•  

    Ten Małpa nowy to jest taka padaka, że szok, w ogóle nie wyciągnął wniosków z poprzedniej płyty, słuchać się go nie da. Nie dość, że nie potrafi nawijać, to jeszcze robi to strasznie monotonnie. W ogóle ta jego nawijka nie płynie, goście pozjadali #polskirap #rap #malpa

  •  

    Wpisujcie cos pojebanego zeby dzienna wyglądała tak

  •  

    Powiedzcie jakie znacie najgłupiej brzmiące słowa?
    Ja zacznę: abolicja.
    #glupiewykopowezabawy

  •  

    dobra miry, trzem pierwszym komentującym napisze nicki lutownica ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    #pasta z okazji zbliżającej się 10-tej rocznicy konta

    Michał Białek kończył nocną wartę w serwerowni wykopu. Za oknem zadłużonej willi poznańskie koziołki ocierały się częściami, których Białek wolałby nigdy nie mieć. Przypomniał sobie o żonie, którą widywał głównie w niedzelne poranki. Stękanie ćwiczącego lewicę Kinera dobiegało zza rzędu wykopowych monitorów. Białek automatycznie podłożył ociekające potem dźwięki pod obraz żony osadzonej na knadze Kinera. Intuicja podpowiadała mu, że lekko otyły kolega z pracy przebiera palcami po najkrótszej części ciała oglądając zdjęcia białkowej połowicy na fejsbuku. Nie mylił się. Czuł jednak dziwaczną dumę połączoną z rozbawieniem, które przyniosła mu owa wizja. ,,Puk puk". Pierwsza myśl - Elfik32. Kurwiszcze, które zrobiłoby wszystko za status moderatora w serwisie. Białek poczuł się ważny. Myśl o zdradzie żony przerodziła się w pewność, że w tę sobotnią noc powstaje dziecko, na które po badaniach DNA nie musiałby wyłożyć ani grosza. Zatliła się w jego biednym umyśle żądza zemsty. Ocknąwszy się wstał i nonszalancko otworzył drzwi. Elfik32. Czarna owca rodu Steckich stała w progu oparta o framugę ze swoim kurewskim uśmieszkiem woźnej. Baletki, krótka spódniczka i motzno zarysowany dekolt jaśniały kontrastującą z nocnym krajobrazem bielą. - wstawiona jak zwykle - pomyślał Białek. Elfik położyła palec na ustach. Białek domyślił się, że odseparowany od świata zewnętrznego Kiner nie usłyszał pukania aktywnej wykopowiczki, która właśnie przyniosła im kanapki. Spod granicy niemieckiej. Elfik sprawnie zzuła obuwie i figlarnie mrugając ruszyła w stronę Kinera. Białek podążał wzrokiem za opalonymi stópkami zmierzającymi w stronę McKinera, nie mogąc powstrzymać wewnętrznego rozbawienia. Za chwilę miał wyjść na jaw fakt, którego nikt z pracowników wykopu osobiście nie widział, choć był świadom jego istnienia. Fakt, który miał zburzyć spokój Kinera na zawsze. Elfik wczołgała się pod biurko i sprawnie wyskoczyła po drugiej stonie. Kiner wybałuszył oczy i odskoczył w tył z naprężonym kutasem w ręku. - Ale... Spojrzenia Białka i Kinera spotkały się. Kiner był zażenowany całą sytuacją, o czym świadczył wyraźny rumieniec na jego aryjskiej twarzy. Śmiech Elfika rozniósł się po pomieszczeniu. - Mała pała jak na administratora. - powiedziała Elfik, ledwie powstrzymując śmiech. Kiner spąsowiał bardziej. Ręce machinalnie powędrowały w stronę rozporka, gdy podchmielona Elfik rzuciła się w tę samą stronę. - Zostaw. - powiedziała stanowczo. Zaskoczony Kiner wypuścił pytonga z ręki. Dziesięciocentymetrowy organ bezwładnie opadł lekko kołysząc się na boki, gdy Elfik doskoczyła do sparaliżowanego grubaska niczym wygłodniała kura i stanowczym ruchem opuściła nieco za duże spodnie. Od czasu nieudanego eksperymentu z rurkami Kiner powrócił bowiem do starych nawyków, co ułatwiło wykopowiczce zadanie. - Jesteś pijana. - wystękał, gdy Elfik chwyciła go za lekko przywiędniętą pałę i chichocząc zaczęła prowadzić w stronę Białka, który obserwował sytuację z zaciekawieniem. Programista nie protestował jednak zbyt zaciekle. Był to pierwszy raz, kiedy kobieca ręka spoczęła na jego wypustce. Było to niewątpliwie ciekawe doznanie, gdyż sam Kiner zdawał się zapomnieć o dziwnych okolicznościach, w jakich doszło do tego przełomowego momentu. Białek nie mógł już powstrzymać rozbawienia, obserwując zesztywniałego Kinera kroczącego za dzierżącą jego orzeszek Elfikiem. Wybuchnął serdecznym śmiechem, mimowolnie puszczając krótkiego bąka o dosyć wysokiej tonacji. - Przepraszam, - rzekł Białek przez łzy - ale