•  

    Mirki, prośba o pomoc w zrozumieniu - bo wydaje mi się, że L-theanina obniża libido, wręcz ryje nim po dnie? Chodzi o dawki ~400mg na 8/9h przed. W internecie trafiłem tylko na jedno i to średnio wiarygodne wyjaśnienie (jeśli nie ma się niepokoju /anxiety/, to L-theanina jest overkillem i obniża inne rzeczy), ale może ktoś wie, czy jest tu związek?

    #mikrokoksy #zdrowie #suplementy #nootropy pokaż całość

    •  

      @barcelini: @maciej__: @steve-esta: @WirtualView: Panowie, coś było na rzeczy. Z poniższego stacku:
      400mg L-theanina
      250mg ekstrakt zielonej herbaty (55% EGCG)
      2g Omega3
      4000iu D3
      250mg glicynianu magnezu + 2mg B6 (Chela-Mag B6 na noc)

      Wywaliłem dwie pierwsze rzeczy i po ~36h dało się odczuć poprawę, a po ~48h libido było już w dawnej normie! Trochę jak czary. Oba te suple pomagały w koncentracji pod kątem pracy, a dodatkowo zaskakująco dobrze tłumiły apetyt, jednak wpływ na libido jest nie do zaakceptowania.

      Wpis zostawię dla potomności, może komuś jeszcze trafi się ten problem.
      pokaż całość

      +: tikoczento
    •  

      @Charlie_Baker: @WirtualView:

      Owszem, l-teanina w większych dawkach może skutecznie obniżyć libido :).
      2-3 herbaty zielone dziennie nie obniżą raczej libido, ale suplementacja (tutaj dawki są dużo większe), może mieć takie skutki uboczne.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Dzień dobry, choć nad #warszawa, nie widać wschodzącego słoñca tak jak poprzednim razem, to mimo 03:45 jest zaskakująco jasno.

    Powodzenia w kolejnym dniu i trzymajcie proszę kciuki, by na tym skończyły się już moje głupie pomysły włóczenia się po mieście bladym świtem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #dziendobry
    pokaż całość

    źródło: 20220609_034618.jpg

    +: Jagoo

    Co robię o tej porze

    • 23 głosy (50.00%)
      Wstałem wcześnie
    • 23 głosy (50.00%)
      Zarwałem nockę
  •  

    Czołem Mirki i Mirabelki, jest ostatni dzień maja i dochodzi właśnie 03:30, a nad #warszawa zaczyna powoli wschodzić słońce. Powodzenia w kolejnym dniu zmagań ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: 20220531_032631.jpg

    Co robię o tej porze:

    • 4 głosy (14.81%)
      Już wstałem
    • 23 głosy (85.19%)
      Jeszcze nie kładłem się spać
  •  

    Dzięki za trzymane kciuki, dwa tygodnie temu przeprowadzałem ryzykowną operację rozdzielenia dwóch philków. Po dzisiejszej kontroli wygląda na to, że chyba oba wyżyją - oczywiście jesli ich nie przeleję, nie przesuszę czy nie zjedzą wciornastki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rosliny

    źródło: 20220508_164441.jpg

  •  

    Mirki, szukam krótkiej pasty/komentarza o Bidenie, jak to zjadł zęby na gnębieniu ruskich w trakcie zimnej wojny i w obecnych realiach czuje się jak za starych dobrych lat. Raz czy dwa to czytałem, ale nie mogę znaleźć. Ktoś coś? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #pasta #pytanie #wojna #ukraina

  •  

    Myślę, że w tym kraju podatek bykowy dla bezdzietnych/singli nawet nie jest konieczny. Ta grupa jest już dymana na tyle sposobów, że szkoda czasu na coś nowego. Tutaj kolejny przykład, tym razem obligacji skarbowych - te indeksowane inflacją z najlepszym oprocentowaniem dostępne są wyłącznie dla beneficjentów 500+. Nie masz dzieci? To taki gorszy sort zasługuje na max 3,70% na 10 lat.
    #polska #ekonomia #inflacja #gorzkiezale #bekazpisu pokaż całość

