•  

    Dzień dobry i smacznego wszystkim (。◕‿‿◕。)

    #yerbamate #yerbamatewykopclub #glupiewykopowezabawy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1569072121560.jpg

  •  

    Tydzień roboczy 4
    Najazd Indian plemienia Czarnych Stóp na miasteczko Louis Colony

    ZASADY
    KARTA POSTACI
    SKLEP

    -ALAAARM! ALAAAARM!- krzyczał Percy Travis. Był wtorek, właśnie zaczynało świtać. Indianie wyszli przed linię lasu, znajdującego się na zachodnich pagórkach. W oddali było słychać ich rytualne wrzaski. Znać było, że przygotowują się do bitwy.
    -Cholera! Ze wschodu też wyszli! - krzyknął Paul John. Na prerii porośniętej gdzieniegdzie krzewami i małymi drzewami pojawiły się zastępy indian. Mniej liczebne niż te z zachodu. Najwyraźniej były one przygotowane do chwytania ewentualnych uciekinierów.
    Zadanie obudzenia całego miasteczka wziął na siebie Pierre d'Letz. Po prostu zaczął dmuchać w tą trąbkę i ona zaczęła wydawać głośną melodię.
    -TUUUUUUUUU TU TU TUUUUUUU TU TU TU TUT TUTUTU! TUUUUUUU TUTUTUTU TU TU TUUUU!
    Wszyscy poderwali się ze swoich legowisk i ustawili się na swoich z góry upatrzonych pozycjach. Niepewni co przyniesie dzień, i czy uda się doczekać zachodu słońca…

    ***

    <Rozmowa w jakimś indiańskim narzeczu>
    -Wodzu! Zablokowali wjazd do ich wioski. Narzucali drzew i innych śmieci. Nasi konni wojownicy nie mogą szarżować.
    -Przeklęte białe karły! Boją się nas! Dlatego zamknęli się w swoich budach jak psy! Przygotować wojowników płomienia! Niech ogień z wnętrza ziemi wypali tą białą zarazę.

    Około 20 Indian pieszo podeszło do miasta na odległość strzału z łuku. Za nimi szedł szaman, który trzymał w rękach dziwną amforę. Po chwili zaczął rozlewać dziwny płyn z naczynia, do innych naczyń i podpalać je. Każdy z łuczników miał w zasięgu płonący półmisek. Sięgnęli po strzały, na których znajdowały się zwinięte w kulki kawałki szmat, maczali je w płonącym płynie, a następnie wystrzeliwali w kierunku miasta.

    -Gasić to! - krzyczał Pete. Jednocześnie obrońcy usytuowani na dachach przesunęli się do zachodniej krawędzi budynków. Część cywilów usiłowało ugasić płonące barykady, szło im to całkiem nieźle, z racji, że prymitywne tłuszcze zwierzęce nie były tak skutecznie.
    -Na barykady! - krzyknął szeryf do swojego oddziału ze środka miasta. Grupa z dachu oraz z barykad rozpoczęła ostrzał “ogniowego” oddziału Indian.

    Grupy z dachu i z ulicy dały salwę strzałów, kładąc około połowę indian. W odpowiedzi kolejna grupa indian zajęła pozycję przed “ogniowymi”. Jednak ich zadaniem było strzelanie do obrońców i ochrona grupy specjalnej. Strzelanina trwała dalej. Percy, Amigo i Alameda popisali się wprawą trafiając Indian w głowy. Pozostali trafiali w bebechy, ręce, nogi, cokolwiek, żeby zranić i unieszkodliwić. Strzały świszczały nad głowami obrońców bezustannie. Słabą celność i zasięg łuków indianie nadrabiali ilością, kilka z kilkudziesięciu posłanych strzał dosięgło celu. Daniel Graham dostał w jeszcze niezagojoną ranę, przez co niezdolny do walki musiał się wycofać. Paul John miał wyjątkowego pecha. Dosięgła go płonąca strzała, jego ubranie podpaliło się. Towarzysze natychmiast ugasili ogień, ale poniesione rany wykluczały go z dalszej walki. Jeden z mieszkańców, który dotychczas zajmował się gaszeniem pożarów zniósł go z pola bitwy.

    Walka trwała nadal, ranni byli zarówno po stronie obrońców jak i indian, na szczęście dla Louis Colony nikt więcej nie musiał jeszcze wycofywać się. Natomiast indianie padali jeden za drugim. Tych wyposażonych w nasączone strzały stało już zaledwie sześciu.
    Wódz Groźny Niedźwiedź widział, że ostrzał jest mało skuteczny wobec czego głośno zaryczał. Zaryczał jak bawół, albo… jak BIZON! Trzech jeźdźców wyłoniło się z lasu i ruszyło z impetem na barykady.
    -Wycofujemy się! Do wozu! - krzyknął szeryf.
    Grupa broniąca się na barykadzie natychmiast wskoczyła do pancernego wozu Tommiego, on zaś jako woźnica odjechał ostrożnie, omijając dymanitowe pułapki Nevady i Amigo, po czym zatrzymał wóz w połowie drogi przez miasto, przy kolejnej improwizowanej barykadzie, niedaleko saloonu.

    -Strącić ich! - krzyknął Percy Travis. Grupa z dachu usiłowała trafić w szarżujące bizony. Tumult jaki podniósł się pod kopytami tych wielkoludów był wprost przerażający, strach sparaliżował traperów przez co nikt oprócz Peta, nie trafił w indian na bizonach. Strącony przez niego indianin padł bez życia, natomiast bizon którego dosiadał uciekł z powrotem do lasu. Nie powstrzymało to jednak dwóch pozostałych przed wpadnięciem z impetem w barykadę. Rozsypała się ona we wszystkich kierunkach, a bizony przedarły się przez nią, tworząc otwartą drogę do miasta.
    -Tańczcie moi mili, tańczcie - szepnął do siebie Amigo, po czym odpalił krótki lont i szybko ukrył się w karlim wozie.

