•  

    Jakiś ekspert mi podpowie czy grając Polską można zostać cesarzem? W sensie takim co trzeba spełnić by móc nim zostać. Trzeba zagarnąć odpowiednie ziemie, czy na jakiej zasadzie to działa, bo pamiętam, że jak grałem z pół roku temu to grałem Leonem to podbiłem cały teren współczesnej Hiszpanii i wtedy miałem możliwość stworzenia cesarstwa, ale za bardzo nie wiedziałem dlaczego. Na logikę to pewnie trzeba mieć więcej, niż dwa królestwa, no ale nic, ja się nie odzywam, czekam na ekspertów, którzy bardziej mi to wytłumaczą, dzięki :D
    #ck2 pozwolę sobie otagować #eu4 bo tam wielu graczy ck2 :D
    pokaż całość

    •  

      @ldldld3: Zainstaluj sobie mod Historical Immersion Project. Te domyślne imperia to historyczne raczysko, które ten mod likwiduje, zostawiając jedynie trzy - HRE, Bizancjum i Persję. Jeśli chcesz utworzyć inne to potrzebujesz 120 holdingów, 3 tytuły królewskie i 2k prestiżu. O ile dobrze pamiętam, a jeśli nie to po zostaniu królem powinna pojawić się ta opcja w wydarzeniach wraz z dokładnymi wymaganiami.

      @szwelx: JW. W tym modzie masz puste plamy bez tych potworków.
      pokaż całość

    •  

      @ldldld3: Mod to w skrócie modyfikacja gry, czyli zawartość tworzona przez fanów. Jak jego nazwa wskazuje skupia się on na zapewnieniu jak największej dokładności historycznej. Sporo nowych eventów, mechanik (jak np. koronacje) oraz piękna nowa mapa. No i można wywalić Indie i część Afryki dzięki czemu gra szybciej chodzi.

      Link do pobrania: http://hip.zijistark.com/releases/latest.pl

      Instrukcja instalacji:
      1. If you have a "modules" folder in your mod folder, delete it.
      2. Unzip everything inside the downloaded .7z archive directly into your mod folder. You'll need a zip/archive utility like 7-Zip (free, open source, cross-platform) to unzip .7z files effectively.
      3. Run HIP.exe, which was unzipped into your mod folder.
      4. Answer the questions the command line asks. Default answer is indicated in square brackets after each prompt.
      5. Enable HIP through the launcher and start the game.
      pokaż całość

      +: lwonly
    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Mirki kojarzycie jakieś fajne miejsca w #lodz w stylu 20 lecia miedzy wojennego? Moga być wszystkie przed 1939 rokiem. Najlepsza była siedziba rektoratu Łódzkiego, ale tam był pożar i aktualnie jest wycofana z obiegu. Będe wdzięczny za wszystie wskazówki. Na dole fotki dla porównania
    https://www.p.lodz.pl/pl/willa-reinholda-richtera-siedziba-rektoratu-politechniki-lodzkiej pokaż całość

    +: vind
  •  

    Wrzucam bo ostatnimi czasy głośno o przyspieszonej laicyzacji, ale może niektórzy nie zdają sobie sprawy ze skali.

    pokaż spoiler Padną wreszcie na pysk te bujdy o 95% chrześcijan w Polsce

    #lodz #ateizm

    https://dzienniklodzki.pl/w-lodzi-wiekszosc-uczniow-nie-chodzi-na-religie-rezygnuja-z-niej-nie-tylko-w-ogolniakach-ale-i-w-podstawowkach-a-jak-jest-w/ar/13636016 pokaż całość

  •  

    Jak zazwyczaj trolle mi nie przeszkadzają tak bezsensowne wołanie już tak. Za którymś razem w końcu moderacja zaakceptowała zgłoszenie, szkoda że tylko parę dni bana dali. :/
    #neuropa

    źródło: cozatyp.png

  •  

    Vampire The Masquerade: Bloodlines zostało wydane w 2004 roku przez studio Troika i zebrało dobre oceny. Niestety gra w czasie premiery miała sporo bugów i musiała konkurować z takimi tytułami jak Half-Life 2, Metal Gear Solid 3: Snake Eater, czy Halo 2. Pierwotnie tytuł miał wyjść na wiosnę 2005 roku, ale Activision się odwidziało i gra wyszła wcześniej. W rezultacie sprzedaż była słaba, a Troika została zamknięta przez właścicieli, choć Bloodlines zostało połatane. Przez te wszystkie lata gra regularnie zajmowała wysokie pozycje w rankingach najlepszych crpg, powstało do niej wiele modów, a jej miłośnicy są jej wierni.

    Pozostaje pytanie - czy naprawdę VTM: Bloodlines jest tak dobra, czy naprawdę… eee fak it, doskonale wiecie, że ją lubię, zatem tak - dla mnie jest FANTASTYCZNA, uwielbiam ją i dzisiejszy tekst będzie zarówno o niej, jak i o wersji 4.0.1 moda Clan Quest Mod, YEEEEEAAAAAAAAAAH (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    I. Vampire The Masquerade: Bloodlines

    1. Świat gry
    Do you ever worry, Deb, that the world is going to end?

    https://i.imgur.com/tlNjw35.jpg

    Atmosfera w grze jest fenomenalna. Pewnie niejeden raz takie coś czytaliście w opiniach o grach, jest to w sumie często stwierdzenie, za którym kryć się może brak jasnego przekazu, czemu gra się tak naprawdę podoba, czy czemu jest niby dobra, zatem wszystko spada na "atmosferę". Rozwinę zatem swoją myśl.

    Akcja Bloodlines toczy się w uniwersum Świata Mroku stworzonego na potrzeby gier fabularnych, który utrzymany jest w konwencji horroru. Są tutaj wampiry, wilkołaki, duchy, demony, przy czym Bloodlines koncentruje się na pokazaniu życia tych pierwszych istot. Już to odróżnia tę produkcję od wielu innych, ale na tym nie koniec. Zwykle wampiry występują w produkcjach niezbyt dojrzałych, gdzie stanowią pewien mały element świata lub są przedstawione jako MHHHRROCZNE złe stwory, bez większej głębi. Jeżeli zaś jakaś gra podchodzi do tematu bardziej dojrzale, to zwykle dzieje się ona w czasach dawno minionych, by wymienić choćby Vampire The Masquerade: Redemption, czy Blood Omen: Legacy of Kain [poprawka, pierwsza gra działa się współcześnie - dzięki Althorion].

