Zawodowo zajmuje się fotografią mody oraz portretową :)

  •  

    Mam do was pytanie - do tych z was, którzy mają obsesję na ocenianiu ludzkiej atrakcyjności w skali 1-10, boli ich to, że nie są Chadem, na którego leci każda p0lka, ale jednocześnie sami są chociaż odrobinę atrakcyjni.

    Jak to z wami jest? Bo przyznam szczerze, chociaż jestem marnym 7/10 - to pomimo tego, że kiedyś bardzo, bardzo dużo imprezowałem, i mam za sobą setki wyjść na miasto - to przypadki, kiedy zobaczyłem mężczyznę, który wydawał mi się faktycznie obiektywnie atrakcyjniejszy ode mnie - to były przypadki do policzenia na jednej ręce. To znaczy, ja rozumiem, że istnieje dużo osób uważanych przez większość za przystojniejszych ode mnie, ale niemal nigdy nie wydawało mi się to "obiektywne", tzn praktycznie zawsze miałem świadomość, że istnieje mnóstwo lasek, dla których wizualnie będę atrakcyjniejszy od stojącego przede mną "Chada 10/10".

    A tak, żeby spojrzeć na takiego kolesia i pomyśleć sobie - "wow, z nim to nie mam szans, nie ma nawet sensu podbijać do lasek" - no to nie miałem absolutnie nigdy, i to, że ktoś mógłby być ode mnie atrakcyjniejszy o 2 czy 3 punkty w skali ruchensteina, wydawało mi się raczej mało znaczącym atutem, który zupełnie tracił znaczenie po minucie rozmowy, jeśli tylko nadawałem z laską "na tych samych falach".

    Wyjaśnijcie mi te wasze kompleksy xD

    #przegryw #tinder #seks #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      @puzonyyx odpisałem na wszystko w komentarzu o oczko powyżej twojego.

    •  

      @puzonyyx ja po prostu dzielę się swoimi doświadczeniami, z nadzieją, że chociaż niektórym z pośród tych z przekonanych o tym, że to wygląd jest kluczowym aspektem decydującym o sukcesach w relacjach damsko-meskich - moje wpisy pomogą otworzyć oczy. I wydaje mi się, że na podstawie wszystkiego co pisze - dość łatwo jest ocenić, czy przedstawiane przeze mnie historię są wiarygodne. Natomiast jeśli ktoś mi nie wierzy, to nie mam żadnych intencji przekonywania kogokolwiek do swoich poglądów, a każdy ma prawo żyć w swoim własnym świecie, swoich własnych poglądów - nawet, jeśli jest to świat bolesny. pokaż całość

      +: bob77
    • więcej komentarzy (36)

  •  

    Przyznam szczerze, że pomimo tego, że miałem randki z setkami kobietami xD zdecydowana większość kobiet chce pieprzyć się ze mną na pierwszym spotkaniu, i generalnie wszystkie znaki na ziemii i niebie wskazują na to, że absolutnie w niczym nie macie racji

    To nawet mi, pomimo setek udanych interakcji z kobietami, świadczących o genernie wysokim zainteresowaniu mną, i pomimo tego, że cechuję się dużą odpornością na tego typu bodźce zewnętrzne, ciągle czytanie waszych wysrywów ryje mi banie.

    I jak jakaś laska nie odpowiada mi przez kilka dni na tinderze, co pewnie wynika po prostu z tego, że nie ma jej online, podświadomie zaczynam sobie myśleć, że "pewnie gada z jakimś chadem a mnie normika ma w dupie" xD

    Wasz tag to gówno. I biorąc pod uwagę to, że wasza ideologia ma wpływ nawet nie mnie - ciężko mi sobie wyobrazić, jak niesamowicie, niewyobrażalnie destruktywnie musi to wpływać na obraz relacji damsko-meskich kogoś, kto tego typu interakcji miał w życiu bardzo mało, lub praktycznie w ogóle.

    Tfu! Wasz tag #przegryw to toksycznie gówno. Nie da się żyć normalnie czytając a kółko tego typu wysrywy, i przebywanie tu, angażowanie się w tą społeczność, odetnie wam ostatnie możliwości jakiejkolwiek poprawy swojej sytuacji na lepsze.

    Pozdrawiam ( ͡º ͜ʖ͡º)
    pokaż całość

  •  

    Bardzo mi się podoba jedna dziewczyna z zeszłorocznego #topmodel, niestety nawet nie odpisała mi na Instagramie więc nie mam jak jej poderwać (╯︵╰,)

    #przegryw #tinder #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

  •  

    Hej ludzie z #przegryw :D

    Kilka osób pytało mnie, jak wyszedłem z przegrywu, więc pomyślałem, że najrozsądniej będzie opisać tą historię tutaj, publicznie.

    No więc miałem bardzo kiepskie dzieciństwo, ciągłe prześladowania ze strony równieśników, takie sprawy, oprócz tego kilka razy usłyszałem od lasek w twarz, że jestem brzydki. No generalnie w dorosłość wszedłem z bardzo, bardzo silną fobią społeczną i depresją. Miałem problem z powiedzeniem dzień dobry w sklepie, miałem okres, kiedy unikałem wychodzenia z domu za dnia, żeby ludzie nie musieli oglądać mojej paskudnej twarzy, bez alkoholu nie byłem w stanie normalnie komunikować się nawet z rodziną. Miałem 0 znajomych, poczucie własnej wartości na poziomie 0, a każda obecność w przestrzeni publicznej wiązała się z nieustannym, przeszywającym strachem, że ktoś do mnie podejdzie i będzie chciał porozmawiać, lub po prostu cokolwiek do mnie powie, a ja nie będę wiedział, co zrobić.

    Pierwszym krokiem do wyjścia z przegrywu było wyprowadzenie ze się wsi - wtedy studiowałem w Zielonej Górze, do której dojeżdzałem z wioski, ale namówiłem rodziców na zmianę uczelni na Wrocławską, ze względu na to, że jest tam wyższy poziom. Wiedziałem, że żyjąc na wsi jedyne co mnie czekało, to marność do końca istnienia, bo po pierwsze ludzi mało, po drugie wszyscy po*ebani i ograniczeni.

    Sam wyjazd do wrocławia dużo nie zmienił, dalej tylko siedziałem przed kompem i bałem się cokolwiek zmienić, poza tym szybko okazało się, że chodzenie na uczelnie sprawiało mi zbyt duży problem, ze względu na fobię społeczną. Nie umiałem w żaden sposób nawiązać kontaktu z ludzmi z roku, szczególnie, że oni się już znali, a ja doszedłem do nich na drugi rok. Nie posiadałem wtedy żadnych umiejętności społecznych i nie potrafiłem za bardzo rozmawiać z ludzmi, nawet gdybym miał odwagę, której oczywiście nie miałem.

    Zacząłem szukać szczęścia na portalach randkowych, nie widząc innej drogi. Jebnąłem sobie bardzo szczery, osobisty, "wewnętrzny" i głeboki opis, po którym od razu było widać, że jestem "inny niż inni kolesie" xd bo o ile byłem aspołecznym debilem, to cechowała mnie duża nadwrażliwość i "głębia wnętrza". To był atut, ale tak czy inaczej internet dating nie szedł najlepiej.

    Jedna z dziewczyn, zasugerowała mi, żebym ogolił brodę, po czym mnie zablokowała xD co też zrobiłem. Przed ogoleniem brody i zanim zacząłem ogarniać włosy, wyglądałem tak - https://i.imgur.com/4NdTN.jpg - ale nawet z takim wyglądem, który wydaje mi się, że dobrze wpisuje się w estetykę przegrywu, udawało mi się znaleźć kobiety, które nawiązywały ze mną rozmowę (w końcu miałem fascynujący opis), tylko nie bardzo umiałem into rozmowa.

    Zgoliłem więc brody i wąsy, kupiłem odżywke do włosów. W miedzy czasie rzuciłem studia, po części dlatego, bo uświadomiłem sobię, że nie chcę być matematykiem, po drugie po prostu nie byłem w stanie chodzić na uczelnie.

    Całe dnie poświęcałem na obecność na portalach randkowych i próby znalezienia chętnych na randkę osób, i po miesiącach prób, w końcu się udało. I w końcu znalazłem. Jak się okazało, dziewczyna też miała fobię społeczną, ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałem. Zgodziła się przyjechać do mnie, gdy akurat będzie w polsce, bo na stałe mieszkała w londynie. Przyjechała, rozmowa szła nam słabo, uprawialiśmy seks. Była średnio atrakcyjna, ale to stworzyło we mnie promyk nadzieji, że komuś mogę wydać się atrakcyjny. Tak powstała przyjaźń, która trwała kilka lat.

    Później pojawiło się kilka kolejnych randek. Dziewczyny zapraszały mnie do siebie, lub ja je do mnie. I rozumiem, że powiecie, że to przez mój wygląd - ale to, co sprawiało, że laski miały ochotę się ze mną spotykać, i to od razu w mieszkaniu - było to, ze potrafiłem złapać z nimi bardzo głęboki, bardzo szczery kontakt. Wszystko co pisałem, było absolutnie szczere, wychodziło z samego centrum mojego wnętrza i przypuszczam, ze po prostu nigdy nie poznały nikogo, z kim rozmawiałoby się w taki sposób. Na spotkaniach bardzo mało się odzywałem i generalnie okazywało się, że nie do końca spełniałem oczekiwania dziewcząt, ze względu na to, że przez fobie społeczną, po prostu bałem się rozmawiać w 4 oczy i nie byłem w stanie podtrzymać więzi w świecie rzeczywistym. Kobiety nie miały ochoty spotykać się ze mną ponownie, ale byłem fajną przygodą na jedną noc (tzn, tak, był seks) - i myślę, że to, jak przestraszonym, nieśmiałym i tak naprpawdę nie szczególnie chcącym seksu chłopcem byłem, stanowiło atut - i kontrast do innych kolesi, którzy przede wszystkim chcieli ich wyruchać.

