•  

    Robimy kapsułę czasu. Plusujących zawołam dokładnie za rok i sprawdzę czy nie umarli.

  •  

    Robimy kapsułę czasu.
    Wszystkich plusujących wołam za dokładnie rok. Napiszcie pod tym wpisem jakąś wiadomość do siebie w przyszłości ( ͡° ͜ʖ ͡°) #glupiewykopowezabawy

  •  

    też uważacie, że głupim ludziom łatwiej jest być szczęśliwymi?

    •  

      @mojemirabelki
      @Nedelless również myślę jak wy, ale czy to nie jest pułapka na nas samych? Bo kto powiedział, że dajmy na to ten 'seba' nie ma swoich problemów które przeżywa podobnie jak my? Zapewne jego problemy są inne ale dlaczego je umniejszać. Myślę, że to podobne gadanie w stylu "kiedyś do szkoły szliśmy na pieszo 25km brodząc po drodze przez Wisłę i Odrę". Po prostu pocieszamy samych siebie klepiac się po pleckach, znajdujemy w tym jakąś swoją wyjątkowość i tym samym zostajemy w strefie komfortu pokaż całość

    •  

      @Nedelless i znów umniejszasz czyjeś problemy na dodatek je wyśmiewając ( ͡° ͜ʖ ͡°) będziemy teraz rozmawiać o 'nieproblemowości' czyjegoś życia nie zajmując się sobą. A gdyby tak właśnie popatrzeć na siebie z perspektywy trzeciej osoby? Wydaje mi się, że istotne jest nie to jaką wagę ma jakiś problem tylko jak z tym sobie radzimy ( ಠ_ಠ)?

    • więcej komentarzy (79)

  •  

    Hej! Hej! Hej! Rozdajemy Eduboxa wartego 649 zł!

    LOFI Robot to prosty i łatwo dostępny system do konstruowania robotów oparty o narzędzia OPEN SOURCE, takie jak #arduino i #scratch, które zamieniają robotykę w niezwykłą zabawę zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych.

    Znajdziecie nas w kilkuset polskich szkołach, a także za granicą. Jeśli jesteś rodzicem lub nauczycielem to nie wahaj się skontaktować z Maćkiem (halo@lofirobot.com) – może LOFI Roboty znajdą się również w szkole w waszej okolicy.

    Konstruowanie robotów, ożywianie ich i nadawanie im indywidualnego charakteru, to radość sama w sobie. Zupełnie niezauważalnie przy okazji nauczyć się można podstaw mechaniki, elektroniki i programowania.

    Elementy wycinamy z drewna, więc nie zaśmiecamy naszej pięknej planety plastikiem, a w dodatku przy odrobinie kreatywności i zdolności manualnych można łatwo stworzyć totalnie odjechanego robota!

    Żeby odsiać ludzi, którzy plusują w ciemno każde #rozdajo napiszcie w komentarzu czy zestaw będzie dla was czy może podarujecie go dzieciom, rodzeństwu, a może nawet wnukom? Zestaw poleci do osoby, która została wylosowana przez #mirkorandom i napisała komentarz.
    Wyniki losowania ogłosimy na tagu #lofirobot i UWAGA: nie zawołamy osoby, która wygrała, więc jeśli nie odezwie się w komentarzu w ciągu 24h to losujemy od nowa! Trzeba być uważnym (albo zasubskrybować ( ͡º ͜ʖ͡º))!
    Wyniki będą pewnie po weekendzie :)

    Warto również sprawdzić naszą aplikację do blokowego programowania LOFI Blocks – programować można bez robotów przy pomocy dźwięków i rysowania – a jeśli macie LOFI Robota (lub jakąkolwiek płytkę Arduino na której umieścicie nasz firmware) to zabawy będzie jeszcze więcej!

    Zapraszamy na fejsa i instagrama!

    #edukacja #robotyka #szkola #gimbaza #licbaza #lofirobot
    pokaż całość

  •  

    Zasnąłem o 17,obudziłem się przed chwilą, na 7 do roboty.

    Cot teras?