    Lecz Bloodlines jest inne. Nie tylko do tematu podeszło się tutaj z należytą starannością, ale akcja gry dzieje się w czasach współczesnych (przynajmniej na moment wydania gry). To jest naprawdę coś niesłychanego, gra w zasadzie nie ma na tym polu konkurencji. Art-style jest również bardzo charakterystyczny. Na pozór przemieszczamy się po normalnych ulicach, zaglądamy do normalnych sklepów, ale wiemy, że to tylko pozory, bo na swojej drodze spotykamy ciągle manipulujące i wysysające krew z ofiar wampiry, duchy, monstra, doświadczamy przerażających wydarzeń, zwiedzamy pełne niepokoju miejsca, które są często tuż za rogiem, tuż pod nosem niczego niespodziewających się ludzi.

    Całości dopełnia absolutnie FENOMENALNY soundtrack. I znowu - to nie była łatwa sprawa, by taki soundtrack dobrać. Tymczasem mamy tutaj choćby dynamiczny utwór z The Last Round, czy melancholiczny z baru Asha - Asp Hole. Kto zna historię Asha, ten wie, jak dobrze dobrany jest utwór do tego miejsca. Muzyka w ekranie tworzenia postaci z tym całym "bow wow wow wow " jest tak dobra, że często zamiast skupić się rozdysponowaniu punktów, to sobie słuchałem muzyczki.

    Mimika postaci podczas dialogów jest znakomita. I choć minęło prawie 15 lat od wydania gry, to jest ona pod tym względem wciąż w ścisłej czołówce jeżeli chodzi o ten element. Tak samo animacja postaci podczas dialogów jest super. Rewelacyjny w większości przypadków jest też voice acting.

    Ale oprawa audiowizualna to nie wszystko. Scenariusz gry również stoi na wysokim poziomie. Zresztą widać, że scenarzyści czuli się pewni swoich umiejętności, bo choć gra podchodzi do tematu wampirów i maskarady starannie, to jednak zachowany jest pewien dystans i nie brakuje w tym wszystkim humoru. Dzięki temu przygoda jest łatwo przyswajalna i fabułę poznaje się z chęcią. Pozycja gracza tez jest nietypowa. Zostaje on wrzucony w wir wielkiej rozgrywki i tylko od niego zależy, z kim ostatecznie przystanie i komu zdecyduje się zaufać, o ile komukolwiek zaufa. Wiąże się to wszystko z odkrywaniem mrocznego świata, jego reguł, występujących w nim aktorów. Jest też doza niepewności - ratujemy świat? Czy to wszystko tylko farsa? Kto się myli? Do kogo dołączyć?

    I najważniejsze - co mnie następnie czeka? Tak, zadania w grze są po prostu ciekawe. Po części jest to zasługa właśnie dobrego scenariusza i dialogów. Po części świata gry, który potrafi zaskoczyć gracza. Również postacie w grze łatwo zapadają w pamięć. To jest naprawdę niezwykłe - deweloperom udało się stworzyć wiarygodne i ciekawe postacie często nawet wtedy, gdy nie mają one wielkiej roli w grze.

    Tempo rozgrywki jest również zwykle bardzo dobre. Gra jest podzielona na 4 huby, które nie są zbyt wielkie, ale mają wiele ciekawych miejsc do zwiedzenia. Wygląda to tak, że najpierw można albo wejść od razu do budynków, albo są one na razie zamknięte, ale widać, że będzie można tu wrócić później. To powoduje pewien dreszczyk emocji w stylu "ciekawe, co tutaj jest". Ponadto od czasu do czasu podróżuje się do mniejszych, zupełnie oddzielnych lokacji. Dzięki temu nie ma latania bez celu, co mnie bardzo cieszy. Powiązane jest z tym to, w jaki sposób gospodaruje się w grze zasobami. Nie ma bowiem grindingu. Wręcz przeciwnie - ilość gotówki, którą można w grze uzyskać normalnie, jest ściśle ograniczona. Ponadto zwykle jest na co wydawać pieniądze, przez co pod koniec gry nie biega się kompletnym bogaczem, co sobie może kupić pół świata na własność. Tak samo jest z punktami doświadczenia, które uzyskuje się poprzez wykonywanie zadań. Dzięki temu nie trzeba mordować hord wroga, jeżeli się nie chce. Ponadto możliwość zdobycia tych punktów też jest ograniczona i nie starczy ich na wszystko, choć nasza postać pod koniec gry może być bardzo silna.

    2. Rozwój postaci i walka
    Real terror is not the sight of death, it is the fear of death. What is the fear of death? Terror of the unknown. Is it these eyes you peer into? No, I am not the unknown. You an I are closer kin than you and it were.

    https://i.imgur.com/oXNsud7.png

    Wielu graczom rozwój postaci w Bloodlines się nie podobał, ale mi wręcz przeciwnie, co nie jest żadnym zaskoczeniem ( ͡º ͜ʖ͡º) Lubię jego prostotę i przejrzystość. Od razu widać, co można rozwinąć, za ile można to rozwinąć i co to rozwinięcie daje. Co prawda nie ma czegoś takiego jak cechy główne i poboczne, ale wszystko jest podzielone w inny, interesujący sposób.

    Możemy rozwijać różne Attributes, Abilities i Disciplines, do wartości 5. Rozwój dwóch pierwszych ma wpływ na Feats, które to dopiero mają bezpośrednie przełożenie na świat gry w postaci skill-checków, czy tego, jak dobrze postać walczy, posługuje się bronią itd. Attributes są nieco bardziej kosztowne do podniesienia. Physical Attributes można ponadto tymczasowo podnieść dzięki Bloodbuff Discipline. W normalnej wersji gry wartości wzrastają aż do końca, co sprawiało, że inwestowanie punktów tutaj traciło sens, na szczęście Unofficial Patch to naprawił i wzrasta o 2 punkty. Generalnie podnoszenie tych wskaźników to zabawa, by zrobić to w taki sposób, by podnieść pożądane Feats w najbardziej efektywny sposób, wydając jak najmniej punktów doświadczenia. Niektóre Attributes czy Abilities podnoszą więcej niż jeden Feat, niektóre mogą zostać podniesione przez książki, czy postacie, zatem zabawy trochę z tym jest.

