Wciągam rogale

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pytanie do #niebieskiepaski. Umiecie podrywac kobiety? Wiecie jak to sie robi? Macie jakies sukcesy na tym polu? Jak myslicie czemu bardziej zawdzieczacie sukcesy w podrywaniu: wygladowi czy bajerze? #podrywajzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    Jak boicie się zagadać do laski na ulicy to zacznijcie gadać jej głupoty bez kontekstu. Możecie np. gadać o gołębiach, że fajne, że robią gru gru i że też macie takie w domu i możecie jej pokazać swoją kolekcję gołębi.
    @Henioslaw potwierdzisz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #podrywajzwykopem #wychodzimyzprzegrywu #rozowepaski #zwiazki #przegryw #tfwnogf pokaż całość

  •  

    #wychodzimyzprzegrywu #podrywajzwykopem #zwiazki
    Miłość czy seks, nie sprawią, że będziesz żył długo i szczęśliwie. Jeśli w to wierzysz, mam złą wiadomość - dałeś się nabrać. It's a prank brooooo. W sumie dlaczego miałyby? Zacznijmy od początku.

    Istnieje grupa młodych mężczyzn, całkiem spora notabene, która twierdzi, że jak tylko będzie im dany seks, wtedy będą panami życia, a powodem dlaczego nadal nie mają pracy, boją się matki i chodzenia po bułki jest to, że nie ruchają. No cuuusz... byłoby miło gdyby tak działał świat. Psychoterapeuci straciliby pracę, coaching też nie byłby potrzebny, bo grupa spierdonów odkryła sekret - wystarczy włożyć kawałek mięsa w otwór i nagle wszystkie dysfunkcyjne warunkowania z 20 lat życia znikają - PUF~. No niestety nie.
    Seks jest jak pizza - jak jest to jest fajniej niż jakby jej nie było, ale pizza nie sprawi, że zaczniesz cieszyć się życiem. Nadal będziesz smutny, tyle, że z pizzą. Tak samo możesz ruchać i nadal być spierdolony - to nie jest żaden indykator wygrywu. Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszystkim nam wmawia się te same brednie. Od dziecka wtłacza nam się do głów, że tylko wielka, disneyowska miłość da nam szczęście. W pewnym momencie facetom zdaje się, że odnajdują swoją złotowłosą, kobiety myślą, że trafiły na wymarzonego księcia z wielkim koniem. Ogarniają formalności, żeby jak najmocniej przywiązać przy sobie drugą osobę, bo miłość miłością, ale z tyłu głowy wiedzą, że choć będą żyć długo, to ni chuja szczęśliwie... ale nie potrafią inaczej.

    Wszystko co musisz zrobić, aby mieć dziewczynę, to znaleźć kogoś, kto uwierzył w te same głupoty co ty, tzn. że jak znajdzie sobie kogoś, to będzie łatwiej. Nie będzie. Będzie dwóch przegrywów, którzy dokonają fuzji spierdolenia (przypomnijcie mi, żebym opatentował tę nazwę). Będą wzajemnie wymieniać się dysfunkcyjnymi schematami myślenia, coraz bardziej ciągnąć się wzajemnie w dół. Będą obniżać poczucie wartości u partnera/partnerki i w końcu coraz bardziej będą czuć się jak gówno, uzmysławiając sobie przy tym, że nie zasługują na nikogo lepszego i ze strachu, który będą nazywać miłością, będą nałogowo do siebie lgnąć.
    Reasumując. Żywe gówno + żywe gówno = dwa żywe gówna. Nie licz na perłę.