    ***

    Wódz Indian Groźny Niedźwiedź obserwował jak jego wojownicy na bizonach burzą barykadę jak domek z kart. Chwilę później spodziewał się, że bizony wpuszczone w stosunkowo niewielką dla nich przestrzeń, a więc w ulicę Louis Colony, zaczną siać totalny popłoch i zniszczenie. Nie spodziewał się natomiast zobaczyć latającego bizona. W sumie to nikt nie spodziewał się zobaczyć latającego bizona, tym bardziej rozczłonkowanego latającego bizona.
    Wódz chwilę naradzał się ze swoimi szamanami co takiego właśnie zobaczył. Z racji, że nie umieli dobrze wyjaśnić tego co się stało, uznali, że szamani muszą użyć swojej magii przeciwko magii bladych twarzy. Szamani zaczęli rozpalać ogniska i rozpędzać narkotyczny dym z kadzideł wśród wojowników.

    ***

    -Ooohh. Ale jebło!
    -Bizony unieszkodliwione, niestety nasza pierwsza barykada też.
    -Wycofujemy się! Na linię wozu! - zakrzyknął Owen, do swoich towarzyszy na dachach.
    Zamieszanie jakie wywołał wybuch obie strony wykorzystały do przeorganizowania się. Grupa pozostająca na ulicy zabarykadowała się w wozie, grupa z dachu zrównała się z nimi i razem oczekiwali na indian, którzy mieliby wedrzeć się do miasta po zniszczonej barykadzie. Indiańscy strzelcy natomiast wycofali się i zrobili miejsce dla konnych wojowników. Około pół setki koni i tyle samo indian na ich grzbietach rozpoczęło szarżę! Mieszkańcy Louis Colony słyszeli tylko w oddali tętent kopyt i okrzyki Indian, które z każdą sekundą stawały się głośniejsze.
    Tymczasem Alameda Slime otworzył oborę, w której stary Bill McDonald trzymał swoje bydło. Wykorzystując swoje umiejętności popędził bydło i skierował je wprost na nacierających konno indian.
    Ten niekonwencjonalny atak okazał się być częściowo skuteczny. Częściowo, ponieważ zwinni indianie rozjechali się na boki omijając stado, jednak nie wszystkim się to udało. Kilkunastu wojowników Czarnych stóp zostało stratowanych przez pędzące krowy i byki.

    Jeźdźcy wpadli do miasta i rozpoczęli ostrzał obrońców. Jednak przygotowani i przegrupowani traperzy nie dali się zaskoczyć. Teraz do walki włączyli się także zabarykadowani z saloonie, którzy ze specjalnych otworów prowadzili ostrzał. Pomimo tego, że obrońcy położyli znaczną część najeźdźców, to Indianie, mając teraz ułatwione zadanie, z racji mniejszej odległości, zasypali mieszkańców gradem strzał. Tym razem jednak, więcej strzał dosięgnęło celów. Owen i Ed trafieni, spadli z dachu saloonu na balkon, gdzie czym prędzej zostali wciągnięci do środka. Tommy dostał w otwartą jeszcze ranę, Charles postrzelony dwa razy zemdlał. Oboje nadawali się już tylko na stół operacyjny. Jerry, ranny w pierwszym starciu, trafiony w nogę podzielił ich los. Najmniej szczęścia miał jednak Amigo Jose. Trafiony trzykrotnie w pierś, wyzionął ducha, a jego truchło przypominało trochę makabrycznego jeża.

    Widząc jak jego towarzysze z wozu obrywają Greg Lepkie rączki wybiegł ze swojej kryjówki i pobiegł im na pomoc.
    -Co za idiota! Przez niego wiedzą gdzie siedzimy. - syknął Arthur.
    -Dobra nasza, chyba nikt nie zauważył - szepnął Buster.
    Greg przebiegł pół miasta od wschodniej barykady do wozu po drodze trafiając jednego z indian między oczy. Wpadł do wozu.
    -Jak sytuacja?!
    -Chujowo. Mamy ciężko rannych i zabitych. Indian jest coraz więcej.
    -Pora na tajną broń - powiedział Greg. Widząc, że Tommy i Jerry nie są już zdolni do walki sam z Alamedą wziął długą deskę z boku wozu. Wsadził ją w przygotowany otwór, a na jej końcu położył ciało Norka.
    -Co do kurwy… - powiedział szeryf.
    Ciało Norka było naszpikowane kolcami, szpikulcami i nożami. Ostrzami na zewnątrz. Greg i Alameda naprężyli deskę i wystrzelili truchło, jak z katapulty, prosto w grupę indian.
    -To było jego ostatnie życzenie. Żeby tępić skurwysynów nawet po śmierci.
    Norek strącił dwóch indian i ciężko ich ranił, ale jego atak miał też wymiar psychologiczny.
    -Anão voador! Puta! Porra anão voador! - krzyczeli indianie.

    Bitwa trwała dalej. Kolejny grad strzał i kolejni ranni i zabici. Daniel Wattson trafiony strzałą padł na dachu sklepu. Wokół nie było już nikogo kto by mógł mu pomóc. Nieprzytomny już Daniel Graham oberwał zabłąkaną strzałą, która okazała się być dla niego gwoździem do trumny. Charles, który próbował bohatersko osłaniać przyjaciela także dostał dwie strzały. O dwie strzały za dużo, zatoczył się i wypadł z wozu. Taki był koniec najlepszego rewolwerowca w Louis Colony… Indianie zorientowali się, że w saloonie jest więcej traperów i także tam posłali strzały, przez co część obrońców poukrywanych w oknach też została ranna.

