•  

    Najwyższa Izba Kontroli chce zawieszenia obowiązkowego dla wszystkich uczniów egzaminu maturalnego z matematyki - do czasu poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu w szkołach. Najwyraźniej obecna matura jest za trudna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #matematyka #matura #licbaza #toniefejk

    źródło: matura.jpg

  •  

    mirasy, bardzo proszę o plusy (bo widzę że działają), jutro egzamin z romantyzmu XD
    #studbaza #studia

  •  

    Wkurzają mnie choroby psychiczne. Jakieś anoreksje, bulimie, depresje, stany lękowe. Po cholerę to jest. Tylko psuje lidziom życie i nie pozwala żyć. Pomimo, że ta osoba życ chce.
    Koniec końców każdy kolejny dzień jest tylko przedłużeniem czasu do nieuchronnego załamania. I tak of załamania do załamania życie się toczy.
    Jebać psychikę maczetami

  •  

    Halo #lublin czy ktoś nie szuka mieszkania? Jest naprzeciwko Lidla, na Sulisławickiej, na Nowych Bronowicach. Spoko ulica, spoko blok. Gdyby #studbaza w Lublinie to bym brała i nawet nie żartuję xD
    Mamke własnie generalny remont zrobiła więc mieszkanie 10/10.
    Pokój, przedpokój, kuchnia, łazienka. Około 30m2. Meble nowe, kanapa nowa.
    Jak coś to na priv wyślę więcej zdjęć( ͡º ͜ʖ͡º)
    #studia #mieszkaniadowynajecia #wynajmujzwykopem #lubelskie
    pokaż całość

    •  

      @Kml93: talent do lingwistyki nic nie daje:(
      @Rea_Achillea: powtarzanie w ustalonym systemie tego, co już się umie, jak poznajesz nowe rzeczy staraj się oglądać jakieś rzeczy/słuchanki słuchać aby w praktyce znać słownictwo - bo sztuką jest użyć w praktyce to, co umiesz:D Co do gramatyki no nie wiem, zadanek dużo xD
      Ale ogólnie to systematyczność i każdy język się złamie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Typ z znaku przejścia dla pieszych idzie z prawą czy lewą nogą z przodu?
    Halp, sprawa życia lub śmierci
    #kiciochpyta #polskiedrogi #znakidrogowe

  •  

    Nie mogę zasnąć a jutro egzamin ( ಠ_ಠ)

  •  

    miraski, myślę nad studiami, zależy mi, żeby nie nudzić się na studiach. Chciałem coś związanego z samochodami, transportem i logistyką, tuning i takie tam. Gdzie u nas takie są? Widziałem UTH ale wolę jednak studia bez czesnego, o maturę się nie boję. Generalnie lokalizacja nie gra roli, w tych czasach wszędzie blisko. Jeżeli studia za granicą to w gre wchodzi chyba tylko USA, angielski znany biegle potwierdzony wszelakimi certyfikatami ( ͡° ͜ʖ ͡°) #studia #matura #studbaza #kiciochpyta pokaż całość

  •  

    Proszę o wsparcie dla mojej kochanej żony, która od dłuższego czasu jest w szpitalu z powodu #depresja i najgorszego co można wtedy próbować zrobić.
    Pokażmy jej, że są ludzie, którym życie obcej osoby nie jest obojętne.
    #mikromodlitwa

  •  

    42k ludzi w takiej grupie to porażka naszego społeczeństwa
    #zalesie #gownowpis

    źródło: Beztytułu1.png

    •  

      @Ayamee: Największy problem to fakt ze te 42k jest najprawdopodobniej zaszczepione więc nie wymrą przy pierwszej lepszej epidemii.

      BTW: Pomysł na dobry trolling: Spytać się ile osób w tej grupie ma autyzm (pewnie okaże się że nikt) i potem zapytać jak to możliwe że na tyle zaszczepień nie ma ani jednego autyzmu.

