•  

    What the fuck did you just fucking say about me, you little bitch? I’ll have you know I graduated top of my class in the Navy Seals, and I’ve been involved in numerous secret raids on Al-Quaeda, and I have over 300 confirmed kills. I am trained in gorilla warfare and I’m the top sniper in the entire US armed forces. You are nothing to me but just another target. I will wipe you the fuck out with precision the likes of which has never been seen before on this Earth, mark my fucking words. You think you can get away with saying that shit to me over the Internet? Think again, fucker. As we speak I am contacting my secret network of spies across the USA and your IP is being traced right now so you better prepare for the storm, maggot. The storm that wipes out the pathetic little thing you call your life. You’re fucking dead, kid. I can be anywhere, anytime, and I can kill you in over seven hundred ways, and that’s just with my bare hands. Not only am I extensively trained in unarmed combat, but I have access to the entire arsenal of the United States Marine Corps and I will use it to its full extent to wipe your miserable ass off the face of the continent, you little shit. If only you could have known what unholy retribution your little “clever” comment was about to bring down upon you, maybe you would have held your fucking tongue. But you couldn’t, you didn’t, and now you’re paying the price, you goddamn idiot. I will shit fury all over you and you will drown in it. You’re fucking dead, kiddo.

    #pasta #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
    Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów."
    "Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pieolił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
    Przy jedzeniu zawsze pierdoli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.
    W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]
    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapierdolił.
    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.
    Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.
    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.
    WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!
    KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
    CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
    No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
    I bardzo kurwa dobrze
    Tak go za tego suma znienawidził.
    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.
    Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.
    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.
    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).
    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać
    synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!
    ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.
    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.
    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.
    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
    -Janusze krzyczą, że ma oddawać
    -Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali
    -Ja smutnazaba.psd
    W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie
    olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
    Szczepan54
    Liczba postów: 1
    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!
    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD
    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał
    Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!
    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

    #pasta #heheszki #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Jak się nazywają spodnie spełniające życzenia?

    pokaż spoiler Dżinsy


    #suchar #heheszki

  •  

    Być mną
    fap time
    przeglądam strony z porno
    w końcu znajduję dobry filmik z gościem jadącym laskę z dobrą dupą
    mogę do tego walić
    walę
    zaczynam kończyć
    zoom na twarz laski
    przestaję walić
    pauzuję
    łokurwa matka mojego kumpla
    100% pewny, kojarzę głos i twarz, widziałem jej zdjęcia z młodości, kumpel mówił że była modelką jak była młodsza, ale już od dłuższego czasu tego nie robiła. zawsze podejrzewałem że grała w porno (powiedziała mu jak była pijana)
    o kurwa
    skończyłem
    obmyślam plan (kumpel zrobił mi psikus przestawiając mój samochód i pozwalając mi myśleć że go ukradli przez godziny
    zemsta. jpg
    sciągam video (film), wycinam fragmenty z przybliżeniami twarzy
    przesterowuję dźięk żeby brzmiało trochę inaczej
    wysyłam kumplowi mailem
    kumpel dziękuje
    5 godzin później mówi że skorzystał, zajebisty film
    umieram ze śmiechu
    nic nie mówię, idę do niego dzień później żeby mu oznajmić
    mówi że film jest zajebisty (faktycznie był zajebisty) i że walił do niego znowu
    płaczę ze śmiechu
    pyta dlaczego
    wchodzę w komputer i pokazuję mu cały film, przewijam do zbliżenia twarzy
    właśnie zwaliłeś do swojej matki
    kumpel zamurowany, jest w szoku, stara się ogarnąć jakoś to co się stało, biegnie do łazienki i rzyga
    jest wkurwiony a ja nie kontroluję śmiechu
    najzabawniejszy moment mojego życia
    żeby mu jeszcze dojć żartuję sobie że znalazłem Twojego tatę (jego ojciec odszedł, ma jego zdjęcia ale nigdy go nie poznał, żartuje o tym żeby rozładować sytuację)
    o, bardzo śmieszne
    patrzę na filmik i został nakręcony w tym roku w którym kumpel się urodził
    właściwie... dziwny zbieg okoliczności
    znowu mówi kurwa i baranieje
    podchodzi wolno do komputera
    przewija do zbliżenia twarzy faceta
    hiszpan, a on jest pół-hiszpanem
    w filmie facet spuszcza się w lasce
    biegnie i przynosi zdjęcie ojca (zdjęcie jego matki kiedy była w ciąży, odszedł w 8 miesiącu)
    porównuje z monitorem
    kurwa
    kurwa
    wysrał cegły
    to jego ojciec
    zbyt podobny, takie same włosy i kolor skóry
    co do kurwy
    zaczynam się czuć jak gówno
    właśnie uświadomiłem najlepszemu kumplowi że jego narodziny to porno które poszło źle
    zaczyna płakać
    wychodzi z pokoju i przyprowadza matkę
    wprowadza ją
    zamurowuje ją na widok filmu
    zaczyna płakać
    to prawda, właśnie zwalił do swojego poczęcia
    przepraszam, nie wiem co powiedzieć

