•  

    Koleżanka z pracy przyszła po kilkudniowym urlopie z orbrączką na palcu - nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że nikt nie wiedział, że ona ma brać teraz w ogóle jakiś ślub bo nic nikomu nie powiedziała. Takiego poruszenia w korpo nie było nigdy, nigdy. Do naszego działu zleciało się chyba z 1/4 korpo, nawet faceci byli poruszeni tą wiadomością XD. Dziewczyny zaczęły maglować koleżankę i wypytywać dlaczego nic nikomu nie powiedziała, jak wyglądała ceremonia, co miała na sobie, jakie były zaproszenia XD itp. Koleżanka raczej skąpiła inf. o ślubie no ale coś tam powiedziała.
    Teraz połowa dziewczyn z naszego działu obrabia jej dupę i doszły do wniosku, że chyba ona wcale nie jest taka szczęśliwa bo normalna dziewczyna chwaliłaby się wszystkim że bierze ślub a ona nic nie mówiła. Dowiedziałem się, że koleżanka i jej mąż być może mają jakieś długi albo że obje słabo zarabiają bo to dziwne jest, że po ślubie poszli po prostu do restauracji na obiad i że było tylko ponad 20 osób, więc pewnie albo ich nikt nie lubi albo są jakimiś odludkami, którzy nie mają żadnych znajomych no i one na jej miejscu ubrałyby sukienkę a nie damski garnitur. a ona nie ma insta ani fb więc nawet dziewczyny nie będą mogły nidzie zobaczyć zdjęć - ja tego wszystkiego i jeszcze innych bzdur musiałem słuchać bo siedziałem obok. Teorii spiskowych było co niemiara XD.
    Wchodzę teraz do kuchni, siedzi kilka kumpli i co słyszę? Tak, gadali o ślubie tej koleżanki. Ej Antek słyszeliśmy, że ta Mirabelka od was miała ślub, dziewczyny z naszego działu o tym mówią, ona taka raczej cicha, hehehe, raczej taka dziwnaczka hehe nic nikomu nie powiedziała, hehe co ona taka tajemnicza, po co robi z tego taką tajemnicę hehehe, pewnie narzeczony brzydki hehe... Kutwa niby dorośli ludzie...z kim ja tu pracuje.

    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    •  

      @Antek_co_chodzi_bez_majtek: Ja wcale się nie dziwię, że dziewczyna nie powiedziała o ślubie jak w pracy połowa to debile

    •  

      @RevulsioN: Sam fakt braku zaproszenia delegacji na wesele doskonale rozumiem i o to nikt nie powinien mieć do was pretensji. Po prostu z twojego wpisu wynika, że wcześniej działało to na zasadzie:
      zaproszenie ogółu współpracowników na wesele -> na ślub przybywa delegacja z prezentem, bawi się na weselu
      "Obowiązkowy" prezent i obecność delegacji na ślubie wynika z ich obecności na weselu. Jeśli zrezygnowaliście z jednego dziwne jest domaganie się drugiego.

      Z drugiej strony, jeśli twoja żona wcześniej składała się na prezenty ślubne to pewnie i ona powinna taki prezent dostać. Dlatego nie jestem fanem takich dobrowolnych-obowiązkowych składek, bo doprowadzają do kuriozalnych sytuacji, gdzie istotą sprawy stają się puste gesty, a nie intencje. Bo i po co wam ta urzędowa delegacja na ślubie, jeśli miałaby się składać z ludzi, których nie lubicie i pojawić tam nie dlatego, że jesteście dla nich ważni, a z obowiązku.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (112)

  •  

    Czy wstydzilibyście się gdyby wasza dziewczyna ubierałaby się w lumpeksach? W pracy chyba dość mało zarabia (nie pytałem ile zarabia ale pracuje na takich stanowisku, że pewnie ma małą wypłate), sama mówi, że musi uważać z wydatkami i że sporo ubrań ma z lumpeksu. Problem w tym, że ostatnio wspomniała o tym przy naszych znajomych i widziałem u nich zmieszane miny. Wiem, że niektórzy obgadywali ją i śmiali się, że ubiera się w lumpach. Zrobiło mi się nawet trochę przykro z tego powodu, że się śmiali z niej. Ja sam nie wiem dlaczego, ale mam mieszane uczucia i kurczę, ale było mi trochę wstyd. Wiem, że nie powinienen tak mówić bo to moja dziewczyna i sam się z tym trochę źle czuje :/.