    Disciplines są specjalnymi umiejętnościami, które stosuje się bezpośrednio w grze i mają wielką moc. Każdy przedstawiciel klanu ma zestaw 3 różnych Disciplines (część się może powtarzać) przy czym klanów do wyboru w grze jest 7. W zależności od tego, jaki klan się wybierze, można różnie rozdysponować punktami w Attributes, Abilities, można też nieco zmienić wskaźniki poprzez wybór specjalnego pochodzenia (Background) postaci. To są jednak symboliczne zmiany, postać przede wszystkim rozwija się w trakcie gry. Są jeszcze dwa wskaźniki. Humanity określa, jak daleko postać jest od wewnętrznej bestii, a blisko człowieczeństwa. Jak wskaźnik spada, to wzrasta szansa na utratę kontroli nad postacią. Maskarada to inaczej ukrywanie tego, że jesteśmy wampirem. Lokacje w grze są podzielone na pewne rodzaje obszarów. W Elizjach nie możemy używać w ogóle broni i mocy. Tak normalnie to musimy powstrzymywać się przed używaniem mocy/piciem krwi z ofiar (choć nie zawsze), inaczej zostajemy zdemaskowani i spada wskaźnik maskarady. Im mocniej spadnie, tym więcej łowców wampirów się pojawi. Jak wyczerpiemy swój limit, to game over. Są też obszary walki, gdzie można poszaleć ze wszystkim (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Jeszcze kilka słów o walce. Moim zdaniem Bloodlines nie posiada żadnego systemu walki. Jest ona zręcznościowa, bez żadnego tempa walki, w każdym momencie można zrobić przerwę poprzez wejście do ekwipunku i podleczenia się. Nie ma technik obrony, nie ma zbyt wiele rodzajów ataku. To jest dla wielu osób rozczarowanie, które jestem w stanie zrozumieć. W końcu nie da się ukryć, że gameplay opiera się właśnie na walce z przeciwnikami. Jeżeli ktoś zatem oczekuje czegoś więcej w tym zakresie, to w tej grze tego nie znajdzie.

    Nie jest jednak aż tak źle. Przede wszystkim walka jest ściśle powiązana z rozwojem postaci. Im bardziej będziemy rozwijać umiejętności bojowe, tym mocniej to odczujemy. Pod tym względem Bloodlines to wręcz wzorcowy przykład crpg, bowiem każdy punkt w umiejętności bojowe da się odczuć. W związku z tym, że akcja dzieje się współcześnie, to do dyspozycji mamy broń palną, co daje ciekawą kombinację razem z możliwością walki w zwarciu. Oprócz tego dochodzą Disciplines. Część z nich ma różne efekty w zależności od tego, jak mocno je rozwiniemy. To razem daje sporo opcji do naszej dyspozycji. Dodatkową zaletą jest też to, że nie walczymy z falami wrogów i generalnie starcia z nimi są szybkie, a wrogów zbyt wielu nie ma i nie mają dużo życia, z pewnymi wyjątkami.

    3. Rozgrywka
    I'm the finger down your spine when all the lights are out. I'm the name on all the men's room walls. When I pout, the whole world tries to make me smile. And everyone always wants to know, who... is... that girl?

    https://i.imgur.com/tef2c73.jpg

    Skoro mamy już najważniejsze rzeczy o grze za sobą, to pora przyjrzeć się bliżej samej rozgrywce, bo to właśnie przywiązanie do detali sprawia, że gra jest dla wielu ludzi tak dobra.

    Zaczynamy od intra, które jest zrobione na silniku gry. Już na początku widzimy wielu głównych aktorów całego zamieszania, możemy odczytać ich reakcje, czy nastawienie do pewnych spraw. Od razu widać, że VA jest na najwyższym poziomie, że scenariusz rzuca nas w ciekawy świat, że dialogi są przemyślane, a nad wszystkim panuje odrobina napięcia. Po intrze czeka nas jeden z niewielu tutoriali, który nie jest nudny i choć przeszedłem grę 11 razy, to niemal zawsze go przechodziłem. Możemy w nim porozmawiać z Jackiem. I od razu, po prostu in our face mamy do czynienia z REWELACYJNĄ mimiką twarzy i animacją podczas dialogu. Aktorem, którzy użyczył głos Jackowi, jest nie kto inny jak John DiMaggio, znany chyba najlepiej z roli Bendera w Futuramie. Spisał się rewelacyjnie, ale nie tylko on, bo VA jest jeszcze raz – WSPANIAŁY niemal w każdym przypadku. Połączenie nastroju gry, VA, mimiki twarzy, świetnie napisanych dialogów sprawia, że mnóstwo postaci w grze zapada w pamięci na długie lata, co jest osiągnięciem godnym podziwu.

    Jack wtajemnicza nas nieco w świat gry. Zaznaczam – nieco – bo tak naprawdę wszystko przyjdzie nam odkrywać stopniowo, w miarę podstępów w grze, a często sami musimy się postarać o dodatkowe informacje, czy też dowiedzieć się więcej o czymś, co jest nam na początku jedynie sygnalizowane. Takie rozwiązanie jest kapitalne i o niebo lepsze, niż lore-dumpy w wielu grach, które nie tylko są nudne, wyczerpują cierpliwość gracza, ale też odbijają się często na tempie samej gry. Przywołać mogę choćby przykład Wasteland 2, gdzie mamy długi monolog na początku, who gives a shit, dopiero co stworzyłem postać, chcę pograć! Bloodlines daje nam grać. Daje nam poznawać grę. Daje nam walczyć i daje nam rozwijać postać. Nawet w tutorialu.

    I nawet tam przyjdzie nam spotkać się z tym, że wiele spraw można rozwiązać na różne sposoby. Przydatne są tutaj umiejętności związane z przekonywaniem innych osób, otwieraniem zamków, hakowaniem, czy skradaniem.