    źródło: Przechwytywanie23232.PNG

  •  

    Roślinomaniacy, trzymajcie proszę kciuki. Rozdzieliłem bliźnięta syjamskie - dwa Philly Prince of Orange dzielące system korzeniowy. To co pod ziemią rozcięte mniej więcej po 50%. Znając moje szczęście padną oba, ale łudzę się, że choć jeden przetrwa. ¯\_(ツ)_/¯

    Było to konieczne, bo rosły krzywo i niestabilnie. Chciałem je rozdzielić już przy przesadzaniu po zakupie, ale stwierdziłem wtedy, że to za dużo roboty. Teraz było jeszcze trudniej :F

    W komentarzu roślina przed rozdzieleniem.

    #rosliny
    pokaż całość

    źródło: 20220423_202927.jpg

  •  

    Mirasy, miał ktoś okazję przymierzać ubrania/T-shirty ze sklepu Ansin? Patrząc po rozmiarówce to są szyte pod wychudzonych patyczaków, ale jak jest w praktyce? W ostateczności zamówię po 2/3 rozmiary i zostawię po jednym, ale ciekawy jestem doświadczeń innych.

    Tu przykład: https://ansin.pl/zielony-t-shirt-meski-basic-forest-green
    #modameska #pytanie
    pokaż całość

    źródło: ansin.pl

  •  

    Wrzucam ponownie, bo zapomniałem dodać wcześniej zdjęcie - jaka to może być odmiana Philodendrona? Kupiłem z miesiąc temu w biedronce, wg Plant Net to jest Erubescens, ale na zdjęciach wygląda niepodobnie. Trochę przypomina odmianę Congo Red, którą mam od jakiegoś czasu.

    #rosliny

    źródło: comment_1646316347xFry8uYZi3y1GmnOrwrgrK.jpg

    +: Centka
    •  

      @Charlie_Baker: Jak dla mnie to też rojo congo. Musisz wziąć pod uwagę, że filodendrony w tej fazie mogą znacząco odbiegać wyglądem od dorosłej rośliny. Pomijając to, że podziwiam każdego kto umie w ich odmiany, to jest coś dla mnie nie do przeskoczenia.

    •  

      @Nosradamo: @magnes125: Dzięki za wskazówki, Ruby Red wydaje mi się, że ma bardziej podłużne liście i bardziej rośnie w górę.

      Faktycznie jest dość podobny do Congo Red, ale też chyba jednak nie to - porównując z moim CR, to ten z biedry ma trochę inny kolor i kształt liści. Odrzuciłem też Imperial Red i Red Emerald.

      Kształtem liści to przypomina Pink Princess, ale póki co zero wybarwienia
      pokaż całość

      źródło: 20220304_1020082.jpg

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    W dzisiejszym wydaniu Onet Rano: prowadząca i gość programu jadą samochodem bez masek. Z nimi na tylnym siedzeniu jedzie operator/realizator, już z maską. Odległość między osobami na przednich siedzeniach jest mniejsza, niż między tylnymi a przednimi siedzeniami.

    Temat wywiadu? Straszny wirus. Wnioski pozwolę wyciągnąc Wam.

    #onet #koronawirus #przemyslenia pokaż całość

    źródło: Capture_2022-01-28-08-11-00.png

  •  

    Czy tylko mi się wydaje, że ślub kościelny jednostronny z punktu widzenia osoby niekatolickiej jest daremną instytucją mającą na celu przede wszystkim podporządkowanie "krnąbrnej owieczki"?

    1. Trzeba uzyskać dyspensę od biskupa, czyli dyrektora niskiego szczebla w organizacji, której już nie uznajesz - bo na przykład złożyłeś apostazję albo nigdy nawet do niej nie należałeś (np. wyznając prawosławie).
    2. Trzeba złożyć oświadczenie, że nie będzie się utrudniać praktykowania osobie wierzącej - pozornie zasadne i sensowne, ale z góry zakłada albo złe intencje, albo średniowieczną dysproporcję praw i obowiązków w małżeństwie.
    3. Trzeba złożyć oświadczenie, że zezwoli się na wychowanie dzieci w wierze katolickiej - i tu jest prawdziwy problem, bo zrzekasz się części swojej władzy rodzicielskiej.