    To mi dużo dało. Wiedziałem już, że nie jestem tak paskudny, jak mi się wydawało, i chociaż moja osobowość wciąz była gównem - to było to coś, co da się zmienić.

    I w tym momencie, zacząłem podejmować bardzo ekstremalne kroki, aby tej zmiany dokonać. Dołączyłem do grupy dla autostopowiczów i zacząłem szukać kompanki na autostopową podróż do Włoch. Tak, żeby znaleźć się w sytuacji, która po prostu wymusi na mnie kontakt z ludzmi i nie pozostawi mi wyboru. Znalazłem kogoś i pojechaliśmy. To wszystko było dość traumatyczne. Zupełnie nie potrafiłem dogadać się z partnerką, często płakałem w namocie. Ale musiałem rozmawiać z ludzmi, nie miałem wyboru. We włoszech partnerka miała mnie dość, zostawiła mnie i do polski musiałem wracać samotnie, co oczywiście stawiało przede mną jeszcze większe wymagania. Strasznie się bałem, ale podczas tej samotnej podróży - pierwszy raz w życiu czułem się wolny.

    W pewnym momencie, poszedłem trochę w złym kierunku. Nauczyłem się udawać pewnego siebie. W środku czułem się jak gówno, ale nauczyłem się zachowywać tak, aby inni postrzegali mnie jako niesamowicie pewnego siebie. Trochę byłem aroganckim dupkiem.

    Miałem kilka kolejnych podróży autostopowych. Poznawałem różnych ludzi, ale generalnie wciąż nie potrafiłem rozmawiać. Dalej miałem 0 znajomych, oprócz tej jednej przyjaciółki, która mieszkała w londynie. Przeprowadziłem się do Poznania i tu postanowiłem, że zacznę chodzić na imprezy, oczywiście samotnie. Wybrałem sobie jeden pub o rockowym charakterze - i chociaż w środku byłem gównem - to pomimo tego, że nauczyłem się udawać - szybko stałem się dosłownie "legendą" tego miejsca. Znał mnie tam praktycznie każdy, kto nie był w klubie po raz pierwszy. Byłem dobry w "w sprawianiu wrażenia". Chciałem, żeby ludzie postrzegali mnie jako ekstrawertyznego, skrajnie pewnego siebie imprezowicza-ruchacza, któremu nie potrafią oprzeć się kobiety, buntownika-outisidera - i dokładnie taki wizerunek sobie stworzyłem, a ludzie w to uwierzyli. W pubie każdy mnie znał, częstował piwem i chciał, żebym siedział przy ich stoliku - ale przez to, że nie pokazywałem wtedy "prawdziwego siebie" - były to płytkie znajomości, które nie wychodziły raczej poza nocne imprezy w klubie, więc generalnie dalej byłem dość samotny. To znaczy, byłem oczywiście gównem znacznie mniej, niż kiedyś, ale moja pewność siebie - wciąż była bardziej grą pozorów, niż realnością. Wciąż nie potrafiłem rozmawiać z ludzmi na trzeźwo, więc każde wyjście do pubu kończyłem sie upiciem niemal do nieprzytomności. Nie wydawałem przy tym więcej, niż 10-20zł na wieczór, bo ludzie mnie lubili, a jeśli nie lubili, to przynajmniej w jakiś sposób im imponowałem i często oferowali swój alkohol.

    Kilka razy jeżdziłem na festiwale muzyczne. Jeżdziłem zawsze sam, bez namiotu i zupełnie bez pieniędzy - tak, żeby ponownie - wymusić na sobie kontakt z ludzmi. Znalezc kogos, kto mnie przenocuje, kto mnie nakarmi. I to znów było dość trumatyczne. Pamietam, gdy nie udało mi się nikogo znaleźć na nocleg, i leżałem gdzieś na trawniku, cicho szlochając. To nie były łatwe doświadczenia, ale wiedziałem, że tylko tak ekstremalne kroki mogą wyciągnąc mnie z gówna.

    I wciąż - przez caly ten czas, bardzo duzo czasu poswiecalem na online dating. Byłem skrajnie smutny, skrajnie samotny i zdesperowany - a kobiety to wyczuwały, co znacznie utrudniało mi nawiązywanie kontaktów i musiałem poświęcić naprawdę dużo czasu, aby z kimś się umówić.

    Anyway, podejmowanie wszystkich tych działań, na przestrzeni wielu, wielu lat - stopniowo wyciągało mnie z dna.

    W pewnym momencie, gdy moja fobia społeczna była już raczej w odwrocie, postanowiłem, że czas zrobić to, o czym marzyłem od zawsze - i co było dla mnie urzeczywistnieniem mentalnej wolności - i podchodzić do obcych ludzi na ulicy. Wyglądało to tak, że chodziłem po mieście, czasem kilka godzin, zanim w końcu zebrałem w sobie odwagę, by do kogoś podejść, znaleźć odpowiednią osobę. Gdy podchodziłem - mówiłem po prostu, że walczę z nieśmiałością i chce porozmawiać. Zdecydowana większość osób reagowała dobrze. Później postanowiłem, że spróbuje po prostu podrywać dziewczyny, zamiast mówić o nieśmiałości - i tu ponownie przydała się moja umiejętność wcielenia się w kogoś niesamowicie pewnego siebie. Kobiety reagowały dobrze, były otwarte na spotkania.

    To wszystko dało bardzo dużo i sponiowo wniosło moje poczucie własnej wartości na poziom, na którym dało się już relatywnie normalnie funkcjonować. To, co było ostatnim szlifem nad moją psychiką - która sprawiła, żę czuję się nie tylko przeciętnie, ale po prostu dobrze i naprawdę nie mam praktycznie żadnych problemów z poczuciem własnej wartości - była medytacja. Gdy zacząłem medytować - szybko zauważyłem, że emedytacja przynosi bardzo realne, bardzo namacalne efekty. Zacząłem więc medytować bardzo dużo, kiedy tylko mogłem, po 8 godzin dziennie. I myślę, że ten rok, kiedy medytowałem tak niesamowicie wiele - dał mi równie dużo, co poprzednie 5-6 lat podejmowania wszelkich prób, by przełamać swoje bariery. Więc, generalnie, bardzo polecam wam wszystkim medytację.

    Moje wychodzenie do ludzi miało swoje potknięcia. Kilka razy mnie okradziono, raz przystawiono mi nóż do szyji w jakiejś bramie, ale to nie zmieniło mojego podejścia całkowitej otwartości do ludzi, którą się cechowałem, i która pozwoliła mi robić wszystkie te rzeczy.

    I wiem, że wielu z was powie "masz ładną buzię, wypad z tagu" - ale zastanawiam się, ilu z was podjeło wysiłek równie duży jak mój, by wyjść z tego gówna, a ilu po prostu narzeka przed komputerem, nie robiąc z tym nic, lub prawie nic, zwalając winę na złe geny, na środowisko.

    To moje #coolstory .

    Jak wygląda moje obecne życie, to już wiecie z moich pozostałych postów.

    #przegryw #depresja #fobiaspoleczna
    pokaż całość

    •  

      @noelo_cohelo:xd nie wiem, czy odwołujesz się do zdjęcia z postu, czy jakiegoś innego? NO w tej chwili nie wyglądam tak, jak na tym zdjęciu z posta. A jeśli chodzi o to, jak wyglądam teraz - no to, o czym wspominalem juz wielokrotnie - moja twarz jest dosc dobrym dowodem na to, ze nie istnieje zaden obiektywny kanon piękna. Niektóre laski, widząc moją twarz, reagują mówiąc "wow, ale jesteś piękny", lub mówiąc, że mógłbym zostać modelem. Z drugiej strony, jak pódję do jakiegoś gówno-klubu dla normalnych ludzi xd to żadna laska na mnie nawet nie spojrzy. pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Jak bardzo wkurwiające są posty @Hellbike?

    • 8 głosów (14.81%)
      w ogóle - pomagają mi
    • 12 głosów (22.22%)
      wcale / nie wiem kto to
    • 7 głosów (12.96%)
      trochę wkurwiające
    • 27 głosów (50.00%)
      bardzo wkurwiające
  •  

    Wtf, Jak można być aż tak pięknym?

    Wrzucam fotę tutaj, bo zastanawiam się, jak mój osobisty gust ma się w odniesieniu wykopowych standardów. Dla mnie absolutny ideał, 20/10. Druga fota w komentarzu.

    #ladnapani #niebieskiepaski #rozowepaski

    źródło: 1575993489320.instagram.android.png

  •  

    Badania wykonane przez amerykańskich naukowców przynoszą zaskakujący rezultat: grupą, do której ludzie najczęściej czują niechęć i nieufność, i którą najsurowiej oceniają, są osoby cierpiące na fobię społeczną

    W Zakładzie Psychologii Społecznej Uniwersytetu Stanforda, zespół profesora Hideyo Uso prowadził studia nad uprzedzeniami i sposobami, w jaki oceniamy innych. Wynik okazał się zaskakujący: głęboka niechęć do nieśmiałych i zalęknionych przed kontaktem daleko wyprzedziła wszystkie inne formy uprzedzeń, w tym rasizm, seksizm, pogardę dla ludzi otyłych i zwykłe różnice osobowości..."

