•  

    Ramen > rosół

    Tutaj nawet nie ma co dyskutować

    #gotujzwykopem #ramen #ramenboners #foodporn #jedzzwykopem

    źródło: embed.jpg

  •  

    Według pierwszych benchmarków wynika że najnowszy macbook m1 max ma wydajność GPU jedynie 8% lepsza od rtx 3060 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #apple #macbook #bekazpodludzi

  •  

    Nigdy nie miałem Maca. Od ponad 12 lat pracuje głównie na Linuksie. Dzisiaj pierwszy raz odkąd pamiętam, zacząłem rozpatrywać przesiadkę na MacBooka. Wcześniej, zawsze dochodziłem do wniosku, że stosunek ceny do jakości i wydajności był przesadzony.

    Po tym co zobaczyłem na dzisiejszym evencie, dochodzę do wniosku, że taki potwór, z takimi parametrami... to może być naprawdę dobry deal. Naprawdę ciekaw jestem jak na to wszystko odpowie konkurencja. Gówno się znam w temacie Apple vs. PC... więc proszę nie traktować mnie tutaj za znawcę... ale czy mi się wydaje, czy konkurencja może mieć problem w opracowaniu tak zintegrowanego i dopasowanego chipa, jak Apple?

    Natomiast, z powodu tego, że jestem cebulą... to pewnie nie kupie takiego laptopa ani w tym roku, ani w następnym. Poczekam aż wyjdzie kolejna wersja... a ta stanie się wówczas tańsza.

    Ciekawe będą wyniki Apple za następny kwartał...

    #apple #gielda
    pokaż całość

  •  

    Dobra, pewnie pożałuję, że pytam o to na wykopie, ale chcę poznać zdanie niebieskich pasków - NORMALNYCH niebieskich pasków, nie takich spod znaku "wszystkie kobiety są złe, chociaż jeszcze nigdy się nie całowałem" ani nie takich, że "kobietom można wszystko, byle niech dzieci rodzą" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Po jakim czasie można rozmawiać o zamieszkaniu razem? I co by was powstrzymywało przed takim krokiem?

    Sytuacja: oboje w okolicach 30, oboje mamy swoje mieszkania i zarabiamy na siebie. Mielibyśmy zamieszkać u niego, a moje wynajmować, żeby też się to dorzucało do budżetu. Nie szłabym tam jako pasożyt, płaciłabym rachunki i gotowała, bo lubię. Innymi słowy - normalna, zdrowa relacja, którą mam ochotę wbić na wyższy poziom, ze względu na wiek, bo po prawie sześciu miesiącach trochę mnie męczy jeżdżenie do niego jak do koleżanki na nocowanie, z plecakiem z ciuchami na zmianę, wożenie wszystkiego w tę i z powrotem, za stara już jestem na taki tryb życia xD

    Podsumowując: chcę do tego podejść jak najbardziej empatycznie, ale i praktycznie, nie stawiać niczego na ostrzu noża, tylko zachować się jak dorosły człowiek. Niebiescy, jaki jest wasz stosunek do takiego kroku?

    #niebieskiepaski #rozowepaski #zwiazki #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    •  

      @BarkaMleczna odpowiadając na pytanie - Min 6 miesięcy razem. Powstrzymywało by mnie gdyby różowa nie miała własnych zainteresowań i nie potrafiłaby sama się sobą zająć. Generalnie wspólne mieszkanie to sztuka nauczenia się spędzania czasu przede wszystkim osobno, pomimo mieszkania razem ( ͡° ͜ʖ ͡°) mam nadzieję że ma to sens.

      PS. Miłość miłością ale nie zapomnij o jakiejś umowie z miesięcznym okresem wypowiedzenia - chyba że masz kogoś bliskiego kto by cię przygarnął dopóki twoje mieszkanie się nie zwolni. No i finanse/sprzątanie ogarnijcie od razu żeby nie było nieporozumień( ͡º ͜ʖ͡º) pokaż całość

    • więcej komentarzy (98)

  •  

    Elo mirasy i wegierki, deweloper uswiadczył mnie taką gowno nie wymiarową przestrzenia w kuchni. Chce tam wstawic lodówkę zeby w ciągu nie tracic blat roboczego. Lodówka bylaby wolnostojąca od samsunga 59.5cm x 65.8cm. Ale do brzegu - nie wiem jak ugryźć obudowe tej lodówki. Widze tu dwie opcje i trzecia która jest raczej nie realna.