    Jedyną opcją na szczęście jest czucie się dobrze z samym sobą. Jeśli jesteś zgodny z tym co myślisz, czujesz i robisz i sam z siebie cieszysz się życiem, wtedy nie tylko Ty będziesz szczęśliwy, ale możesz zbudować zdrowy związek z pogubioną osobą. Jest szansa, że jeśli jej problemy nie będą zbyt poważne, wtedy twoje zdrowie emocjonalne zarazi tę osobę, jak pochodnia przyłożona do drugiej pochodni. Absolutnie nie mówię, że masz szukać spierdolonej partnerki i ją zmienić - to się nie uda. Mówię o tym, że jeśli sam będziesz zdrowy i ugruntowany w swoich poglądach, wtedy osoby w twoim otoczeniu będą przesiąkać Twoim pozytywnym nastawieniem, nawet jak nie będziesz próbował ich zmieniać.
    Pierwsza zasada zmiany - zacznij od siebie. Pytanie jak...

    Przede wszystkim pomyśl co lubisz robić sam. Słuchać dobrej muzyki? Pracować w ogrodzie? Robić coś z drewna? Chodzić po górach? Jeśli nie wiesz, musisz zacząć próbować nowych rzeczy, aby dowiedzieć się co sprawi Ci przyjemność. Zapisz się na sztuki walki, czy kurs tańca i to nie po to, żeby kogoś poznać, jak się powszechnie przyjęło - idź oddać się tym czynnościom. Swojego czasu fascynowały mnie mnemotechniki. Potrafiłem całymi dniami budować pałac pamięci i uczyć się np. nazw wszystkich kości, tylko dla frajdy z zapamiętania czegoś swoim własnym sposobem, który był dużo efektywniejszy niż szkolne zakuwanie. Robiłem to sam i miałem z tego dużo radości i satysfakcji. Jeszcze wcześniej mając jakieś 10 lat, robiłem łuki, kusze, proce i też mnie to cieszyło, choć bawiłem się zwykle sam. Nie było wielu rówieśników, tam gdzie dorastałem. Później wmówiłem sobie, że żeby być szczęśliwym, potrzebuję dziewczyny. No i przestałem być szczęśliwy na wiele, wiele lat, bo moja wartość w social circle była zerowa, a co za tym idzie zainteresowanie dziewczyn wynosiło zero.

    Możesz pomyśleć sobie tak: Heniosław, co ty pierdolisz. Oczywiście, że od czasu do czasu przeżywam miłe chwile, kiedy jestem sam, ale przypomina mi to zjadanie okruchów ze stołu, kiedy inni jedzą do syta. Ja chcę ucztować, pragnę przyjęcia! Miłości! Absolutnego szczęścia i fajerwerek!
    Takie myślenie jest samospełniającym się proroctwem. Kiedy jesteś z kimś, starasz się zaplanować coś dla was obojgu, sprzątasz mieszkanie, jak coś gotujesz to starasz się, by było jak najlepsze i ładnie wyglądało. Niektórzy ogarniają świece i inne dziwactwa. A kiedy są sami? Czar pryska - jedzą prosto z garnka coś, co wczoraj mieli wyrzucić, ale zapomnieli.
    Problem nie wynika z tego, że jesteś sam, lub sama, ale z tego, że nie troszczysz się o siebie tak, jak o drugiego człowieka. Jeśli tobie samemu zależy na samym sobie mniej, niż na drugiej osobie, to zgadnij jaką podświadomą wiadomość wysyłasz w eter - "proszę zaopiekuj się nic niewartym mną. Potrzebuję kogoś, kto nada sens mojemu życiu". Czy taka postawa jest atrakcyjna? Ni chuja nie jest.

    Rób sam wszystko to, co robiłbyś z drugą osobą. Idź do muzeum, do zoo, wypij wino czytając książkę, idź do parku i uwal się dupskiem na kocu (robię to notorycznie jak jest ciepło), zapal sobie kadzidełka w domu, jeśli uwielbiasz ich zapach. Jeśli nie wiesz, to sprawdź. Raz na jakiś czas zrób sobie porządny posiłek. Nie w biegu, a zarezerwuj na to czas. Zadbaj o to by ładnie wyglądało i skup się na jedzeniu, zamiast na oglądaniu netflixa. Wprowadzam w życie takie drobne przyjemności i samotne wyprawy do różnych ciekawych miejsc, czy nawet do marketu sprawiają mi teraz więcej przyjemności, niż jakbym chodził z kimś, kogo średnio to interesuje i musiałbym go za sobą ciągnąć. Ludzie widzą kiedy dajesz wartość i wtedy chcą z tobą przebywać. Nie chcą gówna, które przylepia się do statku i krzyczy "płyniemy!".
    Reasumując po raz drugi. Najpierw zbuduj relację z samym sobą, dopiero później z innymi ludźmi. Jakiekolwiek odstępstwo od tej reguły będzie dawało mniej lub bardziej toksyczną relację.

