•  

    Mirki mam pytanie, czy pracodawca może mnie zmusić do przeprowadzenia szkolenia dwóm osobom z Irlandii? Mam dość chorowita mamę i nie chce jej narażać, wolałbym w ogóle nie przebywać w kontakcie z tymi osobami jeżeli to możliwe, a odbywałoby się ono w jednym pomieszczeniu maksymalnie 2-3 metry od siebie
    #pracbaza #koronawirus

    •  
      P.......a

      +1

      @Amixia: ... Samolot to jakiś wyznacznik zarażenia ? W sklepie są też ludzie którzy latają samolotami na wakacje a Ty o tym nie wiesz. Być może Pani która wykłada bułki w sklepie gołą ręką też tydzień temu wróciła np. z Hiszpanii też może Cię zarazić . Do piwnicy marsz ! I nie wychodzić do końca świata... Nie lubisz szefa i chcesz się na siłę do niego przyjeb... Aby zrobić mu ją złość. Gdybym ja był Twoim przełożonym wyśmiał bym Cię i kazał się zastanowić czy Ty chcesz pracować wgl pokaż całość

      +: Dutch
    •  

      No właśnie zmywam się z tego Łagropolu z końcem września xD

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Mirki, czy jest ktoś kto mógłby mi udzielić rady? Złożyłem wypowiedzenie, jestem do końca lipca. Mam wystarczającą ilość dni, aby wybrac dwutygodniowy urlop - co chciałem zrobić na koniec lipca, przy okazji otrzymując dodatek do wczasów pod gruszą, Szef chce mnie wysłać na urlop na raty wtedy bym tego nie dostał i miał rozwalony urlop na dni, czytałem że przysługuje mi 14 dniowy nieprzerwany urlop. Czy musi uzasadniać odmowę urlopu 14-dniowego? Dodam, że jest inny pracownik który bez problemu może wykonywać moje obowiązki. Jeżeli postępuje w ten sposób też walić w chuja i iść na L4? Chciałem być fair , ale widzę nie da się.
    #pracbaza #praca
    pokaż całość

  •  

    Mirki 24 lvl inż po gównokierunku here , niedługo będzie mi upływał rok pracy zawodowej, mimo że zarabiam obecnie lekko powyżej średniej krajowej w Wawie + z dodatkowych fuch razem wyjdzie 4,2k pln a mimo to czuje się jak beduin.W perspektywie paru lat może nawet uda się dobić do 5k, PLN, ale to raczej sufit i nie dostanę tyle w kolejnych firmach.
    Wynajmuję pokój, bo inaczej w ogóle nie opłacałoby mi się pracować w #chlewobsranygownem, kawalerki po 1600 PLN minimum i to nie patrząc na lokację, rozsądna opcja 1800-2000, przy takiej opcji lepiej już wracać do Polska B i mieszkać u mame w piwnicy. Naprawdę nie żyję rozrzutnie, jakaś rozrywka 300 PLN miesięcznie, samochodu nie posiadam ani różowego paska, dość powiedzieć, że uda mi się odłożyć przy takich zarobkach 2-2,5k pln i to jest całe nic xD gdyby dorzucic mieszkanie, jedzenie pare razy na miescie, samochod to by mi gowno zostalo. Nie obchodzą mnie ceny tańszych usług w Polsce bo z nich nie korzystam, wszystkie produkty od gier,elektroniki,podróży ceny są takie same. Nie rozważam opcji, aby znaleźć partnerkę bo w tym momencie nie potrzebuję.Na mieszkanie w dużym mieście przy życiu jak pustelnik opcja to kredyt na 30 lat i zarabianie na 500+ i inne plusy.
    Jak patrzę na jakieś wakacje i kierunki, które chciałbym zobaczyć to minimum 3-4 miesięcy jedzenia gruzu, inaczej spanie w namiocie i czokoszoki.Na emerytury w tym kraju nie ma co liczyć i chciałbym poczuć tej mitycznej #emigracja . Pracy w zawodzie raczej za granicą nie znajdę, ale nie boje się pracy poniżej kwalifikacji, chcę nie liczyć każdej złotówki, zbierać 2 lata na samochód, który nie będzie gruzem, pozbyć się tego cebulackiego myślenia.Angielski C1, niemiecki powoli się uczę jako opcja ratunkowa. Ktoś emigrował i miał podobnie, jakie zarobki pozwoliły wam utrzymać taki sam poziom życia za granicą?
    Moze za dobrze trafilem i nie potrafie tego docenic? Jednak nie chce patrzec przez pryzmat tego, ze inni maja mniej.
    Rozważam dwie opcje : Kierowca c+e lub autobusu i sikanie do butelki,singiel here więc to nie problem, stać mnie na życie , potem szukanie czegoś ciekawszego gdy naucze sie niemieckiego
    Pójście na pielęgniarstwo + nauka niemieckiego, potem emigracja do Niemiec i może Szwajcaria lub Norwegia.Dłuższa opcja i w międzyczasie wyjazdy wakacyjne, aby coś dorobić,
    #pracbaza #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    Ile na helpdesku w PwC można wyciągnąć ? , Jest szansa się rozwijać tam? Zarabiam średnią, ale w pracy jedynie co robię to się nudzę i niczego nowego się nie uczę, ale nie chce też spaść teraz mocno z tej kwoty :/. Jedyne wymogi to angielski B2/C1(help desk w całości po angielsku) i trójzmianówka 24/7,a szkolą od podstaw. W przyszłości chciałbym uderzać w Scrum,Agile, ogólnie zarządzanie projektami i poprawa procesów/produktów(lean,six sigma etc).
    #helpdesk #pracait #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    pokaż spoiler Chciałem się rozpisywać, ale zmieniłem zdanie i napiszę w skrócie. Czemu ludzie myślą, że jak znajdą dziewczynę to będą szczęśliwsi ? Jeżeli nie jesteś szczęśliwy sam ze sobą to nic to nie zmieni, albo Ty albo ona będziesz się męczył .


