•  

    Hej czy może ktoś mi wyjaśnić dlaczego w życiu miał bym się kierować moralnością?
    W życiu kieruję się głównie swoją korzyścią i szukam jakiś mądrych ludzi którzy mogli by mi podać argument bym zaczął postępować według jakiejś etyki
    Widzę wiele osób są weganami z powodu cierpienia zwierząt a ja nie jestem w stanie odmówić sobie pysznego mięska, z tak błachego powodu że inna istota przez to cierpi, szczerze jest mi to całkowicie obojętne.
    Oczywiście gdy mogę komuś pomóc, nic przy tym nie tracąc lub bez większego wysiłku to pomogę ale robić z tego jakieś motto życiowe czy tracić na tym to nie bardzo.
    Jak już robie coś dla kogoś to zwykle dlatego bo
    1. Jest to ktoś dla mnie bliski
    2. Chcę samopotwierdzenia że jestem dobrym człowiekiem
    3. Mam u kogoś dług wdzięczności lub ktoś u mnie
    Gdy znajdę portfel na ulicy i znajdę tam 20zł to pójdę sobie na kebab na koszt typa i nawet przez myśl mi nie przejdzie by specjalnie iść na policje, stać w kolejce, oddać portfel zapłacić dziś za swój obiad by ktoś kogo nie znam odzyskał dokumenty
    Kiedyś wierzyłem w Boga (a tak naprawdę to nie miałem wyboru) i postępowałem według 10 przekazań ponieważ bałem się "piekła", teraz gdy jestem ateistą, nic mnie nie trzyma przed przygarnięciem sobie takiego portfela.
    Aktualnie nie zabijam ludzi bo nie chce iść do więzienia. Tak to wygląda.
    Może trzeba się z tym urodzić albo kwestia wychowania?
    Nie jestem socjopatą i wychowywany byłem zgodnie z katolickimi wartościami
    Szukam jakiś powodów bym zaczął chcieć zachowywać moralnie a wiem że są tu bardzo oczytani ludzie, którzy mogą wyjaśnić, dlaczego postępują według jakiegoś systemu etycznego lub co popycha ich do altruizmu?
    Dziękuje za przeczytanie i zachęcam do wypowiedzi

    #filozofia #weganizm #wegetarianizm #pomagajzwykopem #pytanie #wosp
    pokaż całość

    •  
      Chodtok

      +1

      jestem dobrym człowiekiem

      nie jesteś

      Nie jestem socjopatą

      jesteś

      argument bym zaczął postępować według jakiejś etyki

      nie ma żadnych argumentów
      dobrzy ludzie postępują dobrze bo mają empatię i źle czuliby się postępując źle
      ty nie masz empatii więc nie masz powodów w sumie
      ale jeśli nie chcesz iść do więzienia to dobrze byłoby przestrzegać chociaż prawa które oczywiście jest pojęciem mocno różnym od etyki i nie ma z nią jakoś bardzo dużo wspólnego ale stanowi jakiś tam kaganiec dla socjopatów takich jak ty

      @HmmCiekawe:
      pokaż całość

    •  

      @daro256: @JurgenKaczowka:
      Dziekuje przyjaciele !
      Dzieki Wam sie wiele nauczylem

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    1. Hejka czy ktoś może mi wyjaśnić sens pomagania dzieciom z rakiem?

    2. I jak to dla Was wygląda w dłuższej perspektywie czasu?

    Bo ciągle widzę tu jakaś zbiórkę czy nawet żebry, typu pomagam nie swoimi pieniędzmi.
    Piszę w tym poście 100% poważnie, bo już dłużej się nad tym zastanawiałem lecz mogę się mylić dlatego chciałbym poznać opinie innych ludzi być może mądrzejszych

    Ja to widzę tak: na moim osiedlu jest wiele dzikich kotów, niektórzy je dokarmiają, ludzie mają dobre serce po prostu
    (。◕‿‿◕。), ale nie rozwiązuje to problemu głodu tych kotów lecz sprawia tylko że jest więcej głodnych zwierzątek ponieważ przestaje działać naturalna selekcja a one się cały czas rozmnażają.
    Gdybym ja miał wolę pomagać kotkom, to robił bym to przez kastracje/sterylizacje.
    Pozwoli mi to zredukować ilość cierpiących kotów z powodu głodu.

