•  

    jak się przekonuje osobę, która chce się zabić, żeby tego nie robiła?
    #psychologia #samobojstwo #depresja

    •  

      Doprecyzuj pytanie: jak się przekonuje, czy jak przekonać? Bo to dwie różne rzeczy. Są osoby używające standardowych tekstów...ale szkoda pisać na ten temat, powinny znaleźć inne zajęcie.

      To tak jakbyś pytała jakie buty powinna ubrać kobieta - jaka kobieta? Do jakiego ubrania? Na jaką okazję?

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Mirki, okazuje sie ze jest jeden sprawny urząd w Polsce - mianowice PIP. Znajoma pracowala w przedszkolu jeden dzien jako "dzien probny", zostala nawet przyjeta ale nie mogla sie dogadac wiec podziękowała. Oczywiscie pracowala ten jeden dzień bez umowy a grazyna biznesu nie chciala zaplacic. Kolezanka sie wkurwila i napisala maila do pipu ze skarga. Po tygodniu mail od Grażyny, ze zaprasza po umowe za prace za dzien ten i ten. Po kilku dniach przelew. Po jakichś trzech tygodniach od zgloszenia odezwal sie do niej pip z info ze otrzymali od pracodawcy skan umowy i potwierdzenie przelewu i dziękują za zgłoszenie.
    Moral z tego prosty, nie dawajcie sie ruchac januszom biznesu tylko walczcie o swoje bo pip ich dojedzie.
    #januszebiznesu #pracbaza #warszawa
    pokaż całość

    •  

      @dzikdzikdzik z jednego powodu zrezygnowano z takiego rozwiązania.

      Kontrola: poproszę umowy
      Janusz: paanie te dwie dziewczyny na kasie to dopiero pierwszy dzień, na próbę

      I bez tego janusze zatrudniający na czarno stosują takie wymówki. Tyle tylko, że nic one nie dają bo prawo nie pozwala.

    •  

      @dzikdzikdzik nie prawo jest do dupy, tylko prawo staje po stronie pracownika.

      Jeśli chcesz kogoś zatrudnić na próbę to masz taką możliwość bez najmniejszego problemu - nazywa się umowa na okres próbny. Maksymalnie 3 miesiące, później taka umowa jest z automatu UOP jakkolwiek pracodawca by się nie zapierał.

      Jak nie wiesz czy chcesz gościa zatrudnić to oprócz umowy na okres próbny zawsze możesz dać zlecenie lub dzieło na jeden dzień.

      Dzień próbny bez umowy nie jest możliwy tylko i wyłącznie z winy Januszy. Byli (z resztą nadal tak jest) pracodawcy opierający się na darmowej siłę roboczej. Sezon, święta itp. - potrzeba pracownika na tydzień, dwa, miesiąc to bierzemy bez umowy...i mu nie płacimy. Albo płacimy grosze oszczędzając na podatku (składki to podatek więc jeden chuj). To jest zwyczajne wykorzystywanie ludzi.

      Odebranie takiej możliwości nie zapobiegnie temu procederowi, ale przynajmniej pozwoli na ukaranie po wykryciu - w przeciwnym razie Janusz stwierdzi, że pracownik byl jeden dzień na próbę i możesz mu naskoczyć.

      Akurat polskie prawo pracy nie jest złe. Gorzej z jego egzekwowaniem w kraju, gdzie nadal panuje mentalność niewolników.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Założyłem fake konto z Chadem, nabiłem 100 dopasowań w 40 minut. Jeszcze bardziej utwierdziło mnie to w przekonaniu, że jestem śmieciem. Z prawdziwą mordą nie miałbym pewnie żadnego, a jakbym podał wzrost, to już w ogóle. Wygląd = wszystko.

    #przegryw #depresja #tfwnogf #zwiazki #stulejacontent #niebieskiepaski #rozowepaski pokaż całość

    źródło: badoo.jpg

  •  

    Kochani moi, jak obliczyć zapotrzebowanie pamięci laptopa na dwie aplikacje?
    Musi chodzić AutoCad i MathLab jedne z nowszych wersji. Jak to sumować?
    #laptopy #pomoc

    •  

      @tomaszpap: ale chodzi ci o miejsce na dysku czy o pamięć operacyjną?

