Nienawidzę psów, kocham koty.

  •  

    Ostatnia cyfra po wciśnięciu plusa to człowiek,który miałby Cię gonić.Ostatnia cyfra w minutach godziny w której zobaczysz ten post np 15:18 to człowiek który miałby Cię bronić. #glupiewykopowezabawy #heheszki

  •  

    Pajacyk
    Okruszek
    Dobry Klik <- klikamy w cegiełkę na obrazku
    Psiklik.pl
    Kociklik.pl
    Pusta Miska
    Zbiórka na Burka
    Balonik Poomocy
    KarmimyPsiaki.pl <- klikamy 3x (pod każdym banerem)
    thehungersite.com

    codziennie będę wrzucał ten post pod #codziennyklik <- jeśli chcecie się do tego przyłączyć, zaobserwuj tag

    do klikania wołam: @LotnikLatajacy: @asstung: @Mytmakiw: @foxmurder: @BeachYes: @c-18: @janekhe: @B0hma: @Trollusek: @numer6: @slasheer21: @Makise: @diarrhoea: @Fran_Bow: @KubaxW: @24-Sto: @mando5: @udips: @sked: @prz3mlud:

    pokaż spoiler chcesz być wołany lub wykreślony z listy, napisz w komentarzu pod wpisem
    jeśli dla kogoś to spam, wrzućcie proszę tag na czarnolisto
    pokaż całość

    źródło: pajacyk_2.jpg

  •  

    Koleżanka: <przestaje się golić, dbać o siebie, non stop ma tłuste włosy, po domu chodzi w zapierdzianym dresie, lub w dziurawych legginsach i kilkunastoletniej bluzie, roztyła się, nie gotuje, ogląda głupie paradokumenty całe popołudnie, beka przy chłopaku, brzydko pachnie jej z buzi, nosi bawełniane gacie na całą dupę z misiem i stanik w gwiazdki>
    Jej facet: <ucieka>
    Koleżanka:
    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #zwiazki
    pokaż całość

    •  

      @OdcienSzarosci: jasne. Oksytocyna i endrofiny to słowa klucze. Podczas orgazmu, dotyku (zwłaszcza sutkow) i przytulania po wydziela się dużo oksytocyny. Odpowiada ona m.in. za przywiązanie i uczucie bliskości, co jest niezwykle ważne dla zdrowia psychicznego.
      To samo z endorfinami, ale tego tłumaczyć chyba nie musze xd

      Naturalnie, laska może się masturbować, ale jednak to nie jest to samo i zakladam, że tzw. Wieczne dziewice są nimi ze względów religijnych, co wtedy nie wchodzi w grę. Oczywiście nie twierdzę, że bez seksu nie można być szczęśliwym natomiast udany seks może zdecydowanie w tym pomóc. pokaż całość

      +: wicen, v-tec
    •  

      @OdcienSzarosci: gdyby liczyly się tylko i wyłącznie hormony to tak by mogło być. Ale badania z oczywistych względów nie mogą zostać przeprowadzone :D

      No u kobiet nieraz wahania hormonów robią w głowie taki rozpierdol, że mi samej ciężko to objąć rozumiem xD

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    #szatanomodlitwa #szatanowpis #szatan #bekazkatoli #heheszki
    Niedziela 20.01.2019

    Witam wszystkich tutaj zgromadzonych. Jak zwykle w weekendy spotykamy się w jednym celu - by uprzykrzyć życie innym, wskrzeszać zmarłych, zdobyć korzyści materialne/duchowe, oraz żeby po prostu czcić naszego wspaniałego pana, Lucyfera! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    "Proście, a będzie wam odebrane, szukajcie, a zgubicie; kołaczcie, a zamkną wam. Każdy bowiem, kto prosi, jest mu odebrane, a kto szuka, gubi, a kto kołacze, temu zamkną." (Szatan. 7,7-8)

    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂
    Jak zawsze trosce zawierzamy skuteczność opętań katolików, by najmocniejsze demony łatwiej opętywały ich dusze.
    Szatan czuwa i jest z wami zawsze, czy tego chcecie czy nie!

    Ave!
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    "Prose cłowiek, weś dwie dyhy i zrup zebym był w goroncyh, prose prose bardzo."