    #przegryw #fobiaspoleczna #depresja
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    @Hellbike Ile ty masz lat? Jak wyszedłeyś ze spierdolenia mentalnego. Opisalbys to szerzej.
    #przegryw

    +: MLeko29
  •  

    @Hellbike: Elo mordy :D

    W związku z moją działalnością na mikroblogu, której głównym celem jest obalanie mitów i stereotypów związanych z ideologią przegrywu/redplill/blackpill/itp - na podstawie mojego własnego przykładu, który jest najlepszy dowodem na to, że ideologia ta jest gówno warta, ludzie pytają mnie czasem, jaki jest najlepszy sposób na poznawanie kobiet, szczególnie w przypadku, kiedy osiąga się bardzo umiarkowane sukcesy na #tinder.

    No i z mojego doświadczenia, jest to podryw na ulicy, który w moim przypadku był niezwykle skuteczny, a jego skuteczność wydaje mi się wynikać z tego, że ulica jest miejscem cechującym się niezwykle małą konkurencyjnością - kobieta nie jest zmuszona wybierać między tobą, a setką innych zainteresowanych mężczyzn, jak ma to miejsce na przykład w klubie, czy na tinderze. Więc szanse są generalnie duże, oczywiście jeśli uda nam się zainteresować sobą kobietę.

    Z drugiej strony, gdy o tym mówie - ludzie przytaczają kontrargumenty - które, w przeciwieństwie do ogólnej ideologii przegrywu, brzmią akurat bardzo rozsądnie i sensownie. Mówią one o relacjach mężczyzn - w miarę atrakcyjnych, którzy próbowali tego typu metody poznawania kobiet, i pomimo tego, że podchodzili do dosłownie setek kobiet - odnosili zerowe lub bardzo nie wielkie sukcesy, typu jedna zainteresowana na 100 osób.

    To sprawia, że zaczynam się zastanawiać nad tym, czy może faktycznie nie mam racji w tym aspekcie? Bo, ostatecznie, moje próby podrywania na ulicy nie trwały długo, tych kobiet nie było jakoś bardzo wiele i swoje wnioski opieram na stosunkowo niewielkiej próbie.

    Jeśli ten post uzyska 50 plusów - zrobię eksperyment. Podejdę na mieście do 20 różnych, atrakcyjnych kobiet i spróbuję się z nimi umówić, a szczegółową relację z eksperymentu zamieszczę na mikroblogu. Dla przypomnienia - jestem kolesiem 7/10 z twarzy z lekką nadwagą. Na ulicy podchodziłbym wyłącznie do kobiet, które wydały mi się w jakiś szczególny sposób interesujące, a nie do randomowych lasek, starając się wybierać raczej osoby o większym stopniu atrakcyjności, niż mój.

    #przegryw #tinder #zwiazki #seks #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Powiem wam ze nie zawsze warto zagadywac #rozowepaski na ulicy, autobusie itp. Generalnie nie warto zagadywac w miejscach publicznych jesli nie jest to poprzedzone odwzajemnionym usmiechem lub dlugim kontaktem wzrokowym. Zagadalem ot tak bo mi sie podobaly ok. 400 kobiet w Warszawie i bez efektu. Co prawda 8 dalo numer ale i tak nie chcialy sie spotkac.
    Nie jest jednak beznadziejnie, bo gdy jest kontakt wzrokowy i usmiech to znak do dzialania. W tym przypadku az polowa kobiet byla milo zaskoczona, pogadalismy i byly zadowolone. Wiadomo, czesc miala chlopakow lub mezow i mi odmowily. Jednak z posrod tych z kontaktem wzrokowym jedna na 5 dawaly numer i sie spotykalismy. Wiec podsumujmy. Nie podchodzic na oslep, chyba ze czysto treningowo, dla zdobycia pewnosci siebie i odwagi. Ale jesli jezdzisz np. komunikacja miejska lub mijasz sie gdzies z kobieta i zawsze sie do siebie usmiechacie to masz ogromne szanse. Nawet jednorazowy krotki usmiech daje spora szanse. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #logikarozowychpaskow #podrywnaulicy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    źródło: ak7.picdn.net

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: z mojej perspektywy, ulica jest zdecydowanie najłatwiejszym i najskuteczniejszym miejscem na podryw, jakie w ogóle istnieje, ze względu na bardzo niską konkurencyjność, która występuje np. na tinderze lub w klubach (tzn, na ulicy laska nie wybiera między tobą a setką innych zainteresowanych). Ja po prostu podchodziłem i mówiłem "cześć, podszedłem umówić się z tobą na wino!" - co w 100% skutkowało zainteresowaniem ze strony laski i chęcią dowiedzenia się o mnie czegoś więcej, i zwykle proponują, żebyśmy chwilę porozmawiali. Jeśli w dalszej rozmowie wydałem się im interesujący (a zazwyczaj tak było), to, o ile nie były zajęte - dawały mi swój numer telefonu. pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Hm. Brzmi to dla mnie dość zaskakująco xD Ale na mnie laski naprawdę reagowały bardzo dobrze na ulicy. Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego inne osoby podchodzą do 300 osób i nic z tego nie mają xD kiedy w moim przypadku umówieniem się na winko kończyło się ok 30-50% podejść (a te, które odmówiły, były zwykle po prostu zajęte). Dziwna sprawa xD jedyne wyjaśnienie tego fenomenu, jakie przychodzi mi do głowy xD to to, że, nie wiem, nie potraficie wytworzyć wokół siebie odpowiedniej aury xD Bo kiedy ja podchodzę do kobiety - i mówię, "cześć, podszedłem umówić się z tobą na wino!" - będąc przy tym jednocześnie absolutnie pewnym siebie i bezpośrednim, a z drugiej bardzo tajemniczym, to to jest przecież jak scena z jakiegoś jebanego filmu, a nie normalne życie. Gdyby do mnie podeszła laska z takim tekstem, byłbym absolutnie zaintrygowany. Natomiast gdyby podszedł ktoś i zaczął rzucać jakieś śmieszkowe teksty, po których byłoby widać, jak bardzo się stara, to pewnie spojrzałbym na nią z politowaniem xD i przypuszczam, że na tym polega ta skrajna dysproporcja w odnoszonym sukcesie między mną, a waszymi przykładami. pokaż całość

    • więcej komentarzy (38)

  •  

    Ziomku z #tinder i #poznan którego zmatchowalo z Ewą z e screena, odezwij się please xd

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1575963217325.tinder.png

  •  

    ziomku który zmatchowałeś Ewę Od Nietzschego z głebokim opisem i skasowałeś posta, odezwij się xD

    #tinder #poznan

  •  

    Elo mordy :D chciałem podzielić się z wami kolejnym swoim przemyśleniem na temat relacji damsko-męskich, odwołując się do powszechnych stereotypów i przekonań na temat relacji damsko-męskich, ze szczególnym uwzględnieniem tego, jak tego typu relacje wyglądają w przestrzeni wirtualnej.

    Generalnie wielu z was ma tendencję do narzekania na "spermiarzy" którzy "psują rynek", oraz na to, że ze względu na to, że kobiety cieszą się skrajnie większym zainteresowaniem mężczyzn, niż mężczyźni kobiet - tworzy to bardzo niewyrównane i niezdrowe warunki tworzenia takich relacji, ze względu na to, że będąc mężczyzną - skazani jesteśmy na śmierć poprzez zapomnienie w potoku setek innych, zabiegających o względy tej samej kobiety mężczyzn, co tym samym oznacza skrajnie niskie szanse na znalezienie zainteresowanej nami kobiety - co wydaje się dość logicznym wnioskiem, biorąc pod uwagę to, że wybierze ona jednego, może dwóch, spośród setek kandydatów.

    I, okey xD ten tok rozumowania ma pewien sens. Tylko - Panowie - czy zdajecie sobie sprawę, że 90% z tych kolesi - to ludzie ze zdjęciem gołej klaty, interesujący się sportem i netflixem, rozmowę prowadzący w tylu "hej, co u ciebie słuchać? jak się dziś czujesz? Jesteś taka piękna, co robisz na tinderze? może kawka? :)". Serio. Wystarczy, dosłownie, że nie jesteś skończonym nudziarzem - i automatycznie 90% twojej konkurencji przestaje istnieć. Jeśli potrafisz napisać coś ciekawszego, niż teksty rodem z jakiegoś słabo zaprogramowanego generatora xD to po zaledwie kilku zdaniach, dla większości lasek, te 90% z piszących do nich mężczyzn po prostu przestaje być twoją konkurencją.

    A jeśli nie tylko nie jesteś nudziarzem - ale po prostu jesteś interesujący, to konkurencja praktycznie nie istnieje. Oprócz ciebie będzie dwóch, może trzech kolesi, którzy faktycznie wydają się jej interesujący, i prawdopodobnie tak czy inaczej spotka się z każdym z was.

    A co do "spermiarzy podnoszących ego lasek do niebotycznych rozmiarów" - to nawet, jeśli jakaś laska potrzebuje komplementów, to przy tak niesamowitym ich zalewie, jaki oferuje tinder - praktycznie dla każdej staje sie to nudne po 15 minutach używania tej aplikacji. Nikt nie oczekuje od was "spermienia", i kiedy już laski spotykają się z tym gatunkiem kolesi, którzy im ciągle nadskakują xD to zwykle po to, żeby zjeść darmowy obiad. A nie po to, żeby stworzyć z nimi sensowną relację, lub chociażby pójść do łóżka.