    Konwersacje wbrew pozorom nie dają nam często wielu opcji do wyboru. Kiedy już jednak je mamy, to trzeba uważać, jaką drogą chce się podążyć, bo niekiedy rezultaty są widoczne dopiero po pewnym czasie, jak u sióstr Voerman. Ułatwieniem może być posługiwanie się specjalnymi Featami w rozmowach: Persuasion, Intimidation i Seduction. Generalnie wszystkie pozwalają na osiągnięcie zadowalającego celu w dialogach, ale ich skuteczność jest różna. Z mojego doświadczenia zdecydowanie najskuteczniejsze jest Persuasion. Dobre jest też Seduction, jeżeli gramy kobietą, daje ono nam też łatwy dostęp do krwi „z podrywu” :P Intimidation jest najsłabsze, choć w kilku miejscach sprawdza się tam, gdzie reszta zawodzi.

    Troika w rewelacyjny sposób rozwiązała kwestię skill-checków. W dialogach działają w ten sposób, że albo mamy odpowiednią wartość i przechodzimy test pomyślnie, po czym pojawia nam się odpowiednia opcja dialogowa, albo nie przechodzimy i nie tylko nie widzimy tej opcji, ale w ogóle nie mamy informacji o tym, że skill-check miał miejsce. To bardzo dobre rozwiązanie z paru względów. Po pierwsze, nie wytrąca nas z dialogu i świata gry, nie przeszkadza nam. Po drugie – ma to sens. Dialog jest prowadzony poprzez wymianę myśli i albo przyjdzie ona do nas naturalnie i natychmiast, albo nie. Nie ma takiego czegoś, że „kurczę, gdybym częściej wcześniej wrzeszczał, to bym go zastraszył” ( ͡º ͜ʖ͡º). Z kolei zupełnie inaczej jest w sprawie otwierania zamków i hakowania. Tam po nieudanej próbie od razu mamy informację zwrotną, jaki próg jest potrzebny, by osiągnąć swój cel. Znowu – ma to moim zdaniem sens, bo jak skomplikowany jest zamek można mniej więcej ocenić, czy też zabezpieczenie w komputerze. Informacja jest podana dopiero po próbie. Można się podszkolić i spróbować ponownie później. Przy okazji – uwielbiam poruszanie się po komputerze w tej grze. Gracz może o wiele lepiej się wczuć, gdy sam musi wpisywać odpowiednie komendy na ekranie komputera w grze, sam musi wszystko odszukać, przeglądać, włączać, wyłączać. Bloodlines zbliża się mocno w tym względzie do immersive sima. Zresztą twórcy zrobili wiele, byśmy łatwo wsiąkli w świat gry (i nawiasem biorąc przejście z fpp do tpp w każdym nie przeszkadza w tym kompletnie ekhm Cyberpun2077 ekhm). Weźmy choćby rewelacyjnie zrobioną audycję radiową, gdzie spokojny głos prowadzącej jest tak bardzo charakterystyczny dla nocnych audycji. Słuchanie radia w grze jest nie tylko nastrojowe, ale sama treść jest ciekawa. Można tam rozpoznać znajome osoby, usłyszeć przepowiednie przyszłych wydarzeń. Zresztą co do tego ostatniego to gra wręcz uwielbia dać nam wskazówkę, jakiś znak, że w przyszłości coś może się tu zdarzyć i najczęściej tak jest. Choć odwiedzamy 4 huby w grze po kolei, to często mamy powód, by wracać do poprzednich, bo coś się z nich odblokowuje na przykład. Dzięki temu lokacje stwarzają wrażenie, że są wciąż „żywe”, a nie że zaliczyliśmy je na swojej check-liście i w drogę.

    https://i.imgur.com/kmgl9kW.jpg

    W grze jest też mnóstwo humoru, który się nam jednak nie narzuca chamsko, tylko często jest sytuacyjny, co mi osobiście bardzo odpowiada. Scenarzyści nie wahali się też przekraczać 4 ściany w kilku miejscach, co jest godne podziwu, bo przecież gra jest powszechnie chwalona za to, jak dobrze przedstawia Świat Mroku oraz jak umiejętnie buduje klimat gry. Zrobiono to tak dobrze, że nawet lekkie mrugnięcia okiem w stronę gracza tego nie burzą. Wspomnieć należy też o TV w grze. Długo przez Mass Effectem pojawiła się tutaj interaktywna reakcja zwrotna na poczynania gracza w grze. Jeżeli zmasakruje coś podczas jakiegoś questa, to odpowiednia wiadomość się pojawi w TV. Jeżeli ten sam quest zrobi po cichu, to też to zostanie odpowiednio odnotowane, że nie wiadomo, co i jak się stało. C&c w grze nie jest jakieś rewelacyjne. Wprawdzie sporo jest momentów, gdzie dokonujemy wyborów, ale już nie ma tu tak wielu ich konsekwencji. Kiedy jednak już ma to miejsce, to nie ma zmiłuj. Dość powiedzieć, że gracz łatwo może sobie zamknąć drogę do jednego z zakończeń gry, jeżeli czegoś nie zrobi albo kogoś obrazi. Generalnie jednak jeżeli chodzi o zakończenie, to gra skupia się na tym, by gracz sam dodał wszystko do siebie i na samym końcu podczas podejmowania decyzji zdecydował, jak to chce skończyć.

    W grze jest skradanie. Może to być bardzo przydatna umiejętność, a w niektórych questach jest wręcz niezbędna. System jest prosty, ale zawarto w nim poziom hałasu czy prostą i czytelną informację zwrotną o nastawieniu wrogów. Informacja jest też mała i dyskretna, żadnych pól widzenia i podobnego syfu, który wybija ze świata gry. Skradanie jest super, jeżeli nie chcemy zbyt wiele walczyć, bo pozwala uniknąć naprawdę wielu starć. Jego waga jest jednak pomniejszona o Obfuscate Discipline dostępną dla dwóch klanów, która jest o wiele lepsza. Generalnie wszystkie Featy w grze są przydatne, nawet Inspection, czy Haggle. Jeżeli chodzi o to pierwsze, to rzeczy do znalezienia w grze jest stosunkowo mało, zwłaszcza takich, które można sprzedać ze sporym zyskiem. Na domiar złego są to często małe rzeczy, jakieś pierścionki czy zegarki, mogą być trudno dostrzegalne. Inspection pozwala je łatwo zobaczyć. Warto przejść grę chociaż raz z tym rozwiniętym Featem, by zobaczyć, co się pominęło, co można było wziąć. Można być zaskoczonym. Z kolei Haggle pozwala na kupno wielu fajnych broni i ochrony, kupno krwi, bez większej obawy o fundusze. Te bowiem są ograniczone, jak już napisałem. Jest wreszcie Research, który pozwala czytać książki i czerpać z nich punkty do rozwoju postaci, ale tutaj za każdym razem trzeba kalkulować, czy się opłaca w to inwestować i do jakiego stopnia.

