•  

    Płacić 5k za kawałek metalu xD
    #logikarozowychpaskow #rozowepaski

    źródło: IMG_20211202_111200.jpg

  •  

    Tak sobie czytam ten tag raz na jakiś czas i zawsze się zastanawiam, czy wy tak na serio? Większość narzeka na brak dziewczyny, brak kasy czy chujową bądź brak pracy i obarczają winą za to nie te rzeczy co trzeba.

    1. "Nie mam dziewczyny, ciągle mnie friendzonują, boję się zagadać, muszę być brzydki w chuj..."

    Uświadomie was, bo nie brakuje wam nic w waszym wyglądzie, ale wasz problem to nienawiść do siebie. Taki brat Przemcela mógł znaleźć kobietę, ludzie bez kończyn też są w stanie znaleźć drugą połówkę, są kobiety które lubią być ruchane przez psa i są faceci jebiący drzewa, na pewno ktoś wami się zainteresuje i pokocha, ale najpierw musicie pokochać siebie. Nikt nie chce przebywać obok wiecznie narzekającego smutnego gościa (sporo racji jest tutaj u Łony w tej piosence: https://www.youtube.com/watch?v=17397PTNTrc). Ale to też nie oznacza, że macie UDAWAĆ kogoś huraoptymistycznie nastawionego do życia, macie się po prostu stać taką osobą. Wcale to nie takie awykonalne jak się wydaje, tylko wymaga to pracy i wytrwałości, tylko tyle i aż tyle. Musicie pierwsze co zapomnieć o tym o czym nauczyły was gry i ogólnie cały dzisiejszy konsumpcyjny świat - gratyfikacja nie jest natychmiastowa i dla tego potrzebujecie wytrwałości.

    Przykłady? Proszę bardzo:
    - siłownia / ćwiczenia fizyczne: świetna rzecz do stawiania sobie wyzwań i ich pokonywania poprzez trening. Wyzwania nie muszą być duże. Nie umiesz zrobić pompki na poręczach? Trenuj i próbuj, a po paru miesiącach (tak, to nie trwa tydzień) jak zrobisz tę jedną pompkę to poczujesz coś co prawdopodobnie zmieni cię do końca życia - satysfakcje z siebie (to akurat przykład z mojego życia i początków siłowni jak byłem grubym przegrywem).
    Nie stać cię na karnet? Ćwicz w domu / na podwórku! Pompki, przysiady, brzuszki czy tam deska to świetne ćwiczenia, a w domu można zrobić naprawdę solidny trening bez żadnego sprzętu. Jedna bardzo ważna rada, nie przemęczaj się - przystosowanie swojego ciała do regularnych ćwiczeń może trwać nawet miesiąc, dlatego zacznij powoli i nie ćwicz z zakwasami, daj sobie czas na odpoczynek. to nie sprint, to maraton (wytrwałość, remember?)
    Nie masz optymalnego planu treningowego, nie wiesz nic o żywieniu i żyjesz na zupkach błyskawicznych? pierdol to! Tu nie chodzi o optymalny idealny plan i o dośróbowane makrosy w diecie. Najprostrzy plan typu Wtorek i czwartek trenuje, 3 serie pompek po 10 powtórzeń, 3 serie przysiadów, 3 serie brzuszków (w necie jest od chuja poradników jak robić progresje na tych ćwiczeniach) będzie i tak zajebisty. Pamiętaj, że idealna sylwetka nie jest twoim celem (to stanowczo za duży cel na początek), twoim celem jest... well... twój wcześniej ustalony cel (np. zrobienie 10 klasycznych POPRAWNYCH pompek albo 1 podciągnięcie jak dysponujesz drążkiem)
    - bieganie: IMO sport, w którym progress zdobywasz najszybciej z wszystkich innych, dosłownie z treningu na trening jesteś w stanie zobaczyć, że idzie Ci lepiej, że biegniesz dalej, że twoje nogi lub płuca mogą działać dłużej. Do biegania nie potrzebujesz niczego oprócz butów i jakichś podstawowych ubrań aby gołym nie biegać po mieście
    - gotowanie: Na początku będziesz bardzo chujowy i robił średnio smaczne rzeczy, ale z każdą potrawą twój skill wzrośnie i patrząc wstecz będziesz dumny z siebie i ze swojej pysznej kuchni (nie mówiąc o tym jak świetnie działa ugotowanie pysznego posiłku dziewczynie na któreś już z kolei randce)
    - cokolwiek w czym możesz się rozwijać (rozwijanie postaci w RPG się nie liczy, ale już np. rozwijanie umiejętności jazdy samochodem w simracingu już tak)

