•  

    Dzyzas co tu się dzieje, wchodzę na Mikro a tam jedyne co można przeczytać we wszystkich to same zjebane wiadomości pod tagiem #danielmagical #patologiazewsi
    Dokąd ten wykop zmierza....

  •  

    Hej Mirki czy dzisiaj działa jakiś kod rabatowy w sklepie KFD.
    #kfd #silownia

  •  

    Hej Mirki czy nie wiecie gdzie w Lublinie są sklepy w których można korzystnie kupować i wymieniać gry na ps4?
    #lublin #ps4 #konsole

    +: k..z, Cronox
  •  

    Mireczki planuje w przyszłym tyg kupić laptopa 15" i doszedłem do wniosku, że w sumie warto trochę dołożyć do lapka trochę mocniejszego ale by nie wyglądał jak gamingowa choinka :)
    chcę kupić:

    Acer Aspire 7 i5-8300H/8G/240+1000/Win10 GTX1050Ti FHD
    lub
    Acer Aspire 7 i7-8750H/8GB/240+1000/Win10 GTX1050Ti FHD

    Jak myślicie warto dokładać do wersji z i7 bo przyznam, że wydajniejsze zastosowania to będą głowie gry więc nie wykorzystam 6 wątków ale kto wie czy kiedyś nie będzie przydatny bo myślę że 4 latka z nim spędzę ;)
    #szukamlaptopa #laptopy #komputery
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Hej mirki właśnie dotarłem z różowym w okolice Oslo szukać sezonowej pracy. ;)
    Jeżeli wiecie o jakiejś robocie w okolicach to dajcie znać, będę bardzo wdzięczny bo przydało by się trochę dorobić biednym studentom.
    A teraz idę roznosić dalej ulotki i delektować się ta piękna pogoda ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Chyba polubienia wypady pod namiot ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #norwegia #oslob #emigracja #praca #studia #pracazagranica #pracbaza pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Pozdro dla wszystkich pracujących, od poniedziałku siedzę chory w domu i już mam dość czytania na mikro o tym jak wam się nie chce i nudzi w pracy ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #gownowpis #pracbaza #studbaza #humorobrazkowy #oswiadczenie

    źródło: choroba.jpg

    •  
      R..........s

      0

      @Guildfan: Polaków ogólnie lubią i szanują za etykę pracy i szybką asymilację. Kluczem jest język, dlatego wszędzie słyszysz dwie wersje jak jest na zachodzie(UK): "chujowo" albo "zajebiscie". Ja jechałem z językiem, pierwszą pracę znalazłem w 2 dni, 15 minut od domu, drugą w 3h, 2 minuty od domu(po tym jak rzuciłem pierwszą w amerykańskim stylu, po prostu wyszedłem po kłótni z szefem, w Polsce bym się na coś takiego nie odważył). Wydrukowałem CV, roznosiłem tylko bliziutko domu z czystego lenistwa, zanim skończyłem roznosić w okolicy już miałem pierwsze telefony, klucz to język, ja dobrze gadam i rozumiem, więc mogłem przebierać.
      Ci co mówią że chujowo to typki co jadą bez języka, przez agencję wyzyskiwaczy, dojeżdżają do pracy w fabryce czy magazynie po godzinę lub więcej, agencja dzwoni by przyszli robić 2-3 razy w tygodniu, czasem nie dzwoni wcale, typy zamiast szukać normalnej pracy bezpośrednio u pracodawcy to gniją na tym syfiastym kontrakcie gdzie często agencja zdziera od nich dodatkowo za wynajem jakiejś drogiej, zasyfionej nory do mieszkania z pijakami i ćpunami. Są oszukiwani na każdym kroku, bo bez języka to wiadomo.

      Widziałem "lekarzy" z subkontynentu indyjskiego, ci ledwo co dukają po angielsku, ich wiedza medyczna jest śmieszna, to żadna konkurencja dla Polaków. Wystarczy ze wiesz jak się nazywają części ciała, podstawowe choroby, lekarstwa, w 3 miesiące podłapiesz podstawy lokalnej mowy i będziesz wszystko ogarniał. Przychodnia będzie zadowolona, bo jak będą mieli polaka, to więcej ludzi się do nich zapisze.
      Tylko musisz się nauczyć mówić nie i nie zapisywać antybiotyków na grypę, bo tam się tego nie toleruje, jest taki żart że na wszystko dają paracetamol:).

