Student Automatyki i Robotyki, umysł raczej "ściśnięty". Zainteresowania: komputery, spanie, natura, fantastyka, wszelaka muzyka (zwłaszcza tzw. filmową) oraz sałatka z tuńczyka, ale przede wszystkim koty i gdy słońce nie świeci w monitor.

  •  

    Nie wiem czy #zalesie czy #chwalesie ale właśnie miałem trzecią wizytę u dentystki z kanałówką zęba a czeka jeszcze jedna. Dzisiaj odkryła mi dodatkowe 2 kanały - łącznie 5, czyli w wuj mega rzadki przypadek - w jej karierze pierwszy.

    Niby fajnie, ale mam tam teraz tyle "prętów", że chyba zacznę odbierać radio.

    Takie moje szczęście. Zawsze osiągać "sukcesy" w tym w czym nie powinienem...

    #zeby #zdrowie
    pokaż całość

  •  

    Z racji tego że postanowiłem obrócić swoje życie o 180° na wielu płaszczyznach* z powodu złamanego serca to organizuję małe #rozdajo. Na samym dole zaś wyjaśnienie dla ciekawych i znudzonych co mam przez to na myśli.

    Mirek lub Węgierka (pdk)wybiera sobie dowolny przedmiot lub kilka (poza erotyką - macie tu konto, na co wam to?!) z allegro, czy innego morele, koszulkowo, gearbest etc. (do uzgodnienia) do 50zł, a ja zadbam o to, aby znalazł(y) się u niej. Dostawa się nie wlicza w kwotę, ale byle była tania.

    Losowanie przez mirkorandom jutro w godzinach wieczornych. Postaram się o 21:37.

    Kto nie bierze udziału:
    - zielonki z kontem młodszym niż data tego wpisu,
    - aktywni pod tagami patostreamerów,
    - osoby o nikłej aktywności (powiedzmy mniej niż 200 akcji sprzed daty wpisu) - chcę, aby nagroda trafiła do aktywnego Mirka lub Mirabelki,
    - wyznawcy płaskiej ziemi, antyszczepionkowcy, moderacja, element mojej czarnej listy (czyli zero osób) i użytkownicy co nie mają stylu nocnego na wykopie.

    --------------------------------------------------
    * Wyjaśnienie dla ciekawskich:
    Zaczęło się od mocno złamanego serca (pierwszy raz się zakochałem w tym roku lvl24, do teraz #tfwnogf, okazało się że pół roku byłem w mocnym friendzone...). Poszło w wielodniowy jadłowstręt, niespanie, depresję, labilności emocjonalną, a nawet myśli samobójcze (z tego i innych powodów o których wiedziałem, ale teraz zacząłem się niby przejmować - psychika rozje**na tak bardzo).

    Pewnego dnia powiedziałem sobie wewnętrznie DOŚĆ i postanowiłem wywrócić swoje życie do góry nogami, bo już tak dłużej nie wytrzymywałem. Udowodnić sobie, że potrafię zmienić swoje życie jeśli tego chcę, bo przez ponad miesiąc nie było żadnej poprawy, tak jak z grą Legii w kluczowych meczach.

    Zmusiłem się do biegania (pierwsza aktywność fizyczna po 3 latach, wcześniej tylko WF na studbazie) i od razu biegłem ponad własne limity ignorując zakwasy, ból itp., ściąłem włosy inaczej niż zwykle, poumawiałem prywatnie się do różnych lekarzy, aby podreperować organizm (pieprzyć oczekiwanie pół roku z NFZ), byłem na małym koncercie rockowym (mimo, że ta muzyka to nie mój typ, po prostu w myśl zasady XD) #feelsgoodman.

    Obiecałem nigdy w życiu się więcej nie zakochać (nie będę już raczej w stanie zaufać różowym jak w tamtej relacji...) i egzystować sam w piwnicy jak na dawne bordo przystało, zaś kontakt z ludźmi w realu ograniczyć do kuriera, kominiarza i obserwującego wszystkich Cronoxa (xD). Do tego aktualnie staram się sztucznie wyrabiać w sobie osobowość schizoidalną, aby móc przetrwać w tym postanowieniu i nie ześwirować. Czasem śmiesznie wychodzi z tym mixem - stary, dawny ja, trochę depresyjny ja i nowy, stoicki, bezuczuciowy ja.

