•  

    Gdy Mikole widzą Pendolino - "Hur dur na hooj przepłacone włoskie gaawnoo, my mamy lepsze, bo Polskie pociągi"***;
    Gdy Mikole widzą Pese Dart - "Hur dur na hooj te tramwaje, to nie prawdziwe pociągi";
    Gdy Mikole widzą skład wagonowy z EU44 - " Hudr dur na hooj ten niemiecki kapitał";
    Gdy Mikole widzą skład wagonowy z SU160 - "Hur durrr na hooj te nowoczesne lokomotywy, za dużo elektroniki i wszystko nie działa, kiedyś to były lokomowtywy";
    Gdy Mikole widzą skład wagonowy na EP07/EP08/EP09 - "Tylko gagar z bipom";
    Gdy Mikole widzą EN57 (najlepiej te z pierwszych lat produkcji, bez modernizacji) - "Potęga PRLu, kiedyś to Polacy potrafili budować pociągi, teraz już nie budują, bo wszystko rozkradli niemcy";
    Gdy Mikole widzą Parowóz - "Cud techniki, najlepsze pociągi na świecie, powinniśmy budować tylko parowozy i jeździć parowozami, a jeśli się nie zgadzasz z tym to parowozem zawiezimy ciebie do obozu śmierc i tam ciebie zabijemy, bo nasze zdanie jest najprawdziwsze".

    Takie podsumowanie z przymrużeniem oka kiedy poczyta się teksty, komentarze oraz opinii mikoli xD.

    *** Zawsze mnie śmieszą teksty odnośnie Pendolino - sam pociąg jest najlepszy w całej flocie IC. Jedyny pociąg z certyfikacją do podróży z maksymalną prędkością 250 km/h, kiedy Newagi i PESY są w stanie wyprodukować pociągi które mogą jechać maks 160 km/h. To, że Pendolino nie jest w stanie wykorzystać w pełni swojego potencjału to należy winić PLKe.

    #takaprawda #kolej #pociagi #heheszki
    pokaż całość

    •  

      @Bratkello:
      Mój stary to fanatyk kolei. Pół mieszkania zajebane makietą najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi rozjazd krzyżowy podwójny albo manewrową tarczę karzełkową i trzeba wyciągać w szpitalu kolejowym, bo mają zadziory. W swoim 20 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to od razu kazała buta ściągać xD bo myślała że znowu pantograf z EU07 w nodze.

      Druga połowa mieszkania zajebana Światem Kolei, Rynkiem Kolejowym, Kolejami Małymi i Dużymi, Stalowymi Szalakami czy Nowymi Sygnałami. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach i empikach w mieście, żeby skompletować wszystkie kolejowe wydawnictwa. Byłem na tyle głupi że nauczyłem go into internety bo myślałem że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach, ale teraz nie dość że kupuje te wszystkie gazety to jeszcze siedzi na jakichś forach dla miłośników kolei
      i galeriach z kolejowymi zdjęciami i kręci gównoburze z innymi mikolami który gagarin jest najlepszy i że kolej już „klimatu ni ma tylko plastykowy złom”. Potrafi nawet drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu: pesa jest lepsza niż pendolino, albo rumuny na żyletki. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha ma już na forum rangę MASZYNISTA INSTRUKTOR za najebanie 10k postów.

      Jak jest ładna pogoda to co weekend zapierdala na foty. Od jakichś 5 lat co niedzielę przy obiedzie słyszę jak ojciec pierdoli jak ciężko w tych czasach złapać zieloną lokomotywę albo niezmodernizowanego gagarina. Jak dostałem się na studia to stary przez tydzień pierdolił że to dzięki temu że odziedziczyłem po nim Aspergera i mózg mi lepiej pracuje.

      Co sobotę budzi ze swoim znajomym mariuszem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując aparat, statyw, czy kanapki z ogórkiem. Ostatnio stary odkrył że lepsze zdjęcia wychodzą z góry to jebał się na zdjęcia z drabiną.

      Przy jedzeniu zawsze pierdoli o kolei i za każdym razem temat schodzi w końcu na Stowarzyszenie Miłośników Kolei i dostaje strasznego bólu dupy durr nie robio żadnych imprez z parowozem, tylko składki bioro hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielki Atlas Lokomotyw Spalinowych żeby się uspokoić.