    ***

    Tymczasem od strony wschodniej, mniejsze siły indian, przekonane, że nikt nie zamierza uciekać z miasta rozpoczęły szturm na nie bronioną barykadę. Gdyby udało im się przedrzeć i uderzyć w obrońców od drugiej strony, to mógłby być koniec Louis Colony.
    -NAPIERDALAĆ! - krzyknął Clint.
    Kompletnie zaskoczeni Indianie zostali zdziesiątkowani. Ponad połowa oddziału padła trupem zanim w ogóle zorientowali się co się dzieje. Ich koledzy, nieporadnie próbowali odpowiedzieć na atak, ale żaden z nich nie mógł trafić zamaskowanych atakujących. Kolejna salwa i niemal cały oddział padł. Pozostała przy życiu trójka indian uciekła w popłochu.
    -Szybko, musimy wesprzeć naszych przyjaciół w środku miasta - powiedział Stan Edwards.
    Zasadzkowa drużyna powoli zaczęła się przesuwać wzdłuż budynków w stronę środka miasta, tak aby nie wystawić się bezpośrednio na zbłąkane strzały Indian, bowiem walka wciąż trwała.

    ***

    Plan Groźnego Niedźwiedzia spalił na panewce. Nie udało się wziąć w kleszcze obrońców, zupełnie jakby wiedzieli, że frontalny atak nadejdzie z zachodu. I jakby wiedzieli, że słabsze siły na wschodzie miały zadać decydujący cios. Zbyt wielu wojowników padło. Trzeba było się wycofać.
    Szaman Siedzący Świstak zadął w róg. Indianie wycofali się do lasu i odjechali.

    ***

    Mieszkańcy dogaszali pożary i opatrywali rannych. Pierwsza w historii bitwa o Louis Colony została wygrana. Co było pewne, to że nie była ostatnia. Jednak Indianie ponieśli ciężkie straty, na pewno nie prędko znów poważą się na frontalny atak. Bitwa pokazała też, że miasto było zupełnie nieprzygotowane. Gdyby nie inicjatywa i poświęcenie poszczególnych mieszkańców, z pewnością by padło. Gdyby rozmieszczenie sił indian nie było wcześniej znane. Gdyby barykady nie zostały zbudowane. Gdyby ładunki wybuchowe nie zostały podłożone. Gdyby bydło nie zostało użyte w charakterze broni. Gdyby mama miała fiuta, to by była ojcem.

    ***

    Pierwsza bitwa o Louis Colony
    Siły atakujących
    ok. 20 “ognistych” łuczników
    ok. 20 strzelców wyborowych indian
    3 bizony bojowe indian
    ok. 50 konnych wojowników indian
    ok. 30 berserków indian

    Siły obrońców
    30 traperów-awanturników
    6 NPC
    1 stado bydła
    1 trup karła
    kolektywny autyzm

    Straty atakujących
    16 “ognistych” łuczników
    12 strzelców wyborowych indian
    3 bizony bojowe indian
    38 konnych wojowników indian
    27 berserków indian
    w tym
    10 indian wziętych w niewolę (po 2 na głowę dla plusujących opcję łapania niewolników)

    Straty obrońców
    Nieoceniony mariachi
    Najlepszy rewolwerowiec w mieście
    Jego best friend forever
    6 ciężko rannych
    17 lekko rannych
    wóz do wyklepania

    ***

    @CZARNYCZAREK -5 siły ciężko ranny
    @KrzemowyDuch -8 siły
    @papier96 +1 strzelectwa
    @Queltas -5 siły
    @Stah-Schek -3 siły +1 strzelectwa achiv “Weteran” za utratę łącznie 10pkt siły i przeżycie
    @Yokaii -3 siły
    @Zerri -7 siły ciężko ranny +1 strzelectwa achiv “Weteran”
    @StrongFate-Man -3 siły
    @Awerege +1 strzelectwa
    @Knyazev
    @krasik01 -5 siły +1 strzelectwa
    @Kroomka -5 siły
    @Legzday
    @meinigel +1 strzelectwa
    @Anagma -3 siły +1 strzelectwa achiv “Łowca indian” za łączne zabicie min 10 Indian (wliczeni ci stratowani przez bydło) achiv “Weteran”
    @Gdanio -6 siły +1 strzelectwa
    @Kolorowy_Jelonek -3 siły ciężko ranny +1 strzelectwa achiv “Weteran”
    @Onde -14 siły martwy
    @Rave77 -10 siły martwy
    @William_Adama -3 siły +1 strzelectwa achiv “Weteran”
    @ZdenerwowanyBialorusin -16 siły martwy
    @TynkarzCzwartejSciany -13 siły ciężko ranny +1 strzelectwa achiv “Weteran”
    @Gregua -5 siły +1 strzelectwa
    @Ex2light
    @gasior22 +1 strzelectwa
    @lacuna
    @mac3 +1 strzelectwa achiv “Dobry Strzelec”
    @Mamkielbase +1 strzelectwa
    @Patryk_z_lasu achiv “Łowca indian” “Szczęśliwy”
    @SirSherwood +1 strzelectwa
    @Zeroskilla specjalny achivement “Zombie” za zabicie indianina będąc martwym

    #kilofyirewolwery #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: bitwa.jpg

    •  

      Franklin "Sokole Oko" Pierce, 1 batalion zasadzkowy

      Franklin przyjrzał się sobie, szukając ran. Uszczerbku doznał jedynie jego kapelusz, teraz gustownie przebity strzałą na wylot. Kto by pomyślał że ten plan faktycznie zadziała - pomyślał. Rozejrzał się dookoła określając straty, dostrzegł ciało Charles'a ( @ZdenerwowanyBialorusin ) - i to jeszcze tak dobrze.

