•  

    Bottas prawie wykonał zadanie żeby wyeliminować Maxa xD
    #f1

  •  

    Czaicie jakby Lewis za czasów McLarena poszedł do biura Rona Dennisa i powiedział :

    Ej szefie weź machnij bolid czarną farbą bo rasis

    To było przecież parę lat temu, a wydaje mi się tak nieprawdopodobne jak zmieniła się otoczka tego sportu
    #f1

  •  

    Czytajac wpis o mezczyznie, ktory popelnil samobójstwo z powodu toksycznosci swojej kobiety az mi sie przypomina moja byla, z którą żyłem na odległość.

    Dowiedzialem sie od niej, ze przez 2 lata puszczała się na tinderze, złapała przez to hpv, usunęła dziecko mimo ze facet je chcial i mowila ze nigdy tego dziecka nie kochała. Ona i jej matka wspominaly cos ze ma dwubiegunowke. Były momenty że uważała że zarówno ona jak i całe jej życie jest bez sensu, więc tak też postrzegała nasz związek. Czesto klocila się z matką, która mówiła jej np ze będzie zawsze sama, bo nikt z nią nie wytrzyma, a ona sama przestrzegala mnie od początku relacji, że nie dostrzegam w niej suki, która ona jest i że boi się że tak będzie traktować każdego kto się do niej zbliży, w tym mnie.

    Nie ocenialem jej za przeszłość, dałem jej szansę i nie postrzegalem jej wizyt u psychologa jako coś dziwnego czy przekreslajacego, bo sam w przeszłości korzystałem z takiej pomocy, więc wykazywalem się zrozumieniem. W międzyczasie rzucila studia i z powodu braku pracy ze względu na covid mieszkała u rodziców i u mnie. Byłem idealizowany, stawiany na piedestale i za moment z niego zrzucany jak zrobiłem coś źle, jak ona miała dołek lub poklocila się z matka. Wtedy wątpila w nasza relacje, ciągle negowała moje i swoje uczucie i starania. Oczywiście wplywalo to na to, że czułem się ciągle w tej relacji niestabilnie, ale wracałem po każdej kłótni tlumaczac sobie to tym, ze ma zly czas, ze jest mega niepewna zobowiązań.

    Potrafiła mnie przedstawić rodzicom, znajomym obwiescic że jestem jej nowym chłopakiem, zapewniac o uczuciu, oczywiście wszystko robiliśmy i zachowywalismy się jak para aż nagle potrafiła wyskoczyc, że nie jesteśmy w związku, nie jestem jej chłopakiem i kończyło się przeprosinami, chęcią wielkiego powrotu i plakaniem z powodu tego, że jeszcze wtedy się szanowalem i uznałem, że nikt nie będzie bawil się moimi uczuciami i odchodzę.

    Bala się też z powodu tego wirusa, że będzie miała raka, więc po jednej awanturze, która znów sprowokowala brala mnie na litość mówiąc, że boi się śmierci, że ja odchodzę od niej bo boję się udzwignac jej problemów psychicznych i fizycznych i że to nie była miłość, skoro opuszczam ja w takim czasie. Utrzymywalem z nią wtedy po rozstaniu kontakt, wspieralem i nie odwrocilem się. Jedynie nie pojechałem do niej jak miała ten zabieg. Byliśmy pokloceni i nie umiałem schowac dumy do kieszeni, ale nadal bylem przy niej mentalnie.

    Prawilem komplementy, nigdy nie deprecjonowalem inteligencji i piękna, nigdy jej nie zwyzywalem ani nie zanizalem samooceny. Chciałem jedynie by pracowała nad psychika. Powiedzila ze poprowadzi terapie do końca, że się postara dla mnie. Poszla dwa razy, poklocila sie z terapeutą i po jednej z sesji stwierdzila że nie daje jej tego co trzeba i że nie pasujemy do siebie. Pozniej uznala, ze nie jest chora, ze robie z niej wariatke, ze ona nie musi sie leczyc i ze czuje sie w koncu dobrze. Nigdy jej nie szantazowalem ze jak nie pojdzie to koniec itd. Za kazdym razem najpierw staralem się ja przekonać że było inaczej, ale później kiedy wszystko dewaluowala mówiąc że ten związek wcale nie jest niczym dobrym odpuszczalem i odchodzilem. Oczywiście za każdym razem telefony, smsy na przemian z uzalaniem się nad sobą, przeprosinami, zarzutami że nie walczę, że szybko odpuszczam i że chce ze mną być.

