"Ja po prostu mam śródziemnomorski charakter. Lubię słońce, oliwę i wino. A żyję w kraju ziemniaka i śniegu."

  •  

    Wiecie co jest najgorsze w tej sprawie ze smogiem? To, że cześć Polaków uwielbia tropiki w domu. Mieszkam w bloku który został ocieplony i grzać trzeba gdy robi się naprawdę zimno, w tych jesiennych temperaturach jest w mieszkaniu dobra temperatura. Mam znajomych, którzy musza mieć wysoką temperaturę w mieszkaniu, ponieważ nie wyobrażają sobie chodzić w domu „na dresowo”, zawsze musi być to krotki rękawek i krotkie spodnie i grzeją na potęgę. Do tego tak samo sprawa rodziców, którzy dbając o „dobro” dziecka, żeby mu zimno nie było to dowalają temperaturę jak w Kongo, a potem takie dziecko wychodzi na dwór i trzęsie się z zimna bo taka różnica temperatur i łapie częściej przeziębienia. To wszystko oczywiście doprowadza do większego spalania i powstawania smogu i leży po stronie zwykłych ludzi. #smog #przemyslenia pokaż całość

  •  

    Mireczki, fajna sytuacja mi się przytrafiła dwa dni temu. Ciągle o tym myślę, więc postanowiłam się z Wami podzielić :) Wracam z #pracbaza , tłok jak siemasz, nie ma czym oddychać. Kierowca podjeżdża na przystanek, otwiera drzwi i słychać krzyk. Szybkie zamknięcie i po chwili ponowne otwarcie. Ludzie wychodzą, każdy idzie w swoją stronę a wśród nich mama z jakaś 7-lenią dziewczynką, która kuleje. Okazało się, że drzwi przytrzasnęły jej nogę. W „normalnym” świecie, w takich sytuacji, kierowca ponownie zamyka drzwi i jedzie dalej. Ale nie ten. Wyszedł z autobusu, podszedł do dziewczynki, upewnia się, że nic wielkiego się nie stało i przeprasza. Oczywiście znalazło się kilka zdenerwowanych ludzi, którzy chcieli już jechać, niektórzy nawet wyszli z autobusu i postanowili przejść ten jeden przystanek. Ale ja wciąż jestem pod wrażeniem, że ktoś postanowił jednak zatrzymać się w tym szalonym świecie i przeprosić za coś, na co właściwie nie ma wpływu. Ten automat w ludziach i ciągły pośpiech zaczyna mnie przerażać...

    #niewiemjaktootagowac #takaprawda #warszawa
    pokaż całość

  •  

    Przerwa reprezentacyjna to czas, w którym piłkarze niepowołani do swoich drużyn narodowych mogą w spokoju trenować, relaksować się i porozmawiać z mediami. Z tej ostatniej możliwości skorzystał antybohater niedawnego finału Ligi Mistrzów - Loris Karius. Oto fragment wywiadu, którego obecny golkiper Besiktasu udzielił „Bildowi”.

    „Może się to wydawać dziwne, ale pierwotnie miałem zostać w Liverpoolu. Moje błędy z finału z LM były kosztowne, ale trener i reszta sztabu docenili to, że w drugiej połowie sezonu prezentowałem się całkiem dobrze i uważali, że mogę z powodzeniem konkurować w bramce z Alissonem. Bardziej niepokoiła ich inna sprawa: świeżo po pamiętnym meczu w Kijowie klubowy twitter zalała faza chamskich komentarzy, w których życzono mi śmierci. Plan był prosty: nagrać filmik, w którym pokazane będzie, że też jestem człowiekiem, czuję smutek i emocje. Miałem być jak najbardziej naturalny, poproszono nawet, żebym puścił swoje ulubione piosenki aby leciały w tle. Wszystko szło bardzo dobrze - nieźle czułem się przed kamerą, a trener Klopp żartował nawet, że to najlepszy aktorski występ piłkarza Liverpoolu od czasu Salaha po starciu z Ramosem. Nagle jednak mina Juergena z wesołej stała się... nawet nie wiem, jak to opisać. Spytałem się więc, o co chodzi, na co kołcz kazał mi pokazać swój telefon, z którego leciała piosenka. Zrobiłem to. Na moje nieszczęście na wyświetlaczu widniał napis „Żabson - TRAPOLLO”. Klopp sprzedał mi lepę na ryj, a ostatnią rzeczą, jaką pamiętam z tego dnia, były jego żółte zęby, widoczne wtedy, kiedy chuchał mi w twarz.

    Następnego dnia obudziłem się już w samolocie do Stambułu. Chciałbym, aby ludzie wreszcie zrozumieli, że Juergen Klopp nie jest takim trenerem, jakim przedstawiają go media. Pod maską sympatycznego i żywiołowego człowieka kryje się okrutny despota, który jest gotów zrobić wszystko, żeby się zemścić”

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    źródło
    #pilkanozna
    pokaż całość

  •  

    Warto kupić Metro 2033 Redux? Nie grałem nigdy w żadną część. Dobra fabuła i klimat?
    #ps4

  •  

    Mirabelki lub mirki kogo byście wybrali?

    Kandydat 1:
    - 21 lat
    - robota fizyczna bez perspektyw
    - praca załatwiona przez wujka
    - kontakty z płcią przeciwną nieznane, prawdopodobnie żadne
    - alkoholik i narkoman
    - brak higieny
    - na utrzymaniu rodziców z wyboru przez parę lat
    - niesmaczne żarty i memy
    - orientacja nieznana
    - niektórzy członkowie jego rodziny przejawiają ponad przeciętną inteligencje
    - konszachty z normictwem (niepotwierdzone)

    Kandydat 2:
    - 19 lat
    - ambitny student
    - na utrzymaniu rodziców z przymusu, a nie z wyboru
    - sam chodził na rozmowy o pracę
    - kontakt z płcią przeciwną potwierdzony i wielokrotny
    - abstynent, nie dotyka narkotyków
    - codziennie się myje
    - perspektywy pracy w dynamicznym zespole w przyszłości (przypuszczalnie)
    - niektórzy członkowie jego rodziny czasami przejawiają jakieś oznaki inteligencji (rzadko)

    #pytanie #kiciochpyta #rozowepaski #niebieskiepaski #ankieta #gownowpis
    pokaż całość

    Który?