      Moim zdaniem ma to plusy, przy takiej pogodzie jaka tam jest(jeden z głównych powodów dla których wyjechałem, cardiff to jedno z bardziej deszczowych miast w jednym z bardziej deszczowych państw), przy takiej pogodzie trzeba wyrabiać odporność, zobaczysz że przy +5 i wilgotnym, silnym wietrze laski idą na wieczorne turnusy po barach i klubach w mini i bluzeczkach bo im szkoda po pijaku zgubić kurtkę i są zdrowe. przy pogodzie na którą u nas mówią orkan dzieci normalnie graja w nogę na wychowaniu fizycznym. Pomykają rowerami po wiejskich drogach przy morzu.
      Ale wiadomo, jak coś trzeba to wypiszą, Cierpiałem na przewlekły zespół niespokojnych nóg i rąk, wiele nieprzespanych nocy.
      Na pierwszej wizycie u rodzinnej powiedziałem że mam restless legs syndrome(wyczytałem sobie objawy i przetłumaczyłem nazwę), dostałem chininę i gabapentynę do wyboru, jedna jest łagodniejsza, druga skuteczniejsza, jak ręką odjął, wydrukowała mi też podstawowe informacje o przypadłości i jak zapobiegać.
      Teraz w PL tylko kontroluję żelazo(nie przyswajam) i biorę gabapentynę doraźnie jak mną miota w nocy(chininy nie chciała mi w polsce wypisać, zrozumiałe, u nas to egzotyczny lek, plus wychodzi z użycia na całym świecie). Dobrze trafiłem, bo ta lekarka miała opinię bardzo dobrej(szczególnie w porównaniu z hindusami;)). Recepty są za jakieś symboliczne sumy w Anglii i Szkocji, W Walii gdzie mieszkałem są za darmo. Aptekarka patrzyła jak na debila jak się zdenerwowany pytałem ile to może wynieść:).

      Miałem problemy z sikaniem, akurat nie było lekarki więc jej kolega zrobił badanie wiadomo czego, plus skierowanie na USG podbrzusza, czeka się podobnie jak w polsce(chyba z miesiąc czekałem), ale jak już idziesz do szpitala, to jest inne podejście personelu, wszyscy są mili, pokazują drogę, jak trzeba pomagają z rozebraniem, ogólnie personel typu siostry/recepcjonistki ma inne nastawienie do pacjenta niż w polsce, tam są nastawieni na rozwiązywanie problemów i pomaganie ludziom(to samo urzędnicy i policja).
      Aż chce się z ludźmi rozmawiać w urzędzie, banku, sklepie, na ulicy, wszyscy uśmiechnięci i pomocni.

      Pozytywny szok z powodu braku biurokracji i podejścia urzędników.
      Na ostrym dyżurze czeka się tak samo długo jak w polsce, niestety pewnych rzeczy nie przeskoczysz, ale jako ze rodzinni wykonują więcej zabiegów, to można się zapisać do rodzinnego w trybie awaryjnym lub/i na domową wizytę. I myślę że takie rzeczy jak przecięcie pierścionka czy wyciągnięcie farfocla z oka zrobia bez siedzenia 12h na SOR.

      Aha, nie wiem jak jest w innych przychodniach, ale w tamtej, takiej zwykłej przychodni lekarz przychodzi do poczekalni i prosi każdego pacjenta indywidualnie na wizytę, nie ma kłótni kto teraz wchodzi, pukania czy można wejść... niby mała rzecz, ale te małe rzeczy sumują się w większy obraz:).

      Moja lekarkę widywałem często na mieście, bo mieszkała niedaleko mnie, ciągle łaziła po sklepach, pubach i restauracjach, także widać było że ma sporo wolnego czasu.
      To jest inny świat dla robola jak i dla wykształconego człowieka, żałuję że wróciłem do PL i już planuję powrót na zachód(tylko nie wiem do którego kraju, chciałbym zobaczyć coś nowego, może Norwegia?)

      Nie popełniaj błędu i nie odciągaj wyjazdu w czasie, bo ten skok wydaje się trudny. Na początku może być ciężko, ale szybko się przyzwyczaisz i zobaczysz że było warto. Ogólnie to uważaj na innych polaków, bo jest dużo fałszywych cwaniaków o mentalności nosacza sundajskiego, jest takie powiedzenie w UK: polak polakowi polakiem(nie wszyscy tacy są, ale trzeba mieć się na baczności),uważaj tez na niektóre polki którym się trochę poluzowała moralność, lub na leniwe żyjące z socjalu i szukające sponsora(taki lekarz to dla nich łakomy kąsek). Większość polek i polaków to uczciwi ludzie, ale niestety odsetek cwaniaków i cwaniar jest znacznie wyższy niż w polsce, dlatego ostrzegam. Brytyjki nie są brzydkie, są bardzo przyjacielskie i rozrywkowe. Wielu ludzi ma pasje, na bank koledzy z pracy pokażą Ci co gdzie i jak, nie kiś się z samymi polakami (i polkami;)).
      pokaż całość