    Rok później to ja mam depresje. Przez nasz związek, którym jestem psychicznie wykończony, przez długi matki, przez chorobę ojca. Przyznaje sie, ze chodze do psychologa. Chcialem naprawic siebie, nasza relację, wiedziec jak z nia zyc i postepowac. Co słyszę? Że nie jestem prawdziwym facetem, że facet ma być silny, a nie słaby i że ona czuje jakbym był obcy, że nie ma już miedzy nami pozadania. Ze ona chce bogatego, zaradnego i ambitnego faceta, ktory bedzie dla niej inspiracją. Że nie mam na co kasy wydawac i że przepierdalam hajs na psychologa, ze nie jest to potrzeba pierwszego rzedu i ze ona poradzila sobie sama z depresja, a ja mam depresję bo nie umiem żyć sam i sam sobie ja stworzyłem. Poza tym dodała, że nie powinienem przejmować się stanem zdrowia ojca (po ciężkim zawale, ledwo kontaktuje i ciężko mu się poruszać) i że wiecznie musi trafiać na facetów z problemami i że boi się że rodzice jeszcze mogliby nam przysporzyc sporo problemów. Poza tym oklep o to, że dzwonię do matki, która opiekuje się ojcem za granicą mówiąc że jestem maminsynkiem i jestem uwiazany, bo mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu, którego jest właścicielem i że nie poszedłem wcześniej w kredyt. Fakt, moglem zrobić inaczej, ale wszystko oplacalem sam, nie jestem pasozytem, nie biore kasy od rodzicow w przeciwienstwie do niej. Zwlekalem z wyprowadzka do niej, bo był covid, bo ona była niestabilna plus nie mogłem zbyć mieszkania ani nie chciałem zostawiać rodziców samych z problemami i opłatami, ale chciałem się przeprowadzić. Po prostu moje problemy i jej chwiejnosc nie pozwalaly tymczasowo na to. Chciałem żeby rodzice wrócili, zarządzili jako właściciele mieszkaniem i wówczas mógłbym przeprowadzic sie do jej miasta. Ciągle mnie o to cisnela. Dodatkowo mówiła że mam chujowa pracę, mam depresję, brak perspektyw, mieszkam na wsi (mieszkam w mieście do 50K mieszkancow) i ze czemu sie jej dziwie jeszcze ze ona ma watpliwosci co do zwiazku.

    To tak pokrótce tej historii jak nieraz wspierają inni. Nie generalizuje czy chodzi o kobiety czy nie. Po prostu pokazuje dwie sytuacje, dwie zupełnie inne postawy. Nie wybielam sie. Nie bylem idealem, wine za rozpad zwiazku biore też na siebie, bo wiele rzeczy zrobilem zle, ale tyle razy spotkałem się z brakiem empatii u swojej partnerki, że masakra. Chciała mi zmienić znajomych, odciągnąć od rodziny, wmawiala że nic nie osiągnąłem, że żyje w stagnacji i że niczego nie osiągnę. Dziś jestem wypompowany i próbuje naprawiać siebie. Poprawic samoocenę, naprawić siebie i zrozumieć, że to nie było dla mnie. Że nawet jakbym spełnił jej oczekiwania jej nadal byłoby mało i wymyslalaby kolejne powody, dla ktorych ta relacja jest wg niej nie taka jak trzeba, ze wymagałaby wiecej, a gdybym tego nie zrobil dobrze lub szybko, znow usłyszałbym ze sie nie nadaje, nie umiem, nie znam. Ciągle sprawiała wrażenie, ze będzie dobrze tylko wtedy jak będzie tak jak ona chce. Małe potknięcie i bałem się, że zostanę wyrzucony z domu, dostanę kopa bo stracę zdrowie czy nie będę miał kasy i że ona znów powie, że to bez sensu.

    Komentarze i pytania mile widziane, staram się wrócić do żywych.