    • 66 głosów (67.35%)
      Opcja 1
    • 32 głosy (32.65%)
      Opcja 2
  •  

    Wrzucam wam filmik @WujaAndzej, ktory znalazlem wczoraj przypadkiem i przypadkiem tez bylem u psychologa, szukałem sytuacji w moim życiu, które spowodowały moją fobię społeczną. No i wuja ma rację, wolna wola nie istnieje, a nasze uczucia to jebana chemia w mózgu XD, to wszystko jest bez sensu. To kim jesteśmy to nasze geny + doświadczenia z całego życia, które nawet nie wiemy jak bardzo mają wpływ na to kim się stajemy (albo raczej czym, sam już nie wiem). Dowiedziałem się wczoraj, że sytuacje, które muszę wygrzebywać z pamięci, nie myślałem o nich bardzo dawna, mogą mieć wpływ na to, że mam teraz fobie społeczna XDDDDDDDD. A pomyślmy o tej chemii w mózgu, ktoś kto jebnął kiedyś mdma, na pewno myślał o tym jak to jest możliwe, żeby czuć się aż tak dobrze i to dzięki jakiejś malutkiej tabletce, więc to jak się czujemy na codzień też zależy od tego co tam nasze ciało wyprodukuje, jakie witaminy dostaniemy itd. I gdzie tutaj nasze 'ja', gdzie wolna wola? No niby, nasze życie to wybory, i decyzje podejmujemy 'SAMI'. Ale np. na trzeźwo nie podbijesz do dziewczyny, po pigule, bez problemu, więc gdzie jest to Twoje 'ja', sam podjąłeś decyzję czy zrobiła to odrobina substancji w Twoim mózgu? XD No dobra, jest jeszcze opcja, że substancje psychoaktywne zmieniają Twoje wybory, ale pod wpływem czego podejmujesz decyzje na trzeźwo? Pod wpływem sumy każdego najmniejszego doświadczenia w Twoim życiu, wczoraj szukałem z psychologiem sytuacji w życiu, o których "zapomniałem" tj. nie myślałem od baaaardzo dawna i mogły spowodować u mnie traumy. I ktoś mi teraz kurwa mówi, że straciłem przez te sytuację swoją młodość, zjebałem sobie życie? XDDDDDDDD to życie to jakiś jebany żart, jesteśmy jak taka tocząca się kula śniegu, i obklejamy się tym co stanie nam na drodze, albo gównem, albo świeżymi płatkami śniegu, NIE MAMY WPŁYWU NA NIC
    #gownowpis #psychologia #filozofia #przegryw #fobiaspoleczna

    na pewno się gdzieś myle, ale powiedzcie mi w którym miejscu i sorry za błędy ale nie chce mi się nawet tego drugi raz czytać
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @cyal: Ale to TY doświadczasz, a nie jakieś mistyczne coś. To Ty kierujesz siebie na odpowiednie tory. Masz wpływ na wszystko. Nie jesteś swoim umysłem. Umysł to Twój wróg. On Ci podsuwa różne głupie myśli, zachcianki, dziwne myśli. Powinieneś kierować się mózgiem, odciąć od myśli. Przykład z czekoladą - umysł podsuwa Ci że chcesz sobie zjeść czekoladę. Od Twoich doświadczeń i genów zalezy jaką masz ochotę na tę czekoladę (przykładowo czy lubisz słodkie rzeczy, czy ostatnia czekolada Ci smakowała, czy może się nią strułeś i miałeś sraczkę), ale to wszystko są tylko głośne myśli. Tak jakby ktoś (umysł) krzyczał Ci przez megafon co masz zrobić. Ale od tego mamy wolną wolę* żeby nie musieć tego robić. Możesz zdecydować że nie jeszcz tej czekolady. Być może na podstawie genów i doświadczeń (np. szybko tyjesz a nie chcesz utyć, i czytałeś o zgubnym wpływie cukru na organizm), ale to jest TWOJA decyzja, nie jesteś bezwładną kulą śniegu, możesz nią sterować. To czy czytałeś o wpływie cukru albo czy masz dużą ochotę na czekoladę bo wczoraj ojebałeś tabliczkę i Ci mega smakowało to też kwestia Twoich wcześniejszych wyborów, a nie tylko sam pusty determinizm.

      *Oczywiście, nie ma czegoś takiego jak w pełni wolna wola - jesteśmy tylko zwierzętami, które jednak wytworzyły (aż) samoświadomość. Nadal sterują nami w 99% prymitywne instynkty (vide piramida masłowa), ale jednak mamy BARDZO duży wpływ na swoje zycie. Obecnie niemal nic nie stoi na przeszkodzie żeby nawet rodząc się w biednej i patologicznej rodzinie stać się bogatym i szanowanym obywatelem, wiodącym szczęśliwe życie (to też nie zawsze się udaje, wiadomo, nie ma 100% gwarancji. Ale robiąc określone rzeczy masz np. 70% szans na sukces, a nie robiąc nic masz 0. To jest zajebiście duża różnica). Nikt nigdy w historii Ziemi nie miał tak wysokich szans na to.

      Mam wrażenie że traktujesz to jako usprawiedliwienie dla złych wyborów i nie dokonywania zmian w sobie. Bo doświadcznia i geny Cię tak ukształtowały. Ale wiem po sobie że da się to zmienić. Pewne rzeczy wręcz o 180 stopni. Trzeba tylko chcieć i ciężko nad tym pracować. I zmienić się pod wpływem innych doświadczeń. Ale to Ty wybierasz na jakie doświadczenia się wystawiasz. Kieruj się mózgiem, choćby rozum krzyczał "NIEEEE!!!!!!!!!!!!" na Twoją chęć wyjścia ze strefy komfortu.
      pokaż całość

    •  

      @cyal: Polecam Ci przeczytać książkę / obejrzeć film "Peaceful Warrior" Dana Millmana. Pod niby błahą historyjką o nastolatku uprawiającym sport i nagle odnoszącym kontuzję, kryje się BARDZO SOLIDNIE opracowana otoczka filozofii Zen, walki rozumu i umysłu, determinizmu w życiu i szczęścia. Sądzę że nakieruje Cię to na odpowiednią, na pewno lepszą niż ta obecna z tego wpisu, ściezkę. Do tego jeszcze jedną książkę, ale tytuł mogę sprawdzić za 30+ minut, jak w domu będę. PDFa 'peaceful warriora' też mogę podesłać. pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    gdzie kupię tanio gry planszowe, używane?
    #wroclaw

    +: izdum
    •  

      @pululu: OLX sprawdzałeś?
      Anyway - co Cię interesuje? Może coś mam (z mniej rozbudowanych, raczej imprezowych) czego bym się chciał pozbyć, bo się już trochę przejadło to co mam. :)

    •  

      @pululu: 5 sekund kojarzysz? Chętnie sprzedam, mi się znudziła. Co prawda na 2 granie daje mało fun'u, ale świetna gra imprezowa. Od siebie polecić mogę jeszcze Jungle Speed (na allegro taniutko nówkę kupisz), też świetna, mam, ale pozbyć się nie zamierzam. :)

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    co myślicie mirki? 899zł uczciwa cena? dodam że misbhv to w pełni polska marka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #modameska #streetwear no i może #animedyskusja

    źródło: SHU_PYG5lVa.png

  •  

    Chce k upić abonament PS Plus na rok. Gdzie najlepiej? #ps4

    +: kvbz
  •  

    Dobra, niech szybciej te RDR2 wychodzi, to wtedy nowy God of war stanieje.I wtedy go sobie kupię.Sprytny plan. #ps4