    +: Moonman
  •  

    jesteś informatykiem
    dostajesz zlecenie od małej firmy
    masz wymienić monitory
    przychodzisz o 9:00 kończysz o 12:00
    kasujesz kupe szmalu
    masz juz wychodzić
    zaczepia Cie blond locha 8/10
    mowi ze nie mogę zabrać jej monitora bo miała ważne pliki na pulpicie


    #pasta #informatyk

  •  

    Jakieś dwa tygodnie temu poznałem dziewczynę będąc na wycieczce rowerowej. Można powiedzieć, że ona wszytko popchnęła do przodu jeśli chodzi o znajomość. Bo ja tylko zaproponowałem jej podwyższenie siodełka jak staliśmy na tych samych światłach. Zaproponowałem jej to, bo aż mnie coś wewnętrznie skręcało przez to złe ustawienie. Ona się zgodziła, zrobiłem, podziękowała, chciałem już odjeżdżać i padła od niej propozycja wspólnej jazdy, na którą się zgodziłem. I tak znajomość kręciła się przez tydzień, gdzie odpierdzielaliśmy wspólnie różne dziwne rzeczy, typu zaczepianie Jehowych na ulicy co mają takie ulotki, i próba przekonania ich, że Bóg nie istnieje. Chodzenie po cmentarzach i wymyślanie historii o ludziach, którzy już nie żyją. No i były tam inne mniej lub bardziej szalone akcje.

    Też wspomnę, że ona ciągle pytała czy jutro też się spotkamy, pierwsza mnie przytuliła bez ostrzeżenia, że prawie się wywaliłem, ciągle ona coś robiła, to działo się tak szybko, że oprócz tego zagadania nie zrobiłem nic konkretnego jeśli patrzyć to jak na budowanie związku między kobietą i mężczyzną.

    Więc pierwszy tydzień był w miarę "normalny". Bo po 7 dniach znajomości padła od niej propozycja, że będzie moją niewolnicą. Na początku zrozumiałem to jako danie mi przyzwolenia na zainicjowanie seksów, coś w stylu "teraz Ty coś zrób". No więc ok, po jakiejś dwóch godzinach tej "zabawy" udaliśmy się na plac zabaw, gdzie padły seksy w "wagonie pociągu". Myślałem, że zabawa dobiegła końca, miałem tam jakiś wkład w ten związek, bo zrozumiałem, że jesteśmy parą. Jednak ona zaczęła mnie o wszystko pytać, czy może zrobić rzecz X, czy może sobie coś kupić. Na propozycje o kupnie czegoś napisałem, że to jej pieniądze więc niech robi co chce. W odpowiedzi dostałem, że to nie jej pieniądze tylko moje, bo to co jej to moje, i to bardziej moje niż jej.

    No i to zaczęło się nasilać do tego stopnia, że musiałem jej mówić w co ma się ubierać, pokazywać, które ciuchy ma kupić bo mi się mają podobać. Stało się to dla mnie trochę męczące, do tego na każde pytanie odpowiadała tak jakbym sobie na to życzył, zero własnego zdania. Więc plusy tego, że seksy mogę mieć kiedy tylko chce. No i nasze wyjścia stały się troszkę inne, podejmowanie decyzji jest na moich rękach, więc czuje się jak z dzieckiem. Jednak jak się skaleczę, czy gdzieś pobrudzę, to czuje się jak z nadopiekuńcza matką. Jeśli chodzi o rozmowy to są jeszcze ok, nie czuć takiej różnicy, oprócz tego, że zgadza się we wszystkich aspektach ze mną.

    Znamy się dwa tygodnie, plus jeden tydzień w stanie niewolniczy. Ogólnie nie wiem jak o tym myśleć, bo raczej to nie jest normalne, może to jakiś fetysz czy coś? W pierwsze dni jeszcze myślałem trzeźwo, ale wystarczył tydzień takiej "swobody" i w sumie mam ochotę z nią się kochać co 10 minut, ale na razie się powstrzymuje. Nie widzę w niej żadnej blokady, naprawę zrobiłaby wszystko co jej każę, a to dopiero tydzień! Sam nie wiem co o tym myśleć, brnąć w to, czy może zerwać znajomość a potem żałować?