      +: efceka
  •  

    Smarkula 19 lat z liceum a ego tak wyjebane w kosmos, że czołem szura po księżycu..
    #tinder

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1549970009017.jpg

  •  

    Siemanko, witam w mojej kuchni #pdk
    Jak tam szanowne mirko? Kolejny stracony miesiąc z życia poza kontrolą? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Nowa dziewczyna, praca, auto, mieszkanie? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czy może w drugą stronę? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Korzystając z okazji, małe #chwalesie, w nadchodzącym tygodniu wypierdalam z tej Polski jeszcze dziś, już bilet kupiony, czas na #emigracja do #uk
    Życzcie powodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    No i oczywiście #glupiewykopowezabawy
    pokaż całość

  •  

    Ale mnie wqrwiaja takie bananowe dzieciaki bogatych tatusiów. Miałem takiego typka w klasie, który wiecznie sie slizgał na samych dwojach bo jak sam mówił "Po szkole będę pracował u ojca w firmie". Ja całe życie muszę zapier@alac jak głupi na każdy grosz (skończyłem studia w przeciwienstwie do niego) a on przejął firmę po tatusiu kilka lat temu, i jeździ sobie najnowszym mercedesem majac wszystko w pompie. Niektórzy powiedzą ze mam ból dupy itd....jasne ze mam, krew mnie zalewa widząc ze inni mają wszystko za nic, a człowiek który nie urodzil sie w bogatej rodzinie musi zapierniczac jak wół mimo dobrego wykształcenia. Mam nadzieję ze Morawiecki sie za takich weźmie, i konkretnie opodatkuje.
    #zalesie #takaprawda #przegryw
    pokaż całość

    źródło: IMG_2056.jpg

  •  

    kartki A1(flipchart) w Katowicach w centrum, gdzie?
    #kiciochpyta #pomocy

  •  

    Jeśli zabijesz mnie we śnie, lepiej obudź się i przeproś.

