Kocham Psy, Kinoman, Ateista, antyNazista, antyKomunista, antyBLM, antyANTIFA, Tolerancyjny z LGB.

  •  

    Cztery miesiące temu poznałem pewną dziewczynę na siłowni, chodziła tam z koleżanką.Zauważyłem, że źle robią jedno ćwiczenie, a że akurat byłem naćpany przedtreningowką to bez chwili zastanowienia podszedłem i zacząłem pierdolić jak jakiś fitness motywator z Instagrama o tym co robią źle, spoko przyjęły do wiadomości, poszedłem robić swoje, przez cały czas widziałem, że ta dziewczyna ciągle mnie obcina.Więc gdy wychodziły z siłowni posłałem swój zabójczy uśmiech spierdoxa, odwzajemniła.Spotkałem je jeszcze raz któregoś dnia, zagadałem, ta jedna ciągle się uśmiechała i widać było jej zainteresowanie, czułem, że wyjście z #przegryw zbliża się wielkimi krokami.Gdy spotkałem je trzeci raz postanowiłem zaatakować gdy jej koleżanka poszła oddać mocz do siłownianego szaletu. Była drobna więc pierdolnąłem coś o robieniu masy i czy chciałaby wyskoczyć coś zjeść XD, ona nagle zmieszana, dziwnie zareagowała ale się zgodziła, zapytałem czy ma Instagrama żeby mieć jakiś kontakt a ona yyyy nie, nie mam( zapamiętaj to bo będzie to elementem puenty XD) Gdy pytałem o tego instagrama jej koleżanka już była z nami, zapytałem więc o fb a jej koleżanka: FB też nie ma (taki żarcik HE HE) już wiedziałem, że ma ig. Podała mi fb, zaprosiłem, umówiliśmy się, no spoko. No kurwa nie do końca XD, przeglądam sobie tablice, patrzę oznacza jakiegoś typa pod postem, wchodzę a on ma z nią związek XXDD.Myślę no spoko kuhwa #bolecnaboku, napisałem do niej, że nie wiedziałem o jej chłopaku i nie wiem czy to dobry pomysł żebyśmy się spotkali i coś o tej jej reakcji na moje zaproszenie, czy zgodziła się z grzeczności a ona: ale ja niedawno zerwałam z chłopakiem, nie zgodziłam się z grzeczności.Wchodzę na jego profil, patrzę a tu po związku nie ma śladu xD,. Myślę no w sumie jest to dziwne, że go oznacza, on ma z nią związek ale w sumie może zarucham, więc jednak data spotkania została.Spotkaliśmy się, zjedliśmy, poszliśmy spacerem do galerii na film, gadka naprawdę się kleiła, na żadnej wcześniejszej randce tyle z żadną nie gadałem. W kinie sobie siedzimy, rzuciłem, że jak będzie się bała to niech mówi XDD mistrz podrywu, i tak sobie oglądamy ten film po jakimś czasie wpadłem na genialny pomysł, powiedziałem, że jakoś mi tak niewygodnie trzymać tą rękę w taki sposób ( w sensie żeby zasugerować, że ją obejmę XD, nie skumała i wyszedłem na debila, zrobiła głupią minę i: to połóż inaczej XDD ale jej dałem do wiadomości o co chodziło xD) Chyba postanowiła naprawić swój błąd o zaczęła mnie smyrać pazurkiem po tricepsie, ja zrozumiałem sugestie i ją objąłem, położyła rękę na moim udzie i zaczęła gadać: ale ty masz wielkie uda, i masowała mi wewnętrzną stronę xD, złapała mnie za brzuch i chciała pomacać to ja żeby się odegrać chciałem zrobić jej to samo tylko, że z moją koordynacją doprowadziłem do tego, że ręka powędrowała na cycki XDDDDDD chuj zszedłem niżej xD.No i tak jakoś minął ten film, potem jeszcze z godzinę chodziliśmy i rozmawialiśmy, odprowadziłem ją i tyle. Miałem naprawdę pozytywne odczucia. Kilka razy poszliśmy na siłownię, zaprosiłem ją jeszcze raz, jeszcze i jeszcze. Szło całkiem nieźle, w międzyczasie okazało się, że ma jednak Instagrama i tylko 1000 obserwujących( ͡° ͜ʖ ͡°), spermiarstwo wylewało się w komentarzach mimo, że nie było żadnych zdjęć dupy xD Czasami dziwnie się zachowywała, olewała cały dzień jak coś pisałem i wieczorem rzuciła: dobranoc xd ( była ciągle na messengerze więc odpisanie na coś zajęłoby jej kurwa 3sekundy więc to było dziwne, poza tym pokazywała mi ilu typów do