    #pasta #heheszki #coolstory
    pokaż całość

  •  

    DO ZARZĄDZAJĄCYCH TĄ STRONĄ;
    CZY MOGLIBYŚCIE BARDZIEJ UWAŻAĆ KOGO PRZYJMUJECIE TUTAJ NA CZŁONKÓW?
    JEST TUTAJ NOWA CZŁONKINI. STARSZA KOBIETA.
    WYSYŁA ONA PRYWATNIE WIADOMOŚCI DO FACETÓW WRAZ ZE SWOIMI ZDJĘCIAMI NA NAGUSA W RÓŻNYCH GROTESKOWYCH POZACH WRAZ ZE ZBLIŻENIAMI JEJ „OGRODU MIŁOŚCI”.
    OBIECUJE RÓWNIEŻ SAMSUNG GALAXY S8 W ZAMIAN ZA WSPÓŁŻYCIE PŁCIOWE.

    CO MNIE SZCZEGÓLNIE UBODŁO, PONIEWAŻ JAK SIĘ OKAZUJE, TEN TELEFON TO WCALE NIE JEST GALAXY S8... TO JEST GALAXY S5 A NA DODATEK MA CHYBA WIRUSA, BO JEST BARDZO WOLNY.
    A JEŚLI TO BY NIE WYSTARCZYŁO TO... TEN KLAWISZ „CAPS LOCK” ZACIĄŁ JUŻ CHYBA NA STAŁE!

    #ogloszenie #takbylo #uwaga #pasta #wypok #heheszki #wyopk
    pokaż całość

  •  

    Bądź mną
    Musisz się zważyć bo przytyłeś
    Idziesz do łazienki znaleźć wage
    Nigdzie jej nie ma
    Napierdol wanne śmietany osiemnastki
    Wyjeb fikoła i wysmaruj się w każdej fudze białą substancją
    Wskocz matce do gotującej się pomidorówki
    Zwarz sie


    #pasta #heheszki #coolstory

  •  

    Dzień 1
    Do naszej kompanii ochotników przybył pułkownik. Powiedział, że kompania będzie wykorzystywana do utrzymywania światowego pokoju i tajnych akcji dywersyjnych – wszystko to zupełnie nową metodą. Do końca treningu zapewne nie zostanie nikt z nas żywy.
    Jeśli ktoś się nie zgadza, niech pisze raport. Rozstrzelanie gwarantowane, ponosimy również pełne koszty pogrzebu, a szczególnie salutów i salwy honorowej. Jesteśmy w szoku…

    Dzień 2
    Przyszedł nowy sierżant. Będzie się zajmował naszą edukacją. Będziemy poznawać tajne metody i techniki „bułgarnindża”, których do końca nie znają nawet prowadzący. Super tajne. Dla zademonstrowania części tychże, sierżant okręcił wokół małego palca trzy metry drutu kolczastego…później zjadł hełm kaprala Materacova.
    Znów jesteśmy w szoku…

    Dzień 3
    Uczymy się szybko kopać jamy. Metodą bobrów. Potem je przeskakiwaliśmy. Pod koniec zajęć, każdy potrafił przeskoczyć dziesięciometrową jamę.