  •  

    Opowiem Wam coś co mi się przydarzyło jakiś czas temu. Nie mam talentu literackiego ani umiejętności otrograficznych więc z góry przepraszam za niedociągnięcia i proszę o wyrozumiałość. Teraz małe wprowadzenie. Jestem trzydziestoparoletnią mężatką niestety nie mogę mieć dzieci choć mażę o nich i stąd cała historia. Od prawie dziesięciu lat mieszkam w Anglii, po kilku latach pracyf kupiliśmy wymarzony dom a że utrzymanie nie jest tanie więc musieliśmy wziąć lokatora. Mąż powiedział że u siebie w firmie kogoś znajdzie. I znalazł chłopaka trochę młodszego od nas małego drobnego cichego i spokojnego. Mieszkało się nam dobrze, ja z racji że kocham dzieci często opiekowałam się córeczką znajomych. W jeden weekend mieliśmy jechać z małą do jej cioci ale zawrócili nas w pól drogi bo coś im wypadło wracamy więc do domu i mała biegnie prosto do pokoju naszego lokatora bo zawsze się z nią bawił a tu konsternacja nasz P.(tak będę go nazywać) śpi sobie w najlepsze na szafce kilka butelek po piwie a on ubrany jest w różowe body z falbankami na rękawkach i w pasie pod spodem widać grubą pieluchę a włosy ma uczesane w dwa kucyki i zawiązane różowymi kokardkami. Mała się cieszy i mówi o P. Jest dzidziuś a nas zamurowało. Koło jego głowy leżał smoczek więc mała nie wiele myśląc wsadziła mu go do ust zaczął go ssać i się budzić więc ją zabrałam i zamknęliśmy drzwi od jego pokoju ale było za późno P. się ocknął i zdał sobie sprawę z tego co zaszło. Po jakimś czasie zszedł do nas i powiedział że przeprasza i jutro się wyprowadzi. Był bardzo zdenerwowany więc zaczęliśmy go z mężem uspokajać, po chwili usiadł i zaczęliśmy rozmawiać powiedział nam co to jest ab/dl wiec powiedzieliśmy że nie musi się tak szybko wyprowadzać to się uspokoił i poszedł spać. A ja oczywiście komputer gogle i zaczęłam czytać wszystko o jego zamiłowaniu. Na drugi dzień powiedziałam mężowi żeby zabrał gdzieś małą na jak najdłużej a ja się wszystkim zajmę. P. wstał ok południa jak zobaczył że jestem sama to odetchnął i znów zaczął przepraszać ale go uspokoiłam kazałam mu usiąść podałam śniadanie i zaczęliśmy rozmawiać potem przyniósł swojego laptopa i pokazał mi forum wydębiłam od niego hasło i zaczęłam chłonąc wszystko na temat ab/dl i po południu już wiedziałam co chcę zrobić. Mąż wrócił wieczorem sam (małą odwiózł do rodziców) i przedstawiłam mu swój plan, trochę się zdziwił i powiedział że to nie całkiem normalne ale ja wiem że zrobi dla mnie wszystko więc obiecał z nim porozmawiać. W poniedziałek zostaliśmy sami i P. przyszedł zapytać co mi chodzi po głowie więc powiedziałam mu wprost że będę się nim opiekować jak małym dzieckiem. P. nawet nie chciał o tym słyszeć więc zaczęłam używać argumentów z postów na forum i zauważyłam że mięknie. P. pracuje 4 na 4 więc od wtorku miałam cztery dni na przygotowanie. Na GG popisałam z ludźmi z Kafeterii chciałam się dowiedzieć co zrobić żeby stracił czucie i musiał cały czas chodzić w pieluchach ale okazało się to nie takie proste więc musiałam znaleźć jakiś inny sposób żeby go uzależnić ode mnie. Rozwiązanie okazało się prostsze niż myślałam a to dzięki opowiadaniu jakie napisał. Okazało się że jak wszystkie maluchy boi się lania. Wieczorem urobiłam męża żeby mi nie przeszkadzał i czekałam na następny dzień ostatni jego pracy. Wiedziałam że będzie zmęczony po czterech dniach i nie będzie miał siły ani ochoty na kłótnie ze mną więc przystąpiłam do ataku wytłumaczyłam mu ze już go widziałam i nie ma się czego wstydzić w końcu uległ i da się rozebrać i na tym miał być koniec ale ja miałam inne plany. Przyniósł z auta pieluchy i resztę