  •  

    BITWA O HOGWART. CZĘŚĆ PIERWSZA

    W pokoju było duszno. Sięgające sufitu piętrowe lóżka, zdawały się być gotowe, by w każdej chwili runąć na barłóg znajdujący się na środku pomieszczenia. Brak okien i jakiejkolwiek klimatyzacji powodował, że dziesiątki spoconych i brudnych ciał wydawało odór padliny, która już bardzo dobrze zaprzyjaźniła się z poboczem. Migotliwe światło z licznych świec sprawiało, że zacieki na ścianach bezustannie tańczyły, a sparciałe hamaki i prycze, rzucały rozmazane cienie.
    - Mam dość tej bezczynności – powiedział Seamus do Nevilla. – Siedzimy tutaj jak owce czekające na rzeź.
    - Spokojnie Sem, musimy czekać na znak – Neville odpowiedział spokojnie – Nie jesteśmy w stanie pokonać śmierciożerców w otwartej walce. Jeszcze nie. Musimy czekać na Harrego. On na pewno będzie miał plan.
    - Jebać Harrego! – krzyknął Andrzej – Noż kurwa, ludzie, co jest z wami nie tak? Harry to, Harry tamto, Harry sramto! Czy to jest wasz pierdolony bóg? Spójrzcie na to wszystko!
    Andrzej, student z wymiany z szóstego roku, powiódł swoim ogromnym ramieniem po pomieszczeniu.
    - Myślicie, ze wasz bóg, chciałby, żebyśmy żyli teraz jak zwierzęta? Tarzali się we własnym łajnie i takie samo łajno jedli?
    - Właśnie. Jak to jest, że Pokój Życzeń jest w stanie stworzyć wszystko czego możemy sobie zapragnąć, poza czystymi ubraniami i działającym węzłem sanitarnym? – Dodała Cho, spoglądając w kąt pełen przelewających się kubłów, po brzegi wypełnionych efektem wielotygodniowego spożywania przeterminowanych zupek błyskawicznych z gnoma, o smaku dyniowym, oraz chleba, którego głównym składnikiem była glina.
    - Cho, nie bądź taką pesymistką. Nawóz przydaje się do odżywiania warzyw w naszym ogródku – Zawołała Luna, defekując prosto na karłowate marchewki – Swoją drogą nie wiem czemu w ogóle korzystacie z tych wiader. Przecież wiadomym jest, że wiadra tej wielkości emanują złą energią.
    - Luna, na miłość boską – Seamus wykrzywił się – Błagam, załóż spodnie. I nie, nie używaj rękawa! Luna! A ty Neville przestań się gapić.
    - Jeśli jeszcze raz będę zmuszony jeść tę pierdoloną zupę z tych kurwa dyń, to możecie być pewni, że umrę. Zrzygam się, umrę, zrzygam się raz jeszcze dla pewności i idę na korytarz, mordować wszystkich, którzy mi się nawiną! – krzyknął Andrzej. Wszyscy ucichli i spojrzeli się na niego. Część w przestrachu, a część, w czym większość dziewcząt, z nieukrywanym podziwem. Andrzej, szesnastolatek, który cudem uniknął Azkabanu dla nieletnich, za nieumyślne spowodowanie śmierci kibica KSQ Warszawa, podczas finału Polski w quiddithu, wzbudzał szacunek. Wysoki i potężnie zbudowany młodzieniec o brązowych oczach, krótko obciętych blond włosach i aryjskich rysach, swego czasu dostał wybór. Albo trafi do poprawczaka, albo zostanie przeniesiony do szkoły magii i czarodziejstwa w Hogwarcie i będzie studiował różnice pomiędzy polskim i brytyjskim systemem nauczania magii.
    - Neville, posłuchaj. – Andrzej powiedział już spokojniejszym głosem. – Nie możemy tutaj siedzieć w nieskończoność. Wychowałem się w Łodzi, miejscu w którym każdy rozsądny człowiek uczy się dywersji i działań partyzanckich, zanim nauczy się składać zdania. Rozumiem, że jest nas mało, ale wierz mi, mój drogi, opróżnianie kubłów wprost na schody obok naszego pokoju to kiepska partyzantka. Faktycznie ostatnio Amycus Carrow pośliznął się i sobie głupi ryj rozwalił, ale ktoś może w końcu dojść do wniosku, że to nie przypadek, że akurat tylko w tym miejscu na zamku jebie gównem. Albo ten – Andrzej wskazał ruchem głowy na piegowatego młodzieńca o czarnych włosach – Kurwa jebany scaut. Co jakiś czas, faktycznie, pójdzie i ubije jakiegoś skrzata domowego. Zajebista dywersja kurwa. Fajnie mieć jakieś mięsko, ale może ktoś temu debilowi wytłumaczy, że skrzaty domowe są, kurwa, magiczne? Te małe jebaczki potrafią się teleportować, moglibyśmy poprosić takiego, żeby przyniósł nam jakieś normalne jedzenie.
    - Albo by opróżniał wiadra na bieżąco – mruknęła Cho.
    - Ty! – Andrzej bezpośrednio zwrócił się do piegowatego bruneta – Załatw nam tutaj skrzata. Tylko go kurwa nie zabijaj, zrozumiano?
    - A co z hasłami przeciwko Czarnemu Panu, które wypisujemy na ścianach szkoły? – wtrącił Seamus
    - Chryste… Tak, może faktycznie byłby to dobry pomysł. – Andrzej spojrzał się na niego z politowaniem - Ale czy musieliście do tego wyznaczyć Adolfa i Josepha? Oni chyba nie do końca rozumieją przeciwko komu teraz walczymy.
    - Andrzeju, nie denerwuj się – Neville poklepał go po wielkim barku – Na razie musimy czekać. Harry jest już blisko, czuję to.
    - Dobra, koniec. Wytłumacz, dlaczego tak całujecie dupę Harremu? – Andrzej popatrzył się Nevillovi w oczy – Co on dla was kiedykolwiek zrobił? Wygrał parę jebanych meczy? Nie umarł? Bzyknął rudzielca? A kto nie? Zdajecie sobie sprawę, że z Harrym jest Hermiona? Wiecie, że to Hermiona stała za każdym większym planem, który Harry „wymyślił” i gdyby nie ona to oni już dawno by nie żyli? On i ten rudy debil.
    -Hej! Mówisz o moim bracie! – Ginny oburzyła się – Poza tym Hermiona też jest ruda.
    Andrzej obrócił się powoli i spojrzał na dziewczynę.
    - Ginny, kochanie, posłuchaj – powiedział aksamitnym głosem – Rudzi dzielą się na dwa typy. Albo wyglądają zajebiście, albo są paskudni i nieruchable. Hermiona, poza tym, że jest zajebiście mądra, to mogłaby mną obracać jak burą suką, wsadzić mi ogórek w dupę i ja bym jeszcze podziękował z pocałowaniem ręki i jej oblizał stopy. Serio, widziałaś ja ostatnio? Za to Ron wygląda jakby miał kilka chromosomów za dużo. To u was chyba rodzinne. I niestety, widziałem twoją matkę, więc u ciebie lepiej już nie będzie, więc szczym ryj i wracaj do strugania łyżek.
    Dziewczyna skuliła się i powstrzymując łzy, na powrót zajęła się struganiem trzonków mioteł.
    Widziała jak Andrzej, na wrześniowym spotkaniu integracyjnym, wypił siedemnaście piw i podpalił kilka obrazów. Krzyki przerażonych postaci, pochłanianych wolno przez płomienie, nadal śniły jej się po nocach. Wolała się go słuchać i nie dyskutować.
    - Ja kiedyś byłam ruda, wiecie? – Luna wyrosła obok Nevilla – Tak mi się wydaje w każdym razie. Kiedy byłam mała zatrzasnęłam się na parę tygodni w piwnicy mojego taty. Znaczy się brata! Brata. Od tamtego czasu sporo rzeczy mi się wydaje.
    - Kurwa Luna, załóż spodnie! – powiedział Seamus, ściskając nasadę nosa. – A ty Andrzej, może w końcu nam powiesz, co tam przygotowujesz?
    Naczelny pirotechnik hogwarckiego ruchu oporu wskazał palcem na kąt pokoju. Została tam wydzielona mała przestrzeń, której zawartość skrywała się pod zasłoną. Andrzej, do tej pory, nikomu nie zdradził co tam trzyma. Jedyną osobą, która odważyła się zajrzeć za zasłonę bez pytania był trzecioroczniak Thomas Morse. Kiedy został przyłapany przez rosłego Polaka, posłużył za przykład i prezentację, jak człowiek może funkcjonować bez zębów i z jedną tylko przegrodą nosową.
    - Naszą tajną broń – odpowiedział Andrzej - Coś co pomoże nam pokonać armię śmierciożerców. Cierpliwości, niebawem wszyscy doświadczymy jej siły. Na razie musi wystarczyć wam informacja, że my Polacy, jesteśmy mistrzami w warzeniu eliksirów. Dodatkowo od dziecka jesteśmy szkoleni warzenia i uodparniania się na działanie wszelakich trucizn. Widzieliście jak we wrześniu wypiłem łyżkę eliksiru Czarnej Śmierci? U nas nawet bezdomni mugole z pomocą bochenka zwykłego chleba, oraz paru monet, potrafią stworzyć eliksir siły.
    Cho spojrzała się na niego z podziwem. Nigdy nie spodziewała się, że istnieje naród, tak wspaniały, że magią potrafią posługiwać się nawet mugole. Informacja ta dopełniła tylko obraz silnego samca alfa, którego młoda Azjatka widziała przed sobą. Podkochiwała się w nim od wielu miesięcy, jednak teraz była już pewna, że ma ochotę na tę solidną porcję białego ryżu.
    - Zaraz… Coś się pali? – Neville pociągnął nosem
    - Doszłam do wniosku, że morale nieco spadły i przydałaby nam się integracja przy ognisku ze śpiewaniem piosenek. – melodyjnie powiedziała Luna – Patrzcie, nawet udało mi się upolować szczura. Pasta ze szczurzych jąder dobrze robi na…