nie bardzo rozumiem sytuację. Elfik puściła kinerowe przyrodzenie i kołysząc biodrami powoli podeszła do administratora o podkrążonych od pracoholizmu oczach, zalotnie kręcąc loczek wydłubany spod natapirowanej burzy blond włosów. - Nie planowałam tego. Zawsze byłam spontaniczna. - wyszeptała prowokacyjnie, gmerając już teraz palcami w okolicy guzików różowej koszuli Białka. Kiner zastygł jak posąg w centrum serwerowni. Nie zdawał sobie sprawy, jak komicznie wyglądał z opuszczonymi do kostek spodniami kupionymi przez mamę w second-handzie, z włosami łonowymi w nieładzie i zaczerwienioną od uścisku knagą smętnie zwisającą między otłuszczonymi udami. Poczuł ukłucie zazdrości widząc pierwszą kobietę, której pozwolił się dotknąć, z zapałem liżącą opalony tors Białka. To on powinien być na jej miejscu. Białek zamknął oczy, czując wilgotne pociągnięcia elfikowego języka po swojej klacie. Nie była to zdrada, był to gwałt. Stąd też, domyślając się dalszego przebiegu sytuacji, nie miał żadnych wyrzutów sumienia. Aby jednak im zapobiec, wyobraził sobie że jego żona jest właśnie posuwana przez murzyna. ,,Co za kurwa" - pomyślał. Czuł się całkowicie oczyszczony z zarzutów. Elfik przeszła do lizania twarzy, by w końcu zbliżyć się do ucha Białka. - Wiesz, do czego tasował twój kolega? - szeptnęła, po kurewsku przenosząc wzrok na jego twarz. - Do zdjęć twoich przeróbek zrobionych przez... - Nie kończ. - przerwał jej Białek. Nie chciał by słowo codziennie odmieniane przez przypadki w miejscu jego pracy ostudziło podniecenie. Na moment jednak otrzeźwiał i odepchnął rozpaloną Stecką od siebie. - Czego tak właściwie chcesz, hm? - zapytał, badawczo spoglądając na Elfika. Nie doczekał jednak odpowiedzi, gdyż Kiner niespodziewanie zwinnie, biorąc pod uwagę jego warunki fizyczne, chwycił drukarkę Samsunga i ogłuszył Elfika celnym uderzeniem w tył głowy. Elfik bezwładnie osunęła się na ziemie, potwierdzając swoją renomę kobiety upadłej. W sekundę później Kiner stanął z roznegliżowanym Białkiem twarzą w twarz, oko w oko. Ich chuje równiez były całkiem blisko. Zszokowany Białek nie rozpoznawał nieśmiałego dotąd kolegi. Coś w nim zdecydowanie pękło, a w spojrzeniu programisty była niewidoczna dotąd determinacja. - Zerżnij mnie. - wycedził Kiner. - Zerżnij mnie motzno w odbyt. - powtórzył. Powieka nawet nie drgnęła podczas wypowiadania tych słów. Białek w swoim zaskoczeniu wydał niezidentyfikowany dźwięk, lecz Kiner natychmiast położył mu palec na ustach. - Nikt się nie dowie. Ta kurwa Elfik i tak ci już powiedziała. Nie mam nic do stracenia. - powiedział. Nie czekając na reakcję Białka, przeszedł od słów do czynów. Świat Białka wywrócił się do góry nogami, starał się jednak chłodno kalkulować, jak wiele nieoczekiwana przygoda gejowska mogła zmienić w imidżu samca alfa, na który tak ciężko pracował. A Kiner nie żartował. Był silniejszy od niego, co potwierdził brutalnie atakując Elfika kilkanaście sekund wcześniej. Setki podobnych myśli przelatywały mu przez głowę, gdy rudawy programista delikatnie rozchylił mu wargi, by włożyć mięciutki palec do ust i wymusić odruch ssania. Patrząc odważnie w oczy Białka, Kiner zrobił kilka kroków w tył i zdjął t-shirt jednym pewnym ruchem. Biała delikatna skóra i puchate sutki Kinera były dziwacznie atrakcyjne, choć jeszcze kilka minut wcześniej podobna myśl nie miała szans pojawić się w umyśle Białka. - Maciek, ty tak na serio? Oddasz mi się? - zapytał z niedowierzaniem. Kiner skinął głową i oswobodził się ze spodni, które aż do tej chwili pętały mu kostki. Odwrócił się i ułożył w pozycji tylnej, która byłaby dla większości mężczyzn upokarzająca. Ciasna dziurka programisty zachęcająco przezierała przez gąszcz delikatnych włosków, aż prosząc się o rozepchanie. Penis Białka zareagował na ten widok od razu, ciekawie wynurzając się z rozpiętych jeszcze przez Elfika spodni. - Raz się żyje - pomyślał Białek. Wyruchanie kolegi z pracy mogło się okazać bardziej męskie, niż przypuszczał. To on miał przecież być stroną dominującą. Białek pozbył się resztek odzienia i pewnym krokiem podszedł do wypiętego Kinera. Postanowił zaatakować znienacka. Napluł na rękę i jednym ruchem wbił naprężonego