      - Dobra ludzie, wyszło koncertowo i trzeba wykorzystać tą okazję. Lecimy do baru łyknąć jednego szybkiego na pokrzepienie i zaczynamy pogoń żeby ich wybić zanim się przygotują do następnego ataku. Kto jest ze mną?! - ostatnie zdanie wykrzyczał unosząc w górę swoją strzelbę w jednej ręce a łuk w drugiej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Powoli kończą mi się zapasy więc piszcie propozycje co mógłbym wziąć w następnym zamówieniu. Planuję jakąś na kopa i jedną smakową do popijania. Despalady, Pajarito i inne Rosamonte możecie pominąć bo szukam czegoś nowego.
    #yerbamate #yerbamatewykopclub

  •  

    TYDZIEŃ 4
    ZASADY
    KARTA POSTACI
    SKLEP
    Cena złota: 0$ za oz.
    Sklep zamknięty do odwołania

    Wóz wtoczył się do miasta. Charles czym prędzej pobiegł po doktora Affamesa. Ten przyszedł i obejrzał ciężko rannych. Większości z nich nie groziła śmierć, jednak byli bardzo mocno pokiereszowani. Wacky Willy niestety nie dał rady… Taki dobry był z niego strzelec, osada ubolewa nad tą niepowetowaną stratą... Charles i Pete poinstruowani przez doktora przenieśli na noszach Norka na stół operacyjny. Doktor Affames wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności. Usunął pierwszą kulę z jego ciała, jednak przy drugiej zatrzymał się:
    -Niech to szlag. Kula rozerwała mu kiszki i aortę. Gdyby udało się dotransportować go wcześniej…
    Mimo wszystko Thomas usiłował uratować Norka. Kilka godzin pracy okazało się jednak daremne, Chad "Norek" Burton, odszedł. Odszedł jako wolny karzeł, który robił to co kochał!

    @Zeroskilla @Korbuzz oraz NPC Chris Wattson są definitywnie martwi, press F to pay respect

    ***

    Większość traperów powróciło z wypraw. Ten tydzień był szczególny. Udało się zabić Brudnego Michaela i część jego bandy. Nie ma się co łudzić, że wszyscy bandyci zostali wytępieni. Bandyci są jak hydra, utniesz jeden łeb, to wyrastają następne. Oni na pewno wybiorą sobie nowego przywódcę. Jednak pozbycie się Michaela było sukcesem, ale ten sukces był okupiony wielką ofiarą. Bardzo wiele dobrych ludzi zostało ciężko rannych, kilka osób poległo.

    Ciało Michaela zostało wystawione na widok publiczny. Nagroda została podzielona zgodnie z tym co powiedział wcześniej szeryf. Zorganizowano nawet publiczny wiec, na którym Thomas dziękował traperom za pomoc w ujęciu bandyty. Jerry był myślami gdzieś indziej, obserwował góry na horyzoncie i rozmyślał. Nagle zauważył słup dymu.
    -Co to jest? - zapytał głośno Mały Sam i wskazał palcem na kolejny słup dymu, jednak inny, niż ten który zauważył Jerry.
    Okazało się, że dookoła osady, w odległości kilku kilometrów rozpalono łącznie 7 takich ognisk. 7 złowieszczych słupów dymu.
    Szeryf szybko zakończył uroczystość, poszedł do swojego biura wzywając Josepha i Stana.
    Z racji, że Przetrzymany Staszko leżał ciężko ranny, podsłuchiwanie zebrania spadło na barki Grega Lepkie rączki, jednego z nielicznych karłów, który nie był ranny.

    -Idą do nas - powiedział Stan.
    -Wyślijmy zwiad. Musimy wiedzieć ilu ich jest. Joseph, co powiesz?
    -Ja na pewno na zwiad nie pójdę - powiedział Stan - i Sama, też nie pozwolę ci wysłać, skoro się przed nami nie kryją to musi ich być w cholerę!
    -Stan ma rację. Oni się zawsze ukrywają. Teraz musi ich być tylu, że są pewni swojej przewagi. Albo coś ich mocno wkurwiło, nie wiem. - powiedział Joseph
    -Ilu ich może być?
    -Skąd to mogę wiedzieć?
    -Byłeś kiedyś w ich wiosce, Joseph, załóżmy, że cała wioska przyszła. Ile ich tam mogło być?
    -Ale wiesz, że tych wiosek może być z 10, i że te tak zwane wioski są zwijane i rozwijane, w zależności gdzie polują?
    -To ilu może ich być w takich dziesięciu wioskach?
    -Nie wiem.
    -STRZEL! Muszę oszacować zagrożenie!
    -KURWA NIE WIEM! Z DZIESIĘĆ TYSIĘCY!?
    -Dziesięć tysięcy?
    -Nie wiem…

    W tym momencie do biura weszli Clint Eastwood oraz Franklin „Sokole Oko” Pierce.
    -Dzień dobry, w imieniu drużyny wypadowej na indian, chcemy negocjować cenę za zabicie syna wodza Szybkiego Jastrzębia. Padł od kuli Daniela Wattsona, ale postanowiliśmy się podzielić nagrodą po równo
    -Zabiliście syna wodza? - zapytał Stan.
    Joseph pobladł, szeryfowi nie drgnęła nawet powieka, Stan głupio się uśmiechnął. Nastała chwila ciszy.
    -Taaaak - powiedział niepewnie Clint - bo pan szeryf powiedział, tak ja mówię… że nagroda za każdego indianina, to poszliśmy zapolować…
    -To teraz już wiesz co tu robią - powiedział Stan.