    - Na gówno!! – przerwał jej Andrzej – Ludzie, kurwa, nie widzicie, że jesteśmy na skraju szaleństwa? Od tygodni nie mieliśmy okazji się umyć. Ciągle chodzimy w tych samych ubraniach i czy muszę w ogóle wspominać o tej jedenastolatce, jak jej tam było, która poszła po zapasy do tego obleśnego Aberfortha? Nie wraca już czwarty dzień, a jest to raptem 40 min w obie strony, zabezpieczonym tunelem. Czy jestem jedyną racjonalnie myślącą tutaj osobą? Może mi wytłumaczycie, dlaczego chowając się w tym pokoju nikt nie zabrał ze sobą telefonu komórkowego? Nie uważacie, że taki wynalazek mógłby być przydatny? W ogóle, czemu czarodzieje w tym kraju nie korzystają z jebanej technologii? U nas w szkole, w Polsce, jest nawet wifi.
    - Zaraz, w sumie nigdy nie mówiłeś gdzie się wcześniej uczyłeś – zauważyła Lavender, która przysłuchiwała się rozmowie.
    Andrzej dopiero teraz ją zauważył. Wcześniej była tłem, częścią brudnej masy. Teraz stanęła przed nim wyprostowana, patrzyła się prosto na niego. Krótkie włosy pasowały jej bardziej niż długie, oczy, przez tygodnie spędzone w zamknięciu, nabrały bezczelnego wyrazu. Andrzej wiedział, że wcześniej była nieco chubby, ale teraz, dzięki diecie w której brakowało wielu składników odżywczychi witamin, stała przed nim wyjątkowo atrakcyjna dziewczyna. Młodzieniec poczuł się dziwnie. Jakby czas się zatrzymał. Kiedy patrzył się w jej brązowe oczy, widział odbicie siebie. Zrozumiał, że nigdy w życiu nie był zakochany, a dziewczyna, która stała przed nim, była wyjątkowa. Widział jak wspólnie pokonują Voldemorta, nabijają jego głowę na pal i idą do domu. Własnego domu. Widział ich ślub, dzieci i w końcu wnuki. Przed oczami przeleciało mu ich całe wspólne życie, które miało się zacząć już za chwilę. Musnął ją delikatnie w policzek, poczuł jej zapach, który okazał się być najpiękniejszym jaki kiedykolwiek uświadczył. Nie była brudna. Pachniała lawendą i bryzą. Wiedział, że ona czuje do niego to samo, patrząc w jego oczy. Wiedział to całym sobą. Kiedy chwycił ją za wygolony kark, poczuł dreszcz, który przeszył cale ciało. Poczuł jak ona się wyprężyła. Pochylił się, by ją pocałować. Zmrużył powieki...
    I wtedy zwymiotował, przypomniawszy sobie, że umawiała się ona wcześniej z Ronem.
    -EKHM, no także tak – powiedział Andrzej, wracając do rzeczywistości i ocierając kąciki ust – Chodziłem do najlepszej szkoły czarodziejstwa w całej Europie centralnej i wschodniej. Szkoły ogromnej, wielkością nie ustępującą normalnemu miastu, a omijanej, przez wszystkich mugoli.
    Centrum Edukacji Magicznej i Wybawienia Astralnego im. Jedynego Króla Polski Chrystusa, przez wschodnich czarodziejów nazywana Radomiem.
    - Brzmi groźnie – Seamus zamyślił się – Czy nauczyłeś się tam czegoś, co mogłoby nam się przydać w walce?
    - Strategii – Andrzej spoważniał – Te! Scout! Sprawa jest. Kiedy następnym razem wyjdziesz na żer to zrób accio telefon. Stawiam, że tylko ja go ze sobą zabrałem na to opuszczone przez bogów odludzie i tylko mój leży, skonfiskowany, w sekretariacie.
    - Co to telefon? – zdziwił się piegowaty brunet.
    - Accio, kurwa, telefon – wycedził Andrzej – Przyleci to będziesz wiedział. Muszę zadzwonić do paru osób. A teraz wypierdalaj i bez niego nie wracaj. I nie zapominaj o skrzacie. Teraz zrobimy to po mojemu. Kochani! – Polak zawołał do wszystkich. Dziesiątki oczu zwróciły się w jego stronę. W dławiącym powietrzu czuć było zgniliznę i napięcie. – Jebać Harrego! Jebać Czarnego Pana! I jak zawsze jebać KSQ Warszawa! Koniec ze sraniem do wiader i jedzeniem syfu. Nie mam zamiaru czekać na żadnego wybrańca, który to zapierdala po świecie i zbiera horkruksy. Po co? Co z tego, że Czarny Pan odrodzi się jeszcze raz? Nie patrzcie się tak na mnie, przecież wszyscy o tym wiedzą. Wystarczy go znów zajebać i tak do skutku. Tak to robimy w Polsce, bez żadnego tchórzliwego pierdolenia i wybrańców - zasrańców. Idziemy spać i rano zaczynamy zabawę!
    Noc minęła szybko. Wszyscy, od dawna, czekali na sygnał do walki, czekali na to, aż cos się zacznie dziać. Jedynie Cho do rana nie mogła zasnąć. Ciągle w głowie wyświetlała jej się projekcja, w której głównym bohaterem był młody Polak o aryjskich rysach i dużym bicepsie.
    Rano wszystkich obudziła głośna defekacja Luny na grządkę z kapustą. Gryzący dym z rozpalonego, obok grządek, ogniska dławił i wymuszał szybkie opuszczenie łóżek. Andrzej zeskoczył z pryczy, przeciągnął się i zobaczył skrzata domowego, żerującego na ludzkim ścierwie.
    - Kurwa…. – Mruknął – Co tutaj się odjaniepawliło? LUNA? Luna, czy możesz mi to wyjaśnić?
    - Mogę – Twarz dziewczyny, jak zwykle nie wyrażała żadnej myśli – W nocy wstałam, żeby podlać kabaczki. Kucnęłam nad roślinką i nagle usłyszałam za sobą trzask. Odruchowo uderzyłam cegłą, którą zawsze trzymam przy sobie i trafiłam w czyjąś głowę. Potem był zduszony jęk, cichy syk, jak się później okazało skrzata domowego i nim się zorientowałam co się stało, nasz mały przyjaciel już ucztował sobie na truchle.
    - Ale jak to możliwe, że nikt tego nie usłyszał? – Zdziwił się Andrzej.
    - Magia – Dziewczyna odpowiedziała, uśmiechając się tajemniczo – A skrzat ma cos jeszcze, porozmawiaj z nim.
    - E! Skrzacie – Andrzej zwrócił się do niewielkiego stworzenia, które aktualnie owijało się jelitem cienkim, wyciągniętym z ciała swojego przewodnika. Dziwnie to wyglądało. Rosły Polak, co najmniej pięciokrotnie większy i piętnastokrotnie cięższy, stał nad małym, zwiniętym w kłębek skrzatem. Stworek z pozoru nie różnił się on niczym od typowego skrzata domowego. Duże, wyłupiaste oczy, sterczące uszy, drobna postura i odzienie ze szmaty. Wyróżniał go jednak kręcony, czarny wąs
    - Jak ci na imię? - zapytał
    - Chujek – Odparł skrzat z meksykańskim akcentem.
    - A więc Chujku, mam pytanie. Jak ci się pracuje na zamku, czy ludzie dobrze cię traktują?
    - Noooo…. – spochmurniał Skrzat – Kiedy tylko mogą kopią i poniżają. Jeden człowiek, kazał ostatnio zrobić coś czego Chujek wcale robić nie chciał. Pan ściągnął spodnie i powiedział żeby Chujek…
    - Dobrze, rozumiem! – przerwał Chujkowi Andrzej – Nie musimy teraz o tym słuchać. Mam dla ciebie propozycję. Jeśli nam pomożesz, załatwimy ci tyle trupów, że nie będziesz wiedział, który bezcześcić jako pierwszy. Dodatkowo musisz mi oddać to co trzymasz teraz w swoich małych rączkach. Co ty na to?
    Skrzat spojrzał się czujnie na wielkiego człowieka. Z początku wydawało się, że teleportuje się z powrotem do swojego starego życia i świadczenia usług wszelakich. Jednak po chwili wyciągnął do Andrzeja rękę w której trzymał zakrwawiony telefon.
    - Doskonale – ucieszył się Andrzej – Witaj na pokładzie. Pamiętaj tylko, że w tym gronie, w którym jesteśmy tutaj, nie mordujemy się wzajemnie. Nie mordujemy również uczniów, którzy chodzą po korytarzach. Mordujemy tylko śmierciożerców. W każdym razie teraz się tego trzymamy. Zrozumiałeś?
    - Si Señor – powiedział skrzat, pochylając głowę i głaszcząc wąs.
    Najwspanialszy z polskich magów, przebywających na ziemi brytyjskiej, poklepał Chujka po główce, po czym odblokował telefon, wybrał numer i zadzwonił.
    - Siergiej? Bracie, sprawa jest. A, u mnie dobrze, w UK wojna, magowie niedołężni się mordują. No i właśnie w tej sprawie dzwonię. Wypadałoby skończyć tę wojnę. Spotkamy się na piwko to pogadamy i opowiem dokładniej. Chciałem się zapytać, czy z Borysem, nadal macie ten fajny garaż z wyposażeniem? O! No i cacy. W takim razie spodziewaj się mnie niebawem. Później się rozliczymy. Bajo.
    Andrzej rozłączył się i powiódł po wszystkich wzrokiem.
    - Już czas – powiedział i podszedł do rogu pokoju, który skrywał się za zasłoną. Gwałtownym ruchem ukazał to, co tak wszystkich ciekawiło.
    - A… Andrzej – zająkał Neville – Ale co to jest?
    - Eliksir, dzięki któremu Polacy przez setki lat odnosili niesamowite zwycięstwa – Andrzej uśmiechnął się szeroko.
    - Dwadzieścia litrów siedemdziesięcioprocentowego felix felicis.