    •  

      @tomaszpap: oba w najnowszej wersji mają rekomendowane 8GB, ALE w przypadku cad kolejna wersja prawdopodobnie będzie mieć sugerowane 16 GB. Więc jeśli oba mają pracować na raz, zamontowanie 16 GB wydaje się rozsądne, nie powinny się nudzić.
      W ostateczności 8GB na ten moment też powinno uciągnąć, 12 GB już spokojnie sobie poradzi, ale to opcja na dziś.
      Jeśli tylko jest taka możliwość, osobiście bym szedł od razu w 16 GB żeby już sobie w przyszłości głowy nie zawracać, bo teraz wybierzesz 12 GB, a za rok przejdziesz na nową wersję i okaże się, że te 12 GB ledwie ciągnie oba programy. pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Hej,

    Będę pisał najkrócej jak to tylko możliwe, bo po pierwsze nie chce mi się pisać, a po drugie wam nie będzie się chciało czytać.

    Do rzeczy.
    Trafiłem szóstkę w totka, dopiero co odebrałem pieniądze. Dużo pieniędzy. Teraz grzeją mi się na koncie.
    Przed puszczeniem losu obiecałem sobie, że ćwierć z wygranej oddam na cele charytatywne. A kolejne ćwierć przeznaczę na Wykop. I choć z początku myślałem żeby przekazać je ekipie wykop.pl, doszedłem do wniosku że oni swoje już zarobili i mam zamiar rozdać je użytkownikom wykopu.
    Dlaczego?
    Mam 35 lat. Jestem minimalistą, mimo to zarabiam dużo. Dziesięciokrotnie więcej niż średnia krajowa. To co już chciałem mieć, kupiłem, tą, którą chciałem zdobyć - ożeniłem się z nią i mamy dwójkę dzieci :) To dla nich zostawiam ostatnią połówkę. No może nie do końca połówkę, sobie i żonie zafunduję porządne wakacje. Tak jak juz jestesmy przy tym temacie, mozecie cos polecić, co nie jest oblegane? #podroze #podrozowanie

    Mam wszystko czego chcę, nie potrzebuję tych pieniędzy.

    Dlatego:
    Osoba, która chce, żeby część pieniędzy przeznaczonych na wykop trafiła do niej, niech wykopie. Nie ma tutaj haczyka, nie ma 'konkursu' na wierszyk czy inne duperele. Każdy dostaje po równo.
    Ponieważ osobiście wkurza mnie flame i złośliwe minusowanie w komentarzach, nie czytam ich. Z początku myślałem, żeby mimo to ludzie zgłaszali się właśnie w komentarzach - ale kiedy wyobraziłem sobie, że potem musiałbym przebijać się przez popieprzone, nic nie wnoszące komentarze, niedowiarków, dochodzenia rodem z CSI, kłótnie, żeby znaleźć osoby biorące udział, całkowicie mi się odechciało.
    Macie tydzień, po tym czasie zrobię nową notkę z wypisanymi osobami, które poproszę o wysłanie numeru konta (bez danych osobowych), lub zadeklarowanie, że chce się odebrać pieniądze osobiście (Warszawa). Wtedy też ogłoszę, ile złotych wypada na jedną osobę.
    NIE BIORĘ POD UWAGĘ OSÓB, KTÓRE MAJĄ KONTO KRÓCEJ NIŻ MIESIĄC. Nie cierpię ludzkiej chciwości, a taka sytuacja tylko spowodowałaby wysyp multikont. Wiadomo - okazja czyni złodzieja.

    Nie, nie mam zamiaru niczego wam udowadniać. Nie będzie zdjęć kuponu, ani innych dupereli. Kto chce, ten dostanie swoje pieniądze, kto nie chce, niech nie wykopuje. Osoby, które mocno podpadły w którejś z dyskusji, mogą zapomnieć o swoim udziale. Osoby źle zachowujące się w komentarzach, też mogą zapomnieć (w ocenie komentarzy pomoże mi żona).