    1. Zabudowa u stolarza zgodnie z fioletowym zarysem
    2. Wnęka z karton gipsu zgodnie z fioletowym zarysem
    3. opcja malo realistyczna Burzenie scianki tylnej (w której jest ciąg wentylacyjny chyba) i postawienie nowej głębiej - tak aby cala lodówka wchodziła.

    A może widzicie inne opcje jak rozwiązać ten dylemat? A jeśli nie to na którą opcję z podanych byście się zdecydowali.

    #remontujzwykopem #stolarstwo #kuchnia #budownictwo
    pokaż całość

    źródło: DASDASD.png

  •  

    #anonimowemirkowyznania

    Jestem żonaty od 1,5 roku i powoli mam dość tego gówna.
    w sumie to nie wiem czy tak wygląda prawdziwe życie, czy jestem jebnięty i sie czepiam.

    Jestem ze swoją różową prawie 10 lat i do czasu ślubu wszystko było super. Po ślubie? Zwrot akcji o 180* i czasami mam wrażenie że jestem z zupełnie inną laską.
    tego nawarstwiło się tyle, że nawet nie wiem od czego zacząć i w sumie nie jestem w stanie opisać bardziej szczegółowo wszystkich akcji, dlatego skupie się na ogóle.

    Mirabele i Mirki, moje życie seksualne leży i kwiczy. W sumie to nie istnieje- chyba że seksy raz na miesiąc/dwa w wieku 25-30 lat to norma.
    Przed ślubem naprawdę było spoko, ale po nagle jej libido spadło do poziomu baby po menopauzie i odczuwam totalny brak zainteresowania różowej moją osobą. Na jakieś podbijanie z mojej strony słyszę wiecznie, że jej się nie chce, że zmęczona, a totalnym hitem są wykłady o gwałtach małżeńskich i to jak udaje że śpi.

    staram się z nią pogadać o tych sprawach, w sumie to zapytałem wprost czy ma bolca na boku- zrobiła mi awanture, sugerując że mam opinie o niej ze się puszcza.

    w ciągu roku przywaliła z 10 kg -chociaż to jest najmniejszym problemem- niemalże przestała o siebie dbać, cały czas słucham, że jak siedze w domu(pracuje zdalnie) to powinienem wszystko robić od gotowania przez sprzątanie bo przecież nie pracuje przez całe 8 godzin, a i tak siedze w domu to co to za problem.
    Już pomijam to ze ona jako urzędnik państwowy zarabia niecałe 3k na łape, a ja w korpo ok 9,5k, ale wiadomo- siedze w domu= nic nie robie, cośtam poklikam w konkuter ew. gdzieś zadzwonię.

    właśnie. Kolejną kwestią są finanse. Ona jest w stanie rozpierdolić każdą ilość kasy.
    Totalnie nie potrafi nią zarządzać i wkurwia się na mnie kiedy próbuje ją w tym ograniczać. Zbieramy na wkład własny na mieszkanie i wierzcie mi że gdybym nie założył rachunku oszczędnościowego ze stałym przelewem to nie mielibyśmy nic. (sam zresztą mam drugi ‘tajny’ rachunek na czarną godzinę).
    Mamy podział że 50% pensji idzie na rachunek wspólny, wiecie zakupy, rachunki, bieżące opłaty etc.
    mniej więcej po kilku dniach kończy się jej hajs na rachunku osobistym i leci ze wspólnego, gdy starałem się z nią o tym pogadać, zrobiła mi wielką awanture z płaczem, że ona to odbiera jakbym ją oskarżał że mnie okrada. Wiecie widząc miesięczne saldo w wysokości 13k gdzie większość to jakieś pyszne.pl do pracy, Uber, kadzidełka, czy inne pierdoły, albo robienie w jej wydaniu zakupów na obiad w żabce, bo lidl jest ulice dalej to ręce mi opadły i zwyczajnie po cichu jej wydzielam kase jak dzieciakowi kieszonkowe odpowiednio kierując przelewy na subrachunki.