    Więc, panowie xD to naprawdę nie jest trudny rynek. Wystarczy po prostu miec do zaoferowania coś więcej, niż konkurencja. Pozdrawiam ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #przegryw #tinder #zwiazki #seks #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Wiem, że niektórzy tutaj (i nie tylko tutaj) zagadywali i to czasami z powodzeniem na #tinder do dziewczyn mieszkających po 100 czy więcej kilometrów dalej. Jak to rozegrać żeby nie wyjść na desperata albo innego creepa? Przecież nie będę udawał, że mieszkam w tym samym mieście co ona, a jak powiem, że mieszkam sporo dalej to boje się, że wyjdę na głupka nawet we własnych oczach xD Te różowe nie patrzą krzywo i z zażenowaniem w takich sytuacjach? No bo byłem np. gdzieś przejazdem i nas sparowało, bawiłem się fake gps albo coś w tym stylu. pokaż całość

    •  

      @Jandori: Nie powiedziałem, że "w klubach czy na żywo na mnie nie patrzą". Powiedziałem, że jeśli pójde do gówno-klubu dla plebsu xD to tam laski na mnie nawet nie spojrzą, bo to ten typ dup, co interesuje się robieniem paznokci xD albo robieniem zakupów, a generalnie nie jestem w typie takich kobiet. Jeśli pójdę w jakiejś bardziej "kulturalne", alternatywne miejsce, sytuacja wygląda już inaczej. I gdy podchodziłem do kobiet na ulicy - spotykałem się z zainteresowaniem w praktycznie 100% przypadków, niezależnie od atrakcyjności kobiety, a przecież nie mam na czole napisane, że jestem fotografem. Jeśli chodzi o tindera, to jego głównym atutem jest opis - i każda laska po jego przeczytaniu wie na starcie, że jestem potencjalnie interesującym człowiekiem, któremu warto poświęcić chociaż chwilę, ale to generalnie nie oznacza, że podrywanie wychodzi mi wyłącznie na tinderze. A co do tego, że na tinderze laski mają "pełno adoratorów i większe wymagania" - do lasek faktycznie pisze mnóstwo kolesi, ale jeśli nie jesteś totalnym nudziarzem, to już na samym starcie jesteś w położeniu lepszym, niż 90% tych kolesi (a to widać po kilku wymienionych zdaniach). A jeśli jesteś naprawdę, naprawdę interesujący, to konkurencja jest niemal zerowa. Więc ja generalnie po prostu nie odczuwam zupełnie tego, że do lasek z którymi rozmawiam, pisze w tym samym momencie 100 innych osób. pokaż całość

      +: Jandori
    •  

      @Jandori: cóż, nie ma chyba żadnego poradnika typu "jak stać się interesującym człowiekiem" xD natomiast tak ogólnie, bycie interesującym w dużym stopniu polega na byciu wyróżniającym się. Na robieniu czegoś innego, niż wszyscy. Więc, generalnie, radziłbym bycie kreatywnym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Mordy z tagu #tinder i #przegryw chciałem wam tylko powiedzieć, że jak stawiacie na randce lasce obiad, z nadzieją że wydany hajs zwróci się w postaci seksu xD to już zdecydowanie lepsza i realniejszą inwestycja jest wydanie tego hajsu na roksie. Szanujcie się xD screen 2 i 3 w komentarzach.

    #seks #randki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1575898236190.tinder.png

  •  

    Nienawidzę tego uczucia kiedy na Tinderze trafi się ładna dziewczyna, która okazuje się być lewacką degeneratką, ubiera się jak ladacznica, bądź chwali się paleniem tytoniu poczytając to sobie za zaszczyt. Bardzo mnie to smuci, ale w takiej sytuacji jestem zmuszony dać w lewo, bo rzeczą pierwszorzędną jest jednak dla mnie honor. Gdyby była brzydka, to nie byłoby mi żal, ale to naprawdę smutne kiedy anielska piękność jest takim zdehumanizowanym, ogołoconym z wszelkiej godności gównem.
    #przegryw #tinder #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Ogolnie doszedlem do wniosku ze lepiej sobie na spokojnie w domu pograc w jakas dobra gierke popijac browarka niz miec dziewczyne. Ruchanie? Konia sobie zwale i to codziennie do innej laski z neta a tak to bym musial codziennie ruchac ta sama dziewczyne. Do tego trzeba by bylo ciagle z nią gadać, zabawiac ja itd... Nie wspominajac o prezentach. Gra to jednak gra no nie #przegryw ?

  •  

    Mam odczucia, że moja dziewczyna to przegryw. Ciągle marudzi, stoi w miejscu a do tego wraca do palenia.
    Tymczasem ja się rozwijam, siłka, nowa praca, magisterka. Kurcze czuje, że trace do niej szacunek, chociaż fajna z niej laska.

    #zwiazki #rozowepaski

  •  

    Ten poziom hipergami #p0lka nawet nie da się opisać. Nawet mister polski, który zajmuje wysoką lokatę w międzynarodowym konkursie jest dla nich co najwyżej przeciętny. Wystarczy wejść sobie w komentarze i poczytać, że gościu to nic specjalnego.

    #przegryw #wzrost #podryw #logikarozowychpaskow #beka #heheszki #hipergamia pokaż całość

    źródło: IMG_20191209_145523.jpg

    •  

      @Herron: mordo, dla mnie wiele lasek z miss polska i innych tego typu gówno programów xD też jest przeciętna, bo po prostu nie są to laski w moim typie. Większość lasek które wykopki wrzucaja na jakieś gówno taki z "ładnymi kobietami" też często są dla mnie dość umiarkowanie atrakcyjne. Prerencje estetyczne to bardzo subiektywna kwestia, i pomimo tego, co wam, przegrywom się wydaje, nie ma jednego, obiektywnego standardu "bycia ładnym". pokaż całość

    •  

      @Herron: zgadzam się z tym, że są pewne cechy, które można uznać za obiektywnie atrakcyjne lub obiektywnie nieatrakcyjne. Jak ktoś nie ma oka, albo złamany nos, to obiektywnie jest to nieatrakcyjne. Jeśli ktoś ma bujne włosy, to obiektywnie jest to atrakcyjne. Jednak oceniając twarz jako całość, ciężko wyznaczyć jakieś obiektywne standardy i nie ma ludzi, którzy podobają się 99% populacji, a nawet największy Chad będzie umiarkowanie atrakcyjny dla sporej części kobiet. pokaż całość

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    @Hellbike Skoro już tu jesteś to możesz się na coś przydać. Jak raz założyłem tinder to po 24h miałem 6 par. Zrobiłem nowe zdjęcie i na nowym koncie po 24 h 15 par. Teraz dopiero się zorientowałem, że miałem ciulowe zdjęcia. Ty jako fotograf mógłbyś pomóc ludziom z #przegryw i wytłumaczyć, podać przykłady dobrych zdjęć. O co chodzi z ogniskową? Jesteś przecież ekspertem. Jeżeli tego nie zrobisz to jesteś wrednym trollem, więc WYPAD Z TAGU NORMIKU. Chociaż za te moje 185cm, ryj 7-8/10, 50 par po tygodniu, 17stkę chętną na bolca 7/10 szarą myszkę, którą szukałem cały tydzien też mi się należy WYPAD Z TAGU (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) pokaż całość

    •  

      @dzbanzyciowy jestem fotografem, ale główna cechą, która czyni mnie dobrym fotografem, to zrozumienie emocji i umiejętność przekazania ich na zdjęciu, a nie sprawność techniczna. Raczej nie mam żadnych czysto-technicznych rad, oprócz tego, żeby nie trzymać aparatu zbyt blisko ryja xD bo to zaburza perspektywę, ale tyle to pewnie już wiecie. Gdy sam robiłem sobie zdjęcia na tindera - wybrałem takie, które mówiły coś o mojej osobowości - oczywiście na tyle, na ile jest to możliwe na zwykłej focie portretowej, i na moich zdjęciach z tindera - wyglądam tajemniczo i intrygująco, taki typowy romantyk poeta-intelektualista, chociaż wiele lasek powiedziałby, że wyglądam po prostu smutno xD ale nie są to laski stanowiące mój target. pokaż całość

  •  

    Zastanawiam się ile tinderówek zgodziłoby się na "Hej, wbijasz dzisiaj albo jutro wieczorem do mnie na wino?"
    Plan w praktyce jest nie do zrealizowania bo nie mam swojej chaty ale mam niby 170 par na tinder do których jeszcze nie napisałem więc mógłbym sprawdzić jaki jest odzew.
    #tinder #badoo #przegryw #stulejacontent

    •  

      @varmiok szczerze nie spodziewałbym się, aby taka metoda przyniosła duży sukces, bo kolesi proponujących spotkanie w pierwszych 3 wiadomościach jest od chuja. Natomiast jeśli najpierw laskę trochę sobą zainteresujesz, to większość będzie zainteresowana wpadnięciem do ciebie na winko, o czym pisałem już w innych wpisach ( ͡º ͜ʖ͡º)

      +: Arthizo
    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Tinderowcy co zrobić jak jesteśmy zmatchowani i laska nie jest zaangażowana w rozmowę ja tylko zadaje pytania a ona nie Brnie w ten temat i nie pyta mnie tego samego. Odpuścić sobie?
    #tinder #badoo

    •  

      @Luks25 jak mi się trafia taka laska, która przez dłuższy okres czasu odpisuje mi na wiadomości, ale jednak robi to mocno niemrawo, to po prostu pytam, o co chodzi i sugeruje, że jeśli nie jest mną zainteresowana, to nie ma sensu się spotykać/rozmawiać. Po takim czymś sprawa jest jasna, a niemrawosc laski nie zawsze wynika z tego, że jest debilka/ma cię w dupie.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mireczki i Mirabelki. Powiedzcie mi co sądzicie o tej sytuacji i kto zachował się ok, a kto nie ok. Mnie osobiście bawi trochę ta sytuacja.