    Dzień 4
    Odpoczynek. (wisimy przywiązani do spodu pryczy sąsiada z góry – sąsiad z góry jest pod pryczą )

    Dzień 5
    Dla stymulacji naszej skoczności, sierżant rozciągnął nad jamami drut kolczasty i puścił wysokie napięcie. Piętnastometrowe jamy – betka dla dzieciaków.

    Dzień 6
    Uczymy się przeskakiwać przez przeszkody. Z dwumetrowymi nie mamy problemów. Z pomocą naszego mądrego sierżanta, drutu kolczastego, prądu i desek nabitych gwoździami, przeskakujemy pięciometrowe przeszkody. W nocy całą kompanią udaliśmy się na wiejską dyskotekę. W końcu płot ma tylko trzy metry...

    Dzień 7
    Przyszła brygada saperów i zbudowała siedmiometrową przeszkodę (również płot jest wyższy) wychodząc z założenia, że człowiek nie jest w stanie poradzić sobie z taką wysokością. Pod przewodnictwem sierżanta, prądu i nabitych gwoździami desek daliśmy sobie radę i z siedmioma metrami. W nocy znów byliśmy na dyskotece. Weszliśmy przez dach. Jak człowiek nie może przeskoczyć siedmiu metrów, może je przelecieć. Przy wydatnej pomocy paliw płynnych.

    Dzień 8
    Uczymy się pełzać po ścianach. Nie jest łatwo tak za pierwszym razem. Sierżant twierdzi jednak, że nawet osioł potrafi się nauczyć pełzania po ścianach.

    Dzień 9
    Pełzamy całkiem nieźle ale są upadki. Sierżant rozłożył deski nabite gwoździami na sali ćwiczeń. Spadł na nie szeregowy Bimberiev. Gwoździe się powyginały, Bimberiev nie ucierpiał. Wieczorem wymieniliśmy dwie baryłki ropy na cztery butle miejscowej śliwowicy. Szczerze mówiąc nafta smakowała lepiej. Relaks…

    c.d.n.

    #heheszki #coolstory #takbylo #pasta
    pokaż całość

  •  

    lvl 17
    klasówka z majzy na pierwszej godzinie
    zad 1
    wykaż, że iloczyn losowej liczby x i dwóch kolejnych jest podzielny przez 6 (dziedzina – liczby naturalne dodatnie)
    musisz wylosować liczbę x, bo losowa
    nie bardzo wiesz jak
    wypisujesz 100 liczb z dupy na ostatniej stronie, wypisałeś pierwszy długopis, zostały 2
    zamykasz oczy, cyrkulujesz długopisem nad blatem i w losowym momencie przykładasz gdzies do kartki
    otwierasz oczy
    nie trafiłeś w kartkę
    japierdole
    powtarzasz próbę,
    trafiasz w białe pomiędzy liczbami
    kurwa tak się nie da, potrzebny plan B
    patrzysz po innych ale nikt nie losuje
    pewnie nie rozumieją zadania
    została ci zapasowa kartka, masz plan
    dzielisz ją na 100 małych karteczek i na każdej wypisujesz liczbę
    zamykasz oczy i mieszasz aby wylosować jedną z nich
    nagle ktoś łapie cię za rękę, otwierasz oczy
    facetka daje ostatnie ostrzeżenie i rekwiruje „ściągi”
    minęło pół godziny a ty nadal nie masz losowej liczby x
    szepczesz do grubego, który siedzi obok żeby powiedział jakąś losową liczbę
    - „milion kurwa”
    milion należy do dziedziny no i losowy bo od grubego, nareszcie
    feelsgoodman.bmp
    wracasz do treści zadania
    udowodnij, że iloczyn x i dwóch kolejnych liczb podzielny przez 6
    mnożysz milion i dwie kolejne w kalkulatorze
    error, nie starcza ekranu
    - gruby, daj jakąś inną
    - spierdalaj
    masz coraz mniej czasu
    szukasz na kalkulatorze opcji „losuj”
    nie ma
    zamykasz oczy i klikasz na kalkulatorze coś z dupy
    otwierasz oczy
    -150
    nie należy do dziedziny
    plan C – upuszczasz długopis i liczysz ile razy odbił się od podłogi
    nie odbija się w ogóle, zatem to będzie jeden
    nareszcie, jedynka to od dzisiaj twoja szczęśliwa liczba
    123=6 podzielne przez 6 co należało dowieść czujesz dobrze
    zad 2
    sprawdź, czy iloczyn 10 losowych liczb...
    nie mogą być same jedynki bo to nielosowe, więc napierdalasz długopisem w podłogę z siłą herkulesa
    po ostatnim, dziesiątym uderzeniu podnosisz głowę
    wszyscy patrzą jakby zobaczyli wariata, facetka gdzieś dzwoni
    wchodzi dwóch potężnych mężczyzn z jakąś śmieszną kamizelką bez rękawów
    zakładają ci i coś wstrzykują
    budzisz się w czymś a la szpital i podchodzi pan doktur
    witam pana, ze wstępnych badań wynika, że to fałszywy alarm i wszystko z panem w porządku, dlatego zrobimy szybki prosty test i jak się okaże że pan nad sobą panuje, to od razu wypisujemy.
    bardzo proszę, słucham
    proszę opowiedzieć o jakimś ważnym wydarzeniu z pańskiego życia
    ale jakim wydarzeniu
    obojętnie, losowym
    zostajesz w psychiatryku jeszcze 5 lat
    po wyjściu studiujesz administrację losem i zaocznie europeistykę
    dostajesz pracę w totolotku i po roku zawał
    twój los skończony