kutasa w miękki odbyt programisty. Sięgnął ręką do podbrzusza, by przekonać się, że i chuj Kinera był tak nabrzmiały, jakby miał eksplodować. Dodało mu to siły i pewności siebie. Poczuł sie atrakcyjny. Pierwsze ruchy były jeszcze dość powolne, lecz Kiner starał się przyjąć jak najwięcej pomimo słabego nawilżenia. Kolejne centymetry napiętej pały Białka znikały w czeluściach jego odbytu, a zwierzęce sapanie Kinera tylko podniecało właściciela dość dużej jak na polskie warunki kutangi. Białek złapał Kinera za biodra i przyciągnął do siebie. - Chciałeś rżnięcia? To masz. - wycedził i zaczął miarowo, całym ciężarem napierać na puszyste ciałko kolegi. - Pierdol mnie, Michał! - krzyknął resztkami sił Kiner, uginając się do samej podłogi, a odgłosy największego rżnięcia w historii firmy ocuciły omdlałego Elfika, leżącego od dwa metry dalej. Elfik wstała i zataczając się podeszła do sapiącego Białka. - Hej, chłopakii... - z ust dziewczyny wychodził pijacki bełkot, który trudno było rozszyfrować. - mogę się przyłączyć? - Wypierdalaj stąd! - wrzasnął Białek i odtrącił rękę Elfika, która zaczęła mierzwić jego włosy. Elfik prychnęła i odeszła na kilka kroków. Udawała obrażoną, choć ciekawie zerkała na Białka, który bez opamiętania pierdolił Kinera jak maszyna. Sam Kiner odwrócił się w jej stronę i złośliwie wystawił język na wierzch. Wygrał tę partię. Poszukiwania piersiówki w torebce w panterkę okazały się owocne. Elfik pociągnęła resztkę bimbru dla kurażu i postanowiła nie rezygnować z szansy zostania moderatorką swojego ulubionego serwisu. Stanęła na wysokości oczu Białka i ostentacyjnie rozpoczęła striptiz. Na pierwszy ogień poszła spódniczka. Dopiero w tym świetle znac było ślady spermy i wymiocin, które pokrywały jasny materiał. Elfik zaplątała się w bluzkę, lecz niezrażona tym faktem wciąż starała się wyglądać seksi. Będąc już w samej bieliźnie odwróciła się i wypięła prosto przed twarzą Kinera, który niewiele myśląc splunął prosto na naddarty materiał elfikowych majtek. Elfik wybuchnęła śmiechem. Po zdjęciu stanika ułożyła się na podłodze i uchyliła majtki, pokazując nieco zarośniętą cipkę o wyraźnie zarysowanych wargach. - Nudzi mi się. - powiedziała. - Długo jeszcze będziecie się pierdolić?. Białek jednak nie odpowiedział, zbyt zaaferowany stanem przedorgazmicznym, który sobie zafundował. Największa kurewna wykopu postanowiła zabawić się sama. Sięgnęła ręką po trzonek od łopaty, która była maskotką serwisu i zaczęła nim jeździć po wargach sromowych. Śluz gęsto skapywał na podłogę, a Elfik pociągała się za sutki, wijąc się jak piskorz po tanich panelach. Trzonek wszedł w luźną jamę Elfika jak w masło. Prawdopodobnie nie czuła niczego, a choć starała się zwrócić na siebie uwagę przez jęki i udawane podniecenie, Białek i Kiner byli zajęci sobą. Spojeni w jedność dochodzili właśnie razem, o czym obwieścił światu pierwotny ryk rudego programisty. Zmęczony m__b od razu wyszedł z Kinera, racząc się widokiem ciepłego jeszcze ciasteczka z kremem. Na pożegnanie przytulił się do mięciutkiego tyłeczka kolegi, który dostarczył mu wiele satysfakcji. I - jak podpowiadała mu intuicja - miał dostarczyć jeszcze nieraz. Kutas Białka pokryty był lekko kałem, lecz Kiner sprawnie sobie z tym poradził, naprędce zlizując brązową maź z mięknącego już chuja administratora wykopu. - Byłeś zajebisty, nikt mnie jeszcze tak nie jebał. - powtarzał zmęczonym głosem Kiner. - Zdejmij skarpetki, chcę ci podziękować jeszcze bardziej. Zdziwiony Białek zsunął białe stopki z nóg, po czym Kiner rzucił się do ssania dużego palca. Znudzona Elfik naprędce znalazła się obok niego, próbując zmieścić w ustach jeszcze więcej palców, by zyskać sobie przychylność Białka. Ten zaś był w siódmym niebie. Nie spieszyło mu się już do domu tak, jak kilka godzin wcześniej. Kiner wykorzystał rozmarzenie kolegi, by na koniec usiąść mu na twarzy i zmusić go do ssania swoich kulek. W oczach Białka pojawiły się pierwsze ślady przywiązania, co bardzo Maćka wzruszylo. Nie zepsuło tej chwili nawet faux-pas Elfika, która odepchnięta zapachem stóp Białka zwymiotowała na jego nogi. Życie w serwisie już nigdy nie miało być takie samo. pokaż całość

