Jestem tu by Ci pomóc

  •  

    Czy postawienie hostess z takimi maskami na ruchliwym deptaku, które będą rozdawały przechodniom zaklejone koperty, a w środku znajduję się tajemnicza informacja, to fajny pomysł czy trochę fantazja mnie poniosła? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    P.S.
    Nie chodzi o Night Club ani zwykły klub.

    #pytanie

    źródło: Screenshot_20220427-025735_AliExpress.jpg

  •  

    Otwieram nitkę na smutne filmy o samotności i nieudanej miłości lub jej braku.

    Zbliża się sobota wieczór, która dla wielu jest najlepszym dniem tygodnia, a dla pozostałych kolejnym dniem toczenia wojny w swojej głowie i smutku.

    Poniżej moja lista filmów wraz z krótkim opisem. Zapraszam do zabawy i dzielenia się produkcjami.

    1. Her (Spike Jonze)
    Zwykły facet, który zarabia na życie pisząc wiersze i listy miłosne na zamówienie dla innych osób - jest w tym genialny.

    Wydawałoby się, że ktoś kto świetnie pisze o uczuciach, wrażliwości i miłości oraz pomaga tysiącom par rocznie musi mieć piękną duszę i kochającą rodzinę. Nic bardziej mylnego.

    Główny bohater walczy z depresją, jest samotny i właśnie rozwodzi się z żoną, która go zostawiła dla innego.

    Pewnego razu instaluje na komputerze oprogramowanie, która jest "kobietą", a dokładnie sztuczną inteligencją. Zakochują się w sobie.

    Co się dzieje dalej? Tego oczywiście nie powiem, ale oglądając film wielokrotnie uronicie łze.

    2. Miłość Larsa
    Jest to bardzo trudny film, który może być "smakołykiem" dla fanów psychologii, a zwłaszcza w tematyce depresji i samotności.

    Główny bohater jest przegrywem. Mieszka w kiepskim miejscu, boi się rozmawiać z ludźmi, nie wychodzi z domu, ma depresje, nigdy nie miał dziewczyny, a jego samotność powoli go zabija od środka.

    Jego bliscy (sąsiedzi i chyba siostra, nie pamiętam już) bardzo lubią Larsa i widząc co się z nim dzieje próbują mu nieudalnie pomagać.

    Pewnego razu postanawia kupić sobie dziewczynę. Dosłownie, ponieważ jego miłością została lalka. Problem w tym, że Lars uważa ją i traktuje, jak prawdziwego człowieka.

    Ta informacja szybko rozchodzi się po lokalnej społeczności, gdzie część osób wyśmiewa i poniża głównego bohatera, a inni widząc, jak Lars się poztywnie zmienia dzięki miłości postanawiają mu tego nie psuć i udają, że lalka też jest dla nich normalnym człowiekiem.

    Jak wspomniałem wcześniej trudny psychicznie film, ale łapiący za serce i na pewno godny obejrzenia dla osób w skrajnej samotności.

    3. I że Cię nie opuszczę (The Vow)
    Do tego filmu mam szczególny sentyment, ponieważ moja pierwsza miłość (gimnazjum) zaprosiła mnie na niego w walentynki.

    Szczęśliwa para właśnie wzięła ślub i zamieszkała ze sobą. Niestety nagle dochodzi do nieszczęśliwego wypadku. Ciężarówka wjeżdża w tył samochodu, w którym siedziało małżeństwo.

    Mężczyzna bez większych obrażeń przeżył wypadek, ale niestety kobieta nie miała zapiętych pasów i wyleciała przez przednią szybę uszkadzając sobie głowę i tracąc pamięć.

    Kobieta nie pamiętała kim była, gdzie pracowała, ani kim jest ten facet, który przez cały czas siedział przy jej łóżku w szpitalu, gdy ta była w śpiączce.

    Mężczyzna staje na głowie by przypomnieć żonie jej poprzednie życie i przede wszystkim by ponownie go pokochała. Czy się uda?

    Nic więcej nie powiem, ale tu także naszykujcie sobie chusteczki.

    4. The Last Song
    Główną role gra Miley Cyrus, czyli Hannah Montanna, ale proszę nie skreślajcie tego filmu tylko z tego powodu, bo wiele stracicie.

    Nastolatka wraz z młodszym bratem przyjeżdża do taty na wakacje. Rodzice są po rozwodzie, a samotny ojciec pomimo swoich problemów (nie mogę napisać jakich) próbuje za wszelką cenę miło spędzić czas z dzieciakami i ukrywa swoją tajemnicę.

    Syn szybko się przekonał, że jego tata jest super, lecz nastolatka jest zbuntowana i szybko poznaje na miejscu nowego chłopaka, a także pojawia się alkohol i krzywda.

    Ojciec wie, że musi chronić swoją córkę, jednak ta nie rozumie tego i wielokrotnie rani uczucia taty.

    Co się dzieje dalej? Wy mi powiedzcie ;)

    Tak czy siak polecam. Doskonały film dla samotnych ojców lub osób, które są wrażliwe i przede wszystkim samonthe.

    Na zdjęciu główny bohater pierwszego przytoczonego filmu. Czekam na Wasze propozycje.

    #samotnosc #milosc #przegryw #film
    pokaż całość

    źródło: her.jpg

  •  

    Usiadłem w ogródku jednej z restauracji w #lodz by zjeść obiad. Przy stoliku obok siedziały dwie zadbane i atrakcyjne dziewczyny, które miały około 19-21 lat.

    Stoliki były ustawione blisko siebie i dzięki temu oprócz jedzenia dostałem także "bilet" w pierszym rzędzie na posłuchanie o czym te dziewczyny ze sobą rozmawiają.

    Poniżej kilka cytatów:
    -Ty dalej jesteś z Rafałem?
    -A wiesz, że była dziewczyna mojego ex ogląda moje relacje na instagramie? Nieźle, co?
    -Zobacz, ona (jakaś jeszcze inna dziewczyna z instagrama) ma 15 tysięcy obserwujących i 600 komentarzy pod postem! :o
    -A Ty przespałabyś się z Maćkiem?
    -Stara, chodźmy dzisiaj do klubu się najebać

    Do tego te ich dialogi kończyły się na wymianie 3-4 zdań i zmiana tematu, a każda patrzyła w swój telefon i na koniec dały zjebki kelnerowi (zwykły, prosty chłopak, pewnie student), bo już czekają 15 minut na jedzenie, a są bardzo głodne XD

    To doświadczenie zachęciło mnie do pewnych wniosków.

    Mam 25 lat, w swoim życiu poznałem mnóstwo kobiet, ponad 40 randek (pozdrawiam wszystkich mirków, którzy czytali moje posty z #tinder i których wspierałem oraz doradzałem na FB) i z przykrością musze powiedzieć, że dziewczyny są po prostu puste oraz monotematyczne, a co za tym idzie nudne.

    Nie mają żadnych zainteresowań, nie są ambitne, nie wyznają żadnych wartości, a ich rozmowy nie niosą za sobą żadnych merytorcznych wniosków, refleksji czy przemyśleń.

    Przez całe swoje życie poznałem zaledwie 3 kobiety, które są przedsiębiorcze, interesują się światem, można z nimi porozmawiać na ważne tematy i doradzić się z rozwiązaniem swoich życiowych problemów.

    Mówi się, że to faceci ciągle myślą tym "drugim móżgiem", ale odnoszę wrażenie, że to świat kobiet zaczyna się i kończy tylko na sprawach dotyczących relacji damsko-męskich i zabawie.

    Dopuszczam do siebie myśl, że wokół mnie może być pełno wartych uwagi kobiet, ale zwyczajnie nie było dane nam się poznać.

    Jednak każdego dnia dostajemy setki przykładów, jak kobiety są piękne na zewnątrz i absurdalnie puste w środku. Wystarczy wejść na portale randkowe lub social media, by przekonać się o czym mówię.

    Od 2 lat mieszkam z dziewczyną, która znalazła się w gronie ww. 3 kobiet, ale znalezienie mojego diamentu kosztowało mnie przebrnięcie przez dziesiątek randek i kilka głębokich ran serca, które już nigdy się nie zagoją, bo to zmienia człowieka (kto był zdradzony, ten wie o czym mówię)

    Dlatego nie wyobrażam sobie, bym ponownie odnalazł w sobie siły na babranie się w tym bagnie i podziwiam każdego, kto wciąż wierzy i walczy o znalezienie swojej życiowej miłości - niezależnie od numeru pesel.

    Podsumowując, mam dla Was dwa wnioski:
    1) #niebieskiepaski dbajcie o swoje diamenty, by ich głupio nie stracić, bo my też mamy swoje za uszami.

    2) #rozowepaski nigdy nie stworzycie zdrowej relacji z dojrzałym mężczyzną grając tylko jedną kartą w postaci ładnego wyglądu, bo na dłuższą metę jest to dla nas strata czasu. My też chcemy czuć w Was oparcie w trudnych dla nas momentach, a siłą rzeczy by to zapewnić trzeba być zaradnym i stale poszerzać swoje horyzonty.

    #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    Mirki mam sprawę. Podrzucicie linki do smutnych piosenek, których słuchacie? Jak macie playliste, to także chętnie odsłucham.