    Wychodzę z zajęć, dzwonię do dziewczyny (w dużym stopniu kontakt w tym momencie mamy przez telefon czy i internet, widzimy sie w weekendy). Rozmawiamy, ja jestem w sklepie bo robię jakieś zakupy, ją irytuje to że jestem w sklepie i jest głośno (XD), wychodzę ze sklepu, ona coś mówi i nadal ją słabo słyszę więc trzy razy mówię, żeby powtórzyła i ona się wkurwia i mówi, że nie chce jej się ze mną rozmawiać i się rozłącza. No to wracam sobie do domu, mija jakieś 30-40 minut, nie napisałem do niej nic ani nie dzwoniłem, a ona piszę do mnie z pretensjami, że jeżeli nie chce mieć z nią kontaktu to, żebym nie miał i ma pretensje do mnie, że nic nie napisałem, ani nie zadzwoniłem co zrobiłbym pewnie później po ogarnięciu jakiś obowiązków domowych.

    I powiedzcie co o tym myślicie, według mnie jej zachowanie to jest przesada. Ma jeszcze pretensje, że dostosuje się do mojego zachowanie. Nie uważam, że zachowałem się w jakiś zły sposób, bez przesady żebym latał za nią jak piesek XD Ona ma 19 lat, ja 20.
    Ta sytuacja mnie zdenerwowała i już nie wiem co mam o tym myśleć, nie chce takiego zachowania bo to jest jakieś nienormalne imo, ale sam nie wiem czy w pełni dobrze myśle to mój 1 związek, jej nie.

    #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: taka typowa p0lka xD tzn taki schemat zachowań, jak ten ukazany w twojej historii, dobrze wpisuje się w powszechne stereotypy na temat negatywnych zachowań kobiet, która mówi co innego, niż myśli, oczekuje, że facet będzie czytać w jej myślach, a do tego zawsze ma rację, nawet, jak nie ma racji xD

      Z mojego doświadczenia takiego typu zachowania nie są u kobiet jakoś bardzo powszechne, ale na pewno się zdarzają. Czy to jest normalne? Zależy, co masz na myśli pod słowem "normalne", ale na pewno nie jest to zdrowe - ani dla niej, ani dla ciebie.

      Najlepiej oczywiście, żebyś z nią o tym pogadał, ale duże szanse, że nic do niej nie dotrze, a nawet jak dotrze, to i tak nic to nie zmieni. Prawdopodobnie po prostu będziesz musiał użerać się z takim gównem xD Chociaż z drugiej strony, jeśli takie rzeczy nie zdarzają się często -- to jest szansa, że dotrze do niej, że przesadziła i zachowała się nieracjonalnie i nieadekwatnie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    3/10, 5/10, 7/10 A MOŻE 10/10 JAK TO Z NIMI JEST?

    #chadowezycie

    Różnice pomiędzy atrakcyjnością kobiet w stosunku do kontaktu, uwodzenia, relacji jak i seksu są w moim przekonaniu bardzo znaczące i warto brać je pod uwagę podczas całej operacji (oczywiście mówimy tu o operacjach krótkoterminowych, chociaż w #zwiazki też jest to wyeksponowane). Na początek co oznacza ta skala. Jak wiadomo jest ona indywidualna, lecz przyjmijmy, że 5/10 puknie większość z nas po kilkudniowej abstynencji i nie będzie miał później moralniaka. Przy czym 3/10 większość kolesi od 6/10 w górę by raczej nie ruszyła, (ja ruszyłem… kurwa może nawet i 2/10, chciałem zobaczyć jak to jest i jak reaguje taka brzydula pukana przez chada, musiałem zaspokoić swoje przypuszczenia, a żeby nie było złego osądu i błędnej próby badawczej rzecz miała miejsce wielokrotnie)

    Będąc chadem sprawa związana z pewnością siebie wydaje się być oczywista, ale nie będę zalewał, prawda jest taka, że łatwiej jest mi uwieść kobietę 7/10 niż 10/10 bo podświadomie czuję, że jestem na wygranej pozycji. Dyszki mają to do siebie, że z reguły są atrakcyjne od zawsze, a co za tym idzie psychologicznie od dzieciństwa są przyzwyczajone do adorowania i traktowania jak księżniczki na każdym kroku. Taka kobieta ma tego dość. Każdy przejaw różnicy od tego, co standardowo kojarzy z samcami odbiera jako potencjalne zaintrygowanie. Podnieca ją fakt, że ktoś nie ślini się na jej widok i wówczas zaczyna traktować jak równego sobie, co daje pole do manewru i zwiększa możliwości. Tutaj alfa się przydaje jak nigdzie indziej. Znowu 5, 6 czy nawet 7 od chada lubią poczuć, że to one go upolowały. Wystarczy zatem im na to pozwolić, a będą chciały udowodnić, że to nie nie błąd, iż wybrałeś właśnie je. Co do poniżej 4, to nie będę się rozpisywał w uwodzeniu, ale dodam, że bywają wprost zaskoczone i dopytują czy aby na pewno masz wszystko w porządku z twoim wzrokiem. Czy warto? To już inna kwestia, którą poruszam niżej.

    Stereotyp pięknej kłody nie wziął się znikąd. Prawda jest taka, że większość seks traktuje jako nagrodę dla samca. Nagrodę w której uczestnictwo ogranicza się do dobrego wypadnięcia we wszystkich kadrach (jak gdyby kręciły porno, soft porno dodajmy...) Poprawianie fryzury, robienie dziubka czy tylko "pełne wdzięku i eleganckie" pozycje są na porządku dziennym. Lodzik taki, żeby przypadkiem się nie zaślinić. Oczywiście zdarzały się perełki, które wiedziały jak jak się rżnąć, ale było ich na tyle mało, że wyjątek potwierdził regułę. Najlepsze seksy miałem natomiast z laskami 5-8/10 przy czym rządziły 6 i 7 zdecydowanie! Tam było wszytsko i dlatego dzisiaj mój target, to wlasnie od 5 do 8. Oczywiście nie gardzę 9 i 10, dlatego dla sportu i takie nadzieję, jednak statystyka mówi jasno i klarownie - najlepsze w łóżku są ładne ale nie piękne kobiety! Teraz moim zdaniem najciekawsza sprawa. Pasztety... Jeśli myslicie, że dawały z siebie wszystko aby przypodobać się chadowi, to jesteście w błędzie. Mogę to porównać do biedy finansowej, która nierzadko idzie w parze z umysłową, tak samo i tutaj. Nie miałem porządnego rypania z laską poniżej 5! Te najgorsze nie potrafiły nawet zrobić loda lub uwaga! Brzydziły się wziąć chadowe berło do pyska! Tak! Wiem co teraz myślicie... Ale jak to... Wlasnie kurwa tak. Brzydkie, grube laski nie potrafią i ...nie chcą się porządnie rypać! Weźmie taka max pół parówki do pysia i myśli, że jest królową hot doga, bo w ogóle wzięła! Ich podejście do seksu jest z reguły zacofane, a zaangażowanie bliskie zerowemu. Na prawdę nie trafiłem dobrze dymajacego się karakana. Każda miała z tym problem. Myślę, że to po części wynika z dzieciństwa. Od dziecka karakan był karakanem, damskim #przegryw i nie pomogły hormony uwalniane w okresie dojrzewania, nie pomogło te kilka razy z innymi sobie bliskimi przegrywami. Moim zdaniem karakana świat ukształtował w pruderii z naturalnych powodów jakoby szeroko pojęta erotyka z racji braku atrakcyjności fizycznej była poza zasięgiem zainteresowań ich samych. Takie rzeczy tylko dla dyszek, myślał karakan przez lata i jak chcesz takiej położyć komara na czoło, to panikuje, a nawet odczuwa dyskomfort czy też się brzydzi... Kiedyś mi jeden paszczur powiedział, że hapie mi dzidę TYLKO dlatego, że jestem dla niej mega atrakcyjny i mam ...wygolone pachnące łono i jajka... Oczywiście intrygują mnie takie stwierdzenia więc dopytałem. Okazało się, że w wieku 29 lat pierwszy raz robiła loda, bo innym (a było ich powyżej 10) [tak przegrywy przegryw z cipką i tak więcej bzyka...] brzydziła się wziąć do japy... Oczywiście robiła to fatalnie. Dyszki z kolei przy tym nie mają żadnego problemu. Myślę, że zastanawiają się jak wyglądają ich usta oplatające miecz podczas hapania, ale przynajmniej się jako tako starają żeby chociaż to estetyczne było, zawsze to lepiej niż to co robią karakany, czyli z reguły nic! Zatem jeśli chodzi o test pukania loszek od 2 do 10 w skali ruchensteina, to wypadł na przestrzeni lat i doświadczeń częściowo przewidywalnie, zaś w dużej mierze poza oczekiwaniami. Myślałem, że te poniżej 4 będą starały się najbardziej. Nic bardziej mylnego. Są po prostu najgorsze we wszystkim.

    Klasyfikacja:
    1 Miejsce: 6, 7
    2 Miejsce: 5, 8
    3 Miejsce: 9
    4 Miejsce: 10
    Dalej, to im gorsza, tym słabsza

    Może teraz coś o różnicach w pochodzeniu / zamieszkaniu / wieku ?