  •  

    AZgadza się
    Jebie
    To najgorsza jak budzisz się z takim bólem brzucha że nie wiesz czy wzywać pogotowie czy na miejscu się zapierdolić, a podczas srania brzuch tak cię boli że chce ci się rzygać
    Polecam i pozdrawiam

    źródło: 1550624739808.jpeg 18+

  •  

    Co to za dziwny zwyczaj zaczynać rozmowę od czyjegoś imienia, nawet nie kończąc myśli. I wisi samo imię kilkanaście godzin bez odzewu xD

    Dobrze jej powiedziałem? #dobrzejejpowiedzialem

    #heheszki #rozowepaski

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Ale jako gówniak miałem wtedy trigera XD to był chyba jeden z pierwszych troli z jakim się spotkałem. Był jeszcze jeden na wp w komentarzach, na niego wkurwiali sie janusze XD

    źródło: wykop.pl

  •  

    Powiem Wam że jak za każdym razem wracam do piwnicy w tym wypizdowie to mam dość już kilka stacji przed docelową tak tym razem chciałem do piwnicy wrócić jak najszybciej. Po tej nocy 19. lutego 2019 kiedy to za ścianą #p0lka wraz ze swoim chadem-180 robiła 2 serie bolcowania a w rytmie jej orgazmowych okrzyków leciały mi łzy. Za moją ścianą normictwo uprawia seks, a za ich ścianą karłowaty 168,5cm zakolak z polackim ryjcem 1/10 płacze, bo nigdy nie trzymał za rękę i nie potrzyma, nigdy nie będzie miał dziewczyny a potem żony dzieci i rodziny - to pokazała mi #p0lka patrycja, ze niezależnie od tego kim bym był i co bym zrobił przez karłowatość 168,5cm, polacki ryjec 1/10 i zakola nigdy nie zaznam podstawowych potrzeb ludzkich sfery emocjonalnej, o fizjologicznych nie wspomnę nawet.
    Wchodzę do mieszkania, stary soczyście naprany. Na widok mamy i mnie powoli zataczając się zgasił światło i poszedł spać w trybie natychmiastowym. Ale do przedpokoju przykicał mój króliczek Benek. Teraz się przytulamy, całujemy, oczywiście sprawdził czy to ja wąchając mnie, postawił łapkę na moich zakolach, polizał, lekko podgryzł (ale tak z miłości, nie na złość). Mojemu króliczkowi daję całą tę miłość, którą #p0lka patrycja pogardziła, bo dla niej gwarancją szczęścia był chad pawełek-180 z kwadratową mordą 10/10 a ta wielka miłość trwała całe 2 miesiące. Króliczek odwzajemnia moje uczucie, zawsze mogę na niego liczyć, przytulić się, porozmawiać. Co prawda nie wypełnię tym ran po tym co zrobiła mi #p0lka i toksycznym ojcu alkoholiki i spierdoleniu, ale to jest mój przyjaciel, po prostu kicający przyjaciel.
    A teraz idę odpalić polską dynamiczną grę, w której można grać aż 6 profesjami (w tym wojownikiem), po czym zwalę sobie konia do Natalki z humana. Wracam do codziennego porządku stulejowego w mojej piwnicy.
    Na fotografii mój króliczek Benek, który tak mnie witał podczas gdy stary pijany zamknął drzwi i poszedł spac od razu.
    #przegryw #depresja #gorzkiezale #tfwnogf #stulejacontent #logikarozowychpaskow #p0lka
    pokaż całość

  •  

    Ile sztuk tulipanów do bukietu dla dziewczyny ?
    #kiciochpyta

  •  

    Kończę studia inżynierskie. Jestem programistą. Mam doświadczenie (pracowałem ostatnie 1.5 roku) i parę swoich projektów. Mam swoje odłożone pieniądze + rodzice opłacają mi mieszkanie do końca studiów. Mam książki, różne subskrypcje, kursy. Stać mnie na materiały edukacyjne. Wszystko obecnie stoi zamarznięte i czeka. Nie potrzebuję nic więcej materialnego do życia.