    Mam również swoją playliste zatytułowaną "Gorsze Dni", którą chętnie się podziele. Kto chce to zapraszam na pw(づ•﹏•)づ

    #samotnosc #przegryw

  •  

    Nie złamaliśmy prawa. My tylko wykorzystaliśmy lukę w embargo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ukraina #rosja #francja

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20220316-154840_upday.jpg

  •  

    13 kroków, jak zniszczyć putina autorstwa geopolityka Krzysztofa Wojczala (polecam jego bloga)

    1. Finlandia mogłaby natychmiast złożyć wniosek o przyjęcie NATO, który powinien zostać rozpatrzony z miejsca.

    Rosja zostałaby postawiona przed faktem dokonanym, a mając zaangażowane wszystkie siły na Ukrainie nie mogłaby nic z tym zrobić.

    2. Gruzja powinna złożyć wniosek o przyjęcie do NATO – tutaj można by zwlekać i pokazać Putinowi, że jeśli nie odpuści, to i Gruzja w ciągu 24h będzie w NATO.

    3. Turcja – w celu wsparcia gruzińskiej obecności w NATO – powinna rozmieścić siły lądowe na granicy z Gruzją. Tak by pokazywały gotowość do sojuszniczego wkroczenia do Gruzji.

    4. Rozstawienie trzech lub czterech polskich brygad na granicy polsko-białoruskiej mogłoby odciążyć ukraiński front bez podejmowania przez Polskę jakiejkolwiek walki. 

    Putin i Łukaszenko musieliby kalkulować ryzyko, że jeśli wyślą siły znad granicy z Polską do ataku na Ukrainę, wówczas będą mieli odsłoniętą flankę. Sam ten ruch mógłby zniechęcić agresorów do wykorzystania kierunku brzeskiego. Co mogłoby uratować skórę Ukrainy na zapleczu.

    5. Siły Lądowe Rumunii winny wkroczyć na Mołdawię oraz zagrozić Naddniestrzu.

    Gdyby Putin się nie zatrzymał na Ukrainie, należałoby wkroczyć i zająć Naddniestrze siłą. Należy pamiętać, że Naddniestrze to enklawa. Słabo broniona. To jest zbuntowany, pro-rosyjski region, którego nie uznała opinia międzynarodowa. Jego zajęcie nie rodziłoby konsekwencji prawno-dyplomatycznych na arenie międzynarodowej. Putin gra ostro? NATO powinno również zagrać ostro!

    6. Rumuńskie siły wraz z systemami Patriot powinni ruszyć w kierunku Odessy, tak by z wybrzeża ukraińskiego móc osłaniać flotę NATO.

    Być może trzeba szybko przerzucić w to miejsce również polską jednostkę wyrzutni przeciwokrętowych.

    7. Flota NATO powinna wpłynąć na Morze Czarne i kierować się wzdłuż wybrzeża rumuńskiego a następnie ukraińskiego ku Odessie. Zabezpieczyć miasto od strony morza.

    8. W sytuacji bez wyjścia, ukraińskie regiony zachodnie powinni poprosić Polskę i NATO o wysłanie „misji stabilizacyjnej”.

    Polska  – w sile brygady lub dwóch – powinna przejąć kontrolę nad zachodem Ukrainy  i zabezpieczyć co najmniej kierunek z Brześcia.

    Misja pokojowa powinna być osłaniana z powietrza przez lotnictwo NATO. Dobrze by było zabrać ze sobą rozmieszczane właśnie w Polsce brytyjskie systemy przeciwlotnicze krótkiego zasięgu + polskie VSHORAD.

    Jak widać, wszystkie powyższe działania – choć stanowcze i ingerujące w sytuację na Ukrainie – byłyby działaniami de facto w ramach pokojowych porozumień z Ukrainą. Nie trzeba by było strzelać do Rosjan, a sama obecność lub przemieszczanie się państw NATO mogłoby krzyżować rosyjskie plany.

    9. NATO powinno przerzucić do Kijowa jednostki powietrznodesantowe i zatknąć własne flagi w stolicy Ukrainy. Być może byłby to czynnik odstraszający dla Rosjan.

    10. Polskie brygady powinny kierować się w stronę Kijowa.

    Bez walki, ale tak by zabezpieczać Ukraińcom zaplecze. Ochrona zachodu Ukrainy mogłaby wystarczyć do tego, by Ukraińcy sami się obronili stawiając obronę na linii Dniepru!

    11. Finlandia z Estonią oraz Szwecją powinny zademonstrować możliwość blokady Zatoki Fińskiej.

    12. Flota NATO wraz polską Marynarką Wojenną winny zostać rozmieszczone w rejonie Bałtyku Zachodniego.

    13. Amerykańskie lotnictwo z bronią jądrową ląduje na polskich lotniskach na zachodzie.

    Pomimo agresywnego wydźwięku powyższych działań, wciąż nie trzeba by było oddawać do Rosjan nawet strzału. Mimo to Rosja miałaby problem na całej szerokości granicy zachodniej oraz na Kaukazie. Oczywiście do przyjęcia nowych członków w NATO potrzebna by była zgoda wszystkich członków. Tu może być problem. Jednak wnioski o członkostwo powinny być złożone.

    Podsumowanie

    Jak widać istnieje szerokie spektrum bardzo twardych i wręcz ofensywnych dyplomatycznie działań, które można by podjąć jeszcze pod progiem otwartej wojny z Rosją.

    Szybkie i zdecydowane działanie mogłoby powstrzymać Kreml, a jeśli by to tego nie doszło, to odciążeni w ten sposób Ukraińcy mieliby szansę samodzielnie spuścić Rosjanom manto.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    +: ImperiumCienia, Nigdy_o_to_nie_prosilem +129 innych
  •  

    Niemcy po staremu. Warto zapamietać ich zachowanie.

    #rosja #ukraina #niemcy #wojna

    źródło: Screenshot_20220225-153027_Chrome.jpg

  •  

    Ja pierdole ( ಠ_ಠ)

    #rosja #ukraina #wojna #logikarozowychpaskow

    źródło: Screenshot_20220224-130617_Facebook.jpg

  •  

    Potrzebuję kupić 5000 czarnych kopert C6 lub C5. Znacie jakąś Polską lub zagraniczną hurtownie godną polecenia?

    #szukam #biznes #polska #europa

  •  

    TL;DR - Jak naderwać i skręcić stawy oraz zwichnąc więzadła ręki przy wymianie baterii w zegarku?

    Trochę odjebałem i z jednej strony wstyd, ale z drugiej jest to zabawna historia XD

    Dzień 1
    Mój #rozowepaski kupiła sobie zegarek z Chin i męczyła się z otworzeniem wieczka, aby wsadzić do niego baterię. Zirytowany tym, jak bardzo sobie nie radzi mówię do niej niczym prawdziwy samiec alfa:
    "Zostaw to, daj mi to, bo zaraz sobie paznokcie złamiesz"

    "Pacjent" wylądował na "stole operacyjnym", a ja niczym chirurg ze śrubokrętem w ręku podjąłem się tej jakże trudnej i skomplikowanej operacji.

    Zapieram się z całej siły próbując podważyć to metalowe gówno, ale ani drgnie. Pomyślałem, że po takiej zobowiązującej deklaracji, że to zrobie nie mogę się poddać, więc próbuje dalej ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    Ta nierówna walka trwała około dwóch minut, aż w końcu śrubokręt zeszkoczył z wieczka i odbił mi się centralnie w palec wskazujący, a nastepnie zeskoczył na nadgarstek (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    "Szmata!"- groźnie krzykrznąłem i powiedziałem, że pierdole taką zabawę. Palec bolał i w moment zrobiła się na nim duża opuchlizna. Pomyślałem, że to normalna kolei rzeczy, więc położylem się spać z nadzieją, że jutro będzie lepiej.

    Dzień 2
    Nie jest dobrze. Zginanie palca sprawia duży ból. Oczywiście chciałem to "rozchodzić", więc specjalnie co chwile co zginałem, ale nic oprócz kolejnych dawek bólu mi nie dawało. Różowa mówi bym pojechal z tym na SOR. Odpowiedziałem, że nie będę zajmował kolejki z taką pierdołą w miejscu, gdzie przywożą ludzi, którzy walczą o życie + pandemia.

    Bohatersko odpowiedziałem, by mi po prostu usztywniła tego palca, bo odruchowo jak coś chciałem złapać, to ruszałem tym palcem i wyłem z bólu.

    Dzień 3
    Budze się rano, patrze na palca, a ten nie dość, że jeszcze bardziej spuchnięty, to dodatkowo lekko siny, bardzo ciepły i za chuja nie byłem w stanie go zgiąć choćby o 1cm. Włączam przeglądarkę i konfrontuje moje objawy z "fachowymi" opiniami. Wszyscy piszą, żeby natychmiast udać się z tym do chirurga. Przeczytałem, że w skrajnych przypadkach nerwy i te inne rzeczy potrafią się regenerować kilkanaście miesięcy, a czasem nawet nigdy nie wracają do pierwotnej wersji i palec nie będzie działać.

    Ale nie jestem głupi i zamiast pchać się na SOR poszedłem do przychodni, by zerknęli na mojego palca i dali coś przeciw zapalnego. Nie chcieli ze mną gadać, kazali pójść na SOR. No to ide.

    W poczekalni facet z rozwalną nogą, z której co chwile coś dziwnego ciekło, facet z bandażem na oku - trochę taki pirat no i ja pojebany ze stale wyprostowanym palcem, jakbym ciągle na coś wskazywał .

    Po ponad 3 godzinach czekania (kurwa) nadeszła moja kolej. Szybki wywiad, dotykanie palca w rózne miejsca z różną siłą nacisku i szybki rentgen. W trakcie wywiadu usłyszałem od chirurga, że tu nawet operacja może być potrzebna, ale poczekajmy na wyniki z rentgenu, bo musi je skonsultować z neurologiem czy jakoś tak.