akcesoriów ja też parę dokupiłam i położył się na łóżku. Najpierw pomalutku rozebrałam go od pasa w górę potem zdjęłam mu skarpetki a na koniec energicznym ruchem dres razem z bokserkami zasłonił się rękami ale zauważyłam że jest wydepilowany. Powiedziałam wtedy że bobaski trzymają rączki koło głowy więc pomału je podniósł zaczęłam wycierać go chusteczkami i stwierdziłam że to nie wystarczy bo trzeba dzidzię wykąpać powiedział że nie taka była umowa więc podniosłam jego nogi tak że kolanami dotykał piersi i przygotowanym wcześniej pasem zaczęłam mu spuszczać lanie efekt był niesamowity najpierw zdębiał potem zaczął krzyczeć na co wszedł mój mąż sprawnym ruchem przewrócił go na brzuch i przytrzymał więc miałam wolną rękę zaczęłam go bić z całej siły jaką miałam pytając czy będzie posłuszny. Po kilku pasach zaczął prosić bym przestała i obiecał że będzie grzeczny, wzięłam go do łazienki wydepilowałam ręce i nogi oraz przekazałam mu nowe zasady jakie go będą obowiązywać. Przez cztery dni wolnego będzie moim bobaskiem i tak się ma zachowywać. Po kąpieli wysmarowałam go oliwką dla dzieci założyłam pieluchę różowe body i jako niespodziankę dostał kaszkę truskawkową z butelki. Był trochę wystraszony tym wszystkim lulałam go do puki nie usnął. Zabroniłam mu korzystać z toalety więc pielucha była rano pełna przebrałam go dostał flachę i miał się bawić w pokoju. Teraz wiedziałam że jest już mój. Potrzebowałam uzupełnić mu garderobę więc ubrałam mu luźny dres i pojechaliśmy na zakupy jego autem. Prawie cały dzień nam zeszło na zakupach ale miałam to co chciałam. W tutejszych ciucholandach znajdziesz wszystko no prawie wszystko część rzeczy zamówiłam w Internecie Bobasa nakarmiłam przewinęłam i położyłam spać a sama wzięłam się za rozpakowywanie zakupów. Ktoś kiedyś powiedział ubierz facetowi sukienkę a straci rezon to miał rację jak go rano ubrałam to całkiem zbaraniał, a jak zrobiłam mu kucyki to wyglądał jak prawdziwa dziewczynka chciałam mu nadać żeńskie imię ale powiedział że zawsze podczas zabaw myślał o sobie jak o Zuzi więc tak go zaczęłam nazywać. Dzień był ładny więc kazałam się Zuzi bawić na ogrodzie ale nie chciała wyjść więc dałam jej wybór albo ogród albo lanie wybrała lanie tylko się nie spodziewała że nie dostanie pasem tylko kablem wiedziałam że muszę ją przełamać Położyła się na oparciu fotela odsłoniłam jej tyłek i po pięciu razach na trzęsących nóżkach poszła się bawić na ogród. Po tym laniu zrobiła się bardzo posłuszna i zaczęła się fajna zabawa. Uczyłam ją jak się zachowują dziewczynki jak siadają jak chodzą, uczyłyśmy się piosenek i wierszyków dla dzieci a wieczorami jak mąż wracał z pracy Zuzia musiała się chwalić co umie. Żeby się nie wstydziła często zostawiałam ją na golasa, jak wracała z pracy to od razu wchodziła do łazienki na dole rozbierałam ją do naga i golutka szła na górę gdzie ją kąpałam i przebierałam. Zmieniliśmy jej wystrój pokoju na biało różowy, udało się nam znaleźć łóżko ze szczebelkami i odpowiedni stolik na przewijak kilka kokardek, serduszek, lalek, miśków i pokój wyglądał świetnie. Zauważyłam że i Zuzi zaczyna się to wszystko coraz bardziej podobać więc chyba przyszła pora na następny krok. Chcąc dalej czasami zajmować się córką koleżanki musiałam ją wtajemniczyć. Niechętnie się zgodziła dać mi małą na próbę. Za to mała była zachwycona dużo zabawek i koleżanka do zabawy a Zuzia była troszkę z dystansem ale po godzince zabawy już wszystko było w porządku. Teraz trzeba ją było przygotować na mamę małej. Zajęłam się jej wyglądem wyregulowałam brwi lekki makijaż no i obcięłam jej włosy tak że miała grzywkę z