    #zwiazki #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Siedzę na wykopie od 6 lat. Stary już jestem jak na tutejszą społeczność, bo tak życiowo, to chyba jeszcze nie. Kiedyś jak mi się jeszcze chciało siedzieć na głównej miałem parę razy bordo. Gorące nie raz, nie dwa. Nie umiem usunąć konta, mimo, że od dawna o tym myślę, bo po takim czasie człowiek nudziłby się bez tego całego mirkowego kontentu. Śmiesznychpiesków, świeżych memów, nieświeżych zresztą też, wszystkich chanowych #pdk, świeżych gifów jeszcze w trakcie meczów, wkurzania części społeczności, historii z życia anonów, politycznych debat między 4konserwy a neuropa, past o Sławku Toczku.

    TL:DR

    pokaż spoiler Podprogowy przekaz na mirko jest strasznie dołujący, wszyscy wszystkich krytykują za wszystko, wszystko jest źle, każdy jest do dupy, niby nic nowego, ale ostatnio mam wrażenie, że przechodzimy tu samych siebie. To jest też problem chyba naszej polskiej mentalności, która w młodym pokoleniu wcale się nie zmienia. A może nawet nabrała na w tych kwestiach na sile.


    Nie, to nie wpis typu #kiedystobylo i o tym, że nowy wykop to nie to samo, co stary wykop. Nie. Tu było tak zawsze, ale trzeba stwierdzić, że teraz jest jeszcze gorzej i coraz gorzej. O co chodzi? O negatywne emocje, o smutny podprogowy, depresyjny przekaz. Może dopiero z wiekiem do mnie dociera to, co niby wiedziałem już wcześniej, ale dopiero od niedawna czuje, że wpływa źle na mój nastrój i nastawienie. A ładujemy sobie taki przekaz od rana do wieczora codziennie, za każdym razem gdy przeglądamy mirko.

    Jesteś przegrywem, spierdoliną z piwnicy? = źle, ogarnij życie, zabij się najlepiej. Jesteś chadem, przystojniakiem, alfa male, mikrokoksem? = źle jebany normiku, "dynamiczny nudziarzu", "półpedale w rurkach", "metroseksualny bananie". Nosisz się wygodnie? = źle, beka z ciebie, typowy wykopek. Nosisz się modnie w stylu #stretwear = "ile ty masz lat gimbusie", "jak masz 13 lat to spoko", nosisz się modnie w stylu klasyczna #modameska = "męskich nie było?", "jak masz 50 lat to spoko". Ostatnio jakiś młody koleś, na etapie mieszkania jeszcze z rodzicami, wstawił zdjęcie, że jego tata ma nową Kię Stinger a on jeździ 200 konnym Scirocco = "co tak słabo, 200 kuca tylko?, to nie ma się czym chwalić kolego", koleś chciał kupić prawie nowego Challengera z silnikiem 3.6 v6, ponad 300 koni mocy = "300 koni w muscle?! kisnę!, co to za kosiarka? Tarpan cię objedzie, jak nie masz V8 to w ogóle po chuj kupować, już lepiej xyz".

    Naprawdę, wszystkim tutaj już totalnie na łeb pierdolnęło. Każdy każdego krytykuje, wszystko jest kurwa źle, ludzie jeżdżący autami lepszymi niż 90% polaków mają nadal przeciętne chujowe auta. Ludzie ubierający się lepiej niż 90% społeczeństwa mają nadal chujowe ciuchy. Ludzie, którzy mają tatuaże są chujowi i wyszli z więzienia, ludzie, którzy zarabiają dwukrotnie więcej niż średnia krajowa, a więc lepiej niż ~70% społeczeństwa (procenty z pizdy, ale jakoś tak chyba będzie, nie?) nadal zarabiają mało i w ogóle są życiowymi przegranymi. Ładna różowa = jebana atencjuszka, brzydka różowa = John Arne Riise. Już z litości nie pomnę nic typowo politycznego, bo tam to jest czysta onkologia a ja też nie jestem bez winy.