    #seks
    pokaż całość

    •  

      @Szpiller: U mnie to wygląda jakoś inaczej, pewnie przez to, że nie jest chadem xD ale powiedziałbym wręcz, że mało atrakcyjne laski potrafią być trudniejsze do poderwania, są mocno nastawione na związek i rzadko interesują je przelotne znajomości. Ogólnie moje podrywy wychodzą tym lepiej, im ładniejsza jest laska xD ale wynika to pewnie po prostu z tego, że bardziej się wtedy staram.

      "Taka kobieta ma tego dość. Każdy przejaw różnicy od tego, co standardowo kojarzy z samcami odbiera jako potencjalne zaintrygowanie. Podnieca ją fakt, że ktoś nie ślini się na jej widok i wówczas zaczyna traktować jak równego sobie, co daje pole do manewru i zwiększa możliwości. " - z tym się generalnie zgadzam, ale szczerze, to praktycznie żadna kobieta nie lubi tego, jak ktoś sie do niej ślini - niezależnie od tego, czy jest ładna, czy nie. Ale, ponownie, nie jest Chadem - domyślam się, że umiarkowanie atrakcyjne laski mogą zupełnie inaczej reagować na zaloty ze strony kolesia 10/10

      Natomiast chciałbym jednak zauważyć xD że laski 10/10 bardzo doceniają PRAWDZIWE zainteresowanie. Wtedy, kiedy laska czuje, że w sumie to możesz mieć każdą inną, ale wybierasz ją - i jej to okazujesz. No a przynajmniej w moim przypadku tak to działa.

      Chyba nigdy też nie zdarzyło mi się, żebym odczuł, że jakaś laska traktuje seks jako "przysługe" wobec mężczyzny. Zawsze raczej jasne było, że obydwoje czerpiemy z tego podobną przyjemność i podobnie nam na tym zależy.
      pokaż całość

    •  

      @Poliorketes xD chodziło o zainteresowanie laską, a nie hobby.

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Idealny związek według wykopowicza to taki, w którym jego partnera ma zakaz samotnego wychodzenia z domu, chociażby ze znajomym na kawę, musi tłumaczyć się z prowadzonych w internecie rozmów ze znajomymi xD a jak jest akurat czymś zajęta i chwilowo nie może odebrać telefonu, no to powinna się cieszyć, że nie dostanie za to z liścia albo drzwiami xD bo zdecydowanie sobie zasłużyła.

    Hatfu, pluję na was xD zasługujecie na gnicie w piwnicy i samotność do końca życia za takie podejście xD

    (Odnośnie afery użytkownika @Moritia)

    #niebieskiepaski #rozowepaski #przegryw #logikaniebeskichpaskow #zwiazki #seks
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Hej Mirki. Mam mały problem z #niebieskipasek.
    Jesteśmy razem 5 lat. Oboje nieco ponad 20 lat.
    Pokłóciłam się wczoraj z nim, w sumie zrobiłam mu aferę, bo napisał gdzieś że te panie na wyborach miss to ładne i że bywały ładniejsze. Nie raz gdzieś w komentarzach widziałam jak pisze o kimś, że jest ładny. No szlag mnie wtedy trafia. Naprawdę nie miałabym nic przeciwko i nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie fakt, że przez ostatnie lata naszego związku miłe słowa na mój temat czy komplementy mogę na palcach policzyć. A wyzwiska czy słowa typu "jesteś przyjebana", "masz najebane", "jesteś nienormalna", "wal się", "nie drzyj ryja" i wiele innych lżejsze lub gorsze teksty przychodzą mu na język tak o, nie ma najmniejszego problemu z tym, żeby tak po chamsku się odzywać. Na mile słowa w moją stronę nie ma co liczyć niestety.
    O okazywaniu uczuć nie wspomnę. Do zbliżeń dochodzi bardzo rzadko. Przytulić się po prostu czy dać buziaka to też tylko mnie na to stać, on nie potrafi tak na co dzień po prostu okazywać mi drobnych uczuć. Długi czas nie ma nic, a potem przez tydzień dużo uczuć i zbliżeń i jest fajnie, a potem nagle znowu nic. I tak to u nas wygląda. Mnie to boli w cholerę, ale on tego nie rozumie.

    Ja też nie jestem święta, wiadomo że psuję też bardzo dużo, no ale kurwa XD żeby przed ponad rok wałkować temat zaangażowania w związek i szacunku do mnie i żeby on nic, dosłownie nic w tych kwestiach nie zmieniał?
    Tylko oczekuje, żebym ja się starała i nad sobą pracowała, a sam dla mnie nie robi nic. Mam wrażenie że nie obchodzi go co czuję, ani to czego potrzebuję.
    Nie obchodzi go to że dla mnie w związku chodzi o dużo uczuć i miłych słów, o dużo rozmów, a nie o to żeby mieć wywalone po jakimś czasie, bo i tak jesteśmy już razem długo, więc można sos już nie starać.
    Inna sprawa, która mi przeszkadza, to brak planów wspólnych na przyszłość. To jak zaczynaliśmy związek i byliśmy gowniarzami, potrafił o tym rozmawiać, a teraz to ja w sumie nie wiem czego on chce, kiedy będzie chciał zamieszkać, czy i kiedy planuje jakiś ślub, dziecko, cokolwiek?
    Jak ja staram się poruszać te tematy to mam wrażenie jakbym coś na nim wymuszała.
    To jest już ten etap kiedy trzeba go sobie odpuścić i też się przestać starać czy co? Da się jeszcze to jakoś ułożyć? Rozmawiać szczerze też nie chce. A jak rozmawiamy to i tak wychodzi na to, że wszystkiemu jestem winna ja. On robi wszystko git.
    #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Na podstawie twojego posta ciężko cokolwiek wywnioskować. To oczywiście mało fajne, że cie obraża, ale takiego zachowania niesposób obiektywnie ocenić, nie znając kontekstu - w niektórych relacjach tak to po prostu działa, ludzie obrażają się dla beki i obydwie strony wiedzą, że nikt nie chce nikogo urazić.

      Głównym problemem, który dostrzegam na podstawie twojego posta, to po prostu to, że w waszym związku zabrakło komunikacji, zastanawiam się więc - dlaczego piszesz o tym wszystkim tutaj, zamiast po prostu powiedzieć mu to w twarz?
      To on powinien usłyszeć to wszystko. Opowiedz mu o tym, jak się czujesz, i co nie odpowiada ci w waszej relacji. Spróbujcie to wspólnie naprawić i dojść do kompromisu, a jesli nie będzie chciał współpracować lub nie dostrzeże swoich błędów, to pewnie znak, że czas rozważyć zakończenie relacji.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Skladam publiczny apel, aby uzytkownik @hellbike zrobil #pokazmorde !!

    Dla ludzi ktorzy nie wiedza o co chodzi prosze o zapoznanie sie z jego wpisami z tagu #przegryw gdzie sugeruje nam ze jest przecietny z wygladu i wzrostu, mieszka w piwnicy, a mimo to ma 3 razy w tygodniu nowa kobiete ok 8/10 a czesto tez 9 i 10/10. Niby taki koles jest w stanie na ulicy w #poznan i #warszawa poderwac latwo kobiete. Proponuje im wino u siebie i niemal kazda sie zgadza ( ͡° ͜ʖ ͡°) Uzywa tez #tinder i tez mu wychodzi z tym samym tekstem.

    Plusujemy zeby go zachecic !!!

    W zalaczniku film z internetu jak to wyglada w praktyce i jak reaguje 99 procent kobiet na calkiem przystojnego goscia krory probuje na ulicy. Same porazki.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania nie jestem przeciętny z wyglądu ( ͡º ͜ʖ͡º) wyglądam dobrze, ale zdecydowanie nie jestem chadem, takie 7/10 z twarzy, chociaż jak już wspominałem, moja uroda odbiega od powszechnego kanonu piękna, i niektórym laskom podoba się bardzo mocno, ale jak pójdę do typowego gówno klubu dla plebsu xD to żadna nawet na mnie nie spojrzy. A fotę mogę wysłać na priv, nie mam ochoty wrzucać jej na portal że śmiesznymi obrazkami, gdzie obraża się papieża xD pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Elo mordy :D pamiętacie, jak ostatnio się żalilem, że jakaś artystka 10/10 z #tinder przestała mi odpisywać po dwóch wiadomościach? (Cisza trwała jakiś tydzień). No więc z*jebalem jej ABSOLUTNĄ ścianę tekstu, rozmiaru chyba kartki A4 xD która generalnie wyrażała moja frustrację w związku z tym, że mi nie odpisała (wychodząc oczywiście przy tym na totalnego pojeba, bo kto normalny pisze ścianę tekstu lasce, która mu nie odpisała) xD no w każdym razie dziewczyna odpisała mi w końcu po tygodniu, parafrazując, "ziom, puknij się w głowę, uczyłam się do egzaminów i nie było mnie online" xD no w każdym razie teraz piszemy normalnie ( ͡º ͜ʖ͡º) i nie przeszkadza jej to, że wyszedłem na pojeba ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #zwiazki #seks #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    mielismy bilans w szkole u pielegniarki i wszedlem sobie normalnie zgodnie z kolejka, a ta #p0lka powiedziała, że dziewczynki maja pierwszeństwo i zostałem wyproszony z gabinetu
    jak zyc
    #przegryw

