Mirek, krótkofalowiec, elektronik, motocyklista, spawaczoamator a przede wszystskim porządny człowiek ze mnie.

  •  

    Sytuacja miała miejsce jakieś 2miesiace temu. 100% prawdziwa.

    Sobota rano, z racji posiadania dwójki dzieci (4l i niecały rok) wstałem wcześniej i dałem żonie trochę pospać (w tygodniu ona wstaje w nocy bo ja do pracy rano to w weekend zmieniamy role). Godzina chyba chwilę po 6tej słyszę pukanie do drzwi. Myślę co do ch00ja?! A tam sąsiad z jakimś młodym typem.
    -golf3cabrio nie masz może zapasowki do golfa ? Ty tych gratów masz może akurat znajdzie się.
    -ja- a jaki model? Mam do wcześniejszych 4x100 i do czwórki 5x100 rozstaw, do nowszych brak bo 5x112 śruby
    -koles - no właśnie 5tka... (Czyli 5/112)
    - to niestety nie mam
    -koles no trudno szkoda, a złom jakiś serwis czy coś w okolicy? Czy ktoś z was by może podwiozl
    (Ja- wszystko od 8 lub 9 tej, w końcu sobota, sąsiad do pracy szedł a ja mówię z dzieciakami siedzę.

    Poszli,no co mam zrobić.

    Ale sumienie mnie ruszyło (zawsze staram się pomagać) budzę żonę i mówię o co chodzi

    Wsiadam w auto i... Już wiem że warto pomagać a karma wraca. Całą noc otwarta szybą była a radio jest wciąż ;-) czuję dobrze ;-)
    Jeżdżę po okolicy, szukam typa

    W końcu znalazłem, mówię wsiadaj żal mi ciebie (kiedyś mi auto w Poznaniu padło i nikt nie pomógł, nawet zepchnąć z drogi w centrum gdzie mnóstwo ludzi)

    Jedziemy w kierunku pierwszego szrotu. Miałem nadzieję że może jakiś ochroniarz czy coś będzie i nam sprzeda zapas (koleś jechał w trasę nie swoim autem i nie wiedział o jego braku a... Kapcia na autostradzie złapał, zostawił rodzinę w aucie i ruszył przez płot w celu pomocy w widocznych zabudowaniach które były moja wioska :-))

    Zamknięte na głucho, drugi w okolicy też
    Sytuacja patowa
    Nagle mnie olsnilo że może mieć mój kumpel
    Telefon. Odbiera. Ma ale jest 50 km od domu.
    Pytam o jego brata. Mam czekać bo zadzwoni. Udało się brat będzie za pół h

    Mamy zapas, wracamy ;-)

    Koleś prosi o możliwość podrzucenia do auta na autostradzie, mówię ok bo wjazd 5 km
    Jesteśmy na miejscu, trójkąt zmiana koła i jedziemy z tematem

    Koło wymienione, koleś mi dziękuję wciska 50 zł za fatygę i pomoc ja nie chcę ale skoro nalega ;-)

    Moje auto stało dalej, żegnam się idę do fury... I widzę go biegnącego w moją stronę...

    Stal już z dobre dwie h, a rodzinka miała radio, awaryjne i ładowarki podpięte. Aku padło ^_^:-)

    Ja brak kabli, on diesel więc na pych nie da rady, jednak próbujemy. Dupa ;-);-)

    Nagle go oświeca

    Miał...
    Przedłużacz :-):-):-)

    Mówię,

    Andrzej, to jebnie xD

    Przecież kable samochodowe grube są! A on że w razie co płaci za szkody i elektryka. No to robimy ;-)

    Kable z izolacji, przewód trzy żyły to dwie na plusa jeden na minus, z ręką na sercu odpalam moje auto i póki co nic złego się nie dzieje, kontrolujemy czy kable nie grzeją się :-)

    Chwila prawdy... ODPALIL ;-)

    Koles wnet że łzami w oczach mi dziekuje, żegnamy się i powodzenia

    Chce ruszać a on mi puka w szybę... Myślę co znowu :-):-) a on mi jeszcze raz dzięki i wrzuca kolejne pięć dych :-)

    Więc warto pomagać. Koleś zadowolony. Ja zarobiłem i pomogłem. Auta przez noc mi nie ukradli. Nauczyłem się, że w sytuacji awaryjnej odpalisz przedłużaczem auto ;-);-) a że godziny wczesne to mu auta nie odholowali ;-)

    Aż miałem dobry humor cały dzień :-)
    #truestory #coolstory #czujedobrzeczlowiek ;-)
    pokaż całość