czego nie była zadowolona ale po uczesaniu nikt by nie powiedział że to nie dziewczynka. Po ubraniu wyglądała tak ładnie że zrobiliśmy sobie trochę fotek rodzinnych. Po kolejnej wizycie małej mama miała ją odebrać osobiście i poznać Zuzię. O umówionej godzinie wysłałam dziewczynki żeby się bawiły na ogrodzie a przodem wpuściłam koleżankę zrobiłam kawę i czekałyśmy co się wydarzy. Po jakimś czasie do domu wpadła mała a za nią Zuzia która zdębiała na widok koleżanki. Stanęła jak wryta więc jej zapytałam dlaczego się nie przywita z ciocią. Dygnęła ładnie i uciekła do swojego pokoju. Poszedłem do niej siedziała w kącie pokoju i szlochała za mną przyszły dziewczyny i koleżance żal się jej zrobiło przytuliła ją zaczęła głaskać i uspokajać. Oni znali się wcześniej stąd ta reakcja. W końcu Zuzia się uspokoiła i bawiły się dalej a moja kumpela nie mogła się nadziwić jak ja to zrobiłam. Potem przyszła kolej na jej męża co nie było już takie drastyczne i któregoś wieczoru zrobiły nam występ śpiewały i tańczyły to czego je nauczyłam. Mąż to wszystko nakręcił i jak oglądaliśmy to na drugi dzień to naprawdę wyszło super. Mam jeszcze dwie przyjaciółki więc powtórzyłam ten numer jeszcze dwa razy i Zuzia miała trzy ciocie. Bywały u mnie na zmianę i Zuzia szybko się do nich przyzwyczaiła ładnie dygała i dawała buzi na powitanie. Pewnej soboty miałyśmy babski wieczór a Zuzia pracowała i jak zwykle po pracy do łazienki rozbieranie i na górę do kąpieli a tu moje dziewczyny w salonie dla mnie była to rutyna ale Zuzia nigdy przy nikim nie biegała na golasa i strasznie się zawstydziła. Chciała szybko uciec do swojego pokoju ale ciotki jej nie dały musiała każdej dać buziaka, klepały ją po pupci głaskały po główce i zaoferowały pomoc przy kąpieli. Kąpiel poszła sprawnie przewijanie też potem flacha i do spania a my z powrotem do kawki i winka. Na drugi dzień dopiero zdałam sobie sprawę co zrobiłam dla Zuzi to było strasznie upokarzające ale udawałam że nie widzę jej niezadowolenia i po południu już była normalna i ładnie się bawiła, zresztą wyczytałam w necie że takie dzieciaki lubią upokorzenia więc co mi tam. Teraz postanowiłam zabrać ją na zakupy więc żeby nie było potem fochów od razu jaj powiedziałam że nie myślę ciągle być zależna od męża i jeżeli będzie stroić fochy to kabel już czeka. Widziałam że się boi ale strach przed biciem był większy i nie protestowała jak ją stroiłam. Na wyjście ubrałam jej pielucho majtki żeby nie było jej widać pieluchy no i w drogę. Nie obawiałam się żadnej wpadki bo Zuzia wyglądała jak każda dziewczynka za to Ona była przerażona ale udawałam że nic nie widzę. Na wszelki wypadek pojechałam do sąsiedniego miasteczka. Tesco ma fajne duże wózki więc wsadziłam ją do wózka, usiadła po turecku z naburmuszoną miną. Przy jaj budowie ciała mogłam ją spokojnie wsadzić do rozkładanego siedzenia przy wózku ale nie chciałam jej bardziej dołować. Jak zauważyła że nikt nie zwraca na nią uwagi trochę się rozchmurzyła. Po zakupach poszłyśmy do McDonalda już bez większych problemów. Od tej pory zaczęłam ja coraz częściej zabierać ze sobą tak że po jakimś czasie była to rutyna. Teraz czuliśmy się jak prawdziwi rodzice było super. Zuzia tak się ośmieliła do wszystkich że nie przeszkadzało jej już kompanie się na golasa w basenie czy przewijanie przez którąś z ciotek. Ale nic nie trwa wiecznie problemy zaczęły się w pracy Zuzia tak się przyzwyczaiła do bycia dziewczynką że w pracy jako P. zachowywała się nie po męsku i współpracownicy zaczęli z niej się nabijać. Teraz ojciec wziął sprawę w swoje ręce odbył długą rozmowę z menagerem i na dowód że mówi