    4. Słabe strony gry i podsumowanie
    Uh… this isn’t going to turn out to be… ironic, is it? You’re not, like, a serial killer, are you?

    https://i.imgur.com/niO6K7e.png

    Na sam koniec przyszła pora, by nad grą się trochę poznęcać. Jak już wspomniałem, wiele questów można rozwiązać na parę sposobów, ale nie wszystkie, wiele z nich jest bowiem kompletnie liniowych. Ponadto nawet jak mamy trochę swobody, to nie jest ona znowu tak duża, nie ma mowy o takiej wolności, jaką dostajemy choćby w pierwszym Deus Exie, no way. Gra traci na jakości pod sam koniec. Santa Monica i Downtown obfitują w ciekawe zadania. Hollywood już mniej i lokacja jest wyraźnie mniejsza. Najgorzej jest w Chinatown. Uwielbiam klimat tej lokacji, ale nie dość, że jest mała, to jeszcze questów tak wielu tam nie ma. Ponadto zmarnowano w dużej mierze okazję na to, by w szerszym świetle pokazać „azjatyckich wampirów”. Zabrakło czasu i pieniędzy na to niestety. Absolutnie niewybaczalne jest przedzieranie się przez kanały w pewnym momencie gry, w sensie WTF. Czemu, CZEMU twórcy gier sądzą, że kanały to coś interesującego. To chyba najnudniejsze lokacje, jakie można sobie wyobrazić w grze, rzadko kiedy są jakoś ciekawiej przedstawione, najczęściej chce się z nich jak najszybciej wydostać i tu nie jest inaczej. Na szczęście Unofficial Patch i część modów umożliwia znaczne skrócenie, czy wręcz ominięcie tego etapu. Za to nie zgadzam się z narzekaniem na walki pod koniec gry. W tym momencie winniśmy mieć na tyle rozwiniętą postać, by sobie z wrogami albo łatwo i szybko poradzić, albo ich zwyczajnie ominąć. Animacje w grze potrafią płatać figle i czasem coś wygląda nienaturalnie. Wreszcie – gra koncentruje się na określonym wydarzeniu, pewnej rozgrywce w świecie wampirów w Los Angeles, przez co nie jest ona nastawiona na wielką skalę. Nie ma tu innych krain, frakcje są tylko w ograniczonym zakresie, nie ma dalekich podróży, czy wyżynania tony trash-moba, choć to ostatnie to dla mnie akurat wielka zaleta.

    Podsumowując – uwielbiam Bloodlines. Jest to gra wyjątkowa, nad którą poświęcono wiele planowania, wysiłku i serca. Gra ma swoje wady, które zniechęcą spore grono graczy, ale ci, którzy są w stanie je zaakceptować, mogą przeżyć niesamowitą przygodę.

    II. Clan Quest Mod 4.0

    Zrobić mod do Bloodlines, który nie tylko dodaje nowe questy, ale też kompletnie nową ścieżkę w wątku głównym, umożliwia przyłączenie się do Sabbatu, dodaje nowy hub, w tym wielu nowych npc i jeszcze więcej questów?! Damn dude, you crazy!

    A jednak. Nie tylko autor moda to wszystko uczynił, ale wyszło mu to naprawdę, naprawdę dobrze i jestem pełen podziwu nie tylko co do ogromu włożonej pracy, ale przede wszystkim co do efektu końcowego.

    Ale po kolei. Clan Quest Mod powstał parę lat temu i dodawał po jednym zadaniu dla przedstawiciela każdego z 7 klanów, z których można było wybrać postać. Ale z biegiem czasu się rozrastał aż do wersji 4.0.1 na czas pisania tego tekstu.

    Na początek poruszę questy dodatkowe niezwiązane z klanami. Są one generalnie niezłej jakości, choć VA z questami mafii był… dziwny. Zwłaszcza było to widoczne w drugim zadaniu, gdzie głos postaci do odstrzału był nakręcony jakby tanim mikrofonem, słychać było szumy i generalnie wyszło to bardzo słabo. W pierwszym też nie było zbyt dobrze. Same zadania były całkiem fajne. Podobało mi się to, że można je było łatwo zepsuć i trzeba było się nieco napocić, by dostać kolejne. Podobnie było z innym questem z Downtown, który skrewiłem :P Autor moda nie zapomniał też o mniejszych „incydentach”, na które możemy się natknąć podczas przygody. To małe wydarzenia , w których możemy wziąć udział i które dodają moim zdaniem uroku gry. Były one zaskakująco dobrze zrobione jak na mini-questy i generalnie mi się podobały. W Chinatown można poznać postać, która przybliża nam Kuei-jin. Robimy z nią wypad na miasto. VA był tak dobry, że musiałem sprawdzić na wiki, czy to postać z UP, z moda, czy jakimś cudem ją ominąłem xD To chyba najlepsza pochwała pod tym względem. Całość była interesująca, trochę sporo informacji w jednym miejscu, ale autor moda nie miał do dyspozycji całej gry, by pewne rzeczy rozłożyć, a że wyszło dobrze, to się zbytnio nie czepiam :P

    https://i.imgur.com/NfosSjf.jpg

    Siłą rzeczy nie grałem we wszystkie zadania dla klanów. Ten dla Brujah był zrobiony na dobrym poziomie, nowy linie dialogowe Straussa były dobrze napisane i bardzo dobrze zagrane, było czuć tylko małą różnicę. Muszę w tym miejscu podkreślić ważną rzecz – autor moda postawił przede wszystkim na to, by zadania i generalnie dodatkowa zawartość jak najlepiej komponowały się z grą. Jest to godne pochwały, bo moderzy niestety częstą wręcz wpychają nam swoje dzieło pod nos, abyśmy aby niczego nie przegapili, co odbija się na jakości pracy i wprowadzeniu jej efektów do gry. Tutaj nie. Ponadto bardzo łatwo zadanie po prostu zepsuć, co również się chwali.