    Nie dowiecie się, jaki jest mój prawdziwy nick. Nawet nie pytajcie, nie za bardzo mi zależy na tym, żeby ktoś nagle znalazł mnie na facebookach, naszych klasach, innych duperelach. Wykop czyta sporo osób, nie mam zamiaru umożliwiać nikomu możliwości szantażu.
    Aha - odbiór osobisty nie będzie u mnie w domu, więc nawet nie myślcie, że spotkacie się ze mną twarzą w twarz. Szczegóły za tydzień (19.08.2018)

    A do tego czasu, i po tym czasie, będę zwykłym,użytkownikiem wykopu. Potraktujcie to jako bezinteresowny, frajerski podarunek. Bo ja nic z tego nie mam. ;)

    Jeśli ta notka nie wejdzie na główną - nic nie szkodzi. Osoby, które wykopały, i tak dostaną swoje pieniądze. Przynajmniej dostaną więcej :)

    PS. o fiskusa się nie martwcie, jutro idę do swojego prawnika żeby omówić sprawę ewentualnych podatków przy tej akcji (szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak to wygląda od strony prawnej).

    #oswiadczenie #lotto #rozdajo #wygryw #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #nerwica #depresja #psychologa #psychiatria #fobiaspoleczna

    Powiedzcie mi czy mam osobowość unikającą/schizoidalna czy to jednak fobia społeczna, nerwica czy depresja.

    1.W pracy wolę pracować sam, bo chyba że trafiłbym na bardzo fajnych ludzi którzy by mi odpowiadali to wtedy spoko(teraz niestety źle trafiłem więc jak się da to nie siedzę z nimi razem).
    2.Mam problem z związkami, już długo po 20 jestem i zawsze sam, boję się kontaktów intymnych, przełamać pierwszy krok itp, a z 2 strony bardzo tego pragnę.
    3.Często jak idę gdzieś, to myślę o tym żeby nikogo znajomego spotkać, bo nie chcę z nimi gadać, albo w pracy jak idę na fajkę to z daleka obczajam kto jest w palarni.
    4.Uważam się za mocno wrażliwego i empatycznego, pragnę też takiej kobiety.
    5.Obserwuje często ludzi jak się zachowują, zastanawiam się jak oni mogą tyle gadać na takim luzie, na jakieś pierdoły, a tymczasem ja analizuje co w danym momencie chcę powiedzieć i 80% tego co przeanalizuje i tak nie mówię więc wychodze na dziwaka to mało mówi.
    6.Dla innych jestem pewnie niesmiałym introwertykiem, a ja patrząc na tych dynamicznych ekstrawertyków chciałbym być jak oni i mieć takie umiejetności socjalne.
    7.Mam jakieś pasję(które w większości nie wymagają obecności 2 człowieka), ale nie angażuje się w nie w 200%, tylko bardziej tak z przyjemności, a czasem zapominam o nich na dłuższy okres.
    8.Z jednej strony prawiczek bojący się relacji z kobietą, a z 2 strony oglądam twarde porno mocno perwersyjne i mam z tym problem.
    9.inni ludzie kochają zwiedzać, albo patrzeć w gwiazdy itp, albo być na jakichś uroczystościach, angażować się, a ja takie rzeczy mam gdzieś.
    10.Stale odczuwam niepokój i lęki, analizuje wszystko co się da, przez co nie mogę zasnąc bo mam 1000 myśli na sekundę.
    11.Mam problem z rozmową i mimiką/gestami.Czesto nie wiem co powiedzieć i jak ktoś namęczy i opowie mi długą historię to ja nie wiedząc co powiedzieć odpowiem np. "aha" "aaa to spoko" "yhym".
    12.Mam bardzo niską samoocenę.
    13.Mało wychodzę z domu.
    14. Boję się wyjść ze strefy komfortu i robić jakieś nowe rzeczy.
    15. No i ogólnie uważam się za dziwaka.

    Mam nawet problem z pójściem do psychologa, odkładam to już z 5,6 lat, zawsze mam na to jakieś wymówki, teraz to np. to że długie są kolejki, ponad miesiąc..