    Nooo Mirkiiii, głupio odmówić. (。◕‿‿◕。) #pokazkota

    wincyj tagów:

    pokaż spoiler #mojezdjecie #fotografia #koty #kot #kitku #chwalesie #slodkijezu #kitku #koteczkizprzypadku #humor #humorobrazkowy #heheszki #smiesznekotki #dziwnekotki #pieniadze
    pokaż całość

  •  

    Dawno nic tu się nie pojawiło a ostatnim razem posypały się dość krytyczne komentarze na temat "bycia męskim" wg. Lwa-Starowicza.
    Dziś będzie o tym dlaczego panowie tak często sugerują "lodzika" jako rozwiązanie problemów, prezent na urodziny czy jako przeprosiny.

    Wpis 1
    Wpis 2
    Wpis 3
    Wpis 4

    Co takiego jest w seksie oralnym, że mężczyzna potrafi porzucić żonę, partnerkę tylko dlatego, że mu odmawia takiej formy miłości?
    W tej formie seksu członek jest w stanie permanentnego zachwytu. Bodźce czuciowe (pieszczoty ustami partnerki) są połączone z bodźcami wzrokowymi – mężczyzna obserwuje cały proces ars amandi, kobietę, która mu sprawia przyjemność, jej głowę, włosy, ciało pieszczącej go partnerki. U wielu mężczyzn bodźce są wtedy mocniejsze, bardziej intensywne niż podczas klasycznego seksu. Najbardziej czułe receptory na penisie są masowane, uciskane, głaskane. Sama przyjemność. I ogromny ładunek intymności. Adoracja penisa to głębsza forma akceptacji. Jeśli kobieta chwali partnera za to, że odniósł jakiś sukces – owszem, to miłe. Ale seks oralny jest akceptacją całego ciała i szczególnej jego części. Kobieta może nie komplementować za nic swojego partnera, lecz jeżeli uprawia z nim seks oralny – będzie czuł się nieustannie chwalony.
    „Oczywiście seks oralny bywa dwuznaczny i może służyć do totalnego poniżenia kobiety. To jeden biegun. Mężczyzna czerpie zadowolenie z dominacji nad kobietą, że ona jest jego niewolnicą, dokładniej niewolnicą jego fallusa. A na drugim biegunie jest pozycja 69 i wysoka klasa doznań, wszystko robione z czułością oraz poszanowaniem uczuć i pragnień drugiej osoby. Nikt nikomu nie podlega, nikt nikogo nie poniża – każdemu jest za to przyjemnie. Mężczyźni opowiadają mi, jak bardzo sobie cenią ten rodzaj seksu i nie mają żadnych skojarzeń z uprzedmiotowieniem partnerki.
    Chociaż kiedy ludzie są w trakcie kontaktu seksualnego, w ich głowach mogą dziać się różne rzeczy, czasem bardzo mroczne, nieznane im samym w innych sytuacjach. Ba, kobieta pobudzająca mężczyznę może go również poniżać. Bo stymulując go, zanurza się w uczuciu, że ma go pod kontrolą. To też jest bardzo często spotykane. On się rozkoszuje, a ona myśli sobie: „Jesteś penisem, niczym więcej”. Czasami mężczyźni nie powinni wiedzieć, co się dzieje w kobiecych głowach...

    Panie profesorze, chcę zadać pytanie, które zapewne tak jak ja, chciałoby zadać wiele czytelniczek, ale się trochę krępuję.
    No nie, skrępowanie to nie u mnie w gabinecie! I odczarujmy wreszcie raz a dobrze kwestię seksu oralnego. To jak najbardziej normalna forma zbliżenia, dawno minęły czasy, że uważany był za dewiację, ba, przez wiele lat był nawet karany. Teraz na szczęście nie jest to ani tabu, ani nic zdrożnego, jakbyśmy powiedzieli językiem już niemal starożytnym.