    Mam RÓWNIEŻ fobię społeczną, która wpływa na całe moje życie i po prostu nie mogę tak sobie wyjść do znajomych (czy gdziekolwiek) bez ogromnego wysiłku. Najpierw wyjście z bloku (paraliżująca reakcja na sąsiadów), przejście na przystanek przez drogę (wzrok kierowców i mijających ludzi), podróż komunikacją miejską (walka kto pierwszy spuści wzrok -> czy patrzeć się gdzieś, udawać, że nie interesują mnie ludzie -> jaki powinienem być -> boje się). Najlepiej udawać nieżywego. Masa scenariuszy. Objawy somatyczne narastają. Wracam najczęściej załamany, z płaczem już w autobusie nocnym słuchając smutnej muzyki. Roztrzęsiony. Takie akcje wpływają na całe moje życie. Porzucam cele, marzenia. Zapuszczam się. Takie doły są jednak coraz krótsze.

    Na końcu uwaga (!) podchodzę do tego pozytywnie. Potrafię określić co mi jest. Widzę, że to robota tylko dla mnie plus pomagam sobie terapią. Nie wiem czy nie wspomóc się dodatkowo jakimiś lekami, bo wiele objawów siedzi we mnie od wielu wielu lat (pierwsza terapeutka sugerowała leki, ale się bałem). Mam różne cele, ale dla mnie teraz najważniejszym jest po prostu czucie się dobrze z samym sobą - wszędzie. Nie jest tak, że nie mogę wytrzymać z ludźmi. Nie jest tak, że nie próbuję. Moja głowa i ciało na nich oraz różne sytuacje reaguje negatywnie z automatu. Bez zmiany myślenia i ćwiczeń (terapia poznawczo-behawioralna) wystawiając się na strach po raz enty nie zmienia się nic - vicious circle.

    Powodzenia wszyscy!

    Na zdjęciu "algorytm" fobii społecznej - model Clarka i Wellsa.

    #depresja #psychologia #fobiaspoleczna
    pokaż całość

    źródło: model.jpg

    •  

      @hachorek: swoją drogą, ciekawe ile osób z podobnym problemem dziennie mijam na ulicy. Niby takie patrzenie się na ludzi w komunikacji, mijanie się, a ktoś potem jest roztrzęsiony, przerażony ( ͡° ʖ̯ ͡°) a czasami nawet płacze(?)

    •  

      @hachorek: Nie wiem absolutnie jak Ci pomóc, terapeutą nie jestem. Ważne, że jesteś świadomy problemu, a to już ogromny krok na przód. Mam nadzieję, że odniesiesz się kiedyś do tego posta i zawołasz, że poczyniłeś pewne kroki i jest lepiej. Nie wiem jakie, Ty chyba dobrze wiesz co trzeba zrobić.

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Ten chinol właśnie pisze na wykopie na #przegryw ehh przez swoj wzrost nie może znaleźć p0lki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: B1492DC1-89CA-4389-B38E-2751AA24E0EA.jpeg

  •  

    Szukam zegarka do około 400zł, maksymalna elegancja, skórzany pasek, biała koperta, bez bajerów i jakość. Znalazłem zegarek TOMMY HILFIGER, warto inwestować czy szukać czegoś innego?

    #zegarki #pytaniedoeksperta #pytanie

  •  

    Tak się nieszczęśliwie złożyło, że mam takie duże "pęknięcie" na środku języka od zawsze. W sumie nigdy się nie zastanawiałem dlaczego tak jest... aż do dzisiaj. Dlatego ostrzegam innych:
    nie wpisujcie w google grafika "pęknięty język" O.o
    #oswiadczeniezdupy

  •  

    podobno mam zajebisty głos jak na swój wiek, szkoda że mówię niewyraźnie, w trakcie mówienia przerywam i zastanawiam się co dalej, jąkam się itp
    #przegryw

  •  

    przepraszam, ale czy wszystko w porządku młoda kobieto, za małe buty nabyłem od pani w drodze handlu #gownowpis

  •  

    "Nie ma co na siłę szukać, miłość sama przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie hehe"

    źródło: waiting for.jpg

  •  

    Twoja klawiatura jest zablokowana! Aby odblokować daj jednego chrupka (。◕‿‿◕。)

    źródło: embed.jpg

  •  

    Siema, już troche tu jestem i chciałem się wygadać apropo #przegryw a przy okazji #pokazmorde urodziłem się lekko opóźniony, nigdy nie miałem dziewczyny a rodzice cały czas chlali (matka w ciazy pila) jak zmienic zycie, znalezc kogokolwiek z taka morda, zakolami i 0 umiejetnosciami spoleczynmi?