    niej pisze i spermi.Po którymś takim razie postawiłem sprawę jasno i powiedziałem, że nie będę jednym z 10 przydupasów z którymi się spotyka a ona, że tylko ze mną pisze i się spotyka. No spoko xD, no ale kurwa nie do końca, zaczęła wstawiać na ig relacje w samym szlafroku, siedziała ciągle na messengerze, snapie a mi mówiła, że się uczy xD, zrobiłem inbe, zadzwoniła wieczorem, gadaliśmy i jeszcze próbowała zjebac na mnie winę, że to jej Instagram i że będzie wstawiać co chce i że serio się uczyła i jakieś tam pierdoły xD. No spoko kuhwa, na następny dzień spotykamy się na siłce a ona mówi, że miałem rację i nie powinna takich zdjęć wstawiać xD. Potem ciągle mówiła, że się uczy i nie ma czasu się spotkać ale żeby iść na siłownię miała czas xD,. Raz tylko poszliśmy coś zjeść i to po tym jak mówiła że się musi uczyć i nie może wrócić późno do domu bo ojciec jej inbe zrobi ( były alkoholik, mieszkała z nim i babką a jej matka w innym mieście, ona w tym bo chciała się tu uczyć, miała mieć za jakieś 2tygodnie własne mieszkanie i ciągle mówiła, że w końcu będziemy się mogli częściej widywać) ale chyba ją sumienie tknęło i jednak wyszliśmy do tej jebanej restauracji, było spoko. I dalej gadka o tym, że się uczy, że nie może, dostała te mieszkanie ( miałem jej pomóc w przeprowadzce, specjalnie zrezygnowałem z wyjazdu w sobotę bo się na to nastawiłem a ona w ten dzień: jest u mnie brat i ojczym więc poradzimy sobie, pójdziemy później na siłownię i coś zjeść? Ja no spoko xD, czekam więc do wieczora a ona jeb: kurde za dużo tego wszystkiego, nie wyrobie się, pójdziemy jutro) A potem się okazuje, że w tej przeprowadzce pomógł jej jakiś ,, kolega" dziwnym trafem imię jak jej były Xd i że wcale nie miała dużo roboty bo pojechali gdzieś tam, no zajebiście kurwa XDDD.Potem przepraszała mnie i zaprosiła mnie do siebie na wieczór i noc xD ja myślę no spoko xD, pisze 3 dni wcześniej co robię i czy nie przyjadę do niej, przyjechałem leżeliśmy u niej i gadaliśmy, jednak się okazało, że za 3 dni się nie spotkamy, i że dzisiaj jest w ramach tego za 3 dni XDD jak by to była jakaś kurwa nagroda. Był to tydzień przed świętami więc ona w weekend jechała do matki na 2 tygodnie, miałem mindfucka o chuj jej chodzi, ona niby zachorowała w tym tygodniu, wymiotowała itp. W dzień w którym mieliśmy się spotkać mówiła, że się już spoko czuję, to ja wieczorem zaproponowałem, że może jednak przyjadę po 22 bo kończę pracę, a ona, że jednak źle się czuje i jutro ma jasełka xD(liceum nie podstawówka) ja myślę, no spoko. No i kurwa godzina 24 kładę się spać a tu relacja na Instagramie jak ona z koleżaneczką siedzi i wino piją, no zajebiście, niezła choroba xd. Odjebałem inbe, wkurwiłem się niesamowicie, ale ona umiała bardzo dobrze manipulować a ja miałem wtedy zajebiście trudny okres w swojej głowie( głównie przez nią, ona sama chodziła do psychologa, żaliła się mi a to wszystko przechodziło na mnie, usprawiedliwiałem ją za to co odpierdala i obwiniłem siebie) i jej kurwa ulegałem. Mieliśmy spędzić moje urodziny pod koniec roku i sylwestra razem, nagle w ogóle przestała się odzywać, pojechała do matki, zapytałem czy spędzamy tego sylwestra razem tam jak się umawialiśmy 2 miesiące wcześniej. Wcześniej mówiła, że chciałaby go spędzić z matką ale matka pewnie by nie chciała bo nie chce żeby ona się nudziła, a ona, że jak dojedzie do matki to mi napisze, nie napisała do następnego dnia więc napisałem do niej pierwszy a ona: zrobiłeś się strasznie zazdrosny, nachalny i nie chce z tobą utrzymywać kontaktu, mama powiedziała, że oboje siebie krzywdzimy, no zajebiście kurwa xd słuchaj się mamusi xd. Wyszło jednak, że pisaliśmy trochę w święta i też jej wytłumaczyłem o co mi chodzi, jak ona się zachowuje i się kurwa obraziła xD.Nie napisała na moje pierdolone urodziny ktorych nienawidzę bo niby nie chciała mi przeszkadzać i psuć mi humoruXD. W sylwestra okazało się, że spędza niby z jedną koleżanką a tak naprawdę z 15 osobami w jej chacie, zadzwoniła o 24 najebana i pierdoliła, żebym o niej nie zapominał i żebyśmy nie zrobili nic głupiego dzisiaj i żebym jutro zadzwonił XD. pierwszego stycznia mówiła ciągle co innego, napisała, że było coś co blokowało ją w relacji i że od dziś zaczyna od nowa XD, żeby zaraz po tym jak to napisała olać mnie kompletnie, wkurwiony zadzwoniłem a ona: JA MUSZĘ POGADAĆ Z BYŁYM I MUSIMY SOBIE WSZYSTKO WYTŁUMACZYĆ, JA GO KOCHAM XDDD, chciała się spotkać ze mną za kilka dni a ja zamiast skończyć tę jebaną znajomość przez swój obecny stan psychiczny zgodziłem się, po rozmowie napisałem jej, że jak mi jutro nie napiszę kiedy chce