•  

    Ja pieprzę, dlaczego co drugi przepis na kapuśniak czy bigos ma wpisane płukanie kiszonej kapusty pod bieżącą wodą? Przecież to jest cholerna profanacja! Niektóre przepisy zachwalają witaminy w kapuście a dwie linijki niżej zalecają je wypłukać.
    #wtf #gotujzwykopem #kurwamac

    źródło: 20191210_052853.jpg

    •  

      @radziol88 plusuję, bo pamiętam ten "odkrywczy" artykuł, który został na wykop wstawiony i później wszyscy naokoło robili z siebie znawców zwracając uwagę na rzekome różnice między kiszonym a kwaszonym. Za to nikt nigdy nie dał przykładu kogoś kto został na takim owzustwie przyłapany, bo tak jak zacytowałeś, w przypadku dodania octu musiałby opisać produkt jako marynowany.

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Do końca roku powinno starczyć #wykopjointclub

    źródło: 1575773403832.jpg 18+

  •  

    Nigdy nie rozumiem tego wzdychania do starych lat i pierdolenia „kiedyś to było”. Jak myśle o tych biedackich latach 2000, gdzie ludzie wyglądali jak menele, a 90% domów to były meliny, to aż mnie wzdryga. Ile ja bym dał, żeby się urodzić za 30-40 lat. Przecież dopiero gdzieś od 2010, świat (a przynajmniej Europa) wyglada cywilizacyjnie jako tako i da się żyć w wygodzie i na poziomie. Jak ktoś jest, przykładowo, lat 60, to polowe życia stracił na tyraniu w polu z rodzicami myjąc się w misce, srając w wychodku, albo na mieszkaniu w bloku w mieszkaniu obitym boazerią nie mając swojego pokoju. Dodatkowo, znacznie ograniczone możliwości rozwoju, słabo rozwinięta komunikacja, brak telefonów, komputerów, czy porządnych samochodów. Ale i tak przyjdzie jakis Janusz i powie, ze przynajmniej ludzie ze sobą rozmawiali xD No to ja podziękuje, zostanę przy dzisiejszych czasach, ktore nie oszukujmy sie, są dopiero początkiem rozwoju technologicznego.

    #technologia #przemyslenia #takaprawda #dziendobry
    pokaż całość

    •  

      @kezioezio: Nie czytałem wszystkich komentarzy i może ktoś to już powiedział, ale wydaje ci się tak, bo za życia przyzwyczaiłeś się już do pewnego poziomu komfortu, udogodnień, ogólnie pojętej dostatności, że ciężko teraz wyobrazić sobie życie bez tego. O ile dzisiaj nie wyobrażamy sobie życia bez pralki automatycznej, tak 40 lat temu, ludzie nie wyobrażali sobie życia bez pralki typu "Frania", a przecież ludzie od dawien dawna jakoś prali te ciuchy i dawali sobie radę. Tak samo jest np. z elektrycznością. Z kolei pokolenie za 20-40 lat pewnie powie, że nie wyobraża sobie jak ludzie w naszych czasach mogli żyć mają zwykły internet, bo pewnie wejdzie jakaś zajebista technologia, która go zastąpi. To wszystko ściśle zależy od punktu widzenia. pokaż całość

    • więcej komentarzy (56)

  •  

    100/100 #100perfum #perfumy

    Brutal Classic (okolice 1970, EdC)
    Pamiętam łzy goryczy, gdy seria Mireczka @dr_love nie zakończyła się recenzją BRUTALA. Ja tego błędu nie popełnię.

    Brutal to przykład zapachu z grupy zapachów trawiastych, trochę zielonych: kumaryna, wetiweria, lawenda, bergamotka. Tak jak byśmy wąchali mężczyzne 30+ lat temu. Klasyka #pdk. My tutaj #heheszki ale ta pasta pokrywa się z rzeczywistością w tym przypadku.