    #pasta #heheszki #takbylo #coolstory
    pokaż całość

  •  

    bądź mną
    urodź się piękną
    od małego ludzie chwalą twoją urodę
    lata młodości upływają ci na zabawie
    kiedy dorastasz ludzie nadal się tobą zachwycają ale już w inny sposób
    patrzjakazgrabna.jpg
    kiedy dorastasz z nostalgią wspominasz jak inni cię głaskali i mówili czule
    teraz to tylko obłapią i klepną po tyłku
    brzydzisz się siebie i plujesz na innych
    pewnego razu spełnia się twój najgorszy koszmar
    stoisz w swoim ulubionym miejscu a za tobą pojawia się wąsaty starzec
    już wiesz co chce zrobić
    słyszałaś o takich jak on
    typowy-janusz-perwol.png
    podchodzi do Ciebie i chce bez ceregieli zmusić Cię do poddania się jego woli
    opierasz się
    on uderza
    z oczu płyną łzy
    nie masz już siły
    z rezygnacją robisz to co on chce
    wąsacz jest na tobie
    tańczysz jak ci każe
    Masz na imię Kasztanka


    #pasta #heheszki #takbylo #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Pierwszą postacią jaką robię w Simsach jest zawsze Goblin Malarz - zielonoskóry, obleśnie
    tłusty artysta-samotnik z fobią społeczną.
    Urządzam mu w piwnicy mały przytulny kącik ze sztalugą, kibelkiem, lodówką, łóżkiem, prysznicem i koszem na śmieci, po czym zamykam go tam i usuwam jedyne schody na górę.
    Jego jedynym zajęciem jest malowanie obrazów. Całymi dniami tylko maluje i maluje i staje się w tym
    coraz lepszy, aż w końcu jego obrazy są warte kupę kasy. Zaglądam do niego co kilka minut żeby
    sprzedać to co zdążył namalować, po czym wracam do normalnej gry.
    Pozostałe simsy cieszą się bogactwem niewiadomego pochodzenia i nigdy nie dowiedzą się prawdy o
    plugawej istocie żyjącej tuż pod ich stopami…

    #heheszki #coolstory #takaprawda #pasta
    pokaż całość

  •  

    Wigilia, czyli na trzeźwo nie da rady.

    Zastanawia was, że w prawie każdym normalnym domu w święta się tyle daje w palnik? Odpowiedź jest prosta: przykładowy Mirek, stolarz z zawodu chce w końcu odpocząć od roboty, ale to kurwa niemożliwe, bo będzie musiał ugościć ludzi, których gościć nie chce.

