wyciąga wszystko z torby i kładzie na stół
    - kilka ulic dalej osoba Y, która była w sklepie 10 min później, zjada brudną bułkę na kolację
    - tutaj przestanę, bo zaraz dojdziemy do momentu w którym farba trafia na papier toaletowy, a później..

    Jak to zmienić? Jak nakłonić ludzi by myśleli na wielu płaszczyznach? Nie tylko to co jest tu i teraz, ale także co będzie później. Normalnie mam z tego powodu lekkiego doła i ogarnia mnie smutek. Pracowałem swojego czasu ze stężonymi kwasami w laboratorium i nie wyobrażam sobie dotykania telefonu w rękawiczce, którą wcześniej polałem kwasem fluorowodorowym - raz że nie chcę stracić palca, a dwa szkoda spodni i tego co się w nich znajduje (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    Zanim napiszesz komentarz: tak, wiem doskonale, że chorobliwa obsesja na punkcie sterylności jest kompletną utopią i nie należy się aż tak przejmować. Nie przejmuję się, jestem osobą Y, która je te brudne bułki i pewnie dlatego mam ten cholerny kaszel!
    Wiem też, że raczej nikt po przeczytaniu tego nie będzie nagle dbać o wszystko czego dotyka.

    Piszę to tylko dlatego, że mam nadzieję, że może znajdzie się tam jedna osoba, która zacznie bardziej zwracać na to uwagę i tym samym uchroni swoich bliskich staruszków przed respiratorem. Życzę zdrówka (ʘ‿ʘ)

    pokaż spoiler nie twierdzę też że teraz na kartonie po mleku będzie wystarczająca ilość wirusów by wywołać zarażenie - chodzi o świadomość której wiele osób nie ma, że wszystko czego dotykamy brudną łapą staje się brudne ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #koronawirus #2019ncov trochę też #heheszki jak widzę kasjerki w poplamionych rękawiczkach lateksowych, które noszą od rana i poprawiają nimi okulary oraz wykładają towar na półki..
    pokaż całość

    źródło: 7.jpg

  •  

    Od wczoraj mam straszny(bardzo intensywny) , suchy kaszel bez innych objawów ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Jeśli by się okazało, że to ten wirus, to znaczyłoby to, że chorują już osoby które nie miały kontaktu z żadnym "podróżnikiem" i same nie były nigdzie dalej niż w sklepie po chleb. Od początku uważałem czego się dotykam i czyściłem łapska co 15min. Jeśli ktoś jest ciekawy rozwojem sytuacji to będę informować (╥﹏╥)
    Na razie poczekam co się będzie działo. Jeśli pojawi się gorączka to zadzwonię na zakaźny.
    #koronawirus
    pokaż całość

  •  

    Halo @Moderacja ? Co tu się dzieje? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Konto jak widać dalej działa, a próba zalogowania z innego urządzenia w sieci kończy się jak na załączonym obrazku. Ktoś coś? Można to jakoś naprawić?

    pokaż spoiler #moderacjacontent #moderacja #cotusieodpierdala i chyba trochę #heheszki ze strony wykop.pl
    pokaż całość

    źródło: wtf.png

    +: w......s, TheFourthHorseman

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Acidiscus

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)