    2. "Nie mam kasy na nic, mam chujową pracę, której szczerze nienawidzę"

    XXI wiek, dostęp do największej ilości informacji w dziejach ludzkości dostępny dla niemalże każdego na wyciągnięcie ręki, wiek, w którym pewne kierunki studiów nie mają żadnego sensu z racji, że wszystko co z nich możemy wyciągnąć (a nawet znacznie więcej) już od dawna lata ZA DARMO po sieci... Wystarczy pomyśleć co bym chciał robić w życiu, a w necie znajdzie się pewnie wiele poradników jak to zrobić, a jeśli trafisz w swoją pasję, to nauka będzie sprawiała wiele frajdy i poskutkuje lepszą pracą, którą będziesz kochał. Ale to nie tak, że od początku będziesz "miał talent" do czegoś, na początku w większości będziesz się wkurwiał i odbijał od ściany, ale jak wystarczająco długo będziesz próbował i zgłębiał daną dziedzinę, to w końcu ją zrozumiesz i wtedy zacznie się prawdziwa PRZYJEMNA nauka. Nie musisz nawet inwestować niczego poza swoim czasem po aktualnym znienawidzonym kołchozie. Niech nienawiść do obecnej pracy daje ci motywacji do nauki czegoś, co będziesz w przyszłości robił z przyjemnością za dużo większe pieniądze.

    Myślicie, że dlaczego w IT jest tak dużo ludzi bez skończonych studiów? Dlatego, że do nauki wystarczy ci tylko komputer, dostęp do internetu i twój czas (i pracodawcy też dobrze to wiedzą). W przypadku takiej medycyny to teorie zgłębisz, ale nie zobaczysz narządów na żywo tak łatwo jak studenci, nie potniesz sobie skalpelem niczego oprócz kurczaka z biedry, a na pewno nikt nie weźmie cię do pracy bez skończonych studiów w tym kierunku.

    A co do braku pieniędzy to jest pare tipów jak żyć taniej:

    - zamiast kupować ubrania z sieciówki, kupuj je w lumpie. Osobiście mimo dosyć sporych zarobków to właśnie w lumpie kupuje swoje rzeczy. Często są bardzo unikatowe i bardzo dobrej jakości, a w cenach bardzo niskich. Ostatnio za 3 koszulki sportowe oddychające do biegania (w tym jedna to Nike), dresów Nike też do biegania i kurtkę (też do biegania, potrzebowałem czegoś na zimę :P) dałem 120zł, czyli tyle co niektóre sieciówki chcą za bluzę. Moja koleżanka zamiast w ogóle kupować ubrania to je sobie sama szyła, i nie dość, że zawsze wyglądała niesamowicie i ubrania miała idealnie dopasowane pod siebie, to jeszcze otworzyła mi oczy na to jak bardzo sklepy z ubraniami jebią nas na hajs
    - zamiast żreć te mak donaldsy to zacznij sobie gotować. Polecam na początku z przepisami a potem w miarę nabierania wprawy, możecie improwizować z tym co akurat macie w lodówce. Oprócz wielkiej satysfakcji to dodatkowo świetna zabawa.
    - prowadź budżet domowy, ogólnie polecam przeczytanie finansowego ninji (https://finansowyninja.pl/) jeśli możecie sobie pozwolić na tę książkę (albo ściągnijcie pirata i po tym jak wam pomoże, to kupcie oryginał w ramach podzięki dla autora, nie bądźcie chujami i szanujcie też innych pracę i czas)

    Pewnie w tym wpisie będzie dużo baboli stylistycznych / ortograficznych / interpunkcyjnych (przede wszystkim), ale pisałem na gorąco i przepraszam was za to

    #przegryw #blackpill #redpill #truepill
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Adrian00

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.