    To pytam: jak zostać mistrzynią robienia laski?
    No to ja nie odpowiem na to pytanie. Spodziewa się pani, że postawię przed panią dildo i szczegółowo opiszę konkretne kroki? Otóż nie zrobię tego, bo: po pierwsze – każdy mężczyzna jest inny i każdy penis jest inny, po drugie – ćwiczenie czyni mistrza, czytanie teorii bez praktyki niewiele da. Można być teoretyczną mistrzynią seksu oralnego i zbaranieć, mając przed sobą prawdziwy członek. Oczywiście warto poczytać poradniki seksuologiczne – „Kamasutrę” i inne książki o sztuce miłosnej, wiedzieć, gdzie się pobudza wędzidełko, gdzie się pobudza ujście cewki moczowej. To jest pewna sztuka. Czubkiem języka pobudzić ujście cewki moczowej tak, żeby to było dla niego przyjemne. Ściąganie napletka z odpowiednią intensywnością i z odpowiednią szybkością to też pewna sztuka, ale nie ma uniwersalnych zaleceń, bo coś dla jednego mężczyzny będzie za mocno, a dla innego za słabo. A przede wszystkim seks oralny nie wymaga uniwersytetu, bez przesady. Najlepiej zapytać mężczyznę w trakcie, co tak naprawdę lubi. I nie wstydzić się tego.

    W Moskwie jest specjalny „instytut”, do którego pielgrzymują kobiety, żeby uczyć się seksu oralnego na dildach. Są tam panie edukatorki, które uczą tej sztuki. Rosyjscy mężczyźni zacierają ręce z zadowolenia.
    Niewątpliwie nie świadczy to dobrze o poziomie partnerstwa w tamtejszych związkach. Ale ja nie mam nic przeciwko temu… Na pewno instruktorka podpowiada, żeby to robiła głębiej, ona mówi na to: „Tak głęboko już nie mogę, bo się krztuszę” itp. OK, ale i tak potem, w praktyce, trzeba dostosować teorię do wielu zmiennych. Czyli mistrzyni laski, jak pani mówi, przede wszystkim pyta mężczyznę, czy ten bodziec wzmocnić, osłabić, szybciej, wolniej, wyżej, niżej. Są tacy, którzy lubią, żeby członek był wprowadzany głęboko, dla większości mężczyzn jest to wyjątkowo przyjemne. Ale nie dajmy się zwariować.

    I nie dajmy się udusić.
    No właśnie. Mogą w tym momencie pojawić się problemy z oddychaniem, bo trzeba oddychać przez nos. Mocno i regularnie. Panie ze skrzywioną przegrodą nosową mogą mieć kłopot. Poza tym nie można doprowadzać do tego, żeby wystąpił odruch wymiotny.

    Jakie błędy kobiety najczęściej popełniają w trakcie seksu oralnego?
    Czasem za słabo, czasem – za mocno. Zdarza się, że niechcący ugryzą. Albo nie pobudzają żołędzi członka językiem – a to mężczyźni bardzo lubią. Bądź robią to od niechcenia, bez entuzjazmu, dając do zrozumienia, że nie lubią, tylko się poświęcają. Mężczyzna to wyczuwa, ale w trakcie woli nie poruszać tego problemu i dąży do szybkiego orgazmu. Bo co zrobić, jeśli usłyszy od partnerki: „Robię to tylko dla ciebie”. Jak po takiej odpowiedzi powinien się zachować? Zrezygnować? Powiedzieć: „To może następnym razem?”. Albo rozpocząć dyskusję, dlaczego nie lubi seksu oralnego z nim? Owszem, dyskutować trzeba, ale nie w trakcie.
    U niewielkiej części mężczyzn w związku z seksem oralnym pojawia się silny lęk – przed odgryzieniem. Ale uspokajam panów: rozmawiałem ze specjalistami z różnych dziedzin – urazów związanych z seksem oralnym nie ma. Taki męski lęk pojawia się wtedy, kiedy on widzi, że kobieta zapamiętała się w robieniu mu przyjemności. Że ma odlot, że jest zafascynowana „robieniem laski”, że w ogóle nie postrzega go jako człowieka, jest dla niej tylko penisem. Przestrzegam więc panie przed takim szaleństwem, bo wtedy mężczyzna może nie stanąć na wysokości zadania. Ze strachu przed entuzjazmem.