się spotkać to kończymy a ona ok i nie odpisała przez 5dni XDDD. Kiedy ja już ją miałem w dupie napisała: przykro mi ale nic między nami nie będzie xD ja no spoko, napisałem, że nie chciałem żeby coś koniecznie było xD. A ona jak to i znowu chciała się spotkać xd. Wtedy już byłem nastawiony tylko na ruchanie bo wiedziałem, że z taką osobą nie będzie niczego poważnego więc się umówiłem z nią a ona mi godzinę przed spotkaniem: chce żebyś coś wiedział, wróciłam do byłego xd ja już do niej jechałem więc myślę chuj tam zaraz i tak zmieni zdanie Xd i może coś będzie. Rozmawialiśmy u niej na chacie, nagle się okazało, że jednak nie wróciła do byłego XD, pojechałem na chatę i na instagramie widzę jak się oznaczają z jakimiś serduszkami pod postami XD, myślę spoko wyjebane. Napisała potem czy się chce spotkać a mi wrócił zdrowy rozsądek i powiedziałem, że tyle razy się chujowo zachowała i że nie chce jej znać, a ona znowu mi wjechała na psychikę swoimi żalami i depresją(latała po psychologach, w sumie się nie dziwię), chciała się spotkać na mieście coś zjeść ale nie miałem ochoty być betabankomatem więc zaproponowała że u niej się spotkamy i wcześniej pójdziemy na siłkę. Siłka, jedzenie u niej i oglądanie serialu, zacząłem ją lizać po szyi jak leżeliśmy, macać po cycach, niby się opierała ale tylko chwilowo, mówiła że chciałaby przerwać okres w którym nie uprawiała seksu XDD. To atak ręka przez brzuch do majtek ale zrobiłem to chyba zbyt agresywnie powiedziała przestań, ja no spoko a ona zdejmuje cyckonosz i i mówi żebym wymasowal plecy i zrobił tak jak na szyi czyli lizał, nie ma sprawy Xd no i tak liże jej te plecy potem wstaliśmy i smyrałem ją po sutkach przez bluzkę, jak brała telefon to widziałem że ma nieprzeczytane wiadomości od byłego, w dodatku jest zapisany ,, kochanie" Xd.Nie chciała się ruchac, a ja jestem prawik i ona o tym nie wiedziała xD, może to wyczuła, p0lki mają specjalnego gruczoły do tego przeznaczone.Zapytała czy nie pójdę z nią i jej koleżankami do klubu, specjalnie zapytałem czy mnie przenocuje xd ona spoko, to ja wolne na poniedziałek bo klub był w niedzielę, cały dzień odpierdała jakąś inbe że nie wie czy idzie do klubu bo się z mamusią pokłóciła to ja mówię, że przyjadę wypijemy wino i zobaczymy czy pójdziemy. Przyjeżdżam do niej o 18, ona się szykuje, pijemy wino, nagle o 20 przyjeżdża jej koleżanka której miało nie być w mieście i miała nie iść do klubu xd wyszykowały się i pojechały do jakiejś innej koleżanki wciskając mi kit, że nie wiedzą czy idą do klubu xD i że raczej nie pójdą. To był ostatni raz gdy spotkałem się z tą idiotką, oczywiście były w klubie xD. Potem się okazało, że jednak wróciła do byłego i podczas gdy była z nim ja ją macałem po cycach i lizałem po plecach xD. Kilka dni temu dostałem od niej snapaa: ,,ktoś coś" i ona w jakiejś bluzce z której wyskakują cyce wije się przed lustrem xD( nie wysłała do wszystkich bo mam ją dodaną na fejk koncie, mam z nią przyjaciela bo ją ładowałem pod chuj żeby sprawdzić jaka jest ) wyśmiałem ją a ona :jak tak tęsknisz że piszesz to może się spotkamy a ja: nie widzę powodu i elo. Gdy ją pierwszy raz spotkałem wydawała się szarą myszką, wydawała.Dopiero jak to napisałem doszło do mnie co ja odpierdałem, byłem betaorbiterem dla p0lki atencjuszki z Instagrama która jak się później okazało spotykała się jednocześnie z 10 ,,kolegami", chuj wie czy zerwała z tym byłym czy przez cały czas z nim była XD, bardzo prawdopodobne, ale chuj mnie to już obchodzi. Jeśli ktoś dotrwał do tego momentu to gratuluję, możesz mnie zmieszać z błotem, sam bym to zrobił patrząc z perspektywy czasu, ale czasami potrzeba właśnie czasu żeby uświadomić sobie co się odpierdało, dzięki Bogu, że wyszedłem z dołka i teraz patrzę na to wszystko trzeźwo, nie miałem komu o tym powiedzieć to chociaż tu się wyżaliłem. Pamiętaj, lepiej umrzeć stojąc i waląc kapucyna niż ruchać p0lke i żyć z nią w objęciach leżąc na kanapie i liżąc jej plecy. #wygryw #chwalesie #logikarozowychpaskow #seks #randki #p0lka #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    1/30 #30pogromowchallenge Pogrom w Radziłowie