    Jeśli podobają Ci się moje posty, tutaj znajdziesz ich więcej: https://www.facebook.com/henioslawtv/
    pokaż całość

    •  

      @kryptomanix: no zjebany pan xd może w pierwszych słowach próbuje zaimponować tym, że jest menadżerem w korpo i potem mu smutno przez zgryźliwe komentarze. Niemniej jest lepszy od wykopków, bo działa i pewnie coś ugrał

    •  

      @Zielonka696969: To akurat nie strach, a rozsądek. Wieczorem rzadko spotkasz samotne laski. Zwykle 2 lub więcej. Taki set dużo łatwiej rozegrać z kolegą. Jeden bierze jedną, drugi drugą i żadna nie cockblokuje. W innym wypadku, ta która nie czuje się adorowana przeszkadzałaby, pośpieszała "musimy iść, mamy chłopaków hehe". I to bez znaczenia czy jej koleżanka ma cię w dupie, czy świata poza tobą nie widzi. Loszki to coorwy dla swoich koleżanek. Rzadko spotykam takie spoko, które zostawiają nas w spokoju. Zazwyczaj szansa na cockblocking są wprost proporcjonalne do masy koleżanki, którą nie jesteś zainteresowany, podzielonej przez jej miejsce na skali Roohenstaina razy dwa ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    #podrywajzwykopem #tinder
    Co można robić z dziewczyną/ koleżanką? Nie mam problemów z wyruchaniem laski na pierwszej randce i dość często ostatnio mam te randki, ale zazwyczaj to po prostu były fuckfriendki. Ostatnio poznałem dziewczynę, z którą jednak chciałbym porobić inne rzeczy niż seks i zastanawia mnie co można porobić? Bo ja generalnie nie mam za dużo wrażeń w swoim życiu - wolny czas przeznaczam na czytanie książek, chodzenie po galerii i poznawanie dup i sporadycznie jakieś anime do kotleta. Fajnie jakbyście znali jakieś darmowe opcje. A no i chodzi mi o takie normalne, stacjonarne rzeczy. Nie podróże autostopem, bo te czasem praktykuję i jak najbardziej się nada pokaż całość

  •  

    Jak znaleźć normalną dziewczynę wśród tych dwudziestek po kilkunastu partnerach seksualnych?

    #zwiazki #rozowepaski #p0lka #podrywajzwykopem

    •  

      @Niestelrooy: Po prostu masz chore przekonania i nazywasz to normalnością, bo twoja mama, babcia i ksiądz tak mówią xD Normalność się zmienia. Kiedyś ludzie tak żyli, dzisiaj już nie muszą. Sam byś chciał mieć kilkanaście partnerek w wieku 20 lat, ale nie masz i frustrację przekuwasz w obarczanie winą ludzi, którzy sobie tak żyją, a że to zwykle kobiety... cusz xD

    •  

      @hiszpanskizdobywca: Z moim obecnym poziomem umiejętności, mogę ogarnąć ons w ciągu kilku godzin w galerii, więc to działałoby w dwie strony i laska miałaby tego świadomość. Jeśli miałbym być kobietą, w związku z typem, który nie ma jaj i jest desperatem, jak większość typów w dzisiejszych czasach, to też bym zdradzał xD mamy kryzys męskości, który jest poważnym problemem dla obu płci - mężczyźni nie są męscy, a kobietom tego brakuje i są jak wygłodniałe wilki, jeśli zwęszą mięcho (czytaj alfę). pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Mirki w końcu powoli wychodzę z #przegryw (ʘ‿ʘ)
    Zarost hodowany 3 tygodnie, polecacie jakieś odżywki które przyciemnią oraz zagęszczą zarost? Ewentualnie gdzie jest jakiś dobry barber w #katowice?
    #zarost #wychodzimyzprzegrywu #barber I w sumie to prawie #pokazmorde

