Kto z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany

  •  

    Belmondo wśród aut dostawczych

    Citroën H Van był lekkim dostawczakiem wytwarzanym w latach 1947-1981, w liczbie 473 289 sztuk. Po drugiej wojnie potrzebne były niewielkie i zwinne ciężarówki o średnim tonażu.

    Ciężko go pomylić z czymkolwiek innym, ponieważ posiada niespotykaną żebrowaną karoserię, inspirowaną samolotem Junkers. Zwiększała sztywność bez zwiększania masy pojazdu, a do jej tworzenia były potrzebne jedynie tanie i proste prasy do blachy. Producent chwalił się, że podłoga jest w stanie utrzymać ciężar konia.

    Typ H współdzielił dużo komponentów z innymi modelami; z Traction Avanta miał silnik, skrzynię biegów i wskaźniki prędkości, z 2CV przednie światła. Dostępne silniki to benzynowce 1.6-1.9 litra o mocy 34-48 KM lub wysokoprężne Indenor lub Perkins 1.6-1.9 litra o mocy 41-57 KM. Posiadał wyrafinowane niezależne zawieszenie dla wszystkich czterech kół, bardzo krótkie zwisy, drzwi samobójcy, 3 biegową automatyczną skrzynię biegów i przepastną część ładunkową, w której mógł stanąć wyprostowany wygryw o wzroście 182 cm, co czyniło go niezwykle praktycznym samochodem użytkowym.

    Wystąpił w wielu filmach, m.in. w popularnym w Polsce Gangu Olsena. Obecnie najczęściej go można spotkać w bogatych krajach Europy Zachodniej, gdzie wykonuje pracę modnego foodtrucka.

    #rzetelnafura <- mój własny tag
    #samochody #motoryzacja #carspotting #carboners #citroen #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    1 755 - 1 = 1 754

    Tytuł: Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie
    Autor:Paweł Smoleński
    Gatunek: literatura faktu / reportaż
    ★★★★★★★★☆☆

    Autor zabiera nas na krótką wyprawę pograniczem Turcji, Syrii, Iraku i Iranu - w tym skrajnie trudnym z powodów politycznych i religijnych miejscu świata mają swa ojczyznę Kurdowie. Przedstawienie historii starożytnej i do 2012 roku, wielokulturowości, szerokich prawach kobiet jak nigdzie indziej w krajach arabskich, rzadko spotykanej tolerancji i trudnych lat 80. i 90. Kurdowie byli tępieni przez wszystkich sąsiadów na czele z reżimem Saddama Husajna, który operacją Al-Anfal doprowadził do czystki etnicznej i największej masakry z wykorzystaniem broni chemicznej po 2WŚ w miejscowości Halabdża.
    Książka interesująca, narracja nienachalna, czyli można dowiedzieć się ogólnie tego i owego, ale jeśli ciekawią nas szczegóły, wtedy powinniśmy poszperać na własną rękę. Przedstawione historie kończą się zanim powstało ISIS, więc nie wiem, jak żyje się tam teraz.

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #reportaz #kurdowie
    pokaż całość

    źródło: czarne.com.pl

  •  

    Zacięty mecz w Będzinie, MKS wygrywa pierwszego seta przy gorącym wsparciu kibiców #siatkowka #plusliga

  •  

    #fantasycycling

    Chłopaki, za dokładnie miesiąc zaczynamy nowe rozdanie i kompletowanie nowych (chyba że ktoś celuje w sprawdzone nazwiska) ekip na sezon 2019.

    Za 2 tyg., max. 3 tyg, chcę mieć komplet graczy - oby maksymalną ilość 18.
    Wy macie pierwszeństwo.

    Z tego miejsca proszę o zostawienie komentarza - TYM RAZEM WIĄŻĄCEGO - czy gracie w przyszłym sezonie. Jeśli ktoś wie że nie chce grać- też proszę o info.

    Przypominam że draft od 12 listopada do 23 grudnia. Wystarczy od 10min tygodniowo wzwyż, przez 6 kolejnych tygodni żeby wymyślić typy. Potem gra się nie zmienia - w sensie jeśli nie chcecie, nie macie czasu, nie potrzebujecie, to Wasza interakcja z grą w sezonie może być żadna, i raczej minimalnie wpłynie to na wyniki.

    Tak więc słucham Państwa :)

    @AbaddonLincoln
    @Ostatni_Piwniczanin
    @Ejszyn
    @Pierre_Billotte
    @Tomhoppe
    @puchacz22
    @tududutududu
    @cult_of_luna
    @Kozzi
    @schrodingerscat
    @Scyzorro83
    @DerMirker
    @Eestel
    @zojmers

    PS. Bez obaw, przypomnę się Wam na priv jeśli nie odpiszecie :) a ok. środka przyszłego tygodnia jeśli nie będę nadal miał kontaktu, nadal macie szansę, ale na równi z nowymi graczami.