    #pasta #harrypotter
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj koleś z OLXa ukradł mi telefon w moim własnym domu.

    Krótka historia opisująca bezczelność złodziei i trochę moją naiwność/ufność.
    Wyprzedajemy z różowym na OLX różne zalegające nam w piwnicy rzeczy, min. kilka starych telefonów. Odezwał się koleś, że chce przyjechać po jeden z nich, umówiliśmy sie o godzinie 20.00 u nas w domu (Toruń). Jegomość niski, łysy, około 40 (tak pomiędzy Sebą a Januszem) prawdopodobnie o niepełnym uzębieniu. Nie wzbudził moich podejrzeń, nie oceniamy ludzi po wyglądzie. Obejrzał Motorolę Milestone po którą przyjechał, która to była wystawiona za 25zl jako uszkodzona, jednak najwidoczniej dla bohatera opowieści było zbyt dużym wysiłkiem przeczytania 3 zdań opisu ogłoszenia ponieważ był pewien że telefon to super nówka.

    Zaproponowałem mu pokazanie Samsunga Galaxy S3, którego też sprzedajemy. Chwilę zajęło zanim go znaleźliśmy. W tym czasie złodziejaszek nas zagadywał, uśmiechał się i zaczepiał naszą córkę, ogólnie sympatyczny typ.
    Telefon obejrzał i stwierdził że go kupi tylko podejdzie pokazać go koledze, który z nim przyjechał. Być może powinna mi się zapalić wtedy lampka, że coś jest nie tak, jednak się na to zgodziłem, robiliśmy już tak wcześniej i zawsze ufałem ludziom. Koleś wsiadł do auta, prawdopodobnie pokazał go kierowcy i po parunastu sekundach odjechali w siną dal.
    Na koniec jeszcze wysłał smsa, że pojechał tylko do bankomatu po pieniądze, pewnie chciał zgubić pościg. Później jak dzwoniliśmy z obawy że coś się mogło mu stać to telefon nie odpowiadał.