    ***

    Słupy dymu były widoczne przez cały dzień. Wieczorem, gdy zaczynało się ściemniać, wydawać by się mogło, że indianie porzucą ogniska, ale słupy dymu nieprzerwanie wznosiły się nad osadą. Szeryf Thomas Anderson postanowił zwołać małe zebranie mieszkańców w Saloonie Josepha.
    -Obywatelki i obywatele Louis Colony!
    Zwracam się dziś do Was jako szeryf i jako przedstawiciel rządu federalnego. Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej. Miasteczko nasze znalazło się nad przepaścią. Ogłaszam stan wojenny, każdy kto jest zdolny do walki, powinien przygotować się do obrony miasteczka. Proszę was, mieszkańców, w miarę możliwości organizować obronę osady, poprzez trening, wznoszenie barykad, ale także proszę lekarzy o pomoc naszym rannym, aby czym prędzej mogli chwycić za broń. Indianie mogą zaatakować w każdej chwili, dlatego musimy się mieć na baczności.
    -Teoretycznie nie powinni atakować w niedzielę. Indianie mają coś takiego jak “niebitewne niedziele”, wojownicy zostają w tipi, żeby móc spędzać czas z rodziną, spacerować po prerii itp. - wtrącił się Stan.
    -To dobrze, czyli mamy trochę więcej czasu.
    -Ale jutro jest sobota...

    ***

    Niniejsza tura jest turą specjalną, z powodu okrążenia osady przez Indian nie zaleca się organizowania wypraw.
    Aby zdecydować co robi twoja postać, należy zaplusować JEDEN komentarz w każdej z grup: działania na weekend, postawa w razie ataku Indian. Nie deklarujemy postawy wobec niebezpieczeństwa, taka postawa będzie zawierała się w wybranej opcji.
    Czas na zaplusowanie decyzji: do niedzieli 21:00 15.09.2019

    #kilofyirewolwery #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: stan_wojenny_louis.jpg

  •  

    Tydzień roboczy 3b
    ZASADY
    KARTA POSTACI
    SKLEP

    Polowanie na bobry szło dobrze. Mały Sam i George Waspinson korzystali z faktu, że są sami i nikt nie płoszy zwierzyny. Nagle zaatakowała ich wataha sześciu wilków. George zdołał położyć trzech ze swojej strzelby, jednak pozostała trójka dopadła go i dotkliwie pogryzła. George wprawdzie zdołał zabić nożem jednego wilka, lecz gdyby nie Mały Sam, George mógłby skończyć jako kolacja.

    @Waspin +17$, -3 siły, ciężko ranny, achiv “Tańczący z wilkami” za zabicie wilka wręcz, Mały Sam odprowadza cię do miasta

    ***

    -Jesteś pewny, że to dobry pomysł znowu się pakować tam, gdzie ostatnio nas zaskoczyli? - zapytał Clinta, Franklin.
    -Ciszej, bo reszta usłyszy. Nie idziemy DOKŁADNIE w to samo miejsce. Trochę ich okrążymy, wiem co robię.
    -No nie wiem. Ta kępa drzew wygląda jak ten zagajnik, z którego ostatnio wyskoczyli. O Boże, Clint, to ten kamień który przeskakiwaliśmy szarżując. Pakujemy się znowu w pułapkę!
    -Cicho!
    Franklin zamilkł. Słychać było szum drzew, śpiew ptaków i jakieś małe zwierzątko grasujące w trawie.
    -Nie wiedzą o nas.
    -Słuchajcie! - Clint zwrócił się do reszty - Ja i Franklin zrobimy zwiad. Przypuszczalnie w tamtym zagajniku siedzą Indianie, jak oszacujemy ich siły, przejdziemy do natarcia.
    Zwiad podszedł gładko. Indianie nie zorientowali się, że biali ich obserwują. W zagajniku znajdowało się kilka kamieni, wielkości połowy człowieka, ułożone pionowo, w krąg. Wewnątrz kręgu paliło się ognisko. Obok ogniska siedzieli jakiś starszy Indianin, z czaszką bizona założoną na głowę oraz syn wodza, Szybki Jastrząb. Zwiadowcy wrócili do reszty.
    -Nie wiedzą o nas. Mamy szansę ich zaskoczyć.
    -Ilu ich jest?
    -Przynajmniej dziesięciu.
    -No to szybko! Do ataku.
    -Szybko, ale powoli - powiedział Otto. Pozostali popatrzyli na niego ze zdziwieniem - No co? To oksymoron, taki środek stylistyczny. Ech… Nikt tu się nie zna na poezji…
    Gdy dotarli do miejsca obozowania Indian, Clint powiedział.
    -Spróbuję zdjąć kilku po cichu. Kiedy nas zauważą, napierdalamy.
    Clint naciągnął cięciwę i wypuścił strzałę, która z cichym świstem trafiła najdalej stojącego od kręgu Indiania, a ten upadł z głuchym łoskotem. Clint ponownie wystrzelił, i tym razem trafił kolejnego Indianina prosto w czoło. To jednak nie umknęło uwadze pozostałym.
    -Napierdalać!
    Indianie rzucili się do swoich łuków. Pierwszy był Szybki Jastrząb. Błyskawicznie skoczył po łuk i posłał grad strzał w stronę traperów. Na ich szczęście, wszystkie utkwiły w drzewach. Tymczasem szaman wyciągnął dziwne zawiniątko, wziął garść jakiegoś piasku, albo innego sypkiego materiału i wrzucił do ogniska. Nastąpił mały wybuch, po czym szaman wydał z siebie oszałamiający krzyk, przypominający bardziej zwierzę niż człowieka. W odpowiedzi, Indianie również wydali z siebie podobny krzyk, łącząc się w dziką symfonię pierwotnych instynktów.
    -Co to było? - zapytał Percy.
    -Cygańska magia, ale wersja indiańska.
    -Nie róbcie se jaj, tylko napierdalajcie do nich.
    -O WY SKURWYSYNY! CO WAM SIĘ W HUWDU NIE PODOBA! JEEB JEEB! JEB JEB JEB! JEBJEBJEBJEB! JEB JEB! - strzelał w rytm przyśpiewki stationowej Domino Jachaś.
    Indiańska magia okazała się być niewystarczająca w starciu z magią techniczną, bowiem traperzy kładli indian jednego po drugim. Widząc to dwóch z nich, w dzikim szale rzuciło się biegiem w stronę traperów. Jeden z nich dopadł do Clinta, i zaatakował go tomahawkiem. Raz, dwa, trzy uniki. Nie wiadomo, czy Clint miał tyle szczęścia, czy też pomogła mu znajomość sposobów walki indian. Percy zastrzelił napastnika. Mniej szczęścia miał Chris Wattson. Berserker, który do niego dopadł ranił go najpierw w rękę, a gdy ten upadł, rozłupał mu tomahawkiem klatkę piersiową.
    -Nieee! Chris! - krzyknął Daniel. Po czym zastrzelił oprawcę swojego brata.
    Otto zastrzelił pozostałego w kręgu szamana. Pozostał tylko Szybki Jastrząb, który… zaczął uciekać. Jednak pędząca kula jest szybsza. Daniel posłał mu pocisk prosto w głowę.