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      @Kontozalozonedlapostu: no niestety trzeba się pomęczyć jeśli chcesz efektów.
      Jeśli finansowo to problem a z terminami ciężko, to ewentualnie można próbować takiego kombinowania, że jeśli dana osoba przyjmuje i na nfz i prywatnie (czasem się tak zdarzy, do sprawdzenia w necie), to chodzić raz tak raz tak - ale nie każdy na to pójdzie (wiadomo, że dyrektorowi by się nie spodobało gdyby się dowiedział).

      Uwierz mi, gdybym nie wiedział jak wygląda funkcjonowanie osoby z taką "przypadłością" i jak wygląda tok rozumowania, to tej dyskusji bym nie kontynuował już dawno. Albo się sam w sobie przełamiesz i coś wykombinujesz, albo pozostaje ci użalanie się nad sobą do usranej śmierci. Z biegiem lat będzie tylko gorzej.
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zależy czy mieszkasz w miejscu, gdzie akurat dużo ludzi ma problemy, czy też nie. To jest naprawdę w 100% kwestia losowa - w zależności od liczby mieszkańców, od okresu, od zakresu działalności placówki...

      Nie ma reguły. W jednym miejscu z marszu cię wezmą na pierwszą wizytę tego samego dnia, w innym będziesz czekać miesiąc bo chętnych więcej niż mogą obsłużyć. Jak nie pójdziesz to się nie przekonasz.

      Na NFZ zwykle przyjmują w godzinach 8:00-16:00, czasami 9:00-17:00, w innych godzinach jeszcze się nie spotkałem. Ale na przykład spotkałem się z takim mykiem, że specjalnie dla jednego klienta pani przychodziła godzinę później do pracy i godzinę później wychodziła tego jednego dnia - to akurat wyłącznie jej dobra wola, ale takich rzeczy nie załatwisz inaczej niż na miejscu.

      Są też placówki działające w soboty, ale to bardzo rzadko.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki, Mirabelki mam taki niecodzienny problem.
    Mianowicie zerwałem całkowicie kontakt z moją rodziną (matka, rodzeństwo) kilka lat temu. Przyczyny na ten moment nie są ważne. Zerwanie kontaktu można by rzec obustronne. Ja nie żałuję i żałować nie będę. Zamknąłem ten etap, myślę raz na zawsze. Ale... Moje dziecko już rośnie i zaczyna zadawać pytania np. W jakim brzuszku tata był. Kto mnie urodził etc.
    Ma dziadka i babcie od strony różowego, o istnieniu drugiej babci nie pamięta, choć ta miała okazję z nim przebywać w pierwszym roku życia. Potem nastąpiło zakończenie relacji "rodzinnych". Mam też rodzeństwo, które też ma dzieci w podobnym wieku, ale ja np o ich istnieniu nawet nie zostałem poinformowany, tylko dowiedziałem się od osób trzecich, lecz w głębi serca w ogóle mnie to nie interesuje, co u nich. Tylko mam rozkminę, w jaki sposób sprzedać tę historię mojemu dziecku. Czy babcia jest, czy żyje czy nie, każda odpowiedz rozpocznie dalsze pytania, dlaczego jego nie odwiedza etc. Generalnie pewnie też ma w ten kontakt wyjebane, bo ma inne wnuczki, bo gdyby chciała to by sądownie mogła ustanowić kontakty z wnukiem, a ja nie miałbym nic do gadania.

    Generalnie nie chce od mojej dawnej rodziny już nic, nigdy, i tego samego oczekuję od nich. Ktoś pewnie nazwie mnie pojebem, liczę się z tym, ale uwierzcie mi tak jest lepiej, tylko czy nie krzywdzę w pewnym stopniu moim wyborem mojego dziecka.