    W telewizji albo jakieś wkurwiające kolędy w godnej pożałowania aranżacji, albo stare badziewne produkcje (Kevin akurat jest spoko).
    Człowiek wczoraj wrócił zmęczony po robocie, jedyne czego chce to napić się piwa i odpocząć.
    I zaczęło się - Mirek pomóż w kuchni, Mirek ozdoby porozwieszaj, Mirek do stołu nakryj, a nie tylko piwo żłopiesz.
    Mirek kurwa jego mać, za każdym jebanym razem. Dzień tak zjebany, że wolałbym już w robocie dalej siedzieć i dokończyć ten kredens.

    Następnego dnia przy stole gromadzi się znaczna grupka ludzi. Z tymi ludźmi łączą cię praktycznie tylko powiązania rodzinne, widujesz ich tak rzadko, jak się tylko da, czyli jedynie na święta i nie bez powodu.
    Jak Janusz znowu zacznie napierdalać o swojej piramidzie finansowej to przysięgam wstanę i mu wypierdolę w ten jego paskudny ryj.
    Ciotka Grażyna znowu pastwi się nad młodym "no kiedy znajdziesz dziewczynę przystojniaku, jak tam w szkole".
    Na jego miejscu bym się zapytał " a kiedy ty się odpierdolisz stara ruro i przestaniesz tyle wpierdalać!", ale nie, bo trzeba być miłym, są jebane kurwa święta!
    Jędrek znowu będzie się kłócił z Marianem o to, która partia polityczna więcej kradnie – co roku to samo, już przeciętny licealista mógłby im zakleić mordy swoją argumentacją.
    Jak zwykle będą tak pierdolić, dopóki Halina ich nie uspokoi i nie każe im się przeprosić.

    Powoli tracę cierpliwość, najchętniej przerobiłbym większość gości na meble ogrodowe, jednak zawsze zanim obudzi się we mnie mord, kieliszki zostają polane.
    Wtedy to dopiero można poczuć magię świąt- gówniaki idą bawić się swoimi prezentami, wkurwiająca muzyka z tv cichnie w rumorze pogadanek, a ten chujek Janusz już tak nie wkurwia.
    Jędrek z Marianem zmieniają temat na sport, a Grażyna odpuszcza młodemu. I to jest właśnie magia świąt - człowiek w końcu może się napierdolić w domu jak drwal w lesie i nikt mu nie truje dupy, że "najebany do roboty jutro nie wstanie".

    Wstawać nie musi, w końcu są święta.