    pokaż spoiler właśnie pisząc tego posta odebrałem jej paczke z zalando XDDDD


    Tym zachowaniem doprowadziła do tego, że po prostu przestaje być atrakcyjna w moich oczach i obojętnieje mi z dnia na dzień.
    Z przerażeniem zauważam, że mimowolnie zaczynam zwracać uwagę na inne kobiety, w sensie ze w ogóle je zaczynam zauważać.
    Może nie jestem jakimś Chadulcem Thundercockiem, ale obiektywnie jestem przystojnym gościem, a przez tą dekadę nawet nie obejrzałem się za inną panną ani nie puściłem różowej bokiem, gdzie mając na uwadze moje dość częste wyjazdy zawodowe nie było by to problemem- wszystkie swoje siły, chęci i siebie włożyłem w tą relacje.

    Po prostu czuje się może nawet nie oszukany, ale w tej sytuacji pusty wewnętrznie- zamiast być z
    partnerką która mnie inspiruje i napędza, bardziej mi to przypomina opiekę nad młodszym rodzeństwem niż związek.
    I powiem wprost, coraz częściej po głowie chodzi mi rozwód dopóki nie mamy wspólnego kredytu czy dzieci.

    W sumie ten post jest bardziej kierowany do rózowychpasków, żeby mi wyjaśniły o co chodzi, ale męska część grona i jej konstruktywne spojrzenie też są mile widziane.

    #zwiazek #malzenstwo #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #61640b7c820612000adc4f2a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania

      Chodzi o to że cię zdobyła i testuje granice jak daleko się może posunąć. Ty nic z tym nie robisz i jest jak jest. Jest to jak najbardziej do odratowania ponieważ masz sporo asów w swojej talii. Na twoim miejscu zacząłbym wyznaczania granic i konkretnych zmian, bez owijania w bawełnę.

      1. Seks powinien się odbywać tak często jak istnieje potrzeba na seks - zarówno w jednej jak i drugiej strony. Wprowadzić zasadę ze jeśli różowa odmawia seksu to wciągu 3 miesięcy musi odrobić odmówiony seks (poprzez samodzielne zainicjowanie zbliżenia). Zacząć prowadzić ewidencję seksu - kiedy się odbył, kto zainicjowała, kto odmówił. To brzmi dziwnie ale niestety tylko ukazanie skali problemu czarno na białym jest w stanie zmusić do refleksji.

      2. Co do schudnięcia ja bym to narazie olała do momentu jak reszta się nie naprawi.

      3. Obowiązki domowe na pół - łącznie z gotowaniem i sprzątaniem. Np harmonogram - jeden tydzień ty sprzątasz, następny ona.

      4. Kasa - wspólne konto na codzienne wydatki. Nie po połowie wypłaty tylko ustalona z góry kwota. Np po 2k. Z wspólnego konta możecie tylko opłacać wspólne wydatki - takie jak rachunki, jedzenie dla was dwojga, paliwo itd. Z wspólnego konta nie można kupować rzeczy tylko dla siebie (jak na przykład sukienki, buty, lunch w pracy itd). Pozostała kase możesz odkładać na co chcesz i ona tak samo. Jeśli odkładacie na wkład własny to przy kupnie mieszkania intercyza i stosowny podział własności - jeśli Ty będziesz opłacał koszty w 70% to mieszkanie też jest Twoje w takim stopniu.

      Generalnie zbeciles się i żona zaczęła to wykorzystywać. Postawienie sprawy jasno zmusi ja do ogarnięcia się. Jak nie będzie chciała przystać na warunki mające na celu poprawę sytuacji to separacja i w dalszym ciągu rozwód z orzeczeniem o winie (jej).

      Pamiętaj żeby się nie uginać i nie zadowalać byle czym. Prawdopodobne będzie chciała spełnić jeden postulat (pewnie seks) a resztę olać. Powodzenia
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (232)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Ataxia

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.