    To się zupełnie mija z celem. Oczywiście można złożyć te oświadczenia z zamiarem ich nieprzestrzegania, tylko chyba nie o to chodzi. Poza tym za 5 lat miejscowy proboszcz zauważy, że dzieci nieochrzczone, więc doniesie do kurii i sąd biskupi anuluje ślub kościelny wierzącemu małżonkowi?

    Dodatkowo jeśli ktoś dokonał apostazji z powodu katolickich hierarchów i ich działalności, w celu zawarcia ślubu jednostronnego musi na powrót im się podporządkować - uwzględniając wychowywanie dzieci do uzyskania pełnoletności, na dość długo.

    Podsumowując, gra niewarta świeczki, ale chętnie poznam Wasze zdanie.

    #religia #ateizm #przemyslenia #pytanie #slub
    pokaż całość

    +: camaro96, A..- +5 innych
  •  

    Czy odniósł ktoś sukces w usuwaniu plam z farby lateksowej z ubrań, a konkretnie odzieży sportowej? Plama niestety zaschła i farba wniknęła we włókna, nie pomaga pranie, tarcie, gorąca woda, odplamiacz.

    #remontujzwykopem #modameska #pytanie

  •  

    Przeczytałem wspomnienia dowódcy polskiej baterii przeciwlotniczej z kampanii wrześniowej. To niewiarygodne, ile rzeczy w tak stosunkowo krótkim czasie poszło nie tak. W skali całej kampanii oddział ten nie odegrał niemal żadnej roli i nie zrobił niemal nic. Zastrzeżenie - nie krytykuję ludzi, lecz sposób organizacji i zarządzania.

    5-ta samodzielna bateria artylerii przeciwlotniczej liczyła 134 żołnierzy i oficerów i składała się z 4 armat plot 40mm Bofors. Szczegółowy opis sprzętu w spoilerze:

    pokaż spoiler 5 samochodów osobowo terenowych;
    16 samochodów ciężarowych do 2t;
    13 samochodów specjalnych;
    1 samochód warsztatowy;
    8 ciągników gąsienicowych C2P;
    8 przyczepek benzynowych;
    4 przyczepki amunicyjno - sprzętowe;
    1 przyczepka łączności;
    3 motokosze;
    103 karabinki z bagnetem;
    41 pistoletów;
    19 bagnetów;
    8 ciężkich karabinów maszynowych;
    4 armaty 40 mm wz.36;


    Od samego początku było ciekawie. Baterię zmobilizowano 26 sierpnia 1939:

    1. 80-90% załogi stanowili rezerwiści po jednorazowym przeszkoleniu x lat wcześniej. Cytat dowódcy baterii: Zdarzyło się, że przy zmianie stanowisk pluton jechał z załadowanym działem, ponieważ nikt w działonie nie umiał go rozładować.
    2. Większość kierowców nie znało się na prowadzeniu samochodów. Pierwszego dnia wielu siedziało dopiero po raz 2/3 za kierownicą na skutek skróconego kursu kierowców.
    3. Jednym z plutonów baterii (jednym działem 40mm) dowodził podchorąży na III roku studiów, który akurat odbywał tu praktyki.