    #heheszki #coolstory #takaprawda #pasta
    pokaż całość

    +: die10
  •  

    -bądź mno
    -anon lvl 19
    -1 września 1939
    -mieszkasz w polsce b
    -dziura zabita dechami
    -z łóżka zrywa cię komunikat nadawany przez radio
    -łączysz wątki
    -wojna
    -gdy polska wzywa moim honorem jest walka
    -zakładasz onuce i biegniesz do drzwi
    -gdy już łapiesz za klamkę ojciec wymierza ci blachę w potylice
    -on: wykształcony człowiek,emerytowany oficer, weteran bitwy warszawskiej staje w drzwiach i zagradza ci drogę
    -ty: debil wyrzucony ze szkoły, zakała rodziny i jego jedyny syn patrzysz się na niego pytająco
    -zawsze zazdrościłeś mu fejmu jaki zdobył przy obronie stolicy
    -twoją matkę też wyrwał na swoje odznaczenia...
    -... a ta zmarła rodząc ciebie
    -nienawidzi cie za to
    -jak miałeś sześć lat kazał ci jeździć na koniu bez siodła licząc na to, że spadniesz i skręcisz sobie kark
    -kiedyś nawet kupił ci łyżwy i miał nadzieje, że utoniesz w jeziorze
    -ty na złość uparcie trzymałeś się życia
    -dziś gdy mógł cię posłać na śmierć postanowił, że zada ci o wiele bardziej bolesny cios
    -piętno tchórza, który przesiedział wojnę w piwnicy będzie się ciągnąć za tobą aż po grób
    -przez następne dni słuchałeś komunikatów radiowych o klęskach polskiego wojska
    -doszedłeś do wniosku, że fajnie byłoby jednak przeżyć tę wojnę
    -zacząłeś doszukiwać się pozytywów
    -jakby nie patrzeć zostałeś sam ze wszystkimi loszkami we wsi
    -ktoś musiał je przecież pocieszać kiedy ich wybrankowie byli na wojnie xD
    -zacząłeś zarywać do żydówki 9/10 mieszkającej po sąsiedzku
    -w tedy jednak twoje życie przypomniało ci znowu, że jesteś przegrywem
    -jej ojciec rebe lvl over 9000 z pejsami do ziemi, lokalny magnat powiedział, że prędzej rozda swoje szekle
    biednym niż odda swoją córkę jakiemuś polakowi robakowi żyjącemu z emerytury ojca
    -smutna_żaba.ww2
    -przez następne dni siedzisz w pokoju i ze łzami w oczach słuchasz radia
    -17 września 1939
    -do polski wkraczają wojska radzieckie
    -nic nie trzyma cię już w domu
    -dochodzisz do wniosku, że odechciało ci się żyć
    -to twoja ostatnia szansa by chociaż umrzeć godnie
    -LANCE DO BOJU, SZABLE W DŁOŃ
    -wykorzystując nieobecność starego wybiegasz z domu żeby zaciągnąć się jako ochotnik
    -w pośpiechu nadepnąłeś na leżące przed domem grabie
    -luj w czoło zwala cię z nóg
    -światło gaśnie
    -budzisz się w łóżku z bandażem na czole
    -nie wiesz ile dni tak leżałeś
    -słyszysz walenie w drzwi
    -w progu staje jakiś ruski gieroj i oznajmia staremu, że jako intelektualista wygrał wycieczkę do lasu
    -po chwili wynosi go dwóch śmierdzących pachołków
    -nawet nie myślisz o tym żeby nadstawiać za niego karku
    -do tej pory nie sądziłeś, że brak matury ci kiedyś pomoże xD
    -najbliższe miesiące spędzasz jedząc ostatki ziemniaków i cebuli z piwnicy
    -pewnego chłodnego popołudnia gdy siedzisz w przy kominku ktoś wbiega do twojego domu
    -twoim oczom ukazuje się jakiś kałmuk o nieprzeciętnie tępym wyrazie twarzy
    -twoja zapyziała chata zdaje się być dla niego jakimś niepojętym miejscem wyprzedającym cywilizacyjnie jego
    rodzinną jurtę o tysiąclecia
    -nie mogąc odnaleźć się w tym zagadkowym miejscu błądzi małymi skośnymi oczkami po kątach
    -nagle rzuca się na leżącą gdzieś na stoliku kostkę mydła i zaczyna szarpać ją zębami niczym kawał słoniny, po
    czym wybiega w popłochu
    -następnego dnia dowiadujesz się, że dostał takiej sraczki w czołgu, że oskarżono cię o sabotaż
    -decyzje o przydzieleniu cię do kompanii karnej przypieczętowało wiszące na ścianie w twoim domu zdjęcie starego z
    naszym kochanym marszałkiem
    -zemścił się chuj zza grobu
    -na czas gdy wojska znajdowały się w spoczynku zostałeś osadzony w obozie jenieckim
    -w miejscu gdzie nawet strażnicy wbijali z głodu zęby w ścianę, wszy na twojej głowie zdawały nie jedyną porcją
    białka na jaką mogłeś liczyć
    -swoją ciepłą kufajkę przegrałeś w karty ze znanym ci już kałmukiem
    -teoretycznie to wygrałeś jego buty ale to on miał karabin, a ty byłeś więźniem
    -wkrótce i on znalazł się po twojej stronie płotu
    -gdy wybrał się z oddziałem do pobliskiej wsi aby trochę się zabawić nażarł się znalezionych w ziemiance sfermentowanych jabłek
    -najebany zasnął z bronią w ręku i przypadkowo odstrzelił lewe jądro kaprala, który w tym czasie dzielnie
    przesiąkał miejscową kobietę ideą komunizmu
    -teraz musiałeś dzielić swoją pryczę z tym kretynem
