Pod tagiem #wanderlust staram się publikować relacje, ciekawostki oraz krótkie formy literackie zebrane w trakcie kilkuletniej tułaczki po ponad 80 krajach Afryki, Azji, Oceanii i Bliskiego Wschodu. Wszystkie opowiadania i artykuły dostępne na: www.wanderlust.pl

  •  

    Taki klimatyczny wisior podarowała mi kobita po powrocie z Somalilandu. Będzie się ładnie komponował z moją złotą Matką Boską przebijając się przez Sudan w następnym tygodniu.

    Bo w Etiopii coraz niespokojniej. Właśnie wprowadzono stan wyjątkowy, premier podał się do dymisji, pomimo wypuszczenia więźniów politycznych i blokady Internetu na prowincji uliczne protesty Oromijczyków nasilają się z dnia na dzień, do szerzącego się niepokoju dołączają Amharowie. Na wsiach widać wysprejowane znaki "X" na szyldach interesów oskarżanych o powiązania z rządem, współfinansowane przez politbiuro linie autobusowe odmawiają kursów poza stolicę gdzie często uważane są za intruza i temuż palone w poprzek drogi. Pojawiające się falowo zamieszki przez ostatnie 3 lata pochłonęły już życie setek osób.

    Chyba czas się powoli zbierać...

    Insta | Blog

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki #afryka #etiopia #zainteresowania #tworczoscwlasna
    pokaż całość

  •  

    Osobiście kawy nie znoszę (poza turecką gęściuchą z kardamonem) i nie bardzo rozumiem jak można się tym raczyć, ten jednak kto przepada zapewne odnajdzie się w Etiopii.

    "Buna" czyli kawa pochodzi z Abissynii i od zawsze była ważną częścią amharskiej kultury, a krótkotrwała włoska okupacja tylko ugruntowała znaczenie tego trunku. Do dziś na centralne place dużych miast mówi się piassa, spaghetti obok indżery stanowi prawie że narodową potrawę. Jest to też pewnie jedno z ostatnich miejsc na świecie gdzie w jednej z wielu kafejek w postarzałych budynkach w stylu Art Deco, pośród starszych panów w filcowych fedorach i tweedowych marynarkach możemy spróbować kawy mielonej w przedwojennych, ręcznych, mosiężnych młynach a parzonej w oryginalnych włoskich ekspresach ciśnieniowych La Pavoni z lat 70. Espresso to niemal zawsze standardowe 6 birr (ok. 70 gr).

    Poza kafejkami, również niemal w każdym szynku, wśród pijaków i prostytutek, gdzieś w kąciku można dostrzec siedzącą na stołeczku na pokrytym źdźbłami trawy podeście, ubraną w tradycyjny płócienny strój panią, wśród dymu prażonych na blaszanych tackach ziaren przygotowującą rytualnie bunę nalewając do glinianej dżebeny.

    Insta | Blog

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #podroze #podrozujzwykopem #kawa #ciekawostki #afryka #etiopia #zainteresowania #tworczoscwlasna #foodporn
    pokaż całość

  •  

    Przy okazji statnich wpisów o afrykańskich "fetaszach" przypomniała mi się zabawna historia.

    Kilka lat temu, jeszcze przed wojną w Mali, jechałem z kumplem samochodem do Bamako. Z Marakeszu przez Saharę to jakieś 7 dni drogi. Trasa całkiem ciekawa, szczególnie odcinek od Nawakszutu był kiedyś nazywany drogą śmierci ze względu na dość częste porwania białasów przez Aqimowców czy inne polisariańskie ścierwo.

    Z tego też względu obszar ten jest (był?) nabity malijskim i mauretańskim wojskiem. Przez parę dni jazdy zaliczyliśmy ponad 40 (!) checkpointów. Zazwyczaj wszystko w miłej atmosferze, papierosek, herbatka, śmieszkowanie z żołnierzami i zostawienie tzw. fiché czyli kserówek dokumentów z dopisanymi odręcznie paroma informacjami. Gdy zapada zmrok nigdy nie pozwalają nam jechać dalej tylko każą spać za budą na ziemi pod karabinem.