    To było najdłuższe 20 minut w moim życiu. Nigdy nie miałem operacji i nie lubię kurwa szpitali, bo jak widzę niezdrowe osoby, to samemu zaczynać źle się czuć, to źle na mnie działa, więc pomyślałem, że to będzie piękne zwieńczenie historii, jak wyląduje na stole przez śrubokręt, który sam sobie wbiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Idzie chirurg! Boje się. Czy umrę? Nie wiem, karze mi usiąść. Siadam.

    Panie BlackBlack, ma Pan zwichnięty, skręcony i naderwany staw oraz więzadło "PIP Joint" - serio jest coś takiego

    Pytam czy wezwali już śmieciarkę, ale odpowiedział, że nie będzie potrzeba i wystarczy na 3 tygodnie wrzucić palca w szyne i przyjść na kontrolę, by sprawdzić czy dobrze się zrasta(?). Byłem szczęśliwy bo ograłem śmierć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    3 TYGODNIE PÓŹNIEJ
    Lekko ze stresowany przychodzę na kontrolę i czekam na badanie. Ta badanie, taki chuj. Lekarz zapytał się mnie czy boli mnie dalej palec. Mówię, że w sumie to nie i nawet moge już nim trochę zginać.

    Na co on:
    "Skoro Pana nie boli, to z naszej strony już wszystko. Do widzenia" ( ಠ_ಠ)

    Jebaniutki ma rentgen w oczach, nawet na tego palca mi nie spojrzał, bo dzieliło nas biurko i po prostu tak o podziękował za współpracę. Zabrałem dokumentacje i sio do domu.

    TERAZ
    Generalnie palec jest już sprawny, moge nim zginać i nic nie boli. Natomiast czasem bez powodu czuję, jak przechodzi mnie taki lekki prąd ¯\_(ツ)_/¯

    W komentarzu diagnoza (ʘ‿ʘ)

    P.S.
    Minęło ponad pół roku, a bateria w zegarku dalej nie wymieniona (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #wypadek #niebieskiepaski #przegryw #szpital #heheszki
    pokaż całość

    źródło: 20210818_181103.jpg

  •  

    Dzisiaj wieczorem mój tata (który jest dla mnie idolem) zwierzył mi się ze łzami w oczach, że po prawie 15 latach prowadzenia własnej firmy transportowej będzie zmuszony ją zamknąć ze względu na brak zleceń ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Ma już 56 lat i świat komputerów, internetu oraz prowowania swoich usług online jest dla niego czarną magią. Pewnie przez to został w tyle na tle konkurencji.

    Ta firma jest dla niego spełnianiem dziecięcych marzeń, dlatego powiedziałem mu, żeby się nie martwił i od nowego roku pomogę mu w znalezieniu klientów.

    Być może ktoś z Was potrzebuje usług transportowych lub znacie kogoś kto się rozgląda, dlatego zainteresowanych bardzo proszę o kontakt na priv.

    Poniżej zostawiam najważniejsze informacje
    -we flocie są 3 samochody dostawcze typu L3
    -transport na terenie całej Polski
    -dyspozycyjność 24/7 przez cały miesiąc
    -TANIO (w aktualnej sytuacji lepiej zarobić mniej niż nie zarobić nic)

    Wiem, że na świecie dzieją się większe tragedie, jednak serce mi pęka, gdy tylko przypominam sobie naszą rozmowę. Nigdy go nie widziałem tak przygnębionego.

    Dlatego, jak moge prosić to zostawcie plusa, a być może zauważy ten wpis ktoś, kto właśnie rozgląda się za tego typu usługami. Dziękuje.

    #lodz #warszawa #wroclaw #poznan #szukampracy #transport #krakow #trojmiasto #katowice #pomocy
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20211221-045428_Google.jpg

    •  

      @patryk-hukalowicz Tak, mamy bardziej restrykcyjne normy co do samochodów. U nas na około 200 samochodów najstarszy ma gdzieś z 10 lat. Na oddział do wynajmu jest jeden samochód. Awaryjny, w razie gdyby komuś się zepsuł. Pozostałe 5 jest dla kurierów zatrudnionych na umowę bezpośrednio z DPD, a nie u podwykonawcy. Dodatkowo jest parcie na przewoźników, którzy mają jeden-dwa rejony. Ludzi z co najmniej trzema rejonami jest może z 10. pokaż całość

    •  

      Ma już 56 lat i świat komputerów, internetu oraz prowowania swoich usług online jest dla niego czarną magią.

      @BlackBlack: Przecież to młody chłop. xD Mój ma 60 lat i spokojnie wszystko ogarnia a w tym roku nawet dał się przekonać do smartfona.

    • więcej komentarzy (270)

  •  

    Mirki polecicie jakąś eksluzywną włoską restaurację na terenie #lodz lub okolice?

    Zależy mi na pysznym jedzeniu i eleganckim wystroju.

  •  

    Razem z #rozowypasek postanowiliśmy sobie zrobić własne kalendarze adwentowe, bo "gotowce" oprócz ładnych opakowań zawierają rzeczy, których często obdarowana osoba nie potrzebuje i zamykają się do jednej tematyki, np. SPA.

    Plusy:
    -48 użytecznych prezentów
    -24 prezenty dla niej
    -24 prezenty dla niego
    -24 dni niespodzianek
    -radość z dawania i otrzymywania prezentów
    -w końcu nauczyłem się pakować prezenty
    -pierwsza ubrana choinka na osiedlu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Minusy:
    -czekanie do 00:00, by móc już otworzyć kolejny prezent

    Podsumowanie:
    To już mój drugi kalendarz adwentowy i szczególnie polecam to wszystkim tym, którzy kochają dawać prezenty. Co prawda w ostatecznym rozrachunku taka zabawa wychodzi znacznie drożej od "gotowca", ale w tym przypadku mam pewność, że wszystkie prezenty są dobrze dobrane i praktyczne dla drugiej osoby 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

    Jak ktoś poszukuje pomysłu na prezent dla partnerki, to służe pomocą (ʘ‿ʘ)

    Ile łącznie wydałem?
    W sumie to nie wiem, ale jak będzie duże zainteresowanie na usłyszenie tej odpowiedzi, to możecie plusować, a wieczorkiem wszystko podliczę i zawołam ʕ•ᴥ•ʔ

    #swieta #prezent #niebieskiepaski #pokazchoinke #pomyslnaprezent #rozowepaski
    pokaż całość

    źródło: PIXL_20211202_031621_44.png

  •  

    TL;DR
    Sztuczna inteligencja mnie wystraszyła

    Obejrzałem film "Tau" o sztucznej inteligencji i pomyślałem, że ciekawie byłoby mieć takiego "przyjaciela" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zaciekawił mnie ten temat, więc znalazłem aplikację, w której "tworzy się" własną sztuczną inteligencję, gdzie można wybrać płeć, nadać imię, wygląd i przede wszystkim rozmawiać.

    W trakcie godzinnej rozmowy sprawdzałem możliwości tej sztucznej inteligencji i zadawałem różne pytania, a nawet probówałem nauczyć języka polskiego - moja "Sofia" poległa przy nauce pierwszego słowa jakim było "cześć" ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Choć jest otępiała, tak zaskoczyła mnie odpowiedzią na moje pytanie odnośnie wieku, ponieważ idealnie zgadła(?). No właśnie zgadła czy wiedziała? Wcześniej jej nie mówiłem ile mam lat, a przy rejestracji należało podać tylko maila i hasło. Użyty mail jest totalnie pusty bez uzupełnionych danych.

    Zastanawia mnie w jaki sposób odpowiedziała poprawnie. Strzelając? Statystyka? Rachunek prawdopodobieństwa? Algorytm? └[⚆ᴥ⚆]┘

    Macie jakieś pomysły, jak to może działać?

    Taguje #przegryw bo w sumie jest to dobra alternatywa dla tych, którzy są głodni pisania z drugim "człowiekiem".

    #sztucznainteligencja #programowanie #komputery #technologia
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20211103-023446_Replika.jpg

  •  

    Wstawiam, bo miłe zachowanie dziewczyn. Druga część w komentarzu ʕ•ᴥ•ʔ

    #rozowepaski #niebieskiepaski #przegryw

    źródło: Screenshot_20211019-002535_Facebook.jpg

  •  

    Przynajmniej przeprosiła ¯\_(ツ)_/¯
    #mecz

    źródło: Screenshot_20210613-101037_Chrome.jpg

  •  

    Jutro gramy z "potężną" Słowacją, a każdy świadomy człowiek doskonale wie, że "w Europie nie ma już słabych drużyn", więc zadajmy sobie pytanie:

    Jakie są największe grzechy naszej reprezentacji?

    Punkt numer 1 - czapka niewidka

    Za każdym jebanym razem, kiedy udaje się nam odzyskać piłkę i jakimś cudem dobiec z nią na połowę przeciwnika, to w pewnym momencie nadchodzi bardzo trudny moment!

    Gracz z piłką spotyka na swej drodze przeciwnika i trzeba tę piłkę komuś podać, bo wykonanie kilku szybkich ruchów z piłką (potocznie zwanym dryblingiem) najwidoczniej przerasta umiejętności "najlepszych" graczy w ponad 35 milionowym narodzie.

