•  

    Wyjeżdżam na pół roku tam gdzie nie ma wirusa a jak wrócę to będzie już #ps5 a więc całe #ps4 idzie na #rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zasady takie:
    1. plusujesz i bierzesz udział w losowaniu jednej losowej gry z tego zestawu - co 100 plusów dochodzi kolejna gra aż do wyczerpania gier ze zdjęć. Czyli, najwyżej 16 gier poleci do 16 osób ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    2. oglądasz ten filmik https://www.youtube.com/watch?v=UBKR7h6YeBA a potem strzelasz w jakiej miejscowości w był nagrywany.
    Osoba która będzie najbliżej (Kilometrów) dostanie PS4 zwykłego bydlaka + dwa pady czarny i biały.

    Kto nie bierze udziału?

    #lgbt oraz panikarze z #koronawirus

    Losowanie przez mirkoradom 29 lutego!
    Powodzenia!!!
    pokaż całość

    źródło: 20200226_205128_mix01.jpg

  •  

    Dzisiaj w #pracbaza koleś miał bułkę z piersią z kurczaka xddd ja pierdole ja rozumiem dzieci w przedszkolu które nie rozumieją dlaczego nie można jeść dziś mięsa ale dorosłemu chłopowi?
    #bekazpodludzi

  •  

    Czy wy też jak tylko widzicie taka beczkę to kojarzy wam się z martwymi dziećmi? xD

    Pamiętam, że kiedyś jak byłem mały widziałem w TV jak kobieta mordowała noworodki i chowała w tych beczkach i teraz tylko z tym mi się kojarzą :P

    #kiciochpyta #polska #mordercy

    źródło: res_7ad4c746122ec636ea2e6a96c3885842_full.jpg

  •  

    Kiedy dowiadujesz sie ze Holownia ma 1.88m a pamietasz go tylko z mam talent jako kurdupla przy Prokopie (ʘ‿ʘ)
    #tvpis

  •  

    Jest jakiś bardziej przereklamowany film, niż Interstellar?
    #film #filmy #pytanie

    źródło: INTERSTELLAR.jpg

  •  

    Pytanie koleżanki :D To nadaje się na mem :D ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) #memy #film #pytanie

    źródło: intelstellar xD.jpg

  •  

    Kto uważa, że opierdalanie się w robocie jest bardziej męczące niż właściwa praca daje plusa.
    #pracbaza

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    TLDR: moja dziewczyna to alkomat i nie wiem co robić

    Kilka lat temu jak zaczynałem studia mieszkałem na wynajmowanym pokoju, tam poznałem dziewczynę
    Fajnie się dogadywaliśmy już od początku, takie poczucie jakbyśmy się znali wiele lat. Miła i non stop sie śmiała co mi sie mega podobało.
    Wspólne zainteresowania, lubiane filmy, jedzenie itd

    No i w końcu się związaliśmy. Po ok 2 miesiącach związku przeprowadziliśmy się do osobnego mieszkania, w sensie, że wynajmowaliśmy je we dwójkę
    Pierwsze tygodnie były spoko. Potem zaczęło być dziwnie. Od początku było miedzy nami bardzo swobodnie i bez jakichs wielkich tajemnic, ze nie chodzimy do toalety itd. ale to co sie zaczeło dziać to bylo dla mnie za dużo

    Oboje nie przepadamy za duzymi imprezami, klubami itp wiec jak chcemy sie napić, to pijemy sami. Z reguły było to wino i filmy, ale potem była to już whisky albo wóda i nawet spoko gdyby ona miała umiar. Ale jak kobieta może walić na raz szklankę wódki albo whisky pół na pół ze sprajtem?? Ja nie jestem w stanie wypić drinka jak czuję od niego alkohol. Jak kiedyś podpici poszliśmy zapalić na balkon to zasnęła na krześle i się wyjebała na podłogę. Inna sytuacja z grudnia, jak mieliśmy w domu jakieś pół butelki Jacka Danielsa i wypiliśmy, to zamówiliśmy taksę żeby pojechać na stacje. Kupiłem jej jakiś likier, taki w podwójnej butelce. Wracaliśmy też taksówką i co tam się odjebało to już mi było wstyd, że w życiu nie zamówię taksówki z tej firmy, żeby nie trafić na tego kierowcę. Otworzyła ten likier, położyła się na tylnej kanapie i lała sobie to do buzi..... jeszcze jej się odbijało