    Pozdro
    pokaż całość

  •  

    33064 - 658 = 32406

    Nad tę większą wodę, czyli o tym jak to pojechaliśmy nad morze "na raz".

    W sumie to nie liczyłem już w tym roku na nic dłuższego niż trzy przejechane czterysetki, a tym bardziej na poprawę życiówki. No ale w końcu mamy dopiero październik i pogoda jeszcze całkiem, całkiem.

    Dwa tygodnie temu @metaxy zaproponował zwieńczenie sezonu jakąś konkretną trasą. Wstępnie przystałem na ten plan. Im bliżej terminu, tym lepsze były prognozy. I to zarówno jeśli chodzi o temperaturę, jak i o wiatr. Bo co może być lepszego, niż jazda nad morze z wiatrem w plecy.

    Sobota, godzina 5.00 rano. Pobudka, kawa, śniadanie i o wpół do siódmej wyjeżdżam. Miał jechać ze mną kolega, ale zaspał. Później okazało się, że wyjechał z godzinnym opóźnieniem i jadąc naszym śladem, zrobił 500 km do Torunia. Też nieźle.
    Z Krakowa wyruszają @metaxy, @Cymerek i Adrian. Miejsce spotkania niedaleko Sędziszowa. Coś jednak poszło nie tak, bo okazało się, że zamiast 15 km różnicy w naszych trasach, jest 25 km. Dodatkowo krakusy skrócili drogę, żebym ewentualnie nie musiał na nich czekać. W efekcie to ja musiałem ich gonić przez 30 km...

    Na szczęście w miarę szybko udało się połączyć siły. Choć z samego rana temperatura spadała nawet do 2 st C, to zapowiadany południowy wiatr robił robotę. Było ciepło i pchało w plecki aż miło. Pierwszy postój zarządzamy sobie w jakimś wioskowym sklepie, ale kupujemy w zasadzie tylko picie, bo każdy z nas ma ze sobą pojemnik z makaronem. Świetna sprawa takie domowe jedzenie w trasie, a nie tylko opychanie się słodkościami.

    Kilometry wpadają jakby od niechcenia. Można wręcz powiedzieć, że jedzie się samo. Na postoju koło Andrespola dołącza do nas @mosci_K, który jechał już z nami dwa pierwsze dni tegorocznej wyprawy. W Łęczycy stołujemy się na Orlenie, przywdziewamy nocne ciuszki i wskakujemy na DK91, którą zamierzamy jechać do Torunia. Taki wariant trasy polecił nam @radoslaw-szalkowski z uwagi na mały ruch (wzdłuż krajówki biegnie autostrada A1) i szerokie pobocze. Idealna droga do jazdy nocą, polecam.

    Przed Toruniem spotykamy @Rivgen'a (z piernikami przyjechał, taki gość!), a już w samym mieście dołącza @tym11. Chłopaki oprowadzili nas na szybko po największych atrakcjach turystycznych, czyli panorama miasta, pomnik Kopernika i McD. Odpowiednio posileni ruszamy dalej naszą ulubioną krajówką. Pierwotna trasa zakładała od tego miejsca jazdę bocznymi drogami, ale nie wiedząc czego możemy się tam spodziewać, szczególnie w środku nocy, wybieramy bezpieczny wariant szerokiego pobocza i gładkiego asfaltu. Po kilkunastu km @tym11 skręca do siebie, ale @Rivgen ciśnie z nami do samego Gdańska.

    Noc mija spokojnie. Tu jakiś Orlen, tam McD i tak się jedzie nad to morze. Pomiędzy 4.00 a 6.00 rano tak mnie łamie, że oczy same się zamykają. Na szczęście, gdy tylko zaczęło robić się jasno, ponownie odżyłem. Za Tczewem dołącza do nas @Qardius (ten koleżka jechał już z nami i fotografował się nad morzem 6. dnia wyprawy), a przed Pruszczem Gdańskim łapiemy @WuERA. Dobrze mieć na podorędziu takich lokalsów, co to przeprowadzą przez miasto.

    A w samym już Gdańsku obowiązkowe zdjęcia na Westerplatte i na plaży. Nóg w wodzie niestety nie zamoczyliśmy, ale za to nasypało nam się piasku do butów. Gdy już zbieraliśmy się po sesji foto, przybył kolejny wykopek - @Wyrewolwerowanyrewolwer. Podczas powrotu do centrum łapie nas mżawka, która pod Fontanną Neptuna zamienia się w regularny deszcz. Schronienie szybko znajdujemy w Surf Burgerze, gdzie dołączają do nas jeszcze @piteerowsky i do niedawna krakus, a teraz gdańszczanin @louise_attack.