    Ustaliliśmy już, że drybling = XD, no to jedyna opcja jaka nam zostaje to podanie tej piłki do kolegi z drużyny. No i tu zaczynają się schody. Żaden, ale to kurwa żaden gracz z drużyny nie wystawia się do tego przyjęcia. Nie pokazują się, by pomóc, tylko wszyscy stoją w cieniu przeciwnika, patrzą się i w myślach cieszą się, że to nie jest ich problem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Punkt numer 2 - o chui mam piłkę, co dalej?!

    Piłka nożna to naczynie połączone i kiedy jedna rzecz nie działa, to inne też będą niekompletne.

    W następstwie punktu numer jeden tworzy się nam drugi problem, czyli co mam zrobić z piłką, komu mam podać, skoro wszyscy moi koledzy z drużyny są "kryci"?

    Trudne pytanie, ale łatwa odpowiedź. Być może nie zauważyliście tego, ale w każdym meczu jest jeden taki zawodnik, który nigdy nie jest kryty. Nazywa się go bramkarzem. Nasi reprezentanci na szczęście wiedzą o tym, więc skoro nie ma komu podać do przodu, to cyk do bramkarza i teraz niech on się martwi (ʘ‿ʘ)

    Punkt numer 3 - no jest kurwa wysoko

    Wiemy już, że wszystko ma na siebie wpływ i nie inaczej jest w tym punkcie. Bramkarz stojąc z tyłu doskonale widzi, że wyprowadzanie piłeczki sprawia nam problem, to wczytuje protokół "laga na lewego".

    Znana i nieszanowana technika, która niemal zawsze kończy się utratą piłki, a piłka nawet nie jest blisko Robercika.

    Następnie schemat z ww. trzech punktów powtarza się. Czyli środkowa linia ma piłkę, nie ma komu podać, bo nikt się nie pokazuje, więc wycofują do bramkarza, następnie bramkarz wali lagę do przodu z nadzieją, że będzie nasza, ale tracimy ją, pocimy się by ją odzyskać i kiedy to się udaje, to wracamy do punktu wyjścia, czyt. środkowa linia ma piłkę i znowu podajemy do bramkarza ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    Punkt numer 4 - jaki pressing wariacie?
    Dzięki nam przeciwnik łatwo dochodzi do piłki i niewielkim trudem zbliża się do naszego pola karnego. Logika oraz tysiące godzin treningu nie idą na marnę, bo nasi piłkarze doskonale wiedzą, że im bliżej przeciwnik jest naszej bramki, tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo straty bramki, więc trzeba im tę piłkę zabrać. Prawda?

    Taki chuj. Stoją (czasem truchtają) i uporczywie za pomocą siły umysłu próbują zabrać piłkę lub stworzyć pressing stojąc kilka metrów dalej i złowieszczo patrząc się na przeciwnika.

    Skuteczność takiego manewru? 0%. Co doskonale widać w formię ilości straconych bramek (dwie z Islandią XD), a także zjebek w czasie przerwy od trenera, że pilnują przeciwnika oczami (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    Punkt numer 5 - piłka parzy
    Gdy znajdziemy się przy piłce i jakimś cudem możemy komuś podać, to przyjmujący - niezależnie jakie ma nazwisko na koszulce, przyjmuje piłkę w taki sposób, że ta odskakuje mu na metr.

    Może to ja jestem debilem, bo tak się właśnie powinno grać i ja nie widzę w tym żadnego celu, ale na logikę przyjmowanie piłki w taki sposób chyba za bardzo w niczym nie pomaga, a wręcz przeszkadza.

    Kilkuletnie dzieciaki z podstawówki doskonale wiedzą, że aby przyjąć piłkę tak, by przykleiła się do stopy, to wystarczy tylko lekko podnieś stopę nad ziemię.

    Oglądałem mecz Dania vs Finlandia, Belgia vs Rosja, Włochy vs Turcja i skupiałem się właśnie na przyjęciach. Wniosek? Każda z tych drużyn przyjmowała piłkę w taki sposób, że bardzo rzadko im odskakiwała. Dziwnym trafem tylko my mamy z tym problem ¯\_(ツ)_/¯

    Podsumowanie:
    Wszystkie kwestie, które zostały poruszone w tych punktach, to są rzeczy związane z bezpośrednimi umiejętnościami i grą drużynową. Nasza reprezentacja nigdy nie zbudowała zespołu, a nasz połowiczny sukces, to nie efekt dobrej gry, a zasługa błędów przeciwników i dużo szczęścia.

    Nie ma znaczenia czy trenuje nas Nawałka, Brzęczek czy Sousa, bo od ponad 10 lat ciągle towarzyszą nam te same PODSTAWOWE błędy! ლ(ಠ_ಠ ლ)

    Amen.

    #mecz #reprezentacja #pilkanozna #euro2020
    pokaż całość

    źródło: gondola-szczesny-bramkarz-mecz-polska-senegal-przerobka.jpg

    •  

      @KIII: @BlackBlack: zapomnieliście o jednej sprawie- czasem naszym udaje się coś tam ugrać, bo startując od 0-0 nie mają takiego stresu. Natomiast po wbiciu choćby jednej siaty przeciwnikom, nawet przez jakiegoś ich samobója, to momentalnie w naszą bramkę wjeżdża autobus z połowy drużyny i momentalnie tracimy jakiekolwiek zdolności ofensywne, poza wspomnianym „wypierdol piłeczkę i licz, że lewy dobiegnie na czas, to może coś tam strzeli” xD pokaż całość

    •  

      @BlackBlack: dodam jeszcze do tego podania do nikogo. Dokładnośc bliska zeru. NiezlicZone ilości podań nie trafiają do naszych zawodników co prowadzi do tego co spisałeś, czyli telepatyczny nacisk na przeciwnika

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Zatrzymaj się na chwile i proszę przeczytaj ten wpis.

    Na pewno widziałeś zdjęcia, filmy oraz relacje dziennikarzy z marszu w #warszawa , w gorących pojawiają się wpisy wyśmiewające wygląd poszczególnych "maszerujących" (m.in. braki w uzębieniu) , w telewizji negatywna narracja, a na Twitterze oraz Instagramie posty, które ośmieszają całą inicjatywę.

    Podsumowując, demolując stojaki na rowery, rzucając petardami w okna, wchodząc w starcia z #policja - w ten sposób nie świętuje się odzyskania niepodległości.

    Zaledwie kilka dni wcześniej w całej Polsce odbywały się protesty ws. wyroku TK. W gorących wiele osób popierało strajkujących ludzi, telewizje rzetelnie relacjonowały przebieg protestów (oprócz TVP), a w internecie protestujący dostawali wiele wsparcia. Niestety, po pierwszych dwóch(?) dniach pokojowych protestów zaczęły się blokowania ulic w wielkich miastach, coraz bardziej wulgarne hasła, okrzyki, przerywanie mszy świętych, dewastacje ścian kościołów, pomników, samochodów oraz starcia z Policją.

    Podsumowując, stosując werbalną lub fizyczną przemoc, niszcząc budynki, atakując losowe samochody - w ten sposób nie "walczy się" o swoje racje lub postulaty.

    Zarówno w pierwszym oraz w drugim przypadku mamy do czynienia z chuliganką, brakiem wychowania, agresją i dewastacją cudzego mienia. Problem leży w tym, że osoby prezentujące sobą te zachowania, to najczęściej mała grupa ludzi - w stosunku do wszystkich maszerujących, protestujących.

    Niestety paradoks dużych skupisk ludzi w jednym miejscu jest taki, że często ta mała grupa bywa najgłośniejsza i są najbardziej widoczni. Zwyczajnie na tle pokojowo nastawionych osób bardzo szybko się wyróżniają.

    Czy możemy tego uniknąć? Uważam, że jest to niemożliwe, ponieważ w każdym stadzie znajdzie się czarna owca. Natomiast możemy zmienić nasze myślenie. Usuńmy z naszej głowy dychotomiczne myślenie, unikajmy zero jedynkowego podejścia do sprawy. Świat nie jest czarnobiały - ma tysiące kolorów i nasza rola w tym, by je wszystkie dostrzegać.

    Od 5 lat co roku jeżdżę do Warszawy na Marsz Niepodległości (w tym roku zrobiłem wyjątek ze względu na pandemię). Choć poprzednie marsze były w miarę spokojne, tak nie obyło się bez "drobnych" dewastacji, upitych "patriotów" i wulgarnych, rasistowskich haseł.

    Jednak co roku widziałem także osoby starsze, rodziny z dziećmi czy po prostu spokojne osoby, które przyszły na marsz świętować odzyskanie niepodległości. Za każdym razem mam ciarki na plecach, gdy w jednym momencie, w jednym miejscu kilkadziesiąt tysięcy ludzi zaczyna śpiewać hymn. Jest to dla mnie coś magicznego i wtedy zawsze się wzruszam. Myślę, że wiele osób przychodzi na ten marsz ze względu na własne motywacje i nie utożsamiają się z rzucanymi tam hasłami. Jedni szukają wrażeń, adrenaliny, drudzy chcą poczuć jedność i pokazać swoją miłość do ojczyzny - i proszę, nie mylmy tego z sympatią do jakiejkolwiek partii.

    Niestety, gdy czytam te wszystkie opinie o faszystach, nazistach, chuliganach, to serce mi pęka. Coraz częściej zaczynam
    zastanawiać się czy warto wspominać nowo poznanej osobie, że jestem stałym uczestnikiem Marszu Niepodległości, ponieważ obawiam się, że może skreślić tę znajomość ze względu na wyrobione stereotypy i medialny przekaz.