      W tym roku na święto kolejarza zbudował sobie drezynę. Oczywiście do święta nie wytrzymał i złożył ją w dużym pokoju. Ubrał się w cały mundur kolejowy i czapkę rogatywkę i siedział cały dzień w tej drezynie na środku mieszkania. Na telewizorze puścił sobie kilkugodzinne filmy z kabiny maszynisty z Youtube(bez dźwięku) i udawał że jedzie ED250 z Katowic do Warszawy przez CMK. 200km/h kurwa, drezyną z palety.

      Gdyby mnie zrobili ministrem transportu w Polsce to wszystkie linie kolejowe bym zaorał i zasiał buraki.

      Jak któregoś razu jeszcze w podbazie albo gimbazie miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na foty na Podsudecką w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

      Wysiedliśmy z pociągu na jakimś wypizdowie, dochodzimy do linii kolejowej a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony i mówi że tu będzie świetny motyw. Rozłożył cały sprzęt siedzimy i patrzymy na tory. Po pięciu minutach mi się znudziło to włączyłem mp3 to mnie ojciec pierdolnął statywem po głowie, bo sieje mu to zakłócenia na skanerze nasłuchowym na którym podsłuchuje kolejowe radio i nie usłyszy czy coś jedzie w okolicy. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz „krzyczał szeptem” żebym się nie wiercił bo szeleszczę i nie usłyszy Rp1 w oddali. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na tory jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze było zimno jak sam skurwysyn . W pewnym momencie ojciec wstał podszedł do toru, przyłożył łeb do szyny i przez kilkanaście minut nasłuchiwał czy coś jedzie i że podobno dźwięk po szynie się niesie na kilkadziesiąt kilometrów i już słyszy rumuna z węglarką. Tak kurwa w swojej głowie chyba. Ostatecznie pojechało tylko kilka szynobusów z pesy stary wrócił tak wkurwiony że potem przez tydzień się nie oddzywał. Odburknął tylko raz że to przeze mnie miał takiego pecha.
      Wspominałem że stary ma kolege mariusza z którym jeździ na foty. Kiedyś towarzyszem wypraw kolejowych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia przychodził do nas z żoną Bożeną na Wigilię do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbyszek przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i cały czas gadali o kolei i lokomotywach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczęli drzeć na siebie mordy czy generalnie lepsze są gagariny czy rumuny.

      -WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYSZEK WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ GAGARA W GÓRACH? NAJTRUDNIEJSZE WARUNKI 40 WĘGLAREK A SULZER IDZIE JAK PRZECIĄG!

      -KURWA TADEK GAGARIN TO WEŹMIE 40 TAKICH ALE ŁADOWNYCH Z WĘGLEM KURWA. TWÓJ RUMUN TO GAGAROWI MOŻE NASKOCZYĆ!

      -CO TY MI TU O GAGARACH PIERDOLISZ JAK LEDWIE SIÓDEMKI POTRAFISZ SFOCIĆ. RUMUN TO JEST SPALINOWY KRÓL POLSKICH KOLEI JAK LEW JEST KRÓLEM DŻUNGLI!

      No i aż się zaczęli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musiałem ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła do nas żona Zbysia że Zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka złożyła kondolencje odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec:

      -I bardzo kurwa dobrze.

      Tak go za tego Rumuna znienawidził.

      Stary jakoś w zeszłym roku, po tym jak wycofali z naszego miasta ostatnie niezmodernizowane EN57, stwierdził że na zdjęcia nie będzie jeździł pociągiem. On jest przecież pasjonatem kolei a nie jakimś tam zwykłym pasażerem i nie będzie jeździł plastykowym wynalazkiem z pesy albo newagu w którym nawet nie idzie okna otworzyć. Przez miesiąc potem pierdolił jak to prawdziwa kolej w tym kraju się kończy z półgodzinnymi wykładami o Bipach i ich rodzajach i jaki to klimat miały na koniec.
      Stwierdził że na zdjęcia najlepiej teraz jeździć samochodem bo prawdziwej kolei w Polsce coraz mniej ale że ani prawka nigdy nie zrobił bo hehe miłośnik kolei to nie będzie blachosmrodem jeździł a i pieniędzy na samochód nie ma to zgadał się z kilkoma innymi mikolami z galerii że będą na fotki jeździć razem. Jeden z nich nawet był maszynistą na spalinówkach to jego passat w dizlu miał zerowe spalanie i wyjazdy na zdjęcia mieli prawie za darmo. Ta kooperatywa działała całkiem nieźle. Do czasu. Pierwszym sygnałem że ta cała inicjatywa pierdolnie z hukiem był wypad na LHS. Stary wrócił wieczorem zadowolony ale zastał w domu matkę z koleżankami z pracy które na kompie oglądały filmy z wesela jednej z ich córek. Przez cały wieczór stary nie miał dostępu do komputera, w końcu się wkurwił i poszedł spać. Rano poobrabiał zdjęcia, wszedł na galerię a tam wszystkie dobre foty z wyjazdu powrzucali już jego koledzy. Wkurwił się strasznie aż wszystkie zdjęcia z tego wyjazdu pousuwał, co nigdy wcześniej mu się nie zdarzyło. Prawdziwe apogeum jednak miało dopiero nadejść xD Ze dwa miesiące później z kolegami od passata umówili się na wyjazd do Warszawy bo dostali od jakiegoś mikola cynk że tego dnia do huty pojedzie zielony gagarin. Niestety stary wieczorem się rozchorował i nie mógł rano z nimi pojechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili i mówili że klimaty świetne a zielony gagar zrobił aż 4 kursy i zdjęcia wychodzą zajebiste więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robił. W końcu doszedł do wniosku że to niesprawiedliwe że oni pojechali na foty bez niego bo przecież po równo się zrzucali na paliwo. Jeszcze wieczorem jak jego koledzy mikole wrócili, wyszedł nagle z domu.