    A teraz najlepsze! Nasz mistrz zbrodni wraz z kolegą, który był prawdopodobnie kierowcą - podjechali oznakowaną taksówką bardzo dobrze znanej korporacji taksówkarskiej w Toruniu.

    I teraz pytanie, co mogę zrobić żeby złodziej został ukarany?

    Mam jego nr telefonu, wiem jak wygląda, mam kontakt z kierownikiem korporacji taxi (chociaż mam mieszane odczucia czy sprawdzenie gpsa zajmie faktycznie minimum miesiąc XD) i kilkoma kierowcami, którzy postarają się namierzyć co to był za kurs (nie podaje nazwy korporacji, bo nie mam 100% pewności że to byli wspólnicy)
    Wszystko zgłoszone i przekazane na #policja

    Co mogę jeszcze zrobić żeby prawo i sprawiedliwość zwyciężyła? Nawet nie chodzi o ten telefon, bo jego wartość była niewielka, a o to że złodziej był u mnie w domu.

    Uwaga! Jeżeli okaże się, że Pan Złodziej faktycznie pojechał do bankomatu, tylko ten bankomat jest strasznie daleko i po prostu jeszcze nie zdążył wrócić, to go serdecznie przepraszam i wszystko odwołuje.

    #kradziez #zlodzieje #torun #patologiazewsi #truestory #telefony
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1539628968460.jpg

  •  

    Skończyłem teraz God Of War 4
    Istne growe arcydzieło. EPICKO
    #ps4

  •  

    Siema mircy z #ps4. Z racji że dopiero niedawno kupiłem konsole a mega uwielbiam klimaty postapo chce kupić sobie the last of US, ale po obejrzeniu klipu na yt z polskim dubbingiem zwatpilem. Jest opcja żeby ustawić w tej grze język angielski i polskie napisy? Jeżeli tak to jaka wersję muszę kupić? #thelastofus

    +: kvbz
  •  

    #150perfum #perfumy 15/150

    Calvin Klein Crave (2002)
    Wiecie jak pachnie rozgwiazda? Jeśli nie to polecam zapoznać się z niestety już ciężko dostępnym (boże, jak dobrze, że mam zapasową, nieużywaną flaszke!) zapachem od najsłynniejszego producenta gaci w historii.

    Fanem perfum Calvin Kleina nigdy nie byłem, oprócz Obesession i Crave to w sumie żaden mi się nie podoba. Z tymi obecnymi zapachami Ck to już w ogóle tragedia, bliżej im do La Rive niż dobrego poziomu. Crave był bardzo popularny gdy wchodził na rynek, z tego co czytałem nawet w Polsce dało sie go często wyczuć na ulicy. Dobre parametry, bardzo przyjemny, morski zapach, nie wiem jak ta rozgwiazda pachnie, ale używając Crave można faktycznie poczuć klimat z raf koralowych. Świeże cytrusy i bazylia robią tu dobrą robotę bo perfumy te fajnie orzeźwiają i idealne na mocne upały. Parametry też są dobre co jest raczej rzadkością i w perfumach Calvina i w lekkich zapachach na lato. Najgorszy w tym wszystkim jest flakon, bardzo nieporęczny z fatalnym atomizerem, żałosny po prostu. Wielka szkoda, że Crave jest już wycofany z produkcji bo nie zestarzał się ani trochę i spokojnie mógłby być używany.

    typ:fresh-citrusy
    zapach:8,0/10
    trwałość: 6,0/10
    projekcja: 7,5/10 (używam tylko w najgorętrze dni w roku i zawsze działa, większość perfum znika a Calvin daje rade)
    cena:300-500 zł za 75 ml
    podobne: Tom Ford Costa Azzurra

    https://www.parfumo.net/Perfumes/Calvin_Klein/Crave
    https://www.fragrantica.com/perfume/Calvin-Klein/Crave-273.html
    pokaż całość

  •  

    Właśnie przeszedłem Uncharted 4. Jedna z lepszych gier ever. Akcja trzymająca w napięciu, świetnie zarysowane postaci i graficzne top na konsole. Misja z wieżą zegarową, pościg na Madagaskarze czy sama końcówka - mistrzostwo! I do tego ten soundtrack :O

    pokaż spoiler Trzeci akt nieco przydługi, ale bawiłem się 10/10


    Co teraz? Zaginione Dziedzictwo, God of War, nowy Tomb Raider czy robić zapasy na RDR2?

    #uncharted4 #ps4
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Mirki z #wroclaw

    Chciałbym w przyszłym miesiącu pojechać z różowym na weekend (bo nigdy nie byliśmy) do Wrocławia.

    Co warto tutaj zwiedzić?
    Jakaś dobra knajpa z jedzeniem i pub warty odwiedzenia?
    Polecicie jakies sprawdzone noclegi?

  •  

    Czy coś wiadomo na temat Bloodborne 2?
    Będzie, nie będzie?
    #bloodborne #ps4 #konsole #bloodborne2 #fromsoftware #e3

    +: kvbz
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wczoraj jeden młody mirek pisał o tym, że chce wyznać miłość swojej koleżance. Wszyscy zrównali go z ziemią, bo "tak się nie robi" i tylko ją tym spłoszy. O ile zgadzam się z tym, że taka deklaracja ją spłoszy (bo w tamtym przypadku można mówić co najwyżej o zauroczeniu a nie o miłości), to nie wiem jak miałby on zachować się w zamian. A niestety wypadałoby wiedzieć, bo nastu lat nie mam od dawna, a intronizacja na czarodzieja się zbliża do mnie wielkimi krokami. Powiedzcie więc nowemu w życie mnie, opowi z tamtego wpisu oraz innym przegrywom: jak trzeba się zachować w takiej sytuacji żeby mieć jakiekolwiek szanse na sukces?
    Jeżeli umawiamy się z jakąś loszką z Tindera albo Badoo to wiadomo od razu o co chodzi i w jakim celu się spotykacie. A co robi się, kiedy zna się jakąś loszkę od jakiegoś czasu (np. koleżanka z uczelni, znajoma znajomych) i chciałoby się zmienić charakter tej relacji na bardziej związkowy? Jak już wiemy, nie wolno wyznawać jej miłości (a raczej zauroczenia), bo się wystraszy. Co się więc robi? Kiedyś gdzieś czytałem, że trzeba dać jej do zrozumienia że chcielibyśmy by była dla nas kimś więcej niż koleżanką. Tylko czy przy tym się jej nie spłoszy tak jak przy wyznawaniu miłości, ewentualnie czy nie znudzimy się jej bo stwierdzi, że ma nas w garści? Co robić, aby loszka wiedziała o co chodzi i by jej nie spłoszyć? Co wy normiki robicie? Bo chyba nie rozpoczynacie wszystkich relacji od całowania się po dużej ilości alko (takie rady w stylu "jak jesteś nieśmiały to pocałuj ją pod koniec imprezy" tu widziałem). Pytam poważnie, bo chciałbym by zostało to wyjaśnione na forum publicznym. Każdy powinien to wiedzieć mając naście lat, ale wiadomo jak to jest ja mirko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #podrywajzwykopem #pytaniedoeksperta #przegryw #zwiazki #seks #tfwnogf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jak jest ktoś bardzo nieśmiały i nie ma żadnego doświadczenia w relacjach z kobietami, to i tak wiadomo że mu to przez gardło nie przejdzie, ale najprościej było by powiedzieć wprost że jest ciekawą osobą, podoba Ci się i czy da się zaprosić na spacer/kawę/do kina. Kino mimo wszystko to NIE JEST zły pomysł na pierwszą randkę (ale też nie najlepszy).

      pokaż spoiler UWAGA! NIE mówić nic o MIŁOŚCI, nie rzucać żadnych deklaracji, nic nie obiecywać i nie oczekiwać niczego.