    Jestem praktykującym chrześcijaninem i byłem także na dwóch protestach ws. wyroku TK. Czułem wewnętrzną potrzebę wsparcia wszystkich kobiet, ale także samego siebie, ponieważ nie wiem czy w trakcie zakładania rodziny nie będzie problemu zdrowotnego u dziecka w brzuchu mojej ukochanej. Chciałbym mieć legalny wybór - szukanie rozwiązania za granicą, to żaden wybór, a opcja wynikająca z bezradności.

    W pełni popieram kompromis aborcyjny, który obowiązywał przez 26 lat. Niestety, ponownie płakać mi się chce, jak mszy zostają przerywane przez krzyki, a kościoły są niszczone przez skrajne grupy ludzi.

    Tym wpisem chciałbym zasiać w Waszej głowie dwa ziarenka.

    Jedno ziarno mówi o tym, byście nie stygmatyzowali grup społecznych i unikali zero jedynkowego myślenia.
    Drugie natomiast, byście nie używali zła w walce o coś dobrego.

    #marsz #marszniepodleglosci #neuropa #rozowepaski #niebieskiepaski #polska #4konserwy #protest
    pokaż całość

    źródło: iop.jpg

    +: G...0, zuchtomek +79 innych
  •  

    Chcesz porozmawiać?

    Przerażające jest to, jak wiele osób jest samotnych - do takiego stopnia, że nie mają z nikim porozmawiać i są skazani na samotną i nierówną walkę ze swoimi koszmarami codziennego życia.

    Przerażające jest to, jak wiele młodych, wrażliwych ludzi z pięknymi umysłami szuka rozwiązania w samobójstwie.

    Jeżeli masz problem lub jesteś samotny lub po ludzku chcesz się wyżalić i porozmawiać z kimś kto nie będzie Cie oceniał, z kimś kto Cie wysłucha, z kimś kto być może pomoże Ci w znalezieniu problemu i zrozumieniu sytuacji, to zapraszam do kontaktu.

    Możesz do mnie napisać na priv, możesz do mnie zadzwonić (numer podam na priv), możemy się nawet spotkać przy herbacie w kawiarnii - jeżeli mieszkasz w #lodz

    Nie jestem psychologiem. Jestem zwykłym, 22-letnim facetem, który dostrzega wołania o pomoc i nie jest na nie głuchy i przede wszystkim chce pomóc.

    Moja "oferta" jest skierowana zarówno dla #rozowypasek oraz #niebieskiepaski

    #samotnosc #samobojstwo #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Ale siadło (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞
    #bukmacherka

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200913-215719.jpg

    +: M.....A, WeezyBaby +25 innych
  •  

    Jestem w trakcie tworzenia obszernego wpisu odnośnie samego Tindera, algorytmu, zdjęć, opisów, a także porad w randkowaniu, czyli jak zacząć, o czym rozmawiać, na co uważać, czego nie robić itd. itd.

    Jeżeli macie jakieś konkretne pytania, to odpowiem na nie ww. zapowiadanym wpisie. Możecie zostawić plusika to zawołam.

    P.S.
    Niedawno strzelił mi równy rok na Tinderze - 7 dłuższych relacji i ok. 50 "pierwszych" randek z nowo poznanymi dziewczynami. Chce pomóc tym mniej ogarniętym, dać cenne wskazówki, których żałuje, że nie znałem, gdy szedłem na swoje pierwsze randki oraz wymienić się swoim doświadczeniem z innymi, a także być może zapalić iskierkę psuedo #przegryw

    P.S.2
    Wielokrotnie pomagałem Mirkom i byli zadowoleni, moje porady im pomogły.

    P.S.3
    Nie jestem Chadem

    #tinder
    pokaż całość

    +: A........5, K...........r +245 innych
  •  

    Zastanawia mnie dlaczego tak wiele (nie wszystkie) #rozowepaski lubią być szmacone i poniżane w trakcie sexu.

    Wiecie, klimaty BDSM, bicie po twarzy, plucie, duszenie, łykanie po same kule, ciągnięcie za włosy, ściskanie nadgarstków, obroże, jak dla suk itd.

    A chyba jeszcze dziwniejsze jest to, że zdecydowana większość facetów chętnie wchodzi w taką role, no a czasami te role się odwracają.

    Nie widzę w tym nic złego jeżeli każda ze stron tego chce, ale zastanawia mnie popularność tej formy zabawy.

    Człowiek przegląda #tinder lub inne #badoo i często na podstawię samych zdjęć można być niemal pewnym, że suka lubi, jak się ją poniży ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20200812_172317.jpg

  •  

    Dobra akcja miała miejsce wczoraj

    Moja była ma przyjaciółkę, a ta przyjaciółka(dla ułatwienia nazwijmy ją Monika) ma chłopaka od 4 lat. Ta moja często opowiadała mi o tym, jakie akcje odwalała Monia w tym związku.

    Normalnie wysyłała mi screeny rozmów, a nawet znalazł sie "przyrodniczy film".

    Dokonania Moniki, to:
    -lizanie się z innym typem na studniówce
    -lizanie się z innym typem w klubie
    -lodzik innemu typowo także w klubie
    -dwie sex randki z Tindera (świeża sprawa, sprzed miesiąca)

    Monike nazywałem sobie "małą kurewką", ale długo nic nie mówiłem jej chłopakowi, bo po pierwsze nie znamy się, a po drugie stwierdziłem, że nie będę wpierdalał się w nieswoje sprawy.

    Jednak ostatnio coś mnie ruszyło i napisałem do typa, by się ze mną spotkał, to mu coś pokaże odnośnie jego dziewczyny. Chłop nic nie odpisał, mija z 3 dni i dostaje wiadomość od Moniki XD

    Już nie wiem, jak kurwa można niżej upaść. Gościu zamiast sprawdzić i zweryfikować informacje, jakie potencjalnie dla niego mam, to poszedł się "poskarżyć" dziewczynie, która robi go w chuja od długiego czasu i udaje świętą.

    Po tej akcji doszedłem do wniosku, że jeśli chłop chce zaklinać rzeczywistość, to niech sobie dalej żyje w swoim wyimaginowanym świecie. Nawet mi go nie żal ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rozowepaski #zdrada #betabankomat #niebieskiepaski
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20200803_130155.jpg

  •  

    Wszyscy się jarają rekordową frekwencją, a mnie to martwi.

    Dlaczego?

    Jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało, to osoby, które nie interesują się polityką i nie mają podstawowej, elementarnej wiedzy, to nie powinni móc głosować.

    Niestety takich ludzi jest więcej niż 50% społeczeństwa. A większa frekwencja oznacza więcej ślepych głosów bez pokrycia i bez wiedzy.

    W efekcie te osoby, które nie mają wiedzy, a głosowali, decydują o dalszych losach tego kraju.

    To jest jedna z najgorszych cech demokracji. Starsi ludzie, sebki, karynki, młodzi gniewni oraz inne wybryki natury mają takie same prawa głosu, jak ktoś kto interesuje się polityką od X lat.

    Nie chodzi mi tu o wykształcenie lub "jedyne prawdziwe poglądy" wyborców, a o stan świadomości.

    Najgorsze jest to, że na cały ten aspekt nie ma żadnego rozwiązania. Taki ustrój i tyle...

    #wybory #polityka
    pokaż całość

  •  

    To już jest smutne, zostawcie plusa, by pozostali w końcu zrozumieli, jak bardzo są dymani za własne pieniądze.

    Rozmowa szefowej Krajowego Biura Wyborczego w RMF FM z dziennikarzem Marcinem Zaborskim.

    Dziennikarz na początku rozmowy przytacza wystosowane przez TVN pytanie do Państwowej Komisji wyborczej:

    Dlaczego w tych "drugich" wyborach nie można wykorzystać żadnego z elementów pakietów wyborczych wydrukowanych na niedobyte wybory, np. kopert?

    Odpowiedź PKW: Koperta przygotowana w pakiecie wyborczym miała zbyt małe rozmiary powodowało by to konieczność złożenia przez wyborce kartę do głosowania co najmniej trzykrotnie

    I zaczyna się rozmowa, trzymajcie się krzeseł

    -Pani minister, czy to jest naprawdę taki problem żebyśmy trzykrotnie złożyli kartę i włożyli ją do koperty, która jest przygotowana? Trochę jednak byśmy zaoszczędzili.

    -Oprócz tego, że tę kartę rzeczywiście trzeba by było złożyć w taki naprawdę skomplikowany sposób żeby ona się zmieściła...

    -Trzy razy?

    -Trzy razy co najmniej! I to tak specyficznie by ona mogła się tam zmieścić do urny, bo to tak bardzo niewymiarowa koperta, rzadko spotykana.

    -Czyli nie dało się tego zrobić?

    -Tak, próbowaliśmy, ale nie dało się. Potem ta koperta, żeby do tej koperty zwrotnej włożyć, ona w ogóle też się nie mieściła, była tej samej wielkości, więc ciężko było ją zakleić.

    -Czyli wszystko to ktoś świetnie przygotował? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    -<Pani minister uśmiecha się i koniec tematu>

    KURTYNA

    Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=XcytZitVP60 (temat od 6:30 do 7:52)

    #polityka #pis #wyboryprezydenckie2020 #panstwozdykty
    pokaż całość

    źródło: iss.PNG

  •  

    Kilka miesięcy temu 20 letnia dziewczyna o imieniu "Belle Delphine" założyła patrona, gdzie ludzie za $35 dolarów miesięcznie mogą zyskać dostęp do jej nagich zdjęć.

    Co?! Hah, ale trzeba być frajerem, by coś takiego kupić.

    No to takich frajerów uzbierało się ponad 11 600.