    Po paru dniach trafił nam się jednak sołdat skurwiel żądający chabora. Dla mnie to była pierwszyzna, jednak kumpel, stary hardkorowiec, robił już tę trasę któryś raz z kolei na hehe import-export handel złomem. W związku z tym zostałem świadkiem chyba najbardziej absurdalnej konwersacji pomiędzy nachylającym się do naszego auta skundlonym haszem [Ż]ołnierzem malijskiej armii a moim [K]umplem:

    Ż - no chłopaki, musicie mi jakiś ładny prezent odpalić.
    K - nic ci nie damy.
    Ż - ta? No to sobie tutaj trochę posiedzicie.
    K - mamy czas, musisz nam tylko jakąś wodę i żarcie załatwić bo nam się zapasy skończyły.
    Ż - gościu, ja ci tu zaraz tyle jedzenia i picia przyniosę, że będziecie cały dzień tu siedzieć.
    K - nie ma sprawy.
    Ż - taki jesteś cwany? Chłopie, ja ci tu mogę załatwić tyle żarcia, napojów, owoców, co tam tylko sobie chcecie, że będziecie tydzień czekać.
    K - nie ma problemu.
    Ż - naprawdę nie wiesz z kim tańczysz kolego, zaraz dzwonię do jednostki w Bamako i chłopaki mi tu tyle żarcia i wody przywiozą, że przez miesiąc dupy nie ruszycie, obiecuje ci to.
    K - powiedz żeby po Big Maki zajechali.

    Wojak chowa się do budy. Zjeżdżamy na pobocze, wyciągamy po papierosie, odpalamy Tikena Jah Fakoly'ego z kaseciaka i siadając na masce naszego Mercedesa 190-tki zaczynamy się opalać. Nie wiem za bardzo co robić, zastanawiam się czy by nie zanieść mu paczki Marlboro ale kumpel tylko śmieje się i mówi żeby zluzować pory.

    Po pół godzinie żołdak przychodzi, pizga dokumenty w piach i każe nam stąd spierdalać xD

    Insta | Blog

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    (zdjęcie tym razem pożyczone bo nie mam przy sobie folderu z Mali)

    #podroze #podrozujzwykopem #heheszki #ciekawostki #afryka #zainteresowania #tworczoscwlasna
    pokaż całość

    +: asdfgh12, BorSon +818 innych
    •  

      czytałeś może książkę "Sahara" autorstwa Cizia Zykë?

      @gtk90: @krysc4d: cieszę się, że o tym wspominasz. Postać "Cizi" jest mi oczywiście dobrze znana, często pojawiał się gdzieś w legendach i opowieściach podczas moich tułaczek po Saharze w tę i z powrotem parę lat temu. Niestety nie zapoznałem się jeszcze z jego twórczością bo poluję od jakiegoś czasu na jakieś ładne wydania o które wcale nie jest łatwo.

      Co do "handlu złomem" to może dodam kiedyś oddzielny wpis bo rzeczywiście przed powstaniem Tuaregów dało się zarobić szybko niezłe pieniądze.

      A jeżeli chodzi o hehe seksy to mam też parę opowiadań gotowych ale chyba nie jestem jeszcze gotowy żeby wrzucać.

      @pdgawrosz: @kluszczi: @oszty: @sing: @SKYFander: @Trique: @dr_gorasul: tradycyjnie już, dzięki za dobre słowo cumple, z czasem będę tego wrzucał więcej, może kiedyś podeślę jakiemuś zdesperowanemu wydawnictwu jak znajdę czas:)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Muszę przyznać, że obecnie pod pewnym względem łatwiej przemierza się Czarny Ląd niż dawniej.

    Kiedyś, tłumacząc co to jest ta Polska trzeba było kombinować z papieżem, wśród środowisk uniwersyteckich ze Skłodowską i Kopernikiem, z ludźmi kultury z Kieślowskim czy Chopinem, a z gangusami na przedmiejskich slumsach z Wałęsą.

    Dziś wszystko załatwia mąż Anny Lewandowskiej. Skąd jesteś? Lewandowski. A, yes yes, very nice. Napijesz się czegoś? Lewandowski. Oh, oczywiście, piwko raz tutaj. Wpierdolić ci białasie? Lewandowski. Ah, yes, proszę schować portfel.

    Robert jest jak Bartoszewski dla PO czy Żołnierze Wyklęci dla PiSu. Argumentum universalis, kamień filozoficzny, odpowiedź na wszystko. Oby więcej takich.

    PS trafił mi się jeszcze "Sezeny" ostatnio, dopiero po chwili skojarzyłem o kogo chodzi, jak myślicie?