    Natomiast cykl przykrego pecha w trakcie kampanii wrześniowej wyglądał tak:
    1. Na skutek problemów z dotarciem na dworzec kolejowy i z załadunkiem, bateria wyruszyła 26.09 ze Lwowa z 4-godzinnym opóźnieniem.
    2. 28.09 dotarli na swoje pierwsze stanowiska w Białymstoku, ale nie można było rozstawić armat zgodnie z planem - mieli 3 dalmierze na 4 armaty i dwie z nich trzeba było zgrupować.
    3. Rozkaz strzelania do samolotów niemieckich nadszedł dopiero koło południa 01.09. Wg dowódcy do 06.09 strącili 3 samoloty niemieckie, co jak sam przyznaje, przy takim składzie osobowym było wynikiem doskonałym.
    4. W dn. 06.09 po 5-godzinnym załadunku (bo podstawili im zły rodzaj wagonów kolejowych) wyruszyli z Białegostoku w kierunku pod Warszawę, jednak bez żadnych dokumentów transportowych. O jeździe dalej pociągu decydował dowódca.
    5. Na stacji w Małkini był tylko jeden czynny tor i musieli się wycofać, żeby przepuścić cztery transporty w przeciwnym kierunku. W tym momencie nastąpił nalot niemiecki, który zniszczył im 1 z 3 dalmierzy.
    6. Na skutek nalotu całkiem zablokowana została stacja Małkinia, musieli więc przejechać pociągiem tyłem do poprzedniej stacji z rampą rozładunkową, by kontynuować jazdę, tym razem na kołach. Na szczęście nie zderzyli się z żadnym pociągiem podążającym za nimi.
    7. Przy wyładunku na tej poprzedniej stacji zaatakował ich kolejny nalot niemiecki, który zabił 5 i ranił 10 ludzi (straty ok. 11%) i zniszczył 50% sprzętu, w tym kancelarię baterii i zapasy żywności.
    8. Nigdy nie mieli wystarczających map. Przy szukaniu przeprawy przez Bug dowódca posługiwał się prywatną mapą Polski kupioną jeszcze w Białymstoku za 30 groszy (równowartość 1kg chleba lub 1l mleka).
    9. 10.09 dotarli do Brześcia (obecnie Białoruś), gdzie okazało się, że rozkaz wyruszenia z Białegostoku z pkt. 4 został im wydany 03.09, a dotarł do nich dopiero 06.09 i mieli jechać transportem kołowym a nie kolejowym.
    10. Po drodze do Brześcia dwa z czterech dział plot wpadły do rowu i się uszkodziły. Trzeba je było zostawić w twierdzy.
    11. W Brześciu dostali nowe rozkazy obrony plot mostu kolejowego bez anulowania tych starych (dotarcie do Jabłonnej pod Warszawą). Rozkazy te dostali ze struktur OPL Naczelnego Dowództwa, chociaż sami podlegali Dowództwu OPL (zbędne dublowanie struktur).
    12. Ok. 20 zaczęli pobierać paliwo i trwało to aż do 3 w nocy, bo były tylko pompy ręczne.
    13. Przez trzy dni bronili mostu na rzece Prypeć, ale w tym czasie nie było żadnego nalotu.
    14. Do 17.09 wycofywali się do Krzemieńca (obecnie Ukraina), gdzie dostali rozkaz, by na ewentualne żądanie Rosjan poddali się całą baterią.
    15. Dowódca baterii decyduje się udać pod Stanisławów (obecnie Iwano-Frankiwsk, Ukraina) w celu otrzymania nowych rozkazów i uniknięcia Rosjan, ale po drodze psuje się jego samochód i baterię prowadzi dalej jego zastępca. Po naprawie musi robić przerwy w trakcie dalszej jazdy, bo pęka mu opona i przegrzewa się silnik. W rezultacie gubi swój oddział i nie może go już odnaleźć.
    16. Zastępca dowódcy zaginął, a ludzie podzieleni na dwa oddziały przekroczyli granicę, gdzie następnie rozproszyli się po różnych obozach na Węgrzech i Czechosłowacji, skąd część wyjechała dalej - Francja lub Bliski Wschód.

    Znowu - nie krytykuję tu ludzi. Być może w innym miejscu oni, ich wysiłek oraz sprzęt mogliby uczynić znaczącą różnicę. Jednak przez pecha i zamieszanie te zasoby zostały zmarnowane. Co ciekawe, bateria wchodziła formalnie w skład 5 Dywizji Piechoty, ale jak widać z powyższego w praktyce nie miała żadnego kontaktu z tą dywizją.