    •  

      @TypeAPlus: Wygląd w istocie jest bardzo ważny, ale zakładając, że znajdzie się dziewczyna, która na Ciebie poleci i da Ci szanse. Co dalej?
      Co jesteś w stanie jej zaoferować, jeżeli nie spierdolenia po którym zaraz ucieknie?
      To jest trochę jak z szukaniem pracy na siłę.. wychodzi z tego gówno jeśli jesteś desperatem, chyba, że poświęcisz trochę czasu na polepszanie swoich kompetencji, a nim się spostrzeżesz, że czujesz się lepiej i pewniej niż dotychczas, to w efekcie owa praca się zaraz znajdzie.
      Co jestem w stanie zaproponować to zmiana imidżu (nie wiem kuźwa, ogól się na łyso, zrzuć z twarzy tą opuchliznę od alkoholu, lepiej się ubieraj i kup kosmetyki), żebyś był dla siebie bardziej atrakcyjny, a poniesie to ze sobą takie konsekwencje, że ostatecznie wraz z rozwojem tej kuli śnieżnej - dobre samopoczucie przeniesie się na inne płaszczyzny życa.
      Zacznij się postrzegać jako człowieka wartościowego.
      Masz jakieś wątpliwości to dawaj na PW, akurat mam nocną zmianę i nie mam co robić.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Wierzcie lub nie, ale raz byłem aresztowany na jedną noc z powodu błędów ortograficznych, w dodatku nie moich xD
    Był u mnie na osiedlu taki typek, zresztą z nim do podstawówki chodziłem, który miał ksywę GŻEGŻUŁ, bo raz taki podpis nasprejował na ścianie, podczas, gdy na nazwisko miał Grzegrzółka xD
    Gżegżuł już w podbazie nie był zbyt bystry, a różnej maści substancje odurzające przyjmowane przez niego systematycznie od początku gimbazy nie poprawiły jego kondycji intelektualnej. Był oczywiście 100% sebixem i z samej gimbazy go wyjebali z dwa razy. Potem zaczął napierdalać jakieś dziesiony, kraść radia itd. Natomiast jako, że ja byłem "swój", bo mnie kojarzył z podbazy i ośki, to kontakty mieliśmy dobre i raz czy dwa rozpiliśmy nawet razem browar.
    Pewnego wieczora szedłem do sklepu, na ławce siedzi Gżegżuł z jakimś ziomkiem, pozdrawia mnie ELO MORDECZKO i zagaduje, czy ma dem szluge. Dałem, stanąłem z nimi, palimy i gadamy co tam - jak tam. Nagle z krzaków wychodzą bagiety i się burzą, że przy ławce stoją butelki po alko - nie wiem, czy Gżegżuł to wcześniej wypił czy ktoś inny, no ale stały. Wiadomo, od razu spisywanie, ja daję dowód, a Gżegżuł mówi, że nie ma dokumentów.

    NO DOBRA TO PAN POD DANE I MY SPRAWDZIMY PRZEZ CENTRALE. W11 TU 301 ODBIÓR, SPRAWDŹCIE NAM DELIKWENTA. JAK NA IMIE?
    SEBASTIAN
    NAZWISKO?
    GŻEGŻUŁKA
    JAK?
    GRZEGŻÓŁKA
    GŻE-GRZU-ŁKA, PRZYJĄŁEŚ MARIAN?
    <z krótkofalówki> WEŹ PRZELITERUJ

    GIE JAK GRAŻYNA... JAK SIĘ TO PANA NAZWISKO PISZE?
    W tym momencie ja już parsknąłem śmiechem, a bagietmajster wkurwiony

    A PANU CO TAK WESOŁO? ZARAZ KIESZENIE SPRAWDZIMY
    Teraz wchodzi Gżegżuł

    NO GRZEGŻÓŁKA
    NO ALE JAKIE 'ŻET' SIĘ PYTAM?
    Z KROPKĄ CHYBA
    MARIAN ODBIÓR SPRAWDŹ NAM GŻEGŻUŁKA PRZEZ ŻET Z KROPKO
    <z krótkofalówki> GŻE-GŻ.... A JAKIE 'Ó'?
    Teraz już kurwa nie wytrzymałem i ryknąłem im śmiechem prosto w twarz. Ci bagietmajstrzy już byli niesamowicie wkurwieni sytuacją, więc

    OOO A WIDZĘ, ŻE KOLEGA TO TROCHĘ ZA DUŻO DZISIAJ WYPIŁ. POJEDZIEMY NA ALKOMAT
    Wezwali kurwa radiowóz, czekamy w piątkę, a Gżegżuł siedzi na ławce i zapatrzony w chodnik pod nosem sylabizuje szeptem swoje nazwisko, licząc sylaby na palcach xD

    GŻE-GŻUŁ-KA, GŻE-GRZÓ-ŁKA, GRZE-GRZUŁ-KA
    Więc ja dalej kisłem, a bagiety coraz bardziej się wkurwiały, że niby się z nich śmieję xD W końcu zapakowali mnie do bagietowozu i powieźli na owiany złą sławą komisariat przy ulicy Malczewskiego, którego gościnne progi, jak wkrótce miało się okazać, stały się na kolejnych kilkanaście godzin zarówno moim domem, jak i miejscem kaźni. Co opiszę jutro, elo.