    Ksiądz Dołęgowski z ambony nawoływał do nienawiści przeciwko Żydom. Gdy proboszcz z orszakiem doszedł do rynku, (…) Żydów ustawiono wówczas w czwórki, na początku tej kolumny ustawiono kobiety i dzieci, następnie mężczyzn… Na początku szedł proboszcz Dołęgowski z krzyżem. Był też Niemiec z aparatem fotograficznym, bo robił zdjęcia. Innych Niemców nie było, przyjechali później, ludność witała ich chlebem i solą. Kolumnę prowadził ksiądz – nie wiem, kto pilnował Żydów w kolumnie. Ksiądz prowadził ich ulicą Piękną do stodoły mieszczącej się na końcu ulicy Pięknej. To była stodoła mojej mamy najstarszej siostry, Stanisławy Ś. Jej mąż był na wojnie, a ona sama z dziećmi została przez Polaków dwa dni wcześniej wywieziona pod Przytuły. Sądzę, że była to przygotowana akcja – przygotowanie miejsca – gdzie będą spaleni Żydzi. Wszystko to przygotowywali „swoi”: wójt gminy G. Feliks, sekretarz gminy M. Piotr (po wojnie był wójtem Radziłowa), ksiądz Dołęgowski i lekarz M., tak mi mówiono. To oni byli prowodyrami. Żydów zaprowadzono pod stodołę. Tam już czekano na nich. Nie potrafię podać nazwisk, mieli ze sobą kije. Wrota stodoły był otwarte. Wpędzano kobiety, dzieci, mężczyzn – wszystkich Żydów z rynku do środka stodoły.