    Insta | Blog

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #podroze #podrozujzwykopem #lewandowski #sport #pilkanozna # #ciekawostki #afryka #etiopia #zainteresowania
    pokaż całość

    •  

      @Annaroth: dobre pytanie, trudno wypowiedzieć się co do ogółu Afryki, zależy od jednego z tysięcy plemion, społeczności, mniejszości i ich zaszłości kolonijnych.

      Etiopia przykładowo wg. mnie w większości regionów jest bardzo bezpieczna (ale to moje zdanie, często turyści odmiennie się wypowiadają), może to wynikać z faktu iż nigdy (poza krótką włoską okupacją) nie została skolonizowana, więc i jakaś podskórna nienawiść w stosunku do białasów może nie występować. Póki co raz zdarzyło mi się ciągać w barze z jakimś lokalsem ale obaj byliśmy wstawieni i w sumie to nie wiadomo o co poszło, raczej nic rasistowskiego (chyba o dziewoję).

      Trzeba jednak pamiętać, że zupełnie inaczej może być w Nairobi, Lagosie czy Joburgu, gdzie jest większe i postępujące rozwarstwienie społeczne i ogólnie etniczne napięcia.

      Szczęsny?

      @piperek: dycha panie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    - Grzagos! Nie uwierzysz!
    - Co kochanie?
    - W regionach plemiennych i w stanie Oromia właśnie wybuchły antyrządowe zamieszki! Opozycja blokuje drogi i wyciąga ludzi z aut paląc samochody!
    - A to oznacza...
    - ...że będziemy musieli - rozpromieniony uśmiech - ekhem, że będziemy musieli - fałszywa smutna mina - spędzić jeszcze kilka dni razem zanim sytuacja się uspokoi...
    - To wspaniale kochanie.

    Zamykam oczy, odchylam głowę, a przed powiekami przelatują mi symbole dolara za kolejny już raz przebukowywany bilet z Addis Abeby...

    Insta | Blog

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #podroze #podrozujzwykopem #kobiety #heheszki #ciekawostki #afryka #etiopia #zainteresowania #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Tym razem Kodak, skan z ręcznie wołanego negatywu. Reserwat w okolicach Sa Pa
    #wietnam #podroze #fotografiaanalogowa #fotouogolnienie <- do blokowania/obserwowania

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Co skrywają etiopskie gacie?

    Metema, etiopska wioska przy granicy z Sudanem, 5 rano. Wsiadam do minivana jadącego do Gondaru, stolicy stanu Amhara. Spałem dwie godziny, na szczęście, jak mi się wtedy wydaje, udaje mi się wywalczyć miejsce z przodu, obok kierowcy.

    Suniemy wąską krętą drogą, słońce powoli wyłania się spośród kurzu i źdźbeł słoniowej trawy. Szofer w pewnym momencie przesuwa niedbale leżące na desce rozdzielczej złożone spodnie w moją stronę i gestem prosi abym włożył do leżącego na siedzeniu mojego podręcznego plecaka. Ze zmęczenia mam zwoje mózgowe jak Marian Kowalski, gacie nie wyglądają jak litr spirytusu, może zasłaniają mu widoczność czy coś, wrzucam więc do plecaka i zapominam.

    Jedziemy dalej, gdy nagle - jeb (czy też, dla Krakusów - dup), - "fetasz", mechanizm o którym wspominałem w poprzednim wpisie. Spod półprzymkniętych powiek obserwuję w bocznym lusterku jak policjant z kałachem na ramieniu otwiera rozsuwane drzwi, zaspany zagaduje coś do współpasażerów, od niechcenia bierze jakiś pierwszy z brzegu bagaż i wyjmuje z niego rajtuzy odwracając na lewą stronę. Ja pierdolę.

    Wychodzę z auta i idę do pobliskiego szaletu. Zasuwam oczkowaną szmatę, wyciągam z plecaka spodnie i obmacuję z wierzchu. Coś w nich jest. I już oczami wyobraźni widzę siebie jak wystrzelony tańczę w jakichś etiopskich Manieczkach wyrywając tigryńskie wieśniary w rytmie amharskiego Zenka Martyniuka albo w ciemnej uliczce pcham towar po dobrej cenie żądnym wrażeń białasom (lub szeregowym pracownikom Oxfamu).

    Niestety, rozczarowanko. Z kieszeni wyjmuję garść kart pamięci. I już domyślam się o co tu chodzi.