    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #kiciochpyta #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Dlaczego Polacy tak nie cierpią ludzi, którzy są po prostu szczęśliwi? Od jakiegoś czasu mamy w pacze znajomych nową parę. Ludzie lat 34, są ze sobą 4 lata, mieszkają ze sobą niecałe 2 lata, dobrze zarabiają, oboje twierdzą, że dzieci nie chcą mieć bo nie lubią i nie są im do szczęścia potrzebene, ślubu nie chcą bo też nie jest im do niczego potrzebny, raz w miesiącu lecą na krótki wypad do jakiegoś miasta w Europie, 2-3 razy w ciągu roku lecą na dłuższe wakacje, oboje rozwijają swoje pasje. Widać, że jest między nimi chemia, aż bije od nich czułość wzgledem siebie, wyglądają jak nastolatkowie co to przeżywają swoją pierwszą miłość.
    Ja sam jestem od nich młodszy, na innym etapie w życiu, ale patrzę na innych moich znajomych, którzy są w podobymi wieku co oni, tylko że Ci mają dzieci, kredyty itp. Patrzę na nich i widzę, że brak w nich jest miłości względem siebie, nie patrzą na sobie tak jak ci nowi znajomi, nawet się nie dotykają. Chyba są trochę też zmęczeni życiem. I wiecie co? Oni chyba po prostu nie lubią tych ludzi. Niby ich zapraszają i uśmiechają się do nich ale jak przyjdzie co do czego to ich obgadują i mówią miedzy sobą, że pewnie wkrótce jedno zdradzi drugie albo miną motylki w brzuchu i nadejdzie szara rzeczywistość. W sumie tak jak na to wszystko patrzę to co nowi znajomi wywołują u innych jakieś strasznie negatywne emocje, moi znajomi nie zachowywali się tak wcześniej.

    #zwiazki #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    •  

      @Antek_co_chodzi_bez_majtek: kwestia przeanalizowania tego jak się zachowują dokładnie, bo takie epatowanie miłością i pierdzenie serduszkami w towarzystwie, nawet nie na pokaz, może być wkurwiające. Od tego mają swój dom, żeby się tam miziać. Może reszta to ogarnia, a ci nowi niezbyt, bo PATRZCIE JAK MY SIĘ KOCHAMY, OOO CZY ON NIE JEST ROMANTYCZNY?

      To, że inni przy znajomych nie wkładają sobie języka w dupę w znaczy, że są mniej szczęśliwi, albo mniej się kochają.
      pokaż całość

      +: ffdgh
    •  

      @Antek_co_chodzi_bez_majtek to powiem wam prawdę jaka jest tematem tabu. Dzieci niszczą te intymność w związku, ile ja to par znam które się mizialy czas i przytulaly, trzymały za ręce i tylko cyk dziecko i już zero bliskości tylko się trzymają na odległość. Powodów jest masa, matka przelewa cała miłość na dziecko, dziecko potrzebuje dużo uwagi, facet ma inna itd. Ja wiem, że każdy murem stoi za swoim dzieckiem, bo przecież juz jest na świecie i słodko sobie tupta, ale taka jest prawda w wielu przypadkach. Ja jestem za tym, żeby rodziny które lubią dzieci miały ich wiele, a ci którzy się nie nadają w ogóle nie mieli dzieci. Często kobiety chcą mieć dzieci, tylko bo społeczeństwo jej do tego popycha ale one same wiedzą, że to zły pomysł ale rodzą te dzieci i potem dzieją się różne rzeczy. Zobaczcie ile dzieci narzeka na rodziców, wy narzekacie, jacy to rodzice źli jak wam zniszczyli psychikę itd. Dzieci nie są żadnym spoiwem niczego, a także jest wiele ludzi którzy dzieci nie powinni mieć w ogóle. Często wiele małżeństw jest nieszczęśliwych, ale myślą, że tak ma być, że tak wygląda życie i żyją dla tego dziecka, unieszczesliwiajac to dziecko, które później będzie narzekać na rodziców i samych siebie, aż do końca swojego życia. pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Antek_co_chodzi_bez_majtek

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)