    NPC Chris Wattson - martwy (o ile nie uzyska szybkiej pomocy od doktora Affamesa, potrzebna deklaracja rzeczonego; Daniel, jak najszybciej zabiera brata do miasta)
    12*25$+36$ do podziału pomiędzy pozostałych, kto chce zebrać łuk indiański, proszę o deklaracje (łuku nie da się sprzedać, ale można go używać w walce)
    @gasior22 @Patryk_z_lasu @SmiesznyStudent4 +1 strzelectwa
    @SmiesznyStudent4 @Yokaii @Ex2light +1 morale
    @Ex2light @gasior22 @Patryk_z_lasu @SmiesznyStudent4 @Yokaii +56$, achiv “Teraz to macie przejebane,” za zabicie syna wodza Szybkiego Jastrzębia,
    @Patryk_z_lasu otrzymuje achiv "Łam to zaklęcie" za zabicie szamana

    ***

    Tak szeroko zakrojonej wyprawy po złoto jeszcze nie było. Traperzy uzbrojeni w dymanit i kilofy byli zdeterminowani wydrzeć matce naturze tyle złotego kruszcu ile tylko zdołają.
    -Dobra, to ja proponuję tak. Napierdalamy kilofami, jak zrobimy w miarę duży otwór pakujemy tam dymanit i zbieramy co wyleci.
    -No ale gdzie? Trzeba rozpoznać w którym miejscu skały mają najwięcej złóż. Proponuję najpierw obszukać górę.
    Traperzy podzielili się na kilka grupek, które zaczęły wspinać się po zboczach z różnych stron i badać napotkane kamienie. Nie obyło się bez strat, wspinając się, Frank nastąpił na grzechotnika, który ugryzł go w łydkę. Może dalej chodzić, ale zaczął kuleć.
    Nevada i Pierre trafili na małą wnękę w zboczu góry, we wnęce znajdował się niewielki dół, zaś w dole, wejście do jaskini.
    -Bingo.
    Zaraz przy wejściu jednak w półmroku siedział bardzo stary Indianin. Był ubrany tylko w lnianą tkaninę.
    -Witajcie- odezwał się po angielsku.
    -Skąd znasz nasz język - zapytał Nevada.
    -Wszyscy ludzie, czy to czerwoni, czarni czy biali są dziećmi Wielkiego Ducha i Matki Ziemi, a czy to podobna, aby brat nie rozumiał brata?
    Pierre szybko rzucił okiem na skały, były BOGATE.
    -Wiem dlaczego przyszliście - kontynuował Indianin - jednak proszę was. Odstąpcie od tej góry. Jest ona miejscem świętym, tutaj mieszkają duchy przodków mojego ludu.
    -Jak ty tu żyjesz? Kim ty w ogóle jesteś? Czemu mielibyśmy cię posłuchać?
    -Jestem strażnikiem i jestem strażnikiem. Nie mogę was do niczego zmusić, jestem stary i słaby. Jedynie duchy mają prawdziwą siłę. Przestrzegam was, nie drażnijcie ich.
    Wieczorem przy ognisku Pierre i Nevada opowiedzieli reszcie o odkryciu i o spotkaniu.
    -No i co?
    -Musimy coś zdecydować.
    -Nad czym tu się zastanawiać, mówicie, że jest tam w cholerę złota, a dziadek jest bezbronny. Bomba na dziąsło, wyprowadzamy go i zaczynamy wydobycie.
    -A jak ściągnie tu swoich?
    -A duchy? - zapytał jeden z traperów. Na chwilę nastała cisza, lecz zaraz wybuchnął gromki śmiech wszystkich obecnych.

    @Knyazev -2 siły achiv “Sssss.” za przeżycie ukąszenia grzechotnika

    @Knyazev @Mamkielbase @papier96 @meinigel @CZARNYCZAREK @Kroomka @Onde @czarnybaran20 @Gdanio @SirSherwood podejmijcie decyzję przez plusowanie komentarzy poniżej, czas do czwartek 20:00 12.09.19 , urobek i zarobek będzie po wyniku głosowania zależny od wyniku, można też dawać swoje propozycje (w przypadku nierozstrzygnięcia, wybierana jest opcja domyślna)

    #kilofyirewolwery #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: tapeta-skalista-gora.jpg

  •  

    T6 - Kolejki 17-20 #lacunafutbolowo
    #lacunafabularnieczarnolisto
    Tabele poglądowe i statystyki
    -------------------------------------------------------------

    Listy transferowe w niektórych klubach zostały zaktualizowane.