    #pytanie #psychologia #rodzina #dzieci #logikaniebieskichpaskow #pytaniedoeksperta eksperta #zonabijealewolnobiega #rodzice #tatacontent

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    +: elenav3
  •  

    Wczoraj zgubiłem/skradziono mi portfel w sklepie/drodze ze sklepu ~200m. Zorientowałem się dopiero dzisiaj rano wchodząc na konto bankowe i widząc około 15 transakcji kartą na różne kwoty, w sklepach, aptekach, supermarketach. Mam numery tych sklepów w tytułach przelewów. W portfelu oczywiście wszystkie dokumenty. Właśnie drukuję wydruki wszystkich przelewów, bez tego nie mogą spisać zeznania, przed chwilą mnie wrócili. Po drodze z komisariatu podszedłem do sklepu, w którym byłem wczoraj, opisałem całą sytuację i dowiedziałem się, że kamera co prawda jest, ale nie działa, monitoring nie jest zainstalowany.

    Co robić w takiej sytuacji?

    #policja #kiciochpyta
    pokaż całość

    •  

      Swoją drogą to jest różnica mentalności:
      - USA - znajoma zamówiła laptopa i musiała wyjechać na tydzień. Kurier zostawił pod drzwiami, z ulicy widać logo jabłuszka - przez ten tydzień jedynie sąsiedzi przenieśli pod dach, żeby nie zalało, bo tam to normalne (oczywiście to nie murzynska melina)
      - Polska - zostawiłem pod lasem łopatę. Zapomniałem zwyczajnie. Łopata co najmniej 25 lat miała. Drugiego dnia wracam...i oczywiście już jej nie ma.

      I ktoś śmie mówić o rywalizacji z zachodem Europy...
      pokaż całość

    •  

      @Jerzy_Kiler: daj :D
      Ale nie sugeruję, że USA takie idealne i nikt nie kradnie. Oczywiście, że nie. Chodzi mi o różnicę w mentalności - tam MOŻE znajdzie się złodziej (halo, 300mln ludzi), i to właściwie zależy od dzielnicy - jak masz fajną okolicę to śpisz spokojnie, i nie tylko w USA, bo w Europie też takie są, nawet sam przez chwilę w takim miejscu mieszkałem. U nas coś zostawisz/zgubisz i na 99% ktoś zajebie, niezależnie od tego gdzie mieszkasz.
      A kiedy tego nie zrobi, to sensacja i główna na wykopie, że znalazca coś ODDAŁ, taki niebywały przypadek.

      O taką różnicę mi chodzi.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (52)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy tylko ja tak mam, że absolutnie nic nie sprawia mi przyjemności? Próbowałem dziesiątek hobby i wszystko rzucam po tygodniu, dwóch, miesiącu. Mam 26 lat i im starszy jestem, tym jest tylko gorzej. Problem pojawił się jakoś 5-6 lat temu. Zacząłem czytać i wiele osób twierdziło, że to objaw depresji/anhedonii, więc poszedłem do lekarza. Jednego, drugiego, trzeciego... każdy mówił mi co innego, przepisywał mi jakieś leki i wysyłał do domu. Leki oczywiście nic nie dawały. Rok temu poszedłem do "najlepszego" psychiatry w moim mieście (tak twierdziło bardzo wiele osób, facet znany nawet w internecie). Posłuchał mnie, pogadał i przepisał kolejne leki, które tylko pogarszały sprawę. Przepisał inne, które oczywiście nie przynosiły żadnych efektów. Czuję, że jeśli będzie tak dalej, to za rok sobie palne w łeb. Bo jaki jest sens żyć, jeśli nic cie nie cieszy? Czy ja już po prostu taki jestem? Pochodzę z dysfunkcyjnej rodziny. Nie wspominam już o zerowym od lat libido. Seks mógłby dla mnie nie istnieć. Tak, byłem u wielu seksuologów, ale nikt nie potrafił mi pomóc. Poza tym, mam coś takiego, że jeśli znajduję się wśród ludzi, to zachowuję się jak opóźniony w rozwoju. Mam problemy żeby skleić parę zdań, nie mogę się skoncentrować, nie potrafię powtórzyć najprostszych czynności, które w domu zrobiłbym bez problemu (chodzi tu głównie o jakąkolwiek pracę).

    Był ktoś w podobnej sytuacji i udało mu się to pokonać?

    #depresja #psychologia #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    Co myślisz?

