•  

    Dzień trzeci...

    #muzyka #rap
    Dziś wujek Rysiu wjeżdża na rejon. Głucha Noc Pewnie bardziej nostalgicznie, ale jest to pierwsza myśl, jak ktoś rzuca słowami "stary rap". Oczywiście można mówić o JedenOsiemL, 3W, WSZ i innych, ale... taki mój wybór.
    #gry
    Padło na CALL OF JUAREZ - Nie wiem czy to przez to, że uwielbiam spaghetti westerny czy może dlatego, że była pierwszym "poważnym" doświadczeniem sieciowym, ale na pewno była niesamowitym doświadczeniem. Jeżeli nie mieliście okazji spróbować, to polecam kiedyś zagrać w ostatnią cześć czyli GUNSLINGERA - krótki, liniowy shooter, ale też jedna z najlepszych novel w ogóle.

    A z morałków może... Nie wiem, nic ciekawego nie przychodzi mi do głowy. Niech będzie, że trochę #feels i #truestory - kilka lat temu robiłem zakupy przedświąteczne i na parkingu zaczepił mnie żebrak. Czysty, nawet porządnie ubrany i zapytał czy byłbym mu w stanie dać kilka zł na jedzenie, bo już 2 dni nic nie jadł, a leki musi przyjmować, bo niedługo operacja nogi i wróci do pracy, że mu wodę w pompie na działkach odcięli i musi ją teraz sam kupować itp. itd. Jako, że miałem tylko plastik, a chwilę wcześniej po internecie latał post z FB, z rachunkiem w tle i podobną sytuacją, to stwierdziłem, że mogę sam mu coś kupić. Oczywiście się zgodził - zapytał tylko, za ile około będę wracać, żeby mnie nie przegapić lub żebym nie musiał czekać za długo. Na odchodne zapytał jeszcze nieśmiało, czy mógłbym mu kupić kefir, bo bardzo lubi a już dawno nie mógł sobie pozwolić. Kupiłem. 4. Do tego jakieś 2 chleby i po kawałku jakiegoś sera i szynki, wszystko coś koło 20zł.
    Finału pewnie się domyślacie. Chwilę się go naszukałem - fakt faktem przez kolejki wyszedłem 20min później niż planowałem - przeprosił, pochwalił się, że ma już uzbierane 13zł i zapytał, co może sobie wybrać z siatki, którą mu wręczyłem. Tak, rozkleił się, ja dotrwałem do wyjazdu z parkingu.
    Dziś facet może już nie żyje, może zabieg się nie udał i stracił nogę... a może coś mu się udało i całkiem dobrze żyje. Nie wiem.
    I to wszystko przez to, że szukając inspiracji na wpis poszedłem sobie zrobić koktajl z truskawek, który robię... na kefirze ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Miłego dnia misiaki!
    #dailyamcontent
    pokaż całość

    +: YgoR
  •  

    Cześć Wam kochane internetowe ludziki!
    Dzień drugi, a mnie znowu się nie chce... masakra ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzięki za miłe PW. Propozycje rozważę w czasie, ale cześć naprawdę mi się spodobała, więc zostawię je gdzieś z tyłu głowy i będę rozbudowywać.
    Jak i WCZORAJ - miłej lektury i spokojnego wieczoru!

    Skoro było wspomnienie o DżejEmDżeju czyli królu muzyki elektronicznej, to dziś coś od niego. No i nie jeden kawałek (chociaż ten jest szczególny i chwilę wcześniej pojawia się #leszke #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) a cały KONCERT
    Sam koncert jest też dla mnie szczególny dlatego, że pierwszy raz widziałem, żeby mój stary (wówczas - 40letni) tak chętnie wychodził na jakąś aktywność, niezwiązaną z pubem czy Sci-Fi. No i co w tym wszystkim najlepsze - z domu wychodził już rano, żeby się dopchać pod scenę i wracał późnym wieczorem - obwieszony bransoletkami i innymi LEDowymi wisiorkami.

    W tym miejscu mam nadzieję, że @Krx_S się nie obrazi, iż któregoś dnia podkradnę mu coś na końcówce challenge'u, więc...
    SACRIFICE - Bożusz Ty Mój najukochańszy, co to była za gra! Może id Software miał Wolfy, Quaki i Doomy. Może i wtedy i dziś lubiłem strzelać jak poeyybany, ale to właśnie Shiny Entertainment spowodował, że gry kocham przede wszystkim za fabułę. Wiem, że było jeszcze MDK czy inny Earthworm Jim, ale z tamtego okresu najbardziej pamiętam właśnie Sacrifice, bo przepalało mój 11letni mózg do granic możliwości celem odgadnięcia sposobu na przejście niektórych misji (szczególnie dwóch ostatnich).