    Podjeżdżamy na komisariat, wprowadzają mnie na dyżurkę, ale ich przez radio wydzwonili, że gdzieś znowu mają jechać, więc mnie tylko oddali typowi ,co na tej dyżurce siedział

    WEŹ GO NA ALKOMAT
    A CO ZROBIŁ?
    WESOŁEK TAKI KURWA, PODŚMIECHUJKI Z FUNKCJONARIUSZY. WIDAĆ, ŻE NADŹGANY
    Typ mnie przejął, zaprowadził do pokoju z alkomatem, gdzie siedział jakiś inny policjant

    WEŹ GO ZBADAJ, PATROL OBRAŻAŁ NAJEBANY
    Wydmuchałem 0.3 promila, bo przed wyjściem z domu wypiłem z dwa piwa, a jak szedłem do sklepu po więcej to właśnie Gżegżuła spotkałem. Typ mi dał wynik na paragonie, zaprowadził do takiego pokoju, gdzie było kilka klatek a przed nimi stolik i kazał w jednej z tych klatek siedzieć, ale drzwi od niej nie zamknął. Siedzę, czekam, w klatkach obok jakieś seby i żule pozamykane też czekają. Mnie nie zamknęli, bo gołym okiem widać, że im nic nie zrobię ani nie spierdolę xD
    Po chwili przyszedł policjant, taki kurwa brzuchaty były ZOMOwiec z wąsami koło 50tki, jak z filmów xD

    TY NA PRZYSTANKU NAJEBANY KRZYCZAŁEŚ HWDP JAK ZOBACZYŁEŚ RADIOWÓZ?
    NIC Z TYCH RZECZ, PANIE WŁADZO, JA GRZECZNY CHŁOPAK HEHE
    TA? NO TO ZARA KURWA ZOBACZYMY, SIADAJ TU KONDONIE
    Ja już obsrany, że tu się sprawy rozwijają jak w jakiejś kurwa Symetrii - co jakiś bagieciarz przyjdzie, to mnie oskarża o coraz cięższe zbrodnie, zaraz będzie, że policjanta nożem pchnąłem xD
    Posadził mnie przy tym stoliku, wyjął protokół, z 5 minut coś tam pisał bez słowa, a potem zaczął hehe przesłuchanie i pyta co odpierdoliłem. Chciałem go podejść chwytem retorycznym, że najpierw takie niby niezwiązane pytanie zadam, a potem się rozsupła cała kwestia, on się zaśmieje serdecznie, poklepie mnie po plecach, powie SORY MŁODY POMYŁKA HEHE i mnie puszczą. No to walę z grubej rury zabiegiem retorycznym, czy wie, jak się pisze Grzegrzółka.
    Oj kurwa, nie zadziałało. Jeb-jeb-jeb-jeb-jeb, jeszcze nie zdążyłem odpowiednio zaakcentować ostatniego słowa, a już mnie z plaskuna po mordzie wychlastał jak jakiś kurwa Obeliks rzymianina.
    http://www.anglaisfacile.com/cgi2/myexam/images2/66639.gif
    Wszystkie patologi co siedział zamknięte w klatkach dookoła skoczyły do krat i drą mordę EEEE ZOSTAW KURWO CHŁOPACZYNE i się rzucają jak w zoo xD Zrobił się taki kociokwik, że pół komendy się zleciało i napierdalają pałkami w te kraty, żeby sebów uspokoić, co w sumie tylko podnosiło napięcie. Wobec mnie została podjęta błyskawiczna decyzja
    JAK NAJEBANY JEST TO I TAK Z NIM KURWA NIE MA CO GADAĆ DZISIAJ, DAWAJCIE GO NA DÓŁ, WIDZICIE CO TUTAJ NAM NAODPIERDALAŁ
    Na dołek trafiałem więc już jako animator niepokojów społecznych i buntów więziennych xD
    Na dołku mi zabrali sznurówki, telefon, pasek, potem hehe przysiady, czyli mówiąc wprost zaglądanie w dupę xD Potem jeb do celi. Nie powiem, moim pierwszym zmartwieniem było jak wytłumaczę mame, że wyszedłem do sklepu i wróciłem następnego dnia, a drugim, czy mnie tam pod celą ktoś nie wyrucha xD
    W celi siedziało dwóch typów w średnim wieku. Powiedziałem tylko SIEMA i siadam na swoje hehe kojo, czyli kawałek betonu wystający nad podłogę xD Wypytywali się ogólnie co tu robię, to powiedziałem, że za obrazę funkcjonariusza xD 15 minut nie minęło i jeszcze nam dorzucili dla towarzystwa jednego z tych sebów, co siedział wcześniej w klatce koło mnie, a potem w mojej obronie wyklinał policjantów.
    NO MAŁOLAT DOBRZE Z NIMI POJECHAŁEŚ SZTYWNO TRZEBA SIĘ TRZYMAĆ KURWA I SIĘ NIE ROZJEBAĆ, PIERDOLIĆ POLICJE CAŁY CZAS BO TO GESTAPO JEBANE
    I zaczyna do mnie jechać taką grypserą, że może co trzecie słowo rozumiałem i zazwyczaj było to KURWA xD W swoim wywodzie czasami robił pauzy, jakby oczekując mojej wypowiedzi, więc wtedy mówiłem tylko
    NO, DOKŁADNIE ZIOMUŚ, JEBAĆ KURWY
    Na szybko wykminiłem, że JEBAĆ KURWY jest sformułowaniem dosyć ogólnym, pozostawiającym pewne pole do interpretacji -dyskutant ma prawo sobie pomyśleć, że mam na myśli dokładnie te same kurwy co on, czyli że się z nim zgadzam xD podczas, gdy w rzeczywistości nie miałem pojęcia co mówi xD Tę technikę zastosowałem zresztą z powodzeniem kilka miesięcy później, gdy idąc nocą przez pewną niewielką miejscowość zostałem przez lokalnych kibiców zapytany za kim jestem, ale o tym innym razem xD
    Zadziałało to bardzo dobrze, ale niestety rozmowa zaraz zeszła na to, kto kogo zna, a tak się składa, że ja nie znam nikogo.