    • 38 głosów (30.89%)
      1. Jesteś chory
    • 37 głosów (30.08%)
      2. Wmawiasz sobie, że jesteś chory
    • 13 głosów (10.57%)
      3. Wszyscy tak mają
    • 35 głosów (28.46%)
      4. Też tak mam
  •  

    Jakiś czas temu wszyscy z #pracbaza dostaliśmy 5% podwyżki. Dzisiaj menadżer i sie pyta, czy pomogę mu cos przynieść z samochodu. Wychodzimy na dwór a tam stoi szef i zaczyna gadkę ze obserwowali moja prace (w tym momencie pomyślałem ze dostane wpierdol za siedzenie na telefonie i odstawianie prywaty w pracy) a on mi mówi ze sie dobrze ze mną pracuje i dostaje jeszcze £1 na godzinę więcej niż reszta.

    No zamordowało mnie powiedziałem ze w takim razie jestem zadowolony.

    I teraz najlepsze: menadżer mówi "moja praca polega na tym żebyś ty był zadowolony".

    Jak sobie przypomnę nastawienie menadżerów w Polsce, którym taki tekst by nawet przez gardło nie przeszedł. To mnie tylko utwierdza ze #emigracja to był dobry krok.

    #uk #wygryw #cnc #programista15k
    pokaż całość

    •  

      Mam podobne doświadczenia w pracy za granicą (nie Anglia akurat).
      Polska - ciesz się, że możesz dla mnie pracować, a jak będziesz miał szczęście, to dostaniesz wypłatę na czas. Ba - jak się dobrze spiszesz, to dam ci nawet umowę o pracę! Więc zapierdalaj na 200% albo mam Ukraińców na twoje miejsce.
      Cywilizowany kraj - umiemy liczyć, cały czas analizujemy wyniki firmy i jasno wynika, że zadowolony pracownik jest znacznie bardziej efektywny. Więc będziemy robić co w naszej mocy żebyś był zadowolony tak długo, jak długo ty będziesz należycie wykonywał swoją pracę (i w dupie mamy z jakiego kraju jesteś, chyba, że twoja agencja zaproponowała wyższe normy żebyśmy was przyjęli zamiast Niemców/Holendrów/Francuzów/Hiszpanów).
      Co więcej - dla naszej firmy to prestiż, że możemy płacić więcej niż inni: to znaczy, że nas stać.

      Tam - menedżer/kierownik jest od tego, żeby z nim dyskutować jak coś nie pasuje. Zbyt wysokie normy? Do kierownika. Zbyt niskie wynagrodzenie? Do kierownika. Prywatne spory wpływające na pracę/atmosferę (np. ktoś szuka zaczepki)? Do kierownika. Za to bierze kasę.
      W Polsce? Spróbuj wielkiemu kierownikowi napyskować, a w większości przypadków sam z pracy odejdziesz.

      A co do siły nabywczej...już na ekonomii na poziomie liceum/technikum uczą, a nawet jak ktoś własne wydatki monitoruje to wie, że najwięcej pieniędzy traci się na pierdołach. Na drobnych wydatkach po 10, 20, 50, 100 zł. Z resztą nie bez powodu kupowanie gier zostało niemal całkowicie wyparte przez mikropłatności.

      Owszem, mieszkania są droższe, nie tylko w UK. Przynajmniej te małe, bo dzieląc na 2/3/4 osoby wcale nie ma tragedii moim zdaniem. Swoją drogą weź pierwszą lepszą kawalerkę w Warszawie czy Krakowie - wcale mniej nie wydasz, chcąc taniej trzeba się wysilić z szukaniem. Kwestie standardu tych mieszkań pominę, bo to osobny temat. Ale pozostałe rzeczy codziennego użytku są co najmniej o 1/3 tańsze niż w Polsce. Jedzenie, rozrywka i wszelkie dobra "luksusowe" (np benzyna), które często się kupuje są tańsze. Dużo tańsze. W efekcie za pozostałe z wypłaty 500 funtów i tak żyjesz na wyższym poziomie, niż za 1000 zł w Polsce.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (96)

  •  

    Pip może teraz leczyć przez strzelanie z broni, dokładniej to przerobili Talent Combat Medic. Nie ma żadnego fall-offu, cały czas pozostaje 600. Piękne. :D
    #paladins

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Allport

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)