    Brak entuzjazmu zły, za dużo entuzjazmu – też niedobrze...
    Najlepiej, żeby miłość francuska była finezyjna. Co to znaczy? Aby pieszcząc partnera, utrzymywać z nim kontakt wzrokowy, wyczuwać jego emocje, czasami pytać, czy jest mu dobrze. I w zależności od tego, czego kobieta i mężczyzna chcą – kończyć wytryskiem w ustach albo w pochwie lub na piersiach. Albo gdzie się chce.
    Pewien pacjent opisywał mi poprzedni związek, który był dla niego fantastyczny. Ich sztuka miłosna zawsze zaczynała się od tego, że ona mówiła: „Nic nie rób, leż, ja ciebie popieszczę”. On leżał bez ruchu, ona mu pobudzała członek oralnie aż do mocnej, intensywnej erekcji, potem przyjmowała pozycję klasyczną, później zmieniała pozycję na jeźdźca, następnie przewracała się na plecy i oddawała mu pole i razem mieli orgazm. Nie mam nic do zarzucenia takiemu scenariuszowi w sypialni. Czy to jest bardzo skomplikowana sztuka miłosna? Nie. Jest ładna i nieskomplikowana.

    Ważne pytanie: połykać spermę czy wypluwać?
    Wiadomo, że mężczyznom się bardzo podoba, jak kobieta połyka. Nie bez kozery usługa prostytutki „z połykiem” jest droższa o sto procent. Ale wiele kobiet ma z tym problem. Najlepiej się więc umówić z partnerem, co jest dopuszczalne dla każdej ze stron. Są trzy warianty. Pierwszy: ona go pobudza oralnie, ale później on ma wytrysk na zewnątrz. Umówili się, że jak on już, już dochodzi, ona przerywa pobudzanie ustami. Co może dla niego jest mniej miłe, ale – jak już powiedzieliśmy – i tak najprzyjemniejszym momentem dla mężczyzny jest ten tuż przed wytryskiem. W takiej sytuacji mężczyzna ma wyraźny komunikat: dla niej sperma to nie jest pożądany bodziec. Może mu się to nie podobać, ale musi zaakceptować.
    Drugi wariant: wytrysk w ustach, ale ona to natychmiast wypluwa. No i tu jest ogromny męski kłopot. Bo przecież zazwyczaj wypluwa się coś, co jest niedobre, niesmaczne, szkodliwe, zepsute, trujące. Sporo niezbyt przyjemnych skojarzeń. Wiele kobiet nie przepada za konsystencją i zapachem spermy. Często słyszę w gabinecie, że to zapachowo wstrętne, a konsystencja przypomina gluty. No przypomina – cóż poradzić.
    Dla pań, które nie są entuzjastkami połykania spermy mamy dobre wiadomości: nie jesteś sama. Z badań ogólnopolskich wynika, że większość chce się raczej jej pozbyć, najchętniej albo wypluwa, albo nie chce, żeby w ogóle doszło do wytrysku w ustach. Można to zrozumieć. A w sezonie na szparagi to w ogóle jest fatalne...

    Uśmiecha się pan...
    Mówię poważnie. Dieta ma olbrzymi wpływ na zapach i smak spermy. Menu bogate we fruktozę, cukier, daje inny zapach i smak (bardziej słodki), a szparagi powodują nie tylko bardzo intensywny zapach, ale także smak. Dieta może wpływać na to, że smak nasienia stanie się zgoła wstrętny.
    Kiepsko jest, jeżeli mężczyzna miał wcześniej partnerkę, która połykała spermę, bo albo lubiła, albo poświęcała się dla niego, albo marzyła o tym i w końcu mogła to marzenie zrealizować, albo uwierzyła, że to źródło białka, cynku, prostaglandyny, po prostu eliksir młodości i gwarancja dobrego wyglądu. A w dodatku świetnie działa antydepresyjnie. Dla niego zachowanie tej kobiety to, rzecz jasna, raj na ziemi.
    I teraz ma partnerkę, która tego nie robi. Może być kłopot. Ale namawiam kobiety, żeby nie robiły nic przeciwko sobie, a panów zachęcam do rozsądnych granic. Miałem takie pacjentki, które po seksie oralnym z połykaniem zawsze wymiotowały. Miałem również taką, która przechodziła na dietę po seksie oralnym, bo z jej wyliczeń wychodziło, że przy rygorach gastronomicznych sperma jest zbyt tucząca! Niestety, takie bzdury chodzą ludziom po głowie.
    Niektórzy mężczyźni używają argumentu, że przyswajanie składników nasienia przez kobietę ma działanie przeciwdepresyjne. Powołują się na jakieś badania, o których gdzieś coś przeczytali. Dobrych leków przeciwdepresyjnych to na pewno nie zastąpi – chcę, żeby nasi czytelnicy nie mieli złudzeń, że to jest jakakolwiek konkurencja wobec farmakologii. Poza tym te wyniki badań są trochę mętne, nie ma w nich tak naprawdę nic przekonującego.
    Panowie, przede wszystkim szanujmy kobiety. Jeśli im się to nie podoba, mają do tego prawo. I dbajmy o to, żeby pamiętały seks z nami jako przyjemny, a nie przykry. Reasumując, kobieta powinna opowiedzieć o swoich subiektywnych doznaniach oraz jasno postawić swoje granice. I tutaj też nie ma żadnych negocjacji. Bo albo coś lubimy, albo tolerujemy, albo nie akceptujemy.