    Zacznę od pewnego cytatu. W taki sposób Brutal był niegdyś reklamowany:
    „Emancypacja kobiet jest mrzonką, próbą ucieczki przed naturą, odrzuceniem dominacji mężczyzny nad płcią piękną, sztucznym przeobrażeniem świata (...). Nawet na stanowisku kierowniczym niewiasta wzdycha, przyglądając się mężczyźnie dobrze zbudowanemu, o szorstkim sposobie bycia. Uwielbienie dla ogłady znika, gdy pojawia się zdecydowanie, brutalność".
    Gdyby ktoś w dzisiejszych czasach taką reklamę wypuścił, kwik wszystkich feministycznych organizacji słychać by było na całym świecie, a ja udałbym się bez wahania po swój własny flakon Brutala, bo jestem fanem sztuki trollingu. Widocznie "męskość" stała się passé.

    Firma Miraculum istniała na Polskim rynku od 1924 roku. Jeżeli kojarzycie zapachy Pani Walewska, czy choćby Wars, to już wiecie, kto je produkował. W roku 2014 zostali wykupieni przez La Rive - producenta budżetowych "inspiracji". Obecnie Brutal wychodzi pod szyldem La Rive.

    Brutalem pachniał mój dziadek, pachniał nim również mój ojciec. Od kiedy tylko pamiętam, przynajmniej jeden jego flakon stał na półce z kosmetykami w moim domu, więc można uznać, że znam go od dziecka.
    Nihiliści go nienawidzą, bo gdyby nie on, prawdopodobnie połowa z nas w ogóle by się nie urodziła. Sam posiadam zarówno kolońską wersją Classic, dezodorant, jak i taką bajerancką z atomizerem wersję Intense. Tak, Brutal doczekał się też modnej wersji Intense. Następną wersją będzie Extrait de Parfum, której jedna kropla spowoduje skażenie w promieniu 2km od miejsca aplikacji.
    Wiele o nim można powiedzieć, jednak nie jest to zwykły przeciętniak. Przeciętne zapachy to w moim rozumieniu zapachy "prania", czyli świeże, niczym nie wyróżniające się. Wiele osób powiedziało mi, że jest to zapach "dziada", ale też kilka komplementów dostałem. Jego odbiór przez otoczenie jest dość losowy. Jedno jest pewne - trzeba mieć COJONES, żeby go nosić i przyjmować na klatę zarówno komplementy, jak i dissy. Większości Polaków kojarzy się on jednak z czasami PRLu, kiedy to Old Spice był objawieniem, a na każdym skrzyżowaniu stał przynajmniej jeden kiosk Ruchu, gdzie Brutala dało się za niewielką cenę kupić. Teraz mamy całe zatrzęsienie metroseksualnych pachnidełek, które to z powodzeniem podbijają rynek.

    Teraz o samym zapachu - jedni go kochają, inni patrzą z sentymentem, a jeszcze inni nienawidzą. Ja go lubię - jest jednoznacznie męski, co obecnie rzadko się zdarza. Moim zdaniem jest to całkiem solidna, choć mocno dziadkowa kompozycja. W otwarciu dostajemy aromat niczym z salonu barberskiego. Od zawsze przypominał mi inny zapach, który już znałem - Aramis Aramis. Na pierwszy plan wychodzi mech dębowy z lawendą i trawą. Po dwudziestu minutach czuję tu już głównie goździki, lawendę, mech dębowy i wetywerię, jednak naprawdę ciężko było poznać "co jest co", bo jakość składników - delikatnie ujmując - nie powala. Ta faza utrzymuje się już do końca jego życia na skórze.

    Trwałość to 4-5h przy dość solidnej projekcji przez 2h.

    Wraca moda na zapachy w stylu retro, więc może i taki Brutal wróci do łask. Od przynajmniej kilku lat nie czułem go na nikim innym. Jest znacznie bardziej wyjątkowy niż jakikolwiek zapach od Paco Rabanne czy Lacoste.

    Dobrnęliśmy do końca. Może jeszcze w przyszłości będę coś wrzucać, gdy będę miał tą słynną "wenę".

    Dziękuję zarówno za wszystkie komentarze pozytywne, jak i też "pociski" tych, którzy się z moimi wpisami nie zgadzali.

    Typ: aromatic FOUGERE
    Zapach: 6.5/10
    Trwałość: 5/10
    Projekcja: 7/10
    Oryginalność: 5/10
    Komplementy: 4/10
    Podobne zapachy: Aramis Aramis
    Cena: 10zł za 100ml
    pokaż całość

    źródło: vice-images.vice.com

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika CienkiPPP

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.