    +: cienkamateria, catchmeoutside +879 innych
  •  

    Wypełniam ankietę i szukam pomocy bo nie wiem który sposób nauczania analizy wybrać. Czy rzeczywiście mocno się między sobą różnią?
    #polsl #politechnikaslaska #studbaza

    +: Hekken

    Analiza na AEI:

    • 8 głosów (72.73%)
      Metoda tradycyjna
    • 3 głosy (27.27%)
      Metoda interaktywna
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja nowa dziewczyna narobiła mi trochę wstydu bo w drogiej restauracji poprosiła kelnera o zapakowanie jedzenia, którego nie zjadła na wynos. Sprawa wygląda tak, ja i ona lat 29, spotykamy się od około 3 miesięcy, dziewczyna super, zabawna, mająca swoje zdanie, jakieś zainteresowania, pracuje jako sekretarka. Chciałem ją przedstawić już znajomym, ale nie było okazji żeby mieli wszyscy czas. W sobotę okazało się, że kilka osób z nich będzie w restauracji do której ja sam też często chodzę. Ja dowiedziałem się o tym kilka godzin wcześniej i powiedziałem, że przyjdziemy ale tak dopiero godzinę później niż ci moi znajomi.
    Ogólnie wszystko było ok, przyszliśmy, przywitaliśmy się, przyszło do zamawiania dań. Była godzina 19, ja byłem głody, więc zamówiłem trochę więcej, 2 przystawki, zupę, i danie główne, do tego deser, dziewczyna trochę mniej bo zupę, danie główne i deser. Była trochę zestresowana tym spotkaniem, sama mi powiedziała, myślę, że chyba chciała zrobić dobre wrażenie na moich znajomych bo wie, że bardzo ich lubię. Nie chce teraz wyjść na jakiegoś barana ale obracam się trochę w specyficznym otoczeniu, są to ludzie, którzy zarabiają trochę więcej niż średnia krajowa, mają dobre posady, wiecie prowadzą luksusowe życie, przynajmniej jak na warunki w jakich żyjemy w Polsce. Sam zarabiam nieźle, 8 tys. więc mogę sobie pozwolić na trochę więcej niż przeciętny Kowalski. I nie zrozumcie mnie źle, ja się nie chwalę tylko stwierdzam fakt, że prowadzimy takie a nie inne życie, ja innych ludzi nie krytykuje, żeby to było jasne.
    Nie wiem czy to tak stres ją trzymał ale przy połowie dania głównego stwierdziła, że ona już nie może bo jest najedzona. Ok, jak już nie może to niech nie je. I zaraz nastąpiło coś co wprawiło mnie i moich znajomych w lekkie osłupienie, ja oczywiście nie dałem po sobie nic poznać, znajomi też nie. Przyszedł do nas nasz kelner a ona spytała się go czy on może jej zapakować resztę jedzenia na wynos wraz z deserem bo ona już nie będzie jeść, kelner tylko powiedział, że tak, że przyniesie jej przygotowane jedzenie jak już będziemy prosić o rachunek, zabrał jej talerz i poszedł. Mi zrobiło się głupio, znajomi nic nie dali po sobie poznać, ale widziałem dokładnie, że przez chwilę na ich twarzach pojawiły się uśmieszki, takie połączenie żenady i wstydu, czy wywrócenie oczami, zrobiło mi się po prostu głupio i smutno.
    I to już nawet nie chodzi ani o moją reakcję ani znajomych tylko o moją dziewczynę, tak się nie robi w takich restauracjach, mogła nie dojeść dania głównego, a jej deser ja mógłbym zjeść bo by mi się zmieścił. Założę się, że ludzie w stolikach obok też to słyszeli i na pewno jakoś na to zareagowali. Po prostu chciałbym ją ochronić przed takimi sytuacjami bo, przepraszam, że to napiszę, ale robi z siebie trochę pośmiewisko i pokazuje, że nie ma obycia w takich rzeczach. No nic, przyszedł później kelner i przyniósł jej paczkę z jedzeniem, całe szczęście, że ładnie do zapakowali. Ja wiem, że ona nawet nie miała świadomości, że nie tak się zachowała, ale było mi po prostu trochę niezręcznie. Podejrzewam, że znajomi później w swoim towarzystwie skomentowali tą sytuację.
    Nie wiem też jak jej powiedzieć żeby takich rzeczy nie robiła, bo przecież nie powiem słuchaj, nie rób takich rzeczy bo to wiocha, a wiem że jak jej o tym wspomnę to pewnie będzie to przeżywać. Jak to delikatnie załatwić?

    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika HamRadioOp

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.