    Czy mężczyzna może sprawić, żeby seks oralny w jej wykonaniu był także dla niej podniecający, chociaż wcześniej nie był?
    Kobieta może po prostu nie rozumieć, na czym właściwie ta atrakcja polega. Mężczyzna chce seksu oralnego, ona w tym jakoś specjalnie nie widzi nic przyjemnego. Niech więc partner opowie jej szczerze i otwarcie, dlaczego tak mu się to podoba, czemu tak bardzo mu na tym zależy. Opowie o swoich odczuciach, co się z nim dzieje w trakcie seksu oralnego. Kobiety bardzo często nie zdają sobie sprawy, co ta forma seksu znaczy dla niego. Domaga się? Ale dlaczego? Dla intymności relacji czy dla satysfakcjonującego go poniżenia? Poza tym wiele kobiet ma opory, ponieważ wie, że to jest priorytet w relacjach z prostytutkami i w porno. Bo w porno seks oralny jest najbardziej widowiskowy; seks pochwowy – nie aż tak mocno, wtedy po prostu mniej widać. Poza tym przy dłuższym czasie trwania to jest nudne, niewiele się dzieje. Za to w seksie oralnym zawsze jest jakaś ciekawa akcja: włosy, usta, język, sperma na twarzy. Nic dziwnego, że kobiety mogą nabrać podejrzeń: on chce seksu oralnego, bo traktuje mnie jak dziwkę. Dlatego dobrze, żeby mężczyzna jej wytłumaczył, że dla niego seks oralny jest szczególną formą zjednoczenia.
    Ale bywają też kobiety, które chcą być pomiatane. On ma potrzebę, żeby nią poniewierać, a ona to akceptuje. I to jest komplementarne – jeśli oboje to lubią, nie mam nic przeciwko.

    Jak słyszymy „zrób mi laskę”, to znaczy, że będzie pomiatał, a jak: „popieść mnie ustami” – to myśli o cielesnym zjednoczeniu?
    Może nie aż tak ortodoksyjnie, bo „zrób mi loda” weszło do kanonu językowego, choć nie jest to zbyt eleganckie określenie. Wiele kobiet zresztą go używa w stosunku do mężczyzn, same pytają: „zrobić ci loda?”. Same wychodzą z taką inicjatywą, bo seks oralny traktują jako normalną formę zachowania, czyli to określenie nie w każdym kontekście musi wybrzmiewać źle.

    Czy pan uważa za normę seks oralny na pierwszej randce?
    Może jestem staromodny, jednak uważam, że nie powinno być to normą, bo to bardzo intymna forma seksu i dobrze jest do niej dochodzić stopniowo.

    Jednak mężczyźni są chyba zachwyceni takim pomysłem.
    Ale kobiety nie zawsze muszą robić to, czego chcą od nich mężczyźni. Jeśli jest to dla niej niekomfortowe, nie ma sensu, żeby się zmuszała. Panowie, rzucanie kobiety na kolana podczas pierwszej randki to zbyt szybkie tempo i efekt może być odwrotny. Przeważnie nie kończy się to dobrze.

    Zostawił mnie, bo tamta mu lepiej robiła laskę” – tak często mówią porzucone kobiety.
    To ładny parawan. W ten sposób deprecjonuje mężczyznę – zależy mu tylko na seksie oralnym. Przyjaciółkom powie: „Był dewiantem, miał chore zainteresowania”. To lepiej brzmi. Jest usprawiedliwiona, bo uwolniła się od dewianta. A tak naprawdę nie mówi o rzeczywistych powodach rozstania. Takie stwierdzenie stawia ją wyżej na szczeblu ewolucyjnym. W tym komunikacie mężczyzna jest prymitywny, podobnie jak jego nowa kochanka. Na ogół przyjaciółki okazują empatię i zrozumienie, potępią go w czambuł.