    -po nocach nie możesz spać bo śmierdzi od niego jak z odbytu jaka
    -gdy już szczęśliwie zaśniesz on wyjada twoje wszy
    -w końcu nadchodzi nieuniknione
    -niemcy wypowiadają wojnę związkowi radzieckiemu
    -w obozie pełna mobilizacja
    -obaj zostajecie przydzieleni do oddziału saperów
    -ruszacie na front by zająć odcięte od zaopatrzenia niemieckie umocnienia
    -nie dostajecie broni, wasze zadanie polega na tym by przebiec przez pole minowe i je rozminować aby utorować
    drogę waszym oddziałom
    -czując na plecach lufy karabinów szykujecie się do szarży
    -stojący za waszymi plecami oddział mający za chwilę posłać was na śmierć zostaje trafiony pociskiem artyleryjskim
    -ogłuszony padasz na ziemię
    -czujesz, że ktoś cię podnosi
    -to twój skośny przyjaciel
    -ciągnie cię za sobą gdzieś w las i wręcza ci zdobycznego mosina
    -zmyślna to konstrukcja, gdy już skończy ci się amunicja (o ile ją kiedykolwiek miałeś) możesz rzucić nim jak
    włócznią
    -przejmujesz inicjatywę
    -po kilku dniach i nocach marszu po lasach i polach docieracie do twojego domu
    -o dziwo twój dobytek nie został rozgrabiony
    -we wsi następuje zmiana dekoracji
    -niemcy zaczynają wywozić twoich sąsiadów z pejsami
    -w odwecie za dawne krzywdy donosisz, że twój sąsiad ukrywa w piwnicy rodzinę tego rebe, którego córka ci nie dała
    -w dowód wdzięczności niemcy pozwalają zająć ci jego majątek
    -za szekle znalezione w salonie za obrazem jego matki kupujesz spirytus w mieście powiatowym i otwierasz bar
    -kałmuk przebrany w garnitur twojego ojca robi za kelnera
    -twój bar zostaje uznany za obiekt o wielkim znaczeniu strategicznym
    -w asyście żołnierzy przydzielonych ci jako ochronę porywasz wszystkie loszki we wsi, które dały ci kosza w
    gimnazjum i otwierasz burdel na poddaszu
    -twój przybytek jest odwiedzany przez cały stacjonujący nieopodal garnizon
    -zyskujesz aprobatę niemców
    -jesteś pierdolonym al capone na tym zadupiu
    -profit
    -sielanka trwa dosyć długo
    Was wollen wir trinken,
    sieben Tage lang.
    Was wollen wir trinken,
    so ein Durst.
    -niestety sytuacja na froncie zmienia się
    -oddalone o 30km na wschód miasto powiatowe zostaje zajęte bez walki
    -dostawy spirytusu ustają
    -bohaterska armia czerwona okupiła zdobycie miasta śmiercią zaledwie jednego żołnierza..
    -...był tak ucieszon z zajęcia znajdującej się w mieście gorzelni, że wpadł do kadzi ze spirytusem
    -stacjonujący niedaleko niemiecki garnizon szykował się do odwrotu
    -pewnego ranka w progu twojego lokalu stanął twój skośny przyjaciel ubrany w szary mundur
    -oznajmił, że zaciągnął się do wermachtu i w południe odjeżdża z niemcami
    -gdy wyciągnął ręce by uściskać cie na pożegnanie strącił przypadkiem stojącą na stoliku lampę naftową
    -wszystko momentalnie zajęło się ogniem
    -wybiegliście na zewnątrz
    -patrzyłeś jak dzieło twojego życia płonie
    -nie czułeś złości bo wiedziałeś, że z nadciągającymi nieprzeliczonymi dziećmi stalina, wszystko i tak by
    przepadło
    -pożegnałeś więc kałmuka i wróciłeś na stare śmieci
    -z okna ojcowizny patrzyłeś jak twój przybytek urządzony w domu starego rebe trawi ogień
    -dręczyło cię jednak dziwne uczucie
    -miałeś wrażenie, że o czymś zapomniałeś
    -wojska radzieckie wkroczyły do wsi
    -w kilka dni nastąpiła ponowna zmiana dekoracji w całej okolicy
    -obudził cię dźwięk wyważanych drzwi
    -w drzwiach stanął znany ci już ruski gieroj
    -wywlekli cię z domu i zaprowadzili do obozu, który wzorem niemców rozbili w pobliskiej szkole
    -gdy byłeś tu poprzednik razem byłeś pod wrażeniem przesadnej wręcz dbałości o porządek
    -dziś nie było tu drewnianych wychodków
    -każdy srał tam gdzie właśnie przebywał
    -sala gimnastyczna w której ulokowane było wojsko tak jebała gównem, że przetrzymywanie cię tam jawnie gwałciło
    konwencje genewską
    -kilka miesięcy spędziłeś w niewoli
    -w końcu podjęto decyzje w twojej sprawie
    -strażnik odprowadził cię do bydlęcego wagonu na pobliskiej stacji kolejowej
    -sybir
    -gułag
    -siedząc w zatłoczonym wagonie na drewnianej podłodze wyczekując ostatniej podróży w swoim życiu dostałeś nagłego olśnienia
    -znalazłeś odpowiedź na niedające ci spokoju pytanie
    -teraz jesteś już pewien
    -już wiesz, że o czymś zapomniałeś
    -loszki, które trzymałeś pod kluczem na poddaszu swego przybytku
    -zamyślony dostrzegłeś po przeciwnej stronie wagonu znajome spojrzenie
    -tej żółtej mordy nie pomylił byś z nikim innym
    -ale to już inna historia