    Najpierw myślę czy nie założyć gaci na siebie ale mają typowo etiopski rozmiar czyli na Ewę Farnę 18 lat lub kilo temu. Wkładam więc część kart do portfela, resztę do pokrowca z aparatem.

    Pozostała część podróży przebiega bez przeszkód. W Gondarze zbijam pionę z kierowcą i odchodzę czekając tylko na "ej, stary, a moje spodnie?". Oddaję gacie i teraz ja stoję z uśmieszkiem przed zmieszanym gościem. Ten otępiały nie wie o co chodzi więc otwieram zaciśniętą pięść z kartami pamięci. Gościowi robi się głupio, chce mi postawić piwo, przeprasza i tłumaczy że białych nie sprawdzają. Mówię mu tylko żeby więcej tego nie robił chociaż pewnie i tak ma to w dupie.

    Później w barze w Addis Abebie potwierdzam swoje podejrzenia. Drobna elektronika zwożona jest z rzadka z tańszego Sudanu lub częściej z nirwany Korwina czyli niemal w ogóle pozbawionego podatków Somalilandu, o czym sam się potem przekonam w drodze powrotnej stamtąd, gdy policjant niczym lekarz łomżyńskiego OKW zaraz po wyciśnięciu pasty do zębów prawie że zajrzy mi do celi Barabasza.

    Przewożenie elektroniki w Etiopii nie jest jakąś zbrodnią, jednak jej nadmiar na jedną osobę, tak jak i jakiegokolwiek innego towaru, wytwarza u strażników sawanny wyjątkową lepkość rąk.

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki #afryka #etiopia #zainteresowania #tworczoscwlasna #opowiadanie
    pokaż całość

  •  

    Ale fart.

    W weekend, jak zwykle szlajając się po ciemnych muzycznych spelunach Addis Abeby spotkałem Melatu Astatke, żywą legendę światowej sceny jazzowej i prekursora Afro Jazzu.

    Nazwisko może wielu za dużo nie mówić, wszyscy jednak pośrednio znamy jego twórczość z kawałków chociażby Kanye Westa, Nasa i Damiana Marleya którzy samplują jego klasyczne utwory. Znany również z hipnotuzującej ścieżki dźwiękowej do "Broken Flowers" z Billem Murrayem jeśli ktoś kojarzy filmy Jarmuscha. Był pare razy w Polsce jako gwiazda festiwali (chyba nawet w zeszłym roku w Lublinie), ponoć w latach 90 pomieszkiwał parę miesięcy w kraju nad Wisłą szukając inspiracji.

    70-tka na karku a jeszcze potrafi wejść do baru, walnąć drin i podżemować z chłopakami. Nieźle.

    Insta | Blog

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #podroze #podrozujzwykopem #jazz #muzyka #film #ciekawostki #afryka #etiopia #zainteresowania #tworczoscwlasna
    pokaż całość

  •  

    – Młody człowieku, jak robisz zdjęcia moim rzeczom, to najpierw spytaj. Tak, możesz. Co fotografujesz? Tę lalkę? Goła jest. Czekaj, wsadzę ją na motor, to będzie lepiej wyglądać.

    Mężczyzna chwyta nagą lalkę typu „bobas” i sadza ją na plastikowym zielonym motorze. Przez chwilę jest śmiesznie.

    Ale ogólnie to nie jest mi do śmiechu. Odwiedzam emerycki bazarek na północy Kijowa. Jedno z tych miejsc, na którym emeryci stoją całe dnie, wyprzedając wszystko, co pozostało im w mieszkaniach. Żeby przeżyć.

    Na kraciaste kocyki, leżące w błocie, trafia wszystko: od odkurzaczowych rur, po kiczowate romanse, a nawet wrak zabawkowego samochodu (!). Ludzie wyprzedają całe swoje życie, bo z ukraińską emeryturą nie są w stanie przetrwać.

    TUTAJ więcej na ten temat, a tutaj zrobiłem znalezisko.

    #ukraina #ukrainainfo #heheszki przez łzy #feels #podroze #europa
    pokaż całość

    źródło: 2331b.jpg

  •  

    Zaułek rzeźnika.
    Syria, Aleppo, 2008. Lepsze czasy. Tętniący życiem i 'orientem', bezpieczny, przyzwoicie funkcjonujący kraj.

