•  

    Jeśli się zastanawialiście na co wam wzory skróconego mnożenia to pomyślcie o

    #f1

    źródło: 20200710_125607.jpg

  •  

    #programowanie #php #mysql

    Szukam kogoś sprytnego w kodowaniu - do stworzenia jest system logów produkcji dla kilku maszyn.
    PHP z MySQLem.

    Logowanie jako admin do edycji + kilku uzytkownikow.

    Strona z tabelami do wypelnienia, wszystkie pola to pola tekstowe, wszystkie tabele i pola widoczne na jednej podstronie, edytowalne przez klik dla admina - cos jak excel. Nie musi byc Ajax, przycisk ZAPISZ ogarniajacy wszystkie zmiany wprowadzone do tabel bedzie git.

    Wszystkie tabele na koniec dnia powinny byc skopiowane, i dodane do 'archiwum'.
    Lista wszystkich dni, dostepna na osobnej podstronie, posortowana wedlug dnia.

    Jutro wrzuce mockupy jak bym to widzial - przydatne funkcjonalnosci ujamnia sie przy mockupach - w ciagu kilku dni bede mial pelna liste.

    Ktos cos?
    pokaż całość

  •  

    #programowanie #git #gitlab #github #pracait

    Jak macie dużego taska do zrobienia, to jak to robicie?

    Przykładowo task: "Dodawanie wpisów na mikroblogu".

    Na pewno nie zrobicie jednego ogromnego commita, tylko podzielicie to na mniejsze części np.:
    - "proste dodawanie wpisów",
    - "dodanie możliwości formatowania wpisów",
    - "załączanie zdjęć do wpisów (z pliku)",
    - "załączanie zdjęć do wpisów z adresu URL".

    Na #gerrit ( #java znają) było tak, że robiło się powiązane commity i po kolei robiło się code review (autor robił poprawki poszczególnych commitów przez amend) i wchodziły po kolei poszczególne commity.

    Ale teraz robi się pull/merge requesty. Jak teraz do tego się podchodzi?

    Wrzucić wszystko w jednego merge requesta?
    To bardzo duża zmiana do zrobienia code review naraz i będzie długo trwało zanim wejdzie. A może ktoś by chciał już z części skorzystać. Są inne taki, które inne osoby mogłyby robić np.:
    - "Powiadomienia po dodaniu komentarzy" (potrzebny przynajmniej commit: "proste dodawanie wpisów"),
    - "Edytor zdjęć przy ich dodawaniu" (potrzebne 3 commity aż do "załączanie zdjęć do wpisów (z pliku)").
    Poprzednie commity mogłyby wcześniej wejść, ale np. ten ostatni utknie w code review (bo będzie z nim dużo błędów) i cały merge request nie będzie zmergowany, więc przez ten cały czas nikt nie może wziąć kolejnego taska.

    A może powinno się każdego takiego commita wrzucić w osobne merge requesty?
    Tylko jak zrobię pierwszego commita i tylko z niego zrobię merge requesta, to jak mam dalej pracować? (Zanim wejdzie ten merge request, bo trwa code review.)
    Kolejny merge request to musi być kolejny branch (muszę wyjść z tego mojego brancha, który jest jeszcze w code review). Jak powiązać tego pull requesta z poprzednim? Bo przecież jak założę nowego pull requesta z tego drugiego brancha, to będę miał tam dwa commity (bo poprzedni jeszcze nie wszedł). Jak zablokować, żeby ktoś przypadkiem nie zmergował tego przed tamtym?
    I co z poprawkami do tego poprzedniego? Jak zrobię na tym pierwszym to jak zaktualizować na kolejne branche? Przy takim jednym tasku będę miał 4 branche, co mocno komplikuje.
    pokaż całość

  •  

    Wymieńcie 3 rzeczy do roweru/jazdy na rowerze, po kupnie których stwierdziliście - dlaczego nie zrobiłem tego wcześniej
    #rower