      Klucz tkwi tutaj w podejściu możliwie neutralnym i normalnym do tego. Nie robić z tego wielkiego wydarzenia, nie przygotowywać tego jak oświadczyn, NIE ROBIĆ TEGO w jakichś 'specjalnych okolicznościahc' (większość romantyków-prawiczków marzyło by o wyznaniu miłości na szczycie najwyższej góry, albo na dzikiej, bezludnej wyspie - BŁĄD!), a właśnie w jak najbardziej codziennych.
      Można nawet na facebooku, to też nie będzie jakieś faux'pass duże, ale za powiedzenie tego w oczy zyskujecie punkty w rankingu 'facetów z jajami' i się dobrze wyróżniacie na tle całej tej chołoty która tylko pisze, a nie ma jaj żeby zrobić coś na żywo. :)

      AHA - nie naciskamy po takim wyznaniu na żadną odpowiedź ze strony dziewczyny. Dla niej to może być szok i za dużo na raz na podjęcie jakiejkolwiek racjonalnej decyzji. Często 'odruchowo' może nawet... was spławić. Więc warto powiedzieć - jak pisałem wyżej - że spodobała Wam się (można powiedzieć co, ale bez przesadnego patosu), że chcecie ją gdzieś zaprosić i że jeszcze się z tym do niej odezwiesz, niech przemyśli na spokojnie. I nie odzywać się odrazu. Najlepiej też nie na drugi dzień. Niech poczeka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wersja dla tych którzy są pro w uwodzenie (ale gdybyście bli, to byście o to nie pytali, right?): zagrać tak, żeby to ona chciała, nie mówić nic a przejść do rzeczy za pomocą czynów, nie słów. Wtedy jesteście zwycięzcami. :)
      pokaż całość

      +: brasselOverload, cudowny_kawal_miesa
    •  

      mówiąc "podobasz mi się" nie stawiasz się z góry w pozycji podnóżka? Bo jakby nie patrzeć loszka wtedy wie, że ma cię w garści.

      @AnonimoweMirkoWyznania: W roli podnóżka można się znaleźć tylko na własną prośbę, powiedzenie dziewczynie że Ci się podoba nikogo tam nie wepchnie. Jeśli będziesz robił wszystko żeby tylko na Ciebie przychylniej spojrzała - to wtedy tak. Ale jeśli jej powiesz że Ci się podoba ale MIMO TO będziesz się zachowywał racjonalnie, z klasą, starał się ją zdobć ale przy tym nie pajacował przesadnie to tym wyżej zapunktujesz. pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Jakie gry na #ps4 dla 10-latka polecacie??? (Ma fife)
    #gry #pytanie

    +: kvbz
    •  

      @Karpovitch: Niektórzy grają turniejowo albo chociaż w jakimś stopniu competitive. Wtedy nie da się nie kupować co roku gry. W dodatku jak kogoś stać i zamiast się jebać z robieniem transferów na własną rękę itd., woli zapłacić i mieć gotowy produkt, to... o co chodzi? :)

    •  

      @LaylaTichy ich sprawa. Jeśli kogoś na to stać... Poza tym słyszałem (bo sam nie gram) że da się farmić na tyle że nie trzeba wydawać, tylko dużo grać. Niektórzy grają competitive tylko "gotowymi", prawdziwymi składami. Do tego dolicz mnóstwo dzieciaków /młodzieży którzy nie będą grali w starszą fife bo 'siara'. :)

    • więcej komentarzy (48)

  •  

    Film zrealizowany przy użyciu sportowego drona i kamery GoPro 7 = zajebiste ujęcia, które wygladają momentami niczym gra komputerowa. Polecam obadać :)

    pokaż spoiler #samochody #drony #ciekawostki #film

    źródło: youtube.com

  •  

    ➡️ Ankieta GearBest!
    Cześć Wykopki, mamy dla was specjalne zadanie.

    Chcielibyśmy poznać waszą opinię na temat aplikacji GearBest na urządzenia mobilne i dlatego przygotowaliśmy ankietę, która pomoże nam lepiej zrozumieć, co moglibyśmy jeszcze ulepszyć.

    Oczywiście, wypełnienie ankiety wiąże się z małą gratyfikacją, a będzie to do 250 punktów GearBest na wasze konto (równowartość do 5$). Wypełnienie ankiety nie powinno zająć wam więcej niż kwadrans i będziecie do tego potrzebowali:
    - Podstawową znajomość języka angielskiego (pytania są po angielsku),
    - Telefon z zainstalowaną aplikacją GearBest (Android albo iOS).

    Jesteście zainteresowani? Wasze sugestie pomogą zmienić GearBest, a do tego wpadnie wam parę punktów GB na konto. Mamy ograniczoną liczbę miejsc (dokładnie 10) i jeśli chcielibyście wziąć udział, napiszcie maila na adres dorota.d@gearbest.com (może być po polsku). Odezwiemy się ze szczegółami, jeśli się zakwalifikujecie.

    W mailu podajcie tylko:
    - Waszą grupę wiekową (25-34, 35-43, powyżej 44)
    - Płeć (M/K)
    - System telefonu (iOS albo Android)
    - Czy kupowaliście już na GearBest (T/N)

    Dziękujemy za udział!

    #gearbest #rozdajo #ankieta
    pokaż całość

  •  

    Zamówiłem przez internet kamerkę samochodową. Cena na stronie - 369zł. Przy zamawianiu pokazuje się opcja bezpłatnej dostawy kurierem (0 zł), i taką też wybrałem.
    Machnąłem przelew, dzisiaj odebrałem od kuriera paczkę no i nie zgadza się kwota na fakturze.
    Faktura wystawiona na 349zł. Jak widać firma wlicza sobie kuriera do ceny przedmiotu (stąd darmowa dostawa, ale są opcje dostawy kurierem płatne jeszcze 20zł więcej, np. za pobraniem), a wystawiają niższe ceny na fakturach. Jak myślicie, co z tym zrobić? Zgłosić się po nadpłacone 20zł? :) Od razu podjebać do urzędu?

    #oszukujo #prawo #podatki
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak potraktowalibyście pracodawcę, który w trakcie rozmowy rekrutacyjnej kłamał?
    Mam na myśli warunki finansowe, zakres obowiązków, szkolenia itd.

    W moim przypadku coś takiego strasznie mnie zraża, a w momencie kiedy takie rzeczy wychodzą, tracę zainteresowanie pracą i szukam kolejnej gałęzi. Po prostu nie jestem już w stanie traktować takiego człowieka/takiej firmy poważnie.