    Gdyby kogoś interesowała relacja dowódcy:
    http://www.1939.pl/kampania-wrzesniowa/wspomnienia-Edward-Dyhdalewicz/index.html

    #historia #wojsko #wojskopolskie #wojna
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    Nawiązując do najnowszego wystapienia #maxkolonko , to z czego on się w tych Stanach utrzymuje? Nie wiem ile mu wpada ze zbiorek, ale chyba nie za dużo. A tu jeść trzeba, mieszkać trzeba, samochód zatankować. Może pracuje gdzieś na etacie? Kiedyś była pogłoska że miał małą firmę sprzedającą dywany którą zamknął.

    #kolonko

  •  

    Mirki, czytałem kiedyś o przypadku, gdzie żołnierzowi w trakcie szarży postrzelono wielokrotnie konia. Żaden z tych postrzałów nie był śmiertelny i zwierzę wykrwawiło się dopiero po końcu starcia, a jeździec musiał wracać na pieszo do swoich szeregów. Na 100% literatura polska, prawdopodobnie z XVII wieku. Czy to mogło być opisane w Pamiętnikach Paska?

    #historia #ciekawostkihistoryczne pokaż całość

  •  

    1099 + 1 = 1100

    Tytuł: Philip Caputo
    Autor: A Rumor of War
    Gatunek: biografia, wojenna
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Autor w formie biografii opisuje swoją karierę wojskową jako porucznik piechoty morskiej w okresie wczesnej eskalacji Wojny w Wietnamie (65-66), w oddziałach liniowych oraz jako oficer sztabowy. W tej roli jego głównym obowiązkiem było raportowanie o zabitych i rannych, ale większość czasu spędzał nudząc się. Opisywane realia w sztabie przypominały raczej prowincjonalny oddział współczesnej korporacji, zatrudniający kiepskich pracowników i utrzymywany nie wiadomo po co. Nie bardzo mam z czym porównać, ale chętnie poczytałbym, jak funkcjonowały sztaby średniego szczebla w szczytowym okresie amerykańskiej interwencji.

    Okresy opisujące dowodzenie w linii mają dosyć scen jak z "Plutonu", które w formie pisanej skłaniają do jeszcze głębszego zastanowienia. Jednak w większości opisuje bezsensowne patrole, strzelaniny o niemal zerowym efekcie, ostrzeliwanie co kilka minut przez snajperów, pułapki czy skrajnie trudne warunki klimatyczno-terenowe. Niby żadna nowość dla kogoś kto interesuje się tym okresem historii, ale rewelacyjnie oddziałuje na wyobraźnię za pomocą detali - takich jak tempo picia wody z manierki w 40C upału, czy esowaty kształt na wodzie, który robią węże pełzające przez zalane pola ryżowe.

    Autor szczerze przyznaje, że nie był ani zbyt ambitnym ani zbyt dobrym oficerem. Takie przedstawienie swojej osoby było dla mnie dość odświeżające, bo jednostki w kontekście wojny zwykle przedstawiane są w literaturze albo jako jakiś wariant albo ofiary, albo bohatera. Powiedziałbym, że tu mamy raczej zwykłego człowieka funkcjonującego w skrajnie specyficznych warunkach. Przyznaje się do swoich błędów, czego efektem był sąd wojenny (nie zdradzę werdyktu).

    Bardzo szczerze pisze też o powodach wstąpienia do wojska - głównie z potrzeby udowodnienia własnej odwagi i męskości poprzez zamianę nudnego, bezpiecznego życia na amerykańskich przedmieściach na wyzwanie i niebezpieczeństwa, a także dla uwolnienia się od ustalonej ścieżki życia. Czyli "mokry sen" każdego rekrutera, podręcznikowy zestaw strun do pociągania - ale jak sam autor przyznał, nie trzeba go było przekonywać. Myślę, że wielu czytelników zidentyfikuje u siebie podobne pragnienia.

    Dowiedziałem się też, że autor występował jako jeden z narratorów w dokumencie The Vietnam War z 2017 - obejrzę go kiedyś jeszcze raz bo już teraz go nie pamiętam, a chciałbym skonfrontować jego wypowiedzi z książką.