    źródło: ocdn.eu

  •  

    Nigdy żadna laska w realu nie widziała we mnie kogoś więcej niż tylko kumpla czy kolegi. Seks na farcie dzięki tinderowi raz na ruski rok kilka razy tylko. Uroki bycia w skali 5-7/10. Znaczy nie no raz czy 2 razy z dupy jakaś totalna brzydula, na widok której miałem odruch wymiotny do mnie na fb napisała, blokuj możliwość konwersacji z automatu. Ale jeśli myślicie, że przygarnę jakąś p0lke w okolicach 30stki za kilka lat, bo zegar biologiczny tyka to się grubo mylicie. Blackpill zbawieniem.
    #przegryw #tinder #seks #p0lka #blackpill #zwiazki
    pokaż całość

    •  

      @steppenwolf90 nie mordo, ja nie staram się nikogo poniżyć, po prostu żeby mieć szansę na rozwiązanie jakiegoś problemu - to najpierw trzeba go sobie uświadomić. A OP żyje w jebanej bańce. Jego brak sukcesów na polu damsko-meskim nie ma nic wspólnego z jego wyglądem, jeśli jest 6-7/10, a w praktyce to pewnie by uznał, że ma ryj ładniejszy od mojego. Więc mówię mu, że jest zjebany, żeby miało to jakąkolwiek szansę przebić się przez barierę kłamstw i niezrozumienia, która sobie wytwórzył. Terapia, praca nad sobą - to jest sposób na rozwiązanie problemów dla takich ludzi, a nie pisanie wysrywów na wykopie. pokaż całość

    •  

      @steppenwolf90: ja nie miałem powodzenia w młodości, byłem szkolnym kozłem ofiarnym, miałem zero znajomych i w dorosłośc wkroczyłem z bardzo silną fobią społeczną i depresją. I tak jak mówię, obecnie średnio 3 randki tygodniowo z atrakcyjnymi dziewczynami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    Coś dla was chłopaki z tagu #przegryw, chociaż do większości z was to i tak nic nie dotrze, chociażby wbijać wam wiedzę tego typu do głowy za pomocą łopaty ( ͡º ͜ʖ͡º) drugi i trzeci screen w komentarzu. Dziewczyna 7/10.

    #tinder #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #p0lka pokaż całość

    źródło: 1575846391890.badoo.mobile.png

  •  

    Ciekawe zjawisko

    Jak kobieta jest zazdrosna - głupia p0lka tzipa szmata tępa dzida, zaufanie to podstawa związku!
    Jak facet jest zazdrosny - dobrze Mirek, trzeba być czujnym, bo jak będziesz pewny to się puści z jakimś mokebe, p0lka jedna!

    #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #milosc #seks #p0lka pokaż całość

  •  

    #spierdolenie #feels #tfnogf #stulejacontent
    #przegryw

    Tydzień na fotce.pl
    Stereotypowy różowy 5/10 na fotce - 20-70 tysięcy lajków, średnia ocen 7,5-9.3
    Stereotypowy niebieski na fotce - 10-400 ocen, średnia ocen 5

    pokaż spoiler Brawo kurwa więcej białorycerzcie do loszek
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191208_230300.jpg

  •  
    WindykatorPrawdy

    +9

    Doobra, pierdole to. Znalazłem psychoterapeutke oddaloną 50km od mojej wsi to okazalo sie ze jest popierdolona i wrzuca na fanpage jakies pojebane truizmy w stylu "Upadasz 22 123 34 razy zanim zaczniesz chodzić" , "masz jedno życie, wykorzystaj je dobrze" itd. Do tego wystalkowałem jej profil i kobieta mocno manifestuje swoje poglądy polityczne.
    Diagnoza: Jest popierdolona.
    Jak nie poradzę sobie sam to już piździec ze mną. Rzucam porno teraz od strzała. Wstaje, podnoszę się i nakurwiam do przodu. Wypierdalam się doskonalić. Również kończę z wykopem, to jest moje ostatnie 15 minut i wybieram opcję usuń konto, więc możecie ciepło mnie pożegnać albo chłodno, wyjebane w to mam.
    Przepraszam wszystkie dziewczyny, które obrażałem pod tagiem #p0lka wiem, że to jest frajerstwo, ale nie mogę już dłużej nienawidzić. Coś się kończy coś zaczyna.
    #rozowepaski życzcie mi powodzenia a być może skończę was tyrać jak popracuję nad sobą :D

    Nie wiem co mogę jeszcze napisać. To jest moje drugie konto. W sumie siedzę tutaj 1,5 roku. Przez ten czas byłem zafiksowany na obrażaniu kobiet i coraz głębiej wkopywałem się w gówno. Zmarnowałem mnóstwo czasu. Gdybym cały ten czas który spędziłem na wykopie przeznaczył na naukę hiszpańskiego, to teraz władałbym nim biegle. Gdybym ten cały czas przeznaczył na naukę programowania to teraz pracowałbym jako webdev.
    Rzucam w chuj poprzednie życie. Mam plany i ambicje do które spełnię. Trzymajcie się.
    A, i sprzedaję bloga blackpill.pl wraz z domeną za symboliczną kwotę, tak aby koszty mi się zwróciły. Być może ktoś chce kontynuować moją zaczętą pracę.

    #blackpill #redpill #psychologia #rozwojosobisty
    pokaż całość

  •  

    Jeden z najciekawszych facetów, jakich poznałem w swoim w sumie już nie tak krótkim życiu... 42-letni przedsiębiorca, współwłaściciel jednej z gorzelni. Ma byłą żonkę i dwójkę dzieci, rozwód bez orzekania o winie, alimenty tylko na dzieci. Skrupulatnie rozlicza byłą z tego, jak wychowuje ich dzieci i na co idzie jego hajs. Z dziećmi ma zresztą częsty i dobry kontakt. Ale nie to jest najlepsze. Dużo rucha przez tindery i badu. A że człowiek konkretny i nie lubi tracić czasu na pierdoły, to sam nie zajmuje się ogarnianiem panienek, tylko robi to jego asystent. W sensie wysyła i odpowiada na wiadomości, maczuje pary i umawia szefa na randki "z założeniem" (czyli: spotykamy się, jeśli się sobie spodobamy idziemy na całość, a nie tam żadne pierdu pierdu). Krótko pisząc prowadzi "profil" szefa w obu apkach w ramach swoich obowiązków służbowych (poza tym ogarnia też media społecznościowe spółki). I jest zachwycony, bo to w sumie fajna robota i dość kreatywna :) 2-3 bezproblemowe ruchanka w ciągu tygodnia wpadają. Miałem przyjemność obejrzenia historii kilkudziesięciu takich rozmów badu-tinderowych wczoraj przy wódeczce w siedzibie firmy (organizowałem tam inbę dla załogi), już grubo po godzinach. Od wczoraj wierzę w prawdziwy wygryw :) A żeby było zabawniej, większość z zaliczonej palety (20-30 lat, starszych nie lubi) ma narzeczonych, chłopaków i mężusiów, o czym bez skrępowania opowiada w trakcie. Gdyby to nie było nielegalne, to bym powiedział nawet, że widziałem kilka dyskretnie nagranych filmów z tych akcji, którymi kolo się pochwalił. Ale wiadomo: to jest nielegalne, więc nic takiego nie było ;)

    pokaż spoiler #wygryw #przegryw #rozowepaski #gownowpis #logikarozowychpaskow #p0lka #melikom #zdrada #bolecnaboku #tinder #badoo #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Zmatchowało mnie już drugi raz z tą samą alternatywką, Mirki, polecieć standardowo? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #badoo #podrywajzwykopem
    #tinder

  •  

    Jak polecacie ciekawe strony na necie dla zabicia czasu?
    #przegryw

  •  

    Wczoraj jedna laska z którą pisze na #tinder , taka 8/10 z twarzy, wysoka i szczupła 18-latka, która ma przyjechać do mnie na winko, jak rzuciłem seksualną aluzją, to mi powiedziała, że "wysoko mierzysz xD", i aż mnie kurwa brzuch rozbolał xD jak to przeczytałem i wkurwiłem się, jak serio nie wiem kiedy ostatnio xd mocno ją zjebalem i powiedziałem, że jeśli ma na myśli to, co wydaje mi się, że miała na myśli - czyli, że jest dla mnie "wyższą ligą", to straciłem ochotę na spotkanie. Powiedziała, że tylko żartowała xD i żebym wyluzował.

    Dawno nikt mi takim wysrywem w twarz nie rzucił, ostatnio chyba kiedy sam miałem 18 lat (wtedy to wszyscy tak mi mówili xD).

    #zwiazki #seks #p0lka #rozowepaski #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Jak najbardziej obiektywnie ocenić swoją atrakcyjność fizyczną?
    Sam siebie nie ocenie, czy to na zdjęciu czy w lustrze, więc to odpada.
    Na photofeelerze miałem 9.1 po 70 głosach ale nikt o zdrowych zmysłach by mi tyle nie dał, na tinderze mam nawet sporo par ale na nic się to i tak nie przekłada.
    Kilka dziewczyn w życiu mi powiedziało że jestem przystojny, ale to też z dupy sposób na ocenę, bo to były głównie wieloletnie koleżanki albo dziewczyny co widziały mnie tylko na zdjęciu.
    Jak uważacie? Jak ocenić atrakcyjność?
    #przegryw #tinder #pytanie #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      @DuzyKot mordo, nie ma żadnej obiektywnej oceny wyglądu, mi czasem laski na tinderze potrafią rozpocząć rozmowę od "wow jaki jesteś piękny", nie mam problemu z podrywaniem modelek, ale jak pójdę do typowego gowno-klubu dla plebsu, to żadna laska nawet na mnie nie spojrzy, nawet jakąś grubaska siedząca w kącie. Na Badoo moja popularność jest "bardzo niska" i praktycznie w ogóle nie mam nowych par, a na tinderze 3 razy w tygodniu umawiam się z interesującą laska 7-9/10. ¯\(ツ) pokaż całość

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    wytłumaczcie mi ludzie z tagu #przegryw skoro wy czujecie się tak bardzo samotni, i większość z was marzy o posiadaniu chociażby przyjaciela, czy nawet kolegi, to czemu nie spotykacie się w swoim własnym gronie? :| przecież tag #przegryw skupiający ludzi o podobnych problemach do waszych, jest idelną przestrzenią do integracji w realnym życiu.

