•  

    Pomidory to podwarzywa

    pokaż spoiler ale keczup, spagetta i pomidorowa całkiem spoko


    #pomidory

    •  

      @Rozbojnik_Alibaba:

      też uważam to za pojebane, papryka też owoc, a bób, a groszek?

      Z botanicznego punktu widzenia pomidor to owoc, papryka, ogórek itd. Co do takich roślin jak fasola i groch: same ziarna grochu nie są owocami, to są po prostu ziarna/nasiona. Owocem w grochu jest ta "łupinka" gdzie te ziarna się znajdują.

      Ale to nic. Są śmieszniejsze rzeczy xD Truskawka to nie owoc(tak ta czerwona truskawka co jemy) to jest zmodyfikowana lodyga(albo jakaś zmodyfikowana cześć rosliny- akurat nie pamiętam jaka konkretnie) a owocami truskawki są te małe orzeczki znajdujące się na powierzchni truskawki.

      Co do orzechów. Orzech włoski to nie orzech xD Zielona okrywajaca tkanka to owoc, o to co jemy to po prostu pestka.

      spaghetti to danie owocowe, a ketchup to dżem? XD

      No tak, bo wyznacznikiem czy to jest owoc jest to czy można z tego zrobić dżem xD iks de
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (75)

  •  

    Mirki z racji przeprowadzki do innego mieszkania chce oddać nie potrzebne mi już gry. Nie robię żadnego rozdają bo to stare gry bez żadnej wartości. Wyślę je osobie która mnie przekona że jest miłośnikiem #blizzard #diablo2 #warcraft. #pcmasterrace

  •  

    Dzień 8
    #wygranaprzegrywa aż się zdziwiłem że już 8 dzień za mną! Mówiąc szczerze to musiałem wstać i policzyć w tabelce która prowadzę, bo miałem wrażenie że się machnąłem. Szybko zleciało!

    Dzisiaj wracając autem rozmyślałem właśnie nad tym, jak wielkie są wahania nastrojów w tej mojej małej walce, jednego dnia czuje się jak gówno, by 12 h później mieć spoko dzień. Najważniejsze że z przewagą tych lepszych dni! I że nie zwątpiłem i trzymam się mocno swoich postanowień.

    W sumie po odstawieniu kompletnie alkoholu, fastfoodow jakoś specjalnie mnie nie ciśnie. Jedyna nauczka to ta z weekendu aby za dlugo nie przebywać w miejscach gdzie ładnie pachnie itp ;) bo wtedy mozg i organizm szaleja i też chca coś niezdrowego.

    Po 10 dniach zrobię małe podsumowanie + sprawdzę wagę. Sam jestem ciekawy czy coś ruszyło i jeśli tak to ile? Jak obstawiacie? Trochę się cykam, że albo w ogóle nie ruszyło, albo bardzo mało... Ale największym plusem minionych dni według mnie jest moja zmiana myślenia, zmiana działania, nabranie nowych pozytywnych NAWYKÓW. Jeszcze mi daleko do tego, aby napisać że jestem zajebisty, ale mogę śmiało napisać że powoli wychodzę z #przegryw

    Moja pewność siebie powoli wraca na właściwe tory, myślę że moze 3% na dzień pnie się w górę, ale mam czas, nigdzie mi się nie spieszy.

    Cieszy to, że widzę pozytywy, że widzę zmiany na lepsze. To są rzeczy które są moją bronią w dni które są naprawdę słabe. Już coś osiągnąłem, mało - to fakt, ale nie stoję w miejscu ani się nie cofam.

    Mówiąc szczerze to sobie wyobrażam już powoli jak to będzie w czerwcu, przyjdą zasłużone wakacje itp. szykuje sobie już plany z wyjazdem, dodatkowa praca może i przy okazji nauka języka. Na pewno dużo się będzie działo.

    Moje relacje ze znajomymi również się prostują, teraz mając krótki urlop będę chciał odwiedzieć starych znajomych, myślę że szykuje się fajny czas.

    Czasami wracają myśli o dziewczynie z którą się rozstałem, to była/jest wspaniała dziewczyna, ale chyba już się z kimś spotyka, lub zamierza - także nasz temat definitywnie upadł i moze to lepiej - bo z tego co wiem, jest szczęśliwa. To w sumie najważniejsze według mnie w życiu każdego człowieka (oczywiscie poza zdrowiem!) - być szczęśliwym z tego jak się żyje, jak się układa życie, czym się zajmujemy i z kim się spotkamy. Ja przez pewien okres nie byłem szczęśliwy, dużo rzeczy mi przeszkadzało, ale też byłem leniwy zeby nad tym popracować, zmienić...

    Ogólnie wyjście ze strefy komfortu zawsze jest trudne, bo są to nowe rzeczy, a człowiek z natury nie lubi zmian, nie lubi innych nowych rzeczy skoro jest przyzwyczajony do tego co już zna.

    Ja poszedłem trochę na żywioł, ale nie żałuję tego. Co prawda jeszcze daleka droga przede mną, ale już w nią wyruszyłem, nie stoję jak wcześniej w miejscu, tylko mozolnie powoli prę do przodu.

    Niedługo szykuje mi się urlop,.oczywiście zamierzam go spędzić aktywnie ;) + mam kilka pozycji ksiazek które będę chciał przeczytać.