  •  

    #podrywajzwykopem #wychodzimyzprzegrywu #przegryw i trochę #tinder
    Nie próbuj zmieniać jej zdania - zmień jej emocje.
    To najmądrzejsze zdanie jakie usłyszałem w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
    Wyjaśnię to na przykładzie spotkania, bo to o nim jest mowa na screenach rozmowy, do których link jest na samym dole.

    Poznajesz dziewczynę, było sympatycznie, wymieniacie się kontaktami i w momencie kiedy proponujesz spotkanie, nagle zaczynasz wyczuwać kręcenie nosem - "Nie wiem, w sumie to chyba nie, sorry mam 95% baterii - nie dam rady". Co w tej sytuacji robi większość facetów?
    - dlaczego nie? (super pytanie - właśnie kazałeś dziewczynie myśleć nad nowymi powodami, dlaczego nie powinna się z tobą spotkać XDDD)
    - no weź, dawno się nie widzieliśmy
    - a to spadaj, loszki to coorvy
    Próbują narzucić lub zmienić zdanie dziewczyny jakimiś biednymi, logicznymi argumentami, a gdy nic nie działa, poddają się lub wylewają z siebie jad. Źle! Wykaż się empatią.

    Jesteś dziewczyną i w sumie masz w dupie facetów, bo pisze do ciebie kilku różnych, a jak nie pisze, to zakładasz tindera i wtedy piszą. Jak chcesz, ogarniasz sobie spotkania każdego dnia, a w weekendy możesz mieć zapierdol i jeszcze kilku postawi ci darmowego kebsa, w nadziei, że ta transakcja da im seks. Ty jednak masz ich w dupie, bo choć lubisz seks, to brzydzą cię goście, którzy nie znają swojej wartości i uważają, że muszą coś mieć lub coś ci dać, by cię zdobyć.
    Są całkiem mili, kupują jedzenie, ale jest nudno, bo nie są szczerzy i nie dają emocji. Za bardzo uważają na słowa, w obawie, że mogą coś zepsuć i przez to nie dobiorą się do twoich majtek, do których właśnie przez to nigdy się nie dobiorą.
    I taki "miły" typ pisze ci pewnego dnia - "Hej piękna, spotkajmy się". Jak reagujesz? Wzdychasz jak stary dinozaur "EEEEEEEHHHHHHHHHH" i chcesz, żeby wypierdalał.
    - dlaczego nie odpisujesz? - pyta zalotnik - EEEEEEHHHHHHHHHHH
    - zrobiłem coś źle? - EEEEEEEEEEHHHHHHHHH - (cały czas robisz coś źle typie).
    - jezu ale jesteś nudna Andżela, nie doceniasz wartościowego chłopaka, w sensie mnie, idę elo.
    2 minutes later...
    - Andżela, przepraszam. Spotkamy się? andżela myśli nad zakupem broni w darknecie

    Dziewczyna nie chce się z tobą spotkać, bo nie pokazałeś jej wystarczająco wartości, nie dałeś jej wystarczająco emocji, albo w tym momencie nie czuje ich wystarczająco i ma w dupie czy się z tobą spotka czy nie. Zamiast domagać się, by zmieniła zdanie, będąc przy tym roszczeniową pizdą, zmień jej emocje. Będąc roszczeniową pizdą, zmienisz jej emocje na jeszcze gorsze, co oddali cię od twojego celu.
    Na screenach widać jak to wyglądało w moim przypadku. Z technicznych aspektów, to widzieliśmy się tylko raz, całowaliśmy się i tyle - nie wiadomo było w zasadzie czy coś z tego będzie czy nie. Zamiast domagać się spotkania, po prostu wysłałem jej dupsko mojego kolegi, który akurat był w pobliżu i całkowicie zmieniłem temat. W końcowym rezultacie dziewczyna praktycznie sama zaproponowała spotkanie. Kobiety to też ludzie. Zastanów się dlaczego chcesz spędzać czas z pewnymi ludźmi? Bo się z nimi dobrze bawisz. Bądź typem dającym wartość, a ludzie będą chcieli spędzać z tobą czas i to nieważne czy kobiety, czy twoi kumple.
    Reasumując - nie bądź upośledzony emocjonalnie.