    Teraz mamy nieuleczalnie chore dzieci, zdesperowanych rodziców i chciwe kliniki które oferują bardzo drogie zabiegi
    "dające nadzieje" , jak wiemy walka z chorobami na które nie mamy lekarstwa jest bardzo mało skuteczna a zebranie
    kwoty 300.000 zł 500, 1,5 miliona, zwykle pozwala przedłużyć cierpienie takiemu dziecku o 1-2 lata później umiera.

    Sposób w jaki chcecie ratować te dzieci nie ma dla mnie sensu, przypomina to trochę tamowanie wody z kranu za pomocą sitka lub nawet otwieranie drzwi od zanurzonej łodzi podwodnej która przecieka by wylać szklankę wody.
    Takie zalecznie zupełnie nie rozwiązuje problemu raka, a stwarza tylko możliwości (marnie) by więcej dzieci mogło zachorować.
    Jeśli miał bym wolę pomagać ludziom z nieuleczalnymi chorobami, skupił bym się finansowaniu badań nad konkretnym schorzeniem lub sam podjął naukę w tym kierunku.

    Druga sprawa to ilość pieniędzy które potrzeba na "uratowanie" jednego człowieka, oczywiście niech każdy robi z swoim dorobkiem co chce, ale gdybym miał wolę pomagania umierającym ludziom to zaczął bym od tych których koszty pomocy są najmniejsze, pozwoliło by mi to ocalić największą liczbę istnień i stopniowo zmierzać do osób które mają najdroższe schorzenia.
    Oczywiście dla mnie ludzkiego życia nie da się wycenić i każde jest tak samo wartościowe ale wybaczcie nie przemawia do mnie sposobność zebrania 360.000 tysięcy złoty by uratować nienarodzone dziecko. Widziałem jak jakaś różowa chciała ocalić taką istotę nie swoimi pieniędzmi, oczywiście żebrząc, na mikroblogu gdy jakaś inna koleżanka odpisała że wolała by uratować za tą kwotę 5 innych dzieci z tej samej strony, które już żyją to usłyszała że jest nie czułą suką.
    Nie rozumiem tego, mi też jest szkoda cierpiących ludzi lecz dla dobra wszytkich, nie możemy w takich sprawach kierować się emocjami.

    Co myślicie o tym co napisałem? macie może inne zdanie na ten temat?
    Zachęcam do dyskusji, będę wdzięczny za krytykę bądź aprobatę, dziele się tym ponieważ chcę się czegoś nauczyć od innych ludzi może zmienię zdanie na ten temat, zauważę swój błąd logiczny lub spotkam ludzi z podobnym zdaniem.
    Daje różne tagi ponieważ chcę by trafiło to do jak największej ilości mądrych ludzi

    pokaż spoiler nie specjalnie się sugerujcie filmikiem, chociaż pokazuje on pewien wzorzec myślenia


    pokaż spoiler #pomagajzwykopem #pytanie #nauka #ekonomia #oswiadczenie #medycyna #przemyslenia #pieniadze #pomocy #siepomaga #charytatywnie #pomagam #antynatalizm #niepopularnaopinia #filozofia #wykopefekt #pytaniedoeksperta
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @HmmCiekawe: niestety śmierć i choroby są z nami od zawsze.
      Od zawsze też są osoby, które chcą na tym skorzystać: szamani, znachorzy, kliniki, ci, którzy zarabiają na klikalności / oglądalności itp.

      Poki dobroczynnosc jest dobrowolna - uważam ja, za ważną zdobycz cywilizacyjną

      Gorzej jak jest obowiązkowa...

    •  

      @HmmCiekawe: Z punktu widzenia społeczeństwa masz oczywiście rację, lepiej tym samym kosztem uratować 10 osób, niż zmniejszyć cierpienie jednej. Tylko, że społeczeństwo składa się z jednostek, nikt nie powie zostawcie mojego synka, najpierw uratujcie tamtych. Tak samo działają ludzie wpłacający, nie kierują się racjonalizmem tylko emocjami. Jedni są z tego samego miasta, drudzy mają córeczkę w podobnym wieku, trzeci uważają, że mają jakiś dług do spłacenia, może nawet sami byli takim beznadziejnym przypadkiem itd.
      Niby dałoby się to tak zorganizować, że pieniądze ze wszystkich zbiórek trafiają do jednego wora i dopiero wtedy są rozdzielane, ale w praktyce oznaczałoby to spadek wpłat o połowę i większą szkodę niż pożytek.
      pokaż całość

      +: 3Jet
    • więcej komentarzy (40)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika HmmCiekawe

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.