    Gadu, gadu, ale przejdźmy do najważniejszej części, czyli jak sobie autor poradził z Sabbatem. Bez obaw, będzie bez spojlerów. Otóż VA jest naprawdę dobry. Momentami aż byłem zdziwiony, JAK dobrze to wyszło. Dodatkowe głosy Straussa, LaCroix, Andrei były dobre, choć czuć było lekką różnicę. VA nowych postaci były super. Jedynie głos Victorii nieco inaczej sobie wyobrażałem i odniosłem wrażenie, że trochę dystansu w zagraniu tej roli by się przydało, ale… w sumie czepiam się trochę. Na minus zaliczam to, że nie wszystko ma VA. Na przykład Gary nie ma nowych kwestii nagranych. Czasem też miałem wrażeniem, że kwestie były, przynajmniej postać miała nowe kwestie, ale w pewnych momentach ich jakby zbrakło. Może to były bugi. Tych w grze nie było zbyt wiele, raz mi się npc zaklinował w windzie jak szedłem po LaCroix, innym razem model postaci „przeciął” się na pół od słupa, ale szybko powrócił. Najgorzej było w jednym momencie, gdzie npc nie pojawił się w określonym miejscu i zniknął kompletnie. Szukałem go wszędzie, aż zajrzałem do solucji i okazało się, że to był bug. Najprawdopodobniej za długo chciałem ogrywać dwie strony (zaraz o tym będzie). A tak to małe niedociągnięcia tu i tam. Nic wielkiego.

    https://i.imgur.com/4lf7nt6.jpg

    Mimika twarzy jest doskonała. Świetna synchronizacja z VA. Nie mogę się tutaj nawet trochę przyczepić. Dialogi też trzymają dobry poziom. Część jest wręcz bardzo dobra i wygląda, jakby była od razu napisana przez twórców gry, zwłaszcza kwestie Macka mi się podobały. Tak przy okazji doceniam kunszt aktora odtwarzającego jego rolę. Mack stwarza wrażenie zwykłego gościa i granie takich ról jest często bardzo trudne. Jeżeli chodzi o modele postaci, to tutaj twórca moda spisał się znów bardzo dobrze, choć o ile mi wiadomo, to uzyskał pomoc z zewnątrz w tej kwestii od osób, które się zwyczajnie na tym znają. I to widać. Model Victorii jest wręcz REWELACYJNY. No nie mogłem się napatrzeć, że tak świetnie to może wyjść na tym silniku do gry z 2004 roku! Lał! Tak w sumie to top kek jak pomyślę o Mass Effect Andromeda i „my face is tired”, w porównaniu do tego, to ten mod robi kapitalną robotę!

    https://i.imgur.com/4FK4zZs.jpg

    Gorzej wygląda sprawa huba w grze. East LA jest co prawda spore, ale dosyć puste, co staje nieco w sprzeczności z tym, co było w innych hubach – sporo rzeczy do zrobienia na relatywnie małej przestrzeni. Być może jednak mod będzie rozbudowywany o kolejne questy i to jest baza do dalszego rozwoju? Tak samo jest z początkiem naszej przygody w East LA. Szybko się nas bowiem wysyła do Chinatown. To najpierw człowiek zwiedza hub, nastawia się na niego, już widzi te wszystkie potencjalne przygody, a później jest od tego odrywany, eh. Mam też pewne zastrzeżenia do wpisania moda w fabułę gry, czy co do niektórych decyzji. Co prawda wyszło to dobrze, ale nie do końca mnie wszystko przekonało

    pokaż spoiler np. to, że Andrei wyszedł cało z ataku Camarilli na hotel, sojusz Anarch ze Straussem na koniec gry, czy obecność Bertrama u boku Ninesa, gotowego, by walczyć z nami, nie podobała mi się też ucieczka w połowie walki Garego i Ninesa, choć ich pokonaliśmy, nigdy mi się takie rzeczy nie podobają. O ile w przypadku tego pierwszego jestem to jeszcze w stanie zrozumieć, o tyle tego drugiego winniśmy rozwalić od razu.


    Zdaję sobie jednak sprawę, że nie była to prosta robota, by znaleźć miejsce w historii dla Sabbatu i generalnie wyszło to dobrze w moim odczuciu.

    https://i.imgur.com/H2P0OmY.jpg

    Czeka nas w grze całkiem sporo questów i tutaj wielkie moje zdziwienie – we frakcji Sabbatu dokonujemy później wyboru… frakcji! Tak jest, aż trudno uwierzyć, ale znalazło się na to miejsce. Questów jest całkiem sporo, nie tylko nowych, ale stare też potrafią się różnić, na przykład możemy inaczej rozegrać sprawę z Fu Syndicate. Wiele questów można zrobić na różne sposoby, dzięki innym opcjom dialogowym, użyciu umiejętności, są nawet momenty, gdzie różnicę robi nawet nasz klan, zwłaszcza Nosferatu mogą się popisać, czy wskaźnik humanity. Ten ostatni przeszedł metamorfozę. Otóż generalnie zasada jest taka – im wyższy wskaźnik, tym łatwiej go stracić, robiąc nawet niezbyt złe rzeczy. Im jednak niższy, tym trudniej go obniżyć, go jesteśmy już źli, ciężko być jeszcze bardziej złym. W praktyce działa to bardzo dobre. Jak wskaźnik zjedzie nam na sam dół, to game over man. A podczas grania dla Sabbatu mamy wiele okazji, by popisać się okrucieństwem. Choćby taka nowa kwestia – Diablerie. Tak jest, w pewnych przypadkach możemy pożerać inne wampiry, by zdobyć ich moc! Dostajemy kolejną Discipline i mogą być podwyższone statystyki, o ile dobrze to zrozumiałem. Ale jest koszt – obniża nam się humanity o 1 NA STAŁE. Tego nie widać na wykresie (niestety gra nie pozwala), ale jak mieliśmy 10 humanity i gramy dla Sabbatu (ta, jasne xD), to po jedzonku mamy 9 i nie możemy mieć już do końca gry więcej niż 9! Jest jeszcze jedna, ciekawa kwestia. Po każdym pożarciu czeka nas konfrontacja z „duchem” wampira i trzeba go przekonać, żeby nam odpuścił, inaczej będzie nas nękać, choćby powodując frenzy. A przekonać nie jest łatwo, bo nie dość, że czasem trzeba mieć odpowiednie Featy, czy nawet Disciplines, ale są też ślepe uliczki i jak się np. posłuży Intimidate nierozważnie, to nie tylko nie przekonamy do siebie, ale wręcz zamyka to nam do tego drogę. Trzeba zatem czytać uważnie dialogi, starać się zrozumieć motywację postaci i myśleć. Rewelacyjna sprawa. Zresztą odnośnie c&c w tym modzie, to spojrzałem na solucję i

    ŁOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO

    ŁOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO

    Holi siet. Ten element jest nawet lepiej zrobiony, niż w podstawowej grze. Idzie to tak: mamy pierwszą możliwość dołączyć do Sabbatu w pewnym momencie, ale nie musimy tego robić. Później mamy drugą możliwość zadziałać, co zmienia sporo rzeczy, jak udamy się w ten sposób do East LA! Jak już wspomniałem, mamy dwie ścieżki do wyboru w Sabbat, wiele zadań można wykonać w różny sposób w zależności od wielu czynników: różnych Featsów, humanity, klanu. Mamy wybory przy pożarciu wampirów. Wreszcie – pod koniec gry sprawy mogą się potoczyć inaczej, co jest uzależnione od pewnych rzeczy, które ominąłem, bo nie przywiązałem do pewnych spraw należytej uwagi, a później nie było odwrotu i marnie skończyłem… super!

    Co do wyglądu nowego huba – ma on przypominać biedne przedmieścia i chyba się udało, bo nie za bardzo chciało mi się tam kręcić xD Jeszcze jedna sprawa – dodano nową muzykę. Ta z kościoła mi się bardzo spodobała (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    Bardzo dobry mod, polecam.

    #lisaroscontent #vtmb #bloodlines #crpg #rpg #staregry

    * Half Life 2
    * Ultima Underworld
    * Knights of The Old Republic
    * Jagged Alliance 2
    * SWAT 4
    * Wasteland 2: Director's Cut
    * The Operative: No One Lives Forever
    * Dark Messiah of Might and Magic
    * Severance: Blade of Darkness
    * Star Wars: Jedi Outcast
    * Blade Runner
    * Aliens vs. Predator 2
    * Buck Rogers: Countdown to Doomsday
    * Gra o Tron RPG
    * Wizardry 8
    * Betrayal at Krondor
    * Alpha Protocol
    * Mass Effect 3 i BioWare
    * Unreal Tournament
    * Jagged Alliance 2
    * Legend of Grimrock 1
    * NOX
    * Mass Effect 2
    * [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
    * Ultima 1
    * Aliens vs Predator 1
    * [Birthright: The Gorgon's Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)/)
    * Binary Domain
    * Gra o Tron TellTale
    * Mass Effect 1
    * Underrail
    * Legacy of Sorasil
    * Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
    * Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
    * Star Wars: Dark Forces

    ** Rozgrywka a fabuła w grze
    ** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
    ** Co można nazwać grą crpg?
    ** O eksploracji w grach
    ** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje
    pokaż całość

    źródło: Bloodlines.png

    •  

      Na początek, jeden błąd:

      tym trudniej go obniżyć, go jesteśmy już źli

      Jak dla mnie walka jest najsłabszym elementem gry. Ale to stara gra w 3d więc można na to przymknąć oko.
      Za to ciężko zapomnieć o wspomnianych tragicznych kanałach, które są bardzo nudne. Do tej pory mam traumę. Uważam że ze wszystkich erpegów spokojnie można by wywalić wszystkie kopalnie, lochy i kanały bo mam wrażenie, że służą one tylko do przedłużania rozgrywki. Przez parę lat mistrzowałem Dungeons and Dragons i nigdy żadnego lochu nie zrobiłem, tak ich nienawidzę.

      Dziękuję szczególnie za opis moda. Wygląda świetnie. Jak już zmęczę Baldury to znowu zainstaluję tą perełkę wraz z modem. Może akurat gdy go skończę to wyjdzie nowy wampir od Paradoxu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Lisaros:
      pokaż całość

      +: Lisaros
    • więcej komentarzy (20)

    •  

      @Silvaren: Nie wiem czy problem nie leży w marketingu. O pierwszych Pillarsach cały czas słyszałem i nawet z lodówki mi wychodził. Przez to trochę się zawiodłem, bo nie były takie dobre jak zapowiadali. Deadfire dużo lepszy, ale o nim rzadko słyszałem.
      Już nawet w Game Dev Tycoon było tak, że lepiej było władować hajs w promocje gry, nawet gdy wydawałeś słabą grę bo ludzie i tak kupią, wystarczy im powiedzieć co. ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  

      @Silvaren: A mogli zrobić jak Bioware z Dragon Age. Grube miliony w marketing i nawet nie musisz się starać udawać, że robisz dobrego erpega. Niby nisza, a sprzedał się dobrze.

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Nigdy nie grałem w BG / BG2, żadne RPGi izometryczne.
    Co polecacie dla mnie? Zacząć od jedynki czy od dwójki?
    Jakieś mody naprawiające rozgrywkę dla Win 10, 16:9. Albo jakie reedycje?
    #rpg #gry #baldursgate

    +: lwonly
    •  

      @rukh: Jak nie lubisz pustki to pierwszy baldur zdecydowanie nie jest dla Ciebie. Na większości dzikich lokacji w grze są dosłownie 2-3 miejsca, w których coś jest. Zanim to odkryłem to bezsensownie odkrywałem je w całości co prowadziło do mnóstwa niepotrzebnego chodzenia. Potem oglądałem mapy lokacji w internecie, żeby wiedzieć gdzie warto iść.

    •  

      @Hans_Olo: Problem z tym założeniem jest taki, że zazwyczaj sesje erpegowe są proste ale jednocześnie dają graczom sporo swobody przy ich wykonywaniu. Pierwszy Baldur jest jednocześnie prosty i mocno liniowy. :/

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    #fantasy #rpg #warhammer #gry

    Dacie jakieś linki z opisami szczuroludzi? Byle nie tych warhammerowskich, tych już się naczytałem. Język może być angielski

  •  

    Jak wygląda przeniesienie ekwipunku i złota z SoD do BG2? Chodzi mi o trzy rzeczy.
    1. Czy główna postać zachowa rzeczy z którymi skończyła dodatek?
    2. Czy postacie drużyny po ponownym dołączeniu będą miały te same rzeczy, które miały w dodatku?
    3. Złoto zostanie zresetowane, tak jak to było w dodatku?