    Przekaz jest zawsze negatywny, wszystko jest źle, każdy jest nie taki jak powinien być. Zawsze. Z byle powodu nadziejesz się na krytykę od stóp do głów, taką, że najlepiej, jakbyś się w ogóle zabił. I to naprawdę nie ważne kim jesteś. Nawet jak już nie ma się do czego dojebać, bo ktoś np. kupuje obiektywnie zajebiste auto za grube hajsy, to i tak się będą dopierdalać, że chujowe, czemu nie kurwa Ferrari La Ferrari?. Ja wiem, że to leczenie pewnych frustracji i kompleksów, ale to jest jakieś zaklęte koło, bo czytanie takiego gówna też prowadzi do depresji i koło się zamyka.

    To jest w ogóle problem w naszej mentalności, nie tylko na mirko ale w Polsce w ogóle. Każdy kto jedzie wolniej na ulicy to jebana ciota i pedał, a kto jedzie szybciej to jebany wariat i świr. Każdy kto zarabia mniej to jebany biedak i nieudacznik, każdy, kto zarabia więcej to bogol, nowobogacki dorobkiewicz i złodziej. Niby żyjemy w kulturze skromności, a jesteśmy jako Polacy jak te małe ciche skurwysyny w głębi będąc sfrustrowanymi megalomanami. Zakompleksiona pycha. Kurwa, strasznie mnie to boli i dołuje.

    #zalesie #wykop #gownowpis #niewiemjaktootagowac
    pokaż całość

    +: sikzmiednicy, Annonymoon +493 innych
    •  

      @LookAhead cóż za paradoks, że podpisuje się pod słowami opa a plusnąłbym i trzy razy 'community kurwy' ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      @Hadzi ja mirkuje po cichu tu plusne tam plusne i przy tym prycham i to jest moja cegiełka do tej atmosfery a zarazem do złego nastroju i samopoczucia które SAM SOBIE FUNDUJE. Być może teraz dopiero to do mnie tak naprawdę dociera kiedy wysmarowałeś tego posta. Niestety również nie potrafię tutaj nie wchodzić mimo, że wiele razy odchodziłem ale zawsze wracam eh. pokaż całość

    • więcej komentarzy (63)

  •  

    ej, świrki. też sobie wymyślacie jakieś fajne scenariusze życia przed zaśnięciem? ja sobie często fantazjuję, że mam chłopaka, mieszkanie, dobrą pracę i w ogóle jest fajnie. takie alternatywne szczęśliwe życie. też tak macie czy tylko ja jestem pojebana?
    #pytaniezdupy

  •  

    Hej Mireczki i Mirabelki.
    Dajcie no parę plusów na uśmierzenie bólu (╯︵╰,)
    Leżę sobie po zabiegu wycięcia jądra. Myślałem, że cewnik to najwięcej co mi dadzą + wyjmą jak się ogarnę po znieczuleniu.
    Nic bardziej mylnego. Poza cewnikiem na całą noc, mam jeszcze jakąś buteleczkę pic rel podłączoną, jak mniemam, do miejsca wycięcia. Bardzo jest to nieprzyjemne i trochę boli.
    Ale serdecznie chciałem pozdrowić panią anestezjolog, która robiła ze mną wywiad. Bardzo ładna pani anestezjolog ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    Daję 18+, bo trochę krwi widać,
    #szczecin #zdroje #zalesie #halp
    pokaż całość

    źródło: 20180511_214734.jpg 18+

    •  

      @Kerchak trzymaj się mireczku, miałem to samo jako ~lvl 7. A proteze zakładana jakoś w twoim wieku i powiem Ci, że sam nie wiem czy to był taki dobry pomysł. No ale chuj, zapłacone (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■). Skąd te podejrzenia o bezpłodności, znasz bliżej temat? Kiedy rozmawiałem z endokrynologiem kilka lat wstecz, powiedział, że nie ma sensu robienia teraz badań, tylko dopiero kiedy będę się starał o dziecko i nie będzie wychodzić...

    • więcej komentarzy (71)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Adsumus

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.