    Opis: relacja Antoniego O., Polaka, mieszkańca Radziłowa.

    Gdy Niemcy przyszli, byłem na miejscu w Radziłowie i wiem, że zaraz Leon K. zebrał bandę składającą się z kilkunastu osób i zaczął rozbijać mieszkania ludności żydowskiej. Wyciągali oni z mieszkania i bili do utraty przytomności. Również bardzo dużo gwałcili młodych dziewczyn, a specjalnie zwróciło uwagę zgwałcenie matki i córki B., które później zabili. Te grasowanie po nocach odbywało się dwa tygodnie aż do 7 lipca 1941 r. (…) Dnia 7 lipca 1941 r. szajka wygnała wszystkich mieszkańców żydowskich na rynek, tam po uprzednim biciu zagnali ich do stodoły i tam wszystkich spalili. Jeszcze potem trwała obława i kogo złapali, zaraz zabijali. Gdy im brakło naboi do karabinów, zaczęli zabijać łopatami i tymi podobnymi rzeczami, ja wtenczas siedziałem ukryty i się ratowałem.

    Opis: relacja Izraela F., Żyda, mieszkańca Radziłowa.

    Kiedy przyszedłem pod stodołę, widziałem, jak obecni mordercy zabijali kolejnych Żydów. Mordował Stanisław L. Był to krawiec, który mieszkał chyba na ulicy Nadstawnej. Przed wojną terminował u krawca żydowskiego M., tego samego, w którego okna strzelał ksiądz Kamiński. Oprócz Stanisława L. był tam ten milicjant z czasów radzieckich Sz. oraz niejaki Cz. Było tam jeszcze dwóch młodych dwudziestolatków, których nazwisk nie znam. Mieszkali w Radziłowie. (…) Także Stanisław L., Sz. i Cz. zabijali Żydów. Doprowadzali tych Żydów różni Polacy. Spomiędzy tych doprowadzających ja znałem swojego kuzyna, nieżyjącego już Teofila S. z Radziłowa. (…) On przyprowadzał Żydów w okolice stodoły. W tym czasie widziałem, jak żydowski młynarz kończy kopać rów. Pytał przy tym Stanisława L.: „Stasiu, czy mnie będzie bolało, jak będziesz strzelał?”. Stanisław L. kazał mu dalej kopać. Potem któryś z morderców, nie wiem, który, zastrzelił tego młynarza w trzecim grobie.
    Widziałem jeszcze, jak któryś z morderców zastrzelił starego Żyda z Radziłowa, znanego mi z widzenia, nie z nazwiska. Strzał oderwał dół twarzy temu Żydowi. Strzelano do niego na schodach wiodących do murowanego domu. Syn tego Żyda ciągnął jeszcze żyjącego, jęczącego ojca za nogi do grobu. W tym grobie zastrzelono i tego syna. Mnie zemdliło, jak zobaczyłem, że temu Żydowi urwało pół twarzy. Zaraz stamtąd odszedłem do domu. Jeszcze przed odejściem widziałem, jak doprowadzano kolejnych Żydów w okolice stodoły.