  •  

    Do użytkowników aplikacji Wahoo Fitness.
    Da się gdzieś odzyskać aktywność przerwana przez rozladowana baterię, czy ni hui?
    #rower

  •  

    Szanowne Miruńki i Mirunie,

    Jadę sobie rowerem od dwudziestu sześciu dni i jeszcze długo nie skończę. Ostatniego dnia przed wyjazdem wpadłem na pomysł, żeby podłączyć się do jakiejś akcji charytatywnej/zbiorki itp. Rozmawiałem z koleżanką która kiedyś coś takiego organizowała i mówi, że to ogrom biurokracji i załatwiania. Mam wrażenie, że nie do końca mnie rozumie bo ja jedynie chce się podłączyć do jakiejś akcji a nie samodzielnie ją organizować. Coś na zasadzie linka do zbiórki pod każdym wpisem. Znacie się na tym czy się nie znacie? Działa ktoś tu w organizacjach charytatywnych?

    #charytatywnie #rowerovsky
    pokaż całość

    •  

      @Patrick_Rowerovsky: mirku, moze wybierz jakiś cel na zrzutka.pl i linkuj :)
      albo np. https://www.wosp.org.pl/wspieraj i w tedy bez żadnych pośrrdnikow, kto bedzie chcial to wpłaci ile chce :)
      zawsze możesz samemu też wybrać jakąś fundacje np. Wrocławskie hospicjum dziecięce na ich stronie jest numer konta na darownizny, lub WOŚP utworzyć zrzutkę, a na koniec zrobić przelew :)

      wlasna zrzutka to akurat nie jest dużo formalnosci, a bedziesz widziec ile dokladnie pomogleś zebrac:)
      pokaż całość

  •  

    Jak ktoś się zastanawia nad subskrypcją Eleven Sports to serdecznie odradzam. Chciałbym legitnie obejrzeć powtórkę wyścigu, ale nie ma u nich takiej możliwości. Zamiast tego obejrzę na CDA... ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #f1 #elevensports #elevenf1

    •  

      @klawiszs: a ja odradzam z innego powodu.
      Aplikacja na telefonie nagle przestała odtwarzać kod 10050, przez www nie moglem oglądać bo "wyczerpałem limit jednocześnie podłączonych urządzeń". mimo iż nigdzie po za apką na telefonie nie próbowałem oglądać. i co? czlowiek chcial obejrzeć legalnie jak zawsze , zaplacil a i tak musial sie ratowac streamem.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Jak to jest z kompatybilnością bloków i butów SPD? Mam pedały i bloki Look KEO. Chciałem buty kupić do tego, tylko wolałem te MTB, bo jednak można w nich przejść kawałek. Shimano jest jakkolwiek kompatybilne z Lookiem? #rower

  •  

    ej kolarze szukam jak najmniejszego i najlżejszego zabezpieczenia rowerowego. Nie musi byc jakieś uber pancerne bo jak ktoś będzie chciał to i tak ukradnie, chodzi o przypięcie na chwile jak się wejdzie do sklepu czy coś. Cena w sumie drugorzędna sprawa, a no i fajnie jak by dobrze wyglądało

    #rower

    źródło: sklep.biker-house.pl

    •  

      @zawszespoko: ja mam kryptonite r2.4 miesci sie do podsiodlowej. jakos za bardzo temu nie ufam, ale na zostawienie roweru pod cpn by zatankowac bidony wystracza. Lepsze to niz zostawienie bez niczego, przynajmniej nikt nie siądzie i po prostu nie odjedzie, zoatawiam rower tak by widziec jak ktos cos bedzie majstrować przez okno.

      obstawiam ze zwykle obcinaczki do drutu za 15zl je pokonają.