    #pasta #heheszki #takbylo #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Anony, ale ja jestem spierdolony. Powinienem być klasycznym przykładem przegrywa. Dziś zrobiłem coś, czego będę żałował do końca swych marnych dni. Nigdy już nie wyjdę z piwnicy. Wstyd mi nie pozwoli. A może bohatyrnę?

    Zanim przejdę do rzeczy to napiszę kilka słów o sobie. Mam na imię Kamil i mam dwadzieścia cztery lata. Wychowuje mnie matka. Ojciec spadł z roweru po tym, jak najebany próbował robić backflipa na rusztowaniu. Byłem oczkiem w głowie mamemełe. Spasła mnie na świniaka i tak przez cały okres podbazy i gimbazy byłem nazywany Prosiaczek. Generalnie, kurwa, matka robiła wszystko za mnie. Nawet siłą spraszała Seby z klasy na moje urodziny. KUUUURWA… Jak mi było wstyd.

    Nietrudno się domyśleć, że nie miałem przyjaciół. Nie mówiąc już o dziewczynach.

    Ale w licbazie spotkałem podobną spierdolinę do mnie, Michała. On został odrzucony przez ludzi bo był samobieżnym. I tak zaprzyjaźniliśmy się. W wielkim skrócie, spędzaliśmy większość wolnego czasu razem. Nawet teraz na studbazie. W sumie dzięki zapierdalaniu za jego wózkiem elektrycznym schudłem… A co najważniejsze, Michał ma siostrę.

    Ooooooo tak! I to jaką… Każdy z was fapałby jak szalony do Milenki.

    I teraz właściwa historia. Kurwa, starzy Micha i Mileny pojechali na wczasełe. Milena zrobiła inbę w domu. No i nie wypadało nie zaprosić mnie i jej brata.

    Zapewne domyślacie się jak wyglądało moje imprezowanie wśród śmieszków studencików. Chujowo. Nieważne. Generalnie zostałem na noc, lekko wcięty… Michał spał orzygany na swoim wheelczerze. I oto Milena najebana jak szpadel położyła się obok mnie. O kurwa, ale mi stanął! Kurwa, anony!

    I wiecie co? Ona po omacku, chyba nie ogarniając co robi, złapała mi fiutka i zwaliła. A raczej potrzymała, a ja doszedłem.

    I teraz najgorsze. Byłem tak podjarany, że zrobiłem to, co zawsze robię po swoich małych sukcesach. Zadzwoniłem do mamełe. Powiedziałem jej, że właśnie wygrałem życie.

    A ta KURWA MOJA MATKA powiedziała, że myślała że wcześniej to już robiłem z Michałem. Michałem! KURWAAAAA!

    IDĘ SIĘ ZAJEBAĆ.

    #przegryw #coolstory #takbylo #pasta #heheszki
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Badmadafakaa

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)