    Link do screenów rozmowy: https://www.facebook.com/henioslawtv/posts/2149098902066844
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2019-03-10-19-45-27-207_com.facebook.orca.png

    •  

      @czolgistka93: super analiza, pani Freud, ale całkowicie nie masz racji. Dlatego piszę, że ocenianie w ten sposób jest błędne. Nie raz się o tym przekonałem. Był już seks, dobrze się razem bawimy. Nie wiem czy wszystkie średnio zainteresowane laski tak się zachowują - Ty tu jesteś ekspertką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @WaveCreator: no i elegancko, słowo w słowo się zgadzam. Daję soga ( ͡° ͜ʖ ͡°) Taki przykład z soboty.
      Kolega podchodzi do laski 11/10. No cudo. Coś tam gadają i jak kumpel chce fejsa, to laska od niechcenia chce mu dać insta. Kolega mówi na lajcie "a dobra, jak nie to nie". Później stoimy sobie w piątkę i gadamy, a ta typiarka podchodzi i mówi "no dobra, w sumie masz tego fejsa" XD

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Czy istnieje wiekszy #przegryw?

    -24lvl
    -157cm wzrostu
    -pierwszy raz zdjalem napleta w wieku 22 lat bo wczesniej sie balem i bolalo
    - brak prawa jazdy
    - brak jakichkolwiek kursow, brak matury, zawodu,kwalifikacji,umiejetnosci
    - wyksztalcenie niepelne zawodowe
    - w szkole mnie gnebili, nazywali Frodo z powodu wzrostu i nadmiernego owlosienia ciala
    - nadmierna potliwosc ciala (dlatego staram sie nie ruszac)
    - 86 samego tłuszczu,moje ciało nie ma żadnych mięśni
    - 43syfy na twarzy, jakies pryszcze wypryski, pieprze, codziennie rano budze sie z piecioma nowymi, a poprzednie pekaja w nocy od ocierania twarzy o poduszke
    - myje sie raz w tygodniu, nigdy nie mylem pępka, zeby ostatnio zaczalem myc czesciej (3 zdrowe zeby reszta przygnita)
    - po mobingu jakiego doswiadczalem w pracy jako pomocnik majstra mam leki przed pojsciem do pracy znowu stąd 3 lata na #bezrobocie,niedlugo ide na rozmowe o prace ktora zalatwila mi matka ale mam jakies nawroty choroby i sie trzęse na sama mysl ze bede musial rano wstawac i byc na zawolanie szefa nawet jak sie bede zle czul
    - nic mnie cieszy, nie ogladam filmow, seriali, nic nie czytam,tylko leze na lozku na telefonie, jem i przegladam wykop
    - w pokoju pluskwy,katniki a pod lozkiem smieci z pudelek po slodyczach,maltikeksach,puszki po energetykach i piwie, w lazience grzyb. Matka nie chce z tym nic zrobic
    -zaawansowana lordoza, garb, diastema (przerwa miedzy zebami)
    -brak zarostu przez co cale zycie moja obrzydliwa opryszczona morda bedzie na widoku
    - ledwo widoczne brwi i rzęsy(mam owlosienie ciala wszedzie tylko nei na twarzy)
    -lysienie andogenowe,tzw papieża czapka na czubku głowy i przeżedzajace sie zakola
    -jak wchodze do sklepu gdzie pracuje matka na mięsnym to sie do mnie nie przyznaje przy kolezankach
    -masturbuje sie raz na mieisac bo jestem zbyt leniwy zeby to robic czesciej
    -strach przed zrobieniem czegos innego niz codzienna rutyna
    -problemy z osobista higieną,paznokcie u nog obcinam raz na rok,czasem az mi przebijaja dziury w skarpetkach,takie sa dlugie,czasem tez same mi juz odpadają.w uszach mam żółć bo sie boje ze sobie przebije bębenki uszne myjąc
    -wada wymowy,jąkanie sie,0 kontaktu z #rozowepaski procz matki
    -uzaleznienie od jedzenia,w sumie jedzenie to jedyna rzecz ktora mnie interesuje i chcialbym kiedys pojsc w kierunku recenzji albo czegos takiego
    -nieregularne pory snu
    - wlosy w nosie
    - odstające uszy
    brak nadziei na lepsze jutro