    •  

      No takiej długiej odpowiedzi nie spodziewałem się ;)
      Podoba mi się Twoje podejście bo jednak wyjazd bez języka jest jak płytka wyobraźnia, można wiele stracić i wyrobić sobie fałszywą opinię a nie o to chodzi. Z takimi możliwościami łatwo o dobrą pracę szybkie perspektywy i budowanie własnej wartości w przeciwieństwie do naszych realiów które zabijają chęć życia. Znam wielu polaków, którzy wyjechali i na miejscu tylko chodzą do pracy a potem do domu i np. na Islandii po 10 latach pobytu nie potrafili nic po angielski ani islandzku powiedzieć, aż płakać się chciało(cały ten czas w jednym miejscu pracy gdzie traktują ich jak głupków ponieważ nie wiedzą nawet ile podatku od pensji odprowadzają miesięcznie). Jedyne co potrafili to narzekać, że jest nudno i nie mają znajomych bo niby jak się z tubylcami dogadać a Polacy oszukujo… Sam też mam nieprzyjemne wspomnienia związane z większością rodaków, ale żeby nie było spotkałem też spoko ludzi ;)

      Co do służby zdrowia to śmiać mi się chce jak słyszę od specjalistów zarówno lekarzy i stomatologów, że jadąc na weekend do pracy do UK są w stanie w 2 dni tam zarabiają więcej niż w Pl przez cały miesiąc (sic!). I praca w tych warunkach przyjaznych zarówno pacjentom jak i personelowi no cudowna sprawa. Część z moich znajomych powiedziała, że jak wyjadę po studiach na zachód to będę „sprzedajną k***ą i powinienem oddawać pieniądze za studia” ale uznałem, że lepiej zmienić znajomych niż tkwić w takim mentalnym średniowieczu ;p
      Planuję wyjechać z kraju najszybciej jak tylko dostanę prawo wykonywania zawodu bo szkoda się męczyć i żyć jak frustrat całe życie w wyniszczającym systemie i środowisku. Teraz zaczynam uczyć się niemieckiego bo tam są najlepsze formy zatrudnienia oraz wbrew stereotypom wszyscy, który tam wyjechali mówią, że była to najlepsza decyzja w ich życiu ;) Ponadto to bardzo ciekawa przygoda poznać inna kulturę, obyczaje i podejście do życia.

      Szczerze mówiąc bardzo podoba mi się jaki teraz świat daje możliwości, np. programiści pracując zdalnie nie muszą ograniczać się do jednego miejsca na świecie i np. mogą pół roku pomieszkać we Włoszech potem jakiś czas przenieść się Anglii albo gdziekolwiek tylko chcą :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Wracam do rodzinnego domu a tu w sklepach takie perełki można znaleźć. Marzenia niejednego Sebiksa się spełniło ^^
    #rakcontent #hehszki #gownowpis #polak #wszystkichswietych

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Hej Mirki mam problem z Xiaomi Redmi Note 3 Pro. W listopadzie kupiłem ww telefon i do tej pory spisywał się bez zarzutu, ale dzisiaj zauważyłem że coś się stało z przyciskiem ściszania. Nie pamiętam bym nim wcześniej w coś walnął a tym bardziej że tel się ładował. Po sprawdzeniu okazało się że nie tylko Zgierza jest obudowa przy przyciskach z prawej strony ale cały telefon jest krzywy łącznie z lekko wkleslym ekranem... Czy kiedyś ktoś z was słyszał o podobnym problemie?
    #xiaomi #redminote3pro #ibuygou
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Mirki planuje kupno telefonu Xiaomi redmi note 3 pro bądź Xiaomi redmi note 4 i tu się zaczynają schody ponieważ nie mogę znaleźć informacji czy w tych telefonach będzie działać #lte w #nju mobile. A kolejna sprawa to czy lepiej zamawiać w #aze (http://xiaomi.com.pl) czy w #ibuygou. Wiem że AZE zmieniło nazwę i nie mają najlepszej opinii w internecie i tak nie bardzo uśmiecha mi się zamawianie u nich telefonu. Co do Ibuygou czy ktoś oddawał telefon zakupiony tam na gwarancje w polskim serwisie i czy naprawa przebiegał sprawnie? pokaż całość

    +: Cronox

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Guildfan

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)