    TY MAŁOLAT A KOGO ZNASZ
    YYY EEE NOOOO GŻEGŻUŁA ZNAM
    A TO JA GO NIE ZNAM, A ADIEGO ZNASZ?
    NOOOO CHYBA COŚ KOJARZĘ, ALE ZNAM JESZCZE TAKIEGO ZIOMKA CO Z GŻEGŻUŁEM SIĘ BUJA, TYLKO KSYWY ZAPOMNIAŁEM, NO TAKI ŁYSY - miałem tutaj na myśli typa, który siedział z Gżegżułem na ławce jak mnie zawinęli xD
    TEN ŁYSY CO PRZY POLACH MIESZKA, TEN OD NORBIEGO?
    NO NO CHYBA TEN
    Czułem, że długo tak nie pociągnę i zaraz nieopatrznie skłamię, że znam kogoś, kogo znać nie powinienem, bo na przykład jest z moim towarzyszem niewoli skonfliktowany, ew. nie trzymał się sztywno cały czas i się rozjebał.
    Na szczęście rozmowę przerwał policjant, który wszedł do celi i ogłosił, że mamy zapierdalać po koce i materace i możemy iść do kibla zapalić szluga. Ja szlugów nie miałem, bo to je między innymi szedłem kupić jak spotkałem Gżegżuła, ale Seba spod celi kazał jednemu z dwóch pozostałych współwięźniów nas poczęstować xD
    Z tymi dwoma typami była taka opcja, że jeden miał sprawę za to, że kopnął psa sąsiadki, bo się z nią kłócił na klatce i pies na niego szczekał. Ona mu założyła sprawę, ale on zmienił adres i nikomu nie powiedział, więc nie dochodziły do niego przez rok wezwania na rozprawy i w końcu za nim wysłali list gończy xD Systemowi administracyjno-mundurowemu objawił się dopiero, jak dostał pracę w jakimś supermarkecie i go zgłosili do ZUS i wtedy po niego przyszło z 6 tajniaków do tej jego Żabki, bo w końcu wielki bandyta, od roku poszukiwany xD
    Drugi typ był jeszcze lepszy, bo sobie urządził na imieninach ciotki mortal kombat z familią xD Z tego co opowiadał wychodziło, że u nich każde spotkanie rodzinne kończyło się MMA i istniała nawet nieformalna sieć sojuszy, która jednak była dynamiczna jak w Grze o Tron xD
    Z NIMI TO TAK ZAWSZE. WESOŁYCH ŚWIĄT, BUZI-BUZI, JEDNA FLASZKA, DRUGA, A POTEM SIĘ ZACZYNA PROSZEM JA CIEBIE BANDEROZA. A TEN SKURWYSYN MÓJ BRAT, TO JESZCZE JAK NA WIELKANOC SIĘ NAPIERDALALIŚMY ZE SZWAGREM I JEGO SYNEM, TO ZA MNĄ BYŁ, TEGO SIOSTRZEŃCA RÓWNO NAPIERDALAŁ, A TERAZ MNIE KURWA KRZESŁEM PRZEZ PLECY. MNIE, WŁASNEGO BRATA! JA JUŻ NIE MAM BRATA!!!
    Potem dostaliśmy do jedzenia ten słynny chleb ze smalcem, o którym pamiętał Wilku WDZ w utworze pt. Nienawiść i poszliśmy spać. Rano mnie zabrali z dołka i kazali spierdalać do domu. Jeszcze na koniec zapytali
    I CO, NAUCZYŁEŚ SIĘ CZEGOŚ?
    TAK
    NO I DOBRZE,
    Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, bo w końcu dowiedziałem się od Seby spod mojej celi, że sztywno się trzeba trzymać kurwa i się nie rozjebać.
    #pasta #heheszki
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Candage

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.