      jest dosc lekkie i male, linka ma 90cm i na 5 minutowe zapiecia wystarcza. zreszta sam producent na dluzej nie zaleca. poziom ochrony 1 xd
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Jak to mniejsza rama jest bardziej sportowa a większa rama bardziej komfortowa?
    Myślałem że przy #szosa jak jest wieksza rama to dalej masz kierownicę co za tym idzie bardziej sie pochylasz
    Przy mniejszej ramie kierownicę masz bliżej więc możesz się bardziej wyprostować.
    Dobrze myślę czy nie bardzo?
    #rower

    źródło: 1593357732415.jpg

  •  

    Dzień osiemnasty.
    Po dwóch dniach odpoczynku chciałem ruszyć wcześnie rano. Nie tak wcześnie jednak aby zrywać się z łóżka w pół-śnie i w pośpiechu wsiadać na rower. Nic mnie nie goni. Ta podróż ma być separacją od codziennych gonitw za obowiązkami, rutynami i harmonogramem zadań. Zauważyłem, że wielu planując swe podróże krok po kroku, zapełniając swój dzień szczegółowym planem, nie czerpie z urlopu tego co czerpać by chcieli. To jak kolejna lista zadań do wypełnienia. Zobaczone, odhaczone. Podróż staje się wtedy jedynie kilkoma ogólnie znanymi punktami na mapie jak zabytki czy dobre restauracje lub knajpy. Wpisujesz frazę w wyszukiwarkę i widzisz tysiące takich samych lub podobnych zdjęć po czym dorzucasz jeszcze swoje odpowiednio tagując. To co fascynuje mnie w moim sposobie zwiedzania to częsty, bezpośredni kontakt z miejscami mało znanymi, naturą czy miejscowymi ludźmi zaciekawionymi rowerem gdy zatrzymuję się na zakupy. Mam wtedy poczucie czegoś w rodzaju etosu podróżnika. Tułacza odkrywającego nowe światy mimo, że i tak przede mną było tu wielu. Czasami czuję, że znane powiedzenie o tym, że celem podróży jest podróż mógłbym wymyślić sam. Moknę gdy pada, marznę gdy zimno, płonę w promieniach Słońca. Ja nawet nie traktuję tego jako trudy, ot codzienność do której przyzwyczaiły mnie lata jazdy rowerem a jestem z tych co nie biorą udziału w imprezach kończących sezon. Do przeciwności na trasie podchodzę na chłodno, jak fachowiec przygotowany do wykonywania swojego zawodu. Oceniam z czym sobie poradzę a z czym nie i który plan awaryjny uruchomić. Szukam schronienia gdy jest burza. Czasami też przed deszczem.
    Obudziłem się więc i nie spojrzawszy na zegarek, spakowałem śpiwór do sakwy, wypiłem dwie herbaty i nadal czując przepełnienie wczorajszą pizzą zrezygnowałem ze śniadania. Ruszyłem o 6:21 i pod koniec dnia chciałem znaleźć się w okolicy Lidzbarka Warmińskiego. Mając do dyspozycji dobrą mapę starałem się wyszukać dróg gruntowych przez lasy lub jeśli będą asfaltowe to takie które są możliwie najwęższe. Tam z natury jest mniej samochodów a gdy już jadą to muszą bardziej zwalniać. Zawsze gdy ktoś pyta czego mi życzyć, z całą pewnością odpowiadam: wąskich dróg. Ma to jeszcze jedną zaletę. Tak przejeżdżam więcej kilometrów a te boczne drogi często są o wiele ciekawsze. To takie doszukiwanie się prawdy w zakamarkach.
    Wiję się więc wzdłuż tych które na mapie są żółte lub pomarańczowe tak jakbym uciekał bawiąc się w berka. Czasami też trafia mi się droga której na mapie nie ma ale jakaś intuicja mówi, że ona zaprowadzi mnie tam, gdzie chcę dotrzeć. Taką sytuację miałem dziś gdy przed Biskupcem już przygotowywałem się do wjazdu na krajówkę nr 57 która kawałek drogi dalej łączy się z ekspresówką S11. Ciężarówki, pędzące osobówki, znamy te problemy. Nie więcej niż trzysta metrów przed trasą zauważam w drodze tory kolejowe. Te zawsze wzbudzają moje zainteresowanie. Patrzę na główki szyn aby sprawdzić czy linia jest używana czy nie. Tym razem jednak poza szynami w jezdni nie było torów. Linia rozebrana ale wyraźnie widać, że jeżdżą tam pojazdy. Pomyślałem, że ta linia musiała prowadzić przez Biskupiec i wjechałem na jej starotorze. Tak dotarłem do drogi którą prowadziła wzdłuż ekspresówki ale nie była uczęszczana i spokojnie mogłem dotrzeć do miasta.
