•  

    Hej mireczki, dajcie tak ze 2 plusy i zapraszam do komentarza po cukierki :))

    pokaż spoiler Możecie brać po dwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #urodziny

    źródło: cdn.discordapp.com

  •  

    Kumpel z roboty mdlał od bólu nerki - pewnie kamica nerkowa. Blady jak ściana, nie miał siły wstać na nogi, ostatecznie leżał na podłodze i coś majaczył... Zadzwoniłem po pogotowie, biorąc pod uwagę, że z najbliższego szpitala są trzy kilometry - nie dojechało w 40 minut.

    W 10 minut przyjechał ambulans z prywatnej firmy w której chłopak miał abonament. Dla dyspozytora człowiek mdlejący z bólu, blady jak ściana to nie powód żeby dojechać na sygnale w porannych korkach w mordorze :|

    Cyrk :(

    #pogotowieratunkowe #999 #pracbaza #praca #zdrowie #medycyna #ratownictwomedyczne
    pokaż całość

    •  

      @Czeggu: Cześć, ratownik medyczny here. Jeżdżę w dużym mieście, obecnie biorę max 8 dyżurów (mam etatową pracę, znacznie spokojniejszą i lepiej płatną). Mamy 19.08 sierpnia, a na karetce, której jeżdżę jest 10(!) nieobstawionych dyżurów. Na mojej podstacji są 3 karetki, z czego jedna jeździ co dwa dni (brak obsady), a kolejna ma takie same problemy jak moja.

      Podczas protestu ratowników medycznych słyszeliśmy głosy, że robić nam się nie chce i jak się nie podoba robota to mamy ją zmienić. Bardzo dużo osób posłuchało mądrej rady i w tym momencie system ma problem. Nie z brakiem karetek (te stoją i czekają na obstawę), nie z brakiem lekarzy (tych i tak jest mało, a system dostosowuje się i powoli pozbywa się ich). Brakuje ratowników medycznych, którzy więcej zarobią poza systemem zdrowotnym lub na oddziałach szpitalnych w o wiele lepszych warunkach.

      Obstawione zespoły jeżdżą non stop, a głównie do pierdół. Przykład z tego miesiąca: mam za sobą 6 dyżurów z czego tylko jeden przypadek był stanem zagrożenia życia. Reszta? 25 latek z bólem w klatce piersiowej od 3 dni (ciąg alkoholowy), kobieta, która upadła i czuje ból w klatce piersiowej (upadek miał miejsce 4 dni wcześniej), utrata przytomności / zapaść (menel, który postanowił iść na odwyk i nakłamał w wywiadzie. Notabene dzwonił też dzień wcześniej i nawiał ze szpitala. Zawieźliśmy go do szpitala i pan wielki ulotnił się z niego zanim odjechaliśmy- nie chciało mu się czekać na badania. 2h później znów dzwonił po pogotowie).

      Lecimy dalej, wezwałeś pogotowie i z tego co widzę nie odmówiono zadysponowania. Tylko co ta biedna kobieta miała zrobić jeśli np nie było wolnej karetki? Sama miała biegnąć z noszami? Niestety dyspozytorzy nie są w stanie wyczarować karetki jeśli nie jest wolna. Jak mamy pomagać ludziom skoro sami doprowadzają do tej sytuacji? Nie zrozum mnie źle, to nie jest żaden wyrzut w Twoim kierunku, rozumiem sytuację i przyjechalibyśmy do tego zdarzenia bez zająknięcia. Kwestia tego, że system ratownictwa padł na ryj. Jeśli o mnie chodzi, robię swoje ale to też wszystko do czasu. Przyjdzie pewnie taki dzień, że po prostu nie będzie mi się chciało wysłuchiwać jak to się opierdalam, jak kawa jest ważniejsza niż pacjent albo że jestem tylko noszowym który ma się słuchać co pan pacjent mu rozkaże. Póki co traktuję pracę w pogotowiu jako odskocznię od codzienności i nie chcę zatracić swoich umiejętności. Nie widzę jednak problemu żeby z dnia na dzień pożegnać się jeśli warunki się pogorszą.

      A prywatne karetki? Działają na zasadzie transportu medycznego, przeważnie oczekują na wezwanie przychodni w miejscu wyczekiwania. Ew załączą światełka do przewiezienia moczu na cito żeby szybciej zlecenie obrobić. Trzeba jednak pamiętać, że każde wykorzystanie uprzywilejowania to ryzyko dla kierującego jak i osób postronnych. Osobiście nie chciałbym stracić życia lub zdrowiadla kogoś, kogo np boli brzuch od 3 dni, a każdy wypadek pojazdu uprzywilejowanego z miejsca obciąża kierowcę tegoż pojazdu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (118)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika BlueGryf

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (5)