    Jutro i pojutrze dwa trudne dni, pewne sprawy się wyjaśnia + duuuuuuzo spraw przed urlopem jak to bywa. Będzie dobrze, będzie dobrze.... Musi byc! Czego sobie i Wam życzę.
    pokaż całość

  •  

    Właśnie mam taki stan, że mnie wszyscy do okoła wkurwiają. Nie wiem czemu, tak po prostu. Na dodatek mieszkam w akademiku i nie mam gdzie uciec... ehhh. Mam dość(╥﹏╥)

    #zalesie

  •  

    Mirki wymyślcie mi nazwę na firmę taksówkarską (ale taką dobrą, ludzką, bez januszy) taxpol poltax taxuwkex odpada. Taxex tez.
    #taxi #pytanie #niewiemjaktootagowac #biznes #firma

  •  

    Dzień 6 i 7
    #wygranaprzegrywa tak jak myślałem, te gorsze dni i przede wszystkim momenty przychodzą coraz częściej, byłem tego świadomy zaczynając,.jednak teraz mierząc się z tym widzę jakie jest to meeega ciężkie. Narazie te najgorsze momenty udało się przetrwać, ale to jest ciągła walka, przede wszystkim w głowie, z samym sobą i #psychologia się kłania ;/

    Na minus jest to, że zostałem sam, bez przyjaciół i wsparcia, że mam masę starych problemów (które gdzieś się prostują, ale długo to trwa), trochę sytuacja w firmie się popsuła bo nie jest jasne czy w takiej formie jak aktualnie jest - długo wytrzyma. Co prawda moja posada nie jest zagrożona ale przejmuje się całością z uwagi, że jestem tutaj od samego początku i przykro się patrzy jak to upada, a co sam w jakimś stopniu tworzyłem.

    Na plus jeszcze, że wierzę, że tylko moja zmiana na lepsze pomoże mi osiągnąć sukces. Jakieś resztki sił w tym wszystkim mam, nie mam pojęcia skąd, możliwe że to reakcja obronna organizmu? Wiem, że czas jest moim sprzymierzeńcem i mimo że uważam się za człowieka cierpliwego, to w głębi duszy chciałbym to mieć już za sobą. np. obudzić się w czerwcu bez żadnych problemów... Wiem też że kształtuje się mój charakter i to na pewno zaowocuje w niedalekiej przyszłości.

    Wczoraj miałem dzień pracujący, ale też mogłem pospać dłużej co wykorzystałem po słabszej nocy. To druga noc kiedy się mecze i budzę, trochę to przeszkadza bo wcześniej fajnie udawało mi się zasypiać i wstawać.

    Wczoraj kompletnie odpuściłem dodatkowa aktywność fizyczna, jedyne co to trochę pomaszerowałem i było to związane z moją pracą. Wiec ostatecznie dzień był aktywnym i oceniam go pod tym względem pozytywnie.

    Muszę popracować nad #dieta bo narazie robie to troche po omacku. Utrzymuje ujemny bilans kaloryczny, ale chyba jednak trzeba też dokładniej policzyć co jem i w jakich ilościach, bo samopoczucie trochę w dół poszło. Jak ktoś ma jakies pomysły gdzie się poradzić to chętnie skorzystam.

    Może ktoś polecić jakieś książki z natury #psychologia #rozwojosobisty #trening ale takie pozycje które realnie po przeczytaniu wpłynęły na czytelnika, a nie były laniem wody.

    Podsumowując zapodam klasykiem: "chu$&owo ale stabilnie".

    Z przemyśleń głębszych to wiem, że muszę wziąć sprawy w swoje ręce, że nikt mi nie pomoże, a tym bardziej samo się nie zrobi. Startuje ze straconej pozycji, ale muszę wierzyć w końcowy sukces i w sumie wierzę.

    Nadal jestem #przegryw ale powoli czuje że ruszyło się do przodu, że już nie stoję w miejscu. Robię jakieś błędy, nie zawsze mi się wszystko udaje, ale sam fakt że jest progres, mozolny i ciężki ale progres. Wierzę, że to się rozpędzi z czasem i pozytywne rzeczy będą szły w parze, tak jak często ma to miejsce w przypadku tych złych.
    pokaż całość

    •  

      @taki_jeden_typ: Z książek mogę polecić,, Jak przestać się martwić i zacząć żyć''. Książka przedstawia historię różnych osób, do tych historii jest dołączony komentarz autora.

      Czy ta książka wpłynęła na mnie? Zdecydowanie tak. Przestałem się zamartwiać o byle co, stałem się bardziej wyluzowany. Radzenie sobie ze zmartwieniami poprawiło trochę moje zdrowie psychiczne i fizyczne.

      Życzę powodzenia i obserwuję dalsze działania. Też próbuje wyjść z przegrywu i takie wpisy jak Twoje dają mi motywację. ᕦ(òóˇ)ᕤ
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Boje się że kiedyś przez sen zacznę przeklinać

  •  
    kiedysbylemnormalny

    +71

    Gardzę spermiarzami, których jarają "piękne stópki" p0lek. Dla mnie zawsze najpiękniejsze będą stópki a w sumie to kicki (tylnie łapy) mojego króliczka Benka, wzbudzającego szacunek zwierzątka, które potrafi wyrażać uczucia i nie jest hipergamicznym NPC, który myśli cipą zamiast mózgiem.
    Dodatkowo kicki mojego króliczka Benka są zaopatrzone w bardzo przydatną rzecz jaką są ostre pazurki - w sam raz na poszczucie hipergamicznych p0lek.
    #przegryw #stulejacontent #tfwnogf #oswiadczenie #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Antek1204

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)