    W Biskupcu do którego dotarłem niewiele po dziesiątej poczułem, że powinienem zjeść śniadanie. To zrobiłem w pięknej scenerii w parku na tyłach kościoła św. Jana Chrzciciela. Tam też uciąłem dluższą pogawendkę z mieszkanką. O piękną scenerię w tym mieście nietrudno.
    Po kilku kilometrach przejechanych jego ulicami skierowałem się na drogi do Jezioran. Takie drogi które pokazują się dopiero przy największym powiększeniu mapy. Gdy przed Droszewem, niedaleko mnie, rozpętała się burza musiałem gnać do najbliższych zabudowań. To nie jest łatwe na wyboistej polnej drodze z tak obładowanym rowerem. Dotarłem do wiaty przystanku autobusowego gdzie kilkadziesiąt minut czekałem na burzę ale ta zatrzymała się i nie dotarła do mnie. Ruszyłem więc dalej.
    Gdy dojechałem do Jezioran już pierwsze metry powiedziały mi, że muszę zapuścić się w boczne uliczki. To była bardzo dobra decyzja. Ja w te rejony muszę przyjechać jeszcze wiele razy.
    Gdy już zapoznałem się lepiej z architekturą tego miasta mogłem ruszyć do Lidzbarka. Prawie. Gdy tylko opuściłem Jeziorany zobaczyłem wielką i ciemną chmurę, jak mi się wydawało burzową. Nie grzmiało jednak i nie widziałem piorunów. Obserwacja jej dawała mi nadzieje, że do Lidzbarka dojadę za nią i conajwyżej będę jechać po mokrej drodze. Miałem w tym wiele racji ale nie była ona pełna. Gdy już prawie dojeżdżałem złapała mnie ulewa. Szczęśliwie jechałem przy obszernej wiacie przystanku autobusowego z którego postanowiłem skorzystać. Bynajmniej nie po to aby czekać na autobus. Było już po siedemnastej a to zazwyczaj jest godzina gdy zaczynam myśleć o noclegu. Deszcz nie przechodził przez kilkadziesiąt minut i zacząłem myśleć o czarnym scenariuszu przeczekania nocy na tym właśnie przystanku. Aby mieć alternatywę zapytałem gospodyni najbliższego domostwa czy jeśli deszcz nie przestanie padać, mógłbym się rozbić w ogrodzie. Usłyszałem odmowę. Aby nie tracić czasu zabrałem się za kolację czym czasami można zyskać kilkanaście cennych minut. Włożyłem też słuchawki do uszu i włączyłem coś na taką okazję. Gdy wydana w 2005 r. siedemnasto minutowa płyta Vader - The art of war się kończy ja jestem najedzony oraz czuję, że mogę wjechać na autostradę pod prąd i spychać wszystkich na bok ziejąc w nich ogniem.
    Wsiadam na rower w pogardzie mając otaczające warunki i gdy po kilku minutach docieram do Lidzbarka deszcz zostaje wspomnieniem a ja mam ulubione, pochmurne warunki, do robienia zdjęć.
    Lidzbark to takie miasto absolutne. Jadę, kręcę głową w każdym kierunku i chcę zapamiętać każdy kąt w który patrzę bo mi się podoba.
    Gdy jadę parkiem wzdłuż Łyny jest kilka minut po dziewiętnastej a to pora o której lubię rozkładać namiot. Prędko ruszam więc wzdłuż trasy Green Velo aby szukać miejsca na dziko. Niestety nie mogę na nic trafić. W Pieszkowie przez chwilę myślę czy nie skorzystać z MOR ale tym razem, inaczej niż kilka dni temu nie ma burzy ani nawet nie pada, zatem spanie tam byłoby pewnym nadużyciem. W oddalonym o dziesięć kilometrów Górowie Iławieckim, jest camping. To jakieś pół godziny jazdy. Niestety jakość drogi łącząca te miejscowości nie pozwala wykorzystać moich możliwości i jadę wolno. Mimo, że jeszcze spokojnie dojechałbym do Górowa to decyduję się skorzystać ze spotkanego po drodze campingu pod Dwórznem. Tu jest bardzo miła właścicielka. Dostałem dwie torebki herbaty i kawę na rano. Mają koty i ciepłą i zimną wodę. Wykąpałem się w tej drugiej.