    Fajnie się siedzi w takim towarzystwie (albo śpi przy stoliku, jeśli ktoś woli), ale trzeba się zbierać na pociąg powrotny. Mój był przed 14.00, więc wychodzę jako pierwszy. @piteerowsky i @Qardius pomagają mi jeszcze dokręcić brakujące kilka km, a na dworcu melduję się kwadrans przed odjazdem.
    Pierwszy raz jechałem Pendolino. I zapewne ostatni. Dwie stówy za bilet to jednak nie jest cena na moją kieszeń. Ale fakt, że można w 5 godzin dostać się z Gdańska do Katowic jest niezaprzeczalnym plusem. Oprócz tego, że przez większość czasu byłem odcięty od sieci (jak żyć, gdy nie można na bieżąco odpisywać na komentarze na Stravie, ani wrzucić zdjęć do aktywności...), to nie spotkały mnie żadne z pociągowych nieprzyjemności, których doświadczyli @metaxy i @Cymerek.

    pokaż spoiler Pani od wózka cateringowego była tak ładna, że gdyby mi porysowała rower, to pewnie bym jej jeszcze podziękował.

    Punkt 19.00 melduję się na dworcu w Katowicach i nareszcie mogę odetchnąć normalnym, śląskim powietrzem.

    Życiówka poprawiona o ledwo 4 km, więc niedosyt pozostał. Brakuje mi tej siódemki z przodu, ale co się odwlecze, to będzie lepiej smakowało ;)

    Dzięki wszystkim zaangażowanym w to przedsięwzięcie i do zobaczenia przy okazji jakiejś kolejnej trasy.

    #mortalszosuje

    #rowerowyrownik #rower #szosa #wykopcanyonclub #rowerowykrakow #zaliczgmine (+31) #100km #200km #300km #400km #500km #600km (nr 1)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Clipboard.jpg

  •  

    Takie tam z nowej książki wydanej przez Świadków Jehowy ( ͡° ͜ʖ ͡°). W komentarzu jeszcze lepsza ilustracja. Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości czy ta organizacja religijna ma znamiona sekty.

    pokaż spoiler Choć zapytani wprost często zaprzeczają, to w rzeczywistości Świadkowie Jehowy wierzą, że już wkrótce* nastąpi wojna zwana przez nich Armagedonem podczas której Bóg i aniołowie zmasakrują miliardy ludzi, którzy nie są Świadkami Jehowy. Ma to być wynikiem tego, że narody zwrócą się przeciwko Świadkom Jehowy i zaczną ich atakować, a Bóg ma wtedy stanąć w ich obronie. Właśnie tę sytuację przedstawiają wstawione przeze mnie ilustracje.


    pokaż spoiler * Zwrot "już wrótce" i jemu podobne Świadkowie Jehowy powtarzają już od ponad 130 lat ( ͡º ͜ʖ͡º).


    #archiwumswiadkajehowy #swiadkowiejehowy #religia #koniecswiata #sekta
    pokaż całość

    źródło: rr1.jpg

  •  

    Nowy konkurent dla Golfa

    Ostatnimi laty Koreańczycy robią bardzo ciekawe wozy, są nowoczesne i nie ustępują jakością samochodom europejskim lub japońskim. Niesamowite jest, jak szybko dogonili swoich konkurentów, zaczynając w latach 80. od licencyjnych wynalazków typu Kia Pride lub brzydkich własnych konstrukcji pokroju Hyundaia Pony, przez różne Lanosy i Espero, aż po Elantrę i Stingera. Razem ze Skodą i Dacią opanowały segment aut miejskich wyrzucając z niego Fiata. Teraz stać ich na własne centra R&D, zachodnich projektantów i inżynierów, więc w nasyconym europejskim rynku atakują segment zdominowany przez Volkswagena Golfa GTI: hot-hatche. Ciekawe, czy uda im się zdobyć przyczółek i utrzymać; w Polsce większość woli używane auto niemieckie niż koreańskie, więc mogą mieć ciężko, ponadto nówka z salonu nie ma rewelacyjnej ceny. Poniżej porównanie cenowe najseksowniejszych gorących hatchbacków, dane zaczerpnięte z oficjalnych stron producentów, koszt za podstawową wersję:

    Hyundai i30N Performęs kosztuje 146 900zł (silnik 2.0 275KM, przyspieszenie do setki 6.1s)
    Volkswagen Golf GTI, 129 050zł (silnik 2.0 245KM, 6.2s)
    Volkswagen Golf R, 160 650zł (silnik 2.0 310KM, 4.6s)
    Renault Megane R.S., 131 900zł (silnik 1.8 280KM, 5.8s)
    Peugeot 308 GTi, 139 900zł (silnik 1.6 263KM, 6.0s)
    Ford Focus RS, 158 240zł (silnik 2.3 350KM, 4.7s)
    Honda Civic Type-R, 150 000zł (silnik 2.0 320KM, 5.8s)