    Kolejna sytuacja w której zrobiła mi siarę przed znajomymi na urodzinach kolegi. Jak to na imprezie pod koniec same small talki dookoła, a ja stoję z dwoma ziomkami i podchodzi ona, oczywiście nakurwiona, ze szklaneczką i pyta się GDZIE JEST KIBEL, BO JĄ CIŚNIE. Wzialem ją na bok i chciałem nieco upiłować bo mi robi wstyd, a ta do mnie że musi się wysrać bo jej zaraz kichę rozpierdoli. Na szczescie tylko ja to slyszalem. Szczena to mi opadła wtedy, no kurwa zwierze

    Mamy w domu trzy świnki morskie które należą do niej. Kiedyś jak byliśmy po kieliszku wina poszła do pokoju i słyszę jak sie smieje, az sie ksztusiła. Poszedłem do pokoju a ona sie śmieje ze świnki morskiej i mówi do tej świnki, żeby sobie poszła na kurwy, bo widać że stary kurwiarz z niej

    Może sie wydawać, że oboje mamy problem z alkoholem, ale tak nie jest. To alkohol robi problemy. Pijemy może raz na 2 tygodnie albo rzadziej. ja nawet nie piję na co dzień piwa, ona też. Ja tak naprawde sie zastanawiam czy ona po alkoholu sie dopiero otwiera czy alkohol wprowadza ją w ajkis stan odrealnienia. Dla mnie to na prawde smutne bo na co dzien dogadujemy sie swietnie ale przez pryzmat tych wszystkich akcji czasami czuje sie jakby to był mój kolega, a nie kobieta. To juz nie jest zdrowe

    No i bonus. Ona nosi skórzane buciory (coś jakby krótkie glany z miekką podeszwą) teraz jest zima to rozumiem ale nosi takie buty caly czas. I po prostu po kilku godzinach poza domem kurwią jej stopy jak jakiemuś Januszowi po całym dniu łażenia. Ogólnie czasami to jest taki brudas ze mnie to wkurwia na przykład idzie zapalić na balkon i wychodzi boso, potem do łóżka wchodzi kurwa z ujebanymi girami, pościel czarna i wnosi do tego ptasie gówna i inny szajs. Ostatnio naniosła kurwa śniegu.
    Gadanie nic nie pomaga, chociaz ja tez to bagatelizuje bo wiadomo ze to nie sa rzeczy ktore jakos rzutuja na miłość ale nie wyobrażam sobie ze razem z nią kiedyś bedziemy dorośli

    Kiedys jeszcze ją przyłapałem jak je obiad na talerzu po sniadaniu, którego nie umyła. Jak w grudniu sprzątalismy mieszkanie przed wyjazdem na swieta to znalazlem w jednej z górnych szaf jakieś 20 butelek po coca coli i wodzie mineralnej. Tak, te które pijemy czasami przed snem. Nie ogarniam logiki, bo kuchnia jest jakies 2 metry obok, a ona jakims cudem wolała otwierac szafe i wrzucać tam butelki, WTF. Jej argument? Nie chciała mnie budzić zgniatając butelki, a ja jej zawsze każę zgniatać xDD A i raz jeszcze jak mieszkalismy na pokojach to mieszała kawę ołówkiem, bo wszystkie sztućce były ujebane. Raz tez widziałem jak jadła parówki z surówką z buraków. To wydalo mi sie wtedy smieszne. teraz nie smieszy

    #zwiazki #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    pokaż całość

  •  

    Pracusie plusuja, a najebani śpią dalej ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    Wróciłem do trenowania po przerwie
    Ważyłem 115 kg 1 stycznia
    Aktualnie (15 luty) 105,9
    188cm wzrostu
    Siłowy trening co drugi dzień interwałów/cardio jeszcze nie robiłem
    Redukuje na 2700 kcal
    Pomiędzy zdjęciami jest 46 dni różnicy
    Git?

    #silownia #mikrokoksy #dieta #chudnijzwykopem #nsfw pokaż całość

    źródło: 46dni.png

    •  

      Kurla bardziej spasiony niż ja, czy to przez czy po ćwiczeniach, a jestem potężny drągal co ma 197cm. Jakim cudem ludzie potrafią tak w chuj utyć? Nie widzą w tym problemów, jak nagle nie widzą swoich nóg gdy spojrzał w dół czy coś? To przecież nie jest z dnia na dzień "O GURWA UTYŁEM"

      +: G123
    • więcej komentarzy (41)

  •  

    Gimnazjum to była trauma szczeze mówiąc.