    Dzisiaj byłem złożyć dokument z #apostazja. Miałem złożyć już 6 lat temu, ale prokrastynacja motzno i wcześniej potrzeba było 2 świadków, co stanowiłby dla mnie problem. Proboszcza na plebani nie było, więc powtórka za tydzień kiedy będzie. Ale decyzja już podjęta. Najśmieszniej, że matka wie o ateizmie, ale i tak nie chce abym się wypisywał, bo ją ranię w ten sposób. Tak jak zraniłem, gdy odmówiłem bycia chrzestnym siostrzeńca. Pal licho, że tą odmową zachowałem się bardziej katolicko niż oni. Cóż, taki mamy klimat ¯\_(ツ)_/¯

    Nieważne w co wierzymy, najważniejsze aby żyć w zgodzie z samym sobą. Dopiero potem można żyć w zgodzie z innymi. ~Paulo @Atexor

    Musiałem się wygadać z tego. Trochę atencji przybyło, a mi wewnętrznie ulżyło. Wielkie dzięki jak ktoś doczytał i trzymajcie kciuki, abym wytrzymał z tym postanowieniem.
    #apostazja #religia #postanowienie #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Wykopowicze! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Znamy już termin kolejnego Wykop Party! Główna impreza odbędzie się 20 października 2018 roku w Poznaniu, ale zaplanowaliśmy dla Was kilka dodatkowych atrakcji, więc zarezerwujcie sobie w kalendarzu cały weekend (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Śledźcie tag -----> #wy bo tuż po weekendzie będziemy dostarczać Wam kolejne informacje! (。◕‿‿◕。)

    pokaż spoiler Tak, będzie Michał. Wiadomo!


    #wykopparty #poznan #integracja #party #wykop
    pokaż całość

    źródło: Pan Prezes.jpg

  •  

    Skończyłem czytać książkę - Metro 2035. Najprawdopodobniej ostatnia część (trylogia). Pustka. Dziwny "uczuć". Niby dziwny, ale znajomy. Miliony pytań bez odpowiedzi.

    Nienawidzę kończyć książek, gier, jakichś seriali... Potem mam taką dziwną pustkę. Ciągle dziwną, ale znajomą. Zawsze to samo. Dlatego coraz mniej czytam, gram, oglądam... Powiedziałbym w żartach, że tylko Mirko się nie kończy. Nie cierpię tego uczucia. Po Wiedźminie 3 (700h ponad) przez parę dni nie potrafiłem się ogarnąć. Serio. Większość życia bez większych uczuć, a tu z każdym ukończeniem pewnego etapu takie #feels. Człowiek rozmyśla co dalej, a co jakby było inaczej. Jak mrówka okres. Ehhh...
    #przemyslenia #tagujeimamtogdzies
    Pepe, aby nie było łyso.
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @Hawthorne: a fakt, zapomniałem że się wysadził. Myślałem, że akurat przeżył.

      Nie słyszałem o tym wyjasnieniu Glukhovskyego - podoba mi się te podejście i to bardzo. Skończę czytać Orwella i chyba wezmę się za Futu.re od niego, bo Mirasy polecały. No i inne z Uni w oczekiwaniu na Exodusa.

      Co do radiacji właśnie to miałem na myśli - metro było w mieście, a nie na obrzeżach i to z miasta stworzenia uciekły, że Artem biegał na golasa po powierzchni i nic go nie zjadło. Czarni mogli odejść także z tego samego powodu, gdzieś na obrzeża, gdzie się kończyła opowieść z 2035.

      Swoją drogą szkoda, że to tylko trylogia. Mocne niedopowiedzenie historii. Ale z drugiej strony, nieważne co by napisał, zawsze chyba byłby niedosyt. Dlatego Sapkowski wolał pod kasę napisać Prequel, niż Sequel, bo sam nie miał pomysłu.
      pokaż całość

    •  

      @Hawthorne: Dzięki za propozycję. Cóż, trochę tego jest. Mam jeszcze parę książek o medytacji do poczytania czy Trylogię Zdrajcy i Trylogię Husycką. Chyba sobie zrobię jakiś spis aby nie zapomnieć tego wszystkiego.

      Idealne książki aby je czytać zamiast robić magisterkę.

    • więcej komentarzy (29)

    •  

      @eragonn14: miałem net 128kb/s, więc wiem jak to jest. Stare dobre czasy, kiedy nie rozumiałem dlaczego mając tak wolny net przez DC++ mogłem pobierać z prędkością 3-4 Mb/s i myślałem, że coś popsułem skoro mam taką kosmiczną prędkość.

      PS. 140h? To na moim screenie to nie 73h, a 73 dni. Menedżer zadań Windowsa, zakładka "Wydajność".

    •  

      @eragonn14: to ja miałem potem modem, ale nie miałem większych rachunków, czy problemów z telefonem ani rozłączania. Jedyne co to wkurzało, że przy każdym włączeniu komputera musiałem się "logować" do sieci w osobnym okienku.

      Tamten 128kb/s to była mordęga (firma Stream Communications). Non stop przerywało.

      Teraz mam UPC i rzadko kiedy mam awarię. Trochę ich router wkurza (lekko skwierczy czasem) i miał problem z pingami z powodu błędu tzw. puma6, ale jest ok. Na modemie w Netii było także świetnie, tylko prędkości 4mb/s max. pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Atexor

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (8)