    Morał z tego zestawienia płynie taki, że najtaniej będzie wziąć Golfa, a za drobną dopłatą szybsze Megane. Poza tym, niemal wszystkie auta mają silniki nie przekraczające dwóch litrów i turbo. W taki oto sposób hot-hatch jest nudnym autem z napędem na przód i turbiną, nawet w Hondzie ( ͡° ʖ̯ ͡°) Normy Euro wykastrowały auta spalinowe z ich charakteru i shomogenizowały rynek. Za tydzień kolejny wpis, pozdrawiam i miłego dnia!

    #rzetelnafura śmieszne wpisy
    #motoryzacja #samochody #carboners #carspotting #hyundai
    pokaż całość

  •  

    Dojechaliśmy rowerami nad morze z Krakowa. 600km z małym okładem, średnia ~29km/h. Wspaniały to był wypad, nie zapomnę go... No zapomnę, ale dopiero jak będę miał Alzheimera. A w razie czego jest pamiątka na Strava, żeby było łatwiej sobie przypomnieć.

    7 rano startujemy z @Cymerek i kolegą Adrianem z Krakowa. Wita nas wschód słońca i mylne poczucie, że 5 stopni to już git i będzie tylko cieplej wszak słońce coraz wyżej. To trafiliśmy na gęste mgły i najniżej 1.5 stopnia. Trochę typowych dla krakowskich okolic podjazdów i po 50km mamy w zasadzie koniec górek na całą trasę. Reszta Polski niemal zupełnie płaska z okazjonalnymi pagórkami.

    Przez małą pomyłkę w liczeniu km z @Mortal84 widzimy się dopiero w okolicy 100km, on ma zaś około 30 więcej. Kolega, który miał z nim jechać niestety zaspał. Jak się potem okazało pojechał sam, ale nie wiemy jak daleko dojechał . Łódzkie wita nas... Nudą i paskudnymi asfaltami? Na szczęście w okolicy Łodzi, kawałek za Andrespolem, gdzie jemy pod sklepem, dołącza do nas @mosci_K. Kolega jechał też z nami w tym roku do Warszawy podczas pierwszego dnia mojej wyprawy dookoła Polski, więc dołącza już na stałe do ekipy pomylonej rowerowo. Z Łodzian brakowało @radoslaw-szalkowski - kolega był bardzo chętny i często nam towarzyszy, ale tym razem praca była ważniejsza.

    Zaczyna się ściemniać i dojeżdżamy do pierwszej atrakcji turystycznej na naszej trasie, czyli kolegiaty w Tumie. Do tej pory nie było na trasie nic czemu warto byłoby zrobić zdjęcie. W Łęczycy wskakujemy na DK91 i była to jedna z lepszych decyzji w naszym rowerowym życiu. Noc o tej porze roku trwa już 12h, a omijanie dziur i jazda po wybojach przez taki czas mogłaby się skończyć emocjonalnym kalectwem lub stanem permanentnego wkurzenia. DK91 jest praktycznie pusta, bo obok biegnie autostrada i przez 99% czasu ma szeroki na jakieś 2m pas awaryjny. Dojeżdżamy nią do Torunia, gdzie spotykamy @Rivgen, a chwilę potem @tym11. Chłopaki przeprowadzają nas przez miasto i pokazują na szybko atrakcje turystyczne, dzięki czemu kolekcja zdjęć z wyjazdu rośnie. @tym11 towarzyszy nam przez godzinę i ucieka do siebie, a szkoda, bo chęci nad morze były.

    Jazda przez noc, to głównie ciśnięcie przerywane przerwami na stacjach benzynowych lub McD. Uciekamy z DK91 na Grudziądz, bo @Rivgen, jako autochton, przestrzega nas przed remontami w okolicy Świecia. Wracamy na nią w Nowe, gdzie też wita nas Orlen z obsługą nocną tylko poprzez okienko. Oznacza to brak ciepłego żarcia i toalet, toteż w gniewie jedziemy do Gniewu. Jesteśmy na miejscu po 6 rano, wszystko ładnie otwarte i pracuje. Tam też @Cymerek upada po raz pierwszy... Usnęło mu się na podłodze. Kolejna przerwa w McD w Tczewie - oferta śniadaniowa to wszystko co rowerzyści nienawidzą najbardziej. Jedynie darmowa kawa ukoiła nieco nasze cebulackie serduszka.