    #bookmeter #historia #wojna #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: images-na.ssl-images-amazon.com

  •  

    Pociąłem fikusa tineke na szczepki i został mi taki 20 cm badyl, którego chciałbym rozrosnąć. Czy usunięcie dwóch pozostałych liści przyspieszy porost nowych pędów, czy nie ma to znaczenia? Foto poniżej

    #rosliny

    źródło: 20210329_135324.jpg

    Czy usunięcie liści przyspieszy wzrost nowych pędów?

    • 1 głos (16.67%)
      Tak
    • 5 głosów (83.33%)
      Nic nie zmieni
    •  

      Czy usunięcie dwóch pozostałych liści przyspieszy porost nowych pędów

      @Charlie_Baker: A energie będą pobierać czym? Spryskaj go i wsadź w reklamówke żeby miał sporą wilgotność, liście zostaw w spokoju. Najważniejsze żeby nie stracił wody którą ma w sobie bo nie ma czym pobierać nowej

  •  

    Krótki poradnik, gdybyście polubili jakiegoś koksa na pakerni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #silownia #mikrokoksy #humorobrazkowy #zajebanezreddita

    źródło: i.redd.it

  •  

    Mireczki w czym tkwi tu problem: wymieniłem sobie w stacjonarnym płytę główną, procka i RAM, a po tym komputer za każdym razem resetuje się na ekranie ładowania systemu. Bardzo precyzyjnie w tym samym momencie, czarne tło napis Windows i ułamek sekundy po rozpoczęciu animacji loga reset.

    Na starych podzespołach wszystko śmigało. Obecnie Bios każdy podzespół widzi. Próbowałem przestawić częstotliwosć i napięcie procka delikatnie w jedną i druga stronę, na nic. Windowsowe narzędzie wyszukiwania problemów (to przy launchu) nie pomaga.
    Dysk widoczny i ustawiony jako primary boot, poprzepinalem kabel sata do różnych gniazd.

    #komputery
    pokaż całość

  •  

    #nieruchomosci

    ELI5: Czemu przy niskich metrażach (45-50m2) i dwóch pokojach, w budownictwie z wielkiej płyty z lat 70-80 dawano osobno WC i łazienkę? Przy trzech pokojach być może jeszcze byłbym w stanie zrozumieć, ale przy 47m2 jak pic rel? Jakieś przepisy były?

    Jak przy remoncie ocenialibyście sensowność połączenia jednego z drugim - tj. wyburzenia ścianki między nimi i likwidacji jednych drzwi? pokaż całość

    źródło: Przechwytywanie.PNG

  •  

    #silownia #mikrokoksy

    Drogie koksy, już najwyższa pora wyczyścić pas Powersystem - ale jak to zrobić? Zostanie coś z niego po wrzuceniu do pralki na ~30 min i bez wirowania?

    Zdjęcie poglądowe dla urozmaicenia wpisu.

    źródło: power-system.pl

    +: saul
  •  

    111 + 1 = 112

    Tytuł: Ekstremalne przywództwo
    Autor: Jocko Willink, Leif Babin
    Gatunek: samodoskonalenie, biografia, literatura wojskowa
    Ocena: 8/10

    Zarządzanie w biznesie na podstawie zarządzania w wojskowych siłach specjalnych. Książka to zbiór zasad, a "ekstremalne przywództwo" to zasada przewodnia polegająca na tym, że lider ma brać odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się poniżej w hierarchii wojskowej (biznesowej). W przypadku porażki, niepowodzenia, problemu - lider bierze odpowiedzialność (nie winę), ponieważ nie dopilnował, nie wyszkolił odpowiednio podwładnego, nie sprawdził, nie przewidział, itp.

    Każdy z zasad jest przedstawiona w następujący sposób:
    1. opis sytuacji, zdarzenia w trakcie interwencji w Iraku i podjętych działań - najciekawsze fragmenty, bardzo wiarygodne ale z uwagi na poufność i przypuszczalną konieczność lekkiej "adaptacji" do potrzeb, należy je bardziej traktować jako fikcyjne niż autentyczne. Ale podkreślam, są realistyczne i bardzo ciekawe.
    2. określenie zasady, dzięki której został rozwiązany problem militarny
    3. zastosowanie tej samej zasady do rozwiązania problemu biznesowego w jednej z firm, gdzie doradzali Jock i Leif. Dość ciekawe, ale to najsłabsze części każdego z rozdziałów. Opisy są bardzo naiwne typu: bolał mnie brzuch, napiłem się herbaty i przestało.