    #baldursgate #crpg

    +: Mastyma
  •  

    Jprdl co ja czytam, baba z #wroclaw 25 lat, dopiero rozstała się z kolesiem i już od razu wrzuca ogłoszenie na #mirekszukazony

    Wymagania: "Musisz mieć swoje zainteresowania, dobrą pracę, prawko, samochód, jakąś kondycję fizyczną, nie palić, pić okazyjnie. Żadnych 420, pracoholików, nałogowych ruchaczy. Jeśli nie szukasz związku/wiesz, że nie potrafisz się zakochać -> swipe left. Jeśli słuchasz hip-hopu, masz psa lub konto na tinderze -> swipe left."

    Co oferuje w zamian: "przechodzę przez nagłe skoki humorów, ciągle rozmyślanie o byłym i lekką depresję."

    Podsumowując: "Może nawet nie powinnam zamieszczać tego ogłoszenia, ale nie nie chcę być znowu sama :D"

    Link do raka

    ojojojojoj nie chcę być sama chlip chlip SZYBKO DAJCIE DLA MNIE CHADA Z PRACOM, SAMOCHODEM I O DOBREJ KONDYCJI FIZYCZNEJ BO MI SMUTNO AAAAAA

    #przegryw #stulejacontent #logikarozowychpaskow #bekazrozowychpaskow #samotnosc #normictwo #zwiazki #tfwnobf #tfwnogf #p0lka
    pokaż całość

  •  

    Włókiennicza powoli, acz systematycznie pustoszeje. Większość mieszkańców zostało już wykwaterowanych, pod kilkoma numerami prace zaczęła już firma budowlana. Staram się tam co jakiś czas zaglądać, szukając okazji na zajrzenie do opuszczonych mieszkań, zanim przejmą je bezdomni i wybebeszą ekipy remontowe. Spacery po tej niewielkiej uliczce coraz bardziej napawają mnie smutkiem, trudno bowiem nie zauważyć tego powolnego umierania. Pewnie pojawi się tutaj jeszcze nie jeden kadr z tej ulicy, zanim wypięknieje na nowo dzięki rewitalizacji.

    Zachęcam do obserwowania mojego tagu #miastomeneli.

    #lodz #fotografia #mojezdjecie
    pokaż całość

    źródło: włókienka.jpg

  •  

    #gry #pc #crpg #rpg
    Mirki i Mirabelki poszukuje jakiejś gry podobnej do Baldur's Gate ale dość świeżej. Ostatnio grałem w Wesland 2 i jakoś mnie tak chęć wzieła na świata typowo fantasy. Najlepiej żeby była możliwość stworzenia własnej drużyny od podstaw. Jakieś propozycje?

    źródło: komputerswiat.pl

  •  

    Znalezisko: W Łodzi większość uczniów nie chodzi na religię. Rezygnują z niej nie tylko w ogólniakach, ale i w podstawówkach.

    Na 60,8 tys. uczniów miejskich szkół w Łodzi tylko 27,2 tys. uczęszcza w tym roku na katechezę. Jeszcze 3 lata temu ta grupa była dwukrotnie liczniejsza (53 tys. z ówczesnych 65,5 tys.).

    #neuropa #bekazkatoli #lodz #polska
    pokaż całość

  •  

    Pojawił się mały patch do Clan Quest Moda 4.0, teraz jest to Clan Quest Mod 4.0.1 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://www.moddb.com/mods/vtmb-clan-quest-mod/downloads/clan-quest-mod-401-patch

    #vtmb #bloodlines #crpg

    Muzyczka z gry w załączeniu, bo czemu nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Mirki wy na wszystkim się znacie, to może znacie jakieś kody, mody do Pillars of Eternity jedynki. Chciałbym podwyższyć sobie np. punkty hp oraz hart (fortitude) i wola (will). Szukałem i nic takiego w necie nie ma. Są jakieś console commands ale nie ma tam kodów na to. Wiem że lipa grać na kodach ale słabo mi idzie bez. Zna się ktoś na czitowaniu??
    #crpg #gry #pillarsofeternity pokaż całość

    •  

      @RebeliantT-1000: Już jakiś czas temu grałem, ale z tego co pamiętam to obrony nie są atrybutem same w sobie tylko są liczone z innych rzeczy dlatego nie możesz ich ulepszyć przez konsolę. Ale możesz ulepszyć atrybuty z którymi są powiązane:
      Deflection (DEF): Represents a character's ability to deflect direct melee and ranged attacks. It is mostly determined by class. It can be modified by using a shield. It is influenced by Resolve.
      Fortitude (FOR): Represents a character's endurance to "body system attacks" such as poison or disease. It is based on Might and Constitution.
      Reflex (REF): Represents a character's ability to dodge area of effect attacks. It is based on Dexterity and Perception.
      Will (WIL): Represents a character's strength of mind and resistance to mental attack. It is based on Intellect and Resolve.
      pokaż całość

    •  

      @RebeliantT-1000: O ile dobrze pamiętam, to najwięcej obrony miałem z przedmiotów. Nie wiem na jakim etapie gry jesteś, ale później można znaleźć naprawdę kozackie rzeczy. Może jeśli to początek, to włącz sobie tego god moda dopóki nie ulepszysz drużyny? W sumie dlaczego go nie włączysz na całą grę? Bo jakby nie patrzeć ustawienie bardzo wysokich obron niezależnie od klasy postaci to prawie to samo.
      Jaką masz kompozycję drużyny? Ja miałem jednego tanka, skupiającego się na obronie i trzymaniu jak najwięcej wrogów obok siebie oraz jednego zadawacza obrażeń z mieczem, który też miał trochę obrony. Reszta to wsparcie i napierdzielacze z drugiej linii, którzy nie potrzebowali wysokiej obrony, im wystarczyła obrona psychiczna, którą i tak mieli wysoką ze względu na klasy jakie posiadali (magowie itp. mają ją wysoką ze względu na atrybuty).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Jakie znacie dobre #gry #pc #rpg wymagające TAKTYKI, analizy, myślenia?
    Bo nie oszukujmy się, typowa gra w ogóle nie wymaga myślenia i coś takiego jak planowanie, taktyka tam nie istnieje

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika CralencSeedorf

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)