    A potem wracają do domu i będą uprawiać z mężem seks oralny.
    Z większym zapałem, żeby nie powtórzyć losu przyjaciółki.

    Czy mężczyźni naprawdę zostawiają kobiety tylko z tego powodu?
    Oczywiście. Mężczyzn, którzy się tak zachowali, podzieliłbym na trzy grupy. Pierwsza: ma kochankę, która akurat lubi seks oralny. Nie tylko toleruje, ale go ceni i lubi. Niektóre kobiety akurat w tym są dobre, wręcz perfekcyjne. Jemu się wydaje, że trafił do raju i przestają się dla niego liczyć dzieci, rodzina i wspólne życie. Seks oralny jest najważniejszy – ta ogromna przyjemność.
    Druga grupa traktuje seks oralny jako wyraz akceptacji dla swojej męskości i w ogóle istnienia. Czyli: jeżeli kobieta uprawia z nim seks oralny, wypływa z tego wniosek, że go w pełni akceptuje. Jeśli nie chce – dla niego oznacza: „Nie jesteś mną całkowicie zafascynowana”. I ma tego dość – dlatego szuka partnerki dającej mu totalną akceptację. Uprawianie bądź nie tej formy seksu może decydować o istnieniu związków i o wyborach życiowych. To nie dotyczy większości męskiej populacji – i to jest ta dobra wiadomość. Ale zła jest taka (a może też dobra, gdyż odnosi się do dobrostanu i zadowolenia z życia), że istnieje dosyć spory odsetek mężczyzn, dla których seks jest bardzo, bardzo ważny, a skoro ta forma jest dla nich najbardziej atrakcyjna, może wpłynąć nawet na zakończenie związku.
    Trzecia grupa to panowie, którzy się na seks oralny po prostu uwarunkowali. Bez niego nie są w stanie osiągnąć satysfakcji.

    Czyli za seksem oralnym płynie sporo nieseksualnych komunikatów. Ale rada jest oczywista: polub seks oralny, bo jak nie – ryzykujesz, że zostaniesz porzucona?
    Jeśli masz do czynienia z partnerem lubiącym tę formę kochania i ty też ją lubisz – wspaniale, nie widzę problemu. Jeżeli dla ciebie seks oralny jest neutralny, to raz na tydzień można się do niego przyłożyć i nie jest to chyba duży problem. W przypadku, gdy się go nie lubi, warto popracować nad tym, żeby nastawienie zmienić. Jeśli kobieta uważa, że to ją poniża, a lubi seks oralny w swoją stronę, to coś tu nie gra. Chyba że ma awersję do penisa – wtedy trzeba nad tym popracować terapeutycznie. Nie zawsze skończy się sukcesem – są kobiety mające wręcz wstręt do penisa akurat swojego partnera albo penisów jako takich – ta bariera może być za silna.
    Bywa tak, że mężczyzna może żałować całkiem udanego związku, dzieci, wspólnego domu, ale atrakcyjność seksu oralnego w wykonaniu innej pani jest taka, że za to odda wszystko. Może to wyglądać rzeczywiście dziwnie, że pieszczenie ustami penisa staje się ważniejsze od rodziny, ale są tacy, którzy oddadzą za to wszystko. Naprawdę wszystko.
    Dla wielu czytelniczek takie męskie myślenie może być kuriozalne, ale tak to bywa.

    ---

    Dalej rozdział traktuje o tym, że są i tacy, którzy seks oralny oddali w zamian za świetne zrozumienie w związku tj. są zgodni pod wieloma względami, ale ona akurat tej formy pieszczot nie akceptuje. Jemu brakuje, ale są inne, większe plusy relacji.
    Dlatego polecam doczytać cały rozdział.

    ---

    pokaż spoiler Fragmenty pochodzą z najnowszej książki "On. Pytania intymne", wydawnictwo Czerwone i Czarne. Autorem jest Zbigniew Lew-Starowicz, ceniony specjalista seksuolog, psychoterapeuta. Zachęcam do kupna.


    pokaż spoiler http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4867204/on-pytania-intymne


    #zdrowerelacje #zdrowyseks #zwiazki #seks
    pokaż całość

  •  

    #prolife #bekazkatoli
    Samochód zygotarian stanął pod LO im. B. Prusa na Saskiej Kępie.
    Na dużej przerwie licealiści obkleili samochód kartkami, papierem toaletowym i workami na śmieci.
    Na największej kartce napis: "Prus przeciwko głupocie."