    #podroze #fotografia trochę #gotujzwykopem

    źródło: IMG_3881.JPG 18+

  •  

    Ricardo Kapuściński w opisywał w "Cesarzu" mechanizm tzw. "fetaszy" występujący w Etiopii po obaleniu rządów Hajle Selasje, czyli proces ciągłego zatrzymywania podróżnych w poszukiwaniu w sumie to niewiadomo do końca czego (prawdopodobnie dowodów na współpracę z dworem cesarza).

    Co ciekawe, w pewnym sensie zjawisko to zachowało się do dzisiaj. Szczególnie podróżując z terenów przygranicznych Sudanu i Somalii musimy liczyć się z ciągłymi zatrzymaniami w celu rewizji. Przewalanie bagaży, legitymowanie, sprawdzanie. Przeszukiwanie, obmacywanie, obściskiwanie. Wylewanie perfum, rekwirowanie elektroniki, wbijanie bagnetów w puszki ze sproszkowanym mlekiem. Pytania bliżej nieokreślonych osób o paszport i cel pobytu. Ochroniarz przed wejściem do supermarketu woła "fetasz!" i niczym Stanisław Łyżwiński serwuje nam szybkie macanko.

    Ostatnio kelnerka w knajpie zapytała czy może zobaczyć mój dokument. Zaskoczony wręczyłem go jej będąc ciekawym co z nim zrobi. Po chwili zwróciła paszport z... numerem telefonu na karteczce w środku. Muszę przyznać, że nieźle to wykombinowała.

    A jak dzięki takiemu fetaszowi jorgnąłem się że chcą mnie wjebać w przemyt? O tym w następnym wpisie pt. "Co skrywają etiopskie gacie".

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki #afryka #etiopia #kapuscinski #zainteresowania
    pokaż całość

  •  

    Co ćpać w Rogu Afryki?

    Najlepiej czat (khat), czyli liście czuwaliczki jadalnej zawierające katynon podobny w składzie do pochodnych amfetaminy.

    Przeżuwany całe dnie przez mężczyzn z wydętymi policzkami powoduje coraz większe uzależnienie w Afryce Wschodniej. Szczególnie w rejonach przygranicznych Somalii łatwo zauważyć leżących pod murem facetów z półprzymkniętymi powiekami i wyciekającą z ust zielonkawą mazią, obdartych włóczęgów zbierających i ochuchujących z piachu pojedyncze gałązki.

    "Oni i tak cały dzień kurwa nic nie robią tylko siedzą na dupie na plaży i porywają statki, a z tym gównem w mordzie to już w ogóle" - tak mój znajomy Syryjczyk, dezerter z armii Assada w Hargeisie, wykłada mi kulturę Somalijczyków.

    W Etiopii, Dżibuti czy Somalii, w odróżnieniu od Europy, czat nie jest nielegalny, w tej pierwszej jednak raczej spożywany w zaciszu lub za kierownicą samochodu.

    W Somalii natomiast nie żuć czatu to jak nie pić wódki w Polsce. No niby wszystko z tobą w porządku, ale możesz nie dostać kredytu, sprawować funkcji publicznej, a już na pewno nie adoptujesz dziecka. Stymulantów nie zażywam jednak czekając cały dzień na transport z tubylcami, w ciemnej, rozgrzanej chałupie w jakimś przygranicznym Paździejewie w Somalilandzie, gdzie wszyscy żują i plują, skubię parę liści żeby nie wyjść na frajera. W smaku dokładnie taki jak wyobrażałbym sobie każdy inny liść z drzewa, żeby jednak coś poczuć trzeba by tego z pół torby zrzuć.

    Siatka 50 gramów liści w Etiopii to koszt 25 birr (ok. 3 zł), w Somalii sprzedawany w pęczkach gałązek za jakieś grosze.

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki #afryka #etiopia #somalia #narkotyki #wykopjointclub
    pokaż całość

    •  

      Nie rozumiem fenomenu czatu, przeżułem tego chyba pół wywrotki i nic nie czułem.

      @kim_il_sung: miałem podobnie z kavą na Pacyfiku. Gdzie żułeś?

      Dziwnie musi to działać, ale może dopiero tak to działa jak ktoś dzień w dzień to przeżuwa.