    Kompletnie tego nie ogarniam xD

    •  

      @KrolPrzegrywu: no ja w pewnym momencie przestałem wychodzić za dnia, żeby ludzie nie musieli na mnie patrzeć, bo czułem się tak brzydki ( ͡° ͜ʖ ͡°) miałem duże problemy z powiedzeniem dzień dobry w sklepie, na uczelnię nie byłem w stanie pójść nawet, jak się najebałem, a jak jechałem autobusem - to bałem się nacisnąć przycisk stop, bo czułem się zbyt dużym śimieciem, żeby autobus zatrzymał się na przystanku specjalnie dla mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  

      @Hohenheim: mordo, to nie jest licytacja, raczej chce wykazać, że z fobii społecznej da się wyjść, nawet jeśli fobia jest bardzo mocna. Trzeba tylko próbować, zamiast siedzieć w piwnicy i narzekać na swój los na wypoku.

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    ej dobra, już mi się to datezone nie podoba, piszę z jedną laską, ani szczególnie ładna, ani szczególnie interesująca, a jak proponuję spotkanie (zaznaczając, że nie chodzi o typowe seks spotkaniem o czym pisałem w poprzednim wpisie), to w sumie nie jest pewna, czy chce się spotkać xD pomimo tego, ze jestem czarujący jak zwykle xD

    hatfu, pluję na was, rozszczeniowe p0lki z datezone xDDDDddd

    #tinder #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Z czystej ciekawości założyłem sobie konto na datezone - taki portal nastawiony na szukanie partnerów seksualnych. Generalnie spodziewałem się, że będą tam same napalone karyny szukające sebixow xD ale bardzo miło się rozczarowałem, bo przekrój osobowości jest bardzo szeroki, i są tam bardzo różne osoby, chociaż ogólna formuła i estetyka tej strony, polegająca na operowaniu zdjęciami golych penisów na przemian z cyckami, mocno mnie odrzuca. Poza tym wygląda na to, że użytkowników jest bardzo dużo, co tez mnie zaskoczyło.

    Na tą chwilę nie wiem jeszcze, czy mam ochotę używać tego portalu, bo spotykanie się z kimś z zamiarem uprawiania seksu, wiedząc, że ten seks pojawi się na 100% - wydaje mi się nieco odpychające, ale przede wszystkim po prostu nudne i mało ekscytujące. Tzn, jak spotykasz się z nowym człowiekiem, poznajecie się, obydwoje nie wiecie, jak to się skończy i żadna ze stron nie wie do końca, co myśli o nich ta druga strona - w tym jest dużo magii. A spotykać się z laską o której wiesz od razu, że chce się pieprzyć xD brzmi dość nudziarsko. Poza tym nie szczególnie mam ochotę spotykać się z kobietami, dla których seks to czynność czysta fizyczna, a pewnie większość z nich będzie mieć właśnie takie podejście.

    W każdym razie, jeśli ktoś z was szuka głównie seksu, to polecam ten portal, jeśli nie znaliscie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #tinder #seks #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Pamiętam jak kiedyś siedziałem sobie z 2 współlokatorkami. I jedna mówi do mnie żebym zaprosił kolegę, najlepiej jakiegoś przystojnego, co druga skwitowała słowami: "wiesz że właśnie mu dowaliłaś że nie jest przystojny?" i jeszcze się pośmiały trochę. Wtedy myślałem że mnie chooooj tam strzeli. Od wtedy to już wiedziałem jakimi parszywymi stworzeniami są rozowepaski, i po prostu nie zwracam na nie uwagi, są dla mnie obojętne. Żyję swoim życiem i staram się o nich nie myśleć, jeszcze trochę nad tym popracuję i można powiedzieć że będę szczęśliwym człowiekiem :)

    #przegryw #p0lka
    pokaż całość

  •  

    Dobra mirki sprawa jest poważna. Dzisiaj byłem z tinderówną na randce w galerii na zwykłej kawie, spotkanie trwało 2h i ten czas zleciał dosłownie w 5min. Nie jest to płodna julka tylko szara myszka (tak wiem, one nie istnieją, ale chodzi mi o nazwanie charakteru) bo jest introwertyczką tak jak ja, no przysięgam, że jak rozmawialiśmy to mieliśmy te same odpowiedzi, nie byliśmy nigdy na żadnej imprezie, ludzie nas męczą itd. nawet jak ktoś chciał o coś spytać to wychodziło na jaw, że o tym samym pytaniu myśleliśmy. Najdłuższa cisza między nami trwała może z 15 sekund, całą resztę rozmawialiśmy o praktycznie wszystkim, ale moją uwagę przykuło pytanie "będziesz się jeszcze z kimś spotykać z tindera?" odpowiedziałem, że nie mam pojęcia bo przecież nie powiem jej, że mi się podoba i najchętniej to spotkał bym się z nią znowu XD ona za to odpowiedziała, że pisała z Mateuszem, ale nie chciał się spotkać za bardzo, ale temat nie został rozwinięty, mam wrażenie, że to jej pierwsza randka albo jedna z pierwszych. W trakcie spotkania trochę się wgapiała we mnie zwłaszcza jak milczeliśmy i nasz wzrok wędrował w dół to ona podnosiła oczy żeby się na mnie patrzeć, trochę też bawiła się włosami, ale nie jakoś przesadnie no i czasem się niezręcznie uśmiechała podczas milczenia ( ͡º ͜ʖ͡º). Na powitanie się przytuliliśmy i ona to zainicjowała a na pożegnanie powiedzieliśmy sobie "narazie" i tyle XD żadnego kontaktu fizycznego na spotkaniu nie było poza przytuleniem na dzień dobry. Jak się żegnaliśmy to staliśmy naprzeciw siebie i było niezręcznie jak skurwesyn, stała na tyle daleko żebym nie mógł jej przytulić ani nic takiego, ale miałem wrażenie, że czekała na mój ruch, ale się speniałem XD. Po spotkaniu podoba mi się w chuj bo takie same charaktery i z wyglądu jest totalnie w moim typie. Jak to dalej pociągnąć? już jej napisałem, że było bardzo fajnie, ale na razie nic nie odpisała. Mam nadzieje, że nic się nie spierdoli
    #przegryw #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #tinder #badoo #niebieskiepaski #rozowepaski #szaramyszkadlaanonka
    pokaż całość

    •  

      @Ascor_ mordo, z tego co mówisz to brzmi, jakbyś wygrał życie ( ͡º ͜ʖ͡º) nie spierdol tego. Bardzo możliwe, że ona ma takie same odczucia, jak twoje. Nie bądź nachalny, ale też nie zwlekaj za bardzo z zaproponowaniem kolejnego spotkania czy okazywaniem jej zainteresowania (co przez internet będzie dla ciebie pewnie łatwiejsze, niż w realu). To znaczy, myślę, że raczej nie powinieneś jej od razu mówić, że widzisz w niej potencjalną miłość życia xD ale powinieneś dać jakoś znać, że ci się podobało. Good luck ( ͡º ͜ʖ͡º) pokaż całość

    • więcej komentarzy (96)

  •  

    Po 17 godzinach na tinderze mam 200 polubień, ale wiecie co mnie boli? To, że nie ma w tych dwustu polubieniach nawet jednej dziewczyny, która jeśli mnie czymś zainteresuje to będzie to coś innego niż buzia.

    Czy wynik 200 polubień w 17 godzin (tinder założony ok. 24 dnia wczorajszego) jest dobry? Nie mam kreatywnego opisu, trzy fotki. Jak tak czytam to pewnie chadem nie jestem ale z tego wyniku to jakieś 5/10 chyba wyjdzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #tinder #zwiazki #przegryw
    pokaż całość

  •  

    #badoo #tinder
    Jest jakiś wypowy poradnik na Badoo i Tinder?

    •  

      @smalczyk1 w pokoju obok mieszka jakiś koleś. No zwykle jest tak, że po prostu sobie gadamy na różne temat. Zwykle są to tematu netralne seksualnie, ale jeśli mam duże wątpliwości, czy laska jest mną zainteresowana - to wtedy delikatnie schodzę na tematy seksu, żeby wyczuć jej nastawianie. Ale nie mam tu na myśli aluzji seksualnych, tylko bardziej pytanie o doświadczenie, itp. no w każdym razie, zazwyczaj to po prostu sobie gadamy, a jak wypijemy winko, to zaczynam ją całować xD no i później się rozbieramy. no i tyle xd pokaż całość

    •  

      @smalczyk1 ja raczej nie jestem typem kolesia, który okazuje kobietom dużego zainteresowania. To znaczy, zdarzają mi się seksualne aluzje, ale zwykle mają one żartobliwy charakter i rzucam je przynajmniej po części dla beki. Nie robię żadnego "przygotowywania", ani nic w tym stylu xd po prostu prowadzę najzwyklejsza w świecie rozmowę, jak z przyjaciółką. Nie robię też żadnych zalotów, typu obejmowanie itp. jak laska mi się podoba i mam ochotę ją pocałować, to po prostu ją całuje xD oczywiście zakładając, że nie jest to jakiś kompletne z dupy i nieodpowiedni moment na całowanie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)