    #rower #podroze #rowerovsky
    pokaż całość

    źródło: 1593330764721.jpg

  •  

    Siema Mireczki.

    Ostatnio dość dużo jeżdżę na rowerze (dojazdy do pracy + rekreacja)
    Zastanawiam się nad ubezpieczeniem OC na rower.
    Ktoś z was posiada? W ogóle jest to warte zachodu?
    Jeśli tak to gdzie najkorzystniej się ubezpieczyć?

    #rower #wykoptribanclub #szosa

    •  

      @Reb3l: 50k troche malo nie uwazasz? wymusisz pierwszenstwo na aucie, auto pojdzie w row i bedzie to cos wzglednie nowego to masz juz min 50k. do tego koszty aut zastepczych, niedajboze jakis uszczerbek na zdrowi etc. albo na wyscigu położysz peleton to 50k braknie :)
      osobiscie nie brałbym mniej niz 200k a najlepiej wrzucić oc w zyciu prywatnym i tyle :)

    •  

      @Reb3l: pracuje w firmie która rownież sprzedaje ubezpieczenia. I 50k to malo serio. Nie dla tego ze "jestem z branży" bo osobiście nie sprzedaje.

      Glupi przypadek gdzie rowerzysta wymusił pierwszenstwo, auto chcac uciec uderzylo w drugie. oc wyplacilo okolo 70k. jasne są szkody i na 5k ale przy tak niskiej składce rocznej branie na 50k jest nie rozważne w mojej opinii i te 100-150k to minimum. a koszty nie są duze. pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #dziendobry w ten leniwy, sobotni poranek. Wstawać śpiochy ᕦ(òóˇ)ᕤ

    Moje rowerowe hobby rozwija się bardzo fajnie, każda kolejna wycieczka utwierdza w przekonaniu, że kupno roweru, to była jedna z najlepszych inwestycji ostatnich lat i z przyjemnością kręcę kolejne kilometry. No i to o czym wspominałem w moim pierwszym rowerowym wpisie czy klimat o poranku jest nie do podrobienia. Dzisiaj wyjechałem kilka minut po 6 i jechało się idealnie.

    Na dystans nie zwracajcie uwagi, bo coś się popsuło(realnie zrobiłem około 25km). W ogóle ta aplikacja jest jakaś kaleka.

    #rower
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: PolarBeat_20200627_093412.jpg

  •  

    jest i moja pierwsza 100 w tym roku:)

    #rower #szlsa #tds

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200627_111948_com.strava.jpg

  •  

    Jakie buty mtb polecacie? Szukam coś do 500zl
    #szosa #rower

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Hipodups

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)