    Niedługo potem dołącza @Qurdius, z którym śmigaliśmy już w tym roku, gdy na wyprawie byłem z @Mortal84 nad morzem, a chwilę później @WuERA. Miło śmigamy w kierunku na Westerplatte, gdzie gubi nam się na chwilę @Cymerek, ale już na półwysep jedziemy razem. Zaczyna się robić bardzo wietrznie. Zdjęcia z i pod pomnikiem to preludium do części właściwej, czyli wizyty na plaży z widokiem, a jakże, na morze. Pamiątkowa fotka grupowa, pamiątkowe fotki solo (obowiązkowy, coroczny pirat w moim wypadku). Pojawia się @Wyrewolwerowanyrewolwer i wracamy do miasta. Wiatr robi się już mocno nieprzyjemny, a padający deszcz nie pomaga w pozytywnych odczuciach. Dojeżdżamy do celu podróży czyli mojego ulubionego burgerka w Trójmieście - Sufr Burger (audycja nie zawiera, niestety, lokowania produktu). Znajduje się od 500m od dworca, więc do zestawu dołożyć piwko, dwa lub osiem i doczekać do pociągów.

    Ja z @Cymerek mam aż 5h czekania, odwiedza nas @louise_attack nasz kolega z #rowerowykrakow, który wyprowadził się z Krakowa do Gdańska. Jedziemy Pendolino za ponad 210zł (zamiast 80zł w Intercity) na twarz... Tragedia, bo polityka PKP jest taka, że wyrobią ludziom miłość do Pendolino poprzez likwidację innych (tańszych) bezpośrednich pociągów. A pociągi z przesiadkami (bez Pendolino) jadą 10-12h... Ale ok, niech będzie, że się nam należy trochę luksusu za taki wypad. Jechałem kilka razy Pendolino i wiedziałem, że o WiFi i zasięgu sygnału komórkowego można zapomnieć. Nie jechałem jednak z rowerami. A ten pociąg na przewóz rowerów się nie nadaje. Jest 4 miejsca na rowery w całym składzie i... Nie chcą się one mieścić, wystają na korytarz, co skończyło się dogadywaniem współpasażerów i pracowników PKP oraz trącaniem i wyginaniem ich przez jednych i drugich. @Cymerek opłacił to rozdartym siodełkiem przez chłopaczka z wózkiem cateringowym, a ja urwaną tylną lampką i paroma mniejszym problemami. Poza tym spać się nie dało przez np. spadające (3 razy) walizki z przestrzeni bagażowej. Jak taka spadnie z 1.5m to hałas jest konkretny.

    W Krakowie jesteśmy o 22, @Cymerek udaje się do konduktora celem poinformowania o siodełku, ale to tylko pisemna reklamacja. Ja jadę jeszcze rowerem do domu, @Cymerek już MPK. Przed 23 jesteśmy w domach po 41h na nogach zmęczeni, trochę obolali, ale zadowoleni.

    #metaxynarowerze #rower #krakow #gdansk
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: krakow-morze.JPG

  •  

    Za tydzień rozpoczynamy kolejny sezon z ligą mistrzów świata! Chyba nikt się tego nie spodziewał, ale to fakt i możemy być dumni przez następne 4 lata. Liga zapowiada się niezwykle ciekawie i walczyć o mistrza będzie kilka podobnie mocnych drużyn. Zapraszam zatem do typowania nadchodzącego sezonu i merytorycznej dyskusji:

    1. Stocznia Szczecin - takich cudów w historii Plusligi jeszcze nie było, klub z wielkim budżetem i aspiracjami na mistrzostwo. Z młotem na ataku w postaci MVP Mistrzostw Świata Bartosza Kurka w odbudowanej formie ich siła ognia będzie największa. Raczej depresji mieć nie będzie, bo jego koleżanka ma grać w Policach ( ͡° ͜ʖ ͡°) Do tego dochodzą bardzo doświadczeni Żygadło i niegdyś najlepszy przyjmujący na świecie Kazijski. Na skrzydłach solidni Hoag, Penczew i nadzieja bułgarskiej siatkówki Asparuchow. Na środku porządny Van De Voorde ograny w Jastrzębskim Węglu oraz Włoszech. Na ławce dobrzy zmiennicy w postaci Klutha, Tichacka i Wiki. Gogol z takim składem musi się martwić jedynie o nieprzekroczenie limitu obcokrajowców

    2. Jastrzębski Węgiel - odszedł nierówno grający Muzaj, w jego miejsce podwójny mistrz świata Konarski, który poniżej pewnego poziomu jednak nie schodzi i przy dobrym rozgrywającym w postaci Kampy powinien grać dobrze. Do tego pan trener De Giorgi będzie mieć aż trzech dobrych przyjmujących - młotka Fromma, sprytnego Olivę i nieobliczalnego Lyneela. Do tego jeden z najlepszych libero w Polsce Popiwczaka. Najsłabszym elementem drużyny będą środkowi - tutaj tylko solidny ligowiec Hain i cień samego siebie Kosok. Skład wyraźnie wzmocniony, włodarze myślą teraz już poważnie o mistrzostwie - oby im się udało.