  •  

    Kontrola tapet #pokaztapete #tapeta

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    Gdy miałem 15-17 lat mieszkałem z babcią. Babcia robiła obiady i kiedyś między nami wywiązała się taka rozmowa:
    Babcia: co chcesz dzisiaj na obiad?
    Ja: No nie wiem
    B: Może coś na A?
    J: Na przykład co?
    B: A gówno ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Najlepsza babcia ever xD
    I nie, nie jestem z patologicznej rodziny ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    #heheszki #pdk #gownowpis

  •  

    Mirki wczoraj po powrocie od fryzjera mówię niebisekiemu, że włosy po raz trzeci wyślę na fundację i córka lvl 5 pyta jaką fundację i co to jest i jej tłumacze że ta fundacja robi peruki dla dziewczynek i kobiet które nie maja włosów bo są bardzo chore, i dziś po raz pierwszy w swoim życiu podjęła bardzo dorosłą decyzję i poprosiła żebyśmy pojechały do fryzjera bo ona też chcę oddać włosy żeby inna dziewczynka albo dorosła Pani miała swoją peruke #czujedobrzeczlowiek pokaż całość

  •  

    Ej niby wszyscy mówią z brytyjskim akcentem, ale zajebiście wyraznie
    To powinny być zamiast słuchanek w szkołach xD
    #brexit

  •  

    Mój kot jest najlepszym kotem na świecie i najwdzięczniejszym stworzeniem, jakie poznałam.

    Nie zdarza mu się sikać do butów ani drapać mebli i dywanów. Pazurki ostrzy wyłącznie na drapaku. Nie wskakuje na blat kuchenny ani nie zagląda do garnków. Mogę spokojnie zostawić na wierzchu obiad lub mięso: nie dobierze się do niego, mimo że lubi przegryźć sobie surowiznę, jeśli mu ją dam. Wchodzi na stół w kuchni, owszem, ale nie kiedy przy nim jemy.
    Nie biega po nas, kiedy śpimy. Zdarza mu się nas intencjonalnie budzić w weekendy koło godziny 8 lub 9, kiedy jest już bardzo głodny lub znudzony. Siada wtedy na podłodze przy łóżku i wydaje pojedyncze miauknięcie bacznie obserwując, czy reagujemy. :) W kontaktach z nami jest bardzo grzeczny i kulturalny. Taki koci dżentelmen.

    Żadnej z tych rzeczy go nie nauczyłam. We wrześniu zobaczyłam go na fanpejdżu krakowskiego schroniska. Starego, piętnastoletniego kota z bielmem na oku, praktycznie bez zębów, z posiwiałym futrem i zmęczonymi uszami. Jest wiele ładniejszych, młodszych zwierzaków. Nikt go nie chciał. Kiedy poszliśmy po niego, pani tam pracująca po zamienieniu dwóch zdań zapakowała nam go do transportera, jakby bała się, żebyśmy się nie rozmyślili. Patrzę na niego często i dziwię się, że nadal ma tyle energii do zabawy (a bawimy się dużo, to nie jest kot, który tylko i wyłącznie śpi i je) i hartu ducha. Trochę żałuję, że nigdy nie dowiem się, co przeszedł, gdzie bywał, czy miał kiedyś dom, czy wcześniej ktoś inny go kochał. Musiał mieć fascynujące życie.

    Adoptujcie seniorów ze schronisk. Mogą wnieść do waszego domu zaskakująco wiele radości.

    #przemyslenia #koty
    pokaż całość

  •  

    Właśnie po 2h pracy ogarnęłam, że mam dziś wolne.
    Kierownik troszkę się zdenerwował, ale nie dziwię mu się. Po coś grafik jest. Jednak kazał mi zostać i za tydzień mam wolne.

    pokaż spoiler Nie wiem jak to sie stało. Pierwszy raz od ponad 2 lat pracy w tym miejscu odjebałam takie cos ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    #pracbaza

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Amishia

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (7)