    -1 do ataku do końca sezonu:

    Bleak Midwinter
    BSG Galactica
    Dzieci z Bullerbyn
    Dziewczyny w IT
    FC Execberg
    FC Homokomando
    FC Staszki
    PS Paruwixy Salcefixony
    PS Salamixy
    RKS HUWDU
    Zbożowe bestie z Wadowic
    Zwariowane Betoniary

    -1 do obrony do końca sezonu:

    Chemik Czarnobyl
    OKS Huwdu
    SKS Georgetown
    UKS Batory VI
    Unia Przejazdowo

    -------------------------------------------------------------

    Raport Ekstraklapy zaczniemy od wulgarnego pytania. Wiecie co to znaczy dwa razy obskoczyć srogi wpierdol od swoich ligowych rywali? Nie? No to zapytajcie OKS Huwdu, które najpierw przegrało u siebie 0:4 z "Brodaczami", a potem rekordowe 0:5 z Drużyną A. Jedno jest pewne - rachunki będą musiały zostać wyrównane poza boiskiem!
    "Fikasz i znikasz!" Dewiza życiowa nowego nabytku prosto z Porwity Hooligans, który to nabytek niemal samodzielnie na własnych małych i jednocześnie potężnych plecach wprowadził Młodzieżówkę Huwdu na czoło tabeli. Z koszmaru powoli wybudza się Unia Przejazdowo. Dwa zwycięstwa i remis w czterech ostatnich spotkaniach to wielce obiecujący wynik, biorąc pod uwagę ostatnie osłabienie, związane z transferowym zamieszaniem w ich kadrze.

    Tabela Ekstraklapa

    Wyniki Ekstraklapa

    Statystyki Ekstraklapa

    Ostatnie tranferowe wojny najbardziej wstrząsnęły Zapleczem. To właśnie w tej lidze toczy się walka na śmierć i życie - o awans i o utrzymanie. Wielu trenerów tej klasy rozgrywkowej szykuje się na rewolucje w kadrze przed Pucharem Wysokiej Rangi i następnym sezonem ligowym.
    Niespodzianką in minus ostatnich kolejek jest Bleak Midwinter. Drużyna, mająca z pewnością aspiracje na grę co najmniej w Pucharze Wysokiej Rangi ostatnio razi nieskutecznością, co skrzętnie wykorzystują rywale, przeskakując pogrążonych w kryzysie "Ponuraków".
    Za to Skup Katalizatorów Lutycka 11 Poznań stało się symbolem regularności i solidności. Cztery punkty przewagi nad drugimi NAM STRZELAĆ NIE KAZANO oraz siedem nad zajmującym trzecie miejsce osłabionym SKS Georgetown to wyraźny sygnał, wysłany do drużyn Ekstraklapy - "nie lekceważcie przyszłorocznego beniaminka". Awans wydaje się być formalnością, choć nie jest jeszcze matematycznie zagwarantowany. Z dna wygrzebała się Nazwa Drużyny, pozostawiając za sobą na odległość dwóch punktów Zbożowe Bestie z Wadowic. Ci ostatni, choć są emanacją wszystkiego, co najgorsze w naturze i mimo nieustających, cyklicznych afer, w jakiś niewyjaśniony sposób mocno trzymają się ekosystemu, nie dając się z niego tak łatwo wyrzucić.

    Tabela Zaplecze

    Wyniki Zaplecze

    Statystyki Zaplecze

    W Okręgówce furorę robią Heiro Rzeszuf, którzy zanotowali perfekcyjną serię czterech zwycięstw. Dwanaście zdobytych punktów wydatnie przybliża ich zarówno do walki o awans do Zaplecza, jak i awans do Pucharu Wysokiej Rangi.
    Na czoło tabeli do Cambodian Farmers FC dołączyło ex-aequo Wybrzeże Klatki Schodowej. Czarna passa Czarnych Baranów wciąż trwa. Trzy porażki i jedno zwycięstwo to za mało, by myśleć realnie o wywalczeniu awansów. Coraz więcej nadziei wlewają w serca ich kibiców piłkarze Międzygalaktycznej Drużyny Autystycznej pod wezwaniem św. Madonny. Do miejsca premiowanego udziałem w Pucharze Wysokiej Rangi tracą już tylko osiem punktów.

    Tabela Okręgówka

    Wyniki Okręgówka

    Statystyki Okręgówka

    -------------------------------------------------------------

    Zarządy drużyn wezwały swoich trenerów do zdania raportów z dotychczasowych zmagań. Planują własnie zamknięcie roku obrachunkowego i próbują zbalansować budżety na kolejny rok w oparciu o nagrody za miejsca w lidze. Nadwyżka pieniędzy zostanie rozdana udziałowcom w formie dywidendy. Deficyt wymusi zaciągnięcie kredytu, który może skomplikować sytuację finansową klubu. W tym miejscu trenerzy drapią się w głowę i pytają: "Ale co to ma do rzeczy?". W odpowiedzi słyszą, że poprawne oszacowanie końcowej pozycji w lidze ułatwi optymalne rozdysponowanie pieniędzmi w krótszej perspektywie czasowej.

    -------------------------------------------------------------

    @achtunki @Akumulat @Anagama @Askaukalis @Awerege @BetonowyBrodaczBezAfro @czarnybaran20 @Ex2light @execbb @FPNGda @Futsalista_cisowianka @gasior22 @Half_Marathon @JuliaMay @Kevin00 @Kiciupiciu @Kolorowy_jelonek @krasnoludkolo @Kroomka @KrzemowyDuch @kvvach @Lisaros @Matei123 @Onde @pan_kleks8 @pete111 @piotrek_18_89 @pocotosienoginoco @Poliuretanowy_Mariush @profesjonalna_skarpeta @Queltas @Rak_Codzienny @Stah-Schek @Trollinsky @volski_ @Waspin @William_Adama @Wysu @Yokaii @ZdenerwowanyBialorusin @Zeroskilla @Zerri

    Wytypuj końcowe miejsce w lidze, plusując JEDEN z komentarzy poniżej. Poprawne oszacowanie miejsca da 40% na zwiększenie losowej statystyki o 1 po zakończeniu sezonu ligowego. Czas na podjęcie decyzji upływa 11.09 o godzinie 21:11.
    pokaż całość

    źródło: dorzeczy.pl

  •  

    #kilofyirewolwery

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1568195839915.png

  •  

    Czy te 4 diody mają jeszcze jakąś funkcjonalność oprócz tego, że pokazują stan gotowości joycona?