    Mam 22 lata, nigdy nie miałem dziewczyny, nie piję alkoholu , nie chodzę na imprezy , sylwester z polsatem całe życie, raz jedyny próbowałem coś więcej z dziewczynami, koledzy nie zapraszają mnie na imprezy bo zabiłem swoje życie towarzyskie nie pijąc alkoholu do 18 roku życia po tym jak widziałem co robi z ludźmi.
    Mam swoje pasje chodzę na sztuki walki,biegam, jeżdżę na rowerze ( robię to dla siebie a nie jakiś różowych pasków) , oglądam anime ( tak , co za grzech, ostry weeb), jeżeli chce to ubieram bojówki i trekkingi bo są wygodne, jeżeli zechcę założyć coś innego to zrobię to, nie będę swojego życia dyktował polowaniu na vegene i że będę się ładnie ubierał i zagadywał loszki, fajnie czasem ubrać coś modnego ,ale nie będę tego robił z myślą , że co pomyśli o mnie płeć przeciwna.
    Mam w planach podróże po Europie autostopem, na chuj mi dziewczyna, która będzie narzekała, że nie poświęcam jej czasu. Kiedy zapewne spełnię swoje cele bede zapewne 28 letnim prawiczkiem,a potem starym kawalerem chyba, że jakaś sama laska mnie wyrwie. Może i mógłbym się przełamać i poderwać jakieś dziewczyny, ale wtedy sobie chłodno kalkuluję na koniec dnia stwierdzam po co mi to, co by ten związek wniósł do mojego życia patrząc na inne osoby , oczywiście, że byłaby osoba z którą mógłbym dzielić czas , ale jestem szczęśliwy sam ze sobą , ona by jedynie dodatkiem , a nie celem mojego życia . Wystarczy mieć pasje i zabić swój czas , ja też potrafię siedzieć przed komputerem po kilkanaście godzin dziennie, lubię to ,nie nudzę się i nie traktuję jako stratę czasu.
    Skakać wokół kogoś i traktować jak księżniczkę .
    Nawet jeżeli jesteś piwniczakiem, nie definiuj swojego życia jedynie benis into vagene. Wystarczy znaleźć jakiś kumpli jeżeli brakuje ci towarzystwa , może ja jestem trochę pustelnikiem.
    Nie zapisuj się na siłownię tam chuja poznasz ludzi, zapisz się na sztuki walki, poznasz dużo ludzi, może cześciej będziesz sparował się w parze z tym jednym, zgadacie się, wyjdziesz na piwo, pojeździsz na rowerze i może chociaż coś zmienisz.
    Nie wiem czy jestem przegrywem , ale na pewno nie będzie mnie definiował fakt , że nie wsadziłem swojego benis w jakiś otwór. Nie jesteś bezmózgim zwierzęciem , twoim celem nie jest jedynie reprodukcja.
    Jak masz kompletny problem z kontaktem międzyludzkim zacznij od mężczyzn , mają zwykle więcej pasji, tematów do rozmów, twój wygląd nie będzie nikogo odpychał, chyba że jestes -4/10. Sam bym powiedział jestem 5-6/10 mam 172 cm wyglądam na 14-16 i mogę robić fikołki.

    #przegryw #stulejacontent #tfwnogf
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Amixia

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)