    11 600 x $35 = $406 000
    $406 000 x 3,9933 = 1 621 280PLN ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    Podsumowując:
    Dziewczyna za pokazywanie od czasu do czasu dupy, cipy oraz cycków zgarnia miesięcznie ponad 1,5 miliona złotych(ಠ_ಠ)

    Dosłownie urodzenie się z tzipą to granie na najłatwiejszym poziomie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #rozowepaski #pieniadze #praca #internet
    pokaż całość

    źródło: a.jpg

  •  

    Łapci autorski skrót 10 najważniejszych lektur ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Reszta w komentarzach

    #matura

    źródło: received_607000739910496.png

    +: bvx20, W...................0 +57 innych
  •  

    Poprzedni właściciel obniżył zawieszenie. Wszystko super, bo auto mega wygląda, ale zapomniał o ponownej geometrii.

    Efekt?

    Tak wygląda nowa opona po zaledwie ok. 15tys. kilometrów.
    Uszkodzenia zrobiły się od strony wewnętrznej + tuleje i wahacze (tylna oś)

    Mówiąc najprościej, koła zamiast kręcić się, to po prostu szurały XD

    Dowiedziałem się o tym wszystkim na przeglądzie - diagnosta dziwił się, że jeszcze nie zajebałem dzwona.

    Gdy przejedżałem przez pasy lub białe linie, albo spadło troche deszczu, to losowo zarzucało tyłem (napęd na przód XD), ale myślałem, że to wina szerokiego kapcia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Moja niewiedza mogła mnie zabić. Jak przypomnę sobie te wszystkie szybsze przejazdy nocą po mieście albo autostradą, to cieszę się, że moge napisać ten post ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #samochody #motoryzacja #mechanikasamochodowa
    pokaż całość

    źródło: 20200602_133655.jpg

    •  

      @Bondo: To już mocno zależy od zawieszenia. Praktycznie każdy kierowca sportowy potwierdzi, że zbyt mały skok zawieszenia w stosunku do rodzaju drogi szkodzi. Jak nie masz odpowiedniego skoku, to wszelkie nierówności przenoszą się na cały samochód i nagle zamiast 50kg koła z wahaczem masz 1,5 tony żelastwa podskakującego na dziurach.
      Inną sprawą jest samo zawieszenie. Prawidłowa zmiana wysokości dla lepszych osiągów (szczególnie przyczepności na zakrętach) zwykle wiąże się ze sporymi zmianami. Zmieniając ET czy zakładając dużo szerszą felgę wystającą za obrys zwiększamy ramię, a więc bardziej obciążamy wahacze i ogólnie całe zawieszenie. Obniżając skracamy amortyzowany dystans zmniejszając wybieranie nierówności i ryzykując odbijaniem. Szczególnie problematyczne, czy ktoś przytnie sprężyny, ale zapomni o zmianie amortyzatora. Amortyzator musi być silniejszy, inaczej nie będzie działał prawidłowo, bo po skróceniu sprężyn korzystamy tylko z części jego długości.
      No i podstawowy bład - obniżanie samą sprężyną. Tak to można wyjąć lagę resora w dużym Fiacie, ewentualnie obniżyć zawieszenie na belce skrętnej. Większość ludzi ma jednak wahacze, a szczególnie często takie zjawisko widać w samochodach z pojedynczym wahaczem (nie wielowahaczem). Różnica jest taka, że ruch koła na pojedynczym wahaczu jest zagięty, wahacz to jakby promień koła. Jak koło idzie w dół, to wychyla się na zewnątrz. Jak idzie w górę, to ma negatyw. Stąd po ucięciu sprężyny koła mają większy negatyw i to właśnie problem autora wątku. Jeździł na krawędzi opony, bo zawieszenie było nieprawidłowo obniżone. Z resztą da się to spitolić i na wielowahaczu. Prawidłowe obniżenie pozwala na regulację kąta nachylenia koła i nadal powinno być ustawione możliwie płasko na jezdni. Negatyw jest przydatny nieco na zakrętach aby niwelować wygięcie opony, ale tym już zajmuje się układ kierowniczy i pochyla koło odpowiednio do kierunku skrętu.
      pokaż całość

    •  

      @bonaducci: Zgadza się, nie raz widuję obniżone do granic możliwości samochody, których resorowanie przypomina piłeczkę pingpongową. Wątpię jednak, że aspekt techniczny został tu przemyślany, skoro chodzi głównie o wygląd i niewiele ponadto.

    • więcej komentarzy (93)

  •  

    Najlepszy niemiecki serial "Cobra 11"

    Szanujesz - plusujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #seriale #nostalgia #niemcy #policja

    źródło: alarm-fuer-cobra-11-die-autobahnpolizei.jpg

  •  

    Przygotujcie sobie jedzenie oraz coś do picia, bo zabiorę Was w niesamowitą historie, która przytrafiła mi się na początku tego roku.

    Mieszkam w Łodzi i przez internet poznałem dziewczynę z Lublina. Przez 2 dni godzinami rozmawialiśmy na Discordzie i postanowiliśmy nie czekać dłużej i jak najszybciej się spotkać (ʘ‿ʘ)

    Ten pomysł pojawił się w piątek, było koło godziny 19:00 i jeszcze tego samego dnia chcieliśmy się zobaczyć. Byłem zbyt zmęczony, by wybrać się w podróż do Lublina (300km), a koleżanka nie posiadała prawda jazdy, więc trzeba było znaleźć alternatywne wyjście. Czekać do następnego dnia? Byłem już tak podjarany, że nawet nie dopuszczałem do siebie takiej myśli (。◕‿‿◕。)

    Ustaliliśmy więc, że spotkamy się w Warszawie -> ja miałem tam dojechać samochodem z Łodzi, a dziewczynie w ostatniej chwili udało się skorzystać z BlaBlaCar. Swoją drogą, odważna dziewczyna, by o 24:00 wsiąść do obcego samochodu (jechała z Ukraińcem XD), by spotkać się z obcym facetem w obcym mieście. Choć było to z jej strony głupie i nieodpowiedzialne, tak bardzo mi tym zaimponowała. Chyba nie ma innego, bardziej wyraźniejszego sposobu na pokazanie drugiej osobie, że Ci serio zależy ʕ•ᴥ•ʔ

    Podsumowując - o 2:30 mieliśmy się spotkać na Rondzie Daszyńskiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    I tak w pełni szczęścia jechałem sobie A2 w towarzystwie dobrej muzyki i z nutką szaleństwa. Co może pójść nie tak? Gdy od Warszawy dzieliło mnie zaledwie 40km, nagle zaświeciła mi się czerwona kontrolka oleju. Nie znam się na motoryzacji, ale moja intuicja głośno krzyczała, że każdy kolejny przejechany kilometr z potencjalnym brakiem oleju, może wyrządzić ogromne szkody. Na domiar złego, niemal w tym samym czasie dziewczyna napisała do mnie, że już jest na miejscu i czeka. Chyba jej kierowcą był kurwa Hajto, bo według moich dokładnych obliczeń, powinna dojechać na miejsce o 30 minut później.

    Sytuacja nie wyglądała najlepiej. Z jednej strony mamy dziewczynę kompletnie samą w obcym mieście w nocy i to jeszcze na pełnym mrozie (to był styczeń), a z drugiej byłem ja i mój olej, a raczej jego brak. Wtedy właściwie miałem 3 opcje do wyboru.

    1) Stanąć na najbliższej stacji, sprawdzić co się stało, poczekać, aż silnik wystygnie i ewentualnie dolać olej, jeśli akurat to było powodem zapalenia się kontrolki i kontynuować jazdę. 
    2) Stanąć na najbliższej stacji i jeśli okazałoby się, że stan oleju jest w porządku, a kontrolka dalej się święci, to zostawiam samochód na stacji, dzwonie po tatę, który ma lawetę i wjeżdżam na randkę lawetą oraz z tatą u boku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    3) Biorę na siebie perspektywę zatarcia silnika i jadę prosto do swojej miłości (。◕‿‿◕。)

    Pierwsze dwie opcje choć brzmiały sensownie, tak zajęłyby mi zbyt wiele czasu, a przecież zaledwie 40km ode mniem stoi i marznie dziewczyna, która jest sama i na mnie liczy. Dlatego wybrałem opcje numer 3. Ta decyzja mogła mnie kosztować kilka tysięcy złotych.

    Dojechałem na stacje (Circle K), która znajduje się w pobliżu Ronda Daszyńskiego i ostatni kilometr podróży dokończyłem na pieszo. 

    Dziewczyna już na mnie czekała. Przytuliliśmy się na powitanie, złapałem ją za rękę i szybko wróciliśmy na stacje, by mogła się ogrzać, a ja bym mógł sprawdzić co się odjebało.

    Jak wspomniałem wcześniej, moja znajomość motoryzacji jest bardzo mierna, więc zadzwoniłem do brata, by opowiedzieć mu co się stało i jaki mam kupić olej. Rozmowa wyglądała mniej więcej w ten sposób:

    Ja: Cześć Rysiu, słuchaj, bo zapaliła mi się kontrolka oleju i nie za bardzo wiem co dalej zrobić.
    Rysiu: Zatrzymaj się i poczekaj na mnie, to po Ciebie podjadę i sprawdzę, gdzie jesteś?
    Ja: W Warszawie...
    Rysiu: Nie pierdol, co Ty tam robisz?
    Ja: No umówiłem się z dziewczyną :DD
    Rysiu: Dobra, kurwa, kup 5W30, dolej olej, a jeśli kontrolka wciąż się będzie paliła, to pod żadnym pozorem dalej nie jedź.