    Ogólnie czyta się świetnie, same zasady (główna i wszystkie inne) może nie przełomowo odkrywcze, ale rozsądne i sensowne. W realiach elitarnej jednostki wojskowej myślę, że są potrzebne i praktyczne.

    Mam pewne wątpliwości do przełożenia ich na środowisko biznesowe. Być może z poziomu Presidentów, CEO i dyrektorów regionalnych na dwa kontynenty wygląda to inaczej, ale w mojej ocenie dla takiego managera niższych szczebli korpo w Polsce idea ekstremalnego przywództwa to będzie raczej overkill, który prędzej utrudni mu pracę/życie, niż zwiększy efektywność jego 2-5 osobowego zespołu. Osobom w ogóle nie zarządzającym zespołem proponuję przeczytać i traktować jako ciekawostkę.

    #czytajzwykopem #bookmeter #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

  •  

    Tytuł: What it is like to go to war
    Autor: Karl Marlantes
    Gatunek: wojskowość, historia, psychologia

    ★★★★★★★☆☆☆

    Autor na podstawie własnych doświadczeń przedstawia psychologiczny aspekt działań wojskowych w trakcie wojny wietnamskiej i ich konsekwencje na poziomie indywidualnego uczestnika. Skupia się na nieadekwatnym przygotowaniu psychologicznym i/lub duchowym do wojny, a także na późniejszych konsekwencjach.

    Najmocniejszym elementem książki są osobiste wspomnienia autora, na podstawie których pokazuje różny mechanizmy związane z wojną. Są skrajnie szczere, na przykład jedno nawracające wspomnienie zastrzelonego Wietnamczyka. Poruszają też te raczej mniej popularne elementy we wspomnieniach wojennych - zbędna brawura w celu zdobycia medalu, kłamanie albo wyższym stopniom w celu uniknięcia kłopotów i ryzykowania, albo chroniąc żołnierza złapanego z marihuaną. Obrazowo opisane problemy z PTSD (nawet z elementami które uznał za paranormalne) czy incydenty, gdy po powrocie z Wietnamu nie był w stanie zareagować na kobietę, która opluła go w pociągu. Dodatkowo jest jedna czy dwie ciekawe anegdoty z WWII.

    Autor rekomenduje lepsze sposoby przygotowania żołnierza do wojny i powrotu do normalności. To jeszcze się broni, szczególnie biorąc pod uwagę podane rozwiązania z przeszłości czy patrząc na lekcje wyciągnięte z Wietnamu (np. wysyłanie pojedynczych żołnierzy vs rotacja oddziałów). Momentami autor trochę za bardzo popada jednak w rozważania filozoficzne, dotyczące duchowości. Trudno wyobrazić sobie realizację takiego przygotowania duchowego nawet we współczesnych realiach wojskowości, nie mówiąc o wojnie totalnej. No i pytanie, na jakim stopniu dojrzałości emocjonalnej zwykłych szeregowych zależy wojsku jako instytucji?

    #czytajzwykopem #ksiazki #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

    +: S.......d, skromny_chlopak +7 innych
  •  

    Mireczki, od czego pomidoru doniczkowemu żółkną liscie? Za dużo czy za mało, słońca czy wody? Na zdjęciu odmiana Bajaja.

    #ogrodnictwo #pomidory #uprawiajzwykopem

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: tmp-cam-3259905367241495586.jpg

  •  

    Szukam #memy z kategorii #przegryw , gdzie przedstawione jest życie pepe, rano jedzie do roboty, klika w komputer, wraca znów w korkach, robi martwe na siłowni, a później je samemu w bluzie z kapturem. Ktoś coś? Zaznaczam, że nie chodzi o mema "Wciąż się dzieje życia cud".

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Charlie_Baker

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)