    Ja juz chyba przed narodzeniem bylem skazany na porazke w #zycie,mnie sie juz chyba nie da odratowac

    Sprobuje pojsc do tej #pracbaza ale sie boje tych dojazdow busem,wstawania rano, jeszcze spotkam po drodze jakichs ludzi z zawodowki albo z budowy co mnie gnebili, bili,owijali stretchem bo #grudziadz to male miasto i latwo mozna kogos napotkac

    Ja pierdole jestem stracony i pozostaje mi taka wegetacja chyba do konca zycia,nawet jak bede pracowac to kase przewale na maltikeksy albo lepsze telefony,jedzenie.Moze chociaz odpluskwie pokoj i kupie nowe meble. Jestem chyba najwiekszym przegrywem w historii tego portalu albo nawet i w polsce

    #stulejacontent #tfwnogf #spierdolenie #zalesie #japierdole
    pokaż całość

    •  

      @typbezoszczednosci95: Faktycznie wysoka poprzeczka, ale większość z rzeczy, które opisałeś są do naprawy. Kursy możesz sobie zrobić np w OHP na jakiegoś wózkowego albo spawacza za free. Porobisz rok w polsce i wypierdolisz za granicę robić hajs. Dodatkowo ksiażki. Obowiązkowo jakieś poradniki i psychologia, polecam "Radość życia" Burnsa - pomimo tandetnej nazwy, jest bardzo wartościowa. W ciągu ok 2 lat powinieneś się ogarnąć. Mi wystarczył rok, ale wcześniej faszerowałem się kilka lat wiedzą z rozwoju osobistego itp, ale nic z nią nie robiłem xD
      "Sukces to nie sprint - to bieg długodystansowy". Daj więc sobie czas. Nie oczekuj, że w pół roku nadrobisz marnotrawienie 24 lat życia, z drugiej jednak strony, jeśli naprawdę zepniesz zwieracze, wyznaczysz sobie cele, drogę do niego, ogarniesz jakie nawyki będą ci potrzebne, żeby to osiągnąć, to w ciągu ok 2 lat uda ci się nadrobić te 24, bo jednak normalni ludzie są mało wydajni
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (49)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Byłem w środę na speed datingu.

    Jeśli ktoś nie wie co to - kilkanaście kobiet siedzi przy stolikach i po kolei faceci się do nich przysiadają, gadają przez parę minut i potem przechodzą do następnego stolika. Jak ci się ktoś spodoba to zaznaczasz na kartce. Potem organizatorzy zbierają te kartki i jeśli dwie osoby zaznaczyły siebie nawzajem to podają dane kontaktowe.

    Zaznaczyłem, że każda kobieta mi się spodobała, bo w sumie czemu nie. No i wczoraj dostałem odpowiedź, że WSZYSTKIE kobiety mnie zaznaczyły :o Cztery z nich nawet od razu zadzwoniły i zaproponowały spotkanie.

    Dzisiaj miałem pierwszą randkę z jedną z nich. I co się okazuje - laska w szoku, że miał na randkę przyjść kto inny. Krótki telefon i wychodzi na jaw, że organizatorom pojebały się numery uczestników i zamiast numeru jakiegoś typa laski dostały mój... A mnie w rzeczywistości nie wybrała żadna :( #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Henioslaw

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.