      @DiscoKhan: też o tym pomyślałem, szczególnie że często zażywany jest przez kierowców w nocy żeby nie zasnąć. Zakładam, że ten wspomniany stan to już wyższe stadium uzależnienia. pokaż całość

    •  

      W Somalilandzie. Ich czat to był straszny syf w porównaniu z tym który ty masz. Do tego zawsze na gałęzi, nie w listkach.

      @kim_il_sung: to prawda, mam wrażenie że najgorszy sort trafia na eksport z Etiopii do Dżibuti i Somalilandu a najbardziej soczyste liście zostają na miejscu. Nie jestem natomiast pewien dlaczego akurat tam jadą pęczki gałązek, zakładam jednak że po ścięciu od razu idą na transport żeby nie tracić czasu na "odłodygowanie".

      Jak w ogóle wyglądać sytuacja z Somalią i Somalilandem? Działa jako zupełnie oddzielny twor? I czy w przeciwieństwie do Somalii jest tam w miare bezpiecznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)?

      @James0n: w skrócie to tak jak kolega @kim_il_sung wspomniał, dążenie proniepodległościowego, wspieranego przez Etiopię rządu do pełnej suwerenności i międzynarodowy sprzeciw ONZ i uznawanej Somalii pod pretekstem uniknięcia bałkanizacji regionu. Sytuacja jest jednak nieco bardziej skomplikowana, gdyż również w samym Somalilandzie istnieją klany przeciwne separacji. Na pewno jest bezpieczniej niż w Puntlandzie i Mogadiszu, mają własną walutę, ale np. brak systemu pocztowego. Będę o tym wspominał w następnych wpisach:)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (31)

  •  

    TL;DR: dzisiaj z kolei spotkałem Koreańczyka idiotę.

    Afrykański sztos.

    W lobby jednego hotelu w Addis Abebie poznałem Kiyu, Koreańczyka, z wielką walizą i jeszcze większą lustrzanką przemierzającego niestrudzenie niebezpieczne korytarze międzynarodowych afrykańskich hoteli. Obaj nabraliśmy ochoty na zachodnie żarcie więc wybraliśmy się do pobliskiej knajpy na burgery (mój kolejny głupi pomysł).

    Czekając na zamówienie przysiada się do nas jakiś koleś w dredach. Mówi, że pracuje w naszym hotelu (jasne), że już nas tam widział (aha) i że może nam załatwić wszystko aby umilić pobyt. Wymiana pieniędzy, wynajem samochodu, dziewczynki, wycieczki, no zaraz nam tu chyba zatańczy. Od razu wiem jaki to typ człowieka i już mam mu delikatnie kazać spierdalać ale Kiyu daje z nim w gadkę, że o jaki Etiopia to wspaniały kraj, cudowni ludzie, jakie i po ile ma te wycieczki. Nie dam rady tego słuchać więc wychodzę do kibla.

    Po powrocie burgery już czekają, naciągacz gdzieś zniknął. Siadam, pytam się gdzie nasz afrykański kolega i odgryzam kawał buły. Poszedł wymienić pieniądze. W tym momencie przestaję na chwilę rzuć. Jak to? A, wiesz, okazał się na tyle miły, że nie chciał nam przeszkadzać w obiedzie i zaraz mi tu przyniesie wymienione 50 dolarów po dobrym kursie.

    Ze śmiechu aż się zakrztusiłem tym kotletem z hieny trzeciej kategorii. I jak tu nie kochać tych poczciwych Koreańczyków:)

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #sztos #podroze #podrozujzwykopem #heheszki #pieniadze #finanase #afryka #etiopia #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Bądź synem Salomona, pierwszym królem swego kraju, załóż kilkutysiącletnią dynastię, sprowadź Arkę Przymierza, a i tak zostań zapamiętany przez swój naród jako zwykły, drobny obszczymurek. Panie i panowie, oto pierwszy władca Etiopii - Menelik I

    A żeby już całkiem pogrążyć chłopa w depresji, w podzięce za lata panowania i ciężkiej pracy, jego poddani nadali mu tytuł cesarza, "Króla Królów", etiopskiego paco di tutti frutti (czy jak to tam szło), czyli, po amharsku - Nygus. Biedny chłopina.

    (Ten na zdjęciu to akurat Menelik II, nieco inna postać, ale zgadując po tytule też pewnie niezłe żulisko).

    #wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek).

    #heheszki #podroze #podrozujzwykopem #historia #afryka #etiopia #ciekawostki
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Dwadziescia_jeden

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.