prawdę zaprosił go do nas. Simon przyszedł w towarzystwie firmowej pielęgniarki która ponoć była biegła w tym temacie. Nie przygotowałam Zuzi na tą wizytę bo chciałam żeby wszystko wypadło naturalnie. Camilla okazała się bardzo doświadczoną i miłą panią w mig owinęła sobie Zuzie w około palca. Po tej wizycie przeniesiono ją do magazynu opakowań gdzie pracowała tylko z dwoma starszymi paniami które wtajemniczono i nawet namawiały ją żeby przychodziła do pracy w sukience bo tu rzadko ktoś zagląda. I znowu nasze życie wróciło do normy. Zuzia zwracała się do mnie mamo do męża Tato i zachowywała się jak prawdziwa córeczka co dawało nam wiele satysfakcji, byliśmy kochającą się rodziną. Uwielbiałam Ją stroić a i ona też to lubiła, buszowałyśmy po sklepach za fajnymi ciuszkami, ozdóbkami i zabawkami. Jej pokój był pełen miśków, lalek i całej gamy akcesoriów do nich. Była też cała kolekcja filmów Barbie, Lego Przyjaciółki na zawsze, Club Winx i Jej wysokość Zosia to te najbardziej ulubione. Zbliżały się urodziny małej więc wybraliśmy się rodzinnie na zakupy .Mąż posadził córcię na rozkładanym siedzeniu dla dzieci i mimo że teraz było widać że ma pieluchę Zuzia nic sobie z tego nie robiła. Kupiliśmy prezent i piękne trampki dla Zuzi, brokatowe fioletowe z diamencikami na nosku. Resztę stroju już miałam. Zakręciłam jej pięknie włoski z lewej strony zaplotłam jej warkoczyk przeplatany fioletową wstążką, fioletowa bluzeczka z Barbie z falbankami na rękawkach, Fioletowa spódniczka tiulowa na nóżki fioletowe nad kolanówki w ciemne paski i trampki wyglądała prześlicznie. U małej z Polskich dzieci było tylko dwoje niemowlaków a z większych to jedna Litwinka i dwie Angielki. Po krótkiej zabawie rodzice jednej z Angielek oświadczyli że na prezent wykupili dzieciom trzy godziny w centrum rozrywki i zabierają wszystkie dzieciaki że by się wyszalały. Ogólna radość a ja patrzę na moją Zuzię i widzę z jej minki że jej się nie uśmiecha jechać samej ale tatuś wziął ją na boki dość szybko przekonał więc pojechała. Po trzech godzinach zaczęłam się martwić o Zuzię ale koleżanka mnie uspokajała mówiąc że oni są wspaniałymi rodzicami. Wrócili dużo później bo zahaczyli jeszcze o McDonalda. Moja córcia cała rozpalona ale szczęśliwa przyszła do mnie na kolana i podekscytowana opowiadała jak się świetnie bawili i że ma już nowe koleżanki. Więc zaczęły się wizyty to u nas to u znajomych dziewczynki bawiły się świetnie. Nie pomyślałam o jednej rzeczy teraz były wakacje a koleżanki chciały żeby Zuzia chodziła z nimi do szkoły wiec musiałam znaleźć wyjście kazałam jej mówić ze po wakacjach wraca do Polski dalej się uczyć. Po namyśle zaczęliśmy z mężem rozważać zmianę płci Zuzi na prawdziwą dziewczynkę. Nie pytaliśmy jej o zdanie bo nam się wydawało że tak będzie dla niej najlepiej i pewnego dnia przekonaliśmy się że nie. Rano zastaliśmy pusty pokój na łóżku leżał list od Zuzi. Bardzo nas przepraszała zapewniała że bardzo nas kocha ale musi sama stanąć na nogi i zmierzyć się z tym wszystkim. Byliśmy zrozpaczeni też bardzo ją pokochaliśmy ale cóż było począć gdzie jej szukać nie wiadomo. Później zauważyliśmy że zniknął jej dres w którym chodziła do pracy i jej były samochód. Po kilu dniach policja nas zawiadomiła że znaleziono mój samochód stał zaparkowany kia dni pod dworcem autobusowym w sąsiednim miasteczku. I tak się kończy moja historia. Ps. Napisałam to jakiś czas temu ale jakoś nie było czasu tego opublikować teraz to czynie może się to komuś spodoba. Dziękuję pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Ayamee

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)