      Po godzinie wraca i mówi do mnie że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę przed blok a tu kurwa stoi czerwony passat w kombi. Pytam się skąd on wziął ten samochód a on mówi że zajebał z podjazdu od tego mikola maszynisty. Otworzył bagażnik i mówi jeszcze że mam kanister wnieść do piwnicy ale był tak kurwa ciężki że ledwie go dało się z auta wyciągnąć więc stary stwierdził że zostawi go przed blokiem. Zadowolony ze zdobyczy chce już wracać do domu a tu nagle przyjeżdżają dwa samochody z ex kolegami mikolami którzy domyślili się kto mógł zajebać samochód, gdy znaleźli na podjeździe smycz z PKP Cargo xD którą mój stary zgubił na miejscu zbrodni. Zaczęła się nieziemska imba bo mikole drą mordy że zajebał samochód i że ma oddawać a ojciec się drze że go oszukali i pojechali na zdjęcia bez niego. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec wpierdolu nie dostał, a było blisko.
      Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
      -Mój ojciec leży na ziemi kurczowo trzyma się passata i krzyczy że nie odda
      -Mikole krzyczą że ma oddawać
      -Jeden mikol próbuje chować kanister z paliwem
      -Bagieciarze ciągną starego za nogi i krzyczą że jest aresztowany za kradzież samochodu
      -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
      -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił ten samochód, a policjantów żeby go nie aresztowali
      -Ja smutnazaba.psd

      W końcu policjanci oderwali starego od auta. Mikole spakowali kanister i rzucili staremu że z nimi na zdjęcia już nigdy nie pojedzie i lepiej żeby się przy szlaku nigdy nie spotkali. Mikol właściciel powiedział że on się nie będzie pierdolił z chodzeniem po komisariatach (wolał żeby bagieciarze nie pytali o ten kanister) i że ojca nie chce więcej widzieć. Matce jakoś udało się ubłagać policjantów żeby ojca nie aresztowali.

      Stary od tej pory robi z mikolami gównoburzę na galeriach. Pisali oni pod jego zdjęciami komentarze żeby z ojcem nie robić interesów i na zdjęcia lepiej nie jeździć. Często nawet grupowo minusowali jego zdjęcia. Obserwowałem te zdjęcia i widziałem jak mój stary w odwecie porobił później nieudolnie trollkonta

      Login: EU06-02 NAJLEPRZA
      Liczba postów: 1
      Te komentarze i minusy piszą jacyś idioci! Albo busiarze. Znam użytkownika staryanonamk od dawna i to bardzo porządny człowiek i robi bardzo dobre zdjęcia których mu zazdroszczą.

      Potem jeszcze ojciec używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od fotek. Jak któryś z nich wrzucił zdjęcie to się tam wpierdalał na trollkoncie i pisał: „hehe ale hujowe zdjęcie słup na lokomotywie i krzywe naucz się robić zdjęcia.
      Z tych samych trollkont udzielał się w pod swoimi zdjęciami jak wrzucał złapane przez siebie lokomotywy to sam sobie pisał:

      Nooooo gratuluję motywu! Widać że doświadczony fotograf kolejowy!

      A potem się z tego cieszył i kazał mi i starej jak chwalą jego zdjęcia na galerii.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika FruwajonceKrupnioki

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (6)