    Opis: relacja Henryka P., Polaka, mieszkańca Radziłowa
    Źródło: Akta śledztwa S15/01/Zn ws. zabójstwa w dniu 7.07.1941 r. w Radziłowie 800 osób narodowości żydowskiej, IPN Białystok; cyt. za: Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów, Wyd. RM, Warszawa 2015.

    Na powyższe Godlewski odpowiedział „Ani mi się ważcie”. Kiedy powiedziałam, że pan Godlewski ma do dyspozycji cztery domy, a ja żadnego, to odpowiedział: „Gówno to was obchodzi, do mnie ma przyjechać z Rosji brat, gdzie przez Sowietów był odwieziony, i musi posiadać dom”. Kiedy ja nadal domagałam się o to mieszkanie, to ten odpowiedział: „Jak trzeba było likwidować Żydów, to nikogo nie było, a teraz chcecie mieszkania”. Na to ostro zareagowała moja teściowa: „nie chcą dać mieszkania, a wnuczka mego posłali do oblewania benzyną stodoły”.
    Źródło: zeznanie sądowe Heleny Klimaszewskiej, cyt. za: Andrzej Żbikowski, Pogromy i mordy ludności żydowskiej w Łomżyńskiem i na Białostocczyźnie latem 1941 roku w świetle relacji ocalałych Żydów i dokumentów sądowych, wyd. IPN, Warszawa 2002, t. 1, s. 244.

    Rów był wykopany wzdłuż domu mieszkalnego siostry mojej matki. Tam mężczyźni stawiali dzieci żydowskie w wieku 6 do 10 lat. Jak dziecko było starsze, wpędzano je z dorosłymi do stodoły. Dzieci ustawiono po 10 koło siebie i mój wuj Władysław D., który miał jako jedyny karabin – strzelał w pierwszego. Pociski po przejściu przez ciało pierwszego dziecka – zabijało następnego. Mówili, że szkoda kulek na Żydów. Jednym pociskiem wuj mordował 10 dzieci żydowskich. Ciała dzieci wrzucano do dołu i zasypywano wapnem. Nie wiem, ile dzieci w ten sposób zamordował. Podobno jeden chłopiec uratował się. Tych dzieci żydowskich zamordowanych przez wuja było dużo. Żydów w ogóle było bardzo dużo – kilkaset osób. Podobno około 800 osób. W tym samym czasie, jak mordowano dzieci, podpalono stodołę z ludźmi wewnątrz. Wiem, że stodołę oblewał środkiem palnym K., imienia nie znam. Sam proboszcz podpalił stodołę, to znaczy podłożył ogień. Ludzie w środku krzyczeli, potem krzyk ustał.

    Opis: relacja Antoniego O., Polaka, mieszkańca Radziłowa.
    Źródło: Akta śledztwa S15/01/Zn ws. zabójstwa w dniu 7.07.1941 r. w Radziłowie 800 osób narodowości żydowskiej (postępowanie zawieszone), IPN Białystok; cyt. za: Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów, Wyd. RM, Warszawa 2015, s. 226.

    Słyszałem również o siostrze mojego szkolnego kolegi z ławki Dawida G. To była piękna Żydówka, w wieku około 20 lat. Opowiadali ludzie, że stary kawaler z Radziłowa Józef B. tę G. zabrał ze stodoły jeszcze przed jej paleniem. Miał ją wyprowadzić w pobliskie zboże i zgwałcić. Potem odprowadził ją z powrotem i wepchnął do płonącej stodoły.
    Opis: relacja Henryka P., Polaka, mieszkańca Radziłowa.
    Źródło: Akta śledztwa S15/01/Zn ws. zabójstwa w dniu 7.07.1941 r. w Radziłowie 800 osób narodowości żydowskiej (postępowanie zawieszone), IPN Białystok; cyt. za: Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów, Wyd. RM, Warszawa 2015, s. 248.