    3. ZAKSA Kędzierzyn Koźle - przyszedł młody atakujący Kaczmarek, raczej wytrzyma ciężar gry, bo w Lubinie sam ciągnął ten niemrawy klub. Toniutti, Deroo, Zatorski - wiadomo światowy top; na drugim skrzydle Śliwka, który mistrzem świata jest, ale nie jestem pewien jego gry, bo zagrywka woła o pomstę do nieba, a liczenie na to, że przyjmować będzie jak na mistrzostwach świata w swoim dniu konia jest dość ryzykowne. Osobiście stawiałbym na Szymurę, bo nie jestem fanem obijania bloku i ciągłych kiwek. Na środku po staremu - ofensywny środkowy Bieniek oraz doświadczony Wiśniewski. Trener jest słabym punktem ZAKSY, w zeszłym sezonie nie przygotował drużyny do decydujących meczów ze Skrą.

    4. Skra Bełchatów - osłabiona odejściem Lisinaca, zastąpiła go mistrzem świata Kochanowskim, który od Lisinaca jest słabszy, niestety. Na ataku 35 letni mistrz świata Wlazły, którego będzie to pewnie ostatni sezon jako pierwszego atakującego, pewnie dużo grać będzie Teppan. Przyjmujący to solidny Ebadipour oraz mistrz świata Szalpuk, który będzie zapewne grać już w pierwszym składzie. Oto co daje pobyt pod okiem Anastasiego - Szalpuk wyszedł stamtąd o wiele lepszy, niż po pierwszym nieudanym sezonie w Skrze. Na libero syn prezesa, na środku mistrz świata Kłos. Na rozegraniu rezerwowy mistrz świata Łomacz. Mimo że w Skrze gra aż 4 mistrzów świata to nie wierzę w obronę tytułu.

    5. Resovia Rzeszów - po beznadziejnym sezonie nakupiła dużo nowych zawodników, ale co z tego, skoro największym problemem tej drużyny jest Andrzej Kowal, który wielokrotnie udowodnił nie umie into siatkówka i pewnie nic nie wyciśnie z tego składu, a ma tutaj kto grać, bowiem jest nowy atakujący mistrz świata Schulz, który pewnie posadzi Jarosza na ławce. Na przyjęciu niestabilny Rossard oraz permamentnie kontuzjowany od 2014 mistrz świata Mika, za którego pewnie będzie wchodzić Buszek lub młody obiecujący Szerszeń z amerykańskiego uniwersytetu. Środek wygląda porządnie - Smith i mistrz świata Możdżonek, na rezerwie przereklamowany Lemański i trwale przyspawany do ławki Dryja, pewnie będą wchodzić na zmiany, gdy Kowal nie będzie wiedzieć, jak gonić wynik, czyli robić robotę Perłowskiego, który gdzieś sobie poszedł, albo już skończył grać, nieważne. Na rozegraniu zagraniczni Shoji i Redwitz, nie wiem, w jakiej są formie, ale moim zdaniem ta zbieranina nic nie ugra w lidze. W Resovii jest także czterech mistrzów świata.

    Nie mam wyrobionego zdania na temat innych drużyn, życzę z całego serca szóstki AZSowi Olsztyn. Jeśli chodzi o spadkowiczów, to na pewno spadnie Lubin, bo jego transfery letnie to jest beka i skład dobry na 1szą ligę, czego nie zmieni nawet egzotyczny trener z Brazylii. Bydgoszcz też powinna spaść, bo na papierze wygląda słabo i nie ma kibiców.

    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Prorosyjska partia na Łotwie uzyskała najlepszy wynik.Reprezentująca rosyjskojęzyczną mniejszość Socjaldemokratyczna Partia "Zgoda" zdobyła najwięcej - 19,4 proc. - głosów w sobotnich wyborach parlamentarnych na Łotwie - wynika z sondaży exit poll zleconych przez państwową telewizję LTV.Wynik partii jest jakos dziwnie zbieżny z iloscią Rosjan zamieszkujących dane państwo.

    https://fakty.interia.pl/swiat/news-lotwa-exit-polls-prowadzi-partia-rosyjskojezycznej-mniejszos,nId,2641349#utm_source=fb&utm_medium=fb_share&utm_campaign=fb_share&iwa_source=fb_share

    #lotwa #rosja #polityka
    pokaż całość

  •  

    1 768 - 1 = 1 767

    Tytuł: Cygan to Cygan
    Autor: Lidia Ostałowska
    Gatunek: literatura faktu / reportaż
    ★★★★★★★☆☆☆

    Zbiór reportaży o życiu mniejszości romskiej w Europie w latach 90. XX wieku, a zatem już nienajmłodszy. Wart lektury jak najbardziej.