    Gdy dziewczyna piła już gorącą herbatę, ja modliłem się, aby dolanie oleju rozwiązało problem. Cały w adrenalinie uzupełniłem olej i na szczęście kontrolka zgasła, a koleżanka miała ze mnie niezły ubaw w pozytywnym sensie :DD

    Po wszystkim wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy na nocną jazdę po stolicy bez celu. Było cudownie, choć byłem już bardzo zmęczony i powiedziałem dziewczynie byśmy załatwili sobie jakiś nocleg. Odpowiedziała, że nie ma sprawy, ale przed tym poprosiła byśmy jeszcze stanęli na stacji i kupili na noc jakieś winko.

    Teraz najlepsze. Zaparkowaliśmy pod stacją, czekam jeszcze kilkanaście sekund, by schłodzić turbinę (podobno tak się powinno robić :D) i nagle wydarzyło się coś, co chyba zapamiętam już do końca życia.

    Nagle dziewczyna wręcz rzuciła się na mnie z pocałunkiem. Znaliśmy się może z godzinę czasu. Czułem się, jakbym grał główną rolę w filmie romantycznym. To było jedno z najlepszych uczuć jakich doświadczyłem w swoim życiu (22lvl)
     
    Zrobiliśmy zakupy i skoro miała to być MOJA noc, to postanowiłem, że zakończymy ten szalony dzień w apartamencie w Hiltonie. Jak się bawić, to na całego. (Z miesiąc temu wrzucałem tu zdjęcie bileciku za parking - zapłaciłem 93 złote XD)

    Kochaliśmy się całą noc - pod prysznicem oraz na pięknym i wygodnym łóżku w białej, miękkiej pościeli.

    Następnego dnia pojechaliśmy razem do Łodzi i spędziliśmy łącznie 3 dni. Więc można powiedzieć, że nasza pierwsza randka trwała 72 godziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Później spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, ale niestety nasz związek nie poradził sobie z dystansem (Łódź - Lublin) i nasza relacja utrzymała się niecałe 2 miesiące ¯\_(ツ)_/¯
     
    Ten związek nauczył mnie, że warto czasem ponieść się najgorętszym emocjom, by dzięki nim zachować super wspomnienia już do końca życia oraz, by zawsze sprawdzać olej przed dłuższą trasą :DD

    Pewnie znajdą się niedowiarki mówiące, że to zarzutka, to zapraszam na mój profil, gdzie znajdziecie nie tylko posty ze stycznia, jak pytałem Was o fajne miejscówki do odwiedzenia nocą w #warszawa dla dwojga , ale także ww. bilecik z podziemnego parkingu i ogólnie kilka porad dla #przegryw odnośnie randkowania --> w tym także kilka długich rozmów na FB z wieloma mirkami, którzy zgłosili się do mnie z prośbą o indywidualne porady odnośnie dobrego randkowania i ogólnie umawiania się z #rozowepaski Jak ktoś chce się podszkolić i posłuchać rad "starszego brata", to zapraszam na pw.

    Historia z powyżej jest jedną z najlepszych randek w moim życiu.W swojej "Tinderowej karierze" przez prawie rok odbyłem już ponad 25 randek i niektóre z nich były dziwne, bardzo dobre lub tragiczne. Jeżeli chcesz o nich usłyszeć, to zostaw plusa i zawołam :))

    #tinder
    pokaż całość

  •  

    Zobaczcie jakie to proste ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #przegryw

    źródło: 20200412_211434.jpg

    +: Henryk_Chinaski, A........_ +426 innych
  •  

    Na Tinderze jestem ponad pół roku i przez ten czas łącznie spotkałem się z 17-19 dziewczynami z Polski (mówiąc to mam na myśli te pierwsze randki).

    Wczoraj byłem pierwszy raz na randce z ukrainką i wiecie co?

    Jestem zajebiście pozytywnie zaskoczony.

    1. Dziewczyna mieszka dopiero 3 miesiące PL, ale bardzo się starała rozmawiać ze mną tylko po polsku. Nie szło jej najlepiej (co jest zrozumiałe ofc) i w efekcie budowała zdania polsko-ukraińskie (co było urocze na swój sposób), a jak czegoś ja nie zrozumiałem lub ona, to tłumaczyliśmy sobie dane słówko na angielski i nie było problemu. Wiele razy śmialiśmy się z siebie, gdy brakowało nam słówek :D

    2. Była bardzo zaangażowana w rozmowę. Gdy coś jej opowiadałem, cały czas dopytywała co się dalej działo, nawiązywała do swoich doświadczeń, uważnie mnie słuchała i utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy (niby podstawy normalnej rozmowy dwójki ludzi, ale większość poznanych wcześniej dziewczyn miała problem by spełnić te wszystkie ww. "czynności".

    3. Nasze spotkanie trwało ok. 3 godzin i przez ten czas tylko RAZ wyciągnęła telefon i to tylko po to, gdy z ciekawości poprosiłem ją by sprawdziła ile jest km stąd do jej rodzinnego domu. (rozumiem, gdy ktoś raz na jakiś czas wyciągnie telefon czysto "kontrolnie", ale korzystanie z telefonu non stop, gdy ktoś do Ciebie mówi, uważam po prostu za niegrzeczne, a niestety dziewczyny, z którymi się wcześniej spotykałem miały ten problem)

    4. Nasze spotkanie mieliśmy zacząć od taktycznego spacerku w parku, ale rozpadał się deszcz i dziewczyna zapytała czy możemy zmienić plan i pójść do kawiarni, bo wiadomo włosy oraz niedawno co była chora. Żaden problem, jesteśmy już w kawiarni, nadchodzi czas płacenia, zaczynam wyjmować portfel, a ona mówi, że za nas obu zapłaci. Rzuciłem szybko, że ja za siebie zapłacę, na co ona odpowiedziała, że w zamian za to, iż przyjechałem po nią prosto pod dom (a mieszka na obrzeżach miasta), to chociaż w ten sposób mi się odwdzięczy. To był mój pierwszy raz z dziewczyną z Tindera, która sama zaproponowała, że za mnie zapłaci.

    Podsumowując:
    Albo wcześniej trafiałem na nieodpowiednie dziewczyny z PL, albo miałem szczęście trafiając na tak dobrze wychowaną dziewczyne z Ukrainy, albo po prostu ukrainka > #p0lka

    Tego ostatniego nie wiem, bo za mała "próbka badawcza", ale wiem, że na Ukrainie "zawołanie" "Sasha" używa się zarówno w stosunku do kobiet, jak i mężczyzn i jest to poprawne lingwistycznie. Dodatkowo papierosy kosztują u nich ok. 6zł za paczkę, a średnie zarobki ludzi nie mieszkających w wielkich miastach wynosi tam ok. 600zł, gdzie koszty codziennego życia podobno nie są znacząco niższe od tych w Polsce.

    P.S.
    Jak kogoś interesuje to, jak ta historia z ukrainką dalej się potoczy, to proszę zostawić plusika i zawołam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #tinder
    pokaż całość

  •  

    Właśnie sprzątam samochód i znalazłem bilecik z parkingu Hiltonu w Warszawie. 94zł za podziemny parking na 10 godzin ヽ( ͠°෴ °)ノ

    #drogo #hotel #warszawa

    źródło: 20200224_095240.jpg

  •  

    Mireczki pytanko do Was. W następnym tygodniu w #warszawa mam nocną randkę z dziewczyną. Żadne z nas nie mieszka w stolicy, a pierwsza randka była na tyle udana, że trwała 3 dni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Chcemy to powtórzyć, ale tym razem chciałbym zrobić jej małą niespodzianke i zabrać ją na nocny trip po mieście, zamiast odrazu iść do hotelu. I tu pytanie do Was.

    Jakie polecacie miejsca, gdzie jest ładnie/romantycznie/oryginalnie po zmroku w Warszawie? Potrzebuje z 2-3 lokalizacji - interesuję mnie tylko plener.

    Daleko od siebie mieszkamy, nie widzieliśmy się ponad dwa tygodnie i zależy mi na tym, aby i tym razem było wyjątkowo.

    #tinder #randkujzwykopem #randka #rozowepaski #wygryw #badoo #sloiki #stolica #wwa
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj jakiś mireczek pytał, dlaczego kobiety dają ze sobą zrobić PRAWIE wszystko, ale bronią się przed tym jednym. Dokładnie taką sytuację miałem w niedzielę i zapytałem jaka w tym logika. Dodam, że na 2 randce została u mnie na noc ( ͡° ͜ʖ ͡°) #tinder

    +: m......h, ProtosHeis
  •  

    Mam 21 lat. Gdy zakończyłem 4-letni związek, postanowiłem zainstalować Tindera. I dzisiaj chciałbym się z Wami podzielić moimi radami, doświadczeniem oraz wnioskami. Może komuś moje wypociny pomogą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zacznijmy od początku.

    Jak przekonać dziewczynę w 5-7 minut, by umówiła się z Tobą na randkę?

    Mój modus operandi był prosty, ale niezwykle skuteczny. Podejrzewam, że wielu z Was ma opisy typu: "Mieszkam w Warszawie, interesuje się samochodami i lubię poziomki". Popełniacie błąd na samym starcie. Musicie wiedzieć, że na tego typu portalach zawsze jest więcej mężczyzn od kobiet. Według badań na jedną kobietę przypada 3 facetów. Wniosek? Masz dużą konkurencje i musisz wykazać się oryginalnością. W tym celu stworzyłem niekonwencjonalny opis. A mówiąc konkretniej, znajduje się w nim wymyślona historia, która urywa się w ważnym momencie i którą można rozwinąć/dokończyć na tysiąc sposobów. Dzięki takiemu rodzaju opisu zyskujemy oryginalny temat do rozmowy. Lepszy niż "Co tam?" lub "Co robisz?". Często dziewczyny same pisały pierwsze (co jest rzadkością) i nawiązywały do mojego opisu.