    Morał na dziś szybki, bo pisanie mi się trochę rozciągnęło w czasie, a zaraz wychodzę;
    Pod koniec podstawówki bardzo chciałem, żeby zainteresowała się mną pewna koleżanka z klasy. Wtedy też pierwszy raz uwierzyłem w przeznaczenie, bo na losowaniu świątecznych prezentów WYLOSOWAŁEM AKURAT JĄ! Czaicie? Na ustalone 20zł mama pozwoliła mi lekko przepłacić, więc za 31 cebulionów kupiłem jej (za namową kochanej rodzicielki) dużego, porcelanowego, zdobionego aniołka. Efekt taki, że dziewcze pół dnia płakało z radości - nie pytajcie, nie wiem czemu. Mimo wszystko zaangażowanie i zainteresowanie moją osobą wzrosło nieznacznie, więc na pożegnalnym balu dawałem z siebie ile mogłem, tańczyłem cały wieczór, pofarbowałem się nawet na blond (będąc czarniejszym krukiem niż Jan Śniegowy) - i nic. Na zakończenie imprezy wielce zrezygnowany, pomagałem jej mamie z ogarnięciem sali (była tam nauczycielką, chociaż zajęć z nami nie prowadziła - btw. friendzone lvl overskala, co nie?) i postanowiłem zapytać, czy może jest jakiś szczególny sposób, żeby jej się przypodobać. Opowiedziawszy jej trochę bardziej szczegółową historię moich trudów, niż ta którą przeczytaliście usłyszałem w odpowiedzi:
    "Kochany... Nie wiem kim będziesz w przyszłości, ale na pewno kimś wspaniałym"
    Więc pamiętajcie moi drodzy - jakie gówno mogłoby nie wyjść - w rzeczy szczere wkładamy 100% chęci i zaangażowania!

    Dzięki za wytrwanie i do jutra. (。◕‿‿◕。)
    #dailyamcontent i dziś #muzyka bo JMJ wart wysłuchania
    pokaż całość

    +: YgoR
  •  

    Cześć Wam Mirki i Mirabelki!
    Słowem wstępu; Długo zastanawiałem się nad "chęciami" do poprowadzenia jakiegoś #dailychallenge , bo pogoda, bo pełno rzeczy do zrobienia itp. itd... wiecie jak jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Siedzę z Wami od jakichś 8 lat, udzielać się udzielałem prawie wcale, ale 2 bany wyłapałem (pewnie dlatego, że byłem młody i głupi...) , więc jak to mówią - do 3 razy sztuka i musi się udać (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    W dniu swoich 26 urodzin chciałbym pozdrowić gorąco wszystkich innych jubilatów i solenizantów, także szczęścia i najlepszego! Ośmielony dzisiejszym kieliszkiem truskawkowego piccolo jak i niedawną sporą wymianą PW, za którą szczerzę dziękuje, postanowiłem, że padnie na mix wspominkowo-motywacyjno-gejmingowo-muzyczny. Możliwe, że formuła się zmieni z czasem, ale... najważniejszym jest zacząć, a dalej samo jakoś poleci.

    Część właściwa:
    Za okres postowania przyjąłem 100 dni, ale może się rozkręcę lub (oby nie) podupadnę na duchu, dlatego za tag autorski przyjmę #dailyamcontent - także dajcie szansę zanim będzie czarnolistowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Na dzisiejszy wieczór zarzucę Wam Armando Moreno - La Bazooka
    Kawałek, który powoduje, że czuję zapach wnętrza starej Hondy Civik V, którą całą rodziną - prawie codziennie - jeździliśmy nad morze w trakcie wakacji. Dlaczego? Bo była pierwszym kawałkiem na składaku ojca, który cały czas kręcił się w CDku samochodowym (notabene wygranym w jakimś gównokonkursie w McDonalds), razem z Jean Michel Jarrem czy Tangerine Dream.

    Jaką grę wspominacie jako pierwszą? Pomijając pegazusa, "mojom pierwszom" był WOLFENSTEIN 3D którego ogrywałem mając niespełna 6 lat... Tata do dziś się podśmiechuje, że biegałem do niego z płaczem, jak pokonał mnie boss. Dziś pewnie całość zajęłaby mi 2 godziny, ale wtedy... Biedny Blazkowicz ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Zastanawiam się jakim motywatorem zakończyć, bo piszę już półtorej godziny, więc skoro jestem w latach wczesnoszkolnych, to i tak zakończę. Pewnego razu znalazłem w podbazie 100zł na schodach. Było to jedno wielkie OCIEHUI.jpg, bo już wyobrażałem sobie te wszystkie bionicle, które sobie kupię (pierwsza seria lego tego cuda), może jakiś nowy kartidż, nieważne - byłem milionerem. Przez 15min. Tyle trwało, aż "podkablowano" mnie z "zazdrości" do wychowawczyni, która kazała oddać pieniądze i zaniosła je do dyrektorki. Przez tydzień byłem taki wściekły, że chciało mi się wyć i byłem obrażony na cały świat. Do czasu. Po tygodniu było zawiadomienie na zbiórkę, na długiej przerwie bo jakiś apel. Wtedy zostałem poproszony o wystąpienie i przy całej szkole dyrka powiedziała o całej sytuacji, dała mi dyplom "Uczciwego ucznia" z dedykacja dla "wspaniałych rodziców", dzieciak, który kasę zgubił dał mi bombonierę, która kosztowała pewnie z 1/4 tej 100 i powiedział, że bardzo dziękuje, bo był strasznie smutny i przestraszony, bo to było na opłacenie świetlicy razem z obiadami itd. itd. Później uścisk dłoni, brawa i wracamy na zajęcia.
    A ja przez kolejny tydzień zastanawiałem się, komu dziękować za podkablowanie mnie.
    Do dziś potrafię się wrócić, żeby oddać 3.70 za niepoliczone piwo, ale czasami boli mnie, jak wracam bo policzono mi dodatkową paczkę czipsów, a muszę się poawanturować, bo "pan oszukuje na pewno".

    Tyle na dziś, już 22:40 a mi coś internet odcięło i zobaczymy kiedy wróci...
    Dzięki wszystkim, którzy dotrwali do tego miejsca i do usłyszenia jutro!
    #chwalesie #truestory #czujedobrzeczlowiek i dziś pozwolę sobie na #gruparatowaniapoziomu jak coś jeszcze to dopiszta, dzięki!
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Artysta_Malarz

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)