    Są tutaj historie Cyganów z Rumunii, Bułgarii, Czech, Węgier, Macedonii i Polski. Pokazane jest ich tradycyjne życie do II Wojny Światowej, kiedy jeździli taborami po wielkich obszarach i przeważnie żyli w zgodzie z ludnością rdzenną i utrzymywali się z drobnego handlu, garncarstwa, kowalstwa, glazurnictwa, wróżenia i muzykowania. Po 2 WŚ większość państw zabroniła włóczęgostwa i nakazała ustatkowanie się, a że Cygan kocha drogę i wolność - zupełnie im to nie odpowiadało i stworzyło patologie, które znamy, czyli: zbieranie złomu, alkoholizm, kradzieże, dewastowanie mienia i wielką niezaradność życiową. Ludność rdzenna zmuszona została przez aparat państwowy do dotowania patologii różnymi programami socjalnymi, co wytworzyło dużą niechęć, a wręcz nienawiść do Cyganów w większości państw, w których występowali.

    Autorka pokazuje jak było, podkreśla przypadki nietolerancji względem Romów, niestety nie potrafi przyznać, że problemem Cyganów są oni sami i ich całkowity wstręt do jakiejkolwiek asymilacji, który bierze się z ich cygańskiego bushido - romanipen, które nakazuje traktować gadziów z dystansem i nie wchodzić z nimi w zażyłość. Gadzio brzmi podobnie do Goj, a tak ludzi określa inna problematyczna mniejszość. Nieprzypadkowo. Niesmaczny jest ostatni rozdział, w którym autorka wylicza najnowsze przejawy dyskryminacji wobec Cyganów w Europie, jak choćby likwidacja cygańskiego gruzowiska we Wrocławiu. Przyzwyczaiłem się do tego, że wyd. Czarne promuje lewicowych autorów i nie mam z tym problemu, ale nie lubię, gdy ktoś na siłę bierze w obronę grupę ludzi, która mentalnie tkwi w średniowieczu i stwarza problemy, gdziekolwiek się pojawi. Może by tak ich zostawić w spokoju, uciąć socjal i zobaczyć, czy przeżyją bez kroplówki państwa opiekuńczego?

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #reportaz #cyganie
    pokaż całość

    źródło: czarne.com.pl

  •  

    Jestem ciekaw ile katolików chodzących do kościoła zdaje sobie sprawę z tego słuchając kazania księdza na podstawie wersetu jednej z czterech ewangelii że tych ewenagelii było około pięćdziesięciu.

    Wybrano te, które nie tyle co mówiły o życiu Jezusa Chrystusa, jego życiu i nauce, a te które wskazywały na potrzebę istnienia kościoła jako łącznika między człowiekiem, a bogiem. Wszystkie te cztery ewangelie które znamy są (pomijając już fantasy) napisane dziesiątki, a nawet setki lat po życiu Jezusa. Nie są rzekomo napisane przez jego uczniów co wiele naukowców już obaliło, a czym kościół nie chce się pogodzić. Były napisane przez ludzi tworzących kościół w ich imieniu z ustnych opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie. Stąd tak duże rozbieżności nawet między tymi czterema ewangeliami, które powinny jak już tworzyć jedną wspólną całość.

    Niestety, inne ewangelie nie zostały uznane przez kościół bo marginezowały ich role, a nawet z kościołem walczyły. Mimo że wiele z tych ewangelii zostały przez naukowców uznane za starsze niż te oficjalne tworzący tzw nowy testament, czy za bardziej wiarygodne w relacjonowanej historii. Tak wiec mieliśmy ewangelie Piotra, Tomasza, czy nawet Marii Magdaleny. Czym takim podpadły kościołowi, że zostały odrzucone? Na przykład tym, że Jezus był tylko uczniem Jana (według historyków Jan pod płaszczem wiary zapowiadał rewolucje i nadejście kogoś kto ich ku temu poprowadzi, był najprawdopodobnie nauczycielem Jezusa), Jezus nie czynił żadnych cudów, Jezus miał rodzeństwo: braci i siostry, Jezus był w bliskich kontaktach z Marią Magdaleną, to że droga do boga nie prowadzi przez kościół, a nawet powinno się z tym walczyć bo to ludzie którzy wykorzystują wiarę do polityki.