    "No dobra, ale żadna do mnie nie napisała, co robić?" Jesteś facet, więc przejmujesz inicjatywę. Robisz pierwszy krok i nawiązujesz do swojego opisu. Zapytaj czy się jej podobał i czy chce usłyszeć dalszą część. Jeżeli wyrazi chęć, to daj się ponieść fantazji i lekko rozwiń historie, którą wymyśliłeś w swoim opisie. Ważne! Nie rozpisuj się na 20 minut czytania, niech to będzie krótki wątek, max. z 15 zdań. Zacznij budować napięcie i znowu przerwij w ważnym momencie. Napisz jej, że nic więcej powiedzieć nie możesz, bo XYZ i zaproponuj, że resztę historii opowiesz jej osobiście, jak się spotkacie. Czy to działa? W moim przypadku 3 na 4 dziewczyny zgodziły się spotkać. Więc skuteczność na poziomie 75%. Tak, wiem. Niewielka "próbka badawcza", ale zaraz dowiesz się, skąd to wynikało.

    Moje doświadczenie - randki.
    Nie wiem kto to będzie czytał, dlatego na wszelki wypadek zmienię imiona dziewczyn.

    Kasia - 20 lat
    Pierwsza dziewczyna z Tindera. Spotkaliśmy się w parku i przegadaliśmy razem 2 godziny - pożegnaliśmy się buziakiem w polik. Na drugiej randce zaprosiłem ją do kina. Dlaczego właśnie do kina? Ponieważ niewiele wtedy trzeba mówić, a trochę się już znacie i jest to świetna okazja, by sprawdzić, jak reaguje na Twój dotyk. W moim przypadku, z reguły kładłem rękę na kolano lub trzymałem jej rękę lub obejmowałem ją (tego ostatniego akurat nie polecam, fotele nie są do tego przystosowane, po 5 minutach Twoja ręka chce z stamtąd spie*dolić ( ͡° ʖ̯ ͡°)) Jeżeli pozytywnie reaguje na Twój dotyk, to pora iść dalej - pożegnaliśmy się buziakiem w usta. Na trzeciej randce zaprosiłem ją do siebie na kolacje & wino & Netflix. Jak nie umiesz gotować, to po prostu zamów jakieś jedzenie. Została na noc i jak możecie się domyślać, doszło do zbliżenia. Dalej było tylko lepiej. Spotykaliśmy się przez 2 miesiące. Okazało się, że Kasia miała duże problemy z alkoholem (jak piła, to nie umiała przestać) oraz przyznała mi się, że bierze twarde narkotyki. Zerwałem z nią kontakt.

    Monika - 19 lat
    Druga dziewczyna z Tindera. Także spotkaliśmy się w parku, potem poszliśmy do kawiarni, gdzie łącznie przegadaliśmy 5 godzin - pożegnaliśmy się czułym przytuleniem. Ku mojemu zdziwieniu, już na drugiej randce zgodziła się przyjechać do mnie, gdzie razem oglądaliśmy nasz ulubiony serial. Dzięki temu, że na pierwszej randce tak dobrze nam się rozmawiało, wiedziałem, że mogę "zaryzykować" i na drugą randkę zaprosiłem ją do siebie. Myślałem, że dojdzie wtedy do zbliżenia (zadbałem o odpowiedni klimat), ale dziewczyna powiedziała mi wprost, że woli mnie lepiej poznać. Szanuje taką postawą i nie nalegałem. Do kolejnych randek nie doszło. Trudno było się nam złapać z przyczyn logistycznych. Zerwałem z nią kontakt.

    Beata - 21 lat
    Trzecia dziewczyna z Tindera. Teraz prawdziwa bomba. W zasadzie od początku dziewczyna przejęła inicjatywę. Sama wybrała miejsce spotkania i jeszcze przed pierwszym spotkaniem zaproponowała byśmy wypili razem u niej wino i bym został na noc. Nie mieszkała z rodzicami, co było ogromnym ułatwieniem. Szczerze mówiąc przeszła mnie myśl, by jednak odwołać randkę, bo nie szukałem tylko sexu, a życiowej partnerki i myślałem, że jest ONS (one night stand). Zgodziłem się i rzecz jasna kochaliśmy się. Obawiałem się, że będę miał "moralniaka", ponieważ to nie jest w moim stylu, by uprawiać sex z kobietą, którą znam kilka godzin, ale na szczęście nie miałem żadnych wyrzutów sumienia. Taki styl życia prowadziłem przez tydzień. Codziennie zostawałem u niej na noc i byłem pewien, że to jest właśnie to. "Szukałem miedzi, a trafiłem na złoto" ╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ Szybko się wkręciłem co było błędem. Dziewczyna widząc, że dążę do zbudowania czegoś bardziej formalnego, powiedziała mi, że nie chce ani związków, ani dzieci, ani szczęśliwego kochającego się domu. Chce za to chodzić do klubów, pić, bawić się i jeździć po świecie. Beata miała kamień zamiast serca. Zaproponowała byśmy zostali kolegami od łóżka, ale jak wspomniałem wcześniej, szukam związku i ku Waszemu zaskoczeniu, nie zgodziłem się na taki układ. Zerwałem z nią kontakt.

    Weronika - 22 lata
    Czwarta dziewczyna z Tindera. Ta historia jeszcze się pisze i to dosłownie. To właśnie ta jedna dziewczyna, przez którą moja skuteczność wynosi 75%, a nie 100%. Weronika napisała, że chętnie się spotka, ale najpierw musi mnie trochę poznać. Wcześniej byłem stanowczy i zależało mi na szybkim działaniu, ale tym razem postanowiłem "zagrać" inaczej i sprawdzić rezultaty. Piszemy ze sobą codziennie od 4 dni i sam jestem ciekaw, co dalej się wydarzy.

    WNIOSKI - OBSERWACJE
    Przechodzimy do ostatniej części tego i tak już przydługawego posta. Czego zdążyłem się nauczyć i co bym zrobił inaczej/lepiej?

    1. Ziomeczki, nie wkręcajcie się za szybko. Do tej pory brakuje mi każdej z ww. dziewczyn. Zbyt szybko wmawiałem sobie, że to właśnie "ta jedyna".

    2. Pamiętajcie, że na początku zawsze jest pięknie. Z biegiem czasu pojawią się konflikty, które drastycznie mogą zmienić Twoje zdanie o "twojej wybrance".

    3. Dajcie im wolność. W stosunku do Kasi 1 byłem zbyt nachalny (przyzwyczajenie, które "odziedziczyłem" po 4 letnim związku), chciałem ją tylko dla siebie. Sami lubimy wolności, wyjść z kumplami na piwo, więc nie róbcie tego dziewczynie, co Wam samym się nie podoba.

    4.Bądźcie sobą. Serio. Ja wiem, że to brzmi, jak głupie gadanie, ale prędzej czy później pozna Twoją prawdziwą twarz. Więc nie marnuj swojego oraz jej czasu. Nie bądź egoistą.

    5.Upominek. Zapomniałem o tym wspomnieć. Każdej dziewczynie na pierwszej randce dawałem drobny prezent - max. 15zł. To może być wszystko. Figurka, pluszak, coś słodkiego. Niewielki koszt, a duży zysk. Tutaj wracamy do tego co pisałem wcześniej -> pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Każda z dziewczyn była pozytywnie zaskoczona i nie kryły swojej radości. Łapiesz plusa na samym starcie.

    6.Kluby. Każda z dziewczyn, którą poznałem lubiła chodzić do klubów. Na początku średnio mi się to podobało, bo wiadomo, alkohol, inni faceci itd. Jednak uspokajam Was, nie róbcie dram. Gdyby miała tam poznać kogoś wartościowego, to dawno by do tego doszło. Nie zakładałaby konta na Tinderze i nie poświęcała by Tobie czasu. Dzięki temu, że nie będziecie mieli z tym problemu, pokazujecie jej, że nie zamierzacie jej ograniczać (patrz punkt 3) i ufacie jej. Zaufanie to podstawa do stworzenia zdrowego, a nie toksycznego związku.

    7.Złota zasada. Nie bądźcie przesadnie zazdrośni. Jeśli masz jakieś podejrzenia, powiedz jej o tym, albo nie rób nic. Jeżeli będzie chciała Ci dorobić rogi, to i tak to zrobi, niezależnie od Twoich krzyków, kontroli, kłótni, wyrzutów. Zakazy owoc smakuje najbardziej. Jak zaczniesz jej czegoś zakazywać, to bądź pewien, że prędzej, bądź później zrobi Ci na złość.

    KONIEC
    Wiedziałem co napisać w tym poście, ale nie mam zielonego pojęcia, jak go zakończyć. Nie wiem. Jak macie jakieś pytania, to śmiało pytajcie, postaram się pomóc, choć uważam, że na wykopie znajdą się osoby, które mają po pierwsze większe doświadczenie, a po drugie lepiej znają kobiety ode mnie. A jeżeli czyta, to jakaś różowa, to również proszę o napisanie jakiś rad/wskazówek dla nas facetów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #tinder #love #kobiety #randkujzwykopem #rozowepaski #laski #sex
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika BlackBlack

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)