    Różne były losy sprawców masakry radziłowskich Żydów. Po wojnie kilku popełniło samobójstwo bądź zmarło w niewyjaśnionych okolicznościach. Ci najbardziej aktywni zwykle jednak trafiali do oddziałów partyzanckich i w szeregach Narodowych Sił Zbrojnych czy Armii Krajowej Obywatelskiej nareszcie mogli dać wyraz swoim antykomunistycznym i antysemickim przekonaniom. Tak postąpił Feliks G., który (…) przebywał w oddziale NSZ mjr Jana Tabortowskiego „Bruzdy”, razem z braćmi Leonem i Ludwikiem K. (…) Leon K., główny sprawca mordu należał do oddziału mjr „Bruzdy” niemalże do samego końca jego szlaku bojowego (…) Również Teofil K. „Kosa”, „Dołęga”, Józef K., Henryk D., Wacław D., Jan Ch., Józef D., Stanisław B., Kazimierz M., Józef L., Wacław B., Stanisław K., Zygmunt S. należeli po wojnie do Narodowych Sił Zbrojnych. Józef L., zbrodniarz z Radziłowa, został nawet jednym z dowódców tej formacji na Podlasiu.

    Autor: Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów, Wyd. RM, Warszawa 2015, s. 230.

    #neuropa
    pokaż całość

    źródło: radzilow.com

    •  

      Skrajna Neuropa: Jeb*ć wszystkich katolików i księży. Wszyscy to gwałciciele. polaczki dzikusy. Chlew obsrany gównem. Antysemityzm się wylewa.

      Normalny wykopek: Pomiędzy znaleziskami krytykującymi żydów można znaleźć antysemityzm. Dobitnie widać antypolonizm ze strony żydów w artykułach wykopalisk jak i komentarzach skrajnych wykopków.

      Skrajne 4konserwy: Wszyscy żydzi najgorsi. Jeb*ać wszystkich żydów.

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Rzeczywistość:

    Białe i kolorowe postacie w grach (Jeden biały więcej niż czarny, Zero wspominania o orientacji seksualnej pikselowych postaci)

    Normalny człowiek: Co mnie to obchodzi xD pięć pikseli na ekranie

    Lewak: AAAAAA Biała supermacjaaaaaa! Naziści!!!!!!!! Faszyści!!!!!!!! Seksiści! urojeniaprawakoidalne xD Macie o nas mówić dobrze i zawsze jak nie powiecie to rasiści!

    Nacisk w mediach. Czy są postacie reprezentujące LGBTQ w naszej grze? Tak są!!!

    Normalny człowiek: No i po co o tym wspominać? Nas Graczy to nie obchodzi. Nie możecie cieszyć się grą?

    Prawak: No i znowu mają ból dupy lewaki. No to wojna xD

    #4konserwy #kolorowaagitacja #bekazlewactwa #bekazprawakow #urojenialewakoidalne #urojeniaprawakoidalne
    pokaż całość

    źródło: xD.jpg

    •  

      @Ex3: Wystarczy chociaż trochę śledzić wykop żeby wiedzieć że jednych i drugich popie*doliło jak już mamy dzielić na lewak i prawak xd. Na szukanie wykopów szkoda mi czasu, nie płacą mi za to jak niektórym na wykopie nawet za przeszukiwanie profili lata wstecz. Głównie mi chodzi o świat a nie tylko wykop i to właśnie na świecie głównie przesadzają ci tak zwani "lewacy" a poprawniej chyba SJW. Ale że na wykopie niektórzy przesadzają to też racja. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    taki autorski wymyslony przeze mnie projekt, narazie w powijakach, robiony w Zbrushu. Szkielet zmutowanego nephilim -,,tetranephilim'', inspirowany bibilijnymi opowiesciami o potomkach tajemniczych Synow Bozych zbuntowanym orszaku 200 aniolow pod wodza Semjazy o ktorych biblia wypowiada sie niechetnie a o ktorych sporo mozna sie dowiedziec z apokryficznej ksiegi Henocha. Narazie sam lep, reszta sie robi.
    #ciekawostki #grafikakomputerowa #grafika #grafika3d #tworczoscwlasna #bekazkatoli
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Goke

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (5)