    Jak na ironię te ewangelie z polityką trafiają w punkt bo owe cztery oficjalne ewangelie zostały wybrane prze cesarza Konstantyna Wielkiego, który rządził wtedy najpotężniejszym państwem na świecie, a które zaraz miało się rozpaść. Wtem zwrócił się do kościoła i zorganizował słynny zjazd zwany soborem nicejskim, gdzie z dziesiątkami duchownych ustalał jak powinno wyglądać państwo rzymskokatolickie, ale tak aby zachować władze i utrzymać naród w jedności.

    Tak więc tylko te cztery ewangelie mimo że nie trzymają się razem kupy oprócz ogólnego zarysu historii zostały uznane za autentyczne. Kit z tym że były tam sytuacje nawet nie tyle co ze świata fantastyki co nawet nie istniejące w tamtych czasach, czy tamtejszym prawie jak np słynne kogo uwolnić: Jezusa, czy Barabasza gdzie autor ewangelii pisze że "co roku była tradycja że kogoś w ten sposób uwalniono", żadne niezależne źródła historyczne, nawet te uznajace Jezusa jako autentyczną postać historyczną (nie mylić z synem boga) nie piszą o żadnych takich praktykach, tradycjach, czy prawie. Tak przy okazji imię Barabasz znaczy "syn ojca" więc odlot totalny. Wybrane ewangelie przez kosciol spełniały wszystkie kryteria: była wiara jednocząca ludzi, oraz były instrumenty do rządzenia nimi.

    Co stało się po za tym że kościół i cesarz, innych oraz niewygodnych dla nich ewangelii nie uznał? Ludzi korzystajacych z innych ewangelii, a było ich pełno prześladowano: bardzo opornych mimo pouczeń zabijano, a pisma ewangeliczne niszczono, mimo że de facto wierzyli oni w syna bożego Jezusa, oraz jego ojca boga świata. Nie wierzyli tylko w to, że kościół jest potrzebny do zbawienia duszy.

    Tak więc kościół już na poczatku swego istnienia dopuścił się pierwszego fałszerstwa być może największego w historii oraz prześladowań z zabijaniem.
    Nie tylko wybrał najlepsze wersje ewangelii, ale także te cztery wybrane modifikował na własny użytek. Przytocze tutaj słowa niezależnego historyka tamtych czasów Celcusa, tego którego katolicy podają jako osobę która świadczyła że ktoś taki jak Jezus istniał:

    Niektórzy z nich, jako że byli pod wpływem stanu upojenia wywołującego samoindukujące się wizje, przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów

    Nie przeszkadzało ówczesnemu kościołowi także " pakt z diabłem" w zamian za współudział władzy. Owy Konstantyn Wielki, który zarządził uznać ich wiarę religią państwową, kazał zabić swego syna, a żonę ugotować żywcem. Jednak Konstantyn Wielki dziś figoruje jako człowiek który rzekomo ukrócił prześladowania chrześcijan uprzednio się nawracając, jako bohater. Powody były czysto polityczne, tak mówiono wtedy w Rzymie o katolikach:

    ...byli ostatnimi plugawcami; bandą ciemnych mężczyzn i naiwnych kobiet ; którzy z ich nocnymi zgromadzeniami, uroczystymi postami i nieludzkim jadlem spotykali się potajemnie, jak miłujące ciemności zgraje; opluwając bogów i szydząc ze wszystkiego co święte...

    To że ktoś taki jak Jezus istniał jako postać historyczna nawet jak dla mnie ateisty jest prawdą, potwierdzają to niezależne źródła historyczne. Oczywiscie według mnie był zwykłym czlowiekiem, przywódcą tamtejszego ruchu oporu, a fantasy zostało dodane pozniej przez ludzi zgromadzonych wokół jego sekty oraz pozniej kosciół, który zrobił z tego największą religie świata. Między innymi przez fałszerstwo wyżej opisane. Przez prześladowanie i krew, przez słowa które zostały stworzone aby ludzi zjednoczyć i kontrolować dla elity, tamtejszej elity którą tworzył kościół...i tworzy po dzień dzisiejszy, a Wy jesteście jego niewolnikami.

    #bekazkatoli #biblia #cytatyzbiblii #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Osoby spragnione plusligowych emocji mogą na Polsacie sportowym obejrzeć transmisję z towarzyskiego turnieju Giganci Siatkówki w Wieluniu. Dzisiaj JSW - Fryderyki oraz Skra - Berlin. Dużo nowych twarzy. #siatkowka

  •  

    Tymczasem na Polsat Sport leci mecz pierwszej ligi KPS Kielce - BBTS Bielsko Biała. W tym sezonie Polsat transmituje pierwszą ligę, po braku licencji na ligę mistrzów #siatkowka

    +: Freakz

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika DerMirker

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (5)