    Zdarzyło mi się to u poprzedniego pracodawcy, gdzie po okresie próbnym nie dostałem umówionej podwyżki, a jej brak tłumaczono wewnętrznymi zasadami (korpokołchoz). Nie przeszkodziło to w znacznym zwiększeniu mi obowiązków, bo w teamie pojawiły się ciążowe l4. Od tego dnia motywacja do pracy spadła praktycznie do zera, każdy dzień był wewnętrzną walką o pójście do pracy, aż w końcu się poddałem i rzuciłem papierami.
    Zmieniłem pracę i znów to samo. Naobiecywano mi złote góry, a w rzeczywistości firma jest z poprzedniej epoki. Ze względu na wewnętrzną epidemię grypy, przesunięto mnie do innego zespołu, w którym zresztą wcale nie chciałem pracować. Dzisiaj okazało się, że ta zmiana potrwa znacznie dłużej, a może nawet na stałe. Bo wiecie - świeży umysł, świeże podejście itd itp. Kiedy rozmawiałem z przełożoną i przypomniałem jej zapewnienia z rozmowy (gdzie jasno ustaliliśmy, że interesuje mnie tylko stanowisko X i żadne inne nie wchodzą w grę), ta się wszystkiego wyparła. No wkurwiłem się niemiłosiernie, a ze względu na panującą epidemię grypy w firmie jestem aktualnie na l4 i rozsyłam papiery na lewo i prawo.

    No i powiedzcie mi teraz szczerze?
    Czy ja jestem roszczeniowy, czy po prostu się szanuję?
    Macie jakieś doświadczenia i porady? Na rynku pracy jestem jeszcze świeży, a zapytać nie mam kogo...
    #korposwiat #pracbaza #praca #januszebiznesu

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    Fronda.pl: Jak wyjść z grzechu homoseksualizmu? ale nie tylko, bo pod koniec tłumaczą jak z homo zrobić hetero, na początek trochę naukowych faktów:

    Nie ma ab­so­lut­nie żadnych pod­staw na­uko­wych twier­dze­nie, że ho­mo­sek­su­alizm jest ten­den­cją wrodzoną. Pan Bóg stworzył nas he­te­ro­sek­su­al­ny­mi, a orien­ta­cja homoseksualna jest psy­chicz­ną dewiacją na­by­tą na skutek negatywnego wpły­wu środowiska.

    Pan Bóg stworzył również dinozaury, a nie czekaj...

    Zwykle czynni homoseksualiści mają więcej niż je­den nałóg: al­ko­ho­lizm, narkotyki, palenie w dużych ilo­ściach, przejadanie się.
    Chwila, chwila że co? JAK TO KURWA: PRZEJADANIE SIĘ! Was #lgbt już całkiem posrało? przejadacie się? PSYCHOLE!

    Reorientacja na heteroseksualizm xD

    Uzdrowienie z ho­mo­sek­su­ali­zmu i re­orien­ta­cja na reakcje he­te­ro­sek­su­al­ne są możliwe wtedy, gdy dokona się du­cho­we nawrócenie, po­le­ga­ją­ce na przy­lgnię­ciu wia­rą do Chrystusa i pod­ję­cie trudu pój­ścia ra­zem z Nim przez ży­cie.
    O hui brzmi jak: #naukowcywiary, nobel z medycyny gwarantowany.

    Metody uzdrowienia homoseksualizmu:

    Cał­ko­wi­te uzdro­wie­nie z ho­mo­sek­su­ali­zmu jest moż­li­we tylko mocą mi­ło­ści samego Boga. Tyl­ko ta jedyna miłość może wyzwolić z do­tkli­we­go smutku i sa­mot­no­ści oraz dać po­czu­cie pew­no­ści, że jest się ko­cha­nym za­wsze i bez­wa­run­ko­wo. Trzeba całą swo­ją uwa­gę skierować na miłość Chrystusa, a nie na swoje uza­leż­nie­nie seksualne.
    XD

    Osoby o ho­mo­sek­su­al­nych skłon­no­ściach, aby wyzwolić się z ho­mo­sek­su­al­nych sposobów my­śle­nia i od­czu­wa­nia, po­win­ny przebywać w śro­do­wi­sku „nor­mal­nych” kobiet i męż­czyzn. Dla­te­go trze­ba znaleźć sobie wspól­no­tę lu­dzi wie­rzą­cych i mo­dlą­cych się. Naj­le­piej którąś z grup mo­dli­tew­nych w swo­jej parafii. Bardzo ważne jest za­wie­ra­nie i pod­trzy­my­wa­nie czy­stych przy­jaź­ni z członkami tej wspól­no­ty.
    SEKTA!

    https://www.fronda.pl/a/ks-mieczyslaw-piotrowski-jak-wyjsc-z-grzechu-homoseksualizmu,116190.html
    #nauka #bekazkatoli #neuropa #ciekawostki #tysiacurojenniezaleznychmediow #medycyna #lgbt #homoseksualizm
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.jpg

  •  

    2 miesiące pisania z różową, wysyłania do niej filmików, interesowania się o jej stan zdrowia, zarywania nocek co najmniej do 4 rano w środku tygodnia, znoszenia jej humorów i wmawiania sobie że może jestem nahalny i dać sobie trochę luzu z jednoczesnym przekonaniem że to ja jestem najlepszym kandydatem dla niej

    pokaż spoiler Zeby tylko zobaczyć wieczorem w niedzielę status W ZWIĄZKU Z UŻYTKOWNIKIEM....


    Kłamią hurtowo w dużych ilościach, już nigdy nie zaufam żadnej. Koniec ostateczny.

    #przegryw
    pokaż całość

    •  

      @RouZi: Ale czemu miała wybrać Ciebie zamiast niego? Dałeś jej w ogóle możliwość dokonania takiego wyboru? Bo samym pisaniem 'po przyjacielsku' tak się nie stanie.

      pokaż spoiler Albo stanie w jakimś malutkim odsetku, a w większości skończy właśnie tak, że ktoś bardziej zdecydowany się weźmie za tą różową.

      W dodatku widzę że uważasz się za lepszego od niego - ale tak naprawdę masz ku temu podstawy?
      pokaż całość

    •  

      @RouZi: Ogólnie ziomeczku nie zrozum mnie źle. Współczuję, bo sam w takiej sytuacji byłem nie raz i nie dwa i wiem jak t oboli. Ale musisz zdać sobie sprawę z tego że dużo rzeczy zapewne dało się tu zrobić lepiej i że niepowodzenie możesz głównie na swoje barki zrzucać. Ale to dobrze, bo jak już poprawisz co powinieneś, to będzie inna rozmowa. :)

    • więcej komentarzy (54)

  •  

    Pytanie : jest jakaś gra podobna do Forza na Ps4?
    #ps4 #ps4pro #playstation #gry #konsole

  •  

    Ktoś ostatnio ogrywał Elex? Piranha to połatała? Warto? #ps4 #gry

  •  

    Cała strzegomska stoi. Od rynku do factory, omijajcie jak macie opcje.
    #strzegomska #wroclaw

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Dawidinho8

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (8)