    #logikarozowychpaskow #rozstanie #ex #psychologia #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Sie wkvrwie troszke jak Ham wygra majstra i na Sky zaczna sie spuszczac nad niesamowitym sezonem brytyjczyka, w ktorym głównym punktem bedzie przejazd w Brazylii, który był niesamowity jasne ale patrząc na to jaką miał przewage w aucie to było wręcz rażące. A gdzies z tylu głowy bede miał pękniętą gume w Red Bullu Verstappena w Baku, rozjebany bolid z Silverstone, Węgry i rozjebanie polowy stawki razem z Verstappenem przez Bottasa. Ehhhh #f1 #gorzkiezale pokaż całość

  •  

    #f1

    źródło: comment_1638175009ocPNHCm6NmMTwWYbrs2xYJ.png

  •  

    Eh, dziewczyna z którą się widuję od niecałego miesiąca, powiedziała mi dzisiaj że mnie kocha. Niestety nie byłem gotowy powiedzieć jej tego samego, po prostu nie zakochuję się tak szybko. Mimo prób przekonania jej, że też mam w stosunku do niej uczucia, tylko nie aż tak silne i że musi mi dać więcej czasu, uciekła z płaczem. Na nic się zdały metafory i analogie o pięknym słoneczniku który jak na ten moment jest tylko małą sadzonką, która ciągle rośnie i która kiedyś rozkwitnie i przeistoczy się w prawdziwy kwiat. Na nic metafory i analogie o tym że czytamy tą samą książkę, tylko ona po prostu jest kilka rozdziałów do przodu.

    Na nic tłumaczenie że to nie jest albo czarne, albo białe - że jest mnóstwo odcieni szarości gdzieś po środku. Poszła smutna i na skraju płaczu. Chciałbym żeby było inaczej, ale wydaje mi się że zjebałem, że właśnie uśmierciłem coś co miało potencjał na to żeby poczuć prawdziwe szczęście. Wystarczy że bym skłamał, ale jak zwykle musiałem być sobą, autentycznym i beznadziejnie szczerym sobą.

    #rozowepaski #zwiazki #ehhhhhhhhhhhhh #zalesie #gorzkiezale #randki
    pokaż całość

  •  

    Dość śmieszkowania, mam powazne pytanie.

    Wszyscy wiedzą że F1 brzmi teraz koszmarnie i niby jest to spowodowane kombinacją niskich obrotów, hybrydy i turbo, to obejrzyjcie to i powiedzcie czemu czterocylindrowe autko z hybrydą i turbo na nowe regulacje WRC 2022 może pizgać jak wściekła świnia a nie świstać jak odkurzacz Dysona? Czy FIA nie nakłada jakichś dodatkowych regulacji na głośność wydechu przez co wszyscy cierpimy?

    #f1
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Widziałem, że tam jeden z samochodów Mercedesa gwałtownie zwolnił ooo właśnie.. to jest Lewis Hamilton co tam się dzieje? Kilka minut temu nie wierzyliśmy w nasze nieszczęście, teraz nie wierzymy w nasze szczęście. Max Verstappen omija stojącego na torze Hamiltona i pozdrawia go środkowym palcem. Ostatni zakręt i jeeeeeest proszę państwa Max Verstappen mistrzem świata!
    #f1

  •  

    Chłop ma mine, jakby już wiedział, że przegrał xd #f1

    źródło: tempFileForShare_20211124-165921.jpg47217090053895555110

  •  

    Na pytanie jakiego partnera zespołowego chciałby mieć będącw f1 Kubica odpowiada: Alonso (╯︵╰,)
    Ehh flashbacki z rana...

    #kubica #f1

  •  

    IMO tym wydarzeniem, tym wyścigiem Max Verstappen przegrał tytuł.
    #f1

    źródło: youtube.com

  •  

    Menedżer Alfy Romeo - Beat Zehnder, ujawnił, że zespół znalazł się na limicie z dostępnością części zamiennych do bolidów przed ostatnimi wyścigami sezonu 2021.

    Dawać Kubicę na ostatnie wyścigi. Nikt tak jak on, nawet Russell, nie ma takiego doświadczenia w jeździe samochodem bez części zamiennych czy zapasowych.

    #f1 #kubica

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika CzatownikzCzatowni

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Popularne tagi CzatownikzCzatowni

Osiągnięcia (3)