    #nintendoswitch

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    Pozdrawiam @TomgTp. Kanapki z #masloiczekolada są zajebiste ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    #gotujzwykopem #gownowpis

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1568039468967.jpg

  •  

    zgadza się, ukradłem z Walaszkawki ale tylko głupi by nie skorzystał
    #kapitanbomba #heheszki #humorobrazkowy

    źródło: scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net

  •  

    T3 - Kolejki 9-12 #lacunafutbolowo
    #lacunafabularnieczarnolisto

    -------------------------------------------------------------

    Czas w ligach pędzi nieubłaganie. Za nami prawie półmetek zmagań, a niektórzy skauci drużyn, biorących udział w rozgrywkach, szykują ogromne niespodzianki. Bomby transferowe z pewnością wstrząsną całym środowiskiem, tymczasem przejdźmy do podsumowania minionych spotkań.

    W tej serii spotkań w Ekstraklapie mieliśmy aż dwa spotkania, w których jedna z drużyn strzeliła cztery bramki. Piłkarskie Stowarzyszenie Landarbeiterów pokonało 4:1 OKS Huwdu, a ta ci drudzy odwdzięczyli się Pędzącym Kaloryferom wynikiem 4:2. Fatalną formę zaprezentował UKS Batory VI. Aktualni zdobywcy Pucharu Wysokiej Rangi po zanotowaniu czterech porażek w tej serii spotkań spadli na dół tabeli, choć de facto do prowadzącej Technokratycznej Drużyny Piłkarskiej tracą zaledwie sześć punktów. Unia Przejazdowo wciąż nie może wygrzebać się z kryzysu. Pierwsze w sezonie zwycięstwo nad zniżkującymi "Stefanami" może jednak napawać niewielkim optymizmem.

    Tabela Ekstraklapy

    Wyniki Ekstraklapy

    Statystyki Ekstraklapy

    Na Zapleczu wszyscy czekali na Zbożowe Derby! W niepozbawionym glutenu, egocentryzmu i atencji (za to pozbawionym RiGCzu) meczu górą okazały się Zbożowe Bestie z Wadowic, pokonując swoich poznańskich rywali 2:0. Z kolei mniej wegańskie Derby Wędliniarskie zakończyły się remisem 1:1. Trenerzy obu drużyn mogą być zadowoleni z formy swoich zespołów, które zajmują miejsca w górnej połowie tabeli. Liderem wciąż Skup Katalizatorów Lutycka 11 Poznań. Z kolei zajmująca ostatnie miejsce Nazwa Drużyny powoli zaczyna tracić kontakt z pozostałymi drużynami.

    Tabela Zaplecza

    Wyniki Zaplecza

    Statystyki Zaplecza

    Okręgówka również zaprezentowała nam dwa spotkaniamia derbowe. W pierwszym RKS Huwdu podejmował Polonię Napleton. Powolne spotkanie zakończyło się remisem 1:1 i podziałem punktów. Z kolei Chemik Czarnobyl okazał się wyjątkowo gościnny dla Dziewczyn w IT, oddając im 3 punkty w przegranym 1:2 meczu. W tabeli wciąż na czele Czarne Barany z trzema punktami przewagi nad "Korpoludkami' i pięcioma nad Cambodian Farmers FC. Ostatnie miejsce z dorobkiem trzynastu punktów zajmują aż cztery zespoły. Walka o spadek byłaby niezwykle zacięta, gdyby nie fakt, że z Okręgówki niżej spaść się nie da.

    Tabela Okręgówki

    Wyniki Okręgówki

    Statystyki Okręgówki

    -------------------------------------------------------------

    Zbliża się świąteczna przerwa w rozgrywkach i wasi piłkarze, który najwyraźniej mają duże problemy w zadawaniu pytań publicznie publicznie na treningach, znowu wysłali delegacje do swoich trenerów. Tym razem są ciekawi, dokąd pojadą na tygodniowe zgrupowanie, połączone z wypoczynkiem. Na jakie wczasy, zdaniem trenerów, zasłużyli piłkarze po szesnastu kolejkach obecnego sezonu?

    -------------------------------------------------------------

    @achtunki @Akumulat @Anagama @Askaukalis @Awerege @BetonowyBrodaczBezAfro @czarnybaran20 @Ex2light @execbb @FPNGda @Futsalista_cisowianka @gasior22 @Half_Marathon @JuliaMay @Kevin00 @Kiciupiciu @Kolorowy_jelonek @krasnoludkolo @Kroomka @KrzemowyDuch @kvvach @Lisaros @Matei123 @Onde @pan_kleks8 @pete111 @piotrek_18_89 @pocotosienoginoco @Poliuretanowy_Mariush @profesjonalna_skarpeta @Queltas @Rak_Codzienny @Stah-Schek @Trollinsky @volski_ @Waspin @William_Adama @Wysu @Yokaii @ZdenerwowanyBialorusin @Zeroskilla @Zerri

    Podejmij decyzję, plusując JEDEN z komentarzy poniżej. Czas na podjęcie decyzji upływa 9.09 o godzinie 17:00

    #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: bhvdtp.com

    •  

      OKS Huwdu

      - Nie no, odjebane perfekcyjnie. Za taką grę należy się nagroda. Jedziemy na wczasy do Arłamowa. Chmury, góry, zimne wygazowane piwo. Cały tydzień w luksusie trzech gwiazdek, jak trzy paski na dresie. I wykorzystajcie ten czas bo następny mecz mamy z Młodzieżówką. Tankujcie beemki, wiążcie szaliki i odpalajcie race. A no i pomyślcie nad nową przyśpiewką bo mamy te same.

    • więcej komentarzy (18)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Ex2light

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)