    Niby byłam lubiana przez nauczycieli i kolegów z klasy ale np dziewczyny z mojego jak i z mlodszego rocznika to miały ze mnie bekę przysłowiowa.
    Nie dość że miałam krótkie włosy i nosiłam okulary przez co wyglądałam jak taki chłopczyk ( włosy krótkie bo miałam przed gimnazjum dredy i w nowej szkole nauczyciele kazali ściąć) to jeszcze lekarz kazał mi nosić to gówno.
    Gorset ortopedyczny który nie dosyć że krępował ruchy to wyglądało się w tym dziwnie. Nie można było tego założyć pod ubranie bo nie wygodne, tak samo nie fajnie wyglądało to założone na ubranie. W szkole koleżanki wymyśliły ,że będą mnie kopać w ten gorset ( niezbyt przyjemne uczucie) oraz miały bęke że " he he deska " czy "plastik". Serio codziennie jakieś idiotyczne docinki słyszałam na swój temat tylko dlatego że nosiłam ten gorset i wyglądałam jak wyglądałam. Jak chciałam temu zaradzić to poszłam do pedagog szkolnej Ale jedyne co usłyszałam to tekst "może koleżanki mają powody żeby Cię tak traktować?" raczej nie tego się spodziewałam.
    Co zabawne gorset po 3 latach noszenia nic nie dał bo lekarz się pomylił z diagnozą (╯°□°)╯
    Czułam się wtedy strasznie źle z tego powodu trochę taki #przegryw Ale no mam cipe więc nie do końca.
    #zalesie #wspomnienia
    pokaż całość

    źródło: 1581741519367.jpg

  •  

    Najgorsze walentynki ever. Spotykam się dwa tygodnie z typkiem i było dla mnie normalne, że dzisiaj się powinniśmy spotkać, więc nawet o to nie pytałam. Zaczęłam się szykować i pytam o której, a ten cep, że dzisiaj jest zmęczony po pracy i czy możemy jutro. Zajebiscie i teraz siedzę tu, nawet kwiatów nie dostałam, pierwszy raz od 3 lat, dobrze że chociaż mama mi takiego lizaka czekoladowego dała :///
    #przegryw #walentynki #zwiazki #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    źródło: 1581714176638.jpg

  •  

    Dajcie plusa mojej siostrze, u której od jakiegoś czasu jest...

    #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ujowo.jpeg

  •  

    tl;dr
    Jakiś szczyl mnie okradł - z otwartego auta podczas rozładunku wziął sobie moją komórkę.
    Mając pojebane szczęście po godzinie była spowrotem w moich rękach xD

    Dawno nie miałem większego fartucha Mirki, minął jeden dzień a mi dalej chce się z tego śmiać bo sytuacja jest absurdalna - ale do rzeczy:

    Ostatnio firmowo niewiele się dzieje, złapałem dodatkowe zlecenie na ciężarowy choć już nie jezdzę od ponad roku, no ale zawsze to parę stówek łatwego zarobku.

    Godzina 7, pierwsze z 4 miejsc, małą miejscowość sklep spożywczy. Otwieram auto, wyciągam dwie palety, podpisuję papiery, chwilę heheszkuję i po 5 minutach jestem spowrotem w kabinie gdzie zauważam brak telefonu.
    Pierwszy odruch - zgubiłeś idioto. Szukam, ale nie ma więc proszę babeczki ze sklepu żeby do mnie zadzwoniła bo chyba ukradziono mi telefon.

    Brak sygnału tylko to potwierdza a ja w tym momencie wpadam w ciąg setek myśli na sekundę od "kurwa nie wierzę" po "witaj w XXI wieku idioto, nie wiesz jak dojechać do poszczególnych ulic bez navi"

    Miła pani sprawdza monitoring, ja jeszcze dla pewności przeszukuje kabinę ale jest. 7.08 pojawia się gość na jednej klatce filmu. Na drugiej wybiega, trzeciej nie było - dowód żaden, szczególnie że widać mało szczegółów.

    Ale miła Pani (cholera gdyby nie ona to nie miałbym telefonu) zadzwoniła do znajomego który zajmuje się monitoringiem w całej miejscowości. Dosłownie 6 minut i podjeżdża, na komórce (!) sprawdzamy kamery w pobliżu i w ciągu 20 minut mamy jego całą drogę którą przeszedł. Na 3 kamerach tylko nam miga 15-16 latek o cwaniakowatym chodzie, na jednej widać całą jego sylwetkę ale bez twarzy bo jest w czapce. Jak na złość na najważniejszej dla mnie kamerze, tej która była blisko sklepu nie widać mojego auta - widać tylko moment jak chłopaczek idzie, chyba zauważa mój telefon bo patrzy cały czas w stronę rampy i zaczyna iść szybciej. TYLE. Więc dowodów nie ma, ostatnia kamera pokazuje że kieruje się poza miasto.

    Wkurwiony, zrezygnowany dziękuję straszliwie miłej Pani za pomoc, zostawiam wizytówkę gościowi od monitoringu któremu tak samo dziękuję za całą pomoc (bo jakby nie spojrzeć tracili tylko czas żeby pomóc idiocie który zostawił telefon na widoku nie zamykając go xD)

    Wyjeżdżam z wiochy i analizuje jak mam jechać i gdzie, co zrobić żeby trafić w poszczególne punkty w całym województwie. Oczywiście przegapiam znak i nadrabiam kilometr, muszę nawrócić - dobry początek.

    Gdy już wróciłem na trasę na wiadukcie jakieś 2km od miejsca gdzie mnie okradziono widzę autostopowicza z palcem w górze.

    WIDZĘ SWOJEGO ZŁODZIEJA.

    Nie jestem pewien ale od razu dość gwałtownie zjeżdżam na przystanek obok niego i widzę w lusterku jak on zaczyna ostro spierdalać.

    Ooooooo Ty kurwiu. Kluczyki rzucone za siedzenia, awaryjne i zaczynam biec.

    Kurde Mirki dawno tak szybko nie biegłem. Serio, zapierdałem jak wściekły!
    ... Przez pierwsze 50 metrów xD Następne 100m zacząłem sukcesywnie zwalniać, uświadamiając sobie, że jestem łysawym 30 latkiem, totalnie bez formy, nasz dystans zaczyna się powiększać, ja z wielkiej nadziei zaczynam przechodzić w tryb umierania i sapania i jak ostatnia sierota krzyczę

    CHUUUUJUUUU
    ZŁO-pufPUFPuf-DZIEEEEEJ!

    Zasapany widzę że pomimo tego, że czuje się młodo, to ja młody nie jestem już. Szczyl zaczyna powiększać dystans a ja dalej krzyczę

    MAMYufCIEpufNApufpufMONITORIIIINGUUU!

    MA-MY TWO-JĄ MORDEEEE!

    Serio walczyłem o życie. Dla ludzi którzy tego nie rozumieją i nigdy nie biegali zbyt dużo:
    Zacznijcie teraz biec na 110% najszybciej jak pozwalają Wam nogi i krzyczcie coś pokroju
    LUBIE PLAAAACKIII

    kurwa, nie polecam, idę na siłownię bo jestem fizycznym dnem.

    Tak czy tak wykrzyczany monitoring musiał podziałać. Nie wiem czy się przestraszył, ani co się działo w jego głowie, na pewno nie wiedział że ja już od 50m wiem że nie jestem w stanie biec ale zwalnia trochę i patrzy do tyłu na mnie.

    WIEMY JAK WYGLĄDASZ MAMY WSZYTSTKO NA KAMERACH!

    dalej biegnie ale się ogląda.

    WYRZUC TELEFON I PO SPRAWIE

    Mirki. On mógł bez problemu uciec. Ale wyrzucił ręce do góry na chwilę, ja biegłem i krzyczałem dalej WYRZUC TELEFON

    Wyrzucił. ( ಠ_ಠ)

    Ale tego się nie spodziewałem. Coś tam jeszcze krzyczałem ale nie pamiętam co, bo miałem wbitego gwoździa - on kurwa wyrzucił mój telefon. Odzyskałem go?!

    Pomijam fakt że w tym momencie autentycznie walczyłem o życie - zero tchu do tego mój niedowierzający śmiech.

    Telefon leżał ekranem do ziemi, ale cholera prócz dwóch rys nic się nie stało. Fartuch, no jestem cholernym fartuchem.

    Gdyby nie moje szukanie po kabinie 5 minut. Gdyby nie stanie przez następne pół godziny i przeglądanie monitoringu.
    Gdyby nie to, że pomyliłem drogi i musiałem nawracać, co oznaczało znowu jakieś 5-8 minut straty, mógłbym cholera w ogóle na niego nie trafić. No fartuch :D

    Strasznie pojebana akcja a ja mam z tego śmiechawę cały czas. I serio idę na siłownię. Może nie biegać ale czas na powrót do formy bo jestem fizycznym dnem.
    Puszczę sobie jakiś filmik instruktarzowy bo mam telefon xD

    #opowiadanie #dziendobry #rozkminkrzaka